Nov 21 16:42:56 Dzwiek odsuwanej zasuwy wygonil z Waszych glow resztki snu. Nov 21 16:43:11 W otwartych drzwiach staje Xeno. Nov 21 16:43:20 - Dziendobry. Nov 21 16:43:37 - Witam. Dobrze sie spalo? Materacy byly wygodne? - w jego glosie nie ma ironii. Nov 21 16:44:01 Wychodzicie na korytarz i zauwazacie, ze Xenowi asystuje barczysty mezczyzna o malo inteligentnym spojrzeniu. Nov 21 16:44:09 - Dobrze, dobrze. Tylko ta strata cennego czasu.... Nov 21 16:44:14 - Wita.mTo sie jeszcze okaze czy dobry Nov 21 16:44:26 - Mielismy swoje powody... -- mruczy Xeno. Nov 21 16:44:30 Podaje Wam kilka paczek. Nov 21 16:44:35 - Oto ekwipunek, o ktory prosiliscie. Nov 21 16:44:49 - Prowiant, 20 m mocnego sznura, pochodnie. Nov 21 16:45:05 - I szesc srebrnikow reszty. Nov 21 16:45:27 - Dziekujemy. Nov 21 16:46:09 [Kto bierze pieniadze? To byla gotowka albo Zarzira, albo Dethana Nov 21 16:46:32 - Czy te powody sa tak tajemnicze ze nie mozesz uchylic ni rabka sekretu? Nov 21 16:46:32 - A to jest Jef - Xeno przedstawia swojego kompana. Nov 21 16:46:36 [ oni biora] Nov 21 16:46:46 - Doszlismy do wniosku, ze przyda sie wam jakas pomoc. Nov 21 16:46:51 [ ich nie ma Nov 21 16:46:57 [ jest tylko wasza trojka Nov 21 16:47:20 Jef kiwa glowa niczym ciezkim wahadlem. Nov 21 16:47:27 [szeptem] - pomoc i nadzor... Nov 21 16:47:34 - Jesli chcecie, bedzie wam towarzyszyl, ale jesli nie... Sami decydujecie. Nov 21 16:47:41 - Nie inaczej Nov 21 16:48:05 - Wiec chodzmy. Nov 21 16:48:11 - Przyda sie dodatkowa para rak. Nov 21 16:48:16 Ruszacie odnoga glownego korytarza w kierunku malych drzwi. Nov 21 16:48:31 - Dojscie do kryjowki Szymona zabierze wam kilka godzin. Nov 21 16:48:48 - Jesli nie zabladzicie, nie grozi wam zadne niebezpieczenstwo - mowi Xeno. Nov 21 16:48:49 Naradzimy sie po drodze. Nov 21 16:48:58 - Z wyjatkiem aligatorow i dregow, ale powinniscie sobie z nimi poradzic. Nov 21 16:49:17 - Dregow ? Nov 21 16:49:48 Xeno wyjmuje pek kluczy, otwiera okute drzwiczki i wchodzicie do pustego tunelu. Nov 21 16:49:59 Ruszacie w strone kolejnych drzwi, nieco wiekszych. Nov 21 16:50:02 - Tak, dregow. Nov 21 16:50:07 - Jakich dregow? Nov 21 16:50:14 - Czlekoksztaltne istoty, ktore mozna spotkac w kanalach. Nov 21 16:50:29 - Boja sie swiatla, ale ich horda moze zagrozic malej grupie wedrowcow. Nov 21 16:50:38 - Rozumiem. Nov 21 16:50:45 - Mniejsza o to. Moze teraz poznamy powody opoznienia? Nov 21 16:51:01 Zatrzymujecie sie przy duzych drzwiach. Nov 21 16:51:11 - W naszym interesie jest, byscie zlikwidowali problem gladiatorow. Nov 21 16:51:17 - Nie pomagamy wam bez powodu. Nov 21 16:51:34 - To juz wiemy. Nov 21 16:51:40 - Uznalismy, ze lepiej poradzicie sobie z tym zadaniem, jesli bedziecie wypoczeci i dobrze wyekwipowani. Nov 21 16:52:01 - Ale kolor ich skory mogl juz wrocic do normy. Nov 21 16:52:04 - Gdybyscie poszli do ich kryjowki tak od razu... Coz, zgodzicie sie chyba, ze wasze szanse zmalalyby. Nov 21 16:52:30 - Zaklecie najprawdopodobniej utrzyma sie do wieczora, wiec macie jeszcze prawie 16 godzin. Nov 21 16:52:56 - Powodzenia. Nov 21 16:52:58 - Nie tracmy wiec czasu.... Nov 21 16:53:07 - No coz. Dziwna jest wasza troska o nas, no ale... Nov 21 16:53:09 Xeno otwiera duze drzwi, za ktorymi rozciaga sie dalsza sekcja tunelu. Nov 21 16:53:28 Mijacie framuge, Jef trzyma sie na koncu Waszej grupy. Nov 21 16:53:33 Xeno zatrzaskuje drzwi. Nov 21 16:53:42 Slyszycie szczek przekrecanego klucza i dudniacy glos: Nov 21 16:53:49 - Gdy wrocicie -- zapukajcie. Nov 21 16:54:30 Przed Wami rozciagaja sie niezmierzone labirynty kanalow pod miastem. Nov 21 16:54:42 Przypominacie sobie pospiesznie instrukcje Jorama... Nov 21 16:54:50 - Dobrze. Zatem ktoredy? Nov 21 16:55:07 - Tedy. Nov 21 16:55:14 Ruszacie naprzod. Nov 21 16:55:23 - Mam nadzieje. Nov 21 16:55:24 [ Czy kazdy z Was trzyma zapalona pochodnie? Nov 21 16:55:38 [ Ja wole miec wolne rece. Nov 21 16:55:44 [ moge trzymac pochodnie Nov 21 16:55:48 [ja tak Nov 21 16:55:51 Obrzucacie ciekawymi spojrzeniami Jefa. Zauwazacie, ze u pasa ma topor, a na plecach kusze. Nov 21 16:55:56 [w lewej Nov 21 16:56:35 W lewej to ja mam luk. Nov 21 16:56:49 Zaczyna sie zmudna wedrowka przez tunele. Nov 21 16:57:14 Nasluchujecie pilnie, ale jedynym odglosem, jaki dociera do Waszych uszu, jest szmer brudnej, nierzadko zupelnie zatrutej wody. Nov 21 16:57:28 Na poczatku droga wydaje sie dosc prosta, rozwidlen jest niewiele. Nov 21 16:57:43 - Okolica piekna :/ Nov 21 16:57:56 Jednak z czasem pojawiaja sie watpliwosci. Nov 21 16:58:06 Nie pomaga bol glowy, spowodowany wszechobecnym smrodem. Nov 21 16:58:20 Musialy minac teraz prawie dwie godziny od wymarszu. Nov 21 16:58:31 - Jef, moze ty sie orientujesz? Nov 21 16:58:55 Jef burczy cos niezrozumiale w odpowiedzi pod nosem. Nov 21 16:59:17 - Dzieki za pomoc. Nov 21 16:59:27 Najprawdopodobniej oznaczalo to: "Nie". Nov 21 16:59:44 - Niedobrze mi. Nov 21 16:59:58 Zatrzymujecie sie z niepokojem spogladajac na Anora. Nov 21 17:00:08 - Moze to ten kanal... Nov 21 17:00:17 - Co raz lepiej Nov 21 17:00:18 - Anor, zle sie czujesz? Nov 21 17:00:33 - Chyba zwymiotuje. Nov 21 17:00:56 Gdzies za Wami rozlega sie glosny szelest, jakby cos duzego otarlo sie o sciane tunelu. Nov 21 17:01:08 Jef szybkim ruchem zdejmuje kusze, naklada belt i rozglada sie czujnie. Nov 21 17:01:23 - Nie krepuj sie, to chyba nie popsuje atmosfery. Nov 21 17:01:44 - Bardziej mnie martwi skad to uczucie.... Nov 21 17:01:50 [siegam po miecz Nov 21 17:02:15 Anor niespodziewanie wymiotuje. Nov 21 17:03:33 - Od razu lepiej... Nov 21 17:04:07 [Ruszacie dalej? Jef ciagle wpatruje sie w ciemnosc tunelu, z ktorej przyszliscie. To stamtad dobiegl ten szelest. Nov 21 17:04:20 - Nie idzmy. Nov 21 17:04:28 - Cos nas sledzi. Nov 21 17:04:47 - Lub... ktos. Nov 21 17:04:52 - Spokojnie. Jef, czuwa. Nov 21 17:04:53 - Idziemy. To moze byc szczur. Nov 21 17:05:07 - Mozna najwyzej puscic tam strzale... moze plonaca.... Nov 21 17:05:18 - Hmm Nov 21 17:05:23 - Lepiej nie zaczynac agresji. Nov 21 17:05:46 - Zatem oddalmy sie stad. Nov 21 17:05:51 Ruszacie dalej. Nov 21 17:05:56 Mija kolejne pol godziny. Nov 21 17:05:57 - Kto mowi o agresji. To tylko ostrzezenie... Nov 21 17:06:20 W trakcie wedrowki nie rzadko rzucaliscie ukradkowe spojrzenia do tylu, ale nic podejrzanego nie zobaczyliscie ani nie uslyszyliscie. Nov 21 17:06:48 Tymczasem zaczynacie rozumiec, jak musial czuc sie Anor kilkadziesiat minut temu. Nov 21 17:07:08 Kazdego z Was glowa boli coraz bardziej, geste, smrodliwe powietrze utrudnia oddychanie. Nov 21 17:07:09 - Cholera. Nov 21 17:07:26 Zastanawiacie sie, czy zapuszczanie sie w te tunele w ogole bylo dobrym pomyslem. Nov 21 17:07:48 Sama mysl o tym, ze tymi tunelami splywa caly gnoj stolicy, moze przyprawic o mdlosci. Nov 21 17:08:02 [ sa tu jakies studzienki? Nov 21 17:08:27 [Tak, male, okratowane otwory co kilkadziesiat metrow. Nov 21 17:08:36 [Musza prowadzic na jeszcze nizszy poziom kanalizacji. Nov 21 17:08:53 [ a na suficie? Nov 21 17:09:08 [Akurat w tej sekcji tunelu -- nie, ale wczesniej takie widzieliscie. Nov 21 17:09:15 [Swiatlo sloneczne jednak nigdy nimi nie wpadalo. Nov 21 17:09:38 Niewiele pomagaja pochodnie pozerajace tlen... i fakt, ze trzymacie je mniej niz metr od glowy. Nov 21 17:10:02 - Coraz blizsza jest mi mysl o powrocie. Nov 21 17:10:29 Pochodnie odrobine kopca. To "odrobine" wystarczylo, byscie w ciagu dwoch godzin podrozy nabrali ciemniejszej karnacji. Nov 21 17:10:40 Po kolejnych dziesieciu minutach docieracie do potrojnego rozwidlenia. Nov 21 17:11:02 Zaden z Was nie do konca moze sobie przypomniec, by mowil o nim Joram. Nov 21 17:11:21 Zatrzymujecie sie niepewnie. Nov 21 17:11:39 [ Jak te warunki wplywaja na Jefa? Nov 21 17:11:42 - Idziemy tam gdzie najmniej smierdzi. Nov 21 17:12:10 - Tak im zalezy na pozbyciu sie gladiatorow, a nie stac ich na mape :/ Nov 21 17:12:17 - Proponuje isc w lewo. Nov 21 17:12:23 Jef trzyma sie dosc dobrze. Nov 21 17:12:47 Widziacie jednak poblask potu na jego twarzy. Nov 21 17:12:56 - Moze byc Nov 21 17:13:09 - Prosto. Nov 21 17:13:23 - Nie. Jestem pewien, ze w lewo. Nov 21 17:13:46 - Joram mowil, ze prosto. Nov 21 17:14:29 Tymczasem zauwazacie, ze prawa odnoga jako jedyna prowadzi troche pod gore. Nov 21 17:14:39 Pozostale dwie utrzymuja rowny poziom. Nov 21 17:14:46 Nie wiecie jednak, co to wlasciwie moze oznaczac... Nov 21 17:15:05 - Prawa moze isc na zewnatrz... przyda sie jak bedziemy wracac. Nov 21 17:15:46 Nagle slyszycie glosny, narastajacy z kazda chwila szum. Nov 21 17:15:53 Jakby wody, ale nie do konca. Nov 21 17:15:56 - Kazda moze prowadzic gdziekolwiek Nov 21 17:15:57 Dobiega znad Waszych glow. Nov 21 17:16:06 [uciekam Nov 21 17:16:13 [ Czy mamy nad glowami otwor? Nov 21 17:16:24 Nad glowami dostrzegacie kratke wielkosci metra kwadratowego. Nov 21 17:16:42 W takim razie uciekam w srodkowa odnoge Nov 21 17:16:58 [ok Nov 21 17:17:07 Ide w lewo Nov 21 17:17:13 Jef idzie za wiekszoscia. Nov 21 17:17:20 Kazdy z Was znajduje schronienie pod sufitem jednej z odnog. Nov 21 17:17:34 Kilka sekund pozniej, kilkaset litrow gowna spada przez otwor w suficie i rozbryzguje sie wokol. Nov 21 17:17:46 Jesli mysleliscie, ze dotychczasowy smrod byl nie do wytrzymania, to... Nov 21 17:18:24 Podmuch gazu gasi jak na komende wszystkie pochodnie. Nov 21 17:18:42 Przez jedna, koszmarna chwile, nie mozecie zlapac tchu, otaczaja Was kleby gazow siarkowych. Nov 21 17:19:10 Macie mroczki przed oczami, kazdy z Was oddala sie zdezorientowany w blizej nieokreslonym kierunku. Nov 21 17:19:20 Mija kilka ciagnacych sie w nieskonczonosc, bardzo czarnych minut. Nov 21 17:19:39 Powoli, kazdy z Was odzyskuje dech. Nov 21 17:19:55 Nie wie jednak, gdzie sa jego kompani. Pochodnie zgasly, wokol panuje nieprzeniknione ciemnosci. Nov 21 17:20:05 *panuja Nov 21 17:20:16 - Gdzie jestescie? Nov 21 17:20:19 Slyszycie jakis glosny lomot. Nov 21 17:20:26 - MA KTOS KRZESIWO ?!?! Nov 21 17:20:35 [zapalam pochodnie Nov 21 17:21:18 Pochodnia Magdara omiata blaskiem srodkowa odnoge. Nov 21 17:21:22 Anor powoli podnosi sie z ziemi. Nov 21 17:21:31 Musial potknac sie o lezacego wszerz tunelu Jefa. Nov 21 17:21:37 Jef nie rusza sie, ale chyba oddycha. Nov 21 17:21:49 - Co z nim?! Nov 21 17:21:49 Badam Jefa. Nov 21 17:22:00 Co mu jest? Nov 21 17:22:16 Stracil przytomnosc z powodu braku powietrza. Nov 21 17:22:25 Powoli ja odzyskuje. Nov 21 17:23:05 ...i sie podnosi z ziemi. Nov 21 17:23:14 Mruczy cos niezrozumiale, ale chyba teraz z nim wszystko w porzadku. Nov 21 17:23:29 - Idziemy... Nov 21 17:23:32 Wasza trojka stoi w srodkowej odnodze... ale nie ma wsrod Was Elrica. Nov 21 17:23:36 - Elric?! Nov 21 17:23:50 - Chyba jest w lewej. Nov 21 17:23:55 - Jestem w lewej odnodze! Nov 21 17:24:09 - Chodz srodkiem... Nov 21 17:24:49 - To wy chodzcie do mnie! Pamietam ta droge! Nov 21 17:25:21 [Co robicie? Podzial 3-1 raczej nie ma sensu... Chociaz... Kto wie? Nov 21 17:25:31 - No dobrze. Sprawdzimy Twoja, a potem wrocimy na wlasciwa..... Nov 21 17:25:43 - W porzadku Nov 21 17:26:16 Przechodzicie do lewej odnogi, brudzac przy okazji buty gnojem. Nov 21 17:26:32 Przez kilkadziesiat metrow Waszym krokom towarzyszyc bedzie mdle plaskanie. Nov 21 17:26:51 Ruszacie naprzod. Nov 21 17:27:27 Mija kolejny kwadrans, tunel prowadzi prosto jak strzala. Nov 21 17:27:45 Nie wiecie wlasciwie, czy to dobrze, czy to zle, bo Joram chyba nic nie mowil o dlugich, prostych odcinkach na tym etapie wedrowki. Nov 21 17:28:39 Nagle przez tunel przebiega kilka przysadzistych sylwetek, wydajacych jakies dziwne piski Nov 21 17:29:01 Wylaniaja sie jak duchy z prawej sciany tunelu przed Wami i znikaja w lewej -- akurat na granicy swiatla pochodni. Nov 21 17:29:09 [Idziecie dalej? Nov 21 17:29:23 [ nie. trzeba to przemyslec Nov 21 17:29:30 Idziemy, ale wyjmuje strzale z kolczanu. Nov 21 17:29:47 [Ubrudzona wiadomo czym strzale z ubrudzonego wiadomo czym kolczanu Nov 21 17:30:08 - Zaczynam miec tego dosc Nov 21 17:31:37 Spogladacie pytajaco na Magdara. Nov 21 17:31:44 Jef opiera sie leniwie o czystszy fragment sciany. Nov 21 17:31:54 "Czystszy" to tutaj pojecie szalenie relatywne. Nov 21 17:32:02 - Zawracamy? Nov 21 17:32:17 - Czy idziemy dalej? Nov 21 17:32:22 - Na wlasciwa odnoge? Mysle, ze tak. Nov 21 17:33:03 Jef postepuje kilka krokow naprzod, by zbadac "podejrzane" sciany. Nov 21 17:33:38 * Anor is now away - Reason : momencik Nov 21 17:33:48 - Tutaj jest poprzeczny tunel -- informuje Was mrukliwym glosem. Nov 21 17:34:03 - Jeden opada w dol, drugi w gore. Nov 21 17:34:20 - Juz wiemy skad te "duchy" Nov 21 17:34:36 - I co to nam daje? Nov 21 17:34:49 * Anor is no longer away : Gone for 1 minute 12 seconds Nov 21 17:35:14 [ pamietamy to miejsce z opisu? Nov 21 17:35:18 Jef wraca do Was i dalej opiera sie o ten sam fragment sciany. Nov 21 17:35:28 Leniwie bawi sie spustem kuszy, czekajac na Wasza decyzje. Nov 21 17:37:08 [pamietamy to miejsce z opisu??? Nov 21 17:37:35 [Nie. Nie pamietacie, by mowa byla o dlugich, prostych odcinkach tunelu w polowie drogi. Z drugiej strony, nie pamietacie, by mowa byla o potrojnym rozwidleniu. Nov 21 17:38:07 - Wracamy? Nov 21 17:38:23 - Chyba nie mamy wyjscia Nov 21 17:38:40 - To znaczy do srodkowej odnogi? Nov 21 17:39:27 [Przypominam, ze jesli chcecie, mozecie nadal isc *tym* tunelem naprzod. Nov 21 17:39:43 [Po prostu Wasza droge przecial tunel, ktorym akurat wedrowaly jakies istoty. Nov 21 17:39:45 - Czemu nie. A potem do prawej. A potem szukamy wyjscia Nov 21 17:39:56 [Mozecie isc dalej naprzod, albo skrecic w lewo lub prawo... albo zawrocic. Nov 21 17:40:02 - Idziemy do srodkowej odnogi. Nov 21 17:40:26 - Nie chce wiedziec przed czym te stwory uciekaly. Nov 21 17:40:32 Ja zostaje. Nov 21 17:40:40 - Dlaczego? Nov 21 17:40:59 - Kojarze z mapy miasta, ze to dobra droga. Nov 21 17:41:44 - Jesli tak uwazasz, to chodzmy ta droga. Nov 21 17:41:49 - Droga dokad? Nov 21 17:41:50 - Prawy tunel prowadzi pod gore, a lewy w dol. Nov 21 17:42:53 - Prosto? Nov 21 17:43:55 Potrzebuje przerwe. Tak z 30 minut. Nov 21 17:44:00 Mozemy teraz? Nov 21 17:44:15 [Jesli pozostali Gracze nie maja nic przeciwko... Nov 21 17:44:25 Ja w kazdym razie musze zniknac.... Nov 21 17:44:28 [ok Nov 21 18:31:36 [Sakramentalne: "W ktora strone?" Nov 21 18:31:44 * Anor wzdycha. Nov 21 18:31:49 Prosto. Nov 21 18:32:08 - Wracamy i prosto czy prosto? Nov 21 18:32:25 - Idziemy prosto. Nie wracamy. Nov 21 18:32:35 - Jak chcecie. Nov 21 18:32:55 Ruszacie przed siebie. Nov 21 18:32:59 - Elric mowil, ze to dobra droga. Nov 21 18:33:10 Ostroznie mijacie tunel dregow, ale nic nie wyskakuje na Was z bezdennych ciemnosci obu odnog. Nov 21 18:33:24 Dalsza droga urywa sie po zaledwie 100 metrach. Nov 21 18:33:31 Stoicie przed slepa sciana... Nov 21 18:33:33 ale... Nov 21 18:33:44 u Waszych stop znajduje sie wylot studni Nov 21 18:33:55 Mniej wiecej metr srednicy, nie ma drabinki. Nov 21 18:33:55 Bylo cos o studni? Nov 21 18:34:01 Nie sposob ocenic glebokosci. Nov 21 18:34:19 [Tak, Joram mowil, ze w pewnym momencie bedziecie musieli zejsc po linie do studni. Nie wiedcie, jednak, czy chodzi o ta. Nov 21 18:34:28 Wrzucam tam kamien. Lub cokolwiek Nov 21 18:34:45 Slyszycie dosc wyrazny plusk, wzmocniony echem. Nov 21 18:34:51 Dno nie jest BARDZO daleko. Nov 21 18:35:11 - Lina. Nov 21 18:35:15 [a jest gdzie zaczepic line Nov 21 18:35:22 [ jest gdzie przywiazac? Nov 21 18:35:35 Rury biegnace wzdluz sciany tunelu nie wygladaja bardzo solidnie, ale nie ma chyba innego wyjscia. Nov 21 18:36:36 Pierwszy schodzi najciezszy. Reszta ubezpiecza line. Nov 21 18:36:58 [Kto wiaze supel na rurze i kto schodzi pierwszy? Nov 21 18:37:09 - Martwi mnie, ze te pokurcze moga zabawic sie nasza lina i odciac nam powrot Nov 21 18:37:22 - Ja zejde Nov 21 18:37:43 [Kto zawiazal supel? Nov 21 18:38:22 Moge ja. Chyba, ze mamy zeglarza. Nov 21 18:38:38 [Robert, pamietaj o - przed wypowiedziami Nov 21 18:38:49 Anor wiaze solidnie wygladajacy supel na rurze. Nov 21 18:38:54 [to ja zawiaze - moje zycie nalezy do mnie Nov 21 18:39:07 Magdar nie ufa kompanowi i poprawia. Nov 21 18:39:20 Testujecie wytrzymalosc liny i rury kilkoma pociagnieciami. Nov 21 18:39:28 Rura trzeszczy, ale nie macie innego wyjscia. Nov 21 18:39:47 [Schodzisz, Magdarze? Nov 21 18:40:26 [schodze - w sumie ja ledwo mieszcze sie w tej studni Nov 21 18:40:41 [Czy masz zapalona pochodnie? Jesli tak, bedziesz utrzymywal sie tylko na jednej rece Nov 21 18:40:48 [...ale jesli nie, bedziesz schodzil w ciemnosc Nov 21 18:40:55 [gasze Nov 21 18:41:20 Magdar powoli opuszcza sie w czarna czelusc studni. Nov 21 18:41:26 Pozostali asekuruja line. Nov 21 18:41:33 Mijaja pelne napiecia sekundy. Nov 21 18:42:01 Mniej wiecej po przebyciu dwoch trzecich szybu Magdar dostrzega korytarz odchodzacy prostopadle od szybu studni Nov 21 18:42:14 Dostrzega -- poniewaz gdzies w oddali rozswietlony on jest slabym blaskiem Nov 21 18:42:25 [Schodzisz dalej czy wchodzisz do tunelu? Nov 21 18:42:29 - Hej, mamy rozwidlenie! Nov 21 18:42:40 - W dol czy wbok? Nov 21 18:43:01 - Wskakuj w bok Nov 21 18:43:11 - Dobra Nov 21 18:43:49 Magdar deliktanie rozhustowuje line Nov 21 18:43:57 i po chwili stoi w bocznej odnodze. Nov 21 18:44:11 To juz nie jest tunel sciekowy. Nov 21 18:44:15 - Jestem Nov 21 18:44:17 To murowany korytarz, lagodnie skrecajacy w bok. Nov 21 18:44:27 Gdzies zza zalomu dochodzi blask kaganka a moze pochodni. Nov 21 18:44:42 [Magdar, idziesz sie rozejrzec czy asekurujesz line od dolu? Nov 21 18:44:47 [I kto schodzi nastepny? Nov 21 18:45:27 [ ja zejde. Nov 21 18:45:58 Anor zaczyna opuszczac sie po linie. Nov 21 18:46:06 Niestety... Nov 21 18:46:15 Po pokonaniu polowy drogi do bocznej odnogi cos sie stalo. Nov 21 18:46:21 Rura nie wytrzymala i zerwala sie ze sciany. Nov 21 18:46:31 Elric i Jef zdolali ja zlapac w pore, Nov 21 18:46:47 Mocne szarpniecie sprawilo jednak, ze Anor obsunal sie o kilka metrow w dol, zdzierajac sobie do krwi obie dlonie. Nov 21 18:46:49 - Ufff... co tam na gorze? Nov 21 18:47:16 Elric i Jef trzymaja line. Nov 21 18:47:58 [Anor: W dol czy do gory? Nov 21 18:48:16 Na dol. Nov 21 18:48:32 [Na dol. Nov 21 18:48:32 Anor z trudem obsuwa sie po sliskiej od krwi linie w dol. Nov 21 18:48:47 Kilka metrow nizej pomaga mu Magdar i juz obaj sa w korytarzu. Nov 21 18:48:53 Tymczasem, na gorze... Nov 21 18:49:06 - Trzeba przywiazac line na nowo. Moze ta rura? - pokazuje. Nov 21 18:49:10 [Elric? Nov 21 18:49:58 [ Opatruje sobie raczki Nie zalujac "Antisepticus minor". Nov 21 18:50:06 [W porzadku. Nov 21 18:50:23 Jef i Elric przywiazuja na nowo line do rury. Nov 21 18:50:30 - Teraz ja - mowi Jef. Nov 21 18:50:43 Zawiesza kusze na plecach, pluje w dlonie i zaczyna schodzic po sznurze na dol. Nov 21 18:51:03 Jest sprawny fizycznie i po chwili Magdar, Anor i Jef we trojke stoja w bocznym korytarzu. Nov 21 18:51:26 - To teraz ja... - usmiecham sie z grymasem Nov 21 18:51:45 Elric zaczyna schodzic na dol. Nov 21 18:51:51 Niestety, on sprawny fizycznie nie jest. Nov 21 18:52:00 Po mokrej od krwi linie zeslizguja mu sie rece. Nov 21 18:52:08 Odpada od liny jak pajak od sciany. Nov 21 18:52:09 - Trzymaj sie Nov 21 18:52:18 Proboje zaprzec sie nogami scian Nov 21 18:52:18 I z glosnym krzykiem spada w dol. Nov 21 18:52:22 Rozlega sie plusk. Nov 21 18:52:37 Lina jednak nadal wisi, to tylko Elric sie zeslizgnal. Nov 21 18:53:16 Na powierzchnie wyplywaja babelki, ale Elric sie nie wynurza. Nov 21 18:53:38 - Cholera Nov 21 18:53:43 [To nie gnoj, to woda, tylko bardzo brudna Nov 21 18:53:59 Nadal nie wyplywa? Nov 21 18:54:12 [Nie. Nov 21 18:54:18 [schodze Nov 21 18:54:25 Na powierzchni pojawia sie coraz mniej babelkow. Nov 21 18:54:40 [Skacze za nim. Nov 21 18:54:41 [Skaczesz czy schodzisz? Nov 21 18:55:02 - Lepiej ja to zrobie Nov 21 18:55:26 [Skacze. Nov 21 18:55:39 Anor skacze. Nov 21 18:55:43 [skoro sie wyrywa Nov 21 18:55:47 Zanurza sie w lodowato zimnej wodzie. Nov 21 18:55:58 Zamyka go miekka ciemnosc. Nov 21 18:56:06 Oczy przyzwyczajaja sie dopiero po chwili. Nov 21 18:56:16 Gdzies tam, w dole, widzisz czarna sylwetke, ktora musi byc Elriciem. Nov 21 18:56:24 Brudna woda wdziera sie do poranionych dloni, boli. Nov 21 18:56:58 Lapiesz Elrica za ubranie i holujesz go na powierzchnie. Nov 21 18:57:17 Wynurzacie sie, Elric sie nie rusza, jest trupioblady. Nov 21 18:57:28 Cztery metry nad swoja glowa widzisz odnoge tunelu. Nov 21 18:57:42 [Nie ma "ladu" obok? Nov 21 18:57:42 Nie dasz rady wspiac sie po linie z Elrikiem na ramieniu, nie mowiac juz o poranionych dloniach. Nov 21 18:57:48 Nie. Nov 21 18:57:53 - Przywiaz go Nov 21 18:58:00 _zrzuccie line. Przywiaze go. Nov 21 18:58:06 To dno studni. Unosicie sie na powierzchni brudnej wody dzieki ruchom Twoich nog. Nov 21 18:58:11 Lina jest, wisi tuz obok. Nov 21 18:58:18 To ta sama, ktora zostala przywiazana na gorze. Nov 21 18:58:26 [Mamy druga? Nov 21 18:58:52 Nie. Nov 21 18:59:11 Do tej siegam? Nov 21 18:59:12 [Ale jesli przywiazesz go do tej, Magdar moze ja zlapac na gorze i wciagnac. Nov 21 18:59:18 [Tak, tak. Bez trudu. Nov 21 18:59:21 [Tak robie Nov 21 18:59:50 [Magdar? Wciagasz? Nov 21 19:00:12 Anor rowniez lapie sie liny. Magdar i Jef wspolnym wysilkiem wciagaja ich na gore. Nov 21 19:00:13 [tak Nov 21 19:00:22 Po chwili wszyscy jestescie w korytarzu. Nov 21 19:00:35 Wszyscy -- poza Waszym nieszczesnym kompanem. Elrikiem. Nov 21 19:00:44 Nieruchome cialo lezy na posadzce. Nov 21 19:00:47 Wyglada tak, jakby spal. Nov 21 19:00:52 [ Zabieram sie za cucenie Elrika. Nov 21 19:00:53 - Co z nim? Nov 21 19:01:19 [ Na razie konwencjonalna reanimacja. Nov 21 19:01:25 [Opisz cucenie. Bijesz go po twarzy czy robisz tak jak na "Slonecznym patrolu"? Nov 21 19:01:32 [A wiec: "Sloneczny patrol"? Nov 21 19:01:53 [ Kurde. Sprawdzam czy oddycha... czy ma krazenie... ;-) Nov 21 19:02:02 [Nie oddycha, nie ma krazenia Nov 21 19:02:10 [Albo nie, krazenie jest, ale slabe... Nie znam sie na tym. Nov 21 19:02:19 [ Oddycha? Nov 21 19:02:21 [Krazenie szczatkowe i zanikajace. Nov 21 19:02:25 [Nie oddycha. Nov 21 19:02:49 [ To "sloneczny patrol" daje mu buzi i dmucham mocno. ;-) Nov 21 19:03:22 Elric po chwili zaczyna kaslac i wypluwac wode. Nov 21 19:03:27 Otwiera oczy. Nov 21 19:03:52 [ Przerywam akcje. Nov 21 19:04:15 - Holy shit! Nov 21 19:04:42 - Po elficku gada?! Nov 21 19:04:43 [Elric drzy z zimna. Nov 21 19:04:48 [To moze byc szok termiczny. Nov 21 19:05:10 [ Przyblizamy pochodnie. Nov 21 19:05:12 [Woda w studni miala jakies pol stopnia. Nov 21 19:06:16 Mija dluzsza chwila -- okolo dwudziestu minut -- nim Elric wraca do "stanu uzywalnosci" Nov 21 19:06:27 [ Patrze na rece. Nov 21 19:06:32 Nie trudno zgadnac, ze ma spore szanse na zapalenie pluc. Nov 21 19:06:53 - ANTISEPTICUS MINOR ! Nov 21 19:08:04 Wyglada na to, ze mozecie ruszac dalej. Nov 21 19:08:19 Lina w kazdym razie sie na razie trzyma, wiec byc moze uda Wam sie tedy takze wrocic. Nov 21 19:08:20 - HAEMOSTASIS TEMPORALIS ! Nov 21 19:08:23 Ruszacie dalej? Nov 21 19:08:29 - Tylo ostroznie. Rozejrzalem sie troche. Slyszalem stamtad jakies glosy. Nov 21 19:08:46 Wokol dloni Anora pojawiaja sie niebieskozielone obloczki. Po krotkiej chwili znikaja. Nov 21 19:08:58 Rany na dloniach Waszego towarzysza sa czesciowo zagojone. Nov 21 19:09:22 - Zdumiewajace Nov 21 19:09:31 - Krolestwo za balie czyetsj wody. Nov 21 19:10:47 - Wszyscy gotowi? Elric? Nov 21 19:10:59 - Ja juz moge isc. Nov 21 19:11:03 - Jjjjesssteeemmm goootttoowwy (tylko troche mi zimno) Nov 21 19:11:20 - Wykrec ubranie.... Nov 21 19:11:21 - Mozemy poczekac Nov 21 19:11:26 [ wykrecam wlasne. Nov 21 19:11:51 [Rozumiem, ze Elric i Anor sie rozbieraja? Nov 21 19:11:58 [Czy wykrecaja na sobie? Nov 21 19:12:16 [ Oczywiscie, ze sie rozbieram. Nov 21 19:12:42 [ Jakoz i ja... wyzymanie ubran na sobie to stanowczo zly pomysl Nov 21 19:13:14 Elric i Anor wykrecili ubrania, ale im to zbytnio nie pomoglo. Beda smierdziec gnojem, dopoki sie nie przebiora. Nov 21 19:13:31 Po chwili jestescie gotowi do dalszej drogi. Elric jednak czul sie znacznie lepiej przed upadkiem. Nov 21 19:14:21 - Zatem jak juz mowilem - ostroznie. Nov 21 19:14:32 - Slyszalem glosy stamtad Nov 21 19:14:34 [Szyk w korytarzu? Nov 21 19:14:55 - Skad? Nov 21 19:15:04 [szerokosc korytarza Nov 21 19:15:10 [trzy metry Nov 21 19:15:26 Wskazuje swiatlo Nov 21 19:15:37 - Dwie pary. Nov 21 19:15:45 [Magdar i Jef pierwsi? Nov 21 19:15:52 [tak Nov 21 19:15:53 [ Moze byc. Nov 21 19:16:11 [tarcza i miecz Nov 21 19:16:31 Jef laduje kusze i sprawdza, czy topor szybko odpina sie od pasa. Nov 21 19:16:34 Ruszacie naprzod. Nov 21 19:16:49 Czujecie, ze powoli zblizacie sie do celu Waszej czterogodzinnej i bardzo zmudnej wedrowki przez kanaly. Nov 21 19:16:57 [ Przygotowuje luk. Nov 21 19:17:12 Kilkadziesiat metrow wyzej na zegarze ratuszowym musialo wlasnie wybic poludnie. Nov 21 19:17:21 A moze nie... Straciliscie dokladna orientacje czasu. Nov 21 19:17:32 Dochodzicie do konca korytarza. Nov 21 19:17:37 Stoicie przed okutymi drzwiami. Nov 21 19:17:50 Dobiegaja Was zza nich jakies szelesty, niewyrazne glosy, szmery. Nov 21 19:18:15 Na tyle niewyrazne, ze to moze byc wszystko pomiedzy szczurem a czlowiekiem. Nov 21 19:18:24 Tyle tylko, ze jesli to cos malego, to musi tam byc tego bardzo duzo... Nov 21 19:18:35 [szept] - Co teraz? Moze sa otwarte? Nov 21 19:18:36 Przykladam ucho do drzwi. Nov 21 19:18:40 [ Nov 21 19:19:02 Niewyrazne szmery, szelesty, piskliwe glosy... Nov 21 19:19:09 Drzwi sa zbyt grube, by cos wyraznie uslyszec. Nov 21 19:19:20 Klamka polyskuje zlowrogo w swietle pochodni. Nov 21 19:19:25 Kusi... Nov 21 19:19:41 - Otwieramy? Nov 21 19:21:06 - UCIEKAMY! Nov 21 19:21:15 -??? Nov 21 19:21:18 Wrzask Elrica wzbudzil poploch za drzwiami. Nov 21 19:21:36 Szmer podniosl sie o kilkadziesiat decybeli. Nov 21 19:21:40 Rozlegly sie jakies loskoty. Nov 21 19:21:43 [ Rozgladam sie... gora dol, boki Nov 21 19:21:47 Po chwili wszystko gwaltownie ucichlo jak uciete nozem. Nov 21 19:21:49 "Zebys zdech" Nov 21 19:21:55 Nic nie dostrzegacie... W korytarzu nic nie ma. Nov 21 19:22:06 Patrzycie na Elrica. Ma rozpalona twarz. Moze miec goraczke. Nov 21 19:22:17 W swietle pochodni nie sposob byc tego pewnym... Nov 21 19:22:45 - Element zaskoczenia mamy z glowy Nov 21 19:22:50 [Sprawdzam to reka. Nov 21 19:22:55 [Goraczka jak nic. Nov 21 19:23:24 Magdar nasluchuje... ale wokol Was zapadla jakby zlowroga cisza. Za drzwiami rowniez. Nov 21 19:23:29 - Chyba jestem chory Nov 21 19:23:45 [ Tu go nie wylecze... ale jakies ziolo na goraczke mu moge dac. Nov 21 19:24:02 - Co z nim? Nov 21 19:24:13 [ Troche kory wierzby. Normalnie robi sie napar... teraz bedzie musial zjesc chyba.... Nov 21 19:24:44 Elric trzesie sie i w ogole wyglada jak kupa nieszczescia. Nov 21 19:25:05 - Kiepsko wyglada. Wycofujemy sie? Nov 21 19:25:05 Zimna kapiel i smierc kliniczna zdecydowanie nie wplynely dobrze na jego zdrowie. Nov 21 19:25:56 [Elric i tak nie przydalby sie do niczego w bezposrednim starciu z zawodowcami takimi jak gladiatorzy Nov 21 19:26:02 - Wchodzimy. Poprosimy o pomoc. potem pomozemy gladiatorom wydostac sie z miasta. Nov 21 19:26:04 [Pamietajcie o tym Nov 21 19:26:06 - Bede medyczna osobliwoscia... Nov 21 19:26:18 - Moze lepiej mnie gdzies zostawic? Bede wam tylko zawadzal Nov 21 19:26:27 [ale teraz nie moze nawet uciekac Nov 21 19:26:47 - Trzymamy sie razem Nov 21 19:27:22 [ Podchodze do drzwi. Maja zamek? Nov 21 19:27:29 [Nic takiego nie widac. Nov 21 19:27:31 [Klamka. Nov 21 19:27:36 [Mosiezna. Nov 21 19:27:47 [Lekko zardzewiala, ale nie bardzo, ktos ja musi regularnie czyscic. Nov 21 19:27:54 - Uwaga. Napiac luki. Nov 21 19:28:01 [ksztalt klamki Nov 21 19:28:08 [kulisty Nov 21 19:28:10 [ Delikatnie uchylam drzwi, na tyle, by zajrzec do srodka Nov 21 19:28:24 [Za drzwiami panuja ciemnosci Nov 21 19:28:33 [Czy wkladasz pochodnie przez szczeline, zeby cos zobaczyc? Nov 21 19:28:39 [modle sie Nov 21 19:28:41 [Tak. Nov 21 19:28:51 Rozlega sie choralny pisk, ktory rownie gwaltownie zamiera. Nov 21 19:29:03 [ Co widze? Nov 21 19:29:08 - Ki diabel? Nov 21 19:29:36 Anor nieruchomieje i patrzy... Nie wiecie, co zobaczyl... Nov 21 19:29:50 - Co jest? Nov 21 19:30:12 - Dajcie pochodnie druga. Nov 21 19:30:22 - Tam sa te stwory.... Nov 21 19:30:27 - To chyba wiezienie. Nov 21 19:30:36 - Jakie stwory? Nov 21 19:30:53 - takie ludzie jakby, Nov 21 19:31:04 [Otwieram drzwi... Nov 21 19:31:32 Komnate zalewa swiatlo Waszych pochodni. Nov 21 19:31:38 Znajdujecie sie w duzej, pustej komnacie. Nov 21 19:31:54 W kacie naprzeciwko drzwi Nov 21 19:32:05 zauwazacie siedem czlekopodobnych, karlowatych, odzianych w szmaty stworow Nov 21 19:32:15 kula sie do siebie, mruza oczy przed swiatlem Nov 21 19:32:23 albo sa przerazone, albo bardzo dobrze umieja udawac Nov 21 19:32:35 Komnata jest pusta, sciany, sufit i podloga pokryte sa kamiennymi kaflami. Nov 21 19:32:43 - Kim jestescie? Nov 21 19:32:58 Po drugiej stronie komnaty -- wzgledem istot -- widzicie drugie drzwi, bardzo podobne do pierwszej. Nov 21 19:33:08 Rozlega sie gollumowy syk: Nov 21 19:33:13 - Nie krzywdzcie, nie krzywdzcie... Nov 21 19:33:35 - Chcemy tylko przejsc. Siedzcie spokojnie. Nov 21 19:34:04 - Nie krzywdzcie... Nie krzywdzcie... Nov 21 19:34:18 Syczy jednoczesnie kilka stworow wciskajac sie jak najglebiej w kat komnaty. Nov 21 19:34:26 - Co jest za tamtymi drzwiami? Nov 21 19:34:39 Stwory milkna. Nov 21 19:34:53 [Czy stoicie posrodku komnaty czy mniej wiecej dalej przy drzwiach? Nov 21 19:34:59 - Podnosze wyzej pochodnie. Nov 21 19:35:04 [ mniejwiecej dalej. Nov 21 19:35:23 Gdy tylko oddaliliscie sie od drzwi, kilka stworow z zadziwiajaca szybkoscia ucieklo z komnaty ta druga, ktora przyszliscie. Nov 21 19:35:38 Teraz w kacie czai sie tylko trojka dregow -- bo to najwyrazniej sa dregi, o ktorych Wam mowiono. Nov 21 19:35:55 - Uciekajcie wszyscy. Nov 21 19:36:03 [ Usuwam sie od drzwi. Nov 21 19:36:21 Jeden ze stworow odlacza od pozostalych i... zaczyna czlapac powoli w Wasza strone. Nov 21 19:36:28 Pozostale dwa pospiesznie uciekaja. Ten jeden zostal sam. Nov 21 19:36:33 Ide za Anorem Nov 21 19:36:34 Zbliza sie z determinacja, ale powoli. Nov 21 19:36:39 - Czego chcesz? Nov 21 19:36:43 Jego "glowe" porasta siwa szczecina. Nov 21 19:36:47 Ma okolo metra wysokosci. Nov 21 19:36:52 Tzn ide do wyjscia... o ile rozpoznam wyjscie ;) Nov 21 19:37:01 Dreg lapie koscista dlonia Anora. Nov 21 19:37:06 za noge. Nov 21 19:37:22 [ cofam sie Nov 21 19:37:24 Spoglada na niego. Nov 21 19:37:33 - Nie krzywdzcie... - syczy. - Nie krzywdzcie... Szymona. Nov 21 19:37:52 - Kim jest Szymon? Nov 21 19:37:59 - Kogo? Nov 21 19:38:06 - Szymon... Szymon dobry... Szymon leczy... Nie krzywdzcie... Nie krzywdzcie... Nov 21 19:38:52 - Ja tez lecze. Nov 21 19:39:00 - Szymon jest za drzwiami? Nov 21 19:39:20 - Nie zabijajcie... Nie zabijajcie... Nov 21 19:39:32 Dreg szybko wycofuje sie z komnaty razem za swoimi pobratymcami. Nov 21 19:39:54 Zamykam za nim drzwi. Nov 21 19:40:08 [ Nov 21 19:40:27 - Co robimy? Nov 21 19:40:28 Stoicie w pustej komnacie. Nov 21 19:40:33 Widzicie drugie drzwi. Nov 21 19:40:51 [nadsluchuje pod nimi Nov 21 19:40:58 Cisza. Nov 21 19:41:07 * Anor is now away - Reason : minutke... sila wyzsza Nov 21 19:42:24 * Anor is no longer away : Gone for 1 minute 16 seconds Nov 21 19:43:19 [Co robicie? Nov 21 19:43:27 Elric glosno szczeka zebami. Nov 21 19:43:30 Niedobrze z nim. Nov 21 19:43:30 [ Uchylam lekko drzwi. Nov 21 19:43:40 Wyglada tak jak by mial zaraz zemdlec. Nov 21 19:43:48 Anor siega reka do drzwi i uchyla je. Nov 21 19:43:52 Ustepuja. Nov 21 19:43:56 Nie byly zamkniete na zamek. Nov 21 19:43:59 [ zagladam Nov 21 19:44:10 W tym momencie, wszystkich Was, jak na komende, przeszywa jedna mysl: Nov 21 19:44:22 Mdleje. Nov 21 19:44:25 Jesli dregi sie Was baly, dlaczego wolaly kulic sie w kacie niz uciec przez TE drzwi? Nov 21 19:44:29 ... Nov 21 19:44:33 CIAG DALSZY NASTAPI