gru 11 16:34:49 Drzwi sie otwieraja. gru 11 16:34:59 Sami nie wiecie, co spodziewaliscie sie zobaczyc po drugiej stronie... gru 11 16:35:11 ...ale czujecie sie zaskoczeni tym, ze po drugiej stronie jest kolejny, taki sam korytarz... gru 11 16:35:21 ...biegnacy prostopadle do tego, w ktorym znajdujecie sie obecnie. gru 11 16:35:26 Tajemniczy napastnicy napieraja. gru 11 16:35:27 Co robicie? gru 11 16:35:43 Patrze z zazenowaniem na Dethana. gru 11 16:36:14 Dethan lezy nieprzytomny na posadzce obok was. gru 11 16:36:17 [Na kogo/co napieraja? gru 11 16:36:20 Wyczerpalo go chyba rzucenie zaklecia. gru 11 16:36:24 Napieraja na was. gru 11 16:36:34 Magdar z trudem daje im odpor. gru 11 16:36:42 -Ruszac sie! gru 11 16:36:46 Dziewczynka stoi pod sciana, wpatruje sie w was wielkimi oczami. gru 11 16:36:47 Patrze, gdzie jest dziewczynka i Welus. gru 11 16:37:17 [ Co mam przy sobie? gru 11 16:37:27 [ Ubranie gru 11 16:37:31 [ zaraz sprawdze w logu gru 11 16:37:36 [ przy? ;-> gru 11 16:37:46 [ TO cytat z loga, jakbys nie pamietal gru 11 16:38:49 [ macie przy sobie bron, zabraliscie ja kilku poleglym napastnikom gru 11 16:39:22 - Nalegam brac dzieciaka i w nogi gru 11 16:39:32 [ a po co my tu w zasadzie jestesmy? gru 11 16:39:35 [Kto poniesie Dethana? gru 11 16:39:45 - Co stoicie jak kolki? Szybciej gru 11 16:39:48 [ mogles przeczytac streszczenie gru 11 16:39:50 [ Nikt, i tak nie moze zginac, to go zostawmy gru 11 16:39:53 [Zarzir :) gru 11 16:39:59 [ OK gru 11 16:40:24 [przynajmniej raz nikogo nie bede nosil gru 11 16:40:30 Wchodze do tego korytarza. gru 11 16:40:36 [nici z perka Tragarz gru 11 16:40:38 [Welus? gru 11 16:40:48 Ide za Elrikiem. Zabieram ze soba mala gru 11 16:40:58 Wbiegacie do drugiego korytarza. gru 11 16:41:05 Tajemniczy napastnicy wciaz napieraja. gru 11 16:41:10 Zatrzaskujecie za soba drzwi? gru 11 16:41:21 [ Nie, to podniesie element zaskoczenia gru 11 16:41:33 Jestescie w kolejnym, dlugim korytarzu. gru 11 16:41:43 Oswietlonym pochodniami zamocowanymi w scianach. gru 11 16:41:44 [to mnie zaskoczyles gru 11 16:42:07 - Moze je pogasimy? gru 11 16:42:10 Kilkadziesiat metrow przed wami widac jakas boczna odnoge, z ktorej wylewa sie migotliwe swiatlo. gru 11 16:42:19 Korytarz za odnoga ciagnie sie dalej do przodu, nie widac jego konca. gru 11 16:42:21 - I bedziemy szli w ciemnosci? Zarabisty pomysl gru 11 16:42:22 - Ruszac sie gru 11 16:42:32 - Mozemy zaczac od drugiego konac. gru 11 16:42:34 konca* gru 11 16:42:39 - Za duzo myslicie gru 11 16:42:48 - Ktos musi gru 11 16:42:54 - Ano. gru 11 16:43:16 - To myslcie szybciej gru 11 16:43:32 - A najlepiej biegnac gru 11 16:43:41 Podchodze do pierwszej pochodni z brzegu od drzwi z ktorych przyszlismy i gasze ja uderzeniem kija. gru 11 16:43:43 - Mam jednozadaniowy umysl. gru 11 16:43:50 [Przypominam, ze nikt nie zamknal drzwi gru 11 16:43:54 Potem robie tak z kolejnymi. gru 11 16:43:55 Do korytarza wpada dwoch napastnikow. gru 11 16:43:58 Atakuja Magdara. gru 11 16:44:00 !wynik gru 11 16:44:01 Rezultat... Przecietnie gru 11 16:44:02 !wynik gru 11 16:44:03 Rezultat... Kiepsko gru 11 16:44:07 [Elric: Spada na ciebie popiol gru 11 16:44:07 !wynik gru 11 16:44:09 Rezultat... Przecietnie gru 11 16:44:13 Magdar zdolal bez trudu uniknac ich ciosow. gru 11 16:44:13 Rzucam w nich pochodnia. gru 11 16:44:29 [Elric: Przy atakach dowolnego rodzaju robcie !wynik gru 11 16:44:35 !wynik gru 11 16:44:35 Rezultat... Niezle gru 11 16:44:41 - Tyle z waszego myslenia gru 11 16:44:45 Magdar rowniez spudlowal, ale jednego z wojownikow trafila pochodnia Elrica. Zajal sie ogniem. gru 11 16:44:55 Wybiegl z korytarza blokujac tymczasowo pozostalych. gru 11 16:44:57 - Myslenie przyszloscia narodu. gru 11 16:44:59 - Przypomina mi sie Quo Vadis gru 11 16:45:04 Drugi z napastnikow ponownie atakuje Magdara. gru 11 16:45:05 !wynik gru 11 16:45:07 Rezultat... Niezle gru 11 16:45:12 !wynik gru 11 16:45:13 Rezultat... Kiepsko gru 11 16:45:14 Wpil mu sie zebami w ramie! gru 11 16:45:30 - CO?! gru 11 16:45:31 PRzeciwnik ugryzl Magdara, Magdar usiluje sie od niego uwolnic, ale bez skutku. gru 11 16:45:33 [ Sado maso? gru 11 16:45:35 Ucienam mu noge. gru 11 16:45:39 !wynik gru 11 16:45:41 Rezultat... Niezle gru 11 16:45:55 Elric odrabuje obie nogi napastnikowi... gru 11 16:46:01 ...ktory puszcza Magdara i pada na posadzke. gru 11 16:46:03 [ i magdarowi gru 11 16:46:27 [ ktos go dobija? gru 11 16:46:37 Wojownik jeczy nieludzkim glosem. Cos Wam sie nie podoba w tym glosie... gru 11 16:46:44 Oslupialy patrze na Elrica gru 11 16:46:50 Za malo jekow? gru 11 16:46:54 Z rozerwanego ramienia Magdara saczy sie krew. gru 11 16:46:56 Patrze na korpusik. gru 11 16:47:05 Pozostali napastnicy znikneli, byc moze wystraszeni podpaleniem jednego ze swoich. gru 11 16:47:07 Dobijam "korpusik" gru 11 16:47:21 "Korpusik" zamiera. gru 11 16:47:25 Przygladacie mu sie z bliska... gru 11 16:47:29 - Dobra, nie ma co czekac az sie rozmysla gru 11 16:47:37 Ma nadgnila twarz trupa. gru 11 16:47:46 - Magdar... gru 11 16:47:56 - Mysle ze powinienes umyc ramie gru 11 16:48:03 - Mysle, ze to nie wystarczy. gru 11 16:48:07 - Do ciezkiego diabla! gru 11 16:48:19 - Anorze, zajmij sie jego rana. gru 11 16:48:21 - Mysle ze moj przedmowca ma racje gru 11 16:48:24 - Moze pomoze amputacja? gru 11 16:48:29 [Nie ma Anora gru 11 16:48:33 [Przeciez mowilem gru 11 16:48:35 - Taa pzy szyji gru 11 16:48:37 [Tylko Zarzir niesie Dethana gru 11 16:48:37 [ mam schizofrenie gru 11 16:49:00 - Mozemy sprboowac przypalic rane. gru 11 16:49:09 - Magdarze, jak najdzie cie ochota, aby nas zjesc, to nas uprzedz. gru 11 16:49:20 - Mam w tym troche doswiadczenia. gru 11 16:49:23 - Sam sie ugryz gru 11 16:49:36 _Najlepiej w jezyk gru 11 16:49:40 - Ja? gru 11 16:49:53 - Raczej nie ja gru 11 16:50:03 Kopie korpusik. gru 11 16:50:10 Nie rusza sie. gru 11 16:50:10 - Jak smiesz ty... ty... gdybys nie byl dwa razy wiekszy ode mnie... gru 11 16:50:19 Podpalam korpusik. gru 11 16:50:21 * Zarzir chrzaka znaczaco. gru 11 16:50:23 - Dawaj pochodnie gru 11 16:50:35 - Elric, piroman... gru 11 16:50:37 Elric podpalil korpus. gru 11 16:50:47 W korytarzu natychmiast rozniosl sie obrzydliwy smrod palonego miesa. gru 11 16:50:50 - Tak jest duzo lepiej. gru 11 16:50:57 - Jak smierdzi? gru 11 16:51:19 Z trupa strasznie sie kopci, ciezko wam oddychac. gru 11 16:51:22 - Mysle, ze nie jest to zapach goudy. gru 11 16:51:31 - Idziemy gru 11 16:52:05 Biore ze soba jeszcze jedna pochodnie i ide dalej. gru 11 16:52:06 Magdarze, moze chociaz odrobine sobie ta rane przypalisz? gru 11 16:52:10 Ruszacie naprzod. gru 11 16:52:20 [ Tam powinien byc - gru 11 16:52:21 W polowie drogi do bocznej odnogi slyszycie narastajacy zgielk... gru 11 16:52:33 ...jakby ktos biegl tym bocznym korytarzem w wasza strone. gru 11 16:52:38 [*zgielk* *zgielk* gru 11 16:52:48 - Zrobmy barykade! gru 11 16:52:53 - Coraz lepiej gru 11 16:52:56 - To nei rewolucja francuska... gru 11 16:53:05 - Ale mozemy cos podpalic. gru 11 16:53:14 - Co to znaczy francuska? gru 11 16:53:18 - Tak, ciebie gru 11 16:53:32 - Nie wiem, gdzies czytalem gru 11 16:54:05 - Ze ludzie robili barykady z bruku itp. gru 11 16:54:10 Z korytarza wypada na Was horda nieumarlych wojownikow. gru 11 16:54:13 Atakuja. gru 11 16:54:21 - Rzucam w nich pochodnie! gru 11 16:54:23 - Tutaj! -- slyszycie jakis ochryply glos z boku. gru 11 16:54:23 !wynik gru 11 16:54:24 (bez -) gru 11 16:54:26 Rezultat... Krytyczny sukces gru 11 16:54:29 - To czytasz gorzej niz ja maluje gru 11 16:54:41 - A malujesz? gru 11 16:54:42 Pochodnia Elrica podpalila trzech jednoczesnie, ale zostalo jeszcze prawie dziesieciu. gru 11 16:54:46 - Tutaj...! gru 11 16:55:01 Stoje zadziwiony zrecznoscia Elrica O_O gru 11 16:55:03 - Idziemy do tego tutaja? gru 11 16:55:23 - Wcale gru 11 16:55:24 Pozostali atakuja. Odleglosc maluje. gru 11 16:55:27 - Szybko...! gru 11 16:55:28 - Ja sugeruje do tamtaja - wskazuje reka korytarz za soba gru 11 16:55:36 [ chcecie sie wycofac? gru 11 16:55:43 [ Nie, uciec gru 11 16:55:45 Ja sie wycofuje gru 11 16:56:14 Ja rowniez gru 11 16:56:31 Z tamtego korytarza rowniez wypada na was prawie tuzin nieumarlych. gru 11 16:56:33 Patrze z pogarda na Welusa i Magdara, ale wycofuje sie rowniez. gru 11 16:56:35 Zostaliscie wzieci w dwa ognie. gru 11 16:56:43 A Elric niech walczy gru 11 16:56:45 "Ognie?" gru 11 16:56:50 "Wlasnie..." gru 11 16:57:02 - Szybko...! Tutaj...! -- ktos do Was gada z jakiejs skrytki w scianie nieopodal. gru 11 16:57:17 Podchodze do tego tutaja. gru 11 16:57:20 Pukam w sciane. gru 11 16:57:24 Ide szybko i tutaj gru 11 16:57:30 ja tez gru 11 16:57:53 W scianie jest jakies sekretne przejscie. W tej chwili uchylone. gru 11 16:58:00 Plonie w nim para czerwonych oczu. gru 11 16:58:10 - Szybko...! Wchodzcie...! -- skads znacie ten glos. gru 11 16:58:14 - No nie... z deszczu pod rynne. gru 11 16:58:19 "A moze wsadzic by tam pochodnie..." gru 11 16:58:28 "A moze poszli do lasu" gru 11 16:58:29 "Wsadzaj" gru 11 16:58:44 Wsadzam tam pochodnie. gru 11 16:58:58 Nieumarli atakuja Was z tylu. gru 11 16:59:03 [ !wynik gru 11 16:59:08 !wynik gru 11 16:59:09 Rezultat... Przecietnie gru 11 16:59:16 [jacy niehonorowi gru 11 16:59:17 Pochodnia wypadla z rak zaskoczonego Elrica. gru 11 16:59:22 Tymczasem nieumarli... gru 11 16:59:25 !wynik gru 11 16:59:27 Rezultat... Przecietnie gru 11 16:59:38 Ich pazury rozoraly Wasze ubrania na plecach. gru 11 16:59:43 Oddalam sie do sekretnego przejscia gru 11 16:59:46 - Szybko...! Wchodzdzdzcie...! gru 11 16:59:48 !wynik gru 11 16:59:49 Rezultat... Przecietnie gru 11 16:59:52 - Dobra. Wybieram mniejsze zlo. Wchodzimy gru 11 17:00:01 !wynik gru 11 17:00:04 Rezultat... Kiepsko gru 11 17:00:08 [WIEDZIALEM... gru 11 17:00:25 Rzucam nieumarlemu uniwersyteckie pioro do pisania. gru 11 17:00:30 Celuje w oko. gru 11 17:00:32 !wynik gru 11 17:00:33 Rezultat... Fatalnie gru 11 17:00:43 Pioro przepadlo. gru 11 17:00:46 Wpadacie do srodka. gru 11 17:00:49 [ Ten kostek to sinusoida? gru 11 17:00:52 Tajemnicza sylwetka zatrzaskuje drzwi. gru 11 17:01:03 Slyszycie szczek zasuwanej zasuwy. gru 11 17:01:09 Wokol panuja teraz absolutne ciemnosci. gru 11 17:01:17 [ A co z Z. i dziew? gru 11 17:01:21 Sa z wami. gru 11 17:01:29 Tylko ta plonaco na czerwono para oczu. gru 11 17:01:33 [ Nekromanto, to ty? Mhm Ale ci sie kurwiki swieca gru 11 17:01:37 Chrzakam. gru 11 17:01:42 ["- Przyszliscie tu z wlasne nieprzymuszonej woli" :> gru 11 17:01:48 - Panie "tutaju"... gru 11 17:02:03 Czujecie, ze przejscie, w ktorym sie znalezliscie, jest nachylone ostro w dol... Podloga jest nierowna. gru 11 17:02:15 Zgielk za zatrzasnietym przejsciem powoli cichnie. gru 11 17:02:18 - Czy mozemy prosic o swiatlo? gru 11 17:02:32 Proboje zlapac sie czegos na scianie albo suficie. gru 11 17:02:34 - Nie... gru 11 17:02:43 - Trzeci nie chce... Nie chce was przerazic... Swoim wygladem... gru 11 17:02:43 - Ktos ty? gru 11 17:02:51 - Czemu?? gru 11 17:02:52 - A co z pierwszym i drugim? gru 11 17:02:52 - Aha gru 11 17:02:54 - Co tu sie dzieje gru 11 17:02:58 ? gru 11 17:02:59 Tajemniczy stwor przesunal sie kolo was i chyba przykucnal gdzies pod sciana. gru 11 17:03:10 Znacie ten glos. To on uwolnil was z celi i wrzucil do srodka medalion-klucz. gru 11 17:03:34 - Panie Trzeci... gru 11 17:04:28 Magdar wyciagnal zza pazuchy kaganek i krzesiwko, skrzesil iskre. gru 11 17:04:40 W migotliwym swietle widzicie garbata, niska postac skulona pod sciana. gru 11 17:04:52 Ma wyglad czlowieka... ale czlowieka o silnie znieksztalconej twarzy. gru 11 17:05:03 Na glowie rosnie strzepka rzadkich wlosow. gru 11 17:05:07 *strzepek gru 11 17:05:20 -Piekny nie jestes to fakt gru 11 17:05:25 Teczowki sa intensywnie czerwone. gru 11 17:05:28 - Ale mniejsza o to gru 11 17:05:46 - Jak stad wyjsc? gru 11 17:05:53 - Panowie. - chrzakam gru 11 17:06:00 - Wyjscie... tam! - pokazuje w dol tunelu. gru 11 17:06:03 - I Elricu - dodaje gru 11 17:06:10 - Ale wy musicie... tam! - pokazuje tam, skad przysliscie. gru 11 17:06:28 - Khandar... Musicie uzdrowic Ojca Khandara. gru 11 17:06:33 - Aha to wspaniale. To ty jestes naszym "mocodawca" gru 11 17:06:38 - Khandar? gru 11 17:07:28 - Ojciec Khandar... Ojciec Trzeciego... gru 11 17:07:33 - Ow Khandar musi byc nekromanta. gru 11 17:08:01 - Ewentualnie musial miec brzydka zone... gru 11 17:08:16 - Raczej nie mamy szans z tymi truposzami gru 11 17:08:18 Dziewczynka chowa sie za wami. Nic nie mowi. gru 11 17:08:28 Podchodze do dziewczynki. gru 11 17:08:30 - Sa inne... Inne dzieci Trzeciego. gru 11 17:08:35 - Tamci to tylko... zolnierze. gru 11 17:08:36 - Sluchaj, kochaniutka. gru 11 17:08:55 - Znasz ty tego oto stwora nocy i krwi? gru 11 17:08:59 - Dzieci Khandara... krwiozercze. Tylko Trzeci... nie chcial... gru 11 17:09:00 Przesadnie akcentuje koncowe "i". gru 11 17:09:04 - Ojciec Khandar... Szalony./ gru 11 17:09:29 Dziewczynka kiwa glowa. gru 11 17:09:45 Gestem reki zachecam ja, aby rozwinela swoja mysl. gru 11 17:09:49 Milczenie. gru 11 17:09:56 Uwaznie slucham gru 11 17:10:07 Stwor nazywajacy siebie Trzecim kontynuuje swoja urywana opowiesc... gru 11 17:10:16 - Khandar... Cos chcial od was... Cos strasznego. gru 11 17:10:47 - Trzeci byc nieposluszny. Trzeciego spotkac teraz surowa kara! - stwor lka. - Musicie wytlumaczyc Ojcu Khandarowi... gru 11 17:11:14 - Panie Trzeci. gru 11 17:11:40 - Ona tez jest corka Khandara? - pokazuje na dziewcze gru 11 17:11:50 -A duzo zolnierzy ma Khandar? gru 11 17:12:32 - Nie... Ona... To corka Ezmo, Laila. gru 11 17:12:44 - Khandar ja porwal... Wspolpraca Ezmo... Konieczna. gru 11 17:12:55 - Ciagle chodzilo... ciagle chodzilo o was. gru 11 17:13:13 - Khandar potezny. Potezny. A wy mu pomozecie... Bedzie jeszcze potezniejszy. gru 11 17:15:01 - Idzcie dalej... Korytarzem. - Pokazuje w kierunku, z ktorego przyszliscie. gru 11 17:15:11 - Komnata dzieci... Spia... Badzcie cicho, bardzo cicho... gru 11 17:15:28 - A po drugiej stronie... Ojciec Khandar... Wytlumaczcie mu... zeby nie karal... Trzeciego. gru 11 17:15:40 - Dobra. Nabralem ochoty na rozmowe z ojczulkiem gru 11 17:15:55 - A ja nie prawde mowiac gru 11 17:17:19 - A co stalo sie Ojcu? gru 11 17:17:29 Trzeci zrywa sie na rowne nogi. gru 11 17:17:32 - Wole myslec o tym co sie stanie gru 11 17:17:38 - Musze... isc. Porozmawiajcie... z Ojcem Khandarem. gru 11 17:17:59 Trzeci odchodzi szybko w dol korytarza i rychlo znika w mroku. gru 11 17:18:00 - Juz my sobie pogadamy gru 11 17:18:23 - To jak? Idziemy? gru 11 17:18:35 - Idziemy gru 11 17:18:35 Patrze na room. gru 11 17:18:56 Wychodzicie z powrotem ostroznie na "stary" korytarz. gru 11 17:19:00 Jest tu pusto. gru 11 17:19:09 Nieumarli wojownicy sobie poszli. gru 11 17:19:15 [ a 3 zweglone korpusiki i pioro? gru 11 17:19:24 [Nie. Nic nie ma. gru 11 17:19:34 - Dobra nasza gru 11 17:19:36 [Widocznie zabrali swoich zmarlych. gru 11 17:19:44 - Mielismy byc cicho... gru 11 17:20:20 Zwracam sie do naszego towarzysza. gru 11 17:20:23 - Dziewczynko. gru 11 17:20:31 - Wskaz, w ktora strone powinnismy sie kierowac. gru 11 17:21:03 Dziewczynka pokazuje w tonacy w ciemnosci koniec korytarza. gru 11 17:21:36 Mowie do Zarzira. gru 11 17:21:38 - Idz tam na zwiad. gru 11 17:21:39 *na tonacy w ciemnosci koniec korytarza gru 11 17:21:50 [Nie mozecie zwracac sie do Zarzira. gru 11 17:21:59 [ przeciez on jest gru 11 17:21:59 [ Ah ta schizofrenia gru 11 17:22:03 [ :( gru 11 17:22:19 - Ach, jaki ja juz jestem stary... gru 11 17:22:31 - Pewnie umrzesz niedlugo gru 11 17:22:34 - Zdarza mi sie widziec czasem za duzo, no wiecie. - mowie z usmiechem gru 11 17:22:48 Ide sam gru 11 17:22:55 Nie sam gru 11 17:23:09 Ide za nimi. gru 11 17:23:27 Po przejsciu kilkunastu metrow dostrzegacie jakis ksztalt na posadzce. gru 11 17:23:41 Patrze. gru 11 17:23:53 Nadzarty noworodek. gru 11 17:24:12 Podnosze go. gru 11 17:24:17 Jestem wstrzasniety gru 11 17:24:37 Wzdrygam sie gru 11 17:24:38 Nadzarty noworodek. gru 11 17:24:40 Przygladam sie uwaznie. gru 11 17:24:48 Ma nadgryzione konczyny i glowke. gru 11 17:24:52 [ Probuje... gru 11 17:25:21 Welus proboje noworodka? ;-) gru 11 17:24:53 Przyspieszam gru 11 17:25:08 - Los ci nie dopisal... gru 11 17:25:12 Omijam szerokim lukiem gru 11 17:25:45 "Juz ja dorwe tego ojczulka" gru 11 17:25:58 Elric? Zostawiasz noworodka na ziemi? gru 11 17:26:07 Chowam go do torby. gru 11 17:26:17 [ Ooo kur** gru 11 17:26:41 [ Nie potrafie swojej reacji napisac :-) gru 11 17:26:48 [ Doskonale cie rozumiem gru 11 17:26:56 [ co chcecie powiedziec? gru 11 17:27:04 Idziecie dalej korytarzem. Dochodzicie do duzych, podwojnych drzwi. gru 11 17:27:53 Zamkniete? gru 11 17:28:00 Nie wiecie jeszcze. gru 11 17:28:06 Sa zamkniete, ale nie wiecie, czy na klucz. gru 11 17:28:15 Maja klamke? gru 11 17:28:17 Tak. gru 11 17:28:21 Sa drewniane? gru 11 17:29:01 I z jakiego drewna? gru 11 17:29:25 Otwieram gru 11 17:29:37 Metalowe. gru 11 17:29:45 Drzwi otwieraja sie bezszelestnie. Sa chyba doskonale naoliwione. gru 11 17:29:55 Po drugiej stronie znajduje sie przestronna komnata. gru 11 17:30:13 Slyszycie cicho pochrapywanie dochodzace z obu stron... ale nikogo nie widzicie. gru 11 17:30:43 Komnata ma tylko 2 wyjscia? gru 11 17:31:02 Nie widzicie tego drugiego. Jesli jest, to poza zasiegiem kaganka Magdara. gru 11 17:32:23 Powoli przemierzam komnate gru 11 17:32:26 Dziewczynka zaczyna cicho chlipac. Chrapanie ja chyba przestraszylo. gru 11 17:32:48 Daje jej znak aby sie uspokoila gru 11 17:33:22 Magdar powoli przemierza komnate. Mniej wiecej w polowie dostrzega drugie drzwi. gru 11 17:33:24 Pozostali? gru 11 17:33:27 - Magdarze, wykonaj zwiad. gru 11 17:33:43 Chrapanie umilklko. gru 11 17:33:47 Ktos albo cos sie budzi. gru 11 17:34:04 [ Elric..... gru 11 17:34:35 Gasze swiatlo gru 11 17:34:41 Sytuacja: Magdar jest dokladnie posrodku komnaty. Wlasnie zgasil kaganek. gru 11 17:34:53 Elric, Welus i dziewczynka sa nadal przy "pierwszych" drzwiach. gru 11 17:34:57 Stoje i nasluchuje gru 11 17:35:05 - Kto tu...? gru 11 17:35:21 - To my, Ojcze. gru 11 17:35:21 Zakrywam elricowi usta reka gru 11 17:35:23 Pod obiema scianami budza sie chyba i wstaja jakies istoty. gru 11 17:35:31 - Coooo? gru 11 17:35:38 [too late... gru 11 17:35:50 Nadal stoicie jak slupy soli? gru 11 17:36:00 Biegne do drugich drzwi gru 11 17:36:01 Ja wychodze po cichu. gru 11 17:36:09 Wychodze cicho gru 11 17:36:17 I przygotowuje sie do wypatroszenia Elrica gru 11 17:36:24 Magdar dopadl drugich drzwi. Otwiera je i po chwili jest juz po drugiej stronie. gru 11 17:36:31 Istoty ruszaja w strone Elrica i Welusa. gru 11 17:36:35 Jest ich szesc. gru 11 17:36:45 - Mamy jakas bron? - pytam Welusa gru 11 17:37:05 - Mam dwa miecze. - odpowiadam pochmornie gru 11 17:37:08 - Cholera gru 11 17:37:12 pochmurnie* gru 11 17:37:33 Stoicie? Walczycie? Uciekacie? Chowacie sie? gru 11 17:37:42 Chowacie gru 11 17:37:45 Dokad? gru 11 17:37:47 - Mozemy sprobowac porozmawiac. gru 11 17:38:50 - Krwiii... gru 11 17:39:10 - Chyba nie mozemy gru 11 17:39:14 - Mam plan! gru 11 17:39:15 [rozumiem, ze tam gdzie jestem tez jest ciemno? gru 11 17:39:32 - O boze.. gru 11 17:39:46 [Magdar: Tak? gru 11 17:39:50 [bez pytajnika gru 11 17:40:11 Patrze na truposzcze. gru 11 17:40:36 Na jakie truposzcze? gru 11 17:40:42 Skrzesam ogien i rozgladam sie gru 11 17:40:51 Na te istoty. gru 11 17:41:00 Truposze? gru 11 17:41:46 Nie wiesz, czy to sa truposze. gru 11 17:41:47 [ Ty, a moze o nas juz zapomnialy? gru 11 17:41:56 Ida w Wasza strone. gru 11 17:42:00 Zdecydujcie sie, co robicie. gru 11 17:42:18 Rzucam w nie zawartoscia torby i proboje przedrzec sie do Magdara. gru 11 17:42:19 !wynik gru 11 17:42:22 Rezultat... Niezle gru 11 17:42:34 Elric przepycha sie obok zaskoczonych stworow. gru 11 17:42:45 Welus i dziewczynka zostali sami. gru 11 17:42:57 Lapie dziewczynke i probuje wykorzystac ich zaskoczenie gru 11 17:43:07 !wynik (juzwiem jaki bedzie) gru 11 17:43:07 Rezultat... Kiepsko gru 11 17:43:17 Kostek mnie nie lubi;-) gru 11 17:43:29 Dziewczynka biegnie dalej, ale Welus potyka sie i wyklada jak dlugi na posadzce. gru 11 17:43:40 Cos upada obok niego z mokrym plasnieciem. gru 11 17:43:44 To ten nadzarty noworodek. gru 11 17:43:55 [Sugerujesz cos? gru 11 17:44:06 Zrywam sie z obrzydzeniem gru 11 17:44:13 Elric otwiera drzwi po drugiej stronie komnaty. gru 11 17:44:20 Widzi Magdara, jak z kagankiem oglada korytarz po drugiej stronie. gru 11 17:44:35 Welus zerwal sie na rowne nogi. gru 11 17:44:41 Jak biegniesz do pozostalych, daj !wynik gru 11 17:44:54 Wyciagam miecz i staram sie przedrzec gru 11 17:44:56 !wynik gru 11 17:44:57 Rezultat... Niezle gru 11 17:45:22 Welus ciacha na lewo i prawo, ale gdy biegnie do wyjscia potwory rzucaja sie na niego. gru 11 17:45:25 !wynik gru 11 17:45:25 Rezultat... Niezle gru 11 17:45:36 JEden z nich zdolal sciagnac z niego spodnie. gru 11 17:45:44 Welus biegnie dalej i po chwili jest juz obok towarzyszy. gru 11 17:45:49 [Doprawdy borysie... gru 11 17:45:50 Zamykacie drzwi? gru 11 17:46:08 - Nie nudzilo ci sie z ta dziewczynka, jak zostaliscie... gru 11 17:46:15 Zamykam drzwi. gru 11 17:46:23 - Odwal sie profesorku gru 11 17:46:29 Widzicie zasuwe. Obok niej jest zamek... w ksztalcie medalionu. gru 11 17:46:34 Ale Magdar ma medalion! gru 11 17:46:40 - Magdarze. gru 11 17:46:41 Stwory napieraja na drzwi od drugiej strony. gru 11 17:46:44 - Musisz go tam wlozyc. gru 11 17:46:51 blokuje drzwi cialem gru 11 17:47:01 [ Ale kogo?:-) gru 11 17:47:27 Lup! Lup! gru 11 17:47:56 -Prosze bardzo gru 11 17:48:05 - Dziewczynka cie poinstruuje. gru 11 17:48:10 [wiem, ze niecnie to wykorzystacie gru 11 17:48:38 - Sam wloz gru 11 17:49:05 - Elric pomoz Magdarowi wlorzyc to we wlasciwa dziure gru 11 17:49:08 - Ale to ty go trzymasz. gru 11 17:49:39 - Ty sie lepiej swoimi spodniami zainsteresuj, chlystku. gru 11 17:50:00 - Bardzo chetnie bo zimno mi w pewne miejsce, ale inaczej oni tu wejda... gru 11 17:50:03 Welus i Elric nie dadza rady dluzej powstrzymywac naporu wrogow. gru 11 17:50:25 - Wkladaj! gru 11 17:50:33 Zakluczam drzwi gru 11 17:50:56 Magdar wklada medalion w zamek, jakas tajemnicza sila osadza mocniej drzwi we framudze. gru 11 17:50:57 [ Z tymi spodniami: ja je mam na sobie tylko sciagniete czy jak? gru 11 17:51:05 [ Nie, zerwali z ciebie gru 11 17:51:23 [ MG mial ciezkie dziecinstwo widze:> gru 11 17:51:28 Stwory przez chwile bebnia w nie jeszcze po drugiej stronie, po chwili wszystko milknie. gru 11 17:51:55 - Idziemy gru 11 17:52:02 - Wiem, ze to ciekawie zabrzmi, ale ma ktos spodnie pozyczyc? gru 11 17:52:52 - Mozesz wziac pieluche tego nadgryzionego noworodka. gru 11 17:52:59 Ignoruje pytanie i podazam w glab korytarza gru 11 17:53:42 Korytarz skreca lekko w prawo. gru 11 17:53:48 Po chwili stajecie przed kolejnymi drzwiami. gru 11 17:53:57 Drewniane? gru 11 17:54:08 Nie. Znow metalowe. gru 11 17:54:16 Ciezkie? gru 11 17:54:21 Otwieram gru 11 17:55:02 Wchodzicie do wielkiej, okraglej sali. Sufit jest gdzies wysoko i sala przypomina wygladem dno olbrzymiej studni. gru 11 17:55:22 Jest oswietlana swiatlem naturalnym -- w suficie znajduja sie liczne otwory, ktore wpuszczaja do srodka promienie slonca. gru 11 17:55:27 Ale i tak panuje tutaj mrok. gru 11 17:55:36 Rozgladam sie uwaznie gru 11 17:55:44 Sa jakies drzwi? gru 11 17:55:51 Wzdluz jednego polkola sciany biegnie galeria, na ktora prowadza dwie drabinki. gru 11 17:55:57 Wzdluz drugiego polkola znajduja sie drzwi. gru 11 17:56:03 Posrodku pomieszczenia stoi mezczyzna. gru 11 17:56:12 Wyglada na starego... i dosc antypatycznego. gru 11 17:56:22 Rozklada szeroko rece. gru 11 17:56:36 - Moje dzieci... Nareszcie... Same znalazlyscie droge do Ojca Khandara? gru 11 18:26:27 - Ojcze! Czemu to musialo sie wydarzyc? gru 11 18:26:41 - Nie znacie potegi magii nekromantycznej. Jeszcze... gru 11 18:27:01 - Pierdol sie gru 11 18:27:07 - Swiat umarlych powiedzial mi, ze musze was zgromadzic. gru 11 18:27:08 Ruszam na ojczulka gru 11 18:27:13 Poruszam glowa i kilka razy mrugam. gru 11 18:27:18 Ojciec Khandar unosi reke i Magdar zamiera w bezruchu. gru 11 18:27:23 Swiat wiruje mi przed oczami. gru 11 18:28:00 - Dlaczego wiec naslales na nas swoje dzieci? gru 11 18:28:13 - Moje dzieci... sa czasem nieposluszne. To byl wypadek. gru 11 18:28:38 - Ja sam mialem przyjsc do waszej celi. Ale Trzeci... Trzeci zawsze sprawial klopoty swoim nieposluszenstwem. Bede musial go surowo ukarac. gru 11 18:29:04 - Kim byli ci przed nim? gru 11 18:29:10 - Ale skoro przyszliscie do mnie, nie pozwole wam dluzej czekac. gru 11 18:29:32 Ojciec Khandar przechodzi kilka krokow w bok. Waszym oczom ukazuje sie duza, stalowa klatka. gru 11 18:29:48 - Wezcie Magdara i wejdzcie do srodka. gru 11 18:29:51 - Co sie stalo...? -- pytam cicho najblizszego towarzysza. gru 11 18:29:58 - To nie bedzie bolalo. gru 11 18:30:11 - Mozesz uzywac magii? - pytam Dethana szeptem gru 11 18:30:12 - Osmy... Dziewiaty... Dziesiaty... I Jedenasty... gru 11 18:30:32 - Razem zdobedziemy moc, o jakiej zadnemu nekromancie nigdy sie nie snilo. gru 11 18:30:57 - Wy mi w tym dopomozecie... Ale nie jako umeczeni ludzie, lecz jako posluszne homunkulusy. gru 11 18:31:01 - Nie macie wyjscia. gru 11 18:31:06 - To ja kontroluje epidemie w miescie. gru 11 18:31:15 - Moge... gru 11 18:31:21 - Jesli chcecie uratowac tych ludzi, musicie mnie posluchac. gru 11 18:31:28 - To nie bedzie bolalo -- powtarza. gru 11 18:31:35 - Kim on jest? gru 11 18:31:50 - Ojciec Khandar, nekromanta. gru 11 18:31:53 - Ksiega Piatego Zywiolu... gru 11 18:32:03 - Umarli powiedzieli mi, ze to wlasnie wy sie po nia wyprawicie... gru 11 18:32:11 - I chce, by ta wyprawa nastapila pod MOIM przewodnictwem. gru 11 18:32:13 - Khandarze! gru 11 18:32:25 - My sie po nic nie wybieramy gru 11 18:32:36 - Na razie nie... Ale umarli znaja przyszlosc... gru 11 18:32:54 - Przyszlosc jest w ruchu gru 11 18:33:04 Usiluje przemknac sie drabinka do galerii. gru 11 18:33:09 Do pomieszczenia wpada Anor. gru 11 18:33:10 Tak, aby Ojciec tego nie widzial. gru 11 18:33:15 - O! Witam... Dwunasty... gru 11 18:33:41 - Stoj! - Ojciec Khandar unosi dlon i Elric rowniez zamiera w bezruchu. gru 11 18:33:47 Przez chwile ogarniam wzrokiem komnate. gru 11 18:33:56 Co czuje? gru 11 18:34:02 Staram sie nie poruszac. Zreszta glowa boli przy kazdym ruchu. gru 11 18:34:03 Nic nie czujesz. W tym problem. gru 11 18:34:23 - Wejdzcie do klatki! - mowi z naciskiem Khandar. - Transformacja nie bedzie bolala, obiecuje. gru 11 18:34:34 - Czemu ci nie wierzymy? gru 11 18:34:38 - Moglbym was do tego zmusic, ale chce, zebyscie zrozumieli, ze nie macie wyjscia i zrobili to dobrowolnie. gru 11 18:34:58 - Alez mamy wyjscie gru 11 18:35:12 - Nie bedzie wam u mnie niczego brakowac... Ani zywnosci. gru 11 18:35:18 - Ani ubran - mowi, spogladajac sceptycznie na Welusa. gru 11 18:35:39 - Bardzo smieszne. gru 11 18:35:50 - Licze do 10. gru 11 18:35:54 - Mimo to, mnie jakos nie przekonales gru 11 18:35:58 - A potem... wejdziecie do klatki, czy tego chcecie, czy nie. gru 11 18:36:01 - Jeden. gru 11 18:36:07 [ Kto jest najblizej mnie? gru 11 18:36:09 Proboje sie wyrwac. gru 11 18:36:14 [ Dethan: Welus. gru 11 18:36:23 [ Elric i Magdar: Jestescie calkowicie obezwladnieni. gru 11 18:36:24 - Dwa. gru 11 18:36:34 Mnie chyba nikt nie trzyma? gru 11 18:36:34 [ Czy ten nekromanta stoi w poblizu czegos ostrego lub glebokiego? gru 11 18:36:56 [ Moge sprobowac czyms w niego rzucic, jak on mnie bedzie chcial unieruchomic dethan bedzie mogl rzucic czar;-) gru 11 18:45:05 [ Dethan: Nie stoi. gru 11 18:45:10 [ Welus: Mozesz rzucic koszula. gru 11 18:45:14 - Trzy. gru 11 18:45:27 - Cztery. gru 11 18:45:31 [Czy mnie ktos trzyma? gru 11 18:45:36 [ Nie. gru 11 18:45:38 - Piec. gru 11 18:45:43 - Nie chce sie wami rozczarowac. gru 11 18:45:46 - Szesc. gru 11 18:45:48 [ mam bron? gru 11 18:45:51 [ tak gru 11 18:45:57 [Jaka? gru 11 18:46:00 - Siedem. gru 11 18:46:05 [sztylet gru 11 18:46:09 Spogladam na Anora. gru 11 18:46:16 I na Welusa. gru 11 18:46:16 Rzucam sie na nekromante ze sztyletem. gru 11 18:46:18 - Nie zawiedzcie mnie! - mowi ze zloscia Ojciec Khandar. gru 11 18:46:26 Rzucam zaklecie: uderzenie powietrza. gru 11 18:46:32 Ojciec Khandar unosi reke i rowniez Anor zamiera w bezruchu. gru 11 18:46:36 Probojue sie skupic na tyle, na ile moge. gru 11 18:46:37 Rzucam sie na ziemie gru 11 18:46:41 Ale w tym momencie zaklecie Dethana wpycha Khandara do klatki. gru 11 18:46:42 *Probuje. gru 11 18:46:50 Elric, Anor i Magdar sie wyzwolili. gru 11 18:46:55 Khandar krzyczy glosno: gru 11 18:46:57 - Do mnie!!!!!! gru 11 18:46:59 Kontynuuje. gru 11 18:47:07 Ide na galerie. gru 11 18:47:08 Biegne do niego gru 11 18:47:14 Do sali wpadaja nieumarli. gru 11 18:47:18 - Zamknijcie klatke! gru 11 18:47:24 Rzucaja sie z wrzaskiem na Welusa. gru 11 18:47:28 Stojacego najblizej. gru 11 18:47:36 [Ciesze sie ze t nie moja postac gru 11 18:47:38 Nastepna grupa nieumarlych rozprasza sie po pomieszczeniu. gru 11 18:47:39 Probuje sie podniesc z ziemi. gru 11 18:47:43 Dethan wstaje. gru 11 18:47:59 Bol rozsadza mi czaszke. gru 11 18:48:10 Czy na gorze jest cos, czym mozna rzucac? gru 11 18:48:14 Cofam sie przed umarlymi gru 11 18:48:15 Nie. Nic tam nie ma. gru 11 18:48:19 [Co robi Magdar? gru 11 18:48:21 Nieumarli nacieraja na Welusa gru 11 18:48:23 !wynik gru 11 18:48:24 [Biegnie do KOGO? gru 11 18:48:24 Rezultat... Krytyczny sukces gru 11 18:48:28 Biegnie do ojczulka gru 11 18:48:45 Czy ja juz dobieglem z tym sztyletem? gru 11 18:48:46 [ale mam farta gru 11 18:48:46 [skoro wolal gru 11 18:48:47 Welus wyslizguje im sie w ostatniej chwili... ale w rekach nieumarlych zostaje jego rozdarta koszula. gru 11 18:48:57 Magdar i Anor zmierzaja w strone klatki. gru 11 18:49:00 [ MG zboczencu!! gru 11 18:49:01 Ale droge zabiegaja im dzieci Khandara. gru 11 18:49:05 Homunkulusy. gru 11 18:49:15 !wynik gru 11 18:49:16 Rezultat... Przecietnie gru 11 18:49:21 Wywiazuje sie walka. gru 11 18:49:22 Depcze rabie siekam gru 11 18:49:25 !wynik gru 11 18:49:26 Rezultat... Przecietnie gru 11 18:49:29 Probuje sie wysliznac nieumarlym, jesli jacys sa w poblizu. gru 11 18:49:31 Anor i Magdar walcza z homunkulusami przy klatce Khandara. gru 11 18:49:32 !wynik gru 11 18:49:32 Rezultat... Fatalnie gru 11 18:49:36 Dethan jest pod sciana. gru 11 18:49:49 Nieumarli szturmuja galerie, na ktorej schronil sie nagi Welus i Elric. gru 11 18:49:51 - Chodzcie na gore! gru 11 18:49:55 Wlaza po drabinkach, z obu stron. gru 11 18:50:02 Atakuje nieumarlych z lewej strony sztyletem. gru 11 18:50:03 !wynik gru 11 18:50:04 Rezultat... Niezle gru 11 18:50:10 Nieumarli spadaja z drabinki. gru 11 18:50:11 "Czy nieumarli boja sie ognia?". gru 11 18:50:19 Atakuje z prawej gru 11 18:50:22 !wynik gru 11 18:50:22 "TAK!" gru 11 18:50:23 Z klatki wytryskuja promienie. gru 11 18:50:24 Rezultat... Przecietnie gru 11 18:50:36 Zostaje w nie pochwycony Dethan i podrzucony wysoko do gory. gru 11 18:50:50 Homunkulusy napieraja na Anora i Magdara. Szesciu przeciwko dwom. gru 11 18:50:54 - Aaaaa...! gru 11 18:50:55 !wynik gru 11 18:50:57 Rezultat... Krytyczna porazka gru 11 18:51:05 Spadl na nie podrzucony Dethan. gru 11 18:51:10 !wynik gru 11 18:51:10 Wszyscy sie poprzewracali. gru 11 18:51:13 Rezultat... Przecietnie gru 11 18:51:21 Nieumarli tymczasem sa juz na drabince. gru 11 18:51:23 !wynik gru 11 18:51:24 Rezultat... Niezle gru 11 18:51:27 Elric i Welus sa osaczeni, z obu stron. gru 11 18:51:30 Przetaczam sie gdzies na bok. gru 11 18:51:32 Anor podnosi sie jako pierwszy. gru 11 18:51:38 Odpycham drabinke z jednej strony. gru 11 18:51:46 Elric: Nie masz juz do niej dostepu. gru 11 18:51:49 Mozecie co najwyzej skakac. gru 11 18:51:53 Nieumarli atakuja. gru 11 18:51:54 Skacze! gru 11 18:51:55 !wynik gru 11 18:51:55 !wynik gru 11 18:51:56 Rezultat... Niezle gru 11 18:51:57 Staram sie uciec. gru 11 18:51:58 Rezultat... Kiepsko gru 11 18:52:05 Welus? Skaczesz. gru 11 18:52:07 ? gru 11 18:52:12 Elric zeskoczyl na dol. gru 11 18:52:16 Z moim szczesciem? Ale to nie moja postac gru 11 18:52:18 Skacze gru 11 18:52:20 !wynik gru 11 18:52:22 Rezultat... Niezle gru 11 18:52:31 Nieumarli usiluja pochwycic Welusa. gru 11 18:52:32 !wynik gru 11 18:52:33 [Co z Khandarem? gru 11 18:52:34 Przedzieram sie do ojczulka gru 11 18:52:34 Rezultat... Kiepsko gru 11 18:52:46 !wynik gru 11 18:52:46 Rezultat... Fatalnie gru 11 18:52:49 Zlapali go tylko za buty, sciagneli mu je ze stop, Welus polecial na posadzke. gru 11 18:52:54 Ojciec Khandar wydostal sie z klatki. gru 11 18:52:58 Macha jakas butelka. gru 11 18:53:13 Jesli jakis nieumarly probuje powstrzymac Magdara, staram sie rzucic iluzje ognia. gru 11 18:53:14 Proboje podejsc do niego z tylu i atakuje sztyletem. gru 11 18:53:19 - Glupcy! Wystarczy, ze wleje to do kanalizacji! Wszyscy zgina jak szczury. gru 11 18:53:29 !wynik gru 11 18:53:30 Rezultat... Niezle gru 11 18:53:32 Tak zeby ich do niego nie dopuscic. gru 11 18:53:32 Khandar wybiega z sali z oblakanczym smiechem. gru 11 18:53:34 !wynik gru 11 18:53:36 Mam jeszcze ten sztylet? gru 11 18:53:36 Rezultat... Przecietnie gru 11 18:53:39 Biegne za nim gru 11 18:53:41 Elric nie zdazyl go powstrzymac. Dethan rowniez nie. gru 11 18:53:43 Anor: Tak, masz. gru 11 18:53:53 Biegne za nim gru 11 18:53:57 !wynik gru 11 18:53:58 Staram sie gonic Khandara. gru 11 18:53:58 Rezultat... Krytyczna porazka gru 11 18:54:01 Dethan rozgania nieumarlych iluzja ognia. gru 11 18:54:10 !wynik gru 11 18:54:10 Rezultat... Przecietnie gru 11 18:54:11 Magdar wywraca sie. gru 11 18:54:21 Homunkulusy rzucaja sie za wami. gru 11 18:54:30 - Gowno gru 11 18:54:35 !wynik gru 11 18:54:36 Rezultat... Znakomicie gru 11 18:54:38 Wstaje gru 11 18:54:52 - BIegne za Ojczulkiem. gru 11 18:54:55 !wynik gru 11 18:54:56 Rezultat... Kiepsko gru 11 18:54:59 Elric rowniez wybiega z sali. gru 11 18:55:10 Ale Magdar, Anor i Dethan sa otoczeni przez homunkulusy i nieumarlych. gru 11 18:55:30 Nadal probuje sie przedrzec gru 11 18:55:31 - Jakis pomysl? -- cofam sie jak najdalej. gru 11 18:55:34 Walcze. gru 11 18:55:36 !wynik gru 11 18:55:36 Rezultat... Znakomicie gru 11 18:55:41 Magdar wydarl sie z kregu. gru 11 18:55:46 [Ach, jesli walcza, to raczej nie pytam... gru 11 18:55:50 - Moze udac umarlych? gru 11 18:56:02 Dethan? Jakis czar? gru 11 18:56:05 !wynik gru 11 18:56:05 - To za chwile nie bedzie trudne! gru 11 18:56:06 Rezultat... Przecietnie gru 11 18:56:12 [Kuli ognia jeszcze nie znam. gru 11 18:56:18 Stwory pochwycily Anora. gru 11 18:56:26 Dethan: Moze jakis inny. gru 11 18:56:27 Probuje dogonic ojczulka gru 11 18:56:28 Sprobuje uderzenia powietrza na ozywiencow, ktorzy go trzymaja. gru 11 18:56:32 !wynik gru 11 18:56:32 Rezultat... Kiepsko gru 11 18:56:37 [Grr... gru 11 18:56:49 [ Te MG, a jak z moim i Elrica poscigiem gru 11 18:56:50 Homunkulusy poprzewracaly sie jak kostki domina, ktorego jeszcze wtedy nie wynaleziono. gru 11 18:56:55 Dethan i Anor wyrwali sie z kregu. gru 11 18:57:02 Co robicie? Uciekacie? gru 11 18:57:07 Pewnie tak. gru 11 18:57:08 I uciekaja jak wariaci. gru 11 18:57:14 * * * gru 11 18:57:19 [Mam muzyke z Conana, pasuje./ gru 11 18:57:26 Cala Wasza grupa goni ojca Khandara. gru 11 18:57:39 [ktora sciezka? gru 11 18:57:40 Na przedzie poscigu dlugimi krokami draluje Welus w samych kalesonach. gru 11 18:57:49 Zaraz za nim biegnie Elric, troche z tylu -- Magdar. gru 11 18:57:54 [ Ciekawe, czy je tez strace... gru 11 18:58:01 Na koncu umazani krwia Anor i Dethan. gru 11 18:58:12 Biegniecie przez komnate homunkulusow. gru 11 18:58:29 Ojciec Khandar wbiega do sekretnego przejscia i podaza w dol korytarzem, caly czas sie oblakanczo smiejac. gru 11 18:58:39 Biegniecie za nim? gru 11 18:58:39 Przed oczyma migaja mi obrazy mijanych pomieszczen. gru 11 18:58:48 Ja tak gru 11 18:58:48 Wskakuje za nim ze sztyletem do przodu. gru 11 18:58:51 Tak gru 11 18:58:51 !wynik gru 11 18:58:52 Rezultat... Przecietnie gru 11 18:58:54 Bosy Welus nadepnal na cos ostrego... i z jekiem osunal sie na ziemie. gru 11 18:59:08 Te mg, mogles chociaz kostka uzyc gru 11 18:59:14 !wynik gru 11 18:59:14 Rezultat... Niezle gru 11 18:59:15 Klne cicho pod nosem gru 11 18:59:21 Bosy Welus rozcial sobie stope. gru 11 18:59:31 Elric upadl na ziemie, zle wyliczyl skok. gru 11 18:59:43 Podnosze sie. gru 11 18:59:45 Czy Magdar, Anor i Dethan kontynuuja poscig? gru 11 18:59:49 Tak. gru 11 18:59:50 Tak. gru 11 18:59:51 Rzucam jednym mieczem w Ojczulka gru 11 18:59:52 !wynik gru 11 18:59:54 Rezultat... Przecietnie gru 11 18:59:55 Mijam Elrica ibiegne dalej gru 11 18:59:56 Chociaz zupelnie nie wiem, co sie dzieje. gru 11 19:00:03 Albo nie: gru 11 19:00:14 zatrzymuje sie przy Welusie i pomagam mu wstac. gru 11 19:00:18 O ile w ogole jest w stanie chodzic. gru 11 19:00:19 Anor? gru 11 19:00:27 Ten poscig to juz rzecz wojownikow. gru 11 19:00:38 Biegne za nim. gru 11 19:00:42 Podnosze sie nadal klnac gru 11 19:00:53 Magdar i Anor biegna dlugim, kretym korytarzem gdzies w dol. gru 11 19:01:08 Po chwili wybiegaja na kolejny, zwyczajny korytarz. gru 11 19:01:18 Ojciec Khandar znika za jakimis drzwiami... Jest juz blisko Was. gru 11 19:01:31 Biegne dalej. gru 11 19:01:33 -Za nim gru 11 19:01:53 Magdar i Anor wpadaja do tunelu kanalizacyjnego. Ojciec Khandar jest tuz, tuz. gru 11 19:01:54 -Nie uciekniesz! gru 11 19:01:55 Staram sie isc. gru 11 19:01:56 Ktos sie na niego rzuca? gru 11 19:01:58 Mnie i Welusa doganiaja juz homunkulusy i martwiaki? gru 11 19:02:02 - Zniszcze miasto! gru 11 19:02:13 [ MUSIALES PRZYPOMINAC DETH? gru 11 19:02:23 - Zginiesz! gru 11 19:02:35 [ Uczciwosc gracza tego wymaga. gru 11 19:02:35 Tymczasem Dethana i Welusa otoczyly homunkulusy. gru 11 19:02:41 Rzucam sie na Khandara. gru 11 19:02:42 [ Dzieki za przypomnienie! gru 11 19:02:47 Anor: !wynik gru 11 19:02:48 Jesli tak, to probuje razem z nim uciekac przez tunel. gru 11 19:02:51 Rzucam sie na butelke gru 11 19:02:57 !wynik gru 11 19:02:58 Rezultat... Przecietnie gru 11 19:03:00 !wynik gru 11 19:03:02 Nie wiem, czy starczy mi sily na ostatnie zaklecie. gru 11 19:03:02 Rezultat... Krytyczna porazka gru 11 19:03:06 Ale sprobuje. gru 11 19:03:19 Anor potknal sie i jak dlugi wywalil na posadzke. gru 11 19:03:29 Magdar natomiast rzucil sie szczupakiem na Khandara i przewrocil go na ziemie. gru 11 19:03:35 Wstaje i biegne dalej. gru 11 19:03:43 Staram sie wytworzyc cos w rodzaju plomienia, ktory dzielilby nas dwoch i scigajacych. Lub jego zludzenia. gru 11 19:03:44 Butelka wypadla mu z rak i turla sie po ziemi w strone kratki kanalizacyjnej. gru 11 19:03:47 Jak najbardziej realnego. gru 11 19:03:50 !wynik gru 11 19:03:50 Rezultat... Niezle gru 11 19:03:53 Trzy metry. gru 11 19:04:10 Butelka turla sie w kierunku kratki. Zaglada miasta wydaje sie nieunikniona. gru 11 19:04:11 Dwa metry. gru 11 19:04:29 Jeden metr. gru 11 19:04:36 Patrze ze zgroza gru 11 19:04:42 Cala nadzieja w Anorze... gru 11 19:04:43 [ 90 cm gru 11 19:04:44 Nagle zatrzymuje sie pod wplywem sily tarcia. gru 11 19:04:49 Pol metra... gru 11 19:04:52 Chwytam sie z bolem za przegub dloni. Z jednego z palcow dobywa sie smuzka dymu. gru 11 19:05:02 * * * gru 11 19:05:31 Tymczasem homunkulusy i nieumarli zapedzili Dethana i Welusa w przyslowiowy kozi rog. gru 11 19:05:41 Sycza. gru 11 19:05:43 - Krwiii... gru 11 19:05:55 !wynik gru 11 19:05:56 Rezultat... Niezle gru 11 19:05:59 Rzucaja sie na nich. gru 11 19:06:04 - Tosmy wdepneli panie magu gru 11 19:06:07 Dethan i Welus przewracaja sie pod ich naporem. gru 11 19:06:08 bronie sie gru 11 19:06:09 !wynik gru 11 19:06:10 Rezultat... Kiepsko gru 11 19:06:16 Slychac jeszcze dzwiek dartego materialu i... gru 11 19:06:17 * * * gru 11 19:06:17 Szarpie sie. gru 11 19:06:45 Butelka dalej sie turla. gru 11 19:06:53 Czterdziesci centymetrow. gru 11 19:07:02 Rzucam sie na butelke. gru 11 19:07:05 Daj !wynik gru 11 19:07:16 Nie... na kratke, zeby ja zaslonic... gru 11 19:07:22 Jestes za daleko. gru 11 19:07:24 Tylko na butelke mozesz. gru 11 19:07:26 I potem zlapac butelne gru 11 19:07:30 Sprobuj !wynik gru 11 19:07:30 !wynik gru 11 19:07:32 Rezultat... Fatalnie gru 11 19:07:42 Anor byl za daleko, nie zdazyl... gru 11 19:07:46 Butelka toczy sie dalej. gru 11 19:07:50 20 cm. gru 11 19:07:56 Do tunelu wpada zdyszany Elric. gru 11 19:08:03 Rzucam sie na butelke. gru 11 19:08:03 Natychmiast orientuje sie w sytuacji. gru 11 19:08:16 Daj !wynik gru 11 19:08:18 !wynik gru 11 19:08:18 Rezultat... Znakomicie gru 11 19:08:21 Elric leci lukiem przez tunel... gru 11 19:08:29 Nad Magdarem, ktory obezwladnil Khandara... gru 11 19:08:35 Nad Anorem... gru 11 19:08:37 Nadal leci... gru 11 19:08:46 Ale czy wyladuje tak, by zlapac butelke? gru 11 19:08:51 [Sprobuj jeszcze raz !wynik gru 11 19:09:11 !wynik gru 11 19:09:12 Rezultat... Kiepsko gru 11 19:09:14 Nie! gru 11 19:09:17 Upadl za blisko! gru 11 19:09:20 10 cm gru 11 19:09:21 5 gru 11 19:09:22 3 gru 11 19:09:22 1 gru 11 19:09:29 Butelka mija kratke kanalizacyjna o kilka milimetrow. gru 11 19:09:29 koncem dloni ja zatrzymuje gru 11 19:09:33 I zatrzymuje sie pod sciana. gru 11 19:09:49 Khandar szamocze sie w uscisku Magdara. gru 11 19:09:56 - Pusc mnie! Pusc mnie! gru 11 19:10:10 - Chcialbys gru 11 19:10:16 Przyduszam gnide gru 11 19:10:20 Ktos pojawia sie obok was. gru 11 19:10:23 To Trzeci. gru 11 19:10:25 Podnosi butelke. gru 11 19:10:33 - Obiecales... Obiecales nie krzywdzic Ojca Khandara... gru 11 19:11:03 - Ja? gru 11 19:11:21 - Tak...! gru 11 19:11:27 Wyciaga korek z butelki. gru 11 19:11:36 - Jestes taki sam jak oni... jak inni ludzie. gru 11 19:11:42 - Poki co jest caly i zdrowy gru 11 19:11:46 Rzucam w niego sztyletem.' gru 11 19:11:51 - I chyba juz sie nie gniewa gru 11 19:12:02 Trzeci rzuca w was butelka. gru 11 19:12:07 Butelka mija sie w powietrzu ze sztyletem. gru 11 19:12:10 Elric, daj !wynik. gru 11 19:12:14 !wynik gru 11 19:12:14 Rezultat... Fatalnie gru 11 19:12:14 Zaslaniam sie magiem gru 11 19:12:21 Sztylet nie trafil w Trzeciego. gru 11 19:12:25 Butelka leci prosto na Magdara. gru 11 19:12:28 Magdar zaslania sie magiem. gru 11 19:12:33 !wynik gru 11 19:12:35 Rezultat... Przecietnie gru 11 19:12:44 Butelka trafia maga w twarz, peka i zalewa go (Khandara) jakas substancja. gru 11 19:12:57 - Nieeeeeeeeeeee.....!!!!!!!! - to krzycza jednoczesnie Khandar i Trzeci. gru 11 19:13:05 Trzymam sie od tego z daleka gru 11 19:13:16 Magdar odskakuje na bok, Khandar pada na ziemie, jego glowa wydaje sie topic. gru 11 19:13:25 Trzeci przykleka przy Khandarze. gru 11 19:13:31 - Ojcze...! Ojcze...! Zawiodlem cie! gru 11 19:13:41 Anor i Elric juz sie podniesli, stoja obok Magdara. gru 11 19:14:06 Khandar skonal. gru 11 19:14:18 Biore miecz do reki gru 11 19:14:19 Trzeci podnosi sie powoli. gru 11 19:14:26 - Zabiliscie Ojca Khandara! Potwory! gru 11 19:14:35 Patrze na Trzeciego gru 11 19:14:42 - My zabilismy? gru 11 19:14:48 - To ty go zabiles. gru 11 19:14:48 Trzeci rzuca sie na was lukiem. gru 11 19:14:53 - Nieeeeeee......!!!!!!! gru 11 19:14:58 - O tak. gru 11 19:15:00 - Musisz sie z tym pogodzic. gru 11 19:15:07 !wynik gru 11 19:15:08 Tne gru 11 19:15:08 - To twoja reka zadala smierc Ojczulkowi. gru 11 19:15:08 Rezultat... Kiepsko gru 11 19:15:13 !wynik gru 11 19:15:14 Rezultat... Niezle gru 11 19:15:26 [Co mu zrobiles, Magdar? Akcje deklaruje sie najpierw. gru 11 19:15:47 napisalem: Tne gru 11 19:15:55 [ Faktycznie. gru 11 19:16:00 Miecz Magdara obcial Trzeciemu glowe. gru 11 19:16:47 Magdar. Elric. Anor. Co robicie? gru 11 19:17:08 Chowam glowe do torby/ gru 11 19:17:10 * . gru 11 19:17:36 Wciaz nie ma przy was Dethana i Welusa. gru 11 19:17:56 - Wracamy. gru 11 19:18:04 Odciagam zwloki od kratki. gru 11 19:18:09 Wbiegacie z powrotem tunelem na gore. gru 11 19:18:13 I wracam biegiem do reszty. gru 11 19:18:19 Dethan i Welus wygrzebuja sie spod kupy... gru 11 19:18:24 Zabieram zwloki na gore gru 11 19:18:28 ...homunkulusow i nieumarlych, ktore umarly, gdy umarl ich pan. gru 11 19:18:36 - Trzeba wszystko spalic gru 11 19:19:00 Otrzasam sie z resztek stworow. gru 11 19:19:19 Wyciagam kawalki ciala z wlosow. gru 11 19:19:34 Podnosze sie, opierajac o Dethana gru 11 19:19:48 Welus w zasadzie nic na sobie nie ma. gru 11 19:19:54 Poza kalesonami. gru 11 19:20:03 Stwory stopniowo zdarly z niego cale ubranie. gru 11 19:20:45 Co robicie? Jakies celne komentarze? gru 11 19:21:04 Odsuwam sie od Welusa. gru 11 19:21:05 MG jest nekrofilem? gru 11 19:21:26 - Konczmy to gru 11 19:21:35 [co z dziewczynka? gru 11 19:21:37 Kaszle. gru 11 19:21:38 [Kirtan, na technicznym takie komentarze! Ile razy mam powtarzac... gru 11 19:21:49 [ To byl 3 raz gru 11 19:21:52 Dziewczynki nigdzie nie ma. gru 11 19:22:00 - Welusie, jak mogles. gru 11 19:22:13 - Co znowu ja? - pytam zalosnie gru 11 19:22:47 Patrze na dlon, na ktorej podczas rzucania jednego z czarow wyrosla czarna oparzelina. gru 11 19:22:50 - Przeszukajmy komnaty maga. Moze dowiemy sie o co w tym wszystkim chodzilo gru 11 19:23:12 - A potem spalmy wszystko gru 11 19:23:28 * * * gru 11 19:23:43 Najemnicy przeszukali komnaty maga. gru 11 19:23:55 Nie znalezli zbyt wiele... Wiekszosc dokumentow zapisana byla w nieznanym im jezyku. gru 11 19:24:17 Z tego co znalezli, wywnioskowali, ze to Kandhar odpowiedzialny byl za epidemie trapiaca miasto. gru 11 19:24:51 *Khandar gru 11 19:25:51 Oszalaly nekromanta "ustalil" przy pomocy zaklec, ze BG sa mu potrzebni do zdobycia tajemniczej Ksiegi, po ktora rzekomo mieli sie "wyprawic". gru 11 19:26:12 Postanowil wykorzystac epidemie i Ezmo, by ich zgromadzic, a nastepnie porwal. gru 11 19:26:41 Plany pokrzyzowal mu Trzeci, jeden z siedmiu homunkulusow, ktory z sobie tylko znanych powodow uwolnil najemnikow z celi. gru 11 19:27:07 Dziewczynka byla corka Ezmo. Khandar porwal ja, by byc pewnym, ze Ezmo nie zdradzi go w decydujacej chwili. gru 11 19:27:21 Dziewczynke odnaleziono cala i zdrowo w jednym z pomieszczen. Bezpiecznie wrocila do ojca. gru 11 19:27:56 Dziewczynka miala na imie LAILA, nie LOLITA. gru 11 19:28:10 Najemnikow wynagrodzono. gru 11 19:28:29 Po smierci nekromanty medykom udalo sie szybko zwalczyc epidemie. Najwyrazniej miala ona magiczny charakter. gru 11 19:28:52 Ciala homunkulusow i nieumarlych -- wojownikow Khandara -- spalono, a magowie doprowadzili do zawalenia katakumb, ktore byly jego siedziba. gru 11 19:29:13 Welus nigdy nie odzyskal swojego ubrania. gru 11 19:29:15 Musial kupic nowe. gru 11 19:29:16 KONIEC