Oct 24 16:36:20 Zapadl zmierzch i wyruszacie wolnym krokiem w strone "Kulawego lwa". Oct 24 16:36:43 - Kto bedzie rozmawial z Xenem? Oct 24 16:36:45 Po ponownym przekroczeniu granicy Dolow rozgladacie sie czujnie, nie chcac napotkac "znajomych". Oct 24 16:36:52 Karczmarze zawsze musza nazywac knajpy uclani? ;-) Oct 24 16:37:16 *uchlani Oct 24 16:37:31 [ Zaczynajcie wypowiedzi pozagrowe od [, wlasne przemyslenia od ", wypowiedzi od -, a czynnosci od niczego i starajcie sie nie uzywac /me Oct 24 16:37:48 Po niedlugim marszu docieracie do "Kulawego Lwa". Oct 24 16:37:52 * Elric sie postara ;) Oct 24 16:37:54 - Karczmarze zawsze musza nazywac knajpy uchlani? ;-) Oct 24 16:37:59 - Kto wchodzi, na Boga? Oct 24 16:38:02 To pietrowa, nieco przekrzywiona gospoda. Oct 24 16:38:14 Z brudnych okien zaslonietych pomietymi firankami bije swiatlo na ulice. Oct 24 16:38:31 Z wewnatrz dochodzi muzyka, smiechy i przeklenstwa rozbawionej klienteli. Oct 24 16:38:36 Zarzir lokuje sie w jakiejs pobliskim zaulku z widokiem na gospode. Oct 24 16:38:40 Zatrzymaliscie sie w zaulku naprzeciwko gospody... Oct 24 16:38:45 Najpierw wcodzi ubezpieczeni... a potem grupa operacyjna. Oct 24 16:38:45 Naradzacie sie... Oct 24 16:38:56 - To kto idzie? Oct 24 16:39:02 - No kto?! Oct 24 16:39:09 - Mialem isc ja z Welusem, tak? Oct 24 16:39:11 - Nie ma chetnych Oct 24 16:39:30 - Zatem idz Oct 24 16:39:31 [ Zakladamy, ze Welusa nie ma wsrod Was -- chwilowo o nim zapominamy... :-) Oct 24 16:39:46 - Ja wole ubezpieczac. Oct 24 16:39:47 [ to co, "mialem isc ja z Agentem Smithem", czy co? ;> ] Oct 24 16:40:02 [ use your imagination -- po prostu "ni ma go" :-) Oct 24 16:40:15 - Znow sie uchlal. Oct 24 16:40:19 [ matrix go wylogowal :> ] Oct 24 16:40:27 - Ja tez bede was ubezpieczal. Oct 24 16:40:51 [ Kto wchodzi poza Elrikiem? Oct 24 16:40:51 - Nigdy nie bylem dobry w gadaniu Oct 24 16:41:07 - To ja juz wcodze... I bede sie przygladal z wewnatrz..... Oct 24 16:41:07 - Lepiej zostane tutaj Oct 24 16:41:27 [ Czy zwiad sklada sie z Elrika i Anora? Oct 24 16:41:30 - Przysiade sie przy szynkwasie. Oct 24 16:41:37 [Tak.] Oct 24 16:41:43 [tak :(] Oct 24 16:41:52 [ Ja wchodze jako ubezpieczenie] Oct 24 16:41:53 Elric i Anor [usciskawszy towarzyszy na pozegnanie :-)] ruszaja w strone gospody. Oct 24 16:41:56 [Co to za mina? :P] Oct 24 16:42:07 [umiarkowanego optymizmu:P] Oct 24 16:42:09 Wchodza do zalanego swiatlem i zapachem potu wnetrza. Oct 24 16:42:18 [Nie wchodzimy razem... Oct 24 16:42:26 [ Stop, rewind, play Oct 24 16:42:31 [ Kto wchodzi pierwszy? Oct 24 16:42:37 - A o czym chcemy z nim porozmawiac w ogole? Oct 24 16:42:47 [ Ja i siadam przy szynkwasie] Oct 24 16:42:47 [Bo, czemu nie konczysz nawiasow? ;] ] Oct 24 16:43:09 [ Panowie, ustalcie najpierw plan. LawDog: Wazny jest tylko pierwszy nawias, poczatek linijki ma byc charakterystyczny. :-) Oct 24 16:43:21 [ Dobra. Oct 24 16:43:47 , Oct 24 16:43:49 <> Oct 24 16:43:54 - Druzyno. Co jest w tym momencie najwazniejsze do ustalenia? Oct 24 16:43:56 [Przepraszam. Oct 24 16:44:03 [ Kto wchodzi pierwszy, ile czasu po nim wchodzi drugi, o czym rozmawiacie z Xeno i w jakiej sytuacji do akcji wkracza grupa operacyjna w postaci Zarzira i Magdara? Oct 24 16:44:37 - U stalamy za ile powie nam o gladiatorach. Oct 24 16:44:55 [ Grupa nie miala wkraczac, tylko spierd&$%^ :) Oct 24 16:44:59 - Ubezpieczenie ubezpiecza ewentualna ucieczke. Oct 24 16:45:08 Zarzir, zostawszy razem z Nagdarem, przykuca przy scianie jednego z budynkow. Oct 24 16:45:20 [ OK, rozumiem. Oct 24 16:45:24 --- Elric has changed the topic to: Kolor Wolnosci Episode 2 Oct 24 16:45:36 [ Ej, a moje pieniadze, Dabroz? :-) Oct 24 16:45:48 [ :> Oct 24 16:46:28 <>^ Oct 24 16:46:42 [? Oct 24 16:47:10 Przykucnawszy przy scianie stara sie zebrac mysli. Szepcze cos pod nosem. Oct 24 16:47:14 [ Wiec tak, nie macie planu i Anor z Elrikiem "improwizuja"? Ale kto wchodzi pierwszy i gdzie siada kazdy z Was? Anor przy barze, a Elric? Oct 24 16:47:18 Wchodze do karczmy. Staje przy szynkwasie i zamawiam piwo. Oct 24 16:47:20 --> Dethan (~raine@do46.internetdsl.tpnet.pl) has joined #pbirc-inkluz Oct 24 16:47:27 - PIWA Oct 24 16:47:36 [Poczekaj, poczekaj. Oct 24 16:47:44 Anor wchodzi do "Kulawego Lwa" jako pierwszy. Oct 24 16:47:48 - PIWA MOWIE !! Oct 24 16:47:59 Kieruje sie raznym krokiem w strone szynkwasu, ale w tym momencie droge zastepuje mu jakis drab. Oct 24 16:48:10 Taksuje go wzrokiem mielac w ustach slomke. Oct 24 16:48:11 [ dzieki bogu ze ja mialem isc drugi :D Oct 24 16:48:18 [Hmm, hmm, hmm] Oct 24 16:48:18 - Witamy w "Lwie". Oct 24 16:48:31 - Baw sie dobrze, ale nie urzadzaj tu zadnych burd. Oct 24 16:48:37 [Czesc, Dethan!] Oct 24 16:48:38 - I dobrze radze, nie wyciagaj broni. Oct 24 16:48:45 - Witam i ja i piwa prosze! Oct 24 16:48:58 [ alkoholik... :> Oct 24 16:49:02 [Anor i burdy... :D Oct 24 16:49:12 - A to przy szynkwasie. Gdyby byly jakies problemy, ja i Sam sie nimi zajmiemy - wskazuje reka drugiego draba siedzacego przy stoliku w kacie. Oct 24 16:49:18 * Magdar rozglada sie po okolicy Oct 24 16:49:19 [Dabroz, mozesz mi znowu przeslac log?] Oct 24 16:49:24 Anor siada przy poplamionym szynkwasie. Oct 24 16:49:41 Szynkarz o wygladzie smutnego mopsa stawia przed nim kufel spienionego piwa. Oct 24 16:49:44 [ Dethan, ok Oct 24 16:49:45 I dostaje piwo? Oct 24 16:49:48 - Pol srebrnika sie nalezy. Oct 24 16:49:51 [ MG, moge prosic o 2 minuty przerwy? Oct 24 16:50:07 [ LawDog, Ty wyslij Scobinowi loga, bo i tak siedzisz na zewnatrz Oct 24 16:50:15 --- MistrzGry gives voice to Dethan Oct 24 16:50:20 [ No juz dobra, dobra Oct 24 16:50:20 Daje srebrnika... Oct 24 16:50:26 [ :) Oct 24 16:50:32 -Zaraz bede chcial drugie. Oct 24 16:50:43 Anor rozglada sie po karczmie, ale nie widzi wlasciwie niczego godnego uwagi. Oct 24 16:50:52 Wchodze powoli do karczmy Oct 24 16:50:55 [ Oprocz piwa] Oct 24 16:51:02 Podchmielona klientela zlopie piwo, obmacuje zmeczone kelnerki i glosno rechocze. Oct 24 16:51:14 Tymczasem Elricowi droge zastepuje ten sam drab. Oct 24 16:51:20 Taksuje go wzrokiem, usmiecha sie pogardliwie. Oct 24 16:51:32 - Witamy w "Lwie". Zwa mnie Obiezyswiat. Jestes tu nowy? Oct 24 16:51:40 - Baw sie dobrze, ale zadnych awantur i zadnej broni. Oct 24 16:51:40 [ Musze isc, zeby loga wyslac Oct 24 16:51:44 [Zaraz bede Oct 24 16:51:55 - Rozumiem, panie Obiezyswiecie [aragornie;>] Oct 24 16:52:00 Osilek zwany Obiezyswiatem siada w kacie obok Sama. Oct 24 16:52:24 [Elric, siadasz przy szynku, czy przy stoliku? Jesli przy stoliku, bedziesz sie musial do kogos dosiasc, nie ma zadnego wolnego. Oct 24 16:52:37 * Magdar patrzy w niebo Oct 24 16:52:43 Patrze na klientele zgromadzona przy stolikach. Zastanawiam sie kto moze byc Xanem Oct 24 16:52:52 Xenem* Oct 24 16:53:08 Ani Anor, ani Elric nie dostrzegaja nikogo, kto jest na tyle charakterystyczny, by wyrozniac sie z tluszczy. Oct 24 16:53:18 Albo Xeno wyglada jak prostak... albo sie jeszcze nie pojawil. Oct 24 16:53:29 Podchodze do stolika gdzie jest stosunkowo malo ludzi i pytam sie czy moge sie dosiasc Oct 24 16:53:41 Odpowiada Ci glosny rechot. Oct 24 16:53:43 [ Mysle, ze Xeno nie bedzie charakterystyczny, ktos taki musi byc niecarakterystyczny. Oct 24 16:54:00 Siadam... Oct 24 16:54:00 - Jasne, jasne, jesli tylko postawisz kolejke dla calej kompanii - rechocze siwy chudzielec. Oct 24 16:54:10 - Barmanie! Piwa! Oct 24 16:54:29 Kelnerka przynosi siedem kufli. Oct 24 16:54:35 - Nalezy sie trzy i pol srebrnika. Oct 24 16:54:44 - Daje jej pieniadze Oct 24 16:54:45 Chudzielec wskazuje na Ciebie: Oct 24 16:54:48 - Kolega zaplaci. Oct 24 16:54:50 [Napiwek? Oct 24 16:54:52 [ bez tego "-" na poczatku Oct 24 16:54:55 [ 5 sre Oct 24 16:55:09 [ Odpisz :-) Oct 24 16:55:20 [ biore kalkulator... :P Oct 24 16:55:38 - Skad sie tu wziales, przyjacielu? - pyta Elrika jeden z kompanii. Oct 24 16:55:56 Tymczasem, przy szynku, karczmarz pyta Anora: - Dolac? Oct 24 16:56:13 - Jestem w tym miescie przejazdem Oct 24 16:56:14 - Dolac. Oct 24 16:56:16 * Magdar rzuca okiem w kierunku gospody Oct 24 16:56:40 Karczmarz dolewa piwa. Anor placi kolejne pol srebrnika. Oct 24 16:56:41 - Podobno to miasto jest bardzo fascynujace Oct 24 16:57:02 [ Dobre chociaz to piwo? Oct 24 16:57:05 - Z jakiej wsi przyjechales? - pyta z pogarda jeden z podchmielonych facetow. - To przeciez stolica. Sto-li-ca. Oct 24 16:57:13 [ Umiarkowanie dobre. Pijales jednak lepsze. Oct 24 16:57:25 - Mieszkam w Netch, piekne miasto na poludniu kraju Oct 24 16:57:40 Gromki wybuch smiechu. Oct 24 16:57:47 - I czego szukasz na Dolach? Oct 24 16:57:58 - Oct 24 16:58:07 - Chwili odetchnienia od podrozy Oct 24 16:58:28 - Miasta... [ z pogarda, ale pod nosem do siebie] Oct 24 16:58:31 - Tutaj raczej po zebach dostaniesz - smiech. - Ale nic sie nie martw, postaw wiecej piwka, to cie obronimy... Oct 24 16:58:54 [Zarzir, jestes tam juz? Oct 24 16:58:58 - Panowie sa stad? Oct 24 16:59:03 [ Pewnie. Oct 24 16:59:14 - A, tak, rozbijamy sie tu i owdzie. Oct 24 16:59:24 Kelnerka przynosi druga kolejke. Oct 24 16:59:30 Oct 24 16:59:35 Elric ma wrazenie, ze nowi "koledzy" lubia go coraz bardziej. Oct 24 16:59:40 [Odlicz sobie, ile tam trzeba. Oct 24 16:59:44 Tymczasem, na zewnatrz... Oct 24 17:00:01 Stojacych naprzeciwko gospody Magdara i Zarzira dobiegaja glosne wrzaski. Oct 24 17:00:10 Zarzir wstaje. Oct 24 17:00:14 Idzie ta uliczka jakas spora i mocno podchmielona kompania. Oct 24 17:00:17 - Czy w tym miescie jest duzo ludzi takich jak wy? - pytam grzecznym tonem Oct 24 17:00:18 - Co za diabel? Oct 24 17:00:46 Chudzielec odpowiada Elrikowi: - Nie. Takich sympatycznych gosci jak my ze swieca szukac. Oct 24 17:00:46 * Magdar usuwa sie w cien. Oct 24 17:00:50 Kolejny wybuch smiechu. Oct 24 17:01:09 Zarzir nie staje na drodze kompanii. Oct 24 17:01:10 [nie trzeba na dodatkowych problemow Oct 24 17:01:11 W kacie karczmy wybucha mala szamotnanina. Oct 24 17:01:22 Sam i Obiezyswiat reaguja szybko. Oct 24 17:01:34 Dwoch podpitych delikwentow zostaje wzietych za kolnierze i wyrzuconych na bruk. Oct 24 17:01:55 Magdar i Zarzir widza, jak pechowcy otrzepuja sie i pospiesznie rejteruja przed nadciagajaca banda. Oct 24 17:02:22 [ Licze ludzi w knajpie. Oct 24 17:02:33 Kilkunastu podpitych mezczyzn wreszcie dociera pod knajpe. Oct 24 17:02:42 Zywo dyskutuja tuz przed wejsciem. Oct 24 17:02:48 W progu pojawia sie barczysta sylwetka Sama. Oct 24 17:03:05 Dochodzi do ostrej wymiany zdan i Sam znika we wnetrzu "Lwa". Oct 24 17:03:18 Zegnaja go gwizdy i przeklenstwa, ale zaden z pijakow nie wchodzi do srodka w slad za nim. Oct 24 17:03:27 Przyciszonym glosem rozmawiaja miedzy soba. Oct 24 17:03:39 [ Anor: W karczmie jest okolo 30 osob.] Oct 24 17:03:50 [ Plus personel - ochroniarze, karczmarz, cztery kelnerki. Oct 24 17:04:24 Elrik rozmawia ze swoimi "kolegami" o tym i owym, nie zadajac jednak zadnych konkretnych pytan i nie dowiadujac sie niczego ciekawego. Oct 24 17:04:33 Anor konczy dopijac drugi kufel piwa przy szynku. Oct 24 17:04:37 Tymczasem, na zewnatrz... Oct 24 17:04:47 [ OK Oct 24 17:04:51 [ wybucha bomba :D Oct 24 17:04:52 Zarzir bacznie przypatruje sie trupie stojacej przed wejsciem gospody. Oct 24 17:05:04 [ Zarzir: Trupami to oni beda dopiero za chwile :-) Oct 24 17:05:12 [ LOL Oct 24 17:05:16 Jeden z pijakow dosrzega dwie stojace w cieniu plota sylwetki. Oct 24 17:05:29 Pokazuje ich swoim towarzyszom. Oct 24 17:05:37 - Eeh Oct 24 17:05:39 Rozochocona kompania rusza w kierunku Magdara i Zarzira. Oct 24 17:05:46 Blyskaja wyciagane sztylety. Oct 24 17:05:59 Staja naprzeciwko Was. Oct 24 17:06:05 - Magdar, stoj spokojnie. Oct 24 17:06:12 Szepce. Oct 24 17:06:16 - I co tutaj tak sterczycie? - pyta sie zaczepnym tonem jeden z wyrostkow. Oct 24 17:06:20 * Magdar stoi spokojnie. Na razie. Oct 24 17:06:33 Szybko ich liczycie. Jest ich trzynastu. Oct 24 17:06:46 [ Trzynastu? Co to jest... Oct 24 17:07:02 - No, odpowiadaj, glupku, jak sie grzecznie pytam! - krzyczy wyrostek do Zarzira. Oct 24 17:07:14 [ Wyrostek jest wyzszy ode mnie? Oct 24 17:07:18 - Myslicie, ze dacie rade Bandzie Blizny? Oct 24 17:07:28 [ Nie, nizszy, o cale 15 cm.] Oct 24 17:07:38 Przez kompanie przetacza sie grozny pomruk. Oct 24 17:07:42 - Nie przypominam sobie, zebym pozwalal ci sie do mnie odzywac. Oct 24 17:08:19 Blizna -- bo to jest chyba ich szef -- zbliza sie do Ciebie. Wasze klatki piersiowe dzieli kilka centymetrow, ale on musi spogladac w gore, zeby spojrzec Ci w oczy. Oct 24 17:08:34 - Spadajcie stad, zanim bedziecie mieli klopoty. Jazda! Oct 24 17:08:57 [ Anor, Elric, mozecie tez cos "robic". MG ma podzielna uwage. Oct 24 17:09:02 * Magdar gwizdze pod nosem Oct 24 17:09:03 Zarzir wpatruje mu sie w oczy. Oct 24 17:09:34 Blizna popycha Zarzira z calej sily. Oct 24 17:09:38 - To ja cos zjem. Oct 24 17:09:42 Zarzir zmuszony jest cofnac sie o krok do tylu. Oct 24 17:09:51 Cofam sie. Oct 24 17:10:01 Karczmarz do Anora: - Niestety. To nie restauracja. Tutaj podajemy tylko piwo. Oct 24 17:10:07 rozmawiajac z "kolegami" wchodze w watek o gladiatorach Oct 24 17:10:13 Klade na stole 10 srebrnikow. Oct 24 17:10:22 - A z Xeno pogadac moge? Oct 24 17:10:24 Karczmarz spoglada na Anora pytajacym wzrokiem? Oct 24 17:10:29 [ Bez pytajnika Oct 24 17:10:37 Powolnym ruchem zgarnia monety. Oct 24 17:10:44 - Cos ci sie stalo w rece? Jeszcze nie wiesz, ze takimi scierwami jak ty wyciera sie brudne podlogi? Oct 24 17:10:53 - Z Xenem... Tak... Oczywiscie. Oct 24 17:11:00 - Powinien zjawic sie za godzinke. Oct 24 17:11:16 - Zaaranzuje rozmowe, panie... - karczmarz spoglada pytajaco na Anora. Oct 24 17:11:28 - Bede wdzieczny. Oct 24 17:11:37 Dokladam monete i prosze o piwo. Oct 24 17:11:40 Tymczasem, przy stoliku Elrica. Oct 24 17:11:45 Zarzir prostuje sie. Oct 24 17:11:47 (Anor dostaje piwo.) Oct 24 17:11:59 - Gladiatorzy, he? Nie, nic o nich nie wiemy. Oct 24 17:12:03 [Czy ja jestem w innym miejscu niz Zarzir i Magdar, czy w tym samym?] Oct 24 17:12:10 - Reszty nie trzeba. Oct 24 17:12:21 - Gdybysmy wiedzieli, sami zgarnelibysmy nagrode, no nie chlopaki? - glosny rechot. Oct 24 17:12:22 - Jak to? Tacy swiatowi ludzie jak wy, a nie wiecie, nie zartujcie sobie... Oct 24 17:12:40 Chudzielec nachyla sie do Elrica i mowi mu konfidencjonalnym szeptem: Oct 24 17:12:49 - Sluchaj, jezeli po to zes tu przyszedl... Zaczekaj na Xeno. Oct 24 17:12:55 - On duzo wie, ale to kosztuje. Oct 24 17:13:00 - Powiniene sie niedlugo zjawic. Oct 24 17:13:04 - Ale nas w to nie mieszaj... Oct 24 17:13:10 - Rozumiem. Oct 24 17:13:16 - Nie chcemy miec do czynienia z ludzmi, ktorych... No, wiesz... Oct 24 17:13:36 [ Dethan: Stoisz w innym zaulku na zewnatrz karczmy. Obserwujesz "zmagania" towarzyszy z banda chuliganow. Oct 24 17:13:47 Blizna syczy glosno do Zarzira: Oct 24 17:13:57 - Cos ty powiedzial? Zaplacisz za to. Oct 24 17:14:01 [A gdzie jest Welus?] Oct 24 17:14:05 Wyciaga sztylet i usiluje Cie nim pchnac w brzuch. Oct 24 17:14:14 Tuz za nim jest pieciu innych. Oct 24 17:14:14 - ...ktorych nie powinno sie znac. Wiem. Oct 24 17:14:21 Pozostala siodemka rzuca sie na Magdara. Oct 24 17:14:26 * Magdar blyska mieczem Oct 24 17:14:28 W powietrzu swiszczy lancuch z ciezka kulka na koncu. Oct 24 17:14:35 - Masz ochote? W tym momecie blyskaiwcznym ruchem wyjmuje moje dwa miecze z plecow. Oct 24 17:14:50 Staram sie unikac ciosow. Oct 24 17:14:54 Magdar odbija plazem miecza cios cepem. Oct 24 17:15:00 W ruch ida palki i sztylety. Oct 24 17:15:21 Rzucam Iluzje Ognia na jednego z tamtych. Oct 24 17:15:31 Magadar zaslania sie, ale musi powoli cofac sie, poniewaz opryszkow jest za duzo, a zaulek za waski. Oct 24 17:15:50 Sztylet Blizny wygina sie na kolczym habicie Zarzira. Oct 24 17:15:51 Zarzir proboje pchnac jednym z mieczy Blizne. Oct 24 17:16:04 Miecz Zarzira przebija opryszka na wylot. Oct 24 17:16:14 [waski? tym lepiej dla mnie :> Oct 24 17:16:14 Tymczasem, jeden z chuliganow zaczyna wrzeszczec: Oct 24 17:16:18 - Pale sie, na pomoc! Oct 24 17:16:24 *probuje Oct 24 17:16:25 Faktycznie, znikad ogarnely go plomienie. Oct 24 17:16:33 Zabieram sie za pozostalych. Oct 24 17:16:40 [ dethan, ty sadysto :) Oct 24 17:16:41 Wsrod napastnikow wybucha panika. Oct 24 17:16:44 * Dethan usuwa sie w cien. Zeby nie zostac dostrzezonym. Oct 24 17:16:46 - No prosze Oct 24 17:16:50 Rozbiegaja sie. Oct 24 17:16:56 [ Zaraz wracam, poczekam na Xeno, Nie wylogowuje sie.] Oct 24 17:17:00 Podpalony wyrostek rzuca sie na ziemie, zaczyna tarzac. Oct 24 17:17:04 -...i po krzyku Oct 24 17:17:12 Jezeli moge, to przerywam czar. Oct 24 17:17:29 Plomienie znikaja, a ofiara zaklecia w poplochu zmyka za pozostalymi. Oct 24 17:17:34 Na pobojowisku zostali Zarzir i Magdar. Oct 24 17:17:40 I Blizna przebity mieczem Zarzira... Oct 24 17:17:45 Spluwam za uciekajacymi. Oct 24 17:17:58 ...martwy, ale wciaz utrzymywany w pozycji stojacej... Oct 24 17:18:04 - Tego trzeba gdzies usunac Oct 24 17:18:14 [ Blizna, czyli Scar... ta sesja bedzie mi sie zawsze kojarzyc z FMA :P Oct 24 17:18:20 I wyciagam zakrwawiony miecz z trzewi Blizny, kopniakiem odpycham cialo. Oct 24 17:18:45 Bezwladne, wypatroszone cialo pada na bruk. Oct 24 17:19:17 Ostrze wycieram o jego szmaty, miecze znow wedruja na moje plecy. Oct 24 17:19:35 - Zarzir, lap go za nogi, nie moze tak lezec Oct 24 17:19:40 Krzyki przerazonych bandytow nikna w oddali. Oct 24 17:19:44 * Magdar pochyla sie nad cialem Oct 24 17:20:06 Zarzir pomaga Magdarowi usunac cialo z ulicu. Oct 24 17:20:14 [I co robicie z tym cialem? Oct 24 17:20:38 [ Ciskamy w jakis stos smieci w zaulku. Oct 24 17:20:41 [ wrzucamy w zaulek i przysypujemy smieciami Oct 24 17:20:45 [Rozumiem. :-) Oct 24 17:21:15 - Chyba powinnismy zmienic punkt obserwacyjny Oct 24 17:21:24 Tymczasem, w "Kulawym Lwie" pojawia sie nowa postac. Oct 24 17:21:25 [ Jestem. Mam ciezki dzien ;-) ] Oct 24 17:21:33 Zdecydowanie rozni sie od pozostalych bywalcow. Oct 24 17:21:42 * Magdar rozglada sie w poszukiwaniu dogodnego miejsca Oct 24 17:21:43 Jak wyglada? Oct 24 17:21:53 Twarz nie zniszczona tanim alkoholem, okolo 30 lat, porzadnie przyczesane, blond wlosy. Oct 24 17:22:16 Rusza w strone szynkwasu, nikt nie zwraca na niego szczegolnej uwagi. Oct 24 17:22:37 Towarzysz Elrica mowi do Elrica: - Oho, przyszedl twoj informator. Oct 24 17:22:43 * Dethan zbliza sie do Magdara i Zarzira. Troche chwiejnym krokiem Oct 24 17:22:57 - Dzieki chlopaki. Mam nadzieje ze sie jeszcze spotkamy. Oct 24 17:23:21 [ albo lepiej nie ;> Oct 24 17:23:28 [ brb, telefon Oct 24 17:23:36 Xeno -- bo to najwyrazniej Xeno, chociaz nigdy nic nie wiadomo -- zamienia przyciszonym glosem kilka slow z barmanem. Przyjacielskie wybuchy smiechu; po chwili szynkwas wskazuje dlonia na Anora siedzacego przy barze. Oct 24 17:24:07 - Wracaj niebawem -- krzyczy bardzo pijany juz chudzielec, klepiac Elrica w plecy na pozegnanie. -- I przynies wiecej piwa. Oct 24 17:24:38 Xeno zasiada na stolku obok Anora. Karczmarz stawia przed nim pelen kufel. Oct 24 17:24:50 [ jestem Oct 24 17:24:51 - Dobry wieczor - odzywa sie Xeno. Oct 24 17:24:57 Dosiadam sie do Xeno i Anora Oct 24 17:25:15 Xeno mierzy Elrica zimnym wzrokiem. Oct 24 17:25:24 - Jesli chcesz pogadac, zaczekaj na swoja kolej. Oct 24 17:25:54 [ Magdar, Zarzir, Dethan -- jak chcecie, mozecie smialo rozmawiac tam na zewnatrz, cos ustalic i cos zrobic] Oct 24 17:26:02 [ albo po prostu pasywnie czekacie, Wasza decyzja] Oct 24 17:26:05 - Panie Xeno, panski rozmowca to moj przyjaciel. Oct 24 17:26:33 [ nie ma to jak konspiracja :) Oct 24 17:26:46 [ :D Oct 24 17:26:58 - Czyzby? - Xeno zwraca sie do Anora. Oct 24 17:27:37 - Poza tym... Nie doslyszalem imion... Oct 24 17:27:55 - Alphonse. Oct 24 17:27:59 [ konspiracja :>>>> Oct 24 17:28:11 [Przepraszam panowie, juz naprawde jestem] Oct 24 17:28:48 - Magdarze, Zarzirze... Oct 24 17:29:00 -...Tak? Oct 24 17:29:04 [ Czy Anor sie przedstawia? Oct 24 17:29:05 - Kim byli ci ludzie? Oct 24 17:29:05 - Dobra robota, Dethanie Oct 24 17:29:16 * Dethan wzdryga sie. Oct 24 17:29:20 - Pechowcami Oct 24 17:29:22 - Anor jestem. Milo pana poznac. Oct 24 17:29:36 Xeno usmiecha sie dosc sympatycznie i pociaga lyk z kufla. Oct 24 17:29:38 - Patrzec na tego chlopaka... Makabra. Oct 24 17:29:40 - A wiec? W czym moge pomoc? Oct 24 17:29:57 - Chcialbym nabyc pewna informacje.... Oct 24 17:29:58 - Ale musialem cos zrobic, zeby wam pomoc. Oct 24 17:30:10 - Jednym slowem wiedzy szukam. Oct 24 17:30:32 - Dobrzes zrobil Oct 24 17:30:37 - Tylko... boje sie troche, ze... Ktos moze zwrocic uwage na ogien. Tamto podpalenie domu, teraz ten... Oct 24 17:30:52 - Dethan, uspokoj sie. Oct 24 17:31:04 - Wiedza ma swoja cene - odpowiada Xeno. - Czasem wysoka. Szczeglnie, jesli zasiega sie ja z takich zrodel jak ja. Oct 24 17:31:10 - Moze masz racje...? Oct 24 17:31:19 - Mam. Oct 24 17:31:31 - Chcialbym miec twoja pewnosc. Oct 24 17:31:34 - A informacja o ktorej mowi miasto cale, ale nikt nic nie wie ile by kosztowala? Oct 24 17:31:54 - Sprecyzujmy. Szukacie tych pokolorowanych nieszczesnikow? Oct 24 17:32:03 - Tak. Oct 24 17:32:07 - Dokladnie tak. Oct 24 17:32:16 - Mysle, ze moge wam pomoc. Pod dwoma warunkami. Oct 24 17:32:25 - Warunek pierwszy to tysiac srebrnikow. Oct 24 17:32:34 - Warunek drugi: trzymacie jezyk za zebami. Oct 24 17:32:47 - Caly czas - mowi z naciskiem Xeno. Oct 24 17:32:50 [ telepatia do druzyny: targujemy sie? :D Oct 24 17:33:06 - Oczywiscie. Oct 24 17:33:10 - Jesli zlamiecie zasady, ktore obowiazuja... ktore obowiazuja w tej dzielnicy, bedziecie mieli grube nieprzyjemnosci. Oct 24 17:33:14 [ Pszzz... Targujcie... pszz...] Oct 24 17:33:20 [ Oczywiscie. ] Oct 24 17:33:25 [ MG zakloca rozmowe swoim EMP :-) ] Oct 24 17:33:32 [ telepatia do Anora: powiedz ze 500 :D Oct 24 17:33:41 [ MG proszony o nie inwigilowanie :) Oct 24 17:33:58 - A co konkretnie otrzymam za ten tysiac? Oct 24 17:34:09 - Wiedze - odpowiada z usmiechem Xeno. Oct 24 17:34:33 ["These aren't the droids you are looking for"] Oct 24 17:34:44 - I, powiedzmy, byc moze rowniez bardzo ograniczona pomoc/ Oct 24 17:34:58 - Az taka cenna jest wiedza o kilku pokolorowanych wielkoludach? Oct 24 17:35:00 [ Hi, hi. Oct 24 17:35:11 - Coz... Chyba nie szukacie ich za darmo? Oct 24 17:35:26 - Z tego co wiem, nagroda za ich glowy jest znacznie wyzsza niz tysiac srebrnych monet. Oct 24 17:35:29 - 400 monet latwiej byloby przyniesc. [usmiecha sie] Oct 24 17:35:48 - Przykro mi, ale tysiac jest cena pierwsza i ostateczna. Oct 24 17:35:55 - Nie jestem kupcem, chyba rozumiecie. Oct 24 17:36:10 - Rozumiemy. Oct 24 17:36:15 [ to co, zrzuta? :> Oct 24 17:36:32 - Rozumiemy. Ale latwiej bys sprzedal ten towar za 800 monet. Oct 24 17:36:46 [brb, telefon Oct 24 17:37:01 [ dobra, MG nie ma, trzeba jakas konspiracje zrobic :> Oct 24 17:37:10 [ Zrzuta? Ja nie mam. Oct 24 17:37:31 [ Z gory i tak nie dostanie calej sumy] Oct 24 17:37:37 [ #pbirc-gracze ;>>>>>>>>> Oct 24 17:38:16 [ Mozemy dac mu najpierw zaliczke. :] Oct 24 17:41:36 * MistrzGry placze. Oct 24 17:41:36 - Rozumiemy. Ale latwiej bys sprzedal ten towar za 800 monet. Oct 24 17:41:49 [ Takich niewdziecznikow sobie wyhodowalem... :-) ] Oct 24 17:42:02 Xeno odpowiada po chwili namyslu: Oct 24 17:42:22 - Musisz zrozumiec, Anorze. Te pieniadze nie sa dla mnie. Nie jestem samotnym strzelcem. Oct 24 17:42:43 - Nawet gdybym chcial, nie moglbym sie targowac. Oct 24 17:43:04 - Rozumiem. Choc i ja mam swoje zobowiazania. Oct 24 17:43:11 [ A Wy, Judasze, juz sie naradziliscie na tym drugim kanale, jak wbic Waszemu ukochanemu MG noz w plecy? :-) Oct 24 17:43:23 [ ba Oct 24 17:43:24 [ ROTFL Oct 24 17:43:36 [ mamy juz dobry plan, MG :) Oct 24 17:43:40 Z gory moge wyplacic polowe. Oct 24 17:43:49 [ Elric, niniejszym straciles tytul Ulubienca MG na rzecz Anora. :-) Oct 24 17:44:18 [ i tak MG dlugo nie pociagnie :> Oct 24 17:44:24 - Niestety. Nie przyjmuje zaliczek. Wy placicie tysiac, ja udzielam informacji. Oct 24 17:44:33 - Moge Was jednak zapewnic, ze nie zostaniecie oszukani... Oct 24 17:44:45 - Jezeli tylko po zawarciu umowy bedziecie dzialac zgodnie z zasadami, o ktorych mowilem. Oct 24 17:44:45 - Wlasnie tego sie obawiam. Oct 24 17:45:19 - To wam zalezy na informacji, a nie mnie na owym tysiacu. Albo mi zaufacie, albo musimy sie rozstac i zapomniec o calej rozmowie. Oct 24 17:45:37 - Dobrze wiec, wroce za kwadrans z umowiona suma.... Oct 24 17:45:38 - Czasu jednak mamy duzo, wiec mozesz sie naradzic z osobami... wzgledem ktorych macie swoje zobowiazania. Oct 24 17:46:07 - Nie ma pospiechu. Bede czekal. Oct 24 17:46:13 [ Usmiecam sie, wstaje, wychodze] Oct 24 17:46:16 - Zaraz wracam. Oct 24 17:46:18 Karczmarz dolewa piwa Xeno... Oct 24 17:46:52 [ Elric, zostajesz przy szynku, czy idziesz do pozostalych? Oct 24 17:47:21 [ ide Oct 24 17:48:25 [ Na zewnatrz wyjasniam sytuacje, i dokonujemy zrzutki kasy. Oct 24 17:48:38 [ Daje 100. Oct 24 17:48:47 [ jeszcze 900 Oct 24 17:48:49 [ :-) Oct 24 17:48:52 [ Daje 300 Oct 24 17:48:53 [ daje 300 Oct 24 17:49:07 [ Zostaje mi 7 na zycie. Oct 24 17:49:08 [daje 100 Oct 24 17:49:14 Hmm... 200? Oct 24 17:49:24 [ odpiszcie sobie wszyscy pieniadze z karty postaci Oct 24 17:49:34 [ kto zbiera pieniadze i kto przekazuje je Xeno? Oct 24 17:49:47 [ LOL... Karty postaci. ;-) Oct 24 17:49:49 [ na szczescie nie mam karty... :) Oct 24 17:49:50 [ Mamy okragly 1000! Oct 24 17:49:57 [ WIRTUALNEJ karty postaci Oct 24 17:50:01 [ Ja zbieram. Oct 24 17:50:36 Anor wraca do "Lwa" i przekazuje pieniadze Xeno. Oct 24 17:50:53 - Tak szybko? - usmiecha sie mezczyzna. Oct 24 17:51:01 Niedbale przelicza monety i chowa je do kieszeni. Oct 24 17:51:06 [ Oc czemuz, ach czemuz nie wpisalem umiejetnosci falszerz.... ;-) Oct 24 17:51:13 [ powiedz, ze bankomat jest blisko :P Oct 24 17:51:30 [ 1000 monet do kieszeni. Toz to jest worek niezly.... Oct 24 17:51:43 [ [], <<, > Oct 24 17:51:56 Niedbale przelicza monety i chowa je do plecaka. Oct 24 17:51:58 - Moi mocodawcy maja sposoby szybkiej komunikacji. Oct 24 17:52:13 - W porzadku. Dajcie mi dzien na zaaranzowanie wszystkiego. Oct 24 17:52:23 [ Co za znaczki? Oct 24 17:52:36 - Daj nam gwarancje.... Oct 24 17:52:39 - Spotkamy sie jutro tuz po zachodzie slonca przy magazynie na Dolach - podaje Anorowi dokladny adres. Oct 24 17:52:49 [ znaczki - STOP, REWIND, PLAY :-) Oct 24 17:53:05 - Gwarancje? Obawiam sie, ze bedzie musialo wystarczyc moje slowo. Oct 24 17:53:07 [ Aaa... ;-) Oct 24 17:53:12 - Chyba, ze macie jakas konkretna propozycje. Oct 24 17:53:38 - Jeden z nas zostanie z toba. Oct 24 17:53:43 - Mysle, ze zaufamy Ci. I radze nie zawiesc tego zaufania. Oct 24 17:53:53 [ rotfl! Oct 24 17:53:58 [ rozlam w druzynie ;) Oct 24 17:54:02 - Przykro mi, ale to naprawde nie wchodzi w gre. To jedna z zasad... o ktorych mowilem. Oct 24 17:54:07 [ Elric, no co Ty... Oct 24 17:54:14 - Rozumiemy. Oct 24 17:54:15 - Skoro tak mowisz, to... wydajesz sie byc rzetelny Oct 24 17:54:19 [ Zostawcie go w spokoju. Oct 24 17:54:20 - Nie zawiode was. Ale po dobroci ostrzegam: nie probujcie mnie sledzic. Oct 24 17:54:37 - Po prostu poczekajcie cierpliwie jeden dzien, a jutro wieczorem zdobedziecie swoja... wiedze. - kolejny usmiech. Oct 24 17:54:46 - Jeszcze cos? Oct 24 17:54:49 - Po dobroci radze, nie spoznij sie jutro. [usmieca sie] Oct 24 17:55:10 Xeno odpowiada grzecznym, ale dwuznacznym usmiechem. Oct 24 17:55:14 [ Co z yum H] Oct 24 17:55:26 Dopija piwo i wychodzi. Zauwazacie, ze nie zaplacil za nie. Oct 24 17:55:26 [ Klawiatura mi szwankuje... Oct 24 17:55:36 Xeno wychodzi. Oct 24 17:55:45 [ uginajac sie pod ciezarem 1000 srebrnych monet w plecaku ] Oct 24 17:55:48 [ Zauwazylem sam, nie mysle za druzyne. ;-) Oct 24 17:56:01 [ Anor, jestes przeciez Mozgiem. Oct 24 17:56:03 [ :-) Oct 24 17:56:21 [ Mialem powiedziec * nie mysl] Oct 24 17:56:37 [ OK ] Oct 24 17:56:48 [ Przyszla pora na najbardziej klasyczne pytanie w dziejach RPG: Oct 24 17:56:51 [ Co robicie teraz? Oct 24 17:57:00 [ Dopijam piwo i ide obrabowac bank rezerw imperialnych ;-) Oct 24 17:57:04 [ :-) Oct 24 17:57:14 PRZERWA Oct 24 17:57:14 [ :-] Oct 24 17:57:17 [ Anor, czekaj, na raize musimy zajac sie smokiem :) Oct 24 17:57:21 Hmm... W jakiœ nudny sposób spędzamy czas, czekajšc na wydarzenia przyszłego dnia? Oct 24 17:57:25 Robert, ile Ci czasu potrzeba? Oct 24 17:57:29 Pol godziny? Oct 24 17:57:34 Dethanie, chodzmy do burdlu! :D Oct 24 17:57:35 Na razie moge jeszcze chwile byc. Oct 24 17:57:41 Mozecie sie naradzac. Oct 24 17:57:48 Chyba, ze chcecie zrobic cos konkretnego. Oct 24 17:57:50 burelu* Oct 24 17:57:54 :-) Oct 24 17:57:55 Ja przez ten czas sprobuje zarobic leczac. Oct 24 17:57:56 :-) Oct 24 17:57:57 LOL Oct 24 17:58:04 burdelu* omg Oct 24 17:58:10 [omg?] Oct 24 17:58:18 Mozecie sie naradzac tutaj albo na Waszym zdradzieckim kanale Oct 24 17:58:25 Na pewno maja tu rannych i pobitych i zawszonych i inne cuda. Oct 24 17:58:27 Ale potem niech ktos mi wysle loga z tamtego kanalu :-) Oct 24 17:58:29 [ Oh my godness? Oct 24 17:58:44 [ tak :P Oct 24 17:58:46 [ Ja siedze tylko na tym... ;] Oct 24 17:58:46 [Proponuję dać jakieœ ogólne deklaracje i szybko przejœć do następnego dnia. Tj. do spotkania z Xenem] Oct 24 17:58:52 Tam tylko sie naradzalismy co do kasy. Oct 24 17:59:05 Nie szkodzi, i tak chce poczytac :-) Oct 24 17:59:17 Dobra, dobra. Jesli tylko co do kasy, to dlaczego za moimi plecami? Oct 24 17:59:27 I dlaczego Elric krzyczal "uciekamy", jak tylko sie pojawilem? :-) Oct 24 17:59:33 LOL Oct 24 17:59:33 Bo za ta kase mielismy wynajac zabojce.... Oct 24 17:59:37 :D Oct 24 17:59:37 Cos sie sfabrykuje dla MG ;) Oct 24 17:59:42 :-D Oct 24 18:00:16 Tak... musimy stworzyc trzeci kanal, gdzie opracujemy loga kanalu drugiego. :) Oct 24 18:00:35 [ I ja proponuje przejsc do dnia nastepnego. Oct 24 18:00:37 * MistrzGry placze. Oct 24 18:00:47 * MistrzGry jest gleboko zawiedziony postawa druzyny. Oct 24 18:00:49 #pbirc-komisja :D Oct 24 18:00:53 Tak... ile zarobilem leczac caly dzien. Oct 24 18:01:02 Anor, musisz sprecyzowac, jak oglaszasz swoje uslugi. Oct 24 18:01:05 Komisja do spraw afery Xeno? Oct 24 18:01:14 Nie masz tutaj utartej opinii medyka... Oct 24 18:01:18 [ XenoGate Oct 24 18:01:20 Xenogate :D Oct 24 18:01:29 Dobra, to mamy wiekszosc. :-> Ja czekam do dnia nastepnego, a potem ide z reszta druzyny na spotkanie z Xenem. Oct 24 18:01:41 Mowie o nich barmanowi dajac mu 2 srebrniki... u szczura to samo. Oct 24 18:01:58 Niestety, nikt sie do Ciebie nie zglosil. Oct 24 18:02:03 Jeden dzien to za malo. Oct 24 18:02:09 Przespie sie, posiedze w robocie, wroce pod Lwa Oct 24 18:02:09 Odpisz sobie natomiast 4 srebrniki. Oct 24 18:02:19 - Kurcze, szkoda, ze popazony uciekl.... ;-) Oct 24 18:02:19 Rozumiem. Oct 24 18:02:24 :-) Oct 24 18:02:27 W porzadku. Oct 24 18:02:27 [ W robocie? Masz wlasnego robota?! Oct 24 18:02:30 [ ;-> Oct 24 18:02:32 Oct 24 18:02:37 Oct 24 18:02:43 Oct 24 18:02:45 :D Oct 24 18:02:52 Taa, buduje w wolnych chwilach pancerz wspomagany ;) Oct 24 18:02:56 Magdar przyjdzie na spotkanie w swoim mechu. Oct 24 18:02:56 Za takie popazenia to i z 20 bym wzial. Oct 24 18:02:57 :-) Oct 24 18:03:03 [ :D Oct 24 18:03:10 General Daimos. :-) Oct 24 18:03:15 Gundam :D Oct 24 18:03:22 OK, gramy? Oct 24 18:03:23 Dobra, przerwa do 18:20 Oct 24 18:25:46 Minal dzien i nadciagnal zmierzch. Oct 24 18:25:55 [lol Oct 24 18:26:05 Zastanawialiscie sie, ile czasu Wam jeszcze zostalo. Oct 24 18:26:12 Zmierzamy do magazynow. Oct 24 18:26:24 Czar, ktory nadal skorze zbiegow kolor purpury, niedlugo przestanie dzialac. Jak znajdziecie ich potem? Oct 24 18:26:28 --- LawDog is now known as Zarzir Oct 24 18:26:42 O zachodzie slonca pieciu mezczyzn przeszlo przez Doly. Oct 24 18:26:48 [ Trzeba kupic farbe i odmalowac drani. ;-) Oct 24 18:26:56 I wkrotce znalazlo sie pod magazynem wskazanym przez Xeno. Oct 24 18:27:16 Niebo na zachodzie zalane bylo szkarlatem, ale we wskazanym miejscu nikt nie czekal na druzyne... Oct 24 18:27:27 --- Scobin is now known as Dethan Oct 24 18:27:33 Czekamy. Oct 24 18:27:35 [ kto robnal Borysowi opa? :D Oct 24 18:27:45 [ rebelianci Oct 24 18:27:53 Czekamy... Oct 24 18:28:00 Wzmagamy czujnosc.... Oct 24 18:28:15 Gdy ostatni skrawek slonca zniknal za horyzontem, niespodziewanie pojawil sie obok Was Xeno. Oct 24 18:28:15 No wlasnie, ile czasu nam jeszcze zostalo do konca dzialania czaru? Oct 24 18:28:25 Nie wiecie dokladnie, nie wiecej niz doba. Oct 24 18:28:34 - Witajcie - usmiechnal sie. - Widzicie, jestem. Oct 24 18:28:38 - Gotowi do drogi? Oct 24 18:28:43 - Tak. Oct 24 18:28:47 - Za mna. Oct 24 18:28:55 Usmiecham sie. Oct 24 18:28:56 Ruszyliscie nabrzezem. Oct 24 18:28:59 Zarzir podaza za Xenem. Oct 24 18:29:03 Xeno szedl prosta droga. Oct 24 18:29:08 - Jakiego czaru? Oct 24 18:29:14 Po lewej stronie macie brudna zatoke, po drugiej -- magazyny portowe. Oct 24 18:29:19 O tej porze jest tu cicho i pusto. Oct 24 18:29:21 * Magdar podaza za druzyna Oct 24 18:29:26 [ Abra kadabra pisanka ] Oct 24 18:29:28 Slychac tylko krzyk mew poszukujacych czegos do jedzenia. Oct 24 18:29:30 Ide razem z druzyna Oct 24 18:29:55 Rozgladam sie uwaznie. Oct 24 18:29:57 Po przejsciu mniej wiecej kilometra nabrzezem, Xeno skrecil w lewo i zszedl po malej drabince nad sama wode. Oct 24 18:30:07 W Wasze nozdrza uderzyl smrod sciekow. Oct 24 18:30:26 Staliscie przed wylotem duzej rury sciekowej, z ktorej waskim strumykiem cieknal brzydko pachnacy szlam. Oct 24 18:30:33 - Alez cuchnie... :/ Oct 24 18:30:36 - Przykro mi, ale nasza droga prowadzi tedy. Oct 24 18:30:44 - Idzmy wiec. Oct 24 18:30:47 - Do zapachu szybko sie przyzwyczaicie. Oct 24 18:30:56 - Watpie Oct 24 18:31:03 - Prowadz. Oct 24 18:31:05 Xeno zapalil mala pochodnie i wszedl do rury. Oct 24 18:31:29 Rura jest na tyle duza, ze nie musicie sie garbic ani schylac. Oct 24 18:31:56 [ gowno = metan , metan plus pochodnia juz wy wiecie co ;-) ] Oct 24 18:31:59 Ma owalny ksztalt -- na samym dole plynie waskim strumieniem szlam, Wy idziecie wzdluz niego, tak, ze buty Wam sie specjalnie nie brudza. Oct 24 18:32:16 Po krotkiej chwili tunel sie rozgalezia. Oct 24 18:32:20 Xeno skrecil w lewo. Oct 24 18:32:20 * Dethan przez jakis czas trzyma zatkany nos. Potem przestaje, ale nadal troche sie krzywi. Oct 24 18:32:32 Potem musieliscie skrecic znowu, znowu i znowu. Oct 24 18:32:56 [ rotfl :D Oct 24 18:33:00 Xeno nie zastanawia sie dlugo na skrzyzowaniach - albo musi dobrze znac te tunele. albo sam nie wie, gdzie idzie. Oct 24 18:33:05 Ja zdazylem juz dawno stracic orientacje. Oct 24 18:33:07 Macie szczera nadzieje, ze to pierwsze. Oct 24 18:33:07 * Magdar robi znaczki w syfie na scianach Oct 24 18:33:23 Orientujecie sie, ze znalezliscie sie w podmiejskich kanalach. Oct 24 18:33:28 Nikt nigdy sie tu nie zapuszcza. Oct 24 18:33:41 Po miescie kraza plotki o potworach zamieszkujacych te przegnile podziemia. Oct 24 18:33:46 [ My, oczywiscie, tak. :] Oct 24 18:33:47 [ Nikt zywy... ;-) ] Oct 24 18:33:52 [ my to nikt? Oct 24 18:33:52 Fakt faktem, ze kanaly daja miastu... kanalizacje. [:-)] Oct 24 18:34:04 Jakie to plotki? Oct 24 18:34:06 [ ;-> Oct 24 18:34:08 Kluczycie w labiryncie tuneli dobrych 20 minut. Oct 24 18:34:20 Obawiacie sie, ze zaden z Was nie umialby teraz odnalezc drogi powrotnej. Oct 24 18:34:26 Xeno idzie razno naprzod, nic nie mowi. Oct 24 18:34:30 [ ja rysowalem mape mentalna :P Oct 24 18:34:49 Po prawie pol godziny docieracie do duzego pomieszczenia, gdzie zbiega sie pol tuzina rur. Oct 24 18:34:58 [ robilem znaczki na scianach ^_^ Oct 24 18:35:17 W kregu swiatla rzucanego przez pochodnie Xeno pojawia sie dwoch szczuplych mezczyzn ubranych na czarno. Oct 24 18:35:33 Xeno odwraca sie do Was i wyciaga cos z kieszeni. Oct 24 18:35:38 Patrze uwaznie. Oct 24 18:35:42 - Przykro mi, ale bedziemy musieli zawiazac wam oczy. Oct 24 18:35:51 Potrzasa bawelnianymi, grubymi opaskami. Oct 24 18:36:06 - mam nadzieje, ze nosy tez. Oct 24 18:36:06 - Coraz lepiej.. :/ Oct 24 18:36:10 - Postaramy sie, zeby zaden z was nie potknal sie i nie upadl. Oct 24 18:36:14 Podchodze do Xena. Oct 24 18:36:16 - Zgoda? Oct 24 18:36:18 - PostaraMY, czyli kto? Oct 24 18:36:36 [ Men in black... Oct 24 18:36:38 [ aa juz widze, 2 mezczyzn, sorry :P Oct 24 18:36:38 - Ja i moi dwaj pomocnicy - wskazuje ruchem glowy dwoch nieznajomych mezczyzn, ktorzy przypatruja Wam sie w milczeniu. Oct 24 18:36:49 - Hmm... Oct 24 18:36:53 - Wiaz! Oct 24 18:37:08 - Skoro tak trzeba... Oct 24 18:37:14 Xeno zawiazuje opaski na Waszych oczach. Oct 24 18:37:18 Wykazuje umiarkowanie zadowolenie. Oct 24 18:37:18 - To nie jest dobry pomysl Oct 24 18:37:19 Dokladnie. Oct 24 18:37:28 Zatrzymuje sie przed Magdarem. Oct 24 18:37:30 - A masz lepszy? Oct 24 18:37:41 - Nic na sile - stwierdza grzecznie Xeno. Oct 24 18:37:48 - Ale bez opasek dalej nie pojdziecie. Oct 24 18:37:51 - Po co masz wiazac? Oct 24 18:38:03 - Zebyscie nie zapamietali drogi, to chyba oczywiste. Oct 24 18:38:11 - Ja i bez opaski nie wiem gdzie jestem, wiec zadna roznica. Oct 24 18:38:11 - Nie obawiajcie sie, potem was stad wyprowadzimy. Oct 24 18:38:11 - I tak nie pamietamy... Oct 24 18:38:22 - Zwawiej! Oct 24 18:38:22 - Wlasciwie to juz... Oct 24 18:38:23 - Wolimy sie upewnic - charakterystyczny, chlodny usmiech. Oct 24 18:38:42 [ Jesli nikt nie zglasza sprzeciwu, po chwili opaski widnieja na oczach kazdego z Was. Oct 24 18:38:49 - Obawiam sie raczej sztyletu w plecy niz zagubienia Oct 24 18:39:06 - Magdar... Oct 24 18:39:07 - Zaufaliscie mi raz, mozecie sprobowac ufac mi dalej. Oct 24 18:39:17 - Iiii tam. Pod magazynem mogli nas wystrzelac z kuszy. Oct 24 18:39:18 - Zaufaj teraz nam Oct 24 18:39:30 - Zrozumcie... Nie dzialam w pojedynke, Oct 24 18:39:34 - Nie moge o tym decydowac. Oct 24 18:39:42 - Takie mam polecenia... z gory. Oct 24 18:40:06 - Wiec? -- teraz tylko Magdar nie ma na oczach opaski. Xeno spoglada na niego pytajacym wzrokiem. Oct 24 18:40:07 - [do siebie] A na kaplana nie wyglada. Oct 24 18:40:14 [LOL] Oct 24 18:40:29 - Niech bedzie Oct 24 18:40:32 [ He, he, he. Oct 24 18:40:38 Teraz wszyscy juz macie opaski. Oct 24 18:40:50 [ Co widze? ;-) ] Oct 24 18:40:50 Otacza Was nieprzenikniona ciemnosc, smrod... i miekki glos Xeno. Oct 24 18:41:06 - Bylbym gleboko zawiedziony, gdyby ktorys z was probowal podgladac. Oct 24 18:41:07 * Magdar wyteza pozostale zmysly... oprocz wechu Oct 24 18:41:15 [ lol ] Oct 24 18:41:25 - A teraz... ustawcie sie w szeregu... o tak - manewruje Wami jak bydlem. Oct 24 18:41:36 - Niech kazdy poloze rece na ramionach osoby znajdujace sie z przodu... tak... Oct 24 18:42:02 - W porzadku... Z przodu i z tylu beda szli moi pomocnicy. Bedziemy szli powoli... Nikt nie powinien sie potknac. Oct 24 18:42:14 - Ruszamy. Oct 24 18:42:31 Idziecie dalej. Oct 24 18:42:35 * Magdar kladzie jedna reke na ramieniu, druga opiera na rekojesci miecza Oct 24 18:42:51 Wedrowka po omacku nie nalezy do najprzyjemniejszych, ale faktycznie idziecie dosc powoli i nikt sie o nic nie potyka. Oct 24 18:43:28 Tracicie poczucie czasu, ale wydaje Wam sie, ze do celu docieracie po uplywie jakiejs pol godziny. Oct 24 18:43:30 [Mam propozycje: moze sprobojmy nie pisac "lol" itd.? Mozna by tez zaryzykowac nieuzywanie usmieszkow. Wydaje mi sie, ze w ten sposob -- jak juz nawet pojawi sie jakis humor, to raczej czarny. Mysle, ze to nam moze pomoc zbudowac atmosfere. Ja w kazdym razie sprobuje tak robic]. Oct 24 18:43:59 [ czarny humor to bedzie przy rozdawaniu XP'ow... Oct 24 18:44:07 [ he he Oct 24 18:44:15 Opaski zostaja zdjete z Waszych oczu. Oct 24 18:44:16 [ tego chyba nie dozyjemy Oct 24 18:44:16 Zadnych dziwnych odglosow? Oct 24 18:44:22 [ OK] Oct 24 18:44:24 Znajdujecie sie w wielkiej hali. Oct 24 18:44:31 Jest jasno oswietlona pochodniami. Oct 24 18:44:41 Krzata sie tu mnostwo ludzi. Oct 24 18:44:57 Zapach jest rowniez jak by bardziej znosny -- najwyrazniej uprzatnieto stad szlam. Oct 24 18:45:09 Co robia? Oct 24 18:45:10 Rozladowywane sa jakies skrzynie. Oct 24 18:45:26 Wyglada to na jakis wielki magazyn... ale ukryty w kanalach. Oct 24 18:45:31 Nie ma tu tych purpurowych. Oct 24 18:45:37 [Nie Oct 24 18:45:41 - Jestesmy - mowi Xeno. Oct 24 18:45:48 - Gdzie? Oct 24 18:45:51 - Tedy prosze. Oct 24 18:45:52 - Gdzie jestesmy? Oct 24 18:46:06 - Dziekuje. Oct 24 18:46:09 Ide. Oct 24 18:46:11 Docieracie do niewielkich drzwi w kacie magazynu. Oct 24 18:46:23 Niedlugi korytarz, kolejne drzwi... i znajdujecie sie w malym pomieszczeniu. Oct 24 18:46:34 Jest zawalone ksiazkami. Oct 24 18:46:47 Za niskim stolikiem siedzi starzec z bielmem na oczach. Oct 24 18:47:00 Za nim, w kacie, siedzi osilek o znudzonym wyrazie twarzy. Oct 24 18:47:12 - Siadajcie - mowi Xeno i wskazuje na piec krzesel ustawionych przed stolikiem. Oct 24 18:47:20 Siadam. Oct 24 18:47:25 Siadam. Oct 24 18:47:28 Jest tu potwornie ciasno, ale o dziwo nie duszno -- pomieszczenie musi miec jakas wentylacje. Oct 24 18:47:33 Xeno usmiecha sie szeroko. Oct 24 18:47:41 Siadam. Oct 24 18:47:42 [ Postoje Oct 24 18:47:56 - Nadszedl czas, byscie za te 1000 srebrnikow dostali wiedze. Oct 24 18:48:03 - Oto Joram -- wskazuje na starca. Oct 24 18:48:10 - On odpowie na wasze pytania. Oct 24 18:48:16 - Bede czekal na zewnatrz -- wychodzi. Oct 24 18:48:27 [ - Jak dozyc do konca sesji? :D Oct 24 18:48:30 Slyszelismy kiedys cokolwiek o tym Joramie? Oct 24 18:48:37 [ Nie, nigdy. Oct 24 18:48:57 - Joramie, co mozesz nam powiedziec o zbieglych gladiatorach? Oct 24 18:49:05 Starzec odpowiada drzacym glosem: Oct 24 18:49:06 - Witaj Joramie. Oct 24 18:49:17 - Ludzi, ktorych szukacie ukrywa Szymon. Znajdziecie ich w jego kryjowce. Oct 24 18:49:24 - Szymon? Oct 24 18:49:27 - Musicie sie spieszyc, bo czar niedlugo prysnie. Oct 24 18:49:28 - Szymon... Oct 24 18:49:39 - Kto to jest? Oct 24 18:49:43 - Szymon jest idealista. Oct 24 18:49:46 - A gdzie znajdziemy Szymona i jego kryjowke? Oct 24 18:49:49 - Wierzy, ze niewolnictwo nie jest potrzebne. Oct 24 18:50:01 - Szczytne idealy Oct 24 18:50:03 - Kilka lat temu dzialal na powierzchni, ale zmuszony zostal do ukrywania sie przed wladzami. Oct 24 18:50:13 [ Juz go lubie... Szymona znaczy sie. Oct 24 18:50:14 - Gdzie go znajdziemy? Oct 24 18:50:15 - I zszedl do podziemi... Doslownie. Oct 24 18:50:22 - Dziwnym nie jest Oct 24 18:50:26 - To Szymon zaaranzowal ucieczke gladiatorow. Oct 24 18:50:35 - Przekupil straznikow Areny ryzykujac wlasnym zyciem. Oct 24 18:50:40 * Dethan otwiera usta i zamyka je. Patrzy na starca dosc dziwnym wzrokiem. Potem spuszcza wzrok i jakis czas patrzy w ziemie. Oct 24 18:50:51 - Czy Szymon jest magiem? Oct 24 18:50:58 - Nie. Oct 24 18:51:10 - Powiedz nam o jego "kryjowce". Oct 24 18:51:30 Joram zaczyna mowic, jak mozna stad do niej trafic. Oct 24 18:51:34 Mowi tak przez dobre piec minut. Oct 24 18:51:45 Zapamietuje. Oct 24 18:51:46 Zastanawiacie sie, czy zapamietacie o wszystkich zakretach i rozwidleniach. Oct 24 18:52:16 - Moze dostaniemy przewodnika? Oct 24 18:52:16 Wreszcie konczy wyjasniac. Oct 24 18:52:26 - Niestety, bedziecie sobie musieli poradzic sami. Oct 24 18:52:33 - Tutaj konczy sie nasza pomoc. Oct 24 18:52:45 - Po wykonaniu swojego zadania wroccie tutaj, a wskazemy Wam droge do wyjscia z kanalow. Oct 24 18:52:45 - A... Skad to wszystko wiecie? Oct 24 18:52:47 - Jak trafic do wyjscia? Oct 24 18:52:58 [ MG, czy Elric zapamietal droge? Oct 24 18:53:08 [ W 63% Oct 24 18:53:10 Potrzebna nam droga od wyjscia do Szymona... nie tutaj. Oct 24 18:53:26 [ Joram mowil o kryjowce w kanalach? Oct 24 18:53:26 - O warunkach umowy dyskutujcie z Xeno. Oct 24 18:53:28 [czy ktokolwiek zapamietal w wiekszym stopniu? Oct 24 18:53:31 - Czy mozesz jeszcze raz powtorzyc droge? Oct 24 18:53:41 [ Tak jakby, macie nadzieje, ze polaczonymi silami traficie tam, gdzie trzeba Oct 24 18:53:58 Joram kieruje niewidzace oczy na Dethana. Oct 24 18:54:02 - Moze ktos to zapisze? Oct 24 18:54:15 - Skad to wszystko wiemy? Nasza organizacja dziala w tych kanalach juz dlugi, dlugi czas. Oct 24 18:54:29 - Wiemy o wszystkim, co dzieje sie pod Megalos. Oct 24 18:54:34 - Udzielacie informacji w zamian za zaplate? Oct 24 18:54:45 - Nie tylko, drogi chlopcze, nie tylko. Oct 24 18:55:03 - Gdyby obecnosc zbiegow w naszych podziemiach byla nam na reke, niczego byscie sie od nas nie dowiedzieli. Oct 24 18:55:03 - Ten Szymon... Jakim on jest czlowiekiem? Oct 24 18:55:11 - Oni sa uzbrojeni? Oct 24 18:55:14 - Szymon jest glupcem. Oct 24 18:55:24 - Wierzy, ze moze zmienic swiat. Oct 24 18:55:33 - Gladiatorzy? Sadze, ze tak. Oct 24 18:55:39 - Mozna wiedziec w czym wam szkodza? Oct 24 18:55:59 - Zwracaja uwage wladz na nasze kanaly. Oct 24 18:56:06 - Mozna powiedziac, ze zaklocaja obecny status quo. Oct 24 18:56:22 - To kwestia delikatnej rownowagi... Nie lubimy, gdy zostaje ona zachwiana. Oct 24 18:56:39 - Nie mogliscie sie ich pozbyc wlasnymi silami? Oct 24 18:56:40 - Chcialby zmienic swiat... Na lepszy? Oct 24 18:56:56 - Szymon wierzy, ze moze zmienic swiat, w ktorym nie ma miejsca na bohaterstwo. To przeciez paradoks. Oct 24 18:57:11 - A czy moglibysmy sie ich pozbyc? Zapewne tak. Ale po co? Skoro sa ludzie tacy jak wy... Oct 24 18:57:16 - Wiedze mamy, a na czym bedzie polegac Wasza pomoc? Oct 24 18:57:37 - Czy jest z nimi jakis czarodziej? Oct 24 18:57:38 - To musicie ustalic z Xeno. Oct 24 18:57:39 - Skad pewnosc, ze chcemy ich sie pozbyc? :) Oct 24 18:57:56 - Poniewaz nie wygladacie na glupcow - odpowiada powaznie Joram. Oct 24 18:58:32 - Czarodziej? Nie wiem, nie wiem. Oct 24 18:58:46 - Musicie byc gotowi na wszystko lub nie ujrzycie juz nigdy swiatla dziennego. Oct 24 18:58:47 -... Oct 24 18:58:50 - Oni znikneli z areny... Tak jakby ktos ich przeniosl zakleciem. Oct 24 18:59:32 - Gdy dotrzecie do kryjowki Szymona, bedziecie wszystko wiedziec. Oct 24 18:59:56 - Co jedni uwazaja za glupote, dla innych jest cnota. Oct 24 19:00:00 - Niezbyt dokladna ta informacja jak na 1000 monet. Oct 24 19:00:23 (odwracajac sie do pozostalych): - Tam byl jakis zakapturzony mezczyzna. Zauwazyliscie? Razem z tymi gladiatorami. Moze to wlasnie jakis mag, ktory im pomaga? Ale dlaczego? Oct 24 19:00:34 - Przeciez chcieliscie wiedziec, gdzie mozna ich znalezc. Udzielilismy tej informacji. Oct 24 19:00:46 - Oct 24 19:00:50 - Czy mag nie moze miec idealow? Oct 24 19:00:54 - Dobrze, nie mamy wyjscia. Oct 24 19:01:10 - Dethanie, byc moze Szymon ma na swych uslugach maga. Oct 24 19:01:19 - Tak wlasnie mysle... Oct 24 19:01:40 [ Droga prowadzi przez kanaly, tak? Oct 24 19:01:44 [ Tak Oct 24 19:02:08 [ Wiedzie od tej duzej hali? Oct 24 19:02:14 [ Tak Oct 24 19:02:14 - Dobrze... chodzmy wiec... Oct 24 19:02:22 - Powodzenia - mowi Joram. Oct 24 19:02:32 Opuszczacie jego gabinet. Oct 24 19:02:36 Na zewnatrz czeka Xeno. Oct 24 19:02:40 - Wiecie juz wszystko? Oct 24 19:02:47 - Nie. Oct 24 19:02:47 - Wiedze mamy, a na czym bedzie polegac Wasza pomoc? Oct 24 19:02:48 - Jeszcze nie Oct 24 19:03:08 - Spedzicie tu noc. Zapewnimy poslania i kolacje. Wyruszycie jutro. Oct 24 19:03:29 - Jesli potrzebny jest jakis dodatkowy ekwipunek -- woda, pochodnie, zywnosc -- zapewnimy go, ale za wasze pieniadze. Oct 24 19:03:35 - Jutro nie bedzie juz dzialal czar. Oct 24 19:03:46 - Jutro bedzie juz po zakleciu, jesli sie nie myle Oct 24 19:03:49 - Trzeba byc dobrej mysli... - usmiecha sie lekko. Oct 24 19:03:57 - Idziemy natycmiast. Oct 24 19:04:01 - Nie. Oct 24 19:04:04 - Zostaniecie tu na noc. Oct 24 19:04:07 - Dlaczego? Oct 24 19:04:07 - Tak... Oct 24 19:04:10 - ? Oct 24 19:04:15 - He? Oct 24 19:04:22 - Mamy swoje powody. A teraz rozchmurzcie sie i chodzcie cos przekasic. Oct 24 19:04:34 - Zadalismy pytanie. Oct 24 19:04:37 - Tego nie bylo w umowie.... Oct 24 19:04:39 - Nie mozemy czekac, Xeno. Oct 24 19:04:50 - Odpowiedz. Oct 24 19:05:05 - Odpowiedzialem. Musicie tu zostac na noc. Wyruszycie o swicie. Oct 24 19:05:15 - Poza tym... Czy macie pochodnie? Macie line? Macie zapas zywnosci? Oct 24 19:05:17 [ Cholera, musze znikac. Postaram sie wrocic mozliwie szybko. Przepraszam, ze znowu znikam] Oct 24 19:05:30 [ Powodzenia] Oct 24 19:05:36 [ Dzieki. Oct 24 19:05:47 - Przypuszczam, ze nie. Moi ludzie kupia wszystko, co bedziecie chcieli. Dajcie nam tylko pieniadze. Oct 24 19:05:48 [ W razie czego macie moje 21 sztuk zlota] Oct 24 19:06:01 - Xeno, posluchaj. Jezeli mamy zostac przyjaciolmi, to w zwiazku z umowa nie mozesz nam przeszkadzac Oct 24 19:06:05 [ Zlota? Oct 24 19:06:14 - Potrafimy sie obejsc bez tego Oct 24 19:06:20 - I po co to wszystko, skoro i tak chcecie sie ich pozbyc? Oct 24 19:06:26 - Elricu... Chyba nie zrozumiales... My nie jestesmy przyjaciolmi. Oct 24 19:06:31 - Czy nie lepiej, zebysmy wiedzieli jak najwiecej? Oct 24 19:06:45 - Jestesmy tymczasowymi wspolpracownikami, ale tutaj to my dyktujemy warunki. Oct 24 19:06:57 - Obawiam sie wiec, ze nie macie wyjscia i musicie posluchac dobrej rady. Oct 24 19:07:03 - A wiecie juz wszystko, co musicie wiedziec. Oct 24 19:07:14 = Wiemy, ze mamy malo czasu. Oct 24 19:07:20 - Niestety nie Oct 24 19:07:22 - Jutro wykonacie swoje zadanie, dostaniecie sowita nagrode od wladz i wszyscy beda zadowoleni. Oct 24 19:07:28 Xeno parska zniecierpliwiony. Oct 24 19:07:40 Zarzir starajac sie opanowac gniew. Oct 24 19:07:41 - Nie klocmy sie, nie ma sensu. Chodzcie. Kolacja wystygnie. Oct 24 19:07:46 *stara Oct 24 19:07:55 [ Idziecie? Oct 24 19:08:00 [ Nie. Oct 24 19:08:05 [ Hm... Oct 24 19:08:07 - Nie jestem glodny Oct 24 19:08:19 [ Macie jakas pochodnie? Oct 24 19:08:19 [ Magdar: Jestes. :-) Wszyscy jestescie. Oct 24 19:08:48 * Dethan niedostrzegalnie przelyka sline. Oct 24 19:08:51 [ Zjadlem przed wyjsciem :P Oct 24 19:09:11 [Mistrzu Gry, trafiles w czuly punkt]. Oct 24 19:09:33 [ A w kieszeni mam kanapki Oct 24 19:09:34 [ Pochodnie ktos ma? Oct 24 19:09:59 [ Ja mialem lampe naftowa, ale juz chyba nie mam :) Oct 24 19:10:07 [ Heh Oct 24 19:10:32 [ Mamy maga, chyba potrafi zmajstrowac male swiatelko Oct 24 19:10:47 [ Tylko nie "heh"! Oct 24 19:11:25 - Wiec? - pyta Xeno. Oct 24 19:11:40 - Chcecie spac tutaj na ziemi, czy zjesc kolacje i wyspac sie na materacach? Oct 24 19:11:55 - Wiec... -- Zarzir sie zastanawia. Oct 24 19:12:12 * Dethan juz bardziej dostrzegalnie przelyka sline. Oct 24 19:12:24 [ telepatia: zostanmy tutaj i jak Xeno pojdzie, uciekamy :) Oct 24 19:12:52 [ tez tak mysle :) Oct 24 19:13:31 [ Jemy, wysypiamy sie, kupujemy ekwipunek i przygotowani wyruszamy jutro? Oct 24 19:13:43 [Tutaj pewnie nie ma jak uciec. Powstrzymaliby nas. Tak, Mistrzu Gry?] Oct 24 19:13:57 [You are free to try.] Oct 24 19:14:20 [Ale jak to wyglada obiektywnie?] Oct 24 19:14:27 [ jutro moga nas zaprowadzic do byle leszczy i twierdzic, ze to gladiatorzy Oct 24 19:14:45 [nie, nie, mamy rysopisy] Oct 24 19:14:46 [Obiektywnie wyglada to tak, ze w tych podziemiach musi mieszkac kilkaset chlopa. Jesli wszyscy obroca sie przeciwko Wam... coz... Oct 24 19:15:03 - Xeno... Dalbys nam chwile na rozmowe? Oct 24 19:15:05 [Drogi powrotnej nie znacie, bo mieliscie zawiazane oczy. Oct 24 19:15:17 - Oczywiscie. Ale uswiadomcie sobie, ze tak naprawde nie macie alternatywy. Oct 24 19:15:30 - Widzicie te male drzwi? Tam czeka na nas kolacja. Ja tez tam bede czekal. Oct 24 19:15:33 [ Idziemy jesc...? Oct 24 19:15:36 Odchodzi i znika za drzwiami. Oct 24 19:15:54 (juz sam na sam z pozostala czworka): - Idziemy? Moze po jedzeniu przyjdzie nam cos do glowy. Chyba nas nie otruja. Oct 24 19:16:15 - Ja jestem za. Oct 24 19:16:41 - Za. Oct 24 19:16:41 - Jakos nie jestem przekonany Oct 24 19:17:32 - Ale nie mamy wyboru... Oct 24 19:17:39 - Dethan, mozesz nas jakas stad przeniesc? Oct 24 19:17:42 - I tak juz im zaufalismy. Oct 24 19:17:48 - Nie, to nie na moje sily. Oct 24 19:17:57 - Wlasnie, za bardzo im ufamy Oct 24 19:18:00 - Za. Oct 24 19:18:06 - Tak potezny nie jestem... niestety. Oct 24 19:19:10 - Za... Oct 24 19:19:39 [ Musicie podjac jakas decyzje Oct 24 19:19:43 [ albo idziecie jesc kolacje Oct 24 19:19:49 [ albo sterczycie tutaj czekajac switu Oct 24 19:19:54 [ albo probujecie ucieczki Oct 24 19:19:57 Ja jestem za kolacja. Oct 24 19:20:00 [ switu albo konca sesji :) Oct 24 19:20:06 [ mniej wiecej Oct 24 19:20:10 - Ja proponuje uciekac. Oct 24 19:20:18 [ ale mozemy uzyc time compression :-) Oct 24 19:20:28 - Moze... Zaglosujmy? Oct 24 19:20:43 [ obawiam sie ze bedzie remis Oct 24 19:20:43 [ minelo 20 lat... ludzie zgromadzeni nad grobami Anora, Dethana, Elrica, ... :D Oct 24 19:20:46 - Tylko wezcie pod uwage, ze gdyby chcieli nam cos zrobic, to mogliby to uczynic juz teraz. Oct 24 19:21:12 - Ja ide. Moja porcja zaraz wystygnie. Oct 24 19:21:25 - Niekoniecznie maja cos nam zrobic, moga nas poprostu wykorzystac Oct 24 19:21:46 [ na przyklad uspic czarem i sprzedac jako niewolnikow Oct 24 19:21:53 Zarzir odchodzi wolnym krokiem w strone malych drzwi, za ktorymi stygnie przygotowana dla przybyszy strawa. Oct 24 19:21:55 - Ale zjesc przeciez mozemy. (mowiac to, ide w strone drzwi). Oct 24 19:22:06 - A nie lubie byc wykorzystywanym Oct 24 19:22:15 Zarzir i Dethan wchodza do malej jadalni jako pierwsi. Magdar i Elric nadal stoja niezdecydowani. Oct 24 19:22:25 Na debowym, solidnym stole czeka szesc duzych porcji jadla. Oct 24 19:22:25 [ a ja nie zjem i juz :( Oct 24 19:22:32 Apetycznie pachnaca pieczen z pieczywem. Oct 24 19:22:34 - Magdar, to jak? Probojemy sie wyrwac? Oct 24 19:22:40 Xeno: - Nareszcie. Siadajcie i jedzmy. Oct 24 19:22:53 - Pczekamy, zobaczymy Oct 24 19:22:53 - Wasi przyjaciele sa jeszcze bardziej podejrzliwi, jak mniemam? Oct 24 19:22:56 Zabieram sie do jedzenia. Oct 24 19:22:59 - Ich strata. Oct 24 19:23:09 Do kolacji podane jest schlodzone wino. Oct 24 19:23:17 [ Jecie i pijecie wszystko jak popadnie, tak? Oct 24 19:23:29 [ Nie... Oct 24 19:23:39 Co to znaczy "jak popadnie"? Oct 24 19:23:40 [ Magdar i Elric -- po prostu stoicie dalej w tym korytarzu? Oct 24 19:23:46 [ yup Oct 24 19:23:50 Do jedenia i picia macie: pieczen, pieczywo i wino. Oct 24 19:24:05 Czy czegos z tej listy nie spozywacie? Oct 24 19:24:19 [rzut k3...] Oct 24 19:24:20 Butelka wina jest wspolna -- Xeno nalewa sobie z niej i pije to bez oporow. Oct 24 19:24:20 [ Wina Oct 24 19:24:37 Jem i pije wszystko. Oct 24 19:24:44 Tez nie pije wina. Mam slaba glowe. Oct 24 19:24:54 Kolacja jest naprawde bardzo smaczna. Oct 24 19:24:59 - Czy macie tu moze wode? Oct 24 19:25:02 Gdy zblizacie sie juz do konca posilku, Xeno pyta: Oct 24 19:25:05 - Raczej nie pije wina. Oct 24 19:25:08 - Jaki ekwipunek bedzie wam potrzebny? Oct 24 19:25:13 - Co mamy kupic? Oct 24 19:25:22 - A co radzicie? Oct 24 19:25:37 - Przydadza sie pochodnie, lina i zapas prowiantu. Oct 24 19:25:49 - W kanalach spedzicie przynajmniej pol dnia. Oct 24 19:25:51 - Ile to bedzie kosztowalo? Oct 24 19:26:12 - Kupimy to za darmo. To znaczy, musicie tylko zaplacic nam tyle, ile to faktycznie kosztuje. Oct 24 19:26:20 - Mysle, ze zmiescicie sie w 20 srebrnikach. Oct 24 19:26:29 Klade dziesiec srebrnikow na stol. Oct 24 19:27:11 Szeptem do Dethana: - Zabraknie mi... Oct 24 19:27:44 * Magdar rozglada sie po magazynie, wypatruje straznikow i drog ucieczki... bardzo dyskretnie :P Oct 24 19:28:31 W takim razie dokladam jeszcze dziesiec. Oct 24 19:28:45 Magdar i Elric zauwazaja po chwili, ze obserwuja ich dwaj mezczyzni -- ci sami, ktorych spotkali podczas wedrowki przez kanaly. Oct 24 19:28:51 - Zwroce ci, jak bede mial z czego. Oct 24 19:28:54 Xeno chowa pieniadze. Oct 24 19:29:09 - A wiec: piec pochodni, 10 metrow liny i piec porcji prowiantu, tak? Oct 24 19:29:13 (rowniez szeptem): - Szybko ostatnio pozbywam sie pieniedzy. Ale nie przejmuj sie, na nic lepszego bym ich nie wydal. Oct 24 19:29:58 * Magdar usmiecha sie i pozdrawia ich. Oct 24 19:30:00 - W porzadku. Oct 24 19:30:07 - Rankiem wszystko bedzie gotowe. Oct 24 19:30:11 Konczycie jesc kolacje. Oct 24 19:30:12 - Nie ma tam zadnego... Gazu? Nic latwopalnego? Oct 24 19:30:18 - Pokaze, gdzie bedziecie spali. Oct 24 19:30:21 - Z tego co wiemy, to nie. Oct 24 19:30:25 Wychodzicie z jadalni. Oct 24 19:30:33 Xeno spoglada pytajaco na Magdara i Elrica. Oct 24 19:30:38 Patrze uwaznie na tych 2 ludzi. Oct 24 19:30:48 - Maja cierpliwosc. Zapytajcie sie ich, czy beda spali tutaj, czy w przyszykowanym dla Was pokoju. Oct 24 19:30:54 * Dethan usmiecha sie lekko do towarzyszy. Oct 24 19:30:58 Rowniez patrze na nich pytajacym wzrokiem. Oct 24 19:31:13 Zatrzymuje sie. Oct 24 19:31:13 - Taaa, obejrze te apartamenty Oct 24 19:31:29 Wyruszacie i po krotkiej chwili docieracie do kolejnego malego pokoju. Oct 24 19:31:33 Ide z druzyna. Oct 24 19:31:40 Ruszam dalej. Oct 24 19:31:52 Orientujecie sie przy okazji, ze kryjowka Xeno i jego ludzi -- kimkolwiek sa -- sklada sie z jednej wielkiej hali-magazynu i mnostwa malych pomieszczen wokol. Oct 24 19:32:05 Po chwili trafiacie do suchego pokoju oswietlonego lampa. Oct 24 19:32:11 Na ziemi sa materace, koce, poduszki. Oct 24 19:32:37 [Kompresja czasowa?] Oct 24 19:32:41 - Ze wzgledow bezpieczenstwa bede was musial tu zamknac... Spijcie dobrze. Obudzimy was rano i niezwlocznie wyruszycie. Oct 24 19:33:01 [ pomieszczenia sa "wykute w skale"/ murowane/ drewniane? Oct 24 19:33:03 - Dzban z woda jest w kacie, a... drugi dzban jest w drugim kacie. Oct 24 19:33:13 [ Murowane Oct 24 19:33:19 - Dobrej nocy. Oct 24 19:33:29 Xeno wychodzi i zamyka drzwi. Slyszycie szczek zamykanej zasuwy. Oct 24 19:33:44 [Proponuje, byscie teraz naradzili sie, co wlasciwie chcecie zrobic, jak juz odnajdziecie tych zbiegow. Oct 24 19:33:49 Podchodze do dzbanka i przemywam twarz. Oct 24 19:33:50 "Obawiam sie ze stad latwo nie znajdziemy" Oct 24 19:33:55 nie wyjdziemy * Oct 24 19:33:58 [Przypuszczam, ze nie ma w tej sprawie jednomyslnosci Oct 24 19:34:06 "Obawiam sie ze stad latwo nie wyjdziemy" [eeeh] Oct 24 19:34:07 [ Ano Oct 24 19:34:08 [A jak juz ich znajdziecie, mozecie nie miec czasnu na dyskusje Oct 24 19:34:22 [Teraz mozecie spokojnie porozmawiac jak druzyna Oct 24 19:34:43 Odnajdziemy zbiegow, zabierzemy ich do wiezienia i dostaniemy nagrode. Oct 24 19:34:54 - A jezeli bedzie trzeba walczyc? Oct 24 19:34:57 To teoria. A praktyka? Oct 24 19:35:05 - Ich jest wiecej niz nas. Oct 24 19:35:12 Uciekamy stad i mamy wszystkich w dupie Oct 24 19:35:29 - Nie, nie po to tu przeciez przyszlismy! Oct 24 19:35:47 - to czemu tu siedzimy zamknieci na 3 spusty Oct 24 19:36:11 - Zrozumcie... Oct 24 19:36:15 Ja bym sie zajal nastepujacymi sprawami: 1) jak wyjsc z tego wiezienia? 2) czy gladiatorzy sa zli 3) co zrobimy w przypadku konfliktu z wladza Oct 24 19:36:31 - Ci tutaj musza przestrzegac pewnych zasad. Oct 24 19:36:43 - Nie dziwcie sie im, ze nie maja do nas zaufania. Oct 24 19:36:55 - Moze Xeno nie chce, zebysmy doniesli wladzom. Straznikom. O tym, ze ci ludzie tutaj przebywaja. Oct 24 19:36:58 - Droge do zbiegow znamy. Oct 24 19:37:01 - Co to ma do rzeczy Oct 24 19:37:15 - Jaki konflikt z wladza?! Oct 24 19:37:30 - Chodzi mi o to, ze moze oni po prostu boja sie ujawnienia. Oct 24 19:37:34 - Nie wiemy jak wygladaja, a jutro bedzie juz po zakleciu Oct 24 19:37:49 - Jezeli Xeno nie chce nas dzisiaj wypuscic na poszukiwania, to jutro mozemy isc spokojnie do karczmy, i tak ich nie znajdziemy... Oct 24 19:37:51 [ Zaklecie _najprawdopodobniej_ ma dzialac do jutra, do zmierzchu Oct 24 19:37:52 - Moze na przyklad w tamtej czesci kanalow jest wyjscie, z ktorego moglibysmy skorzystac... Chociaz, przeciez jutro tez mozemy. Oct 24 19:38:13 - A skad pewnosc ze Xeno nas jutro wypusci? Oct 24 19:38:46 - Otoz to Oct 24 19:38:51 - Elricu, Madgarze... Oct 24 19:39:02 - Takie gadanie niczego nie zmieni. Oct 24 19:39:18 - Moze w sasiednich pomieszczeniach siedza druzyny podobne do naszej? Oct 24 19:39:32 [ To Ci sie udalo :) Oct 24 19:39:37 - Dlatego pytam sie: jak mozna opuscic nasza cele bez pomocy z zewnatrz. Oct 24 19:39:49 - Cele? Oct 24 19:39:55 - Sciany sa chyba mocne... Oct 24 19:39:59 - Tak, cele Oct 24 19:40:03 - A jak nazwiesz inaczej miejsce gdzie umieszczono cie sila? Oct 24 19:40:23 Zarzir zdejmuje obie pochwy z plecow i opiera miecze o sciane przy materacu, lezacym w ktoryms z katow pokoju. Oct 24 19:40:27 - Wydaje mi sie, ze na dobre czy na zle -- jestesmy teraz od tych ludzi zalezni. Oct 24 19:40:37 - Sila? Oct 24 19:40:58 - Sciany mozna sforsowac jesli potrafi sie dogadac z kamieniem :) Oct 24 19:41:10 Rzucam sie na materac i podpieram glowe na prawej rece. Oct 24 19:41:35 - Co masz na mysli, Magdarze? Oct 24 19:42:26 - Ktos twojej profesji powinien wiedziec to najlepiej. Oct 24 19:42:41 * Dethan przyglada sie Magdarowi z zainteresowaniem. Oct 24 19:42:56 - Potrafilbys... Pytam czysto teoretycznie... Potrafilbys nas stad wydostac? Oct 24 19:43:05 Ziewajac: - Wiec chcecie stad jutro uciekac? Swietnie. Oct 24 19:43:08 - Gdyby bylo trzeba? Oct 24 19:43:22 - Nie, ja nie chce. Ale... To, co mowi Magdar, jest... ciekawe. Oct 24 19:43:33 - Trzeba rozwazyc i taka ewentualnosc Oct 24 19:44:19 - Wiec dogadujcie sie z tymi scianami. Postarajcie sie mnie nie obudzic. Oct 24 19:45:09 - Jak widze niektory nie zalezy na wlasnej skorze. Oct 24 19:45:20 Rozgladam sie bardzo uwaznie po celi. Oct 24 19:45:25 - Co masz na mysli? Oct 24 19:46:21 [ Cela jak cela. Okolo pietnastu metrow kwadratowych powierzchni. Murowane sciany, solidne, debowe drzwi (bez judasza :-). Na ziemi cztery miekkie materace z kocami i poduszkami. W dwoch katach dwa dzbany. Jeden z woda, drogi do sikania. Oct 24 19:46:24 - Zgadnij Oct 24 19:46:37 - Do licha, przeciez zgadzajac sie na te opaski, podjelismy juz decyzje! Myslenie o ucieczce nie ma teraz sensu. Chyba zeby byla absolutnie konieczna. Oct 24 19:46:59 [ I niewielki otwor wentylacyjny w rogu, w suficie. Ale nie macie szans sie przez niego przecisnac. Ma jakies pietnascie centymetrow srednicy. Oct 24 19:47:01 - Posluchajcie Dethana i spijcie dobrze. Oct 24 19:47:02 - Moze byc konieczna wiec o tym pomyslmy Oct 24 19:47:30 - Wiec uchyl rabka tajemnicy. Inaczej ciezko mi o tym rozmawiac. Oct 24 19:48:01 Ukladam sie na plecach. Oct 24 19:48:23 - Ten otwor mnie interesuje... Dethanie, bylbys w stanie cos z nim uczynic? Oct 24 19:48:57 - Niewiele. Przypuszczam, ze moja magia nie zniszczylaby tych murow. Oct 24 19:49:05 - Nie chodzi mi o niszczenie. Oct 24 19:49:18 - Ale czy bylbys w stanie... na przyklad wyslac komus sygnal. Oct 24 19:49:42 - Obawiam sie, ze nie. Przeceniasz mnie. Oct 24 19:49:54 (to ostatnie dodaj z pewnym smutkiem). Oct 24 19:49:59 *dodaje Oct 24 19:50:24 Siadam na materacu. Oct 24 19:50:55 Podchodze do tego otworu i wsadzam tam reke. Oct 24 19:51:01 [ bez skojarzen prosze ] Oct 24 19:51:50 Nic... Czujesz powiew chlodnego, lekko wilgotnego powietrza. Oct 24 19:52:13 [ ja mam moja reke! :D nie urwalo mi :D Oct 24 19:53:29 Patrze co jest pod dzbanami [ale maniak ze mnie, za duzo D&D chyba ;P] Oct 24 19:53:57 Powoli rezygnuje z rozmowy i ukladam sie do snu. Oct 24 19:54:23 [Pod dzbanami jest skarb Oct 24 19:54:25 [Zartowalem Oct 24 19:54:31 Pod dzbanami oczywiscie nic nie ma. Oct 24 19:54:37 Czy ukladacie sie do snu? Oct 24 19:54:41 Biore skarb [ slowo MG jest swiete :D ] Oct 24 19:54:43 Pozostala jeszcze sprawa gladiatorow. Oct 24 19:54:53 Wiecie, co dokladnie zrobicie, jak juz ich znajdziecie? Oct 24 19:54:59 No. Oct 24 19:55:02 Mnie raczej o to chodzilo, gdy zachecilem Was do dyskusji? Oct 24 19:55:15 Zarzir wie, co zrobi -- lby poukreca -- ale czy pozostali tez wiedza? Oct 24 19:55:39 Nie bardzo. Pewnie poczekam na obrot wydarzen. Mam metlik w glowie. Oct 24 19:55:55 Ja sie raczej na walke zbrojna nie pisze... Oct 24 19:56:29 - Nie wiem czy chce z nimi walczyc. Oct 24 19:56:37 Jesli bedzie trzeba -- bede walczyl... Ale moze lepiej by bylo w jakis sposob poinformowac o nich wladze. Arcadiusa. Oct 24 19:57:07 - Skoro nikt nie bedzie walczyl... Oct 24 19:57:23 [...to Zarzir bedzie mial cala nagrode tylko dla siebie :) Oct 24 19:57:27 Dethanie. Trzeba by rowniez moze zabezpieczyc sie na wypadek ... porazki naszej druzyny. Aby inni mogli kontynuowac nasza prace. Oct 24 19:57:27 [i tak skonczy sie na tym, czego chce mistrz gry] Oct 24 19:57:33 [zartuje, oczywiscie] Oct 24 19:57:38 [mam nadzieje] Oct 24 19:58:09 - Ale co mozemy zrobic? Zostawic tajne notatki pod tymi dzbanami...? Oct 24 19:58:19 [ ;> Oct 24 19:58:47 [Na notatkach bedzie pisalo: "Skoro juz tu jestescie, porzuccie wszelka nadzieje Oct 24 19:58:58 [ :-D Oct 24 19:59:07 [ nie, na notatkach bedize pisalo: "MG jest gopi" :D Oct 24 19:59:39 To moze zadecydujcie, co bedziecie robic w razie spotkania z gladiatorami...? Oct 24 19:59:59 [ Miala byc jakas dyskusja techniczna? :] Oct 24 20:01:26 - Jednak zabili tych kilkunastu straznikow. Poza tym na pewno maja rozne winy na sumieniu. (Dethan brzmi troszke tak, jakby sam siebie przekonywal). Oct 24 20:01:43 - No i?... Oct 24 20:02:10 [Sluchajcie, widze, ze nie mozecie sie zdecydowac, wiec bedziemy konczyc. Oct 24 20:02:20 [ co konczyc? NAS? :D Oct 24 20:02:24 [ Good. Oct 24 20:02:27 [Mozecie albo przedyskutowac swoje dzialania mailowo, albo na poczatku nastepnej sesji. Oct 24 20:02:40 TO BE CONTINUED