Oct 10 16:08:27 Arcadius patrzy na Was wyczekujaco, spodziewajac sie byc moze jakis pytan. Oct 10 16:08:57 - Coz, w takim razie, wszystko jest chyba jasne... Oct 10 16:09:07 - Oto rysopisy... Zycze Wam powodzenia. Oct 10 16:09:11 Nie mam pytan. Oct 10 16:09:13 [dal juz te listy goncze z podobiznami?] Oct 10 16:09:14 Uniesiona dlon wskazuje drzwi gabinetu. Oct 10 16:09:23 * Elric rozglada się po kancelarii Oct 10 16:09:25 No, moze jedno... kim mogl byc zakapturzony.... Oct 10 16:09:36 - Nie wiemy, niestety. Oct 10 16:09:44 - Najwyrazniej ktos, kto dopomogl gladiatorom w ucieczce. Oct 10 16:09:54 - Byc moze przekupiony pracownik Areny, byc moze ktos inny. Oct 10 16:09:58 * Zarzir czeka na reszte, stojac w drzwiach. Oct 10 16:09:59 - W takim razie postaramy sie sami to ustalic. Oct 10 16:10:37 Wychodzicie na zalany majowym sloncem dziedziniec. Oct 10 16:10:40 - Zastanawiam sie czy ten blysk byl magiczny... Portal jakis? Oct 10 16:10:54 Przed Wami rozciaga sie stolica... Milionowe miasto Megalos, serce Imperium. Oct 10 16:11:05 Gdzies tu ukrywaja sie zbiegli gladiatorzy. Ale gdzie? Gdzie zaczac poszukiwania? Oct 10 16:11:07 - Gdzie zaczynamy poszukiwania? Oct 10 16:11:24 - zawsze mnie to miasto zaskakuje zrozmiarem Oct 10 16:11:30 - Szczerze mowiac nie podoba mi sie ta robota. Oct 10 16:11:30 - A moze uciekli za miasto? - pytam z nadzieja w glosie. Oct 10 16:11:40 (Wlasne przemyslenia umieszczajcie w "", wtedy unikniemy wstepow vide "zastanawiam sie".) Oct 10 16:12:12 - jak uciekli za miasto to gorzej dla nas Oct 10 16:12:16 - Hm... Oct 10 16:12:18 - nie ma zadania nie ma kasy Oct 10 16:12:19 Na wiezy ratuszowej zegar wybija piata godzine od wschodu slonca. Oct 10 16:12:21 [Mi tam takie zastanawiam sie nie zajmuje duzo czasu ;-)] Oct 10 16:12:29 [ :-D ] Oct 10 16:12:31 - Idziemy od razu na Doly? Oct 10 16:12:40 - Jestem za. Oct 10 16:12:58 - Prowadzcie. Oct 10 16:13:13 - A ja proponowalbym najpierw przemyslec dzialania. Oct 10 16:13:15 "czy my mamy jakis szyk bojowy?" Oct 10 16:13:39 "w miescie chyba niekoniecznie" Oct 10 16:13:49 - Zgadzam sie. Rozwazmy to w spokoju. Oct 10 16:13:52 - tak wstapmy do karczmy wypijmy cos zjedzmy pomyslmy Oct 10 16:13:55 ["Co to, telepatia?"] Oct 10 16:13:58 "Ja jestem w pierwszej linii, jakby co..." Oct 10 16:14:13 [Panowie, przemyslenia w cudzyslowie, a komentarze techniczne w nawiasach!] Oct 10 16:14:14 - Nie zaszkodzi rozwazyc w knajpie na Dolach... moze cos uslyszymy przy piwie. Oct 10 16:14:50 - A moze beda szukac kogos kto im ten kolor usunie. Oct 10 16:14:50 - dobry pomysl idzmy Oct 10 16:14:57 - Dobra mysl, Anorze. Oct 10 16:15:07 Wasza szostka wyrusza w strone Dolow. Oct 10 16:15:18 - Do konca nie wiem, czy nie wolalbym im pomoc - mowie jakby do siebie. Oct 10 16:15:25 Po blisko polgodzinnym marszu docieracie do tej portowej, zakazanej dzielnicy. Oct 10 16:15:26 - Bredzisz. Oct 10 16:15:28 - na ich miejscu bym sie zaszyl i poczekal az to minie Oct 10 16:15:56 Brudni, obdarci przechodnie posylaja Wam wrogie spojrzenia. Oct 10 16:15:57 - Pomoc? Oct 10 16:15:57 - Ech... Oct 10 16:16:06 - chociaz nagroda jest spora to widzieliscie ze walcza niesamowicie i nikt oprocz prawdziwych wyjadaczy ich nie pokona Oct 10 16:16:07 Oczywiscie, nikt nie osmieli sie zaczepic szostki zbrojnych. Oct 10 16:16:18 [Albo portowa, albo zakazana... ;-) Dobra juz sie nie czepiam] Oct 10 16:16:21 * Zarzir zerka zlowrogo na Anora. Oct 10 16:16:28 -Pomoc? A tak tylko glosno myslalem. Oct 10 16:16:42 [Jest kilka dzielnic portowych (tzn. polozonych nad brzegiem), Doly sa najbardziej zakazane. :-) ] Oct 10 16:16:49 - A mi nie podoba mi sie rola lowcy niewolnikow. Oct 10 16:16:56 - My tylko egzekwujemy prawo. Oct 10 16:17:15 - Magdar za bardzo Ci sakwa ciazy? Oct 10 16:17:15 - Wole egzekwowac sprawiedliwosc Oct 10 16:17:18 - Czy ktokolwiek z was ma jakiekolwiek pojecie o tej dzielnicy? Oct 10 16:17:19 - Prawo... tak... moze najpierw ich poszukajmy i dowiedzmy sie co jest grane. Oct 10 16:17:23 - gorsza robote robilismy Oct 10 16:17:24 Wiecie jednak doskonale, ze na Dolach czeka Was predzej zdradzieckie pchniecie nozem w plecy niz zyczliwa pomoc. Oct 10 16:17:36 [ :-D ] Oct 10 16:17:46 [ Czuje, ze ten PBIRC bedzie hitem. ] Oct 10 16:17:49 - Proponuje wyznaczyc kogos kto moglby sie upodobnic do mieszkancow Dolow i wkrecic w ich srodowisko. Oct 10 16:18:05 [Znamy jakas wzglednie porzadna spelune tam?] Oct 10 16:18:30 [Tak, niedaleko Was znajduje sie tawerna "Pod Zdechlym Szczurem". Oct 10 16:18:39 [ obiecujaca nazwa... ] Oct 10 16:18:43 [Byliscie tam kilka razy podczas wykonywania rozmaitych poprzednich zlecen. Oct 10 16:19:06 Stoicie wsrod oblazialych, obdartych z tynku kamieniczek. Oct 10 16:19:16 - To moze pod Szczura, co? Oct 10 16:19:17 Z okien na gornych pietrach dobiegaja Was czyjes piskliwe wrzaski. Oct 10 16:19:22 - o to miejsce wyglada jakby nas zapraszalo Oct 10 16:19:30 Z pobliskiej bramy przyglada Wam sie jakis garbaty typek. Oct 10 16:19:41 * Elric spoglada na typka Oct 10 16:19:42 - Paskudna nora Oct 10 16:19:46 "Szczur" znajduje sie dwie przecznice dalej. Oct 10 16:19:47 - Do Szczura. Mam ochote napic sie czegos, co nie pozwoli mi zapomniec, gdzie sie znalazlem. Oct 10 16:20:00 - proponuje wejsc do szczura Oct 10 16:20:09 - Chodzmy. Oct 10 16:20:21 - stanie wsrod tych przepieknych budynkow niewiele nam pomoze Oct 10 16:20:22 - Tak... Oct 10 16:20:24 Ruszacie do tawerny "Pod Zdechlym Szczurem". Oct 10 16:20:24 - Mozemy isc, ale nie podoba mi sie tu... Oct 10 16:20:40 O tej porze nie ma w srodku zbyt wielu gosci. Oct 10 16:20:53 * Elric rozglada sie po tawernie... Oct 10 16:20:54 W kacie jakis pijaczek spi z twarza w kaluzy rozlanego piwa na stole. Oct 10 16:21:07 - Elricu, czy kiedykolwiek Doly ci sie podobaly? Oct 10 16:21:16 [stol w rogu z ktorego mozna obserwowa cala sale - tego szukam] Oct 10 16:21:19 - Nigdy, przenigdy. Oct 10 16:21:21 Znudzony barman z wielkim kolczykiem w nosie przeciera brudne kufle jeszcze brudniejsza szmata. Oct 10 16:21:37 * Magdar szuka w miare czystego kata do usadzenia tylka. Oct 10 16:21:42 Takich stolow jest tutaj kilka, ale nie ma tu zbyt wiele do obserwowania. Oct 10 16:21:50 Na Wasz widok ozywia sie. Oct 10 16:21:55 * Zarzir wolnym krokiem podchodzi do baru. Oct 10 16:22:00 Szczerzy niewyobrazalnie brudne zeby. Oct 10 16:22:02 [patrze na pracujacego barmana] - chyba ochota na cos do picia i jedzenia mi przeszla Oct 10 16:22:02 - Mi sie podobaja troszeczke... widac z nich otwarta wode, to lepsze niz miasto. Oct 10 16:22:11 - Aaaa, witam, witam, przyjaciele. Oct 10 16:22:17 - Co podac? Oct 10 16:22:30 Nachyla sie do jednego z Was i mowi szeptem: Oct 10 16:22:43 - Mozecie przy okazji wyrzucic na zbity pysk tego tam? - pokazuje na pijaczka. Oct 10 16:23:10 [przygladam sie pijaczynie - czy barman sie go boi???] Oct 10 16:23:19 - Barman, nalej mi... Oct 10 16:23:28 - Ja tez sie napije. Oct 10 16:23:39 -... ma byc porzadne, o ile to mozliwe. Oct 10 16:23:54 - I bez wody. Oct 10 16:23:58 - Dla mnie jakies dobre, stare wino. Oct 10 16:23:59 - Ehh...w cuda wierzysz Oct 10 16:24:01 Barman wybiera piec w miare czystych kufli. Oct 10 16:24:12 Spluwa do nich, przeciera je swoja szmata, przyglada im sie zadowolony pod swiatlo. Oct 10 16:24:25 I nalewa lurowatego piwa z beczki stojacej w kacie. Oct 10 16:24:38 - Wino... He he... Oct 10 16:24:48 * Zarzir odwraca sie w strone stolikow, opierajac sie o bar. Oct 10 16:24:50 - Pan, panie Edwardzie, jak cos powie... - szczerzy brudne kly. Oct 10 16:24:55 [po tym jak barman splunal do kufla zrobilem sie odrobine bardzije blady] Oct 10 16:24:56 * Elric spoglada z politowaniem na barmana Oct 10 16:25:06 "Skad on zna moje imie??" Oct 10 16:25:10 - Uroki cywilizacji :/ Oct 10 16:25:14 [Byliscie tutaj pare razy...] Oct 10 16:25:22 "Bo my tu nie raz i nie dwa sie spijamy..." Oct 10 16:25:26 [Nie miejcie do mnie pretensji, sami chcieliscie, zeby bylo dark fantasy. :-) ] Oct 10 16:25:35 "Barman, a ma dobra pamiec. Hmm, podejrzane :)" Oct 10 16:25:37 - Czlowieku, dlugo mam na to piwo czekac?! Oct 10 16:25:39 [ale troche czystsze ;>] Oct 10 16:25:44 Barman podaje Wam piwo. Oct 10 16:25:53 - Rozgosccie sie, przyjaciele, rozgosccie. Oct 10 16:25:54 - No. Oct 10 16:26:08 * Elric zwraca sie szeptem do druzyny: spojrzcie ukradniem na zewnatrz Oct 10 16:26:09 - Popoludniu pojawi sie pewnie wiecej osob. Oct 10 16:26:10 - a ten to kto?[wskazuje na pijaczka] Oct 10 16:26:20 [U mojego MG nawet heroic nie za czysty byl] Oct 10 16:26:23 * Zarzir zerka ukradkiem na zewnatrz. Oct 10 16:26:33 Na zewnatrz zauwazacie garbatego typka, ktory wczesniej przygladal sie Wam z bramy. KReci sie przed wejsciem do tawerny. Oct 10 16:27:00 - Ten? - barman wydyma wargi z odraza. - Taki brudas. Nie moge go sam wyholowac, za ciezki dran. Oct 10 16:27:07 Faktycznie, pijaczyna ma dosc pokazny kaldun. Oct 10 16:27:14 - Moze pragnie porozmawiac? Oct 10 16:27:14 (nadal szeptem) - Uwazajacie co mowicie. To moze byc szpieg. Oct 10 16:27:31 - Moze napic sie chce, zaraza jedna. ;] Oct 10 16:27:33 - Wyrzucicie go stad, koledzy? Oct 10 16:27:36 [nie patrzac ukradkiem na zewnatrz mowie] - moze ten z zewnatrz chce aby go zaprosic i piwem poczestowac[mowie na tyle cichao aby mnie nie slyszal] Oct 10 16:27:38 - Moze ja mam z nim porozmawiac? Oct 10 16:27:41 - Moze mysli ze garba tez lecze... a garba to chyba tylko Zarzir moze.... (tez szeptem) Oct 10 16:27:47 [ ROTFL ] Oct 10 16:28:02 [:-D] Oct 10 16:28:16 [heh] Oct 10 16:28:44 - Magdar, moze zajmiesz sie tym alkoholikiem? Oct 10 16:28:46 [czy to piwo da sie pic???] Oct 10 16:28:48 Pijaczek belkocze cos przez sen. Oct 10 16:28:57 [oczywiscie, ze tak. Wystarczy zamknac oczy.] Oct 10 16:29:05 [A co belkocze?] Oct 10 16:29:06 [i zatkac nos...] Oct 10 16:29:15 * Magdar odpowiada zlowrogim spojrzeniem Oct 10 16:29:24 - Bufsalk... Bliiiihhhhh.... Yyyyurrrkkk... Oct 10 16:29:40 * Zarzir popija leniwie to, co barman nazwal piwem. Oct 10 16:29:44 - No tak. Piwo mocne jak widac. Oct 10 16:29:48 - No, chyba sie nie boicie tej pijaczyny? - barman usmiecha sie wrednie. Oct 10 16:30:18 Zauwazacie, ze od zewnatrz, do bardzo brudnej szyby, garbaty typek przykleil swoja poorana bliznami morde i bezczelnie sie Wam przyglada. Oct 10 16:30:54 - Ktos powinien "porozmawiac" z garbulcem - mowie cicho Oct 10 16:30:59 - Moze zapytamy sie go czego chce? Oct 10 16:31:00 [ ROTFL ] Oct 10 16:31:01 - Moze napoimy garbatego szpiega? :] Oct 10 16:31:02 - Barman, mi ten biedny czlowiek nie zawadzil. Jeszcze. Oct 10 16:31:07 [ "porozmawiac" LOL ] Oct 10 16:31:20 [ ROTFL Oct 10 16:31:43 [ Poplakalem sie ze smiechu :-) Ja mam bardzo wrazliwe poczucie humoru, uwazajcie. :-) ] Oct 10 16:31:51 - Moze "zaprosze" go do srodka? Do nas? Oct 10 16:32:07 [ A moze kazemy temu garbulcowy wypic lokalny specjal, piwo z szczurem? ] Oct 10 16:32:10 - A zapros, ale delikatnie. Oct 10 16:32:14 - Skoro taki niesmialy Oct 10 16:32:21 - Dobra. Oct 10 16:32:41 Garbus, widzac, ze Zarzir wychodzi z tawerny i rusza w jego kierunku, odwraca sie i zaczyna rejterowac. Oct 10 16:32:54 - Gon go! - krzycze Oct 10 16:32:55 Rzuca przez ramie nerwowe spojrzenia i oddala sie szybkim krokiem. Oct 10 16:33:06 * Zarzir przspiesza. Oct 10 16:33:23 Zarzir dogania bez trudu garbusa, ktory na dodatek okazuje sie kulawy. Oct 10 16:33:29 [ ROTFL ] Oct 10 16:33:31 Lapie go za ramie. Oct 10 16:33:40 - A zjesc to mozna tu cos? Oct 10 16:33:44 - JA NIC NIE WIM, JA NIC NIE WIM! - krzyczy wystraszony. Oct 10 16:33:50 * Zarzir mocno lapie go za ramie. Oct 10 16:33:54 - Pusc mnie, paniczu. Oct 10 16:34:00 * Magdar spokojnie czeka. Oct 10 16:34:01 - Zamknij sie. Oct 10 16:34:09 Barman odpowiada: Mam wczorajsza potrawke, chcecie? Oct 10 16:34:14 - NIE Oct 10 16:34:16 - O... jak juz krzyczy, ze nie wie.... to trzeba go zapytac czego konkretnie nie wie.... Oct 10 16:34:31 - Masz ochote porozmawiac? Oct 10 16:34:40 - A ja zjem, czemu nie... Oct 10 16:34:47 - Nie, nie. Prosze mnie puscic, musze juz isc -- jaka sie garbus. Oct 10 16:34:48 * Elric wychodzi z tawerny, idzie w kierunku Zarzira Oct 10 16:35:09 Barman zaczyna nakladac dziwnie pachnace... mieso? na talerz. Oct 10 16:35:17 - Wiesz, mam lepszy pomysl. Oct 10 16:35:25 * Magdar niczego nie rusza. Oct 10 16:35:28 I kufel wrzatku.... Oct 10 16:35:38 - No, wyrzuccie stad ta pijana swinie, a potrawka dla wszystkich i piwo bedzie na koszt firmy - barman usmiecha sie przymilnie. Oct 10 16:36:00 - Ja go nie uniose... Oct 10 16:36:03 * Magdar ciezko wzdycha Oct 10 16:36:03 - Wrzatku? - barman usmiecha sie niepewnie. - Musze zagotowac wode, chwileczke. Oct 10 16:36:03 * Zarzir chwyta garbusa za reke i ciagnie w strone lokalu. Oct 10 16:36:15 Garbus potulnie idzie ze spuszczona glowa, jak skazaniec. Oct 10 16:36:24 - A wrzatku. Oct 10 16:36:29 * Elric idzie za Zarzirem Oct 10 16:37:06 Wprowadzacie garbusa do tawerny, sadowicie go przy Waszym stolku. Oct 10 16:37:13 Kaleka patrzy na Was wystraszonym wzrokiem. Oct 10 16:37:18 Ma paskudne blizny na nieumytej gebie. Oct 10 16:37:23 Musial w dziecinstwie przejsc ospe. Oct 10 16:37:24 - Czego sie tak boisz? Oct 10 16:37:28 - Mnie?! Oct 10 16:37:37 - Nie, nie - kuli sie na krzesle. Oct 10 16:37:38 [zaraz sie poplacze] Oct 10 16:37:41 - Dobry... czlowieku. Nie chcemy wyrzacic ci zadnej krzywdy Oct 10 16:37:43 [ LOL ] Oct 10 16:37:44 * Magdar czestuje garbusa swoim piwem . NIETKNIETYM Oct 10 16:37:55 Garbus spoglada niepewnie na Magdara. Oct 10 16:37:59 [na spokojnie obserwuje kulawego ... moje spojrzenie jest natretne ... winno wzbudzac niepokoj] Oct 10 16:38:12 - Pij. Oct 10 16:38:18 Barman odzywa sie zza szynkwasu: - Panowie, tylko zadnej rozroby, w porzadelu? Oct 10 16:38:28 - Powiedz, co cie tak zaciekawilo? Oct 10 16:38:33 - Chcemy tylko wiedziec czemu sie nami interesujesz. (staram sie przybrac przyjazna mine) Oct 10 16:38:41 - Najwyzej zaplacimy - mowie do barmana [ :> ] Oct 10 16:38:42 Garbus spoglada na Was niepewnie odrobine chytrym wzrokiem. Troche sie uspokoil. Oct 10 16:38:54 - Ale... To dla mnie to piwo? - pyta z ciekawoscia. Oct 10 16:39:01 [nie odwracajac sie od barmana z kpina ww glosie] - no przeciez nas znasz Oct 10 16:39:09 -Ano Oct 10 16:39:17 - Jasne, jasne - mowi barman. - Potrawka zaraz bedzie gotowa... Oct 10 16:39:33 - I moj wrzatek... Oct 10 16:39:33 Garbus pociaga niepewnie lyk, potem drugi, twarz rozjasnia mu grymas usmiechu, Oct 10 16:39:37 - Dobre... Oct 10 16:39:43 -Popijemy, poopowiadamy... Oct 10 16:39:45 - Pij, jak ci daja. I mow, jak grzecznie prosza. Oct 10 16:39:54 [probuje piwa i pewnie mam zupelni inne odczucia] Oct 10 16:39:55 - A co mi chcecie opowiedziec? - pyta z ciekawoscia. Oct 10 16:40:16 Piwo smakuje obrzydliwie, ale coz... Dla kogos, kto tutaj mieszka "na stale"... Oct 10 16:40:17 - historie o 3 malych swinkach Oct 10 16:40:42 - Ja tam Zarzirowi to jak na spowiedzi bym wszytsko wyspiewal... Oct 10 16:40:43 - Skad jestescie? - pyta odrobine smielej garbus. Wypil juz polowe Magdarowego piwa. Oct 10 16:40:51 * Zarzir zaczyna sie niecierpliwic. Oct 10 16:40:58 - Moge dostac tez cos do zjedzenia? - pyta niesmialo. Oct 10 16:41:11 [ dajmy mu tego "miesa" ] Oct 10 16:41:12 - moze jeszcze ubranie wyprac? Oct 10 16:41:29 - He, he... No, nie, ale jak macie cos starego... Oct 10 16:41:54 Kulawy wypil cale piwo i wytarl usta poplamionym rekawem. Oct 10 16:42:00 [powaznieje] - pytanie zostalo zadane i nie uzyskalismy odpowiediz ... a to niedobry znak Oct 10 16:42:03 -Serce trza miec dla prostaczkow, ale nie przesadzaj. Oct 10 16:42:06 "moge dac mu i moje piwo..." Oct 10 16:42:22 - A co mam wam powiedziec? - pyta zaleknionym glosem. Oct 10 16:42:38 - A czemu sie nami interesujesz? Oct 10 16:42:43 -Po co weszysz za nami? Oct 10 16:42:45 Tymczasem barman przynosi Wam wszystkim potrawke. Przed Anorem stawia kufel wrzatku. Oct 10 16:43:03 - Nie... Nie... Nie... - zaczyna jakas sie garbus. Oct 10 16:43:12 - Nierzadko wi... widzi sie tutaj takich pa... panow. Oct 10 16:43:26 * Anor wsypuje cos do wrzatku. zapachnialo mieta i czyms jeszcze.... Oct 10 16:43:36 - Nierzadko? Oct 10 16:43:39 Barman mowi: - No, przyjaciele, na koszt firmy, po prostu wyrzuccie stad tego pijusa zanim pojawia sie pierwsi klienci. Oct 10 16:44:10 Garbus: - Kim wlasciwie jestescie? Oct 10 16:44:11 - Oj, nie rozkazuj nam. Oct 10 16:44:19 [co my temu barmanowi zrobilismy ze on sie tak z nami brata?] Oct 10 16:44:24 Barman klepie Zarzira przyjacielsko po ramieniu. Oct 10 16:44:36 - Panie Zarzirze, panie Zarzirze... Co to dla pana, taka mucha? Oct 10 16:44:37 - Oj Zarzir, pomoge Ci.... niech sie gospodarz cieszy. Oct 10 16:44:41 - To my zadajemy pytania, kolezko - mowie z kpina Oct 10 16:44:47 -Ludzmi :/ Oct 10 16:44:52 * Zarzir zstrzasa reke barmana ze swojego ramienia. Oct 10 16:45:00 ["dzialaliscie" w tej tawernie wczesniej] Oct 10 16:45:13 [barman Was pamieta, wyrzuciliscie stad swojego czasu jakichs oprychow] Oct 10 16:45:23 [wydawalo mi sie ze lubie lepsze piwo trunki] Oct 10 16:45:26 [tacy barmani lubia bratac sie z takimi jak Wy, szczegolnioe w takich miejscach] Oct 10 16:45:35 Karczmarz wraca za szynkwas. Oct 10 16:45:38 [trzeba zmienic karczme] Oct 10 16:45:42 - Anor...? Oct 10 16:45:43 [czuje sie bardizje zbratany z barmanem] Oct 10 16:46:00 - No wyniesmy go i bedzie dobrze. Oct 10 16:46:02 = Skoro tak stawiasz sprawe - chodzmy. Oct 10 16:46:02 - wiec coz jest tkaeigo interesujacego w takich panach jak my Oct 10 16:46:20 - i czemu uceikales Oct 10 16:46:25 Wspolnie uniesliscie pijaczka i wyrzuciliscie go nieprzytomnego za drzwi, kilka metrow od wejscia do karczmy. Oct 10 16:46:32 * Anor pomaga Zarzirowi w porzadkowaniu knajpy. Oct 10 16:46:33 * Zarzir wstaje z krzesla i podaza do stolika, przy ktorym smacznie spi pijaczek. Oct 10 16:46:47 Garbus jaka sie, usiluje cos powiedziec, ale potem milknie i pyta: Oct 10 16:46:52 - Mo-moge juz sobie isc? Oct 10 16:47:01 - Nie Oct 10 16:47:05 - Obiecuje, ze wie-wie-wiecej mnie nie zobaczycie. Oct 10 16:47:08 - Nie. Nadal jestesmy ciekawi czemu nas sledzisz Oct 10 16:47:12 - oczywiscie ... jak tylko odpowiesz na stawiane Ci pytania Oct 10 16:47:17 - A mnie intersuje czego nie wiesz. Oct 10 16:47:34 - Nie sledze - zaperza sie kulawy. - Bylem ciekaw. Mowilem juz, ze tu nie wi-widzi sie czesto ta-ta-takich jak wy... Oct 10 16:47:41 * Zarzir wrociwszy od drzwi lokalu staje za garbusem. Oct 10 16:48:00 * Anor zaczyna jesc. Oct 10 16:48:09 Potrawka smakuje blacha. Oct 10 16:48:10 [ to w koncu nierzadko czy nieczesto? :P ] Oct 10 16:48:26 [ co nierzadko czy nieczesto? :-) ] Oct 10 16:48:35 [Garbus jest niedouczony! :>) Oct 10 16:48:41 * Anor popija naparem. Oct 10 16:48:49 [Naparem?] Oct 10 16:48:52 [ "Nierzadko wi... widzi sie tutaj takich pa... panow" vs. "tu nie wi-widzi sie czesto ta-ta-takich jak wy" :PPP] Oct 10 16:49:00 Woda, ktora zagotowal barman, nie nalezala do najczysciejszych. Oct 10 16:49:02 - Ehh... niewdzieczni ludzi, czestujesz ich strawa, a oni nawet szczerym slowe nie odpowiedza Oct 10 16:49:10 [Poplatalo mu sie - mialo byc "nieczesto" :-) ] Oct 10 16:49:18 [ano naparem, zrobilem z wrzatku i odrobiny ziol] Oct 10 16:49:31 [Ohyda.] Oct 10 16:49:45 Barman przeciera stolik, przy ktorym spal pijus. Oct 10 16:49:54 [Na staropolanke nie liczyem ;-)] Oct 10 16:49:58 - Czyzbysmy musisieli uciekac sie do brutalnych metod wyciagania informacji? Oct 10 16:50:27 - Moze zwilze go resztka wrzatku, to pomaga.... czasami.... Oct 10 16:50:29 - NIE! - krzyczy piskliwie kaleka. - Tylko nie bijcie mnie w garb! Ja naprawdę nic nie wiem! - ze strachu przestal sie jakac. Oct 10 16:50:55 - bicie w garb jest kuszaca propozycja Oct 10 16:51:01 * Zarzir klepie go po garbie. Oct 10 16:51:02 - Pusccie mnie juz... - chlipi garbus. Oct 10 16:51:04 ale prymitywna Oct 10 16:51:12 - znamy lepsze Oct 10 16:51:18 Garbus kuli sie odruchowo i patrzy przerazony na Zarzira. Oct 10 16:51:24 - Straszni ci ludzie... Oct 10 16:51:28 - Anor, masz jeszcze ten wrzatek? :> Oct 10 16:51:34 - A moze on rzeczywiscie niewiele wie... Oct 10 16:51:36 - rzeklbym ... nieludzcy Oct 10 16:51:37 - ...w dzisiejszych czasach Oct 10 16:51:40 - Czlowieku, czego sie boisz? Oct 10 16:51:50 - Mam mam, z pol kufla. Oct 10 16:52:03 Garbus nie odpowiada, patrzy tepo w blat stolu i pociaga nosem. Oct 10 16:52:13 Uswiadamiacie sobie, ze to prawdziwy obraz nedzy i rozpaczy. Oct 10 16:52:18 * Elric bierze od Anora dzban z wrzatkiem Oct 10 16:52:19 * Zarzir zabiera towarzyszy na strone, trzymajac na oku siedzacego przy stole garbusa. Oct 10 16:52:29 - Sluchajcie. Oct 10 16:52:39 - Tak? Oct 10 16:52:40 * Anor slucha. Oct 10 16:52:47 - ??? Oct 10 16:52:59 - mow Oct 10 16:53:07 - On nic nie wie. Nie wyglada na takiego, co wie cokolwiek. Oct 10 16:53:23 - Jest za glupi zeby dzialac sam Oct 10 16:53:30 - Ktos musial mu zlecic sledzenie nas Oct 10 16:53:30 - Mysle, ze raczej ma zbierac informacje. Ciekawe dla kogo. Oct 10 16:53:41 - Niekoniecznie nas. Oct 10 16:53:48 - Chwila. Oct 10 16:54:02 - Nie mogl sie po prostu przypaletac? Oct 10 16:54:08 - Mogl. Oct 10 16:54:27 - Zostawmy... i zobaczmy dokad pojdzie. Oct 10 16:54:32 - Zwrocilismy jego uwage, a byl na tyle glupi, zeby nad sledzic. Oct 10 16:54:34 Do karczmy wchodzi dwoch osilkow. Zamawiaja piwo i sadowia sie w kacie, pograzeni w mrukliwej rozmowie. Oct 10 16:54:37 - moze go oplacimy i zrobimy z niego swojego informatora ... Oct 10 16:54:51 - Anor, madrze prawisz. Oct 10 16:55:03 Wygladaja na dokerow. Oct 10 16:55:03 - Taniej bedzie zastraszyc. Oct 10 16:55:09 - ale Twoja metoda jest tansza Oct 10 16:55:16 [ kto to jest doker? :> ] Oct 10 16:55:21 [ tragarz portowy ] Oct 10 16:55:26 [ aaa :) ] Oct 10 16:55:33 [pracownik dokow] Oct 10 16:55:49 [pracownik wybitnie fizyczny :-) ] Oct 10 16:55:53 - Oplacenie go nic nie da Oct 10 16:55:58 - Jest za glupi, a moze nas wsypac Oct 10 16:56:01 [wygladaja na dokerow- czytaj smierdza ryba] Oct 10 16:56:12 [i maja miesnie jak powrozy] Oct 10 16:56:23 - Zostawmy i zobaczmy gdzie pojdzie. Oct 10 16:56:28 [i sa wolni] Oct 10 16:56:35 -Ano Oct 10 16:56:35 [tzn nie sa szybcy] Oct 10 16:56:35 - Tak zrobmy. Oct 10 16:56:50 - Moze niech jedna osoba go sledzi? Oct 10 16:56:53 [Jest bloto na "ulicy"?] Oct 10 16:57:01 - Kto? Oct 10 16:57:05 [Tak, ale tylko troche.] Oct 10 16:57:08 - Napewno nie ja Oct 10 16:57:41 - Puscmy go. Oct 10 16:57:43 - Kto jeszcze "napewno nie"? Oct 10 16:57:44 - gdyby to byla ladna panna to moglbym ja sledzic ... ale jego ... Oct 10 16:57:57 - Ty Zarzir na pewno nie Oct 10 16:58:12 - Obiecajmy mu kase, jesli powie nam, ze ktos o nas pytal. Oct 10 16:58:18 - Dajmy mu pokoj, niech idzie Oct 10 16:58:21 - Welus, tobie tylko grzeszne mysli w glowie. Oct 10 16:58:54 - A on powie, dostanie kase i pojdzie w ten brudny swiat. Oct 10 16:59:09 - jezeli Pan dal piekne kobiety i oczy do patrzenia na ni czy moze to byc grzechem? Oct 10 16:59:14 [ LOL ] Oct 10 16:59:16 - Dajmy mu kase, niech powie a potem sie go zwiaze i ukryjwe Oct 10 16:59:33 -Ehh... Oct 10 16:59:33 - Kase jesli przyjdzie nam to powiedziec potem.... Gdyby ktos sie interesowal nami w przyszlosci. Oct 10 16:59:52 (szeptem) - Moment. Oct 10 17:00:28 * Anor wyglada zobaczyc jak sie ma wyrzucony pijak. Oct 10 17:00:38 Pijak chrapie w kaluzy blota. Oct 10 17:00:47 [OK] Oct 10 17:01:32 (szeptem) - Hm... Oct 10 17:01:37 -Zatem co robimy? Oct 10 17:01:52 - no wiec zrobmy co uradzilismy Oct 10 17:01:57 - Nie mozna go puscic wolno bez nadzoru Oct 10 17:02:03 - Idziemy na przechadzke, garbusa ignorujemy... moze bedzie nas sledzil.... Oct 10 17:02:16 (szeptem) - Chłopaki, stance przy wejsciu... Oct 10 17:02:30 * Elric idzie w kierunku wejscia Oct 10 17:02:53 * Anor wstaje i wychodzi przed drzwi. Oct 10 17:02:55 - zobaczmy co z tego wyniknie[ide w kierunku wejscia, ale ustawiam sie tak aby z drzwi nie oberwac] Oct 10 17:03:19 * Zarzir powoli podchodzi do garbusa. Blyskawicznie chwyta go za koszule i unosi w powietrzu. Oct 10 17:03:33 - AAAAA! Oct 10 17:03:41 - Grrr... Oct 10 17:03:41 * Magdar patrzy i czeka Oct 10 17:03:44 Garbus zaczyna wrzeszczec i majtac nogami w powietrzu. Oct 10 17:03:45 [Kregle?] Oct 10 17:03:57 [mam nadzieje ze nie] Oct 10 17:04:03 - Co sie dzieje? Oct 10 17:04:06 - Zycie ci nie mile, smieciu?! Oct 10 17:04:09 - PUSZCZAJ, ZLOCZYNCO! Oct 10 17:04:12 - A mialo nie byc rozruby. Oct 10 17:04:14 - Pomocy, pomocy! Oct 10 17:04:24 Dokerzy spogladaja na was zniecierpliwieni. Oct 10 17:04:41 - Mozna troche ciszej? - pyta "grzecznie" jeden z nich. - A jak nie, to zalatwiajcie swoje sprawy na ulicy. Oct 10 17:04:54 Koszula garbusa zaczyna sie pruc pod jego ciezarem. Oct 10 17:05:10 Trzymajac go jedna reka, obszukuje druga... Oct 10 17:05:22 W taki razie przyciskam go do blatu stolu Oct 10 17:05:23 - Ehh...straszni ludzie, straszni Oct 10 17:05:24 W kieszeniach mial cos ostrego. Skaleczyles sie. Oct 10 17:05:34 Wyciagasz z sykiem reke, z rozcietej skory kapie krew. Oct 10 17:05:46 Krzyzuje jego rece na plecach. Oct 10 17:05:50 * Anor wzdycha Oct 10 17:05:55 - Sss... Oct 10 17:06:01 - Moje rece! Lamiesz mi rece, draniu! - krzyczy garbus. Oct 10 17:06:07 - Aaaa, moj garb! Oct 10 17:06:08 [takt delikatnos ... zaiste piekne] Oct 10 17:06:12 Staram sie byc ostrozniejszy. Oct 10 17:06:22 Przeszukujesz dalej kieszenie. Oct 10 17:06:42 Znajdujesz w nich zardzewiala zyletke do golenia (o nia sie skaleczyles) i wymietoszona sakiewke z dwoma srebrnikami w srodku. Oct 10 17:07:09 [ dobrze ze nie nosil brzytwy :D ] Oct 10 17:07:10 - Ciszej! - bluzni jeden z dokerow. - Albo zaraz sie tam przejde! Oct 10 17:07:17 Zwalniam chwyt. - Siedz tu. Oct 10 17:07:19 [ brzytwe chyba ] Oct 10 17:07:21 Barman: - Panowie, spokojnie, spokojnie... Oct 10 17:07:24 - Ostawmy go Oct 10 17:07:47 Garbus oglada pomieta koszule. Oct 10 17:07:52 - I chodzmy stad Oct 10 17:07:55 * Zarzir podchodzi do kompanow. Oct 10 17:08:03 - Idziemy. Oct 10 17:08:06 (szepce): Nie. Oct 10 17:08:13 - Nic tu po nas Oct 10 17:08:18 (szepce): Oct 10 17:08:18 - niezly lup [delikatnie sie usmiecham] Oct 10 17:08:37 * Anor spoglada pytajaco na Zarzira. Oct 10 17:08:41 - Zniknela moja sakwa. Oct 10 17:08:55 - A ja BARDZO nie lubie takich incydentow. Oct 10 17:09:13 - Rozumiem... Oct 10 17:09:27 * Zarzir spoglada w gore, wypowiadajac szeptem niezrozumiale slowa. Oct 10 17:09:27 * Anor wyglada czy pijak nadal spi. Oct 10 17:09:33 Tak, śpi. Oct 10 17:10:05 - Ci dokerzy... Oct 10 17:10:14 - (szeptem) Chyba nie barman? Oct 10 17:10:17 - Co znowu? Oct 10 17:10:18 -... to musza byc oni. Oct 10 17:10:31 - Ale oni caly czas siedzieli przy stole... Oct 10 17:10:32 Nieoczekiwanie, w niewielkim pomieszczeniu gestnieje napiecie. Oct 10 17:10:41 Wszyscy sa jednakowo podejrzani - garbus, karczmarz, dokerzy. Oct 10 17:10:51 A moze... A moze Zarzirowi sakiewke ukradl... jeden z Was?! Oct 10 17:11:17 A moze on sam sobie ukradl i chce wyludzic odszkodowanie? :> Oct 10 17:11:33 - Taaaa... i kto jeszcze? Oct 10 17:11:49 - Musze odebrac naleznosc. Czy ktos chce mi towarzyszyc? Oct 10 17:11:54 * Anor rozglada sie po podlodze. Oct 10 17:12:11 Anor zauwaza sakiewke Zarzira lezaca pod stolem. Oct 10 17:12:38 * Zarzir najwidoczniej stara sie uspokoic nerwy. Oct 10 17:12:40 * Anor podnosi sakiewke i podaje zarzirowi. Oct 10 17:12:46 - To ta? Oct 10 17:12:54 - Moge juz sobie isc? - pyta sie piskliwie garbus. Oct 10 17:12:57 - pamietaj o 10% znaleznego Oct 10 17:13:03 [ lol ] Oct 10 17:13:04 - Teraz w porzšdku? Oct 10 17:13:09 - Ta. Oct 10 17:13:23 - Idz, dobry czlowieku, skoro tak ci spieszno. Oct 10 17:13:28 Garbus korzystając z zamieszania powoli wychodzi z karczmy. Oct 10 17:13:36 - mysle ze jezeli chcielismy na siebie zwrocic uwage to nam sie to udalo Oct 10 17:13:40 - Robimy blad pozwalajac mu isc... Oct 10 17:13:42 Po przekroczeniu progu rusza biegiem w strone najblizszego zaulka. Oct 10 17:13:47 - przelicz czy jest wszystko Oct 10 17:13:53 [ przeciez on byl KULAWY! :DD ] Oct 10 17:14:06 - Ide do zaulka zobaczyc gdzie polazl. Oct 10 17:14:11 - Niech ktos za nim idzie. Oct 10 17:14:15 * Anor wychodzi. Oct 10 17:14:42 [kulawym biegiem] Oct 10 17:15:08 - niech kazdy sprawdzi czy i on ma swoja sakiewke Oct 10 17:15:15 - Pieknie, co teraz? Oct 10 17:16:12 [rozgladam sie po pomieszczeniu] Oct 10 17:16:25 [LawDog tymczasem sobie poszedl, niedlug wroci.] Oct 10 17:16:55 Anor rozglada sie w zaulku, ale nie dostrzega nigdzie garbusa. Zbyt wiele tutaj mrocznych bram... Kulawy typek ulotnił się jak kamfora. Oct 10 17:17:42 - To co robimy? Oct 10 17:17:43 - sprawdzili swoje sakiewki? Oct 10 17:17:53 Nic nikomu nie brakuje. Oct 10 17:18:10 Pozwiedzamy okolice? Oct 10 17:18:11 - Zarzir a Ty sprawdziles? Oct 10 17:18:20 - Moze pogadamy z barmanem... zna nas... i pomoglismy mu..... Oct 10 17:18:26 [LawDoga nie ma tymczasowo, ale nie, nic mu nie brakuje.] Oct 10 17:18:48 - Anor juz spowrotem? Oct 10 17:19:03 - Tak, garbus wyparowal. Oct 10 17:19:05 - czyli go zgubiles ... kulawego Oct 10 17:19:06 Tak, Anor właśnie wszedł z powrotem do karczmy. Oct 10 17:19:16 [mg prosze nie krzaczyc] Oct 10 17:19:23 [ sorry ] Oct 10 17:19:36 [You've been tricked by a smooth criminal. :-D ] Oct 10 17:20:14 [ Alien Ant Farm? :> ] Oct 10 17:20:25 [ Tak. W gruncie rzeczy Michael Jackson. :-) ] Oct 10 17:20:34 - moze sie przejdziemy po okolicy ... zobaczmy miejsca w ktore straz nie pojdzie .... w ktorych mozna sie zaszyc Oct 10 17:20:50 Wtem odzywa sie barman: Oct 10 17:21:00 - Najpierw zapytajmy barmana o garbusa i o to co w trawie piszczy... Oct 10 17:21:00 - Hm, a co wy tutaj wlasciwie robicie? Moze moge wam jakos pomoc? Oct 10 17:21:17 - Stoicie tak w kacie i szepczecie... Oct 10 17:21:17 - znasz tego garbusa? Oct 10 17:21:25 - Nie, nie widzialem go tutaj wczesniej. Oct 10 17:21:29 - A co, cos wam zwinal, tak? Oct 10 17:21:34 - Musicie uwazac. Oct 10 17:21:49 - Tutaj az roi sie od kieszonkowcow, ktorzy tylko czekaja, na takich jak wy, zeby im cos gwizdnac. Oct 10 17:22:43 - A nic ostatnio sie nietypowego nie dzieje? Oct 10 17:22:59 - No wiecie... Ci gladiatorzy, co uciekli przedwczoraj z Areny. Oct 10 17:23:08 - Kilka osob sie o nich dopytywalo. Oct 10 17:23:19 - Bylo tutaj kilku straznikow, chyba tez jacys imperialni szpiedzy tu lazili. Oct 10 17:23:23 -Dziwnym nie jest Oct 10 17:23:27 * Anor usmiecha sie. Oct 10 17:23:28 - Poza tym, nic. Oct 10 17:23:36 - Moze ktos hmm inny od wszystkich sie pytal o nich? Oct 10 17:23:42 [ Momencik, CD mi sie wiesza] Oct 10 17:23:58 - Och, nie... - barman usmiecha sie tajemniczo. - Inny od wszystkich? Oct 10 17:24:01 - Nie, raczej nie. Oct 10 17:24:10 - Chcecie jeszcze piwa? Oct 10 17:24:15 - Ktos, kogo napewno bys zapamietal. Byl ktos taki? Oct 10 17:24:34 - Nie mam pamieci do twarzy, przyjacielu. Na Dolach najlepiej miec krotka pamiec. Oct 10 17:24:36 [ Juz OK] Oct 10 17:24:54 * Elric mysli "co ten barman sie zrobil taki oficjalny?" Oct 10 17:25:56 - Czemu mnie to nie dziwi. Idziemy? Oct 10 17:26:01 [siadam i dokanczam piwo] Oct 10 17:26:22 - Zaczynam sie obawiac, ze nasze dotychczasowe poszukiwania poszly w zlym kierunku. Oct 10 17:26:26 - Ile by kosztowalo poprawienie Twojej pamieci? Oct 10 17:26:37 [ btw, gdzie sie podziewa Scobin? ] Oct 10 17:26:55 - He, he -- szczerzy sie barman. - Ale o co wam dokladnie chodzi? Rozne informacje maja swoja cene. Oct 10 17:27:11 [Scobin mial przyjsc jakos teraz, ok. wpol do szostej] Oct 10 17:27:43 - Szukacie zbiegow czy szukacie osob, ktore ich szukaja? Oct 10 17:27:56 - Jednych i drugich. Oct 10 17:28:07 - bardziej zbiegow, ale interesuje nas tez kto sie nimi interesuje. Oct 10 17:28:10 - i zakopanego krasnoludzkiego skarbu ... Oct 10 17:28:15 [ lol ] Oct 10 17:28:23 - Ja niewiele wiem... Ale jest taki jeden. Oct 10 17:28:30 - Nazywa sie Rene. Oct 10 17:28:32 - Alfons. Oct 10 17:28:33 [ krasnoludzki skarb? :P ] Oct 10 17:28:38 - Powinniscie znalezc go w dokach. Oct 10 17:28:53 - To on zajmuje sie weszeniem, nie ja. Oct 10 17:28:57 - Alfons Rene, powiadasz. Oct 10 17:29:14 - Pogadamy z nim, prawda Zarzirze? Oct 10 17:29:37 [Zarzira-LawDoga na razie nie ma! :-) Wroci niebawem ] Oct 10 17:30:15 [Ktos widzial moja plyte czyszczaca?] Oct 10 17:30:27 - Mysle ze 10 srebrnikow bedzie odpowiednia kwota za taka informacje. Oct 10 17:30:34 - Idziemy juz? Oct 10 17:30:42 -Tiaaa Oct 10 17:30:51 - idziemy idziemy ... Oct 10 17:30:57 - Wychodzimy. Oct 10 17:31:06 [rozgladam sie obecnie dokladniej] Oct 10 17:31:15 Barmanowi zapalaja sie oczy. Oct 10 17:31:17 [zwlaszcza na obecnosc garbusow w poblizu] Oct 10 17:31:21 - O! Bardzo dziekuje, panie! Oct 10 17:31:29 - Odwiedzajcie moj skromny przybytek jak najczesciej. Oct 10 17:31:47 [Elric -- odpisz sobie te pieniadze. Ty, Welus, te skradzione rowniez.] Oct 10 17:31:57 - Nie widziales nas... Oct 10 17:32:10 - Kogo? - usmiecha sie chytrze barman... Oct 10 17:32:11 * Anor wychodzi Oct 10 17:32:21 * Elric wychodzi za Anorem Oct 10 17:32:22 Wychodzicie ze "Szczura" i ruszacie powoli w strone dokow. Oct 10 17:32:28 ":)" Oct 10 17:32:32 W dusznym wnetrzu karczmy spedziliscie godzine. Oct 10 17:32:50 Macie wrazenie, ze wiesc o Waszym pojawieniu sie na Dolach obiegla juz cala dzielnice. Oct 10 17:32:54 "droga ta karczma" Oct 10 17:33:07 "w to nie watpie" Oct 10 17:33:14 " bo pewnie obiegla" Oct 10 17:33:17 Ludzie gwarzacy w bramach uciszaja sie na Wasz widok, patrza na Was nieprzyjaznym wzrokiem i czekaja, az przejdziecie. Oct 10 17:33:40 Wasz krok rownym echem rozbrzmiewa po brukowanych -- ale dziurawych -- uliczkach. Oct 10 17:33:55 Po 5 minutach docieracie do dokow. Oct 10 17:34:03 Trwa wlasnie rozladunek jakiegos kutra rybackiego. Oct 10 17:34:19 [Sa tu straze?] Oct 10 17:34:26 Postawni dokerzy o tepych twarzach nosza skrzynie, z ktorych kazda wyglada tak, jakby wazyla przynajmniej 200 kg. Oct 10 17:34:43 Zwracam sie do druzyny: Oct 10 17:34:46 Straznicy rzadko tu zagladaja. Oct 10 17:35:00 - Musimy uwazac aby poszukiwani gladiatorzy nie uciekli droga morska Oct 10 17:35:04 Tajemnica poliszynela jest, ze Dolami rzadza gangi i ze to one dbaja tu o wzgledny "porzadek". Oct 10 17:35:10 - Oni mogli odplynac... Oct 10 17:35:31 "I problem z głowy" Oct 10 17:35:35 Arcadius powiedzial Wam, ze statki wyplywajace z dokow sa dokladnie rewidowane zanim wyplyna w morze przez ciesnine. Oct 10 17:35:37 --> Scobin (~raine@80.53.250.46) has joined #pbirc-inkluz Oct 10 17:35:38 [sprawdzam czy szable sa na swoim miejscu ... dyskretnie ... ruch biodra, czy cos] Oct 10 17:35:46 --- MistrzGry gives voice to Scobin Oct 10 17:35:53 Sa, sa... Oct 10 17:35:57 Witamy, Scobin. Oct 10 17:36:18 Zastanawiacie sie, gdzie mozna szukac alfonsa Rene. Nie wiecie nawet, jak wyglada. Oct 10 17:36:19 Witam. Czy ktos moze mi przekopiowac log z sesji? Oct 10 17:36:32 [dyskretnie kradne mu szable :P] Oct 10 17:36:32 Ok Oct 10 17:36:39 [Chwala Wielkiemu Korektorowi] Oct 10 17:36:43 MG, mozesz wstrzymac sesja na 2 minutki? :P Oct 10 17:36:48 PAUZA TECHNICZNA Oct 10 17:36:53 3 MINUTY Oct 10 17:37:24 Scobin, podaj mail :) Oct 10 17:37:29 Będę musiał niestety zniknšć o 18:30. :( Oct 10 17:37:38 Przepraszam, ze tak pozno. Oct 10 17:37:39 x@x.x Oct 10 17:38:06 poszlo Oct 10 17:38:24 Dziekuje. Rozlacze sie na chwile... Oct 10 17:38:26 <-- Scobin has quit ("") Oct 10 17:39:23 chyba ma jedno zadaniowy komputer ;> Oct 10 17:39:48 LOL Oct 10 17:39:56 KONIEC PAUZY Oct 10 17:39:59 GRAMY Oct 10 17:40:18 * Elric jest gotow do dalszej gry Oct 10 17:40:20 Zastanawiacie sie, gdzie znalezc alfonsa Rene. Oct 10 17:40:21 --> Dethan (~raine@do46.internetdsl.tpnet.pl) has joined #pbirc-inkluz Oct 10 17:40:38 - Najlepiej zapytac... Oct 10 17:40:40 Juz. Wiecej niespodzianek nie bedzie. Oct 10 17:40:41 Wtem spadly Wam jak z nieba... Oct 10 17:40:45 ...dwie obszarpane nierzadnie. Oct 10 17:40:55 Prezentuja swoje brudne wdzieki i szczerza niemyte zeby. Oct 10 17:41:01 - Czesc, chlopcy. Chcecie sie zabawic? Oct 10 17:41:06 - Bleeee Oct 10 17:41:18 --- MistrzGry gives voice to Dethan Oct 10 17:41:19 - Dziekuje Oct 10 17:41:36 - Szukamy Rene (wyciagam sakiewke. Oct 10 17:41:38 - A moze wolicie swoje towarzystwo, co? - bezczelny chichot. Oct 10 17:41:54 - Rene... A po co wam Rene? My jestesmy jego najgorliwszymi pracownicami... Oct 10 17:41:59 Chichot. Oct 10 17:42:13 - Mamy cos dla niego. Oct 10 17:42:35 - Chyba nie reklamacja? - nagle obie powaznieja. - My sie chyba nie znamy? Oct 10 17:42:51 - Nie, wyrazy wdziecznosci. Oct 10 17:42:59 - To bedzie kosztowalo. Oct 10 17:43:04 Spogladaja po sobie. Oct 10 17:43:07 - Ile? Oct 10 17:43:16 - Pi... Dziesiec srebrnikow dla kazdej. Oct 10 17:43:21 * Zarzir odwraca sie od nierzadnic z pogarda. Oct 10 17:43:34 [welcome back, LawDog! :-) ] Oct 10 17:43:43 - Mysle, ze piec dla obu wystarczy. Oct 10 17:43:52 - Siedem. Oct 10 17:44:01 - Szesc Oct 10 17:44:07 - Szesc bedzie wam latwiej podzielic. Oct 10 17:44:10 - Niech bedzie. Oct 10 17:44:16 Pieniadze zostaja przekazane. Oct 10 17:44:27 [ czyje pieniadze? :> ] Oct 10 17:44:31 [Welcome.] Oct 10 17:44:31 [Niech sobie ktos odpisze 6 srebrnikó :-) ] Oct 10 17:44:42 - nastepna osoba ktora zazada lapowki dostanie szabla ... [mowie jakby do siebie] Oct 10 17:44:49 [MG, przekraczasz kompetencje ;-)] Oct 10 17:45:01 - Chodźcie za nami - mówi jedna z nich i obie ruszaja w kierunku magazynów. Oct 10 17:45:06 Idziecie za nimi? Oct 10 17:45:12 - Idziemy. Oct 10 17:45:21 [ A jak sadzisz? :> ] Oct 10 17:45:33 (szeptem do reszty grupy) - po co nam alfons? Oct 10 17:45:53 [ LOL. ZGADNIJ! ] Oct 10 17:45:58 - Przejmujemy biznes. (szeptem i z usmiechem) Oct 10 17:46:24 Po chwili docieracie do malegok, prowizorycznego "domku". Oct 10 17:46:26 - trzeba wykonczyc konkurencje Oct 10 17:46:29 Skleconego z papy. Oct 10 17:46:37 [Panowie, to jest PBIRC, a nie GRAND THEFT AUTO. :-D ] Oct 10 17:46:38 * Zarzir idzie ostatni. Oct 10 17:46:49 [W GTA będziemy grać później.] Oct 10 17:46:53 - moze poprosimy go na zewnatrz tu jest takie 'swieze' powietrze Oct 10 17:46:57 Jedna z dziwek puka do oblaziałych drzwi. Oct 10 17:47:00 [ A czy my auta kradniemy?] Oct 10 17:47:03 [ przeciez nie kradniemy samochodow? ;> ] Oct 10 17:47:09 - Co jest? - z zewnątrz rozlega się chrapliwy głos. Oct 10 17:47:15 [He, he, he.] Oct 10 17:47:18 - Rene... Jakies pajace do Ciebie przyszly... Oct 10 17:47:23 [Mistrzu - krzaczysz!] Oct 10 17:47:32 [wybacz, przyjacielu!] Oct 10 17:47:42 [za kazdego krzaka dostaniecie dodatkowe XP, obiecuje] Oct 10 17:47:49 * Anor krzywi sie na wyraz pajace. Oct 10 17:47:52 [Sie wie.] Oct 10 17:47:59 Rozlegaja sie szybkie kroki. Rene uchyla drzwi: Oct 10 17:48:00 [ Mistrzu, napisz "zolw" :> ] Oct 10 17:48:04 [To tu sa XPki?] Oct 10 17:48:04 - Pajace... Oct 10 17:48:07 - Ty glupia dziwko, mowilem ci przeciez, ze... Oct 10 17:48:14 Nagle zauwaza Was. Oct 10 17:48:19 Zwraca sie do swoich pracownic: Oct 10 17:48:23 - Zjezdzajcie stad. Oct 10 17:48:27 A do Was: Oct 10 17:48:30 - Mila okolica, ciekawi mieszkancy... Oct 10 17:48:31 - Czego?! Oct 10 17:48:55 - Jak sie nie podoba, to mozecie lac je po pysku, nie moje zmartwienie. Oct 10 17:49:06 - Szukamy informacji. Oct 10 17:49:12 - Tu jej nie znajdziecie. Oct 10 17:49:15 Zamyka drzwi. Oct 10 17:49:22 Slyszycie odglos przesuwanej zasuwki. Oct 10 17:49:23 - wyjdziesz na zewnatrz czy amm y wejsc w te oto palace? Oct 10 17:49:26 * Zarzir wlepia wzrok w stojacego w drzwiach mezczyzne. To nie jest przyjazne spojrzenie. Oct 10 17:49:27 [ ROTFL ] Oct 10 17:49:44 - Kto szuka, ten znajdzie Oct 10 17:49:47 [Ale nas zrobil...] Oct 10 17:49:48 [ Zasuwki -- "domek" wyglada tak, jakby mial sie rozpasc od dmuchniecia, miejcie to na uwadze] Oct 10 17:50:02 [gosno] - czy ta lepianka sie dobrze spali? Oct 10 17:50:05 * Anor obchodzi domek naokolo. Oct 10 17:50:16 - Kto puka, temu otworza Oct 10 17:50:21 - Zjezdzajcie stad raz dwa, radze po dobroci - mowi zza drzwi Rene. Oct 10 17:50:21 * Magdar puka Oct 10 17:50:23 [inne wyjscia?] Oct 10 17:50:27 Nie. Oct 10 17:50:31 - Jak na moje oko -- idealnie. Oct 10 17:50:37 - a my radzimy po dobroci wyjdz Oct 10 17:50:49 Z malej szczeliny przy drzwiach cos sie wysuwa. Oct 10 17:50:54 - i miej na uwadze ze limit dobroci na dzisiaj juz wyczerpalismy Oct 10 17:50:55 Slyszycie glosny brzek. Oct 10 17:50:59 Potem krzyk. Oct 10 17:51:03 Belt kuszy wbil sie Welusowi w udo. Oct 10 17:51:15 Welus kuli sie lapiac za zraniona noge. Oct 10 17:51:18 Belt wszedl gleboko. Oct 10 17:51:21 - KURWA MAC Oct 10 17:51:30 - Wchodzimy.... Oct 10 17:51:33 Cofam sie. Odruchowo. Oct 10 17:51:34 - Nie! Oct 10 17:51:40 Ze srodka dobiegaja Was jakies odglosy, jakby naciagania kuszy. Oct 10 17:51:40 [chcialem dark fantasy - sic ;>] Oct 10 17:51:43 - ZJEZDZAJCIE! Oct 10 17:51:49 - Po jaka cholere w ogole tu przychodzilismy?! Oct 10 17:51:56 [czolgajac sie spierdalam za jakas zaslone] Oct 10 17:51:58 [ Przejac biznes :-) ] Oct 10 17:51:59 * Elric schodzi z mozliwej linii strzalu Oct 10 17:52:07 Kusza ponownie sie nie wysuwa. Oct 10 17:52:13 - Rrrr... Oct 10 17:52:15 - Bo on moze wiedziec to co my chcemy wiedziec. Oct 10 17:52:16 * Zarzir odchodzi. Oct 10 17:52:28 - ALFONS?! Oct 10 17:52:34 [ ROTFL TOTAL ] Oct 10 17:52:39 * Anor idzie obejrzec Welusa. Oct 10 17:52:44 - Wynosmy sie stad. Oct 10 17:52:57 Rana jest gleboka. Belt wbil sie prosto w udo. Oct 10 17:52:59 - czy takeigo belta sie wyciaga czy zostawia? Oct 10 17:53:12 [Jesli chcesz miec pamiatke... :-) ] Oct 10 17:53:17 - Podpalmy lepianke i tyle. (glosno) - DETHAN TY JESTES ARCYMAGIEM OGNIA, PRAWDA? Oct 10 17:53:17 - ktory sie kurwa zna na medycynie? Oct 10 17:53:24 - Wyciaga sie, ale bedzie bolalo.... Oct 10 17:53:32 - Bijemy drania? Oct 10 17:53:35 Kim? Arcymagiem? Oct 10 17:53:37 - to moze na razie go zostawmy Oct 10 17:53:46 Widzicie, ze kusza wysuwa sie ponownie z otworu, ale tym razem... Oct 10 17:53:52 ...zaden z Was nie jest na linii strzalu. Oct 10 17:53:56 Usuneliscie sie na ubocze. Oct 10 17:54:04 [czy jestem wstanie sie podniesc?] Oct 10 17:54:07 * Zarzir obserwuje sytuacje z bezpiecznej odleglosci. Oct 10 17:54:14 - Spalic? Tylko jezeli nie bedzie wyboru. Oct 10 17:54:16 [ Scobin -- wypowiedzi od myslnikow, komentarze pozasesyjne od nawiasu kwadratowego] Oct 10 17:54:26 [Welus - nie] Oct 10 17:54:31 [Bol jest zbyt silny] Oct 10 17:54:40 - kurwa mac Oct 10 17:54:50 Zaczynam inkantowac zaklecie... Oct 10 17:55:12 * Magdar bierze tarcze i dobywa miecza. Oct 10 17:55:17 [Anor - mozesz zajac sie leczeniem Welusa. Niech pozostali zajma sie alfonsem.] Oct 10 17:55:26 - Anasteticus levoris.... Oct 10 17:55:49 - Ludzie! Oct 10 17:56:01 Bol slabnie, a ja wyciagam belt z nogi Welusa. Oct 10 17:56:06 (Cicho): - Moge spalic te drzwi albo wepchnac czarami do srodka, ale to mozna zrobic nawet kopniakiem. Oct 10 17:56:11 Drzwi nagle sie otwieraja. Oct 10 17:56:13 Na krotka chwile. Oct 10 17:56:16 Ze srodka wyskakuje wielki pies. Oct 10 17:56:18 (szeptem): - Boze... Oct 10 17:56:24 Ze zjezona sierscia i wielkimi zebiskami. Oct 10 17:56:27 Rzyca sie na Dethana. Oct 10 17:56:33 Ktory mial pecha stac najblizej. Oct 10 17:56:43 [ups] Oct 10 17:56:47 biore sztylet i rzucam w psa Oct 10 17:56:48 - Bierz ich, Krwawy! - krzyczy ze srodka Rene. Oct 10 17:56:56 - Aaa...! Oct 10 17:57:01 - Mowilem, zeby stad odejsc! Oct 10 17:57:02 [najprawdopodobniej zwijam sie z bolu albo spokojnie obserwuje udo] Oct 10 17:57:09 Czar skompresowanego powietrza uderza w psa i odrzuca go do tylu. Oct 10 17:57:17 Sztylet Elrica chybia celu. Oct 10 17:57:21 -...aaa! Oct 10 17:57:22 * Magdar biegnie. Oct 10 17:57:23 Pies upada na bok, podnosi sie niezdarnie. Oct 10 17:57:27 Cofam sie. Oct 10 17:57:35 Prezy do skoku... Oct 10 17:57:37 * Elric ucieka Oct 10 17:57:52 Skacze jeszcze raz na Dethana... Oct 10 17:57:58 * Magdar zaslania sie tarcza i wali kundla Oct 10 17:58:11 Madgar "zbija" psa z jego parabolicznego luku w powietrzu. Oct 10 17:58:19 Krwawy upada ponownie na ziemie, tym razem z piskiem. Oct 10 17:58:28 - WYNOSMY SIE STAD! Oct 10 17:58:38 Niezgrabnie sie podnosi, cios tarcza przetracil mu chyba noge. Oct 10 17:58:43 * Zarzir szybkim krokiem zmierza do najblizszego zaulka. Oct 10 17:58:44 Ale ciagle warczy, jest zjezony. Oct 10 17:59:01 - Musze opatrzyc Welusa !!! Oct 10 17:59:03 [a czy teraz moge sie juz ruszac?] Oct 10 17:59:14 * Magdar poprawia mieczem Oct 10 17:59:17 - musze sobie kurwa kusze kupic Oct 10 17:59:20 [Mozesz chodzic, ale albo o kuli, albo wspierajac sie o kogos] Oct 10 17:59:34 Odrabana glowa psa toczy sie po piasku. Oct 10 17:59:37 - moze mi ktos kurwa pomoc wstac? Oct 10 17:59:42 Jego cialo upada na ziemie. Oct 10 17:59:46 [Rozumiem, ze juz skonczylem opatrywanie?] Oct 10 17:59:51 Tymczasem ponownie rozlega sie znajomy brzek. Oct 10 17:59:54 - Teraz twoja kolej psiarzu!!! Oct 10 18:00:03 [przywieram do ziemi] Oct 10 18:00:05 Rene strzelil ponownnie, bo wskutek zamieszania znalezliscie sie ponownie w polu jego widzenia. Oct 10 18:00:13 - Podbiegam do Welusa, chwytam go i pomagam wstac. Oct 10 18:00:14 Belt odbija sie od tarczy Madgara, ktory wlasnie sie odwrocil. Oct 10 18:00:26 * Magdar biegnie w srone domu Oct 10 18:00:41 [BOKIEM] Oct 10 18:00:44 [Anor: Tak, skonczyles.] Oct 10 18:00:47 Wyciagam luk i strzale. Oct 10 18:00:49 [wstaje z pomoca Zarzir i probuje sie oddalic za jakas lepsza zaslone czy godziekilowiek indizje] Oct 10 18:00:59 - Spadajcie stad, pokim dobry! - krzyczy Rene. Oct 10 18:01:03 * Zarzir odciaga Welusa w strone najblizszego zaulka i czeka na rozwoj NIEPOTRZEBNYCH wypadkow. Oct 10 18:01:05 - Oslaniam. Oct 10 18:01:16 Anor - od tylu sie ktos na Ciebie rzuca. Oct 10 18:01:25 Lapie Cie za wlosy, drapie i krzyczy piskliwym glosem: Oct 10 18:01:30 - Zostawcie go, swinie. Oct 10 18:01:33 To jedna z tych nierzadnic. Oct 10 18:01:46 * Magdar przycupnal blisko domu Oct 10 18:01:55 [Jestem juz w zaulku?] Oct 10 18:02:00 Zarzir - tak. Oct 10 18:02:02 * Dethan otwiera usta, zszokowany. Oct 10 18:02:06 Anor - oboje przewracacie sie na ziemie. Oct 10 18:02:10 [jesli to mozliwe, to zrzucam ja z siebie i oddalam sie w zaulek] Oct 10 18:02:10 [no to ja chyba moge tylko czekac na rozwoj wypadkow ...] Oct 10 18:02:21 * Magdar obserwuje Oct 10 18:02:26 Ogluszasz ja uderzeniem na odlew w twarz. Oct 10 18:02:32 Prostytutka pada na piasek. Oct 10 18:02:42 Zbieram rzeczy i uciekam. Oct 10 18:02:58 - Wspaniale nam poszlo, nie ma co. Oct 10 18:03:10 Anor, Welus i Zarzir sa w zaulku. Oct 10 18:03:17 Dolaczam do nich. Oct 10 18:03:17 Magdar i Dethan przy drzwiach, z boku. Oct 10 18:03:18 - Walusie, chodzmy stad. Oct 10 18:03:26 Tylko Magdar. Oct 10 18:03:30 [Walusie, LOL :-) ] Oct 10 18:03:39 * Magdar zachodzi z tylu domu Oct 10 18:03:46 [Hi,hi,hi...] Oct 10 18:03:57 Ktoś podpalił dom z tyłu. Oct 10 18:03:58 - Ludzie... Oct 10 18:03:59 - juz pedze Oct 10 18:04:00 - Chyba juz nam nic nie powie... Oct 10 18:04:03 Płomienie szybko sie rozprzestrzeniaja. Oct 10 18:04:11 [sorry za krzaki] Oct 10 18:04:21 [Jakie plomienie?] Oct 10 18:04:22 Magdar widzi Elrica, ktory biegnie w strone zaulku, do pozostalych. Oct 10 18:04:24 [ KTO PODPALIL DOM?!] Oct 10 18:04:25 - ktos nam chyba pomoga Oct 10 18:04:45 - najpierw psa ktos machna Oct 10 18:04:48 - teraz dom Oct 10 18:04:56 [Jak to ktos? Magdar go machnal.] Oct 10 18:05:05 [Magdar - czarna niewdziecznosc Cie spotyka. :-) ] Oct 10 18:05:06 * Anor rozglada sie. Oct 10 18:05:15 Elric zawraca i zaczyna biec w druga strone. Oct 10 18:05:15 - Ludzie, musimy sie stad wyniesc. I to juz. Oct 10 18:05:21 Wyglada, jakby oszalal. Oct 10 18:05:23 Biega w kolko. Oct 10 18:05:25 * Magdar czeka na rozwoj zdarzen Oct 10 18:05:28 - chyba potrzebny mi medyk ... Oct 10 18:05:38 Potem Elric zawraca mimo wszystko w kierunku pozostalych. Oct 10 18:05:41 - To, co stalo sie tu przed chwila bylo zupelnie niepotrzebne -- mowie niskim tonem. Oct 10 18:05:43 * Anor zerka na Welusa. Oct 10 18:05:45 Pol chaty juz sie plonie. Oct 10 18:05:58 - Kto podpalil dom? Oct 10 18:05:59 Drzwi sie otwieraja i ze srodka wybiega Rene, wsciekle wymachujac widlami. Oct 10 18:06:04 - przepraszam powienienem poweidizec cudotworca Oct 10 18:06:22 [ Jesli biegnie w moja strone to dostanie strzala z luku] Oct 10 18:06:35 Nie, biegnie w strone nabrzeza, znaczy ucieka. Oct 10 18:06:46 Starajac sie przebic widlami kazdego, kto stanie na jego drodze. Oct 10 18:06:49 - Anor, strzelaj! - krzycze Oct 10 18:06:52 - goncie go a ja popilnuje zaulka Oct 10 18:06:58 -- Nie! Oct 10 18:06:59 patrze na Welusa jak wyglada? Mocno krwawi? Oct 10 18:07:10 * Zarzir wyglada na zrezygnowanego... Oct 10 18:07:12 - Za nim Oct 10 18:07:19 * Dethan wypowiada zaklecie Oct 10 18:07:33 Anor - obandazowales jego rane. Juz nie krwawi, ale bedzie przez pewien czas MOCNO kulawy. Oct 10 18:07:45 [Welus - witaj w klubie. Nie wolno smiac sie z cudzych garbow. :-) ] Oct 10 18:08:05 Fala dzwiekowa uderza w Rene, ktory przewraca sie i wypuszcza widly. Oct 10 18:08:14 [Ale nie, nie nadziewa sie na nie, chcielibyscie... :-) ] Oct 10 18:08:29 W tym momencie staje nad nim Magdar z uniesionym mieczem. Oct 10 18:08:59 -Regeneratio minima. Oct 10 18:09:01 * Magdar przygniata drania tarcza Oct 10 18:09:02 Rene przekreca sie na plecy. Z jego oczu wyziera nienawisc. Oct 10 18:09:06 * Dethan dostaje malego ataku kaszlu Oct 10 18:09:07 - Magdar, zwiaz go Oct 10 18:09:22 - Swietnie. Oct 10 18:09:31 - Niyby czym? Oct 10 18:09:41 Widzicie, ze na nabrzezu zrobil sie maly ruch. Kilku dokerow spoglada w Wasza strone. Podnosza z ziemi jakies palki. Oct 10 18:09:43 - jak juz skonczycie to bede wdzieczny za widly ... albo stylisko od nich Oct 10 18:09:50 - Ktos ma line? Oct 10 18:10:03 - Jak znowu line Oct 10 18:10:32 - Jeszcze raz: wynosmy sie stad! Oct 10 18:10:33 Sytuacja jest taka: Magdar i Dethan oraz Elric stoja przy powalonym Rene. Oct 10 18:10:45 100 metrow dalej, w zaulku, czekaja Anor, Zarzir i ranny Welus. Oct 10 18:10:54 - Wynosimy sie stad... Oct 10 18:10:59 A "domek" Rene plonie, ze az milo. Oct 10 18:11:01 - SPOKOJ! Oct 10 18:11:09 - Anorze, Welusie -- do "Szczura". Oct 10 18:11:09 - Kto to podpalil? Oct 10 18:11:16 W niebo bije czarny dym. Oct 10 18:11:32 - Musimy wyjasnic sobie kilka spraw. Oct 10 18:11:33 -A teraz pogadamy kolego. Oct 10 18:11:35 - gdybym mogl to bym pobiegl ... ale moge tylko polezec Oct 10 18:11:35 Pomagam Welusowi isc w kierunku szczura. Oct 10 18:11:45 Pol tuzina dokerow uzbrojonych w palki idzie powoli w Wasza strone. Oct 10 18:11:52 - Biegnijmy do Szczura1 Oct 10 18:11:58 - Szczura! * Oct 10 18:12:09 Dzieli Was od nich (tzn. grupe Magdara) jakies 200 metrow, ale ten dystans szybko maleje. Oct 10 18:12:20 [to jest jakis Szczur2? :-) ] Oct 10 18:12:24 Ktos zabiera Rene? Oct 10 18:12:31 Zostawiamy. Oct 10 18:12:35 * Magdar warczy Oct 10 18:12:35 - Nie! Oct 10 18:12:50 - Nie po to sie meczylismy zeby go teraz zostawic Oct 10 18:12:55 * Magdar wali w łeb Rene Oct 10 18:13:05 Rene nieruchomieje ogluszony ciosem. Oct 10 18:13:18 [ Nie ma to jak dzialanie z zaskoczenia] Oct 10 18:13:21 * Magdar bierze go na plecy i czmycha Oct 10 18:13:27 Takze czmycham. Oct 10 18:13:32 - HEJ! - krzycza dokerzy i puszczaja sie biegiem za Wami. Oct 10 18:13:34 Takoz i ja. Oct 10 18:13:37 Jest ich przynajmniej dziesieciu. Oct 10 18:13:38 * Zarzir biegnie w strone innego zaulku. Potem kieruje sie do "Szczura". Oct 10 18:13:43 Z nabrzeza ciagle naplywaja nowi. Oct 10 18:13:48 - PODPALACZE! - ktos krzyczy. Oct 10 18:13:52 - POWIESIC! Oct 10 18:13:57 Szybko czmycham. Oct 10 18:14:11 Uciekamy z Welusem jak szybko sie da. Oct 10 18:14:14 Uciekacie zaulkami, ale dokerzy zbyt dobrze znaja to dzielnice. Oct 10 18:14:18 * Elric ucieka razem z reszta druzyny Oct 10 18:14:23 Nie jestescie w stanie ich zgubic. Oct 10 18:14:31 [Welus przeklina ochoczo] Oct 10 18:14:40 Anor z Welusem powoli zostaja w tyle, za Elrikiem i Zarzirem. Oct 10 18:14:41 - Dosonale :/ Oct 10 18:14:43 Wrzeszcze - Pozar! Ratunku! Gore! Oct 10 18:14:53 Magdar tez, poniewaz dzwiga Rene. Oct 10 18:15:04 W dzielnicy wybucha chaos. Oct 10 18:15:11 Tzn. powoli wybucha, nie od razu. Oct 10 18:15:20 - Ratunku! Ogien! Oct 10 18:15:21 Ale ze wszystkich stron dobiegaja Was dzikie wrzaski. Oct 10 18:15:24 - GORE! GORE! Oct 10 18:15:26 - ZLODZIEJ! ZLODZIEJE! Oct 10 18:15:27 _ Niose rannego! Przejscie!!! Oct 10 18:15:32 - TO CI ZBIEGLI GLADIATORZY! SA TUTAJ! Oct 10 18:15:46 Magdar: W ogolnym rwetesie nikt nie zwraca na Was uwagi... Oct 10 18:15:56 * Zarzir stara sie biec pokretna droga, chce zgubic ogon. Oct 10 18:15:57 ucieknijmy cichaczem do szcura... Oct 10 18:16:00 ...ale dokerzy ciagle Was gonia. Zblizaja sie do tych, biegnacych z tylu. Oct 10 18:16:01 "I dobrze" Oct 10 18:16:04 [ MG i o to chodzi] Oct 10 18:16:18 - RATUNKU! RATUNKU! Oct 10 18:16:22 - ZBOJE! MORDERCY! Oct 10 18:16:31 - LAPAJ PODPALACZA! Oct 10 18:16:39 * Magdar rzuca "ladunek" pod sciane Oct 10 18:16:54 W dzielnicy wybuchl galimatias. Oct 10 18:16:54 - Bandyci ! Ratunku! Oct 10 18:17:03 - ciekawe czy potrafie walczyc z ziemi ... Oct 10 18:17:20 Udaje Wam sie powoli zgubic goniacych Was dokerow. Oct 10 18:17:24 Tak Wam sie przynajmniej wydaje. Oct 10 18:17:29 - tak ... zboje ... ratunku ... Oct 10 18:17:36 - przejscie dla rannego ... Oct 10 18:17:38 Na ulicach gestnieje tlum spanikowanych ludzi, co ulatwia ucieczke. Oct 10 18:17:44 Powoli zblizacie sie do "Szczura". Oct 10 18:17:45 [Welus, Ty idziesz, ja cie prowadze i uzylem calej swojej wiedzy i magii, zebys jako tako funkcjonowal] Oct 10 18:17:58 Rzucam: - genialnie. Oct 10 18:18:04 Magdar, rozumiem, ze rzuciles Rene pod sciane i pobiegles po prostu dalej. Oct 10 18:18:04 - Super. Oct 10 18:18:16 [dokladnie] Oct 10 18:18:31 [na ile moge sie samodzielnie poruszac?] Oct 10 18:18:33 Udaje Wam sie zgubic poscig i po 5 minutach docieracie zdyszani pod "Szczura". Oct 10 18:18:50 Mozesz isc bardzo wolno wspierajac sie o jakas laske. Oct 10 18:18:54 [Chyba na tyle, na ile Cie prowadze] Oct 10 18:18:56 Albo o czyjes ramie. Oct 10 18:18:58 - Moze wynajmijmy jakas prywatna kwatere? Oct 10 18:19:11 W okolicach "Szczura" panuje juz spokoj. Oct 10 18:19:12 - Mam pokoj w miescie. Oct 10 18:19:34 Co robicie? Oct 10 18:19:34 - Za daleko. Oct 10 18:19:36 - skad ja kupie nowe udo ... Anor jak dlugo sie goi udo po belcie? Oct 10 18:19:42 Jestescie zdyszani biegiem dlugodystansowym. Oct 10 18:19:49 Welus nie moze chodzic. Oct 10 18:20:00 * Magdar kreci glowa niezadowolony Oct 10 18:20:01 ...i niczego nowego sie nie dowiedzieliscie. Oct 10 18:20:14 - Jakies 2 tygodnie, ale postaram sie to przyspieszyc. Oct 10 18:20:16 (rozgladajac sie niespokojnie): Trzeba sie gdzies schowac! Oct 10 18:20:21 - Mamy rannego, szukaja nas dokerzy, a my sie niczego nie dowiedzielismy. Super :/ Oct 10 18:20:27 Ulica przebiega czterech gwardzistow, ale nie zwraca na Was uwagi. Oct 10 18:20:27 - Tak byc nie moze panowie! Oct 10 18:20:43 - Zaskoczyl nas. Oct 10 18:20:54 - Nieprawda. Oct 10 18:20:56 -Albo dzialamy razem albo do dupy ta kompania Oct 10 18:20:59 Rwetes powoli sie uspokaja. Oct 10 18:21:14 - To wasza... nasza wina. Oct 10 18:21:20 Widzicie stad wciaz dym bijacy w niebo (oczywiscie, z plonacego lokum Rene). Oct 10 18:21:27 - proponuje aby ktos inny lapal belty swoim udem ... Oct 10 18:21:35 [ A ja zapominam, ze nie mogle wleciec jako sowa przez okno i zauroczyc drania ;-) ] Oct 10 18:22:01 [Daleko do "Szczura"?] Oct 10 18:22:14 Stoicie na jego tylach. Oct 10 18:22:16 - Tak, za duzo piwa, za malo pomyslunku dzisiaj. Oct 10 18:22:35 * Zarzir wolnym krokiem wchodzi do srodka. Oct 10 18:22:44 Barman podnosi wzrok. Oct 10 18:22:53 - Nie trzeba bylo tykac tego swinstwa Oct 10 18:22:53 - No i... Dowiedzieliscie sie czegos od tego Rene? Oct 10 18:23:07 - Tak. Oct 10 18:23:12 - Ze belty szybko lataja. Oct 10 18:23:14 * Zarzir rzuca grozne spojrzenie w strone barmana. Oct 10 18:23:25 * Magdar spluwa Oct 10 18:23:27 - A teraz - wszyscy, podejdzcie tutaj. Oct 10 18:23:30 Wszyscy weszliscie do "Szczura", tak? Jak ktos zostal na zewnatrz, niech powie. Oct 10 18:23:36 Dobra, rozumiem, ze wszyscy jestescie w srodku. Oct 10 18:23:43 * Zarzir siada przy ktoryms z wolnych stolikow. Oct 10 18:23:51 * Anor siada obok. Oct 10 18:24:02 * Welus siada przeklinajac pod nosem Oct 10 18:24:11 * Dethan siada rowniez. Oct 10 18:24:13 - bardzo kurwa szybko lataja Oct 10 18:24:22 * Elric siada obok. Oct 10 18:24:27 * Magdar patrzy przez okno i mysli o powrocie do domu. Oct 10 18:24:55 - Moze mi ktos wyjasnic, w jakim celu udalismy sie do tego alfa? Oct 10 18:25:09 -... bo barman powiedzial, ze duzo wie? Oct 10 18:25:11 - Oj, widze, ze cos poszlo nie tak - odzywa sie barman. - Moze piwa albo cos do zjedzenia? Na koszt firmy... Oct 10 18:25:22 Przeciera Wasz stolik i patrzy wyczekujaco. Oct 10 18:25:25 - Barman - morda! Oct 10 18:25:30 - aby sie przekonac ze ... Oct 10 18:25:34 - Podobno interesowal sie naszymi gladiatorami. Oct 10 18:25:38 Barman unosi w gescie obronnym rece i oddala sie. Oct 10 18:25:39 - ... belty kurwa szybko lataja Oct 10 18:26:20 - Powiedzieliscie mu chyba, ze to ja Was przyslalem? - pyta karczmarz. Oct 10 18:26:24 [dotyka uda i z grymasem bolu patrzy na pozostalych] Oct 10 18:26:37 Duzo ludzi jest jeszcze w Szczurze? Oct 10 18:26:40 - Na nic to. Szarpiemy sie bez celu. Oct 10 18:26:47 Do barmana: - Wynocha! Oct 10 18:26:49 Kilka osob, jakies obdartusy, nie zwracaja na Was uwagi. Oct 10 18:27:07 - Jak to "wynocha"? To moj lokal - unosi sie karczmarz. Oct 10 18:27:16 (szeptem do kompanow): - Nie wspomnial slowem, ze alfons interesuje sie gladiatorami. Oct 10 18:27:37 Karczmarz znika na chwile na zapleczu, po chwili wraca, ustawia sie za szynkiem i juz nie zwraca na Was dalszej uwagi. Oct 10 18:27:41 - Czy mozesz laskawie nie wpierdalac sie w rozmowe?! Oct 10 18:27:45 - Spokojnie. Oct 10 18:27:50 - Szkoda ze Magdar zostawil Renego :( Oct 10 18:27:54 - Ale, ze duzo wie. Oct 10 18:28:02 * Zarzir szepce cos pod nosem, po chwili wraca do rozmowy: Oct 10 18:28:20 - Oczywiscie, ze duzo wie. Oct 10 18:28:20 - Trza bylo pomoc,a nie mlec ozorem Oct 10 18:28:29 - Bo to alfons... Oct 10 18:28:56 - W czym mialem pomagac? Oct 10 18:29:12 [ Ups. Bardzo przepraszam, ale musze uciekac. Bycmoze pojawie sie jeszcze przed koncem, jesli nie poprosze o zapis na maila] Oct 10 18:29:13 (cały czas cicho:) - Mysmy mu chyba... temu streczycielowi... faktycznie nie powiedzieli, od kogo jestesmy? Oct 10 18:29:22 [ Anor - nie ma sprawy.] Oct 10 18:29:33 [moze teraz zrobic te krotka przerwe? Pare minut na zebranie mysli]. Oct 10 18:29:35 [Czesc, Siwy!] Oct 10 18:29:39 [Czesc!] Oct 10 18:29:46 [ cya ] Oct 10 18:29:47 - Bo nie dal dojsc do slowa Oct 10 18:29:52 [Dobrze. Oglaszam przerwe. Oct 10 18:29:54 - jak to ktos powiedzial ... szarpiemy sie ... Oct 10 18:29:56 15 minut? Oct 10 18:29:59 [ Powodzenia , postaram sie nastepnym razem byc caly czas] Oct 10 18:30:11 Kwadrans na rozprostowanie nog? Oct 10 18:30:21 <-- Anor has quit ("IceChat - Chillin with the Best of em") Oct 10 18:30:21 Widzimy sie punktualnie o 18:45. Oct 10 18:30:33 Okay. Oct 10 18:30:33 PRZERWA REKREACYJNA :-) Oct 10 18:30:37 Dobra. Czy ktos zostanie na pare minut i wyjasni mi, o co chodzi? Oct 10 18:30:43 Przeczytalem log, ale szybko i pobieznie. Oct 10 18:30:44 Uff Oct 10 18:31:20 Chronologicznie odwiedzilismy (po rozmowie z Arcadiusem): Zdechlego Szczura, dom Rene, potem znowu Zdechlego Szczura. Oct 10 18:32:11 Byl konflikt z jakims garbusem, teraz zgubilismy naszego alfonsa. Zadnych konkretnych informacji jeszcze nie ma. Oct 10 18:32:24 Poza tym, ze Rene tez weszy za gladiatorami. Oct 10 18:32:24 Poszlismy do alfonsa po informacje, ale Oct 10 18:32:38 jedyne co zyskalismy to rane uda u Walusa Oct 10 18:33:15 Najpierw Rene strzelal z kuszy a potem poszczul nas psem Oct 10 18:33:23 zaraz jak kogos zrania to ze wszyscy zyskali Oct 10 18:33:36 Na co ja w odwezie popalilem mu chate :> Oct 10 18:33:36 ran je zysklem ;> Oct 10 18:34:19 Podpaliles? Zakleciem? Oct 10 18:35:01 Nie, rzucilem lampa naftowa w sciane :> Oct 10 18:35:51 Wiedzialem. Oct 10 18:36:11 W takim razie: Oct 10 18:36:15 Alfons nie weszy za gladiatorami. Oct 10 18:36:16 * Dethan jest zdumiony. :-) Oct 10 18:36:20 Jak na moj gust... :P Oct 10 18:36:32 Dostrzegam bratnia dusze. ;) Oct 10 18:36:42 Nie weszy? O. A kto weszyl? Oct 10 18:37:51 [nie wiedzialem, ze Elric tez jest magiem. Czuje sie zaskoczony. Chyba ze jeszcze cos mnie ominelo]. Oct 10 18:38:36 Ale ja nie jestem magiem :) Oct 10 18:39:53 Cholerka. Mam rozumiec, ze ta lampa naftowa to na powaznie? A moze zapalka? :-) Oct 10 18:40:32 Użyłem granatu :> Oct 10 18:41:09 A tak na serio: tak, uzylem lampy naftowej :) Oct 10 18:41:47 No prosze. Oct 10 18:42:05 Czyli kto weszyl za tym alfonsem? To znaczy, tfu, za gladiatorami? Oct 10 18:43:34 Alfons nie. Oct 10 18:44:20 Jak dla mnie. Oct 10 18:44:27 To falszywy trop. Oct 10 18:44:32 Tak samo jak garbus. Oct 10 18:44:56 Spiskowa teoria dziejów.. Oct 10 18:45:33 * MistrzGry dwukrotnie klaszcze w rece. Oct 10 18:45:40 KONIEC PRZERWY REKREACYJNEJ Oct 10 18:45:43 łeee Oct 10 18:45:54 Uuu... Oct 10 18:45:55 GRAMY Oct 10 18:45:57 [Burn the gamemaster ;>] Oct 10 18:46:05 --- MistrzGry removes voice from Dethan Oct 10 18:46:15 [na stos z MG! :> ] Oct 10 18:46:17 [Nie, w porzadku. Juz nic nie mowie] Oct 10 18:46:22 --- MistrzGry gives voice to Dethan Oct 10 18:46:24 :-) Oct 10 18:46:25 [LOL] Oct 10 18:46:34 Gramy. Oct 10 18:46:44 Cubi za chwilke pojawi sie z powrotem. Oct 10 18:47:02 Wy tymczasem jestescie z powrotem w "Pod Zdechlym Szczurem". Oct 10 18:47:05 I naradzacie sie. Oct 10 18:47:09 Jakie nowe pomysly? Oct 10 18:47:16 - Zabic MG Oct 10 18:47:28 [Ekhm, przerwa sie skonczyla. :-) ] Oct 10 18:47:32 [Nie przesadzajmy. Przepraszam, niepotrzebnie to zaczalem]. Oct 10 18:47:41 [Nie, nic nie szkodzi. Oct 10 18:47:45 [ hmm myslalem ze czekamy na Cubiego :PPP sorry ] Oct 10 18:47:57 [To Wasza sprawa, jesli chcecie dostac mniej XP na koniec... Whatever... :-) Oct 10 18:48:14 [Dobra, juz pelna powaga, gramy.] Oct 10 18:48:17 - Jak juz mowilem, to wszystko, garbus i alfons, to zle tropy. Oct 10 18:48:34 - Zupelnie nie potrzebnie wywolales pozar, Elricu. Oct 10 18:48:38 - Hmm... A mamy jakis dobry? Zwrociliscie na cos uwage? Oct 10 18:48:52 - Chcialem odwrocic uwage Renego od was, aby dac wam czas do ucieczki. Oct 10 18:49:09 - Ale w czasie przygotowan wszystko zdazylo sie pokrecic Oct 10 18:49:14 - Powiedzmy, ze rozumiem twoje postepowanie. Oct 10 18:49:20 - Wiecie, co? Chodzmy napic sie dobrego piwa, tu juz nic dobrego nie zdzialamy Oct 10 18:49:36 W karczmie pojawia sie nowy gosc. Oct 10 18:49:40 -Ze tak powiem - jestesmy tu spaleni :/ Oct 10 18:49:49 - Wciaz jednak uwazam, ze wypad na alfonsa byl zalosnym przedstawieniem. Oct 10 18:49:52 Nie ma nog i wjezdza do srodka na czyms w rodzaju wozku, ktorego kolkami sam kreci. Oct 10 18:50:11 * Elric spoglada na nowego goscia Oct 10 18:50:13 Podjezdza do szynkwasu, zamienia kilka slow z karczmarzem. Oct 10 18:50:26 - Do licha, uciekalismy przed jednym czlowiekiem z kusza... Oct 10 18:50:27 Nowy gosc jest stary i pomarszczony. Ma smutne, niemalze psie oczy. Oct 10 18:50:33 - No i z psem. Oct 10 18:50:51 Po chwili jego wozek ze skrzypieniem zbliza sie do Was. Oct 10 18:50:56 * Dethan rowniez patrzy ciekawie. Oct 10 18:50:59 - Dethanie -- masz jeszcze jakis zal? Oct 10 18:51:00 - Chcecie cos kupic? - pyta chrapliwie, nie patrzac Wam w oczy. Oct 10 18:51:10 - A co masz, biedny czlowieku? Oct 10 18:51:13 - A co sprzedajesz? Oct 10 18:51:19 - Wodke i bizuterie. Oct 10 18:51:39 - A... informacje? Oct 10 18:51:44 - Zalezy. Oct 10 18:51:52 - Chcecie kupic wodke albo bizuterie> Oct 10 18:51:54 *? Oct 10 18:51:58 - Tak Oct 10 18:52:06 - Chcemy kupic informacje. Oct 10 18:52:09 - Ale jezeli dorzucisz gratisowo jakies przydatne informacje Oct 10 18:52:19 (Do zarzira): - Zal? Nie. Oct 10 18:52:24 - Co i za ile chcecie kupic? - patrzy w podloge, nie podnosi wzroku. Oct 10 18:53:04 - Mam wodke i duzo zlotych broszek. Oct 10 18:53:16 - Za 10 srebrdnikow moge kupic dwie butelki wodki i ciekawe wiesci Oct 10 18:53:30 Przybysz wyciaga brudna dlon. Oct 10 18:53:34 [Tacy gladiatorzy maja jakies specjalne oznaczenia? :P] Oct 10 18:53:43 [To znaczy? :-) ] Oct 10 18:53:47 * Elric daje przybyszowi 10 sre Oct 10 18:53:58 [ Zlote broszki? :-D ] Oct 10 18:54:02 Inwalida siega pod swoj wozek i podaje Elricowi dwie litrowe butelki ciemnej gorzalki. Oct 10 18:54:10 [Nie.] Oct 10 18:54:26 - Co chcecie wiedziec? Oct 10 18:54:27 - Panie sprzedawco. Oct 10 18:54:41 - Czy mozesz powiedziec cos ciekawego na temat ostatnich wydarzen? Oct 10 18:54:46 -... Oct 10 18:54:54 - Alfonosowi z dokow ktos spalil chate. Oct 10 18:55:02 [ :> ] Oct 10 18:55:02 - Nie wiem jeszcze kto, ale niedlugo bede wiedzial. Oct 10 18:55:11 - To sie wydarzylo jakas godzine temu, Oct 10 18:55:22 - Mowia, za to ci gladiatorzy... Oct 10 18:55:23 - Nie dzialam tak szybko, musicie dac mi czas. Oct 10 18:55:39 - Plotki... A co, tak szybko Rene Was oplacil, zebyscie znalezli tych lotrow? Oct 10 18:55:54 - Hm? Oct 10 18:55:54 - A gladiatorzy... Gladiatorzy sa dobrze ukryci i czekaja. Oct 10 18:56:06 -... Hmmm? Oct 10 18:56:09 - Czekaja... na co? Oct 10 18:56:27 - Az ustapi zaklecie, to chyba oczywiste. Wtedy sprobuja dac dyla z miasta. Oct 10 18:56:30 [Rene?] Oct 10 18:56:42 [Rene-alfons.] Oct 10 18:56:44 [Rene = alfons] Oct 10 18:56:55 - A kto ich ukrywa? Oct 10 18:57:03 [;-D] Oct 10 18:57:13 - Skad mam wiedziec? - pyta opryskliwie beznogi. - Jestem tylko biednym kaleka. Jeszcze wodeczki? Oct 10 18:57:27 - Chetnie... Oct 10 18:57:31 (Caly czas ma wzrok utkwiony w podloge.) Oct 10 18:57:35 - Dyszka. Oct 10 18:57:36 * Elric daje kolejne 10 srebrnikow... Oct 10 18:57:46 Przybysz przekazuje Elricowi kolejne dwie butelki. Oct 10 18:57:54 * Magdar patrzy przez okno. Oct 10 18:57:55 Zastanawiacie sie, ile ich moze miec pod tym wozkiem. Oct 10 18:58:03 [ mam nadzieje, ze niewiele ;> ] Oct 10 18:58:05 [Ten czlowiek sadzi, ze to Rene dal nam pieniadze? Ciekawe]. Oct 10 18:58:15 - Wiec... Zeby wszystko bylo jasne... Oct 10 18:58:23 - Szukacie podpalaczy, ktorzy puscili chate Rene z dymem, tak? Oct 10 18:58:23 [Hmm, mozna by pomyslec, ze to my powinnismy tutaj dawac butelki]. Oct 10 18:58:30 [LOL] Oct 10 18:58:39 - Szukamy gladiatorow, a skoro to oni podpalili chate Rena, to wszystko sie zgadza. Oct 10 18:58:40 - Sprzedawco -- interesujesz sie troche sprawa zbieglych gladiatorow, hm? Oct 10 18:59:16 - Odbilo wam? Po co gladiatorzy mieliby podpalac dom Rene? Malo maja wlasnych zmartwien? Oct 10 18:59:34 - Interesuje sie wszystkim, co moze przyniesc zysk. Oct 10 18:59:40 - A co wiesz jeszcze na ich temat? Oct 10 18:59:55 - Niewiele. Moze broszke? Oct 10 19:00:17 [ pi***ny je****ny wyzyskiwacz :>>>>> ] Oct 10 19:00:20 * Zarzir wyciaga z sakwy przy pasie 15 srebrnikow... Potrzasa monetami. Oct 10 19:00:36 Inwalida rozwiazuje maly, plocienny woreczek i wyjmuje z niego mala, zlota broszke. Wyglada nawet ladnie... i to chyba prawdziwe zloto. Oct 10 19:00:47 Kaleka siega po pieniadze Zarzira i przekazuje mu broszke. Oct 10 19:00:57 - I... Oct 10 19:00:58 * Magdar zerka fachowo na broszke Oct 10 19:00:59 [Zarzir -- odpisz pieniadze.] Oct 10 19:01:30 - powiedz mi... Oct 10 19:01:31 - I...? - unosi pytajaco brwi, nie patrzac na was. Oct 10 19:01:43 * Magdar kiwa glowa Oct 10 19:02:07 - Pokrece sie troche. Do wieczora bede wiedzial, kto podpalil dom Rene. Spotkamy sie tutaj? Oct 10 19:02:20 - ta broszka nie jest warta tych 15 srebrnikow. Dostales tez pieniadze za informacje o zbiegach. Oct 10 19:02:34 - Bylibysmy raczej zainteresowani co i gdzie robia teraz gladiatorzy Oct 10 19:02:37 - Mysle, ze to byly jakies porachunki. Oct 10 19:02:38 - Chyba ze... Oct 10 19:02:42 - Dlatego podpalili mu dom. Oct 10 19:02:53 - Co wyscie sie tak uparli tych gladiatorow? Oct 10 19:03:04 - Przeciez mowie, ze to nie oni przyszli do Rene, to niemozliwe. Oct 10 19:03:05 * Magdar wraca do podziwiania widokow za brudnym oknem Oct 10 19:03:09 -... ze wiesci o zbiegach to wiekszy wydatek...? Oct 10 19:03:10 - Wiemy Oct 10 19:03:24 - Ale mamy pewne hmm informacje dla gladiatorow ktore musimy im przekazac Oct 10 19:03:39 - Ja nic nie wiem. Ale znam kogos, kto moze cos wiedziec. Oct 10 19:03:48 - I myslelismy ze wypadek u Renego mial z tym cos wspolnego, a jezeli nie to Rene nas nie obchodzi Oct 10 19:03:50 - Ile? Oct 10 19:03:53 - Kogo takiego? Oct 10 19:03:57 - Sporo. Ten ktos to nie byle kto. Oct 10 19:04:01 - 50 srebrnikow. Oct 10 19:04:18 * Zarzir kladzie na stol 10 srebrnikow. Oct 10 19:04:23 * Elric doklada 20 Oct 10 19:04:25 - Dokladajcie. Oct 10 19:04:48 * Magdar parska i kresli znaczki na szkle. Po chwili rzuca 10 Oct 10 19:05:10 - Jeszcze dziesiec - mowi inwalida zbolalym glosem. Oct 10 19:05:19 - ...Dethan... Oct 10 19:05:32 To i ja dokladam dziesiec. Oct 10 19:05:40 Kaleka zgarnia pieniadze. Oct 10 19:05:47 - Idzcie wieczorem do "Kulawego Lwa". Oct 10 19:06:02 - Przychodzi tam zwykle czlowiek imieniem Xeno. Oct 10 19:06:11 - On wie bardzo duzo. Oct 10 19:06:15 - Ale badzcie ostrozni. Oct 10 19:06:25 - Stoja za nim pewni ludzie... Rozumiecie, o co chodzi? Oct 10 19:06:31 - Oczywiscie Oct 10 19:06:33 - Wystarczy. Oct 10 19:06:46 - Polecam sie na przyszlosc. A moze jeszcze wodeczki? Oct 10 19:07:09 [ mi juz 3, ups 4 flaszki wystarcza :> ] Oct 10 19:07:18 Dokladam 5 srebrnikow - Nie znasz nas i z nami nie rozmawiales. Oct 10 19:07:25 - Oczywiscie. Oct 10 19:07:37 Kaleka bierzep pieniadze, wyjezdza na wozku z karczmy i znika w jednym z zaulkow. Oct 10 19:07:41 * Magdar usmiecha sie i dalej podziwia brud na szkle Oct 10 19:07:50 (szeptem): - Wiec? Oct 10 19:08:00 - musze sobie taki wuzek sprawic Oct 10 19:08:05 - Mamy jakis trop chociaz Oct 10 19:08:06 - Do wieczora proponuje przeczekac gdzies poza Dolami. Oct 10 19:08:06 [ :-D ] Oct 10 19:08:17 - Dlaczego on sadzil, ze to Rene chcial, bysmy odnalezli gladiatorow? Oct 10 19:08:21 Tak przynajmniej to zrozumialem. Oct 10 19:08:29 - Nie. Oct 10 19:08:43 - Skoro wdepnelismy, brniemy dalej Oct 10 19:08:48 - On mowil o wynajeciu nas w sprawie podpalenia i ucapaniu sprawcow. Oct 10 19:09:01 - A moze zglosimy sie? :> Oct 10 19:09:04 - Jasne?... Oct 10 19:09:06 [LOL] Oct 10 19:09:08 - Ach. Tak, jasne. Oct 10 19:09:18 - I zlapiemy tych kretynow co podpalili dom biednego Rene'a ;) Oct 10 19:09:36 - ... Oct 10 19:09:41 - Idziemy stad? Oct 10 19:09:42 [Pieniadze leza na ulicy. Trzeba sie po nie tylko schylic.] Oct 10 19:09:45 [:-D] Oct 10 19:09:48 [Renego, Rene'a, Rena, Rene. Kto da wiecej?] Oct 10 19:09:52 - Jasne Oct 10 19:10:04 * Elric schyla sie po pieniadze Oct 10 19:10:16 [LOL] Oct 10 19:10:19 [Mistrzu - jak nazywa sie ktoras z bogatszych dzielnic w miescie? :] ] Oct 10 19:10:26 [Srodmiescie :-) ] Oct 10 19:10:27 - wlasnie sie zastanawiam cyz moge sie wam przydac Oct 10 19:10:42 - z ta noga ... tzn niesprawna Oct 10 19:10:50 - Welus! Oct 10 19:10:53 - Myslisz sie! Oct 10 19:11:09 - Z Twoja pomoca latwiej bedzie nam przeniknac w srodowisko lokalnych garbulcow i kulawcow! Oct 10 19:11:13 [ROTFL TOTAL] Oct 10 19:11:20 - Anor ci ja naprawi. Oct 10 19:11:28 moge sprzedawac wodke i broszki Oct 10 19:11:33 [ LOL ] Oct 10 19:11:36 - Tiaaa Oct 10 19:11:41 [I w takich wlasnie okolicznosciach Welus Kulawy zostal druzynowym superszpiegiem.] Oct 10 19:11:49 - ...Idziemy? Oct 10 19:11:57 * Zarzir wstaje od stolu. Oct 10 19:12:00 - Ktora jest w ogole godzina? Oct 10 19:12:11 Trzecia po popoludniu. Oct 10 19:12:18 *popoludniu Oct 10 19:12:34 - Ruszajmy Oct 10 19:12:40 - Hej Oct 10 19:12:41 Jedno pytanie. Oct 10 19:12:44 - pomoze mi ktos? Oct 10 19:12:46 Jak bedzie sie poruszal Welus? Oct 10 19:12:46 - Mamy isc wieczorem do "Kulawego Lwa" Oct 10 19:12:49 Wlasnie... :-) Oct 10 19:12:54 [ bedzie pelz :> ] Oct 10 19:12:54 Jakas kula by sie przydala... Oct 10 19:13:02 * Zarzir wychodzac z gospody rzuca monete w strone barmana. "Nas tu nie było". Oct 10 19:13:04 [Elricu, Twoje okrucienstwo...] Oct 10 19:13:11 Barman lapie w milczeniu monete. Oct 10 19:13:16 [...staje sie powoli legendarne, tak? :>] Oct 10 19:13:29 [Pil wodke i znecal sie nad kompanami. :-) ] Oct 10 19:13:35 - gdzie idziemy tka wlasciwie ... do tego Lwa? Oct 10 19:13:44 [kto idzie, ten idzie :-) ] Oct 10 19:13:46 [to przez 15 lat wykladana na uczelni czlowiek staje sie bestia :(] Oct 10 19:13:46 - To wieczorem. Oct 10 19:13:57 - Idziemy przeczekac Oct 10 19:14:09 [Jestesmy juz na ulicy?] Oct 10 19:14:19 Druzyna opuscila karczme... i przeklela swojego pecha. Oct 10 19:14:33 - Widzimy dokerow czy co? Oct 10 19:14:36 Naprzeciwko stal czteroosobowy oddzial strazy miejskiej w pelnym rynsztunku. Oct 10 19:14:39 - Chodzmy. Srodmiescie czeka. Oct 10 19:14:43 - O kurwa. Oct 10 19:14:44 Przygladal im sie podejrzliwie. Oct 10 19:14:53 Gwardzisci zblizyli sie. Oct 10 19:14:58 * Zarzir skinal im. Oct 10 19:15:07 - Witam szanownych strozow prawa. Oct 10 19:15:08 - Co tacy eleganccy ludzie jak wy robia w takim miejscu jak to? - spytal ich kapitan. Oct 10 19:15:12 - O co chodzi? Oct 10 19:15:20 - Odwiedzalismy chorego kuzyna Oct 10 19:15:25 * Magdar pozdrawia straz Oct 10 19:15:37 * Dethan sklania glowe. Oct 10 19:15:43 - Nie taki chory, skoro siedzi w knajpie - odpowiada szyderczo kapitan. Oct 10 19:15:46 - ... [chcialem powiedizec kustykajca ale sie powstrzymalem] Oct 10 19:15:46 Straznicy rechocza. Oct 10 19:16:07 [Rechu, rechu.] Oct 10 19:16:08 - Szukamy bandy groznych podpalaczy, najprawdopodobniej szalencow. Oct 10 19:16:19 - Wiecie moze cos na ten temat? Oct 10 19:16:24 - Szalency? Oct 10 19:16:25 - Doszly nas sluchy ze to gladiatorzy podpalili ten dom Oct 10 19:16:32 - Nas tez, ale to raczej plotki. Oct 10 19:16:37 - Niekoniecznie Oct 10 19:16:53 - Poszkodowany zeznal, ze zranil jednego z nich. Oct 10 19:17:00 - nic nie wiemy ... ale jak cos bedizemy wiedziec to napewno poinformujemy strozow prawa Oct 10 19:17:03 Kapitan wyciaga oskarzycielsko palec w strone Welusa. Oct 10 19:17:07 - Byl w karczmie pewiem czlowiek ktory chwalil sie ze zna waznych ludzi, i opowiadal nam o nich Oct 10 19:17:12 - A tobie, kochaneczku... Co ci sie stalo w noge? Oct 10 19:17:19 - Rana wyglada na swieza. Oct 10 19:17:25 - Zona skopala go, bo upil sie Oct 10 19:17:36 - Dobra, dobra - usmiecha sie kapitan. Oct 10 19:18:06 Straznicy wyciagaja bron. Oct 10 19:18:11 * Magdar milczy Oct 10 19:18:13 - Nie klam. Oct 10 19:18:14 - Chyba bedziecie musieli pojsc z nami. Oct 10 19:18:18 * Elric patrzy zdumiony Oct 10 19:18:21 - No, chyba ze... - znaczace milczenie. Oct 10 19:18:29 - Kolega dostal dzisiaj nauczke, ze... Oct 10 19:19:03 - rozumiem ze chcecie odeskortowac mnie do medyka ... Oct 10 19:19:14 -... nie mozna nasmiewac sie z niepozornego zebraka. Oct 10 19:19:28 - To prawdopodobne, ze w celi siedza jacys lewi znachorzy - rechocze kapitan. Oct 10 19:19:43 - No, to jak? Idziecie od razu, czy macie nam jeszcze cos do... "powiedzenia"? Oct 10 19:19:44 [ilu jest tej gwardii?] Oct 10 19:19:46 - Niektorzy sa calkiem niezle uzbrojeni. Oct 10 19:19:51 [4 osoby] Oct 10 19:19:53 - (z ozywieniem): Znacie pana Arcadiusa? On ma do nas zaufanie. Oct 10 19:19:54 [kapitan+3] Oct 10 19:20:23 - Nie slyszalem - cedzi przeciagle kapitan strazy. Oct 10 19:20:37 Wokol Was robi sie male zbiegowisko. Oct 10 19:20:41 Ludzie pokazuja sobie Was palcami. Oct 10 19:20:56 * Magdar rozglada sie Oct 10 19:20:56 - POWIESIC! - ktos krzyczy ochryplym, pijackim glosem. Oct 10 19:21:07 * Zarzir zniza glowe i zaczyna szeptac cos pod nosem. Oct 10 19:21:23 (dalej do kapitana): - Zareczam. Oct 10 19:21:38 - Moze wejdziemy do karczmy? Tloczno tu? Oct 10 19:21:43 - mysle ze ... jestesmy sie w stanie ... "porozumiec" Oct 10 19:21:50 - zbyt tloczno Oct 10 19:21:56 - Taaaak? Wreszcie ktos rozsadny. Oct 10 19:22:40 -... Oct 10 19:22:43 - Wszystko, co macie nam do "powiedzenia", mozemy uslyszec tutaj. Oct 10 19:22:52 Widzicie, ze kapitan coraz bardziej sie niecierpliwi. Oct 10 19:23:04 * Elric mowi szeptem do druzyny: placimy? Oct 10 19:23:11 [czy tlum jest tak spory ze ktos moglby widziec ze mu placimy] Oct 10 19:23:15 - Tak. Oct 10 19:23:20 [Znaczy: Tak] Oct 10 19:23:52 (cicho): - Ile? Oct 10 19:23:56 - Panowie straz. Wejdzmy do karczmy, bo jestesmy chetni przekazac pewna kwote jako dar dla milicji, a nie chcemy sie z tym zanaddto obnosic. Oct 10 19:24:11 - Nas to nie rusza. Nie wolno nam na sluzbie szwendac sie po knajpach. Oct 10 19:24:23 - Dajcie, co tam macie dobrego i idzcie z Bogiem. Oct 10 19:24:43 Wyciagam 10 srebrnikow i wciskam w reke kapitanowi. Oct 10 19:24:46 * Elric szepcze: Zarzir, daj im broszke Oct 10 19:24:52 * Magdar odwraca glowe, zaciska usta i piesci Oct 10 19:25:07 - Z Bogiem. Oct 10 19:25:24 - Z Bogiem... Oct 10 19:25:29 Straznicy odwracaja sie i odchodza. Oct 10 19:25:46 - Uff Oct 10 19:25:47 * Zarzir spoglada na zebranych: Oct 10 19:25:53 - Czego tu? Oct 10 19:25:57 - Szukacie szczescia? Oct 10 19:26:02 Ludzie powoli sie rozchodza. Oct 10 19:26:03 * Magdar mruczy pod nosem i kreci glowa Oct 10 19:26:10 - [szepce] kurwy bylo trudniej przekupic Oct 10 19:26:28 [lol] Oct 10 19:26:50 - chyba nie przynosze wam szczescia Oct 10 19:27:07 - moze naprawde pojde sie gdzies przespac Oct 10 19:27:12 - tylko wam problemem jestesm Oct 10 19:27:16 [Welus, jak Ty wlasciwie sie poruszasz?] Oct 10 19:27:29 [Pewnie ktos go podtrzymuje]. Oct 10 19:27:30 [Skaczesz na jednej nodze, czy jak? Przypominam, ze powinienes miec jakas kule.] Oct 10 19:27:43 [Kto? To dosc istotne, gdyby np. tego kogos nagle zabili. :-) Oct 10 19:27:46 [ on porusza sie jak Black Knight z Monty Pythona :> ] Oct 10 19:27:50 [ROTFL] Oct 10 19:28:24 [prosze sie nie nasmiewac z mojej postaci ... dizkuje] Oct 10 19:28:33 - Stojcie. Oct 10 19:28:46 * Zarzir wchodzi do gospody. "Czekajcie na mnie." Oct 10 19:28:46 -? Oct 10 19:29:35 * Elric czeka... Oct 10 19:31:01 * Zarzir wraca do kompanow. Oct 10 19:31:16 - Trzymaj, Welusie. Oct 10 19:31:28 * Zarzir przekazuje Welusowi kostur. Oct 10 19:31:36 - To powinno ci na razie wystarczyc. Oct 10 19:31:45 - W droge Oct 10 19:31:53 - bedzie musialo ... ale nadal sie do niczego nei nadaje Oct 10 19:31:53 Ruszacie do Srodmiescia. Oct 10 19:32:02 - chociaz moge odwracac uwage wroga Oct 10 19:32:25 * Magdar rozglada sie po okolicy Oct 10 19:32:28 - No, z Welusem na gladiatorow nie wygladamy :) Oct 10 19:32:52 Po polgodzinnym marszu, spowalnianym znaczaco przez rannego kompana, docieracie do glownej dzielnicy stolicy. Oct 10 19:33:08 Dopiero tutaj mozna odetchnac pelna piersia - powietrze jest zdecydowanie czyszciejsze niz na Dolach. Oct 10 19:33:12 [w ktorej wlasciwie CO chcemy zrobic?] Oct 10 19:33:18 Na ulicach trwa zwykly, popoludniowy ruch. Oct 10 19:33:29 [odpoczac] Oct 10 19:33:37 Gwardzistow jest nieco wiecej niz zazwyczaj. To, oczywiscie, z powodu gladiatorow. Oct 10 19:33:48 Obok Was przechodza dwaj brodaci magowie pograzeni w rozmowie. Oct 10 19:34:07 Po drugiej stronie ulicy maly chlopiec sprzedaje owoce. Oct 10 19:34:36 - [podkustykuje do chlopaka - jakei ma owoce?] Oct 10 19:34:48 - Jablka i gruszki, psze pana. Oct 10 19:35:11 [ ten chlopiec jest osoba, ktorej szukamy ] Oct 10 19:35:16 [ROTFL] Oct 10 19:35:23 [przejrzales mnie, koniec sesji!] Oct 10 19:35:31 [mozecie podziekowac Elricowi! :-D] Oct 10 19:35:41 - ile? Oct 10 19:35:58 - Piec miedziakow za kilogram. Oct 10 19:36:08 [ROTFL] Oct 10 19:36:19 [ heh, 99% Expow dla mnie :D ] Oct 10 19:36:31 - 4 Oct 10 19:36:35 [jezeli uda Ci sie zabic rozwscieczonego Zarzira - tak] Oct 10 19:36:39 [No, these aren't the droids you are looking for]. Oct 10 19:36:56 [... :P] Oct 10 19:37:00 [ta moja karczma jest w Srodmiesciu?] Oct 10 19:37:06 Chlopiec odsypuje cztery kilogramy owocow i bierze od Welusa dwa srebrniki. Oct 10 19:37:10 [Tak, w Srodmiesciu] Oct 10 19:37:17 [A moja?] Oct 10 19:37:19 [ Dethan, ty masz karczme? O_O ] Oct 10 19:37:24 [ROTFL] Oct 10 19:37:32 [Twoja, Zarzir, tez.] Oct 10 19:37:48 [ druzyna barmanow, czy jak... ] Oct 10 19:37:51 [Kamien z serca.] Oct 10 19:37:57 [normalnie Monty Python... :-)] Oct 10 19:38:00 [A moze mieszkamy w tej samej?] Oct 10 19:38:25 Nie. Oct 10 19:38:28 [Nie.] Oct 10 19:38:34 [ tak, czarnego rycerza juz mamy ;>>> ] Oct 10 19:38:48 [Welus Cię zaraz zabije... i ja go nie powstrzymam.] Oct 10 19:38:57 [:-D] Oct 10 19:39:03 [ uuuups, literowka :D ] Oct 10 19:39:20 [ wiem nawet co uslysze przed smiercia ] Oct 10 19:39:21 * Zarzir zmierza w kierunku pierwszej lepszej karczmy. Oct 10 19:39:30 - Sluchajcie, mozemy przeczekac te pare godzin w karczmie, w ktorej nocuje. Oct 10 19:39:33 Dobra, gramy. Oct 10 19:39:43 To tylko male interludium, wiec przyspieszmy troche. Oct 10 19:39:46 - Prowadzi ja Gildia Magow, wiec bedzie raczej spokojnie. Oct 10 19:39:52 [mialo byc ze sie targuje ;> no lae nich bedize 4 kilo owocow] Oct 10 19:39:58 - Tak? Oct 10 19:40:00 [ROTFL] Oct 10 19:40:05 [ "You yellow bastards! Come back here and take what's coming to you !" :DDD ] Oct 10 19:40:13 - Niech bedzie. Oct 10 19:40:19 - Na co nam te owoce? Oct 10 19:40:20 Udajecie sie do karczmy Dethana? Oct 10 19:40:22 - Prowadz, Dethanie. Oct 10 19:40:22 -Zgadzam sie Oct 10 19:40:27 - Ja tez. Oct 10 19:40:32 * Dethan prowadzi do karczmy. Oct 10 19:40:35 Dobrze, wiec zadekowaliscie sie w karczmie Dethana. Oct 10 19:40:40 - do jedzenia .. chcesz gruszke? Oct 10 19:40:41 Wlasciwie to w gospodzie, nie w karczmie. Oct 10 19:40:51 - Wole jablko Oct 10 19:41:05 Dotarliscie tam o czwartej popoludniu? Oct 10 19:41:09 Bez pytajnika. Oct 10 19:41:20 1. Na ktora godzine chcecie pojsc do "Kulawego Lwa"? Oct 10 19:41:25 2. Co robicie w miedzyczasie? Oct 10 19:41:29 3. Co z kalectwem Welusa? Oct 10 19:41:46 1) na wieczor Oct 10 19:41:53 Sprecyzujcie godzine Oct 10 19:41:54 [A jaka mamy pore roku?]. Oct 10 19:41:56 2) ja chetnie sie napije DOBREGO, STAREGO wina Oct 10 19:41:57 [Welus uznaje ze dla dobra swojego i innych idzie do siebei spac] Oct 10 19:41:59 Maj, wiosne. Oct 10 19:42:04 [marudzac przy tym jak cholera] Oct 10 19:42:13 - Welusie... Oct 10 19:42:16 Dethan pozwala spac Welusowi w swoim lozku? Oct 10 19:42:27 Ciemno robi sie ok. dziewiatej wieczorem. Oct 10 19:42:30 Hmm... Tak. Oct 10 19:42:40 Posciel sie pozniej zmieni. Oct 10 19:42:42 [spac do siebie] Oct 10 19:42:59 Do swojej gospody? Oct 10 19:43:12 [mieszkanka] Oct 10 19:43:17 [ Jakies swiatynie - uzdrowicieli da sie znalezc w Srodmiesciu? Beda potrafili zrobic cos z noga Welusa?] Oct 10 19:43:18 Faktycznie, OK. Oct 10 19:43:22 Nie. Oct 10 19:43:28 Anor zrobil juz wszystko, co dalo sie zrobic. Oct 10 19:43:40 Zostaje tylko amputacja. Oct 10 19:43:43 Oczywiscie, mozna korzystac z pomocy Gildii Magow i silnej magii leczacej, ale to kosztuje. Oct 10 19:43:46 - Pojde z toba, Welusie. Moze jeszcze ktos? Nie chcialbym potem sam chodzic po miescie. Oct 10 19:43:48 [ROTFL] Oct 10 19:43:54 - Elricu, przestan. Oct 10 19:43:57 [Ile to kosztuje?] Oct 10 19:44:18 - Dethanie, Welusie, przepraszam. Oct 10 19:44:18 Zalezy, co. Oct 10 19:44:23 Calkowite usuniecie rany uda? Oct 10 19:44:29 [Tak.] Oct 10 19:44:39 Przynajmniej 300 srebrnikow, moze troche wiecej. Oct 10 19:44:53 - Dethanie -- poczekajcie jeszcze chwile, pojde z wami. Oct 10 19:44:56 - Hmm... Oct 10 19:45:04 Skladamy sie na leczenie Welusa? Oct 10 19:45:07 [300 powiadasz...] Oct 10 19:45:15 [Dolna granica...] Oct 10 19:45:18 - Moze warto sie zlozyc na to wyleczenie rany Welusa? Nie wiem, czy damy rade... Oct 10 19:45:26 - Ja ze swej strony kilkadziesiat srebrnikow na pewno moge wylozyc. Oct 10 19:45:34 - Moge... moge dac 50 srebrnikow./ Oct 10 19:45:37 - To jest pewna inwestycja w przyszly zarobek. Oct 10 19:45:41 [ROTFL] Oct 10 19:45:46 - Tak mysle. Oct 10 19:45:53 Ja moge dac hmm 150 (za te ciagle zlosliwosci w strone kulaw.... Welusa) Oct 10 19:45:57 [jejku, to nie mialo zabrzmiec az tak cynicznie]. Oct 10 19:46:00 - Nie wiadomo czy dobra inwestycja Oct 10 19:46:08 :P Oct 10 19:46:18 - Wiadomo. Oct 10 19:46:22 - Wiadomo. Oct 10 19:46:27 - Wiadomo. Oct 10 19:46:30 [Welusie, odezwij sie i Ty...] Oct 10 19:46:36 [czy korzystalem juz z takich uslug predzej?] Oct 10 19:46:45 [predzej?] Oct 10 19:46:51 [znaczy, ile to potrwa?] Oct 10 19:46:55 [wczesniej?] Oct 10 19:47:01 [aha. nie] Oct 10 19:47:30 - mysle ze mozna sprobowac ... wydaje mi sie ze ... bedzie mnie na to stac ... i dziekuje za chec pomocy Oct 10 19:47:47 - i bede wdzieczny jak mi ktos pomzoe i sc bo ten kostur mnie wkurza Oct 10 19:48:17 Dobra, wiec rozumiem, ze udajecie sie do Gildii Magow, by doprowadzic do wyleczenia Welusa? Oct 10 19:48:30 Tak. Teraz trzeba jeszcze ustalic kwoty. Oct 10 19:48:30 Kto z nim idzie i co robia w tym czasie pozostali? Oct 10 19:48:31 [tak - przynajmniej ja :)] Oct 10 19:48:49 - jezeli dam rade to oplace owo leczenie sam Oct 10 19:48:56 - jak nie to poprosze o pomoc Oct 10 19:49:25 * Magdar odpocznie, zje cos porzadnego i proponuje PORZADNIE OMOWIC PLAN DZIALANIA Oct 10 19:49:52 - Ja moge sie dolozyc. Oct 10 19:50:00 Dobrze. Oct 10 19:50:07 Zarzir, Dethan i Welus poszli do Gildii Magow, Oct 10 19:50:14 [moze przyspieszmy: ile? :-)]. Oct 10 19:50:24 Wyreperowanie uda Uda... przepraszam, uda Welusa :-) kosztuje 400 srebrnikow Oct 10 19:50:27 - rowniez proponuje obgadac plan ... nie chce przyjac kolejengo beltu Oct 10 19:50:34 Kto placi? Oct 10 19:50:41 [ja] Oct 10 19:50:58 Mag-uzdrowiciel ostrzega, ze istnieje bardzo mala szansa, ze zaklecie moze nie wyjsc. Oct 10 19:50:59 [Stac Cie?] Oct 10 19:51:07 Ale wtedy dostaniecie pieniadze z powrotem, z tym ze... Oct 10 19:51:12 Coz. Wiadomo. Oct 10 19:51:18 [tak - mg rozdaajc pieniadze uznal ze mnei trafia beltem ;> ] Oct 10 19:51:43 Zgadzasz sie na terapie, Welusie? Oct 10 19:51:45 - A starczy na trumne i pogrzeb? Oct 10 19:51:45 - wtedy bede zalowal ze nie czekalem cierpliwie Oct 10 19:51:46 - Ale chyba nie w calosci? Welusie, doloze ci jedna piata. 80 sztuk srebra. Oct 10 19:51:58 * Dethan wyciaga te pieniadze i wmusza w Welusa. Oct 10 19:52:10 Odpiszcie sobie sumy. Oct 10 19:52:18 Welusie, zgadzasz sie na to ryzyko? Oct 10 19:52:19 - Ty lepiej Dethan kombinuj skad ja noge wezme jak niewypali Oct 10 19:52:39 - a jak sie zaplaci wiecej uda siezmniejszyc ryzyko? Oct 10 19:52:43 [Bedziesz rzucal? ;] ] Oct 10 19:52:43 Nie. Oct 10 19:53:01 Istnieje ryzyko calkowitego zgnicia nogi - jesli nie wyjdzie czar - i wtedy pozostaje tylko amputacja od kolana w dol. Oct 10 19:53:05 [Tak, kostki gotowe.] Oct 10 19:53:06 - a naturalnei kiedy wroce do pelnej sprawnosci? Oct 10 19:53:22 Do 100% za jakies 10 dni. Oct 10 19:53:30 Za długo. Oct 10 19:53:33 Do takiej wystarczajacej do przyzwoitego poruszania sie - za jakies trzy dni. Oct 10 19:53:40 Dzieki czarowi Anora, oczywiscie. Oct 10 19:53:46 - moze nie decydujmy za moja noge Oct 10 19:53:49 Kto nie ryzykuje, ten nie lapie zbieglych gladiatorow. Oct 10 19:53:58 [ROTFL] Oct 10 19:54:01 - ale ma noge Oct 10 19:54:07 [ROTFL] Oct 10 19:54:25 [pod presja druzyny ... zgadzam sie] Oct 10 19:54:33 [Odpiszcie pieniadze] Oct 10 19:54:39 Rzucam... Oct 10 19:54:42 - najwyzej bede do konca zycia tlumaczyl Oct 10 19:54:46 ... Oct 10 19:55:00 [Jak by to powiedziec... Oct 10 19:55:04 [Zabraklo dwoch oczek... Oct 10 19:55:09 [noga zgnila] Oct 10 19:55:10 [Ale sie udalo... :-) Oct 10 19:55:20 Noga jest jak noga, tfu, jak nowa :-) Oct 10 19:55:22 [hura] Oct 10 19:55:32 [hehe ;D] Oct 10 19:55:42 [dojadam gruszke] - jak fajnie miec sprawna noge Oct 10 19:55:43 * Zarzir zamyka w skupieniu oczy. Oct 10 19:55:46 :-D Oct 10 19:55:54 Wracacie do Magdara Oct 10 19:56:01 Macie teraz okazje do obgadania jakiegos planu Oct 10 19:56:06 [gdzie mozna kupic jakeis ochrony na nogi przeiw beltom?] Oct 10 19:56:10 Obgadajcie... i na dzisiaj skonczyny. Oct 10 19:56:22 [U platnerza? Zbroja, itd.] Oct 10 19:56:35 Jestescie juz z powrotem, mozecie tez kupic jakis ekwipunek, jesli chcecie. Oct 10 19:56:38 - Co powiemy w tym Lwie? Dlaczego przychodzimy, kto nas przyslal, co sie dzialo wczesniej? Oct 10 19:56:44 [moze przeszczepie sobie skore na skore krokodyla? ;>] Oct 10 19:56:51 [Po prostu mowcie, co Wam potrzeba, ja Wam podam cene i to cos bedzie Wasze. Oct 10 19:57:06 kusza i belty i kilka sztyletow Oct 10 19:57:15 niewielka kusza dodam Oct 10 19:57:18 Ile beltow? Oct 10 19:57:20 albo luk Oct 10 19:57:21 ile sztyletow? Oct 10 19:57:23 - W Lwie spotkamy się z tym... no... Oct 10 19:57:23 Luk czy kusza? Oct 10 19:57:31 czym bedzie mi sie latwiej poslugiwac Oct 10 19:57:36 ? Oct 10 19:57:42 Ne umiesz strzelac ani z tego, ani z tego Oct 10 19:57:52 [ LOL ] Oct 10 19:58:01 to to tansze Oct 10 19:58:06 Luk Oct 10 19:58:09 i intensywnie cwicze Oct 10 19:58:10 Maly luk Oct 10 19:58:16 - Xeno. Oct 10 19:58:17 Ile strzal? Ile sztyletow? Oct 10 19:58:20 miedzy jednym a drugim gryzem gruszki Oct 10 19:58:24 -... Xeno! Oct 10 19:58:33 z 5 sztyletow Oct 10 19:58:35 i z 20 strzal Oct 10 19:58:39 - Z Xenem. I co mu powiemy? Oct 10 19:58:43 - ...Xeno! Oct 10 19:58:46 8 srebrnikow Oct 10 19:58:53 odpisz i dopisz sobie ten ekwipunek Oct 10 19:59:13 a ja kupowalem butelke wodki 5 srebrnikow sztuka :( Oct 10 19:59:30 [You've been tricked by smooth criminal... :-D ] Oct 10 19:59:40 Nie, fakt Oct 10 19:59:44 Sztylety troche drozsze Oct 10 19:59:52 - Pojdziemy na miejsce i z nim porozmawiamy. Oct 10 19:59:52 16 srebrnikow, Welus Oct 10 20:00:03 [ O szit, chyba wplynalem negatywnie na MG :( ] Oct 10 20:00:11 [bo to byla dobra wodka ;> Oct 10 20:00:16 [ Chyba nie powinienem nic byl mowic :PPP ] Oct 10 20:00:26 O, trzeba bedzie przetestowac ta wodke Oct 10 20:00:27 - Mowimy, ze wskazal nas tamten na wozku? Chyba tak? Oct 10 20:00:34 - Tak. Oct 10 20:00:36 [*wyslal, nie wskazal] Oct 10 20:00:39 - A jesli znowu zacznie sie sypac? Oct 10 20:00:44 mowimy ze jak ma kusze to nei chcemy z nim gadac Oct 10 20:00:57 - Po prostu - otrzymalismy informacje. Oct 10 20:01:17 - To za moment... Po co przychodzimy? Szukamy gladiatorow? Moze tez dla zmylki powiedziec, ze szukamy tego, kto podpalil dom Rene? Oct 10 20:01:24 Czy lepiej nie zwracac na to drugie uwagi? Oct 10 20:01:28 - Zagaimy o gladiatorach. Oct 10 20:01:34 zmylka ebdize jak nas rene ozbacyz Oct 10 20:01:37 - Mozemy wspomniec o podpaleniu Oct 10 20:01:38 - O pozarze nie rozmawiamy. Z nikim. Oct 10 20:01:51 - Dobrze... Oct 10 20:01:56 - O tak. Oct 10 20:01:57 - I sprobowac polaczyc pozar z gladiatorami, no ale w sumie... Oct 10 20:02:08 -Nie Oct 10 20:02:16 -ja proponuje zlapac bande 9 kolesi Oct 10 20:02:18 -rzucic na nich czar Oct 10 20:02:28 -zlinczowac publicznie. .. tzn wiadomo Oct 10 20:02:31 -i dostac kase Oct 10 20:02:37 -a tamci niech sobie spierdalaja Oct 10 20:02:39 - Czyli szukamy gladiatorow, przyslal nas tamten kaleka -- a co robilismy wczesniej? Oct 10 20:02:50 - Nigdy nie bylismy w dolach? :-) Oct 10 20:02:51 [Ekhm. Za co niby ta kasa?] Oct 10 20:02:58 - Co robilismy wczesniej? Oct 10 20:03:12 - To znaczy czy juz u kogos sie pytalismy, czy wczesniej szukalismy zbiegow. Oct 10 20:03:15 - Bylismy. I interesujemy sie gladiatorami. Oct 10 20:03:22 [za gladiatorow .. zdeformujemy im twarze : Oct 10 20:03:24 [:) Oct 10 20:03:28 nikt nie rozpozna Oct 10 20:03:38 [Przypominam o purpurowym kolorze skory...] Oct 10 20:03:52 mowilem ze rzucimy na nich czar Oct 10 20:03:54 - A moze... Oct 10 20:03:58 [A jak potem sie ukaze, ze prawdziwi zbiegowie jednak zyja, bedziecie mieli przerabane... :-) ] Oct 10 20:04:02 [to nawet nie kolor skory, tylko sylwetki. Osiem sylwetek, roznych. Kolor wlosow itd.] Oct 10 20:04:05 - Pomalujemy sobie kolor skory Oct 10 20:04:07 [But, the choice is yours. As always.] Oct 10 20:04:11 - Co robimy, gdy zacznie sie psuc? Oct 10 20:04:16 - Pojdziemy do tego goscia i spytamy sie co mamy robic? Oct 10 20:04:40 - Bierzemy Xena za zakladnika? (ale to w krytycznej sytuacji). Oct 10 20:04:43 - A moze obejdziemy sie bez cyrku? Oct 10 20:05:01 - I bez ofiar smiertelnych... Oct 10 20:05:12 -Moze, ale trzeba miec plan awaryjny Oct 10 20:05:12 - Najlepiej, gdyby udalo sie to zalatwic przez obieg pieniadza w gospodarce. Oct 10 20:05:18 - Proponuje udac sie do "Lwa" i - po prostu - porozmawiac z Xenem. To takie trudne? Oct 10 20:05:21 - i dzialac wspolnie Oct 10 20:05:40 - I stac daleko od drzwi Oct 10 20:05:59 - dobrze ja sie chowam za wiekszymi czlonkami zespolu tak aby nikac bliskich kontaktow z beltami Oct 10 20:06:00 - Wystarczy odrobina ostroznosci. Oct 10 20:06:16 - Jest jeszcze inne wyjscie - Oct 10 20:06:22 [Latwo to mowic Tobie, Zarzir. Masz kolczy habit. :-)] Oct 10 20:06:41 - Porozmawiamy, ale chce wiedziec, co robimy w sytuacji awaryjnej Oct 10 20:06:43 [;] ] Oct 10 20:06:50 - Jest i inne wyjscie - Oct 10 20:07:12 - Do "Lwa" wejdzie tylko jeden z nas. I tylko on rozmawiac bedzie z Xenem. Oct 10 20:07:35 - Kto? Oct 10 20:07:40 - Gdyby cos poszlo nie po naszej mysli... tylko jeden z nas bedzie mial klopoty. Oct 10 20:07:49 - tylko jeden zginie Oct 10 20:07:57 - wieksza ilosc wchodzi do karczmy Oct 10 20:08:01 - i sobie sidziei ismierdiz Oct 10 20:08:07 - a jeden wchodiz na spotkanei Oct 10 20:08:13 - tak aby reszta mogla pomoc Oct 10 20:08:16 - Wieksza ilosc wzbudzi podejrzenia. Oct 10 20:08:28 - To moze: dwoch z nas. Oct 10 20:08:33 - I bedzie kojarzona z tym jednym, ktory schrzanil sprawe. Oct 10 20:08:47 - To znaczy dwoch wchodzi, a reszta czeka. Oct 10 20:08:59 - Albo wchodzimy po kilkunastu minutach i siadamy przy jakims bocznym stoliku. Oct 10 20:09:24 - tzn chodiz mi to to ze ta grup wchodzi najpierw a tamten jede n wchodzi pozniej Oct 10 20:09:27 - aby ich nei kojarzono Oct 10 20:09:30 - tzn nas nie kojarzono Oct 10 20:10:23 - Popieram Oct 10 20:10:26 - Mnie sie wydaje, ze ta reszta, wchodzaca wszesniej/pozniej i tak bedzie kojarzona. Oct 10 20:10:31 - Niekoniecznie Oct 10 20:10:36 - Druga grupa moze isc w inne miejsce Oct 10 20:10:49 -Moze byc. A co jesli skojarza nas z podpaleniem albo siegna po bron? Oct 10 20:11:01 - Przekupstwo Oct 10 20:11:01 - Ostatecznie moze isc dwojka z nas. Oct 10 20:11:13 - Lapowka jak dotychczas dziala w 100% Oct 10 20:11:34 - Obstaje przy jednym uczestniku zabawy. Oct 10 20:11:40 - Dotychczas Oct 10 20:11:46 - Bez tego sie zapewne nie obejdzie. Oct 10 20:11:51 [dotychczas ... nie zapomnij ze czyta to mg Oct 10 20:12:21 - Moze Elric i Welus? Sluchajcie, mamy w reku powazny atut: wszyscy mysla, ze Welus jest ranny. Oct 10 20:12:29 - Mozna to wykorzystac. Oct 10 20:12:47 - Decyzja? Oct 10 20:12:49 - Ludzie zapamietali chyba raczej to, ze kulal, niz jego twarz. Oct 10 20:12:58 - Czemu ja? Oct 10 20:13:02 - Dobra mysl. Oct 10 20:13:17 [Spokojnie. Nie wykorzystam tego, co tu mowicie, przeciwko Wam. Oct 10 20:13:19 - Elric... Czyzbym wyczuwal slabego ducha? Oct 10 20:13:21 [Very evil laughter Oct 10 20:13:26 [Very, very evil laughter Oct 10 20:13:26 - Nie o to chodzi Oct 10 20:13:28 [Ups Oct 10 20:13:32 - Mnie znaja z uniwersytetu Oct 10 20:13:38 [Dzwiek wylaczanego mikrofonu :-P Oct 10 20:13:41 - Jezeli ten Xano to znana postac, to na 100% mnie zna Oct 10 20:13:46 = W Dolach?! Oct 10 20:13:55 [za chwile musze znikac]. Oct 10 20:14:11 - I dobrze, pogadacie o nauca i tak dalej Oct 10 20:14:14 - Hmm Oct 10 20:14:16 - Ustalmy, kto wchodzi do "Lwa" i kto rozmawia z Xenem. Oct 10 20:14:17 - W sumie, czemu nie Oct 10 20:14:18 - hehe Oct 10 20:14:33 - Postaram sie nie odwalic niczego jak ostatnio :P Oct 10 20:14:48 - Oby. Oct 10 20:14:48 [juz musze znikac]. Oct 10 20:14:59 [I my juz chyba konczymy?] Oct 10 20:15:04 No chyba Oct 10 20:15:04 Dobra.