Feb 27 16:12:13 Rozgladacie sie zdezorientowani. Feb 27 16:12:28 Konie i powoz zniknely, Wasze namioty i ekwipunek zostawiony na ziemi rowniez. Feb 27 16:12:42 Klab dymu, w ktorym przepadl Mezuk, powoli sie rozwiewa. Feb 27 16:12:54 Nie widzicie nigdzie Magdara... Feb 27 16:13:07 ...ale po kilku sekundach zza pobliskich krzakow wylania sie sylwetka przyjaciela. Feb 27 16:13:13 - Parszywe dranie... Feb 27 16:13:18 Ma okrwawiona glowe, chwiejnym krokiem rusza w Waszym kierunku. Feb 27 16:13:30 - Co sie stalo? Feb 27 16:13:51 - Rabusie! tak nam odplacili za goscine Feb 27 16:15:21 - Przyznac trzeba, ze calkiem przebiegli z nich dranie Feb 27 16:16:16 - I co teraz, panowie, co teraz? - Oinet zalamuje rece. Feb 27 16:16:33 - W zasadzie to co sie wlasciwie stalo ? Feb 27 16:17:04 - Najpierw porachujemy im kosci, a potem wykonamy kontrakt Feb 27 16:17:36 - Spokojnie, bez nerwow, rzeczowo. Feb 27 16:17:41 - Co sie wydarzylo jak zniknales? Feb 27 16:18:26 - Ja nie zniknalem, tylko przejrzalem ich sprytna iluzje Feb 27 16:18:38 - A potem dostalem w leb Feb 27 16:20:23 - Jak oni zbrali wszytkie namioty i cala reszte ? Feb 27 16:20:39 Deszcz ustal, ale cala okoliczna laka jest przesiaknieta, pelna kaluz. Feb 27 16:20:44 Zapada wieczor. Feb 27 16:20:53 - Na plecach swoich i naszych zwierzat Feb 27 16:20:54 Na zachodzie przez chmury przedziera sie purpurowe slonce. Feb 27 16:23:01 Oinet: - I co teraz? Feb 27 16:23:15 - Nie mozemy im przepuscic, trzeba podazac po sladach poki jeszcze mozna Feb 27 16:23:15 - Do Cynowa mozemy dojsc piechota, ale bedziemy tam dopiero nad ranem, musielibysmy maszerowac cala noc. Feb 27 16:23:49 Rozgladacie sie po okolicy, ale deszcz pomogl rabusiom. Wokol rozciagaja sie kaluze i nie widac zadnych sladow. Feb 27 16:24:10 Nagle dostrzegacie, ze zza pobliskich skalek wylania sie jakas przysadzista sylwetka i dziarsko maszeruje w Waszym kierunku. Feb 27 16:24:38 -Dzieńdobry moscipanom Feb 27 16:25:03 - Witaj wędrowcze. Kim jestes? Feb 27 16:25:04 " Jesli bedzie chcial snuc opowiesci, to go zaraz udusze" Feb 27 16:25:09 Przysadzista sylwetka okazuje sie atletycznym pokurczem Feb 27 16:25:16 O pomarszczonej jak jablko twarzy gnoma Feb 27 16:25:30 -Zwa mnie Swierszczem Feb 27 16:25:50 Ubrany jest ubogo, w zwykly, lniany stroj. Feb 27 16:26:01 Na plecach ma... plecak, przy pasku proce. Feb 27 16:26:40 Przygladam sie pozostalym. Feb 27 16:26:42 [ to hobbit? Feb 27 16:26:47 [ gnom Feb 27 16:26:57 [ brat pomniejszy krasnoludow Feb 27 16:27:11 [ wiem co to gnom... tyle ze cierpie na slepote jednolinijkowa Feb 27 16:27:22 [ czy Thomas widzial kiedys gnoma ? Feb 27 16:27:31 Gnom Swierszcz mierzy Was wzrokiem od stop do glow Feb 27 16:27:42 - A wiec, Swierszczu, kim jestes z profesji? Feb 27 16:27:44 [ Tak, gnomy mieszkaja glownie na wsi, ale kazdy z Was jakiegos kiedys widzial Feb 27 16:28:34 -Profesja.. duzo powiedziane.. lubie bawic sie proca Feb 27 16:28:57 - Taaa...Pewnie jest zlodziejem jak tamten Feb 27 16:29:13 [ Mowisz to szeptem? Feb 27 16:29:23 [ Wlasnie? Feb 27 16:29:44 [ jeszcze czego Feb 27 16:29:55 - Co cie tu sprowadza ? Feb 27 16:30:24 - Chce was okrasc i porzucic w lesie - smieje sie - tak jak tamci... Feb 27 16:30:48 - Co o nich wiesz?! Feb 27 16:30:58 [ Sprecyzowanie: Jestescie na lace, nie w lesie. Las jest nieopodal. Feb 27 16:30:58 - Okrasc z czego? - smieje sie. Feb 27 16:31:31 - W sumie to niewiele... Feb 27 16:32:06 - Gadaj, bo jak ci...- groze piescia pokurczowi Feb 27 16:32:41 - Ale poranek mamy cudowny... a do tego zapowiada sie spacer. Feb 27 16:33:17 [chyba noc sie zbliza Feb 27 16:33:28 [tak, wieczor zapadl Feb 27 16:33:42 - Nie wiem czy powinniscie wiedziec Feb 27 16:33:53 [ Oj, przejezyczenie. Feb 27 16:34:04 - Prosisz sie o solidne lanie Feb 27 16:34:12 - Dobrze, juz dobrze Feb 27 16:34:23 Zblizam sie do gnoma Feb 27 16:34:33 - Uciekli w las, wschodnim traktem Feb 27 16:34:42 Odsuwam sie od niego Feb 27 16:34:45 ...mowi bardzo szybko Swierszcz. Feb 27 16:35:04 - Prowadz - przysuwam sie znow Feb 27 16:35:44 Wzruszam ramionami Feb 27 16:36:02 -Panowie.. robi sie pozno, chce wam sie ich ganiac teraz po lesie ? Feb 27 16:36:24 - Mi to sie chce udezyc pewnego gnoma ... Feb 27 16:36:43 - Moze rozpala ogien... moznaby ich podejsc w nocy... a teraz wypoczac..... Feb 27 16:37:06 - Wlasnie wypoczywalismy jak nas okradli Feb 27 16:37:11 - Dokladnie! - kiwam glowa z uznaniem - Nie moga przeciez daleko uciec. Feb 27 16:37:32 - Poczekac az sie sciemni. Feb 27 16:37:42 [ anie jest ciemno ? Feb 27 16:37:57 [ nie, slonce zachodzi, przeciez mowilem Feb 27 16:38:01 [ A juz jest? Feb 27 16:38:14 - Jezeli rozpalimy ognisko to mozna sie zabawic w gre o wdziecznej nazwie "Przypalanie gnoma" Feb 27 16:38:14 - Chodzmy teraz im szybciej rozwiazemy sprawe tym lepiej Feb 27 16:38:25 - Zgadzam sie Feb 27 16:38:58 Lepiej rozbic oboz... jakis... z ogniem, zemy mysleli, ze obozujemy... Feb 27 16:39:03 - Kuszaca propozycja Elricu, ale podziekuje - narazie Feb 27 16:39:07 Zbieram swoj ekwipunek Feb 27 16:39:23 [ Jaki ekwipunek? Wszystko ukradli. Feb 27 16:39:34 [ Masz tylko to, co miales na sobie -- ubranie, bron, pancerz Feb 27 16:39:42 no luk pewnie mialem przy sobie Feb 27 16:39:57 [to wystarczy :] Feb 27 16:39:59 [ miecza napewno nie zdejmowalem Feb 27 16:40:34 [ Co robi druzyna, co robi Swierszcz? Feb 27 16:40:44 - Idziemy ? Feb 27 16:40:50 Wuciagam kawalek kielbasy i pajde chleba z plecaka Feb 27 16:40:58 pyta Thomas patrzac na Magdara Feb 27 16:41:20 - Jak mamy isc, to w droge. Feb 27 16:41:40 Biore za fraki gnoma i gnam przed soba Feb 27 16:41:52 - Ejj! - krzycze. Feb 27 16:42:02 [ Sprecyzuj -- gnasz? Feb 27 16:42:10 - Prowadz Feb 27 16:42:14 Kielbasa i chleb potoczyly sie w trawe Feb 27 16:42:24 - Moze on nie chce isc...? Feb 27 16:42:28 - Moja kolacja?!?! Feb 27 16:42:35 - I co mnie obchodzi ? Feb 27 16:42:55 [ mialo byc " I co mnie to obchodzi ?" Feb 27 16:42:59 - Hm -- chrzaka Oinet. -- Moze nie robmy temu stworkowi krzywdy... od razu. Feb 27 16:43:08 - Znasz go? Feb 27 16:43:08 -...przywiazemy go do drzewa i poczeka na nasz powrot - jakby lgal Feb 27 16:43:31 Zapieram sie nogami o ziemie. Feb 27 16:43:42 - Nie, w zyciu go na oczy nie widzialem -- wzrusza ramionami Oinet. Feb 27 16:43:49 - Jesli chcecie isc.. to idŸmy. Feb 27 16:43:51 - Jesli on jest z tamtymi w zmowie, to w czape i do piachu. Feb 27 16:44:11 - Slusznie prawicie Feb 27 16:44:14 - Po co by przylazil wtedy... przeciez juz ukradli woz... Feb 27 16:44:23 - JA?! Feb 27 16:44:39 - Moze chce jeszcze nam sakiewki zwedzic? - Oinet przyglada sie gnomowi bardzo podejrzliwie. Feb 27 16:45:21 - No to masz wybor gnomie: albo nas prowadzisz albo przywiazujemy cie do drzewa. Feb 27 16:45:37 Podnosze walowke z ziemi Feb 27 16:45:41 - Dobra Feb 27 16:45:47 Chowam do plecaka Feb 27 16:46:20 Ruszam w kierunku rzeczonego traktu Feb 27 16:46:23 -Idziecie ? Feb 27 16:46:33 ide za nim Feb 27 16:46:33 - idziemy Feb 27 16:46:33 Ruszacie za Swierszczem w strone lasku. Feb 27 16:46:39 [ Kilka slow na temat szyku... Feb 27 16:46:57 [ Z przodu... :P Feb 27 16:47:01 [ moze anor powinien isc pierwszy ? Feb 27 16:47:05 [tuz za gnomem :D Feb 27 16:47:27 [ Tak, pojde pierwszy. Feb 27 16:47:32 [ ja trzymam tylna straz Feb 27 16:47:40 Anor idzie na czele, w awangardzie. Feb 27 16:47:40 [ ide przed Thomasem Feb 27 16:47:46 Magdar prowadzi Swierszcza za kolnierz. Feb 27 16:47:53 Zatrzymuje sie na chwile i zbieram troche kamieni.. Feb 27 16:48:04 W srodku jest Elric, a szyk zamykaja Thomas z Oinetem. Feb 27 16:48:22 [ czy cinet ma jakas bron ? Feb 27 16:48:28 [ Nie. Feb 27 16:48:36 [ daje mu ssztylet Feb 27 16:48:37 Wchodzicie pod drzewa. Tu juz zapadl mrok. Feb 27 16:49:00 - Dziekuje... Ale chyba nie umiem sie tym poslugiwac -- Oinet oglada sztylet, ale chowa go mimo wszystko za pas. Feb 27 16:49:09 Ruszacie wschodnim traktem. Feb 27 16:49:11 - Moze sie przydac Feb 27 16:49:22 - Glupie pytanie.. Czy ktos cos widzi ? Feb 27 16:49:29 Faktycznie, dostrzegacie na blotnistej sciezce slady kopyt konskich i stop ludzkich. Feb 27 16:49:47 Sciezka wije sie i prowadzi Was w glab lasu. Feb 27 16:49:54 Gdzies z gory dobiegaja Was pohukiwania sowy. Feb 27 16:49:55 [Hyba glownie kol.... Feb 27 16:49:56 - Nie lgal, poki co... Feb 27 16:50:04 [Kol tez Feb 27 16:50:13 [ jak wyglada las? Feb 27 16:50:30 [ Lisciasty, dosc geste poszycie Feb 27 16:50:46 zdejumje luk z plecow Feb 27 16:50:50 [ Z gatunku tych ciemnych ? Feb 27 16:50:52 Po dziesieciu minutach wedrowki docieracie do parowu. Feb 27 16:51:04 Trakt biegnie jego dnem. Feb 27 16:51:13 Przygladacie sie sceptycznie gesto porosnietym zboczom. Feb 27 16:51:14 Zatrzymuje sie. Feb 27 16:51:27 - Idealne miejsce na zasadzke. Feb 27 16:51:29 Slyszycie ponownie pohukiwanie sowy. Feb 27 16:51:40 - Idziemy Feb 27 16:51:48 [ mozemy isc gora ? Feb 27 16:51:51 Wyciagam proce. Feb 27 16:51:59 nakladma strale na luk Feb 27 16:52:00 [ Czy ta sowa pohukuje jak sowa? Feb 27 16:52:06 [ Nie dacie rady, musielibyscie sie przedzierac przez straszne krzaczory Feb 27 16:52:13 [ Tak, jak sowa Feb 27 16:52:13 odsuwam sie pod jakies drzewo Feb 27 16:52:26 [ Idziecie czy stoicie w wylocie parowu? Feb 27 16:52:36 Ja ide. Feb 27 16:52:43 - Ruszaj gnomie Feb 27 16:52:54 - Jestescie pewni, ze chcecie tam isc? Feb 27 16:52:56 ja zostaje z tylu z strzala na cieciwie Feb 27 16:52:57 - Hmmm... - chrzaka znaczaco Oinet. Feb 27 16:53:08 oslaniam gnoma Feb 27 16:53:09 [ Wszyscy ida, Thomas zostaje z tylu? Feb 27 16:53:16 Dobieram sobie duzy kamien. Ruszam. Feb 27 16:53:22 - Wyslijmy gnoma Feb 27 16:53:25 [ Thomas, idziesz z nimi, czy czekasz w wylocie parowu az bezpiecznie przejda? Feb 27 16:53:44 [czekam az przejdma gotowy do strzalu Feb 27 16:54:10 Ruszacie, Thomas zostaje z tylu, obserwuje uwaznie zbocza parowu. Feb 27 16:54:18 [ Thomas, zrob !losuj Feb 27 16:54:24 !losuj Feb 27 16:54:25 Wylosowano 33 Feb 27 16:54:47 Mniej wiecej w polowie drogi przez parow, druzyne dobiega glosny chrzest Feb 27 16:54:52 Chrzest lamanych krzakow Feb 27 16:54:57 Z obu stron tocza sie na Was spore glazy Feb 27 16:55:06 biegiem Feb 27 16:55:07 Szybko, bardzo szybko. Feb 27 16:55:35 [ co widze na gorze wawozu ? Feb 27 16:55:37 Zaczynam biec do przodu/ Feb 27 16:55:48 Jeden z glazow przecina Wam droge. biegnacy na czele Anor sie z nim zderza Feb 27 16:56:00 W ciemnosci pozostali slizgaja sie w blocie, wybucha zamieszanie Feb 27 16:56:06 Z gory leca kolejne kamienie Feb 27 16:56:06 Patrze w kierunku z ktorego spadl. Feb 27 16:56:19 Wspinam sie na najwiekszy. Feb 27 16:56:27 Trudno cos dojrzec z dna parowa, zapadly juz ciemnosci Feb 27 16:56:45 przedzieram sie przez skaly Feb 27 16:56:48 [ jak zobacze cokolwiek co sie rusza na gorze wawozu to strzelam Feb 27 16:56:56 Thomas, widzisz na lewym zboczu ludzka sylwetke Feb 27 16:57:04 !losuj Feb 27 16:57:05 Wylosowano 23 Feb 27 16:57:12 [Nie, przy walce -- !wynik Feb 27 16:57:20 !wynik Feb 27 16:57:21 Rezultat... Przecietnie Feb 27 16:57:25 Strzal chybia Feb 27 16:57:26 Jak bardzo sie zderzylem? Feb 27 16:57:41 Nie jestes ranny, jesli o to chodzi, po prostu musiales sie gwaltowanie zatrzymac Feb 27 16:57:46 [ no to nastepny, a potem nastepny, a potem ... Feb 27 16:58:01 [ Wlazlem na ten kamien ? Feb 27 16:58:06 Tak, ale nic nie widzisz. Feb 27 16:58:08 Staram sie dobiec do konca... Feb 27 16:58:14 [ losowac ? Feb 27 16:58:17 Za Anorem Feb 27 16:58:19 Co robicie? Biegniecie do drugiego konca parowu czy probujecie wspiac sie na zbocza. Feb 27 16:58:20 ? Feb 27 16:58:27 Zlaze do nich.. Feb 27 16:58:30 [ Thomas: Nie. Sylwetka zniknela z Twojego pola widzenia. Feb 27 16:59:08 Kamienie przestaly sie obsuwac... Feb 27 16:59:08 -Psst. Może się schowamy? Feb 27 16:59:19 Docieracie zdyszani i ubloceni na drugi koniec parowu. Feb 27 16:59:26 Thomas zostal sam z drugiej strony. Feb 27 16:59:36 Nasluchuje... Feb 27 16:59:54 Cisza. Feb 27 17:00:00 Slyszycie tylko swierszcze. Feb 27 17:00:12 ide gora wawozu Feb 27 17:00:13 [ :P Feb 27 17:00:26 Macham przyzywajaco do Thomasa. I mam luk w pogotowiu. Feb 27 17:00:48 ide Feb 27 17:00:50 [ Thomas, gora wawozu to Ty bedziesz dwie godziny szedl. Tam nie ma sciezki, za to bardzo geste poszycie. Feb 27 17:01:02 no dobra to chowam luk Feb 27 17:01:08 i biegne prze wowoz Feb 27 17:01:18 [Anor, rozumiem, ze go oslaniasz? Feb 27 17:01:28 Tak, na ile moge. Feb 27 17:02:02 Staram sie wypatrywac nadchodzacych niebezpieczenstw Feb 27 17:02:05 Nic sie nie wydarzylo i Thomas bezpiecznie dotarl na drugi koniec parowu. Feb 27 17:02:12 Znowu jestescie wszyscy razem. Feb 27 17:02:17 "po co przechodzimy na druga strone wawozu, przeciez ci ktorych szukamy sa na gorze ?" Feb 27 17:02:27 Rozgladacie sie czujnie, ale niczego nie dostrzegacie. Feb 27 17:02:30 - Bardzo zbaczamy z planowanej wczesniej trasy? Feb 27 17:02:46 [Nie, ciagle jestescie na tym samym trakcie... ktory wiedzie dalej. Feb 27 17:02:52 Wozy nie sa na gorze.... Feb 27 17:03:07 ale rabusie sa Feb 27 17:03:09 Znowu slyszycie pohukiwanie sowy, a nad glowami -- lopot skrzydel. Feb 27 17:03:25 [ Stoimi dalej w wawozie ? Feb 27 17:03:38 [ mczy sa slady wozu na ziemi ? Feb 27 17:03:46 [Jestescie teraz po drugiej stronie parowu. Feb 27 17:04:06 Ide dalej, po sladach. Feb 27 17:05:29 [Slady sa. Feb 27 17:05:34 [Ruszacie zatem dalej. Feb 27 17:05:48 - Czy to na pewno dobry pomysl? - jeczy Oinet. Feb 27 17:05:59 Po chwili przystaje i obrzuca Was podejrzliwym spojrzeniem: Feb 27 17:06:08 - Czy panowie na pewno zajmowali sie wczesniej podobnymi sprawami? Feb 27 17:06:29 - Bo jak na razie nie dotarlismy nawet do Cynowa, a juz nas okradziono i obrzucano kamieniami... Feb 27 17:06:40 - Nie sam sobie dlon obcialem - macham mu hakiem przed nosem Feb 27 17:06:54 - Tropieniem wlasnego wozu jeszcze nie... ale niezle nam idzie. Feb 27 17:07:08 - Hm, nie chce byc niegrzeczny, ale moze specjalizujecie sie po prostu w zadaniach miejskich? Feb 27 17:07:14 Oinet usmiecha sie krzywo i rusza za Wami. Feb 27 17:07:29 Spogladam przed siebie. - Oni nie moga byc daleko. Feb 27 17:07:35 -Ruszajmy. Feb 27 17:07:39 - Nie cierpie miasta... Feb 27 17:07:39 Wedrujecie dalej traktem. Feb 27 17:07:55 Po okolo pol godzinie docieracie wreszcie do celu, ale... Feb 27 17:07:59 [ Jak stare sa slady? Feb 27 17:07:59 Miny Wam rzedna. Feb 27 17:08:02 Znajdujecie sie na skarpie. Feb 27 17:08:20 Kilkanascie metrow nizej i ok. 200 metrow dalej znajduje sie duzy oboz. Feb 27 17:08:30 Rozswietlony pochodniami i otoczony palisada. Feb 27 17:08:32 [ Jak duzy ? Feb 27 17:08:38 Wsrod namiotow widzicie liczne sylwetki. Feb 27 17:08:45 Na oko -- w obozie przebywa ze stu ludzi. Feb 27 17:09:00 Oboz jest przy trakcie? Feb 27 17:09:12 [ Stoimy na skraju ? Widac nas ? Feb 27 17:09:18 Namiot przycisniety jest od tylu do sciany skalnej, palisada otacza go wiec na ksztalt polksiezyca Feb 27 17:09:18 - Oinet... kto tam obozuje? Feb 27 17:09:33 Nie, siedzicie w zaroslach, nie maja szans Was dostrzec z dolu. Feb 27 17:09:39 Oczywiscie, w okolicy moga krecic sie patrole... Feb 27 17:10:03 Zauwazacie, ze kilkadziesiat metrow na prawo od Was znajduje sie sciezka biegnaca w dol, do bram obozu. Feb 27 17:10:10 Oinet wzrusza ramionami: Nie mam pojecia. Feb 27 17:10:37 - 4 na 100 ? Hmm... Feb 27 17:10:44 [ 6 na 100 Feb 27 17:10:52 [ gnoma nie licze Feb 27 17:11:03 [ cinet tez podobno sie nie zna Feb 27 17:11:12 Tuz za brama znajduja sie konie i wozy, nie mozecie byc pewni na 100%, ale dostrzegacie chyba wsrod nich swoja wlasnosc Feb 27 17:11:18 [ To nie jest droga do jego wioski? Feb 27 17:11:24 Po obu stronach obozu ciagna sie rownymi rzedami namioty Feb 27 17:11:39 [ Nie, Cynowo jest gdzies indziej. Feb 27 17:11:45 Posrodku obozu pali sie duze ognisko. Feb 27 17:11:57 A tuz obok niego na specjalnym statywie wisi masywny dzwon. Feb 27 17:12:12 Wokol ogniska widzicie ludzi, jedza kolacje, slyszycie ich smiechy i krzyki. Feb 27 17:12:14 - Thomas, to jakies wojsko jest? Feb 27 17:12:23 Nie widzicie mundurow. Feb 27 17:12:34 [ To jest wojsko ? Feb 27 17:12:35 Wszyscy sa ubrani "po cywilnemu", dosc zwyczajnie. Feb 27 17:12:48 [ Ale jak urzadzone jest obozowisko ? Feb 27 17:12:54 - To co robimy? Feb 27 17:12:58 [ "Styl" wojskowy ? Feb 27 17:13:19 [ Sa tam jakies kobiety/dzieci ? Feb 27 17:13:28 - Cyrkowcy, tak? :/ Ja im pokaze. - marudze Feb 27 17:14:08 Obozowisko urzadzone jest dosc rygorystycznie, ale nie na tyle rygorystycznie, by moglo uchodzic za wojskowe. Poza tym nie widzicie zadnych mundurow, flag, etc. Feb 27 17:14:13 - Wiedza, ze idziemy... Ci od glazow wiedza.... Feb 27 17:14:14 Kobiet i dzieci nie ma, tylko mezczyzni. Feb 27 17:14:27 - Moze warto podjesc blizej? Feb 27 17:14:37 Jestescie na krawedzi skarpy. Feb 27 17:14:38 - Pytanie czy zdazyli wrocic do obozu Feb 27 17:14:41 - Moze wybiore sie tam.. pozwiedzac? Feb 27 17:14:49 - Na pewno maja patrole. Z nimi sobie ewentualnie poradzimy Feb 27 17:14:51 Trudno bedzie Wam znalezc lepszy punkt obserwacyjny od tego, w ktorym jestescie. Feb 27 17:15:07 - Ale co dalej? Feb 27 17:15:22 - Jesli chodzi o skradanie, to niezle sobie radze.. Feb 27 17:15:27 - Ja bym ich wyrznol ... Feb 27 17:15:44 - Ja tez, ale badzmy realistami Feb 27 17:15:47 - Moze zrzucmy lawine? - mowie zartobliwie Feb 27 17:16:01 - Ten dzwon.. Feb 27 17:16:07 _ Caly oboz? Mysle, ze lepiej poczekac az zasna... i zabrac konie Feb 27 17:16:15 - Jakby tak zrobic troche chaosu.. wykrasc co sie da... Feb 27 17:16:18 [ Po drugiej stronie oboz przylega do skarpy ? Feb 27 17:17:04 Konie trzeba odzyskac... woz zbyt ryzykowny. Feb 27 17:17:28 - Stad moglbym kilku wystrzelac ... Feb 27 17:17:34 - Sa dobrze oswietleni Feb 27 17:17:40 usmiecham sie pod nosem Feb 27 17:17:54 - Moglibysmy, ale co to da? Ujawnimy sie tylko. Feb 27 17:17:55 - A jesli zagasza ? Feb 27 17:18:12 - Ale pewnie wysla za mna ludzi Feb 27 17:18:25 - i wtedy ktos moze wkras sie do obozu Feb 27 17:18:31 - i zabrac konie Feb 27 17:18:39 - Ilu z nas ma luki ? Feb 27 17:19:01 - Ja mam... moznaby strzelac z mniej dostepnego miejsca. Feb 27 17:19:14 - Tu jest dobrze Feb 27 17:19:36 - Propozycja jest taka... Ja i Thomas troche postrzelamy Feb 27 17:19:43 - Pamietajcie, ze oni wladaja tez magia... przynajmniej jeden. Feb 27 17:19:51 - A wy postaracie sie zdobyc co sie da Feb 27 17:19:59 - No to jest pierwszy na mojej liscie celow Feb 27 17:20:38 - Ty, gnomie podobno dobrze sie skradasz.... Feb 27 17:20:57 - Tak. Lecz generalnie wole kozystac z moich umiejetnosci.. strzeleckich. Feb 27 17:21:12 - Tchorz Feb 27 17:21:34 - Moze najpierw jednak ostrzal. Feb 27 17:21:36 [ Pamietajcie o palisadzie Feb 27 17:21:36 - Ewentualnie wolisz nam wbic noz w plecy jak bedziemy zajweci ? Feb 27 17:22:02 - Thomas, jesli chcesz mozesz mnie pilnowac. Feb 27 17:22:12 - Bede strzelal, nie mam czasu Feb 27 17:22:20 - Macie line? Feb 27 17:22:31 [ Brama otwarta? Feb 27 17:22:37 [ Maja brame? Feb 27 17:22:39 [Nie ma bramy Feb 27 17:22:47 [ Po prostu dwumetrowa palisada z "wyrwa" w jednym miejscu Feb 27 17:23:08 Czyli konie tylko przez wyrwe... Feb 27 17:23:20 - Jak zaczniecie strzelac, to na pewno tam sie zakotluje Feb 27 17:23:39 [ Prosze o podsumowanie planu Feb 27 17:23:50 [ Anor, Thomas i Swierszcz zostaja tu i zaczynaja strzelac? Feb 27 17:23:50 A gdyby tak maly pozar? Feb 27 17:24:04 - Ogniste strzaly... Feb 27 17:24:07 [ Wybucha panika, Magdar i Elric wchodza do obozu odzyskac ekwipunek? Feb 27 17:24:10 [ Tak? Feb 27 17:24:10 - nie Feb 27 17:24:20 - Ogniste strzaly bedzie widac Feb 27 17:24:20 [widac gdzies stajnie Feb 27 17:24:25 - Skad strzelamy Feb 27 17:24:41 [ Yyy... jak pojde to potem bedziecie odzyskiwac zakladnika ;) Feb 27 17:24:47 - Przygotujemy je na koniec... to opuzni poscig. Feb 27 17:24:52 [Nie ma stajni, konie przywiazane do slupkow tuz za brama Feb 27 17:25:13 mu strzelamy Feb 27 17:25:24 [ my strzelamy Feb 27 17:25:24 [ Kto strzela, a kto wchodzi do obozu? Feb 27 17:25:34 [ Trzech strzela, dwoch wchodzi do obozu? Co z Oinetem? Feb 27 17:25:40 [ reszta mogla by od drugiej strony podejsc oboz Feb 27 17:25:49 - Ja przygotuje ogien... w oslonietym miejscu... Feb 27 17:26:08 [ Od tej drugiej strony nie podejdziecie, gaszcz Feb 27 17:26:26 [ no to chociaz od boku Feb 27 17:26:34 [ i prze palisade moze ? Feb 27 17:26:36 - Moze nie robcie niepotrzebnego szumu... Feb 27 17:27:20 - ? Feb 27 17:27:33 - Chodzi mi o to skradanie sie na droga strone... Feb 27 17:28:06 - Opowiadaj... Feb 27 17:28:19 - Rozproszmy sie troszke, zeby strzelac z roznych katow. Feb 27 17:28:52 [ Czy wejscia do obozu pilnuja jacys straznicy ? Feb 27 17:28:56 - Ja wole nie strzelac ognistymi strzalami bo odrazu bedzie widac skad leca Feb 27 17:29:16 - A tak jestesmy pod oslona ciemnosci Feb 27 17:29:35 - W sumie beda mieli problemy z okresleniem skad strzelamy Feb 27 17:29:40 - O fajerwerki postaramy sie na koncu Feb 27 17:29:44 Zbieram duuuzo kamieni. Feb 27 17:29:50 Przy wejsciu kreci sie kilku ludzi, owszem. Feb 27 17:30:07 [ Elric, idziesz z Magdarem? Co z Oinetem? Feb 27 17:30:21 [ Idę. Feb 27 17:30:32 - no chyba ze sie pochowaja za palisada i nie beda mieli zamiaru do nas wychodzic Feb 27 17:30:33 - Moze niech Oinet zostanie z Thomasem Feb 27 17:30:35 Oinet postanawia trzymac sie blisko Thomasa. Feb 27 17:30:40 - wtedy ognistymi Feb 27 17:30:40 -Moze najpierw zdejmiecie straze Feb 27 17:30:58 - To co, panowie? Zaczynamy ? Feb 27 17:31:07 - Oczywiscie. Feb 27 17:31:09 - Zaczynamy Feb 27 17:31:14 Anor, Thomas i Swierszcz rozpraszaja sie. Feb 27 17:31:19 "jak za starych czasow..." Feb 27 17:31:24 Anor w srodku, Swierszcz bardziej na lewo, Thomas z prawej. Feb 27 17:31:26 [ Przygotowuje w ukryciu ogniste strzaly. Feb 27 17:31:33 [Wlasnie dlatego jestes w srodku Feb 27 17:31:36 Zakladam kamien i celuje w jednego ze straznikow. Feb 27 17:32:00 Celuje w jednego ze straznikow Feb 27 17:32:02 Magdar dochodzi do sciezki i szykuje sie do przekradniecia do obozu. Feb 27 17:32:04 Zaczynacie? Feb 27 17:32:14 strzelam Feb 27 17:32:16 Trzy ciche swisty. Feb 27 17:32:22 Dwa strzaly, jeden kamien. Feb 27 17:32:24 nastepny. Feb 27 17:32:35 Trzech straznikow przy palisadzie pada na ziemie i nieruchomieje. Feb 27 17:32:37 Kolejna salwa. Feb 27 17:32:46 [ Jakas rekacja w obozie ? Feb 27 17:32:49 Tym razem Anor spudlowal, ale pociski Thomasa i Swierszcza znow dosiegly celu. Feb 27 17:32:52 !wynik Feb 27 17:32:54 Rezultat... Kiepsko Feb 27 17:33:00 Masz racje. Feb 27 17:33:03 W obozie wybucha panika. Feb 27 17:33:17 Wszysycy ida w rozsypke, kryja sie za namiotami. Feb 27 17:33:21 Przekradam sie Feb 27 17:33:26 Magdar rusza do palisady. Feb 27 17:33:33 Ide za Magdarem Feb 27 17:33:34 [ strzelam do wszystkiego co sie rusza Feb 27 17:33:35 Zachodzisz jakiegos rabusia od tylu. Feb 27 17:33:39 Strzelam w ludzi i pozniej z dzwon. Feb 27 17:33:53 [Wy na gorze, pamietajcie, ze macie ograniczona ilosc pociskow, przynajmniej Anor i Thomas. Feb 27 17:34:16 Magdar, zachodzisz jakiego rabusia od tylu --> ??? Feb 27 17:34:25 Tuz przy palisadzie, po prawej stronie wejscia Feb 27 17:34:25 BANG! Feb 27 17:34:35 Rabus pada na ziemie. Feb 27 17:34:43 Staram sie wypatrywac gdzie ida nasi i 'oslaniam' ich Feb 27 17:34:49 Teraz tylko oslaniam.... chyba, ze ktos mi sie wystawi idealnie. Feb 27 17:34:52 [Konie? inne ludzie? Feb 27 17:34:52 Snajperzy na gorze widza, ze Magdar i Elric sa juz w obozie, przemykaja sie pomiedzy namiotami do koni. Feb 27 17:35:15 Swierszcz "zdejmuje" straznikow, ktorzy moga sie na nich natknac. Feb 27 17:35:26 Polozyliscie juz wspolnym wysilkiem ze dwudziestu opryszkow. Feb 27 17:35:41 W obozie panuje straszny raban, ale pierwsi strzelcy zlokalizowali snajperow i zaczynaja odpowiadac ogniem. Feb 27 17:35:49 - Anor ! ogniste strzaly ! Feb 27 17:36:06 Ktos dobiega do dzwonu i zaczyna bic na alarm. Feb 27 17:36:06 Przesowwam sie.. Feb 27 17:36:16 [ Strzelam ognistymi do wiekszych napiotow. Feb 27 17:36:18 !losuj Feb 27 17:36:20 Wylosowano 3 Feb 27 17:36:23 !losuj Feb 27 17:36:25 Wylosowano 99 Feb 27 17:36:44 Anor, losuj. Feb 27 17:36:51 [ :) Feb 27 17:36:51 !losuj Feb 27 17:36:52 Wylosowano 56 Feb 27 17:37:02 Z tylu zachodzi Swierszcza czteroosobowy patrol. Feb 27 17:37:10 [jak nam idzie? Feb 27 17:37:12 - Powiedz do widzenia, karzelku -- szczerbaty oprych usmiecha sie okrutnie. Feb 27 17:37:27 Dwaj jego ziomkowie podnosza Swierszcza jak piorko i zrzucaja ze skarpy. Feb 27 17:37:27 Kopie go po lydkach i skacze w krzaki. Feb 27 17:37:50 - Pozostali sa z drugiej strony. Feb 27 17:37:53 [ slysze krzyki ? Feb 27 17:38:04 Tak, jeden przeciagly krzyk zakonczony lomotem. Feb 27 17:38:20 odwracam sie w tym kierunku i strzealam Feb 27 17:38:26 Anor, slyszysz, ze przedzieraja sie do Ciebie przez krzaki z miejsca, w ktorym byl Swierszcz. Feb 27 17:38:27 do tego patrolu Feb 27 17:38:34 [ yyy... Zyje ? Feb 27 17:38:39 Aha, myslalem, ze do Swierszcza, ktory spadl. Feb 27 17:38:42 Swierszcz: Cicho. Feb 27 17:38:47 Magdar i Elric, jestescie w obozie. Feb 27 17:38:54 Widzicie swoje konie, widzicie tez powoz. Feb 27 17:38:55 Widzimy nasz dobytek? Feb 27 17:38:56 [ Ide w bok, cicho i w miare powoli. Feb 27 17:39:06 Z namiotu w poblizu dobiegaja Was jakies stlumione krzyki. Feb 27 17:39:09 [ Zdazylem cos podpalic? Feb 27 17:39:12 - Magdar, bierzemy konie i wiejemy, co? Feb 27 17:39:13 Niestety nie. Feb 27 17:39:15 Bierzemy co sie da i w nogi Feb 27 17:39:25 - Pomocy -- ktos krzyczy niewyraznie z namiotu, wysoki glos. Feb 27 17:39:44 -Sprawdz, biore konie Feb 27 17:39:51 Ide w kierunku krzyku Feb 27 17:40:04 Zagladam ostroznie do namiotu Feb 27 17:40:11 Anor, widzisz, ze czworka opryszkow zadeptuje Twoje ognisko. Feb 27 17:40:14 -Elric- I pamietam o moich PP :D Feb 27 17:40:16 Zza krzakow ich obserwujesz. Feb 27 17:40:41 [ Czekam w ukryciu. Feb 27 17:40:54 strzelam do tych Feb 27 17:40:59 przy ognisku Feb 27 17:41:00 Opryszki rozpraszaja sie, tyraliera przetrzasaja zarosla. Feb 27 17:41:09 Jednego z nich przeszywa strzala Thomasa, pada martwy na ziemie. Feb 27 17:41:21 - Tam jest! - wreszczy dowodca i pozostala trojka rusza biegiem w strone pozycji Thomasa. Feb 27 17:41:27 [ Strzelam do najblizszego. Feb 27 17:41:34 Magdar, odcinasz konie od slupkow i wyprowadzasz je z obozu. Feb 27 17:41:45 !wynik Feb 27 17:41:45 Przy okazji musiales powalic jednego z bandziorow. Feb 27 17:41:46 Rezultat... Niezle Feb 27 17:41:49 -Elric?! Feb 27 17:41:50 jak beda juz blisko to rzucam luk i wyjmuje miecz Feb 27 17:41:57 Anor: Dostal w plecy, padl na ziemie. Feb 27 17:42:04 Teraz tam na gorze jest dwoch na dwoch. Feb 27 17:42:11 [ Czekam. Feb 27 17:42:15 Bawicie sie w chowanego, ciemno jak cholera, wokol pelno krzaczorow. Feb 27 17:42:37 [ To lubie, nie zapominaj... :) Feb 27 17:42:54 [ zdarze jeszcze jednego ustrzelic zanim dobierna ? Feb 27 17:43:08 Na razie oni Was nie widza, a Wy ich. Feb 27 17:43:09 [ Strzelam do blizszego. Feb 27 17:43:12 !wynik Feb 27 17:43:14 Rezultat... Niezle Feb 27 17:43:17 !wynik Feb 27 17:43:18 Rezultat... Fatalnie Feb 27 17:43:34 Thomas spudlowal, ale Anor postrzelil jednego bandyte w udo. Feb 27 17:44:37 [To strzelam w calego. Feb 27 17:44:43 !wynik Feb 27 17:44:44 Rezultat... Fatalnie Feb 27 17:44:51 ja tez Feb 27 17:44:54 !wynik Feb 27 17:44:54 Rezultat... Przecietnie Feb 27 17:45:16 Jeden z bandziorow na gorze lezy na ziemi i przyzywa towarzysza Feb 27 17:45:20 Glosno klnie Feb 27 17:45:32 Anor, Thomas, strzelacie na glos? Feb 27 17:45:37 Na sluch? :) Feb 27 17:45:38 tak Feb 27 17:45:44 !wynik Feb 27 17:45:46 Rezultat... Znakomicie Feb 27 17:45:58 Three down, one to go. Feb 27 17:46:15 Tymczasem Magdar jest z konmi w polowie drogi do zbocza prowadzacego z powrotem na skarpe. Feb 27 17:46:23 Sciga go kilku opryszkow. Feb 27 17:46:28 -Elric??!!!!!!!!! Feb 27 17:46:53 Jeden to ten ranny? Feb 27 17:46:53 Magdar, zauwazasz, ze pod skarpa, wsrod rumowiska, lezy powykrecany Swierszcz i wola Cie o pomoc. Feb 27 17:47:02 Nie, jeden to ten jeszcze zdrowy. Feb 27 17:47:18 [ oni nie ieli lukow ? Feb 27 17:47:23 [ To moze do niego strzele? Feb 27 17:47:25 !wynik Feb 27 17:47:26 [ tylko miecze , tak ? Feb 27 17:47:26 Rezultat... Przecietnie Feb 27 17:47:58 jak tak, to wyjmuje miecz i wychoddze Feb 27 17:48:07 tak zeby sciagnac jego uwage na mnie Feb 27 17:48:18 i zeby sie wystawil anorowi Feb 27 17:49:26 --- Anor_ is now known as Anor Feb 27 17:50:11 Magdar, pomagasz Swierszczowi, czy pryskasz z powrotem na gore nie zwazajac na nic? Feb 27 17:50:33 Gnam konie do bramy i szukam Elrica Feb 27 17:51:09 Przy namiocie, do ktorego poszedl, stoi jakas kobieta. Feb 27 17:51:56 -Przepraszm, pania - cios w leb i szukam dalej. Feb 27 17:52:04 Kobieta jest chyba w szoku... teraz jest na ziemi. Feb 27 17:52:11 Z namiotu dobiega Cie przerazliwy wrzask Elrica. Feb 27 17:52:12 - MAAAGDAR Feb 27 17:52:17 Namiot... Feb 27 17:52:23 Ktos na nim siedzi okrakiem i probuje mu poderznac gardlo. Feb 27 17:52:40 Miecz w plecy temu komus Feb 27 17:52:56 [ Elric mozesz podziekowac koledze Feb 27 17:53:03 Magdar, widzisz, ze wokol rozsypane sa jakies skarby Feb 27 17:53:16 konkrety prosze Feb 27 17:53:23 Staram sie wyczolgac z obozu... Feb 27 17:53:30 Magdar, dzieki za uratowanie skory, bierzemy te smiecie i wiejemy Feb 27 17:53:31 [ "Nasze klejnoty rodowe" ? Feb 27 17:53:39 Jest tutaj caly Wasz ekwipunek, a talze Feb 27 17:53:39 kolczuga Feb 27 17:53:39 napiersnik Feb 27 17:53:39 szabla o zdobionej rekojesci Feb 27 17:53:39 para sztyletow wysadzana drobnymi klejnotami Feb 27 17:53:39 chyba ze 100 metrow grubego sznura Feb 27 17:53:39 szesc pustych plecakow Feb 27 17:53:39 dwudziestolitrowa flacha wysokogatunkowego wina Feb 27 17:53:43 - Co sie stalo z ta kobieta ktora byla przed namiotem? Feb 27 17:53:52 -Lezy Feb 27 17:53:57 Kobieta lezy nieprzytomna na ziemi z rozbita glowa przed namiotem. Feb 27 17:54:13 Anor i Thomas, wykanczacie ostatniego bandziora na skarpie, mozecie zajac pozycje strzeleckie z powrotem Feb 27 17:54:15 - Magdar... ona chyba byla wrogiem naszego wroga Feb 27 17:54:28 strzelamy ognistymi pociskami Feb 27 17:54:29 -Wypadek przy pracy Feb 27 17:54:36 W strone skarpy biegnie pietnastu opryszkow Feb 27 17:54:46 W strone namiotu, w ktorym znikneli Magdar i Elric -- kolejnych pietnastu Feb 27 17:54:47 a to nie Feb 27 17:55:00 normalnymi do tych co do nas biegna Feb 27 17:55:09 [ Rozpalam ognisko malutkie.... i strzelam ogniem w namioty... jesli wiem gdzie byli nasi, to ten zostawiam... raczej w glebi obozu wybieram... jakies skrzyzowania itd. Feb 27 17:55:15 Babe na plecy i w nogi Feb 27 17:55:18 Dobrze, Anor, ale to potrwa Feb 27 17:55:31 Thomas zasypuje biegnacych w Wasza strone gradem strzal Feb 27 17:55:33 [ OK, niech chwile potrwa... Feb 27 17:55:33 strzelam, strzelam, ... Feb 27 17:55:41 Staram sie znalezc jakiegos konia i jakos sie oddalic Feb 27 17:55:49 Zabija kilku, ale pozostali wbiegaja na skarpe i istnieje ryzyko, ze zajda Was od drugiej strony (teraz znikneli z pola widzenia) Feb 27 17:55:54 [ losowac, czy nie ? Feb 27 17:56:08 Magdar wzial na plecy kobiete, ELric ekwipunek -- to co zdolal udzwignac Feb 27 17:56:14 Pod plaszczem strzal uciekamy z obozu. Feb 27 17:56:19 [Nie tak szybko Feb 27 17:56:35 Wbiegacie w waskie przejscie pomiedzy namiotami, ale droge zagradza Wam pol tuzina rabusiow Feb 27 17:56:47 Z dzikim okrzykiem na ustach rzucaja sie w Wasza strone Feb 27 17:56:50 [Thomas, na razie nie losuj Feb 27 17:56:58 no dobra to jak znikneli z pola widzeni to sie gdziesz przyczajam w krzaczorach Feb 27 17:57:07 Anor zaczal tymczasem podpalac namioty Feb 27 17:57:18 Dzwon dzwoni jak oszalaly Feb 27 17:57:44 [trudno, baba z wozu i OGNIA!!! Feb 27 17:57:50 [ Ze 4 namioty w roznych czesciach obozu. Potem oddalam sie od ogniska i chowam. Feb 27 17:57:56 [ acha, no i mowie jeszcze cinetowi zeby sie schowal Feb 27 17:57:58 [OGNIA? W jakim sensie Feb 27 17:58:06 [Magicznym Feb 27 17:58:07 Oineta nigdzie nie ma w poblizu. Feb 27 17:58:17 Bandyci ida w rozsypke. Feb 27 17:58:32 [Baba na woz i w nogi Feb 27 17:58:44 uciekaja, ale kilku z nich zostaje polozonych przez pol zywego Swierszcza, ktorego zrzucili z wysokosci 10 metrow, a ktory dokustykal jakos do wejscia do obozu Feb 27 17:58:55 Szykuje kolejne kamienie i wsiadam na konia. Feb 27 17:58:59 Spotykacie sie wszyscy -- Magdar, Swierszcz i Elrik -- przy koniach Feb 27 17:59:09 Swierszcz jest caly zakrwawiony, ale jakos sie trzyma na nogach Feb 27 17:59:26 Ze skarpy dobiegaja Was jakies krzyki Feb 27 17:59:28 [na konie i w las Feb 27 17:59:31 Thomas i Anor maja chyba problemy Feb 27 17:59:38 Ruszacie im z odsiecza czy w druga strone? Feb 27 17:59:42 [w strone krzykow Feb 27 18:00:06 Na skarpie Thomas i Anor stawiaja odpor kilku wrogom -- w ruch poszly miecze. Feb 27 18:00:16 Obaj panowie, prosze o wynik. Feb 27 18:00:17 [ Znalezli mnie jednak? Feb 27 18:00:25 !wynik Feb 27 18:00:26 Rezultat... Przecietnie Feb 27 18:00:30 !wynik Feb 27 18:00:32 Rezultat... Przecietnie Feb 27 18:00:43 Spychaja Was na krawedz urwiska Feb 27 18:00:54 Na Thomasa: !wynik Feb 27 18:00:55 !wynik Feb 27 18:00:56 Rezultat... Przecietnie Feb 27 18:00:59 Na Anora: Feb 27 18:01:00 [ jakby mieli mi cos obcinac to przypominam ze jestem dosc opancerzony Feb 27 18:01:00 !wynik Feb 27 18:01:02 Rezultat... Przecietnie Feb 27 18:01:11 Na razie jakos ich parujecie, ale marny bylby Wasz los Feb 27 18:01:24 Gdyby nie pojawil sie konno Magdar i nie urzadzil rabanki Feb 27 18:01:33 W powietrzu tylko glowy lataja Feb 27 18:01:41 - Na konie i znikamy! Feb 27 18:01:52 - Predzej! Feb 27 18:01:56 - CINET !!! Feb 27 18:01:58 - Aaaa -- biegnie w Wasza strone Oinet. Feb 27 18:02:12 na kon Feb 27 18:02:18 Wskakuje na konia, odjezdzacie Feb 27 18:02:19 - Na kon! Feb 27 18:02:24 Z dolu zasypuje Was ostatnia seria strzal Feb 27 18:02:26 !wynik Feb 27 18:02:26 Rezultat... Fatalnie Feb 27 18:02:32 Ale wszystkie trafiaja gdzies w krzaki obok Feb 27 18:02:41 Uciekacie... Feb 27 18:02:49 [ Ile mamy koni? Feb 27 18:03:00 [ Wlasnie sie zastanawiam Feb 27 18:03:08 [ Trzy, wiec sa dosc obciazone, bo na kazdym siedza dwie osoby Feb 27 18:03:10 [ Tyle ile ukradlismy... Feb 27 18:03:32 [ Byla masa koni, a mamy tylko trzy? :( Feb 27 18:03:33 na jednym troche wiecej Feb 27 18:03:46 [Widac uciekly Feb 27 18:03:55 [Wiesz, Anor, w tym zamecie trudno bylo wyprowadzic wiecej niz trzy. Feb 27 18:04:04 [ Magdar byl obciazony kobieta, a Elric lupem. Feb 27 18:04:11 [ A babeczke tez mamy? Feb 27 18:04:26 [ Na jednym koniu jedzie Magdar z kobieta Feb 27 18:04:30 [ja mam :D Feb 27 18:04:31 [ Na drugim Thomas z Oinetem Feb 27 18:04:38 [ Na trzecim Anor, Elric i Swierszcz Feb 27 18:04:45 [ Trzeci kon ma zdecydowanego pecha Feb 27 18:05:06 Wyjezdzacie z lasku i po chwili wracacie do punktu wyjscia, tzn. do miejsca, w ktorym Was okradli Feb 27 18:05:12 [ na kazdym siedza dwie osoby, wiec gnomy sie nie licza :) Feb 27 18:22:44 Schroniliscie sie wsrod polozonych nieopodal glazow i dokonaliscie szybkich, wzajemnych ogledzin. Feb 27 18:22:55 O dziwo, z wyjatkiem Swierszcza, wszyscy wyszliscie z potyczki bez szwanku. Feb 27 18:23:04 Swierszcz prezentuje sie jednak nader zalosnie. Feb 27 18:23:08 - Gdzie sie podziles? Feb 27 18:23:11 Opatruje malego. Feb 27 18:23:13 pytam Cineta Feb 27 18:23:17 Oineta! Feb 27 18:23:20 O, nie C! Feb 27 18:23:26 -Dzieki. Feb 27 18:23:46 [co z moja podopieczna? Feb 27 18:23:54 [ ups, chyba musze sobie czcionke zmienic Feb 27 18:24:04 Przygladacie sie kobiecie... Coz, Magdar ma ciezka reke. Feb 27 18:24:07 Kobieta nieprzytomna? Feb 27 18:24:17 Niezywa, powiedzialbym raczej. Feb 27 18:24:29 Magdar rozwalil jej glowe. Feb 27 18:24:29 Zupelnie? Feb 27 18:24:51 Po pierwsze, nie oddycha... Feb 27 18:24:52 Wlasnie Feb 27 18:24:55 - Proponuje ja obszukac i.. pozbyc sie ciala Feb 27 18:25:06 Nie miala przy sobie nic wartosciowego. Feb 27 18:25:26 Moze to smierc kliniczna? Feb 27 18:25:29 Elric, zrob losuj. Feb 27 18:25:32 [ A cos.. znaczacaego ? Feb 27 18:25:41 Też nie. Feb 27 18:25:42 Odpedzam gnoma Feb 27 18:25:51 Elric, losuj. Feb 27 18:25:54 [ Znaczy ? Feb 27 18:25:55 !losuj Feb 27 18:25:56 Wylosowano 85 Feb 27 18:26:45 Widzicie, ze Elric nad czyms sie zastanawia. Feb 27 18:27:09 Wpadam w WIELKIE przygnebienie Feb 27 18:27:10 Thomas tymczasem przeglada wyniesiony z obozu ekwipunek. Feb 27 18:27:29 Siadam na ziemi. Staram sie wypoczac. Feb 27 18:27:31 [ widze cos wartego uwagi ? Feb 27 18:27:54 [ Strzaly... sa jakies strzaly? Feb 27 18:28:01 Sa tam rzeczy, ktore Wam ukradli, przede wszystkim te, sluzace do przygotowywania posilku -- rondelki, itd. Feb 27 18:28:14 [ a wlasnie ile mamy strzal ? Feb 27 18:28:37 [Thomas cztery, Anor trzy. Feb 27 18:29:01 Poza tym, wsrod lupow widzicie: Feb 27 18:29:08 - zwyczajna kolczuge Feb 27 18:29:12 - zwyczajny napiersnik Feb 27 18:29:45 - Magdar... moze i masz reke do bitki, ale zero pomyslunku. Wlasnie stracilismy wielka ekonomiczna mozliwosc zysku. Feb 27 18:29:54 - szabla o rekojesci zdobionej motywem winnego grona Feb 27 18:30:06 - dwa sztylety wysadzane malutkimi rubinami, prawdziwe cacka Feb 27 18:30:12 - Samo zelastwo.... Feb 27 18:30:15 - 10 metrow porzadnego sznura Feb 27 18:30:15 - Musisz mnie dobijac, Elric Feb 27 18:30:28 - I nie chodzi mi o pieniadze Feb 27 18:30:37 - dwudziestolitrowa flache dobrego wina Feb 27 18:30:41 [ przygladam sie szabli Feb 27 18:30:45 Oinet konczy wyliczanie i spoglada zdumiony na Elrica. Feb 27 18:30:51 Ogladam sztylety.. Feb 27 18:30:54 - Jakim cudem wyniosles stamtad to wino? Feb 27 18:30:56 [ widzialem kiedys taka ? Feb 27 18:31:01 [ Probuje wina. Feb 27 18:31:06 - Swoja droga -- mruczy -- Musze powiedziec, ze jestem pod wrazeniem. Feb 27 18:31:08 - Zostaw te sztylety gnomie. Feb 27 18:31:17 Wino pyszne. Dosc mocne. Feb 27 18:31:21 - Coz za wdziecznosc! Feb 27 18:31:40 - Za to ze sie prawie zabiles ? Feb 27 18:32:04 Anor opatrzyl Swierszcza, ale nie zacerowal mu licznych dziur w ubranku i gnom nadal wyglada dosc zalosnie. Feb 27 18:32:05 - A moglismy juz miec go z glowy... - wzdycham Feb 27 18:32:24 - Elric, o czym mowisz ? Feb 27 18:32:34 Thomas i Anor musza jednak przyznac, ze Swierszcz posluguje sie proca lepiej, niz oni lukiem. Feb 27 18:32:41 - O tym malym polamanym stworze. Feb 27 18:32:55 Markotny siadam na uboczu i pograzam sie w ponurej zadumie. Feb 27 18:32:55 Widzicie, ze bardzo przygnebiony Magdar siedzi na uboczu. Feb 27 18:33:05 [ Co za zgodnosc mysli... Feb 27 18:33:18 Oinet glosno chrzaka. Feb 27 18:33:25 - Wypadaloby ja pochowac... Macie jakas lopate? Feb 27 18:33:34 - Moze skonczymy te rozprawy i pojdziemy spac ? Feb 27 18:34:06 Kamienie... usypmy maly kopiec. Feb 27 18:34:17 Zaczynam kopac dol, chocby golymi rekami Feb 27 18:34:28 Gdzies daleko widzicie, ze z lasku -- za ktorym znajduje sie oboz opryszkow -- wysypuja sie male swiatelka. Feb 27 18:34:36 - Odalam sie troche od obozu mi obserwuje czy nikt nas nie sciga Feb 27 18:34:46 - Pochodnie? Feb 27 18:34:56 No to sie nie oddalam Feb 27 18:35:19 Tak, pochodnie, ale bardzo daleko i raczej nie zblizaja sie w Wasza strone. Feb 27 18:35:30 [Czy ktos pomaga Magdarowi w kopaniu? Feb 27 18:35:45 [ Czy oni ida w zwarym szyku czy raczej czegos szukaja ? Feb 27 18:35:57 Moge pomoc Feb 27 18:35:57 - Magdar, daj spokoj... kurchan tez bedzie doby... Feb 27 18:36:06 [Szukaja, rozbiegaja sie po okolicy, ale sa jakis kilometr stad. Feb 27 18:36:10 Nie przestaje kopac Feb 27 18:36:11 o ile jest czym kopac Feb 27 18:37:04 Kilometr to cholernie blisko... Feb 27 18:37:04 [ rękoma :P Feb 27 18:37:45 [ stram sie kopac dosc szybko Feb 27 18:37:46 - Mamy konie.. mozemy jechac Feb 27 18:37:48 - Przenocujemy tutaj czy ruszamy dalej do Cynowa? - pyta niespokojnie Oinet. Feb 27 18:38:12 - Mysle, ze warto sie choc kawalek oddalic od tego miejsca. Feb 27 18:38:14 - Raczej wolabym tu nie czekac az nas znajda.. Feb 27 18:38:16 - Tutaj napewno nie Feb 27 18:38:46 [ Jak daleko jest do tego Cynowa ? Feb 27 18:38:46 - Ja zostaje Feb 27 18:39:13 - Zostajesz? Po co? Feb 27 18:39:15 - Gdzie zostajesz ? Feb 27 18:39:29 - Musze, tak mi kaze sumienie Feb 27 18:39:37 - Ale co musisz ? Feb 27 18:39:50 - Zostac ? I co zrobic ? Feb 27 18:39:50 - Jak daleko? Jesli bedziemy jechali cala noc, dotrzemy tam w godzinach porannych. Feb 27 18:39:55 - Oplakiwac bledy mozesz i w innym miejscu. Feb 27 18:39:58 Odpowiada Oinet. Feb 27 18:40:16 - Byc moze, ale wole zostac tutaj Feb 27 18:40:24 - Ale zostac i co robic ? Feb 27 18:40:43 - Tu jest teraz niebezpiecznie. Wrocimy tu jeszcze, obiecuje.... Feb 27 18:40:46 - Powiedzmy, ze opoznie poscig. Feb 27 18:40:58 - Teraz nic juz nie mozemy poradzic. Ruszajmy. Feb 27 18:41:06 - Chcesz z nimi walczy, tak ? Feb 27 18:41:23 - Jesli do tego dojdzie, nie cofne sie Feb 27 18:41:34 - Magdar... dosc smierci na dzis.... Feb 27 18:41:40 "po co on chce walczyc z nimi, przeciez to on ja zabil ?" Feb 27 18:42:10 - Moze trzeba jeszcze jednej... Feb 27 18:42:44 - Podczas tej akcji zabiles kilka innych osob i jakos po nich nie oplakujesz ? Feb 27 18:42:53 - Nie sadze, ze trzeba... jedzmy.... prosze... Feb 27 18:43:08 Patrze: co z tymi swiatlami ? Feb 27 18:43:11 - To bylo co innego. Walczylem z wrogami Feb 27 18:43:25 Swiatla pochodni rozsypuja sie w polkole. Feb 27 18:43:29 - Jedzcie juz Feb 27 18:43:38 - Co to za roznica ? To tez ludzie. tez mieli rodziny. Feb 27 18:43:39 - Okrazaja nas ? Feb 27 18:43:51 Nie, nie okrazaja, bo wyszli z lasu z dala od Was. Feb 27 18:43:59 Powiedzialbym raczej, ze tyraliera przeczesuja teren. Feb 27 18:44:05 - I co z tego? Feb 27 18:44:17 - Ruszajcie Feb 27 18:44:21 I jesli ich prawe skrzydlo oddali sie mocno od reszty grupy, to za jakis kwadrans moga sie pojawic niebezpiecznie blisko Was. Feb 27 18:44:28 - Magdar, badz rozsadny.... jedzmy... Feb 27 18:44:30 [ Ile jest tych swiatlem Feb 27 18:44:36 - To, ze dlaczego niby jej smierc jest wieksza tragedia niz smierc tamtych ludzi ? Feb 27 18:44:40 Z pol setki. Feb 27 18:44:46 - Mowie ruszajcie Feb 27 18:44:51 W poscig ruszyl chyba caly oboz... a raczej wszyscy ci, ktorzy przezyli Wasz szturm. Feb 27 18:44:58 "jesli wszyscy tu sa to oboz jest pusty :D" Feb 27 18:45:23 W grupie zapanowala konsternacja. Feb 27 18:45:29 - Moze zasadzimy sie na nich w obozie? Feb 27 18:45:39 - Ludzie gina codziennie Feb 27 18:45:48 [ Bedzie Wam trudno do niego wrocic, bo znacie tylko jedna droge, a oni wlasnie stamtad nadchodza. Feb 27 18:46:00 - Nie codziennie w ten sposob. Feb 27 18:46:07 - Alez tu sie mylisz Feb 27 18:46:20 - Myslisz ze jestes jedyny ktory popelnia takie bledy Feb 27 18:46:21 - Magdar, zostajac tu nic nie zmienisz... Feb 27 18:46:43 - Nic nie zmienie, ale moze odpokutuje Feb 27 18:46:52 - Prosze, jedzcie juz Feb 27 18:46:54 - Jak bylem jeszcze w wojsku tez musialem podejmowac pewne... ninemile decyzje Feb 27 18:47:21 - Po prostu na przyszlosc moze nie zabijaj kazdej nieznanej osoby. - mowie z lekka nutka ironi Feb 27 18:47:21 - Wiec uszanuj moja decyzje Feb 27 18:47:40 - Jeszcze bedziesz mial okazje odpokutowac... chocby ratujac innych, tak jak ja chciales uratowac. Feb 27 18:47:43 - Nie chcialbym przeszkadzac, ale... - Oinet spoglada niespokojnie w strone swiatel pochodni. Feb 27 18:48:06 - W tej smierci nie bedzie honoru Feb 27 18:48:18 - Zginiesz bez sensu Feb 27 18:48:24 - Nie ma sensu, zebyscie tu tak stali. Ruszajcie... Feb 27 18:48:35 - Moj honor, jest moja sprawa Feb 27 18:48:35 - I co gorsza zanosi sie na to, ze mu tez.. Feb 27 18:49:01 Piecset metrow. Feb 27 18:49:09 Wilgotne powietrze niesie glosy opryszkow. Feb 27 18:49:40 Sprawiaja wrazenie zadnych krwi Feb 27 18:49:50 [ Przygotowje luk. Spokojnie mierze w niosacego pochodnie dalej od nas. Feb 27 18:50:06 [ Jesli sie da w polowie grupy. Feb 27 18:50:08 nakladam strzale na cieciwe Feb 27 18:50:16 [ Chcialem Was lojalnie uprzedzic Feb 27 18:50:17 - Mowie ruszajcie Feb 27 18:50:26 [ ze tam wykorzystaliscie element zaskoczenia i dogodna pozycje snajperska Feb 27 18:50:39 [ a tutaj jestescie na otwartym, a oni Was szukaja i tym razem nie spanikuja Feb 27 18:50:45 - Jesli chce.. to moze wysluchajmy Magdara... Feb 27 18:50:47 - Nie zostawia sie przyjaciol. Feb 27 18:50:57 Czterysta metrow Feb 27 18:51:03 - Jak zostaniesz to zginiemy wszyscy Feb 27 18:51:08 [ Dokladnie celujac strzelam. Feb 27 18:51:11 Slyszycie podniesione glosy, bluznierstwa. Feb 27 18:51:13 !wynik Feb 27 18:51:14 Rezultat... Przecietnie Feb 27 18:51:26 Strzala poszla gdzies obok, ale na razie Was chyba nie zauwazyli Feb 27 18:51:27 - Jacy wy jestescie glupi, nie dacie mi nawet zginac! Feb 27 18:51:35 [ Jeszcze raz. Feb 27 18:51:37 !wynik Feb 27 18:51:38 - Nie Feb 27 18:51:38 Rezultat... Przecietnie Feb 27 18:51:42 Zbieram kamienie. Feb 27 18:51:43 - Nie damy Feb 27 18:51:45 [ Anor, pudlo, jestes pewien. Feb 27 18:51:46 ? Feb 27 18:51:49 -Uciekamy Feb 27 18:51:51 [ Oni sa jeszcze dosc daleko Feb 27 18:52:06 Skrzydlo tyraliery powoli zbliza sie ku Wam, jakies trzysta metrow. Feb 27 18:52:11 - Nie damy. Feb 27 18:52:16 - Uciekamy.... Feb 27 18:52:16 Przeszlo dziesiec chlopa, ale jeszcze Was nie namierzyli. Feb 27 18:52:33 - Zwijamy sie ! Szybko ! Feb 27 18:52:36 Celuje jednemu z nich w glowe Feb 27 18:52:40 - Na kon... Feb 27 18:52:46 Kto z kim jedzie na koniu? Feb 27 18:52:51 Co z kobieta? Zostawiacie ja, tak? Feb 27 18:53:01 Ja z Onietem Feb 27 18:53:03 (Szesc osob, trzy konie.) Feb 27 18:53:05 OINETEM Feb 27 18:53:11 [ Nieztety zostawiamy. Feb 27 18:53:17 [ Sorry, Oinetem Feb 27 18:53:18 Thomas-Oinet Feb 27 18:53:21 :(((((((((((((((((((((( Feb 27 18:53:23 Pozostali? Feb 27 18:53:44 Poddaje sie woli innych Feb 27 18:53:45 Ja z... ? Feb 27 18:53:52 [ a, zabieram szable Feb 27 18:53:53 ...z Magdarem? Feb 27 18:54:00 - Ja z malym, bo kon zmeczony. Feb 27 18:54:01 tak Feb 27 18:54:08 [Tak, domyslam sie, ze jakos rozparcelowujecie lupy miedzy siebie. Feb 27 18:54:21 Thomas-Oinet, Magdar-Swierszcz, Elric-Anor Feb 27 18:54:32 Znikacie jak duchy w cieniach nocy Feb 27 18:54:42 Bezksiezycowa noc ulatwia Wam ucieczke Feb 27 18:54:46 Ruszacie do Cynowa Feb 27 18:55:04 ... Feb 27 18:55:04 - Mysle, ze mozemy jechac noca. Feb 27 18:55:19 - Zgadzam sie Feb 27 18:55:25 - Jedziemy. Feb 27 18:56:00 - Anor: ja sie prespie, pilnuj zebym nie zlecial z konia... Feb 27 18:56:12 We wczesnych godzinach przedswitu dotarliscie do glosnej, rwaco plynacej rzeki. Feb 27 18:56:25 Slyszycie, jak Oinet glosno bluzni i po chwili orientujecie sie, o co mu chodzi. Feb 27 18:56:36 Wczorajsza wichura zerwala most. Feb 27 18:56:48 - Mamy kolejny problem... Feb 27 18:57:07 [ Gleboka ta rzeka? Feb 27 18:57:10 - Cynowo znajduje sie trzy godziny jazdy za rzeka Sayke, ale jak widzicie, nie mamy jej jak przejechac... Feb 27 18:57:42 Mniej wiecej dwa metry glebokosci, ale bardzo rwaca. Feb 27 18:58:02 "Mamy liny..." Feb 27 18:58:19 Okolo 50 m szerokosci. Feb 27 18:58:28 - Przeprawimy sie, zabezpieczajac sie lina. Feb 27 18:58:33 - Gdzie najblizszy most ? Feb 27 18:58:53 - Lepiej nie pytaj - Oinet tylko macha reka. Feb 27 18:59:00 - Moze jest jakis brod? Rozlewisko, gdzie zwalnia Feb 27 18:59:02 Sa jakies resztki tego mostu ? Feb 27 18:59:05 - Pol dnia objazdu w jedna strone i nastepne pol dnia na wedrowke z powrotem. Feb 27 18:59:22 - Przeprawimy sie, zabezpieczajac sie lina...? Feb 27 18:59:46 Resztek mostu nie ma, tylko pare kolkow wbitych w ziemie po drugiej stronie. Feb 27 18:59:52 - Moze lepiej objechac dookola Feb 27 18:59:55 Jak dokladnie to zabezpieczenie sie bedzie wygladalo? Feb 27 18:59:58 [ Jest do czego przywiazac z naszej ? Feb 27 19:00:03 Sa drzewa. Feb 27 19:00:18 Ale co z konmi? Zostawicie je? Feb 27 19:00:38 - Proponuje wam jechac do mostu Feb 27 19:00:59 - Metr, to nawet nie do brzucha konia.... Feb 27 19:01:33 2m Feb 27 19:01:55 szybciej bedzie objechac do okola Feb 27 19:02:06 - To zmienia postac rzeczy. Feb 27 19:02:07 niz teraz kombinowac Feb 27 19:02:16 - Wlasnie, moze nadrzucimy ten dzien drogi ? Feb 27 19:02:17 - jedzmy do mostu. Feb 27 19:02:27 - Jedziemy Feb 27 19:03:46 Wieczorem, kompletnie wykonczeni (dwie doby bez snu) dotarliscie do Cynowa. Feb 27 19:04:05 W ktorym zastaliscie kompletny rozgardiasz. Feb 27 19:04:14 - Wieczerza i spac... Feb 27 19:04:29 Po miasteczku biegaja jacys ludzie z pocchodniami, slychac krzyki, szczekania psow. Feb 27 19:04:35 Chaos. Feb 27 19:04:40 - Co sie dzieje? Feb 27 19:04:51 - No nie -- mruczy Oinet. -- Tego juz za wiele. Feb 27 19:04:54 pytam pierwsza osobe ktora sie zblizy Feb 27 19:05:03 Epicentrum balaganu jest duzy budynek, ktory musi byc zajazdem. Feb 27 19:05:22 Oinet zeskakuje z konia, zaczyna rozmiawiac z jakims zdyszanym czlowiekiem. Feb 27 19:05:36 Okazuje sie, ze ktos zamordowal szlachcianke, ktora zatrzymala sie w zajezdzie. Feb 27 19:05:42 Pol godziny temu odnaleziono jej cialo. Feb 27 19:05:52 Trwaja poszukiwania sprawcy, niestety dosc chaotyczne. Feb 27 19:06:06 Do Waszej grupy podchodzi siwy mezczyzna wspierajacy sie o lasce. Feb 27 19:06:10 - Mimo wszystko proponowalbym sie raczej przespac... Feb 27 19:06:20 - A miejsca do spania maja? Feb 27 19:06:20 - To szeryf Saegmur -- mowi Wam Oinet. Feb 27 19:06:30 - Witam Feb 27 19:06:35 Obaj mezczyzni witaja sie, Saegmur pozdrawia Was. Feb 27 19:06:45 Przyglada Wam sie ciekawie. Feb 27 19:06:45 - I znowu smierc kobiety - szepce Feb 27 19:06:55 - Witamy. Feb 27 19:07:02 - Wiec udalo ci sie kogos znalezc, Oinercie? Feb 27 19:07:17 - Hej, chlopcy -- zwraca sie do Was szeryf. -- Macie doswiadczenie, jesli chodzi o poscig? Feb 27 19:07:40 - Bo ja nie potrafie nad tym wszystkim zapanowac, przyznam, ze w Cynowie rzadko kiedy cos sie dzieje i wielkiego doswiadczenia raczej nie mam. Feb 27 19:07:54 - Mamy, ale nie niewyspani.... Feb 27 19:07:58 - W czym lezy problem ? Feb 27 19:07:58 - Ktos wlamal sie przez okno do pokoju szlachcianki bedacej u nas przejazdem i poderznal jej gardlo. Feb 27 19:08:10 - Ukradl kosztownosci i uciekl, ale nie moze byc daleko. Feb 27 19:08:13 "Bywa..." Feb 27 19:08:29 - Bo cialo zostalo odnalezione zaraz potem, wlasciciel zajazdu uslyszal lomoty i krzyki dobiegajace z pokoju. Feb 27 19:08:29 - A wicie chociaz w ktorym kierunku ? Feb 27 19:08:35 Saegmur kreci glowa. Feb 27 19:08:49 Widzicie, ze po Cynowie biegaja bez sensu kilkuosobowe grupki z psami i z pochodniami. Feb 27 19:09:01 W Cynowie panuje straszny rwetes. Feb 27 19:09:06 - To kogo mamy gonic ? Feb 27 19:09:07 To niewielka miejscowosc, ok. 500 mieszkancow. Feb 27 19:09:15 - Tylko slady zadeptali. Feb 27 19:09:22 - Jak nawet nie wiadomo czy opuscil miasto Feb 27 19:09:30 - Dobrze, nie zawracajcie sobie glowy, to nasze zmartwienie -- macha reka Saegmur i oddala sie. Feb 27 19:09:55 - Idziemy spac. Feb 27 19:10:11 - Przespijcie sie w zajezdzie, ja zaplace -- mowi Oinert i wyjasnia: Feb 27 19:10:24 - U nas nie ma dosc wolnych lozek, nie bedzie Wam wygodnie. W porzadku? Feb 27 19:10:46 - W porzadku. Feb 27 19:10:47 - Wporzadku Feb 27 19:10:53 - Przyjdz po nas rano Feb 27 19:10:55 Udajecie sie do zajazdu "Pod dzikim kozlem". Feb 27 19:11:06 Oinert placi za Was, zegna sie i zyczy Wam spokojnej nocy. Feb 27 19:11:19 - Moze jakies straze ? Feb 27 19:11:20 Rwetes na dworze powoli sie uspokaja, grupy poscigowe musialy juz opuscic miasteczko. Feb 27 19:11:45 Jecie kolacje i idziecie spac, tak? Feb 27 19:11:47 - Kto ma sile stac na strazy ? Feb 27 19:11:47 - Ja nie pilnuje... nie mam sily. Feb 27 19:11:59 [ Tak, wieczerza. Feb 27 19:12:12 [Na strazy czego? Feb 27 19:13:05 [glownie pije, jem malo Feb 27 19:13:33 Po wieczerzy udajecie sie spac. Feb 27 19:13:52 Noc mija spokojnie, spicie dlugo, odsypiacie wydarzenia dwoch ostatnich dob. Feb 27 19:13:53 [ Tak Feb 27 19:14:07 [ Konie odpoczywaja w stajni Feb 27 19:14:25 Nastepnego dnia po sniadaniu przychodzi do Was Oinet i zaprasza Was do siebie do domu -- na obiad. Feb 27 19:14:36 [ Sniadanie zjedliscie pozno Feb 27 19:14:57 - A z wielka przyjemnoscia. Feb 27 19:15:11 Idac do jego domu zauwazacie, ze na glownym placu kogos powiesili. Feb 27 19:15:16 Wisielec smetnie kolysze sie na wietrze. Feb 27 19:15:25 - Znalezli zabojce ? Feb 27 19:15:30 - Tak. Feb 27 19:15:43 - Byl ranny, skaleczyl sie przy przechodzeniu przez rozbite okno. Poszli po sladach krwi. Feb 27 19:15:53 - Albo kogos kogo za niego uwazali... Feb 27 19:15:56 - Oprych byl tu przejazdem... Feb 27 19:16:46 Oinet pokazuje Wam swoj warsztat stolarski. Feb 27 19:17:10 W glownej pracowni nogi stolu ozdabia plaskorzezbami mezczyzna o ponurej twarzy. Feb 27 19:17:20 Widocznie pomocnik lub pracownik Oineta. Feb 27 19:17:32 - Ladne. Feb 27 19:17:48 - No to do rzeczy Feb 27 19:17:53 - Sab jest niemy -- wyjasnia Wam polglosem Oinet. -- Ale to zreczny artysta. Feb 27 19:18:31 Kilkanascie minut pozniej docieracie do domu Oineta polozonego na obrzezach Cynowa. Feb 27 19:18:34 Elegancki, parterowy domek. Feb 27 19:18:50 Poznajecie jego zone Nazru i dwojke malych dzieci. Feb 27 19:19:14 Zarowno dzieci sa pulchne, podobnie jak ich ojciec, ale Nazru, w przeciwienstwie do nich, jest dosc chuda. Niemniej jednak -- bardzo serdeczna. Feb 27 19:19:54 Nie kryje zdziwienia na widok Swierszcza. Feb 27 19:20:10 Niemniej jednak wszyscy siadacie wokol stolu i jecie obiad. Smaczny i obfity. Feb 27 19:20:42 - Jak tam interes? Feb 27 19:20:52 Podczas posilku dochodzi do zwyklej wymiany grzecznosci, pytan o pogode, o to, czy mieliscie dobra podroz (tutaj Oinet mocno sie krzywi, ale nie opowiada niczego ze szczegolami) Feb 27 19:21:03 Padaja tez komentarze dotyczace wczorajszego morderstwa. Feb 27 19:21:17 Podczas obiadu na stol wskakuje jaszczurka. Feb 27 19:21:28 Oinet z przepraszajacym usmiechem zgania ja ze stolu. Feb 27 19:21:41 - Jaszczurka ? Feb 27 19:21:43 - O, jakie mile stworzonko... Feb 27 19:21:54 Jaszczurka ucieka z pokoju, mowiac ludzkim, dosc basowym glosem: "Podejdz do portalu od frontu", "Podejdz do portalu od frontu" Feb 27 19:22:07 - Przepraszam... Poznaliscie Saminote. Feb 27 19:22:27 Thomnas wyglda na troche zaszokowanego Feb 27 19:22:30 - To nasze zwierze domowe, mowi ludzkim glosem, a mowiac scislej -- glosem mojego zmarlego wuja, Riyana. Feb 27 19:22:35 - Co poznalismy? Kogo? Feb 27 19:22:53 Nie kryje zdziwienia... Feb 27 19:23:00 - Zaopiekowalem sie nia po jego smierci. Feb 27 19:23:13 - Inni maja psy, my mamy jaszczurke -- smiech Nazru. Feb 27 19:23:18 - Był magiem? Feb 27 19:23:24 - Nie wiem, skad wuj ja wytrzasnal -- odpowiada Oinert. Feb 27 19:23:38 - Niezwykle zwierze. Feb 27 19:23:51 - Czy aby napewno zwierze Feb 27 19:23:54 - Fakt faktem, ze nigdy innego takiego zwierzatka nie widzialem. Ale przynajmniej zjada nam komary latem i muchy jesienia - usmiecha sie. Feb 27 19:24:26 - Był magiem?[ Na ile takie stworzonka sa popularne? Feb 27 19:24:28 Powoli dokanczacie obiad, Nazru zabiera dzieci i zostawia Was samych z Oinertem, na stole pojawia sie wino. Feb 27 19:24:53 - Byl... ekscentrykiem - usmiecha sie Oinet nalewajac Wam wina. Feb 27 19:25:05 - Dobrze, przejdzmy do interesow. Feb 27 19:25:16 - Najpierw musze sie Wam do czegos przyznac. Feb 27 19:25:27 - W Megalos powiedzialem, ze sprawa tyczy sie odzyskania skradzionych klejnotow rodowych... Feb 27 19:25:34 [ Na ile takie zwierzatka sa popularne? Feb 27 19:25:53 [ Anor: Zaden z Was nigdy takiego zwierzatka nie widzial, wiec popularne raczej nie sa Feb 27 19:26:04 - Coz... -- wzdycha Oinet. -- Klamalem. Feb 27 19:26:13 [ Slyszalem o czyms takim? Feb 27 19:26:30 Patrze sie Oinertowi prosto w oczy i czekam.... Feb 27 19:26:39 - Wiedzialem za 8000 to za duzo za cos takiego Feb 27 19:26:40 Podnosze zdziwiony wzrok Feb 27 19:26:58 - Tak... - przeciaga Oinet. Feb 27 19:27:17 - Obiecalem Wam piec i pol tysiaca po wykonaniu zadania, ale jesli chodzi o wynagrodzenie, to rowniez... klamalem. Feb 27 19:27:31 - Chociaz oczywiscie zaliczka, te dwa i pol tysiaca, jest Wasza - dodaje pospiesznie. Feb 27 19:27:59 - Nie jestescie... zli? -- pyta Was ostroznie. Feb 27 19:28:23 - Zalezy o co chodzi naprawde Feb 27 19:28:29 - Juz wyjasniam, ale... Feb 27 19:28:36 Urywa i spoglada z ukosa na Swierszcza. Feb 27 19:28:41 Wzdycham ciezko, wracam do ponurych rozmyslan Feb 27 19:28:43 Spogladam po minach towarzyszy.. -Jestescie ? Feb 27 19:28:52 - Przepraszam, ze sie wtracam do spraw... kadrowych, ale... co w zwiazku z tym gnomem? Feb 27 19:28:57 - Wy go chyba wczesniej nie znalezliscie? Feb 27 19:29:02 * nie znaliscie? Feb 27 19:29:24 - Ile wam obiecal? Feb 27 19:29:25 - Co on tutaj wlasciwie robi? - Oinet przyglada sie Swierszczowi bezpardonowo. Feb 27 19:29:39 - Dobre pytanie Feb 27 19:29:54 - Gnomie, gdzie ty wlasciwie wedrujesz ? Feb 27 19:30:15 - Moja historia raczej nikogo nie zainteresuje... Feb 27 19:30:23 - Racja... ale bardziej niz gnom interesuje mnie kwestia oszustwa.... Feb 27 19:30:34 - Ciezko takrze powiedziec, ze jestem rzadny przygody lub cos w tym stylu Feb 27 19:31:03 - Lubie jasne sytuacje. Feb 27 19:31:10 - Czy chcecie go wtajemniczyc w cala sprawe? -- pyta Oinet. Feb 27 19:31:33 - Prawdopodobnie bedzie potem chcial, zebyscie dzielili sie z nimi pieniedzmi -- przyglada sie ostro Swierszczowi. Feb 27 19:31:45 - Nie najpierw dokonczy swoja historie Feb 27 19:31:47 - To wasza dectyzja, a pieniadze mnie nie interesuja Feb 27 19:32:12 - Czemu wlasciwie z nami podrozujesz Feb 27 19:33:05 - Pewnie szuka latwego zarobku - parska Oinet. - Gnomom i krasnoludom ufac nie nalezy. Feb 27 19:33:13 - Pwiedz mi, ilu jeszcze znasz gnomow podrozujacych gdziekolwiek ? Feb 27 19:33:31 - Prosze nie obrazac krasnoludow. Feb 27 19:33:35 - Widziales kiedykolwiek gnoma z tobolkiem i kijem na trakcie ? Feb 27 19:33:50 - Wogle nie widzialem duzo gnomow Feb 27 19:34:14 - My juz tak mamy.. nie lubimy oddalac sie od domu, wioski, wlasnego pola... Feb 27 19:34:31 - Mnie spotkalo to nieszczescie, ze w wiosce zostac nie moglem Feb 27 19:34:57 - Panie Magdarze -- kreci glowa Oinet. -- Nie mowie tak, bo jestem przesadny lub uprzedzony. Mialem juz raz do czynienia z ta nacja i po raz drugi z nia miec do czynienia nie chce. Feb 27 19:35:25 - Gnomie, przejdz do konkretow Feb 27 19:35:30 Spoglada na Oineta ze zdziwinie, Feb 27 19:35:59 - Niemniej uwazam, ze jedno spotkanie to za malo, aby oceniac cala rase. Feb 27 19:36:19 Thomas, obawiasz sie mnie ? Boisz ze ci w nocy poderzne gardlo ? Feb 27 19:37:00 - Bardziej mnie interesuje dlaczego tak sie wzbraniasz przed powiedzeniam nam skad sie przy nas wziales Feb 27 19:37:06 - Ech, panie Magdarze -- kreci glowa Oinet. -- Oby nie nacial sie pan nigdy, tak jak ja na nich sie nacialem. Feb 27 19:37:15 - Oinet, mow o co chodzi, wtedy zadecydujemy, czy nam gnom sie przyda.... Feb 27 19:37:29 - Jak chcecie. Feb 27 19:37:34 Oinet wzrusza ramionami. Feb 27 19:37:37 - Moze lepiej najpierw zadecydujmy czy wtajemniczyc gnoma Feb 27 19:37:45 - Nie wiedze zwiazku miedzy tym co widzial Oinet a mna. Feb 27 19:38:02 - Wiec zdecydujecie sie - mowi Oinet z usmiechem i dolewa Wam wina. - Mamy czas. Feb 27 19:38:09 - Nie mozesz nam wprost powiedziecz czemu wedrujesz ? Feb 27 19:38:41 -Po tym jak zostalem wygnany ze swej wioski, nie moge nigdzie usiedziec spokojnie Feb 27 19:38:57 - No to jeszcze sie pochwal dlaczego cie wygnali ? Feb 27 19:39:08 - Glupia to hisotria... Feb 27 19:39:17 - Pewnie kogos zabil - mruczy pod nosem Oinet. Feb 27 19:39:24 - Wiecie jakie sa gnomy... Feb 27 19:39:25 - Niemniej chcialbym wiedziec Feb 27 19:39:34 - Tak wiemy Feb 27 19:39:41 - Dobrze, powiem ci. Feb 27 19:39:45 - Mnie interesuje jeden szczegolny Feb 27 19:39:59 - Ale tylko tobie. Feb 27 19:40:18 Thomas wyglada na troche zaskoczonego Feb 27 19:40:44 - Dobrze wiec Feb 27 19:40:51 Ty, pozniej bedziesz mogl przekazac reszcie to co ci wyjawie Feb 27 19:41:00 - Wporzadku Feb 27 19:41:17 - Wyjdzmy wiec na chwile.. Feb 27 19:41:22 wychodze Feb 27 19:41:28 ja tez.. Feb 27 19:42:15 - Do Thomasa: Glownie to chodzilo mi, aby ten gbur - Oinet nie sluchal Feb 27 19:42:35 - Nie podoba mi sie on i im lepiej bedzie wiedzial o mnie tym lepiej Feb 27 19:46:37 [ Systematycznie osuszam kielich. Feb 27 19:47:47 wracam do izby Feb 27 19:48:01 wracam Feb 27 19:48:10 - i? Feb 27 19:48:10 Siadam przy stole. Feb 27 19:48:18 - Niech zostanie Feb 27 19:48:25 - Pozniej wam opowiem Feb 27 19:48:30 - Mi to wystarczy. Feb 27 19:48:32 - Dobrze, jak chcecie -- odzywa sie Oinet. Feb 27 19:48:42 Nachyla sie ku Wam i zaczyna wyjasniac polglosem. Feb 27 19:48:47 - Gospodarzu... wiec o co tu chodzi? Feb 27 19:48:53 - Cala sprawa zwiazana jest wlasnie ze smiercia mojego wuja, Riyana... Feb 27 19:49:04 CIAG DALSZY NASTAPI