Ekstrakt z kwiatków

Kubek dwudziesty szósty


Dwa wolne stoliki na podwórzu gospody. Bohaterowie nie mogą się jednak zdecydować...
SCOBIN: Hi, nie umiemy nawet ustalić, przy którym stoliku usiąść. Gdzie nam do Adragas-Gaud.


MG na privie do Misiołaka.
MG: Nieocenione byłyby plany twierdzy.
MG: Tylko skąd je zdobyć?
MISIOŁAK: To ja mam niby wiedzieć?
MG: Robię za twój wewnętrzny głos.
MISIOŁAK: To mógłbyś być bardziej pomocny, mój głosie.
MG: Jest kilka miejsc, w których mogłyby się znajdować.
MG: Archiwa ratusza.
MG: Magazyny biblioteczne.
MG: Na czas wojny mogły też zostać przeniesione do którejś z baszt.
MISIOŁAK: Już lepiej, mój głosie.


Jak dostać się do twierdzy? I dlaczego Vincentowi i Derrickowi również na tym zależy?
DETHAN: "Dlaczego wy także chcecie się tam dostać? Dlaczego?"
DETHAN: Ale teraz nie ma czasu na to pytanie.
DERRICK: Patrzę na Dethana, jak gdybym chciał odpowiedzieć na niezadane pytanie.
DERRICK: Ale tego nie robię.
SCOBIN: To dopiero był modelowy przykład telepatii.


Sceny tortur Aleca i Anora ilustruje "Lato" Vivaldiego.
MISIOŁAK: Uwielbiam artystów pracujących przy muzyce klasycznej.


Borys drażni Kirtana w związku z brutalnymi torturami, jakich ofiarą padł Alec.
BORYS: Doktor Feyerabend torturuje też wynalazkiem zwanym Prądem.
KIRTAN: ...
KIRTAN: Raczej dużego prądu w tamtym czasie stworzyć nie mogli.
BORYS: Nie, po prostu brali chłopów i kazali im kręcić korbą prądnicy.
BORYS: Co ukręcili chłopi, szło na jeńców.
KIRTAN: Jakiej, człowieku, prądnicy?
BORYS: Prądnica feyerabendowska. Nie słyszałeś nigdy?
KIRTAN: Eee, nie...?
BORYS: Najnowszy wynalazek Inquisition Ltd.


Scobin przedwcześnie opuszcza grę.
LAWDOG: A gdzie jedziesz?
BORYS: Scobin szpieguje dla doktora.
BORYS: Musi mu powiedzieć, co i jak.
SCOBIN: Rekolekcje u dominikanów.
SCOBIN: Wiecie, ja się nazywa przeor klasztoru? Nie? To już wiecie.


Przez ostatnią godzinę gry Dethana poprowadzi Kirtan. Scobin na odchodnym udziela ostatnich instrukcji.
SCOBIN: I pamiętajcie, że Dethan nie wygląda na czarodzieja.
SCOBIN: Niech nie wygląda jak najdłużej.
BORYS: Kirtan nie wytrzyma i zacznie się bawić nowymi skillami.
KIRTAN: Ha ha.
KIRTAN: "Fireball... Ciekawe, jak to działa".
BORYS: "Hm, sorry, Magdar".


Kirtan w roli Dethana nie może się zdecydować się na sforsowanie drzwi zaklęciem.
LORD THOMAS: Dethan dzisiaj coś w kiepskiej formie.
LORD THOMAS: Jakby zapomniał, jak się czaruje.


W podziemiach ratusza coś jest nie tak.
DERRICK: -- Musi być tu też Xandos.
MAGDAR: -- Xandos... -- spluwam na podłogę.
BORYS: Dobrze, że na Vincenta nie splunął.