Apr 10 16:22:31 Opuszczacie gmach Ministerstwa Handlu i stoicie na zatloczonej ulicy srodmiescia Megalos. Apr 10 16:22:39 Od Krysztalowego Hotelu dzieli Was kilka przecznic. Apr 10 16:22:57 Wybilo wlasnie wpol do drugiej na ratuszowej wiezy. Apr 10 16:23:10 Zbiera sie znowu na deszcz, niebo zaciagniete jest szarymi chmurami. Apr 10 16:25:00 - Parszywa pogoda :/ Apr 10 16:25:07 Poprawiam płaszcz. Apr 10 16:25:17 Poprawiam krzyż. Apr 10 16:25:29 - Idziemy Apr 10 16:26:01 Kaptur plaszcza na glowe. I w droge. Apr 10 16:26:20 Ruszacie. Apr 10 16:26:39 Pod Krysztalowy Hotel docieracie po kilkunastu minutach. Apr 10 16:26:59 W kilku miejscach utworzyly sie korki, deszcze w ciagu ostatnich tygodni rozmyly ulice, wozy grzezna w blocie. Apr 10 16:28:07 Mlask, mlask - brne przez blocko. Apr 10 16:28:16 Wejscie fronotwe do hotelu obsadzone jest kilkoma gwardzistami. Apr 10 16:28:24 Siedza wokol malego stolika i rzna w kosci. Apr 10 16:28:36 Zauwazaja Was, przerywaja gre, spogladaja czujnie, dotykaja broni. Apr 10 16:28:54 Przypatruje sie im uwaznie. Apr 10 16:29:02 Podchodze do nich Apr 10 16:29:24 Straznicy wstaja. Apr 10 16:29:29 - Stac. Wstep wzbroniony. Apr 10 16:29:36 Wyjmuje glejt i mowie: Apr 10 16:29:43 Zauwazacie, ze inni straznicy uzbrojeni w kusze przygladaja Wam sie z gornych pieter. Apr 10 16:29:50 Patrze na Thomasa rozmawiajacego z gwardzistami. Apr 10 16:30:08 - Jestesmy tu z rozkazu Marcusa Rufusa Apr 10 16:30:46 Niedbale rozgladam sie po okolicy Apr 10 16:30:52 Dowodca strazy bierze glejt, uwaznie go studiuje, przyglada sie pieczeciom. Apr 10 16:31:07 Obrzuca Was podejrzliwym wzrokiem, konsultuje sie szeptem z towarzyszami. Apr 10 16:31:17 - Papiery sa w porzadku. Ale po co tu przyszliscie? Zabieracie dokads Rohitow? Apr 10 16:31:33 - Nie wasza sprawa. Apr 10 16:31:36 - Ta sprawa juz was nie dotyczy Apr 10 16:32:12 Dowodca przyglada Wam sie dluzsza chwile spode lba. Apr 10 16:32:29 - Przedostatnie pietro, apartament dyplomatyczny w zachodnim skrzydle. Apr 10 16:32:33 Odsuwaja sie od drzwi. Apr 10 16:32:39 [ Wchodzicie cala szostka? Apr 10 16:32:51 STOP Apr 10 16:32:54 - Anor zostan - mowie szeptem Apr 10 16:33:08 Biore towarzyszy na strone. Apr 10 16:33:20 - Co ten straznik taki pochmurny? Zdejmujemy mu ciezar z grzbietu Apr 10 16:33:42 Ja zostaje. Z lukiem w pogotowiu. Apr 10 16:34:07 [ Anor zostaje na zewnatrz. Apr 10 16:34:16 Cicho: - Tylko Anor? Proponuje obstawic tylne wyjscie. Po Rohitow pojda dwie osoby i przyprowadza ich na tyly. Tam dolacza do reszty grupy. Apr 10 16:34:23 Pozostala szostka wchodzi do wielkiego lobby hotelowego. Apr 10 16:34:31 [ Chwilka Apr 10 16:34:35 Kilku kolejnych straznikow rozmawia polglosem w odleglym kacie sali. Apr 10 16:34:38 [ Moment! Apr 10 16:34:59 - W porzadku - mowie szeptem do Zarzira Apr 10 16:35:33 - W takim razie - szepcze - kto idzie po Rohitow? Apr 10 16:35:40 - Zostan z Anorem, po 15 minutach idz na wschodni plac Apr 10 16:35:48 (szeptem): - Moze ja pojde z Anorem. W razie czego moja magia bardziej sie przyda na otwartej przestrzeni. Apr 10 16:36:39 - Anar zostaje z Dethanem, a Zarzir obstawia tylne wyjscie Apr 10 16:36:40 - Co Wy tam bedziecie robic przez caly kwadrans? - rzucam od neichcenia. Apr 10 16:37:21 - Chodzi o to zeby straznicy dokladnie nie wiedzieli kiedy zabralismy Rohitow Apr 10 16:37:33 - Odejdziemy na bok, porozmawiamy o niczym i dyskretnie bedziemy obserwowac ulice. Apr 10 16:37:40 - A ja sobie mysle, ze moze najpierw zobaczmy ile strazy jest wewnatrz i ile wyjsc.... Apr 10 16:37:44 - Dobra, idziemy Apr 10 16:37:51 [ Anor zostaje na zewnatrz z Dethanem i po 15 minutach ida na Wschodni Plac. Zarzir obchodzi Hotel i ustawia sie przy tylnym wyjsciu. Pozostala czworka idzie na gore. Tak? Apr 10 16:37:55 Ziewam Apr 10 16:38:01 [ Tak Apr 10 16:38:19 Patrze po ziemi za jakimis ciekawymi kamieniami.. Apr 10 16:38:21 Thomas, Magdar, Swierszcz i Elric ruszaja na piate pietro. Apr 10 16:38:25 Taaak. Apr 10 16:38:32 [ Po ziemi? Po podlodze hotelowej? Apr 10 16:38:39 Zarzir rusza na tyly budynku. Apr 10 16:38:45 Anor i Dethan zostaja na zewnatrz. Apr 10 16:38:46 Patrze z politowaniem na Swierszcza. Apr 10 16:38:49 My z Anorem moze odejdziemy nieco od hotelu (kilkanascie metrow?) i pospacerujemy sobie troche. Apr 10 16:38:57 Ruszam jak gdyby nigdy nic. Apr 10 16:38:59 - Pospacerujmy. Apr 10 16:39:03 Grupa Thomasa na piatym pietrze pokazuje glejt kolejnej grupie straznikow. Apr 10 16:39:11 - Anorze, wyglada na to, ze bedzie padac. Apr 10 16:39:16 Sierzant pokazuje im droge do zachodniego skrzydla, do apartamentu dyplomatycznego. Apr 10 16:39:38 ZARZIR Apr 10 16:39:46 - Oj tak, pogoda okropna, ale moze sie poprawi... Apr 10 16:39:50 Zarzir dociera do tylnego wyjscia. Sa tam poustawiane wielkie kontenery na smieci. Apr 10 16:40:09 Jest tutaj pusto, ale pomiedzy kontenerami, oparty o ceglana sciane, kiwa sie jakis bezdomny. Apr 10 16:40:21 Podchodze do niego. Apr 10 16:40:24 Na ziemi przed nim lezy stara harmonia. Apr 10 16:40:29 W kartonowym pudelku kilka miedziakow. Apr 10 16:40:43 [ Kontenery = skrzynie Apr 10 16:41:09 Bezdomny spoglada na gorujaca sylwetke Zarzira metnym wzrokiem. Apr 10 16:41:29 I ja spogladam na niego. Apr 10 16:41:42 Bezdomny wraca do kontemplowania ziemi. Czuc od niego tanim bimbrem. Apr 10 16:41:44 GRUPA THOMASA Apr 10 16:41:59 Stoicie przed drzwiami apartamentu dyplomatycznego w zachodnim skrzydle. Apr 10 16:42:08 Pukam Apr 10 16:42:28 Otwiera Wam po chwili niewysoki, ostrzyzony na zero mezczyzna w dziwnych szatach. Apr 10 16:42:34 Schyla glowe w glebokim uklonie. Apr 10 16:42:39 Patrzy pytajaco. Apr 10 16:42:59 - Jestesmy tu z Rozkazu Marcusa Rufusa Apr 10 16:43:02 Tracam Thomasa i sam sie klaniam. Apr 10 16:43:20 Klaniam sie mezczyznie, spogladajac na niego uwaznie. Apr 10 16:43:22 Sluzacy odsuwa sie i pokzuje zapraszajacym ruchem dloni w glab pomieszczenia. Apr 10 16:44:15 Wchodze Apr 10 16:44:15 - Zosatn przy drzwiach - mowie do swierszcza Apr 10 16:44:22 -Dobra. Apr 10 16:44:29 Wchodzimy Apr 10 16:44:29 Opieram sie o futryne. Apr 10 16:44:33 Ide za Thomasem i Magdarem. Apr 10 16:44:39 Swierszcz zostaje na korytarzu, pozostali wchodza do srodka, przez przedsionek do wielkiego salonu. Apr 10 16:44:54 Komnata urzadzona jest z ogromnym smakiem, ale mimo wszystko widac, ze to hotel. Apr 10 16:45:05 Wielkie okna zaciagniete sa brazowymi kotarami. Apr 10 16:45:17 Dostrzegacie jeszcze trzech mezczyzn podobnych do tego, ktory otworzyl Wam drzwi. Apr 10 16:45:21 Prawdopodobnie to sluzba. Apr 10 16:45:26 Szybko rozpoznajecie Rohitow. Apr 10 16:45:34 Mlodszy siedzi przy malym stoliku i czyta ksiazke. Apr 10 16:45:49 m.1asphost.com/tabulator/images/najimatsu.jpg Apr 10 16:45:52 Patrze na okladke. Apr 10 16:46:00 Starszy przy biurku, sporzadza jakies notatki. Apr 10 16:46:06 m.1asphost.com/tabulator/images/shimota.jpg Apr 10 16:46:39 http://m.1asphost.com/tabulator/images/shimota.jpg Apr 10 16:46:39 Podchodze do starszego Apr 10 16:46:45 http://m.1asphost.com/tabulator/images/najimatsu.jpg Apr 10 16:47:02 Na Wasz widok zrywaja sie ze swoich miejsc i klaniaja Wam sie gleboko. Apr 10 16:47:12 Elric: Okladka ksiazki pokryta jest jakimis zupelnie niezrozumialymi znakami. Apr 10 16:47:30 - Jestesmy tu z rozkazu Marcusa Rufusa Apr 10 16:47:48 "Jakies elfickie traktaty?!" Apr 10 16:48:11 Shimota i Najimatsu klaniaja Wam sie gleboko. Patrza na Was z usmiechami. Apr 10 16:48:24 Usmiechajac sie, odklaniam sie. Apr 10 16:48:35 "czy oni wogle nas rozumieja ?" Apr 10 16:48:55 Starszy pokazuje na siebie. Apr 10 16:49:04 - Rohito Shimota - mowi z bardzo dziwnym akcentem. Apr 10 16:49:15 Pokazuje na syna: Rohito Najimatsu. Apr 10 16:50:06 - Mortimer Magdar Apr 10 16:50:12 - Aaaa. Apr 10 16:50:15 Glebokie uklony. Apr 10 16:50:32 "???" Apr 10 16:50:58 - Akr'ashi kenudo sahudi? -- pyta starszy, Shimota. Apr 10 16:51:02 - Edward Elric. - mowie powoli, pokazujac na siebie. Apr 10 16:51:08 Kolejne glebokie uklony. Apr 10 16:51:16 Rohitowie sprawiaja wrazenie bardzo grzecznych. Apr 10 16:51:36 Najimatsu klaszcze dwa razy w dlonie i mowi cos niezrozumialym jezykiem. Sluzba natychmiast zaczyna nakrywac do stolu. Apr 10 16:51:40 "Co to za dziwactwa?!" Apr 10 16:52:14 - Rozumiesz ich - mowie do Elrica Apr 10 16:52:16 Przysuwaja krzesla, wyjmuja jakies ozdobne czajniki. Apr 10 16:52:24 - Rozumiesz ich ? - mowie do Elrica Apr 10 16:52:33 Nalewaja pachnaca ciecz do porcelanowych filizanek. Apr 10 16:52:41 Shimota zaprasza Was, byscie usiedli. Apr 10 16:52:46 - Nigdy nie uczylem sie ich jezyka, niestety. - mowie z zalem do Thomasa Apr 10 16:52:50 - Kenudo sahudi? -- pyta raz jeszcze, podnoszac brwi. Apr 10 16:53:10 ZARZIR Apr 10 16:53:15 Bezdomny przytomnieje. Apr 10 16:53:18 Spoglada na Zarzira. Apr 10 16:53:23 - Masz piataka? - chrypi. Apr 10 16:53:56 - Zagraj, to sie okaze... Apr 10 16:54:19 Bezdomny siega powolnym, skacowanym ruchem po harmonie i zaczyna grac na niej jakas bardzo kakofoniczna melodie. Apr 10 16:54:21 A ja w tym czasie licze straze... i oceniam postronne osoby.... Apr 10 16:54:24 Az uszy bola. Apr 10 16:54:28 ANOR I DETHAN Apr 10 16:54:36 Przed wejsciem do budynku jest piatka gwardzistow. Apr 10 16:54:41 Na ulicy nic sie nie dzieje. Apr 10 16:55:02 Wedruja nia przechodnie, zwykle dobrze ubrani, bo w te rejony miasta biedacy nie zapuszczaja sie w obawie przed patrolami. Apr 10 16:55:07 Nikogo nie ma , kto wydaje sie nie do konca na miejscu byc? Apr 10 16:55:17 Nie, nic z tych rzeczy. Apr 10 16:55:20 GRUPA THOMASA Apr 10 16:55:31 Siedzicie wszyscy wokol stolu, tylko sluzba ustawila sie pod sciana i czeka na polecenia. Apr 10 16:55:39 - Nie, nie mamy na to czasu musimy isc Apr 10 16:55:44 Rohitowie czestuja Was jakas bardzo gorzka, ale ladnie pachnaca ciecza. Apr 10 16:55:54 (Rozgladam sie po korytarzu..) Apr 10 16:56:05 Starszy otwiera kilka razy usta, po czym mowi. Apr 10 16:56:11 - Wy nie po sahudzku mowic? Apr 10 16:56:21 - Ufffff Apr 10 16:56:26 - Nie Apr 10 16:56:27 - Wy zaprowadzic na spotkanie? Umowy? Apr 10 16:56:29 - Niestety nie. - odpowiadam z zalem. Apr 10 16:56:44 [ to byla odpowiedz na 1-wsze pytanie Apr 10 16:56:49 Spokojnie pije herbate. Apr 10 16:56:57 [ Magdar: Gorzka jak sto diablow. Apr 10 16:56:59 - Tak, musimy juz isc Apr 10 16:57:04 - Teraz? Apr 10 16:57:11 - Tak Apr 10 16:57:37 Najimatsu szybko rusza po jakies bagaze, natomiast Rohito klaszcze w dlonie i wydaje komende. Apr 10 16:57:46 "Hmm... Paskudztwo" Apr 10 16:57:54 Sluzba wyciaga z szafy dwa... stelaze? Po chwili okazuje sie, ze to skladane lektyki. Rozkladaja je szybko i sprawnie. Apr 10 16:57:57 SWIERSZCZ Apr 10 16:58:04 Slyszysz jakies halasy dobiegajace z glebi korytarza. Apr 10 16:58:16 Od strony schodow ? Apr 10 16:58:18 Tak. Apr 10 16:58:20 Krzyki. Apr 10 16:58:22 Szczek metalu. Apr 10 16:58:24 Jeki. Apr 10 16:58:36 Podchodze do schodow. Apr 10 16:58:41 !wynik Apr 10 16:58:43 Rezultat... Fatalnie Apr 10 16:58:49 Gdzies obok Ciebie przelatuje strzala. Apr 10 16:58:57 Po schodach wbiega trzech osilkow ubranych na czarno. Apr 10 16:58:57 Cofam sie natychmiast Apr 10 16:58:58 Maja kusze. Apr 10 16:59:02 i biegne do pokoju Apr 10 16:59:07 Wbiegaja na gore, przeskakuja po trzy stopnie naraz. Apr 10 16:59:20 Swierszcz wpada do apartamentu zatrzaskujac za soba drzwi. Apr 10 16:59:21 Laduje sie do pokoju Apr 10 16:59:26 -IDA!!!!!11 Apr 10 16:59:31 ANOR I DETHAN Apr 10 16:59:34 (Slychac cokolwiek na zewnatrz?) Apr 10 16:59:50 Zauwazacie, ze straznicy pokazuja sobie cos na dachu budynku naprzeciwko (jakies magazyny), siegaja po bron. Apr 10 16:59:53 Odwracacie sie. Apr 10 17:00:02 W tym momencie rozpetuje sie male pieklo. Apr 10 17:00:10 Z gory zostajecie wrecz zasypani ognistymi pociskami. Apr 10 17:00:19 Pociski spadaja na ulice, rozpryskuja sie i zalewaja wszystko wokolo plomieniami. Apr 10 17:00:24 Za najblizsza oslone. Apr 10 17:00:39 Rzucacie sie do sciany tego magazynu, bo to ona jest najblizej. Apr 10 17:00:47 Oslaniam oczy, patrze, co sie dzieje. Apr 10 17:00:52 Pociski spadaja na straznikow, ktorzy rozbiegaja sie w poplochu, podobnie jak wiekszosc przechodni. Apr 10 17:00:56 Widze kogos? Apr 10 17:01:00 Te pociski to jakis rodzaj plonacego oleju. Apr 10 17:01:08 [ Koktalje Molotova, z braku lepszego slowa. Apr 10 17:01:14 Patrze zwlaszcza na przejscie na tyly hotelu. Mozna sie tam jeszcze przedostac? Apr 10 17:01:21 Jeden straznik zostal podpalony zywcem, tarza sie po ziemi. Apr 10 17:01:28 Mozecie probowac przebiec, ale pociski wciaz spadaja na ulice. Apr 10 17:01:36 GRUPA THOMASA Apr 10 17:01:56 - Nie! Nie mozemy brac zadnych bagazy. Zostawcie je tu straz sie nimi zaopiekuje pod wasza nieobecnosc. Apr 10 17:02:07 - Ruszajcie sie. Apr 10 17:02:11 ! Apr 10 17:02:19 - Bagaze wazne - tlumaczy cierpliwie Shimota. - Nie ma pospiechu. Apr 10 17:02:26 Okna pekaja z brzekiem. Apr 10 17:02:27 Wyjmuje luk Apr 10 17:02:31 Kotary staja w plomieniach. Apr 10 17:02:32 -Jak chcecie stad wyjsc?!? Apr 10 17:02:42 Do srodka wpadaja plonace pociski, wszystko zalewa wrzacy olej. Apr 10 17:02:54 Kryjecie sie za meble, apartament momentalnie staje w ogniu. Apr 10 17:03:05 ZARZIR Apr 10 17:03:11 Bezdomny przestaje grac. Apr 10 17:03:20 Obaj slyszycie jakies straszne halasy dochodzace z gory. Apr 10 17:03:28 Z okien zaczyna wydobywac sie dym. Apr 10 17:03:39 Wrzaski, odglosy walki gdzies z dolnych pieter. Apr 10 17:04:04 Wydobywam miecze. Apr 10 17:04:05 Zarzir, co robisz? Apr 10 17:04:08 Czekasz? Apr 10 17:04:11 - Anor! Biegniemy? Apr 10 17:04:32 - Biegniemy.... tylko nie prosto... Apr 10 17:04:47 Zarzir, czekasz czy pakujesz sie do srodka? Apr 10 17:04:48 Biegniemy zygzakiem za hotel. Na miejsce spotkania z reszta. Apr 10 17:04:54 Dobrze. Apr 10 17:04:59 Zarzir? Apr 10 17:05:05 Po chwili zastanowienia - wbiegam do œrodka. Apr 10 17:05:09 GRUPA THOMASA Apr 10 17:05:13 - Ile osob na korytarzu ? - krzycze do Swierszcza Apr 10 17:05:14 Apartament stoi w ogniu. Apr 10 17:05:18 Ciagne Rohitow do wyjscia Apr 10 17:05:22 Do srodka wciaz wpadaja nowe pociski. Apr 10 17:05:24 -Nie widzialem! Duzo na pewno! Apr 10 17:05:29 Staje prz drzwach Apr 10 17:05:32 Rohitowie bez oporow ruszaja w strone drzwi za Magdarem, sluzba idzie za nimi. Apr 10 17:05:40 Strzelam do pierwszej osoby jaka zobacze Apr 10 17:05:45 Ide z grupa, uwazajac na siebie. Apr 10 17:05:59 Staje obok Thomasa Apr 10 17:06:03 Wyciagam kusze. Apr 10 17:06:13 Drzwi sa zamkniete. Za nimi panuje cisza. Apr 10 17:06:16 [Pfru - proce. Apr 10 17:06:26 Za wami -- plomienie, istne pieklo, gryzacy dym wdziera sie do nosa i ust. Apr 10 17:06:42 otwieram drzwi , ale stojac z boku a nie na przeciwko wyjscia Apr 10 17:06:44 -Oni na to czekaja - mowie Thomasowi. Apr 10 17:06:49 Drzwi sa zamkniete. Nie daja sie otworzyc. Apr 10 17:06:55 ANOR I DETHAN Apr 10 17:07:04 Straznik splonal zywcem na bruku, cala ulica stoi w ogniu. Apr 10 17:07:19 Biegniemy na tyly. Apr 10 17:07:22 Pociski przestaly zasypywac bruk, ci z gory zaczeli je rzucac przez okna do apartamentu Rohitow. Apr 10 17:07:32 Dobiegacie na tyly, Zarzira juz tu nie ma. Apr 10 17:07:33 Tym bardziej biegniemy. I tym szybciej. Apr 10 17:07:39 Nie wiecie, co sie z nim stalo. Apr 10 17:07:45 Czekacie czy wchodzicie? Apr 10 17:07:53 Jest cos w poblizu? Albo ktos? Apr 10 17:07:59 Bezdomny z harmonia. Apr 10 17:08:04 Patrzy zaciekawiony w kierunku gornych pieter. Apr 10 17:08:06 Czekamy, ja staram sie ostrzeliwac rzucajacych.... Apr 10 17:08:12 Stad ich nie widzicie. Apr 10 17:08:18 Ani oni nas? Apr 10 17:08:22 (oby). Apr 10 17:08:29 Pomiedzy Wami a dachem, z ktorego atakuja, znajduje sie gmach Krysztalowego Hotelu. Apr 10 17:08:39 Nie, nie, jestescie po drugiej stronie budynku. Apr 10 17:08:41 ZARZIR Apr 10 17:08:52 Pedzi przez pomieszczenia kuchenne, dociera do rozwidlenia. Apr 10 17:09:05 Biegniesz do lobby czy bocznymi schodami na sluzbe na gore? Apr 10 17:09:20 W lobby panuje cisza, ale widzisz lezace nieruchomo cialo na okrwawionych kaflach podlogi. Apr 10 17:09:32 Zdejmuje kaptur i rozgladam sie po okolicy, gotowy do rzucenia czaru. Apr 10 17:09:33 Z zewnatrz dobiegaja Cie jakies wrzaski, ktos wola o wode. Apr 10 17:10:04 (Anor i Dethan obstawiaja tym czasem tylne wyjscie.) Apr 10 17:10:13 -Pojde z boku powstrzymac rzucajacych. Apr 10 17:10:21 Zarzir? Apr 10 17:10:26 - Dobra, ja tu zostane. Apr 10 17:10:36 Przejde na rog, tak, zebym mogl strzelac do napastnikow. Apr 10 17:11:18 Dethan zostaje, Anor idzie na rog. Ostroznie wychyla sie zza niego. Apr 10 17:11:32 Dostrzega kilka sylwetek na dachu naprzeciwko, ale wlasnie zaprzestaly rzucania. Apr 10 17:11:39 Zanim zdazyl podniesc luk, tamci znikneli. Apr 10 17:11:43 Zarzir? Apr 10 17:11:52 Biegniesz do lobby czy bocznymi schodami na sluzbe na gore? Apr 10 17:11:58 *dla sluzby Apr 10 17:11:58 W takim razie obserwuje... Apr 10 17:13:23 Przesuwam sie tak, zeby widziec i Anora, i tylne wyjscie z hotelu (o ile to mozliwe). Apr 10 17:13:50 GRUPA THOMASA Apr 10 17:13:53 Kopniak w drzwi, ale tak pod katem zeby nie stac na przeciwko wyjscia. Apr 10 17:13:55 Drzwi sa zamkniete. Nie daja sie otworzyc. Apr 10 17:14:12 Thomas kopie w drzwi, ale siedza mocno we framudze. Solidne drewno wzmacniane metalem. Apr 10 17:14:17 W koncu to apartament dyplomatyczny... Apr 10 17:14:24 Trudno. Uderzam z bara Apr 10 17:14:28 Dym Was dusi, cale pomieszczenie jest w ogniu z wyjatkiem przedsionka. Apr 10 17:14:59 [ Co z tymi drzwiami ? Apr 10 17:15:01 Probujecie wywazyc drzwi, ale nic z tego. Apr 10 17:15:08 Thomas i Magdar, prosze !losuj. Apr 10 17:15:15 !losuj Apr 10 17:15:16 !losuj Apr 10 17:15:16 Wylosowano 45 Apr 10 17:15:18 Wylosowano 64 Apr 10 17:15:26 Drzwi nawet nie drgna. Apr 10 17:15:35 [ Ktore to pietro ? Apr 10 17:15:57 [Piate Apr 10 17:16:08 Sprobuje rozbic zawiasy Apr 10 17:16:15 Mieczem? Apr 10 17:16:28 Uderzam mieczem z zamek. Apr 10 17:16:28 Nic innego nie mam Apr 10 17:16:40 [Elric i Swierszcz, przypominam, ze Wy tez tam jestescie. Apr 10 17:16:54 Thomas i Magdar, raz jeszcze !losuj. Apr 10 17:17:01 Pytam sie sluzby czy jest inne wyjscie stad. Apr 10 17:17:11 !losuj Apr 10 17:17:11 Wylosowano 38 Apr 10 17:17:11 Sluzba nie rozumie, co do niej mowisz. Apr 10 17:17:26 [A oni tak sobie stoja spokojnie ? Apr 10 17:17:32 Rohitowie i ich sluzacy stoja zdezorientowani w kacie i zaslaniaja twarze jedwabnymi chusteczkami. Apr 10 17:17:34 Kaszla. Apr 10 17:17:57 -Moze da sie zdjac drzwi z zawiasow ? Apr 10 17:18:06 -Do gory..? Apr 10 17:18:14 [ Czekamy piec minut na LawDoga. Apr 10 17:18:18 Pytam sie Swierszcza - Nie jestes w stanie zrobic cos z zamkiem? Apr 10 17:18:43 -Moge sprobowac... ale razcej watpie. Apr 10 17:18:47 [ Jak sa zamkniete to sie pewnie nie da uniesc drzwi do gory Apr 10 17:19:13 [ Zalezy od zamka.. Moze to nie Gerda :P Apr 10 17:19:50 - Swierszcz, proboj, to obecnie nasza jedyna szansa. Apr 10 17:20:05 Swierszcz, !losuj Apr 10 17:20:11 !losuj Apr 10 17:20:13 Wylosowano 57 Apr 10 17:20:42 Z zamkiem nic sie nie stalo. Drzwi sa zabarykadowane od zewnatrz. Apr 10 17:21:08 [ A drzwi to sie do srodka nie otwieraja ? Apr 10 17:21:15 [ Nie, na zewnatrz. Apr 10 17:21:39 [ Nie ma tu takiej windy do przywozenia posilkow ? Apr 10 17:21:41 Sa inne wyjscia? Apr 10 17:23:31 * Anor is now away - Reason : Ide po jabłka. Apr 10 17:29:53 * Anor is no longer away : Gone for 6 minutes 22 seconds Apr 10 17:31:33 GRUPA THOMASA Apr 10 17:31:43 - Ma ktos line ? Apr 10 17:31:43 Z zewnatrz, przez szum plomieni, dobiegaja do Was jakies trzaski. Apr 10 17:31:47 Ktos cos rabie. Apr 10 17:32:24 Drzwi sie otwieraja. Apr 10 17:32:34 Do srodka wdziera sie swiezy tlen... Apr 10 17:32:39 ...ktory niestety tylko podsyca plomienie. Apr 10 17:32:52 Podmuch niemalze wyrzuca Was na korytarz, a za Wami kleby czarnego jak smola dymu. Apr 10 17:33:24 Upadacie na ziemie, krztuszac sie i duszac. Apr 10 17:33:29 Jestescie cali usmoleni. Apr 10 17:33:34 - Szybciej, szybciej... Apr 10 17:33:37 - Niech to! Apr 10 17:33:47 To jakis straznik, caly we krwi. Apr 10 17:34:05 - Ida od schodow, uciekajcie schodami przeciwpozarowymi - pokazuje w glab korytarza. Apr 10 17:34:08 Biegne po Rohimow Apr 10 17:34:14 Wstaje Apr 10 17:34:18 - Co sie dzieje? - przekrzykuje zgielk Apr 10 17:34:21 Rohitowie sa z Wami na korytarzu, razem ze sluzba. Apr 10 17:34:33 Biegne do schodow Apr 10 17:34:33 Jesli sa przerazeni, to bardzo umiejetnie to maskuja. Apr 10 17:34:49 - Idziemy do tylniego wyjscia ! Apr 10 17:34:49 Magdar mija zalom korytarza, otwiera drzwi w scianie i staje na schodach. Apr 10 17:34:59 Na dole, piec pieter nizej, czai sie jakas sylwetka z lukiem. Apr 10 17:35:13 [ Thomas: Tylne wyjscie jest odciete, jest po drugiej stronie glownych schodow. Apr 10 17:35:15 Wycofuje sie Apr 10 17:35:19 [ Ja oczewiscie mam trzymam luk w pogotowiu Apr 10 17:35:29 -Lucznik Apr 10 17:35:44 Wychylam sie i strzelam Apr 10 17:35:44 [ Wg straznika jedyna nieobstawiona droga sa wlasnie schody przeciwpozarowe na bocznej scianie budynku. Apr 10 17:35:51 Thomas, !wynik. Apr 10 17:35:55 !wynik Apr 10 17:35:56 Rezultat... Przecietnie Apr 10 17:35:59 Pudlo. Apr 10 17:36:06 Nad glowa Anora gdzies z gory przelatuje strzala. Apr 10 17:36:17 - Swierszcz sprawdz schody przeciw pozarowe Apr 10 17:36:27 Wycofuje sie do Dethana. Apr 10 17:36:34 -Ktoredy ? Apr 10 17:36:40 Anor pojawia sie przy tylnym wyjsciu razem z Dethanem. Apr 10 17:36:41 Obserwuje dach.... Apr 10 17:37:01 Tez sie rozgladam. Caly czas. Apr 10 17:37:04 Biegne do rzeczonych schodow. Apr 10 17:37:05 Schodzimy Apr 10 17:37:10 Na tylach hotelu nic sie nie dzieje, wrzaski w srodku uciszyly sie. Apr 10 17:37:17 Thomas, jaka kolejnosc schodzenia? Apr 10 17:37:25 Magdar Apr 10 17:37:31 pozniej Elric Apr 10 17:37:38 pozniej Rohimowie Apr 10 17:37:43 RohiTowie Apr 10 17:37:43 pozniej swierszcz Apr 10 17:37:46 na koncu ja Apr 10 17:37:49 - Anorze, na Wschodnim Placu mialy byc wozy. Apr 10 17:37:55 - Nie wiem, czy Syndykat juz sie nimi nie zajal... Apr 10 17:37:59 - Moze trzeba to sprawdzic? Apr 10 17:38:04 Grupa Thomasa zbiega po schodach. Apr 10 17:38:05 [ sluzbe olewam Apr 10 17:38:06 Bron w pogotowiu. Apr 10 17:38:23 Sluzba caly czas trzyma sie przy Rohitach. Szostka Sahudanczykow jest w srodku Waszego szeregu. Apr 10 17:38:29 Czwarte pietro, trzecie, drugie... Apr 10 17:38:37 Metalowe schody bebnia pod Waszymi stopami. Apr 10 17:38:37 - Elric, wytlumacz im, ze wydostaniemi sie razem, ale pozniej sluzba zostaje ! Apr 10 17:38:42 Pierwsze, parter, jestescie na ziemi. Apr 10 17:38:43 - Lepiej idzmy razem. Apr 10 17:38:59 Sluzba rozklada lektyki, do srodka wskakuja Rohitowie. Apr 10 17:39:02 Rozgladam sie niepewnie. Patrze czy ktos za nami nei biegnie. Apr 10 17:39:07 Tragarze patrza na Was pytajaco... Apr 10 17:39:20 Wracacie na frontowa ulice czy idziecie do tylnego wyjscia? Apr 10 17:39:21 Wyjasniam sytuacje starszemu z Rohitow. Apr 10 17:39:24 - Wychodzcie z tych laktyk ! Apr 10 17:39:27 -Chrzanic lektyki! Apr 10 17:39:35 [ lektyk mailo byc Apr 10 17:39:39 - Spokojnie, spokojnie -- usmiecha sie Shimota. Apr 10 17:39:46 - My szybko sie poruszac, my nie nawykli do biegania. Apr 10 17:39:53 -Ehhh... Apr 10 17:39:56 - Z lektyka edziemy jak tarcze strzelnicze.... Apr 10 17:40:15 biore Starszego pod reke i biegne na plac wschodi Apr 10 17:40:17 - Dobra, poczekajmy. Musza wiedziec, gdzie jestesmy -- mowie szybko. Apr 10 17:40:26 - Magdar wez mlodszego ! Apr 10 17:40:43 Magdar i Thomas wyciagaja ociagajacych sie Rohitow z lektyk. Apr 10 17:40:45 Dokad idziecie? Apr 10 17:40:51 (Gdzie oni sa? Widzimy ich?) Apr 10 17:40:53 Wygladam za rog. Apr 10 17:40:57 [ Na umowione miejsce Apr 10 17:41:00 Wracacie na glowna ulice czy idziecie do zaulku na tylach, przy wylocie ktorego czekaja Anor i Dethan? Apr 10 17:41:02 [ Plac wschodni Apr 10 17:41:04 Nie, nie widzicie sie nawzajem. Apr 10 17:41:29 [ idzemy na tyly Apr 10 17:41:34 Anor i Dethan sa na tylach budynku, a pozostali przy bocznej scianie. Apr 10 17:41:52 Wygladam za rog. Apr 10 17:42:17 [ idzemy na Plac wschodni przez zaulek na tylach hotelu Apr 10 17:42:22 Anor wyglada za rog. Na ulicy ludzie gasza plomienie i opatruja rannych. Napastnikow nigdzie nie widac. Apr 10 17:42:37 Po chwili dolacza do pozostalych idacych na tyly. Apr 10 17:42:41 - Na razie spokojnie. Apr 10 17:42:49 Gdzies obok szybko drepcza tragarze wciaz trzymajac rozlozone lektyki. Apr 10 17:43:01 - Myslicie, ze nie obstawili placu? Apr 10 17:43:03 - To ma byc spokojnie ?! Apr 10 17:43:15 Jestescie wszyscy razem przy tylnym wyjsciu. Apr 10 17:43:19 - Tragarze zostaja ! Apr 10 17:43:30 - Wyslijmy tragarzy do ratusza.... Apr 10 17:43:37 - Pan nie rozumiec -- wyjasnia z pogodnym usmiechem Shimota. Apr 10 17:43:46 Ten usmiech dosc dziwnie wyglada na jego ukopconej twarzy. Apr 10 17:43:55 - Oni nie zostac, bo skaza na honor. Apr 10 17:44:03 - Oni nie ludzie. Apr 10 17:44:19 - Wy prowadzic nas na narade. Apr 10 17:44:25 - My tam musiec miec sluzbe. Apr 10 17:44:29 - Ma ktos line ? Apr 10 17:44:32 - My wazni ludzie, wszyscy wazni ludzie miec sluzbe. Apr 10 17:44:37 Ludzie, nie ludzie, niech zaniosa te lektyi daleko stad... puste.... Apr 10 17:44:49 - moze gdzies sie chowamy i przeczekamy ? Apr 10 17:44:50 [ Jak ktos ma to przywiazuje tragarzy do jakies lampy ulicznej Apr 10 17:44:52 Shimota klaszcze w dlonie, sluzba natychmiast sklada lektyki. Apr 10 17:44:57 - Nie, czekaj! Apr 10 17:45:04 I czeka w pogotowiu. Apr 10 17:45:06 - Niech tragarze przejda gdzies z lektykami. Apr 10 17:45:07 - Macie piataka? Apr 10 17:45:15 Zbliza sie w Wasza strone chwiejnym krokiem bezdomny z harmonia. Apr 10 17:45:25 -DO LEKTYKI Z NIM! Apr 10 17:45:32 - Co za dzien. Apr 10 17:45:42 Zastawiam droge bezdomnemu Apr 10 17:45:51 - Macie piataka? -- chrypi bezdomny. Apr 10 17:45:52 Mysle nad czyms goraczkowo. Apr 10 17:45:55 Ogluszam pijaka Apr 10 17:45:56 -WON! Apr 10 17:46:02 i pakuje go do lektyki Apr 10 17:46:02 Odwraca harmonie bokiem, Magdar dostrzega tylko ciemny otwor w bocznej sciance. Apr 10 17:46:05 !wynik Apr 10 17:46:06 Rezultat... Fatalnie Apr 10 17:46:10 - Dostaniesz piataka, jesli zaprowadzisz tych ludzi do Ratusza - wskazuje na tragarzy. Apr 10 17:46:17 Cos glosno klika w harmonii, ale nic sie nie dzieje. Apr 10 17:46:25 Pijak klnie glosno, rzuca harmonia w Magdara i ucieka zaulkiem. Apr 10 17:46:32 LUP Apr 10 17:46:50 Biegnie bardzo szybko i wcale sie nie zatacza. Apr 10 17:46:53 Strzelam do pijaka Apr 10 17:46:55 Padam na ziemie. Apr 10 17:46:58 Harmonia upada na ziemie, cos w niej zgrzytnelo. Apr 10 17:46:59 !wynik Apr 10 17:47:02 Rezultat... Krytyczna porazka Apr 10 17:47:05 -Cholera Apr 10 17:47:17 - To Wy nie rozumiecie. Ktos chce Was zabic. Musimy Was ukryc .... Apr 10 17:47:34 Thomas o maly wlos trafil Magdara. Strzala przeszla tuz obok jego ucha i odbila sie od muru. Apr 10 17:47:34 [ Co z ta lina ? Apr 10 17:47:35 - Zmykajmy stad. Predko Apr 10 17:47:53 - Strzelaja do nas ;) Apr 10 17:48:01 - Sluzacy nie moga isc z wami. Odeslijcie ich gdzies. Tu, w Megalos. Apr 10 17:48:01 - Jak najdalej od tego czegos... Apr 10 17:48:05 - Predko Apr 10 17:48:08 W oddali slyszycie bicie koscielnych dzwonow. Apr 10 17:48:13 - Chodzmy wreszcie, ale bez lektyk.... Apr 10 17:48:14 - Im nas mniej, tym latwiej bedzie uciekac. Przeciez widzicie, ze ktos chce nas zabic. Apr 10 17:48:15 Shimota: - Pan nie rozumiec. To niemozliwe. Apr 10 17:48:24 - To konieczne. Apr 10 17:48:33 [ Jest ta lina ??? Apr 10 17:48:42 - Bierzmy slugi i ruszajmy dupy! Apr 10 17:48:42 - Niemozliwe -- kreci glowa Shimota. -- Akr'o estero panaas'i. Apr 10 17:48:50 - Szybciej bedzie z ta idiotyczna lektyka... Apr 10 17:48:54 - Sluga -- mysli gleboko. Apr 10 17:49:03 - Jesli wyslecie ich gdzie indziej, moze odciagna poscig. Moze ktos pojdzie za nimi. Apr 10 17:49:06 - Nie sluga -- ozywia sie i podnosi palec. Apr 10 17:49:13 Pokazuje na Was. Apr 10 17:49:14 - Sluga. Apr 10 17:49:16 Przygladam sie harmonii Apr 10 17:49:18 Pokazuje na swoich sluzacych. Apr 10 17:49:20 - Nie sluga. Apr 10 17:49:29 Caly czas stoicie przy tylnym wyjsciu z hotelu. Apr 10 17:49:38 Oczywiscie minelo tylko pare minut. Apr 10 17:49:42 [ CZY JEST LINA ???? Apr 10 17:49:44 - Rozumiecie cos? Apr 10 17:49:51 Swierszcz: Harmonia jak harmonia. Apr 10 17:50:04 Dziwi Cie tylko spust przy klawiszach i czarny wylot w bocznej sciance. Apr 10 17:50:09 Tracam ja butem.. Apr 10 17:50:15 Nic sie nie dzieje. Apr 10 17:50:16 - Na diabla Ci lina.... przeciez to nasi dyplomaci nie chca bez lektyki, tragarze zrobia to co oni chca... Apr 10 17:50:29 - Nie, nie - kreci glowa Shimota. Apr 10 17:50:32 - Przywiaze tragarzy i tyle Apr 10 17:50:37 - My moc bez lektyki, my lubic chodzic. Apr 10 17:50:50 - Ale my wolno chodzic, wiec malo czasu to lektyka lepsiejsza. Apr 10 17:50:51 - Nie rozumie pan. Jezeli oni odejda, wtedy i my bedziemy bezpieczniejsi, i oni. Apr 10 17:50:53 Demonstracyjnie odchodze Apr 10 17:50:59 [Magdar: W ktora strone? Apr 10 17:51:05 - Jezeli zostana, to wszyscy beda zagrozeni. Apr 10 17:51:07 - Czy ktos ma line ?! Apr 10 17:51:13 - Chcecie byc ich slugami, czy nie :D ? Apr 10 17:51:17 - Madry jest lis przed wejsciem do kurnika - deklamuje Shimota. Apr 10 17:51:23 - Chyba ze... -- odwracam sie do pozostalych -- to wcale nie sa sluzacy, ale jakas tajna straz. Apr 10 17:51:26 Byle dalej Apr 10 17:51:26 - Lepiej wolno, ale po cichu.... Apr 10 17:51:35 - To nawet mozliwe -- dodaje z blyskiem w oku. Apr 10 17:52:02 - Idziemy? Wszyscy? Apr 10 17:52:06 - Moze on poprostu MUSI miec sluzbe, mozemy ja na jakis czas zastapic.. Apr 10 17:52:10 W okolicy bija juz chyba wszystkie dzwony koscielne. Zastanawiacie sie, co sie stalo. Apr 10 17:52:16 - Chodzmy! - niecierpliwie sie. Apr 10 17:52:21 - Niech ida 100 natrow za nami - mowie do Rohitow Apr 10 17:52:30 Zza zalomu wylania sie dwoch ubranych na czarno mezczyzn. Apr 10 17:52:30 - Idziemy Apr 10 17:52:31 - CzEKACIE AZ SIE PRZEGRUPUJA!!! Apr 10 17:52:41 Rozlega sie glosny gwizd. Apr 10 17:52:50 Mierze w pierwszego z luku. Apr 10 17:52:54 Kto gwizdal? Apr 10 17:52:55 "i prosze... :/" Apr 10 17:52:55 Gdzies obok Was na ziemie spada lina, prawdopodobnie z ktoregos z pobliskich dachow. Apr 10 17:52:57 Potem druga. Apr 10 17:53:10 Miotam w jednego czarnego zakleciem (Uderzenie powietrza). Apr 10 17:53:19 [Zarzir, na razie milcz. :) Apr 10 17:53:23 Dethan, !wynik. Apr 10 17:53:23 - Uciekajmy! Apr 10 17:53:27 !wynik Apr 10 17:53:28 Rezultat... Krytyczny sukces Apr 10 17:53:34 Biore Rohitow pod reke i biegne na plac wschodni Apr 10 17:53:46 Zbir odlatuje na dziesiec metrow, uderza o mur, slyszycie glosny trzask pekajacych kosci. Apr 10 17:53:58 Biegne za Thomasem Apr 10 17:54:01 Drugi kryje sie za smieciami, ale przedtem strzela z kuszy. Apr 10 17:54:07 Wycofuje sie w kierunku wschodniego placu... tylem, strzelam do wsztystkiego co by nas gonilo.... Apr 10 17:54:09 !wynik Apr 10 17:54:10 Rezultat... Przecietnie Apr 10 17:54:13 Pudluje. Apr 10 17:54:17 [ Wszyscy uciekacie zaulkiem, tak? Apr 10 17:54:26 [ Czy ktos zostaje i oslania pozostalych? Apr 10 17:54:29 Biegne za wszystkimi. Rzucam tylko spojrzenie do tylu, na dachy. Apr 10 17:54:45 Albo nie: bede sie cofal tylem, jak Anor. Apr 10 17:54:46 Z dachow spuszczaja sie na linach kolejni ubrani na czarno ludzie. Apr 10 17:54:56 - Niech tragarze ida za nami ! - krzycze do Rohitow Apr 10 17:54:57 !wynik Apr 10 17:54:58 Rezultat... Krytyczna porazka Apr 10 17:55:02 Peknieta cieciwa. Apr 10 17:55:05 - Biegiem Apr 10 17:55:08 - Anor, biegnij! Apr 10 17:55:12 Tragarze sa stloczeni przy Rohitach. Apr 10 17:55:18 Biegne... Apr 10 17:55:22 !wynik Apr 10 17:55:23 Odwracam sie i strzelam. Apr 10 17:55:24 Rezultat... Znakomicie Apr 10 17:55:29 Sam rzucam ognista kula w line. Apr 10 17:55:33 Anor upada na ziemie. Apr 10 17:55:34 !wynik Apr 10 17:55:36 Rezultat... Znakomicie Apr 10 17:55:38 [ No ale wlsnie krzycze na Rohitow zeby im powiedzieli zeby szli za nami Apr 10 17:55:40 !wynik Apr 10 17:55:40 Rezultat... Przecietnie Apr 10 17:55:45 [ Chwila. Apr 10 17:56:00 Anor upadl na ziemie ze strzala w okolicy zeber. Apr 10 17:56:06 Swierszcz i Dethan sa najblizej niego. Apr 10 17:56:11 [ widze to ? Apr 10 17:56:17 Swierszcz powalil z procy jednego z mezczyzn, ale u wylotu zaulka gromadza sie juz nastepni. Apr 10 17:56:39 Pozostali odbiegli juz na znaczna odleglosc. Apr 10 17:56:41 -Bierzemy go! Apr 10 17:56:54 Probuje go podniesc/pociagnac za soba. Apr 10 17:56:58 Bierzemy. I biegniemy. Co z ta kula i lina? Apr 10 17:57:07 Spudlowales. Apr 10 17:57:15 Dethan i Swierszcz ruszaja za pozostalymi niosac Anora. Apr 10 17:57:30 -Zyjesz ? Apr 10 17:57:46 Anor zyje, jest przytomny, ale belt zlamal mu chyba zebro albo dwa. Apr 10 17:58:20 Dobiegacie do wylotu zaulka, po chwili dolaczaja do Was Swierszcz, Dethan i Anor. Apr 10 17:58:21 Moge isc? Apr 10 17:58:28 Tak, ale ktos Cie musi podtrzymywac. Apr 10 17:58:36 [ Jak daleko na Plac wschodni ? Apr 10 17:58:42 Masz caly kaftan przemoczony krwia. Apr 10 17:58:48 Okolo kilometra. Apr 10 17:58:57 Na ulicy dobiega do Was Zarzir. Apr 10 17:59:01 Teraz jestescie w komplecie. Apr 10 17:59:19 - Magdar, mozesz zanies go na plac ? Apr 10 17:59:23 [ Cos sie ze mna dzialo przez te... godzine? Apr 10 17:59:35 - Plac na pewno obstawili - ukryjmy sie gdzies! Apr 10 17:59:50 [ Zarzir: Skad mam wiedziec? Zniknales, a teraz sie pojawiles. Apr 10 17:59:51 - Hmm, o palcu wiedzial tylko Marcus Apr 10 17:59:56 - O ile wiedza, ze sie tam wybieramy... nie powinni. Apr 10 18:00:11 - swirszcz idz prodzem i sprawdz plac Apr 10 18:00:15 Wokol Was przewalaja sie tlumy ludzi. Apr 10 18:00:16 [ Okay, okay... Apr 10 18:00:22 - Ja i dethan oslaniamy tyly Apr 10 18:00:27 Wybila godzina druga. Apr 10 18:00:32 Obhodze plac.. Apr 10 18:00:45 Wyczuwacie niespokojne ozywienie wsrod przechodniow, ktoremu towarzyszy ciagle bicie dzwonow. Apr 10 18:00:52 [ Jak tu wyglada sprawa ? Dzwony bija nadal ? Apr 10 18:01:06 Gdzies w kierunku polnocno-wschodnim w niebo wzbija sie snop dymu. Apr 10 18:01:10 Zaczepiam jednego - Co sie stalo ? Apr 10 18:01:11 - Nie jest dobrze Apr 10 18:01:17 - Nie wiem -- wzrusza ramionami. Apr 10 18:01:25 - Bandaze... w szkatule mam bandaze... Apr 10 18:01:32 odbiegliscie, ukryliscie sie w innym zaulku i naradzaci sie. Apr 10 18:01:38 - Magdar, zanies Atoka na plac, reszta oslania Rohitow Apr 10 18:01:44 Opatruje Anora Apr 10 18:01:45 Swierszcz poszedl na plac, tak? Apr 10 18:01:51 No to chwilke na niego zaczekacie. Apr 10 18:01:51 [tak Apr 10 18:01:59 [ chwilka Apr 10 18:01:59 Tymczasem opatrujecie Anora. Apr 10 18:01:59 Wracam do grupy. Apr 10 18:02:09 Staram sie go instruowac. Apr 10 18:02:11 Ukryliscie sie wsrod stert smieci w innym zaulku, nie widzicie nigdzie zamachowcow. Apr 10 18:02:11 [ moze wyjasnie plan Apr 10 18:02:18 Magdar, rzuc !wynik. Apr 10 18:02:24 !wynik Apr 10 18:02:25 Rezultat... Kiepsko Apr 10 18:02:39 Opatrywanie idzie Magdarowi jak po grudzie, obrazenia sa dosc powazne, dwa zlamane zebra. Apr 10 18:02:43 Belt ciagle tkwi miedzy nimi. Apr 10 18:02:45 - Nie tak... ! Apr 10 18:02:49 Wyciagasz? Apr 10 18:03:01 [ Wypatrzylem cos na placu? Apr 10 18:03:01 - A jak? Apr 10 18:03:05 Sam to wyjme... o ile nie zemdleje. Apr 10 18:03:25 [ Swierszcz: Jeszcze tam nie doszedles. Apr 10 18:03:26 - Ja i Dethan oslaniamy tyly podczas gdy reszta idzie z Rohitami (wsrod nich Magdar niosacy Atoka), a Swierszcz ize na plac obserwujac czy nie ma zasadzki Apr 10 18:03:32 [ No to ide... Apr 10 18:03:43 [Magdar niosacy Anora] Apr 10 18:03:46 ?? Apr 10 18:03:50 [ Swierszcz juz poszedl piec minut temu, jak nie bedzie mial pecha po drodze, to wroci za jakies dziesiec-pietnascie minut Apr 10 18:03:51 Dokladnie... Apr 10 18:03:56 [ Czekacie na niego, czy idziecie juz teraz? Apr 10 18:04:22 - Co sie dziac? -- pyta uprzejmie Shimota. Apr 10 18:04:30 Najimatsu szybkim szeptem instruuje sluzbe. Apr 10 18:04:40 [ tak, oczewscie niosacy Anora Apr 10 18:05:09 Dwoch tragarzy podbiega do rannego Anora, odsuwa zdecydowanie Magdara, wyjmuje jakies masci i zaczyna opatrywac jego rane. Apr 10 18:05:12 - Czy mozna cie przenies ? -pytam Anora Apr 10 18:05:23 Belt zostaje gwaltownie wyrwany, slyszycie krzyk bolu druzynowego medyka. Apr 10 18:05:33 Po chwili Anor z opatrzona rana trafia do lektyki. Apr 10 18:05:34 - Sluchajcie, przejde pare ulic obok i rzuce w powietrze ognista kule. Moze pomysla, ze jestesmy tam, a nie na placu. Apr 10 18:05:42 - Moze zyskamy w ten sposob pare minut. Apr 10 18:05:45 - nareszcie ktos z glowa... Apr 10 18:05:46 - Potem do was dolacze. Apr 10 18:05:48 Oczy Shimoty maja wyraz "a nie mowilem?"... Apr 10 18:06:29 _ nie rozdzielajmy sie... idzmy razem... Apr 10 18:06:31 Dethan rusza. Apr 10 18:06:32 Moje oczy maja wyraz "i co z tego?!". Apr 10 18:06:46 A moze zostaje? Zdecydujcie. Apr 10 18:06:52 [ Chwilka Apr 10 18:06:55 Swierszcz powinien wrocic za gora 10 minut... Jesli nie mial po drodze pecha. Apr 10 18:07:17 - Ruszajmy stad... mozliwie szybko... Apr 10 18:07:20 - Ja i Dethan oslaniamy tyly podczas gdy reszta idzie z Rohitami, a Swierszcz ize na plac obserwujac czy nie ma zasadzki Apr 10 18:07:29 Swierszcz juz poszedl na plac. Apr 10 18:07:35 Dawno temu. Apr 10 18:07:38 [ wiem Apr 10 18:08:00 - Chociaz... Kiedy Swierszcz zobaczy kule, moze tez pomyslec, ze to znak dla niego -- mysle glosno. Apr 10 18:08:02 Wiec idziecie i liczycie na to, ze spotkacie sie z nim po drodze? Apr 10 18:08:25 [ Idziemy ta droga co swierszcz Apr 10 18:08:27 Ze Swierszczem, znaczy sie? Apr 10 18:08:31 Dobrze, rozumiem. Apr 10 18:08:31 Ciezko wzdycham Apr 10 18:08:59 -Na co czekamy?! Apr 10 18:09:10 Ruszacie. Apr 10 18:09:13 [ wlasnie, na co ? Apr 10 18:09:41 Staracie sie przemykac bocznymi ulicami, by nie zwracac uwagi postronnych na lektyke z Anorem i egzotyczne szaty Rohitow. Apr 10 18:09:54 Anor lezy sobie w lektyce niczym krol... z polamanymi zebrami, ale zawsze. Apr 10 18:10:18 Przynajmniej lezy na plaskim. Apr 10 18:10:21 Luk oczewiscie trzymam w pogotowiu Apr 10 18:10:36 Po przejsciu okolo trzystu metrow docieracie do miejsca, w ktorym ulica jest doslownie zakorkowana masa ludzka. Apr 10 18:10:49 Ludzie klna, przekrzykuja sie niecierpliwie... Apr 10 18:10:54 Nie sposob isc dalej tedy. Apr 10 18:11:03 [ Da sie obejsc ? Apr 10 18:11:05 Chyba, ze bedziecie sie przepychac na chama, ale... Sami rozumiecie. Apr 10 18:11:20 - Pchamy sie w paszcze lwa... Apr 10 18:11:32 Mozecie isc boczna, okrezna uliczka, ale wtedy istnieje szansa, ze rozminiecie sie ze Swierszczem. Apr 10 18:11:50 Jakis czlowiek obok Was wrzeszczy wyjatkowo wulgarnie na nieznana przyczyne zatoru. Apr 10 18:12:05 - Idziemy boczna Apr 10 18:12:18 Ruszacie boczna uliczka. Apr 10 18:12:23 Nikt tedy nie chodzi, bo jest tu sporo blota. Apr 10 18:12:33 Poza tym uliczka jest za waska dla wozow. Apr 10 18:12:37 "Coraz cudowniej". Apr 10 18:12:40 Po obu stronach wznosza sie posepne mury kamienic. Apr 10 18:12:49 Patrze na dachy. Apr 10 18:12:50 Zamkniete, brudne okna, gdzies wysoko jakies pranie rozwieszone na sznurze. Apr 10 18:13:02 Z pociemnialego nieba zaczyna padac wielkimi kroplami deszcz. Apr 10 18:13:09 Luk przygotowany do strzalu... Apr 10 18:13:16 Thomas, szyk./ Apr 10 18:13:18 Thomas, szyk. Apr 10 18:13:23 - Paskudna pogoda, paskudny dzien Apr 10 18:13:31 Magdar i Zarzir przodem Apr 10 18:13:39 Ja i Dethan tylem Apr 10 18:13:44 reszta w srodku Apr 10 18:13:54 Mijacie pierwszy zalom uliczki. Apr 10 18:14:03 Przed Wami, w odleglosci stu metrow, widzicie wylot uliczki. Apr 10 18:14:13 Kolorowa mase ludzka przewalajaca sie glowna aleja. Apr 10 18:14:22 Ruszacie, jednak nieoczekiwanie... Apr 10 18:14:31 W uliczke od tamtej, przeciwnej strony, wstepuje jakis wielki ksztalt ludzki. Apr 10 18:14:34 "Co teraz?" Apr 10 18:14:40 Zbliza sie w Wasza strone powolnym krokiem Apr 10 18:14:43 Dobywam mieczy. Apr 10 18:14:44 Przed nami? Apr 10 18:14:46 Tak. Apr 10 18:14:53 [ co to jest ? Apr 10 18:14:56 Jak wielki? Apr 10 18:14:58 - Stojcie! Apr 10 18:15:00 Nie wiecie, czy to zludzenie optyczne, ale wydaje Wam sie, ze tancza wokol niego plomienie. Apr 10 18:15:05 Ponad dwa metry. Apr 10 18:15:10 - Znikaj stad! Apr 10 18:15:19 http://m.1asphost.com/tabulator/images/lowca.jpg Apr 10 18:15:22 PRZERWA Apr 10 18:15:29 [ Mozna obejsc ta uliczke ? Apr 10 18:49:07 KONIEC PRZERWY Apr 10 18:49:10 Stoicie w zaulku. Apr 10 18:49:13 [ Jesli da sie obejsc ta uliczke to krzycze do Magdara i Zarzira zeby go zajeli a reszta idze na okolo (przodem pojde ja) Apr 10 18:49:19 Po obu stronach wznosza sie na kilka pieter wzwyz kamienice. Apr 10 18:49:25 Mozecie sie cofac albo probowac przebic. Apr 10 18:49:35 Lowca idzie powoli w Wasza strone, bloto rozpryskuje sie pod jego ciezkimi krokami. Apr 10 18:49:41 - Odejdz! Apr 10 18:49:46 W prawej dloni trzyma pokaznych rozmiarow kusze obudowana jakims dziwnym mechanizmem. Apr 10 18:49:55 [ Ale czy da sie trafic na plac inna droga ? Apr 10 18:50:01 [Tak, oczywiscie. Apr 10 18:50:03 Czekam, opuszczam miecze - gotowy do natychmiastowego ataku. Apr 10 18:50:13 Pozostali uciekaja z powrotem? Apr 10 18:50:16 [no to idziemy Apr 10 18:50:30 - Magdar, Zarzir zajmijcie sie nim ! Apr 10 18:50:33 - Przyszedlem po was -- odzywa sie lodowatym polglosem Lowca. Apr 10 18:50:38 Je nie wiem czy uciekam, jestem w lektyce... i nakladam cieciwe. Apr 10 18:50:41 Unosi kusze i naciska spust. Apr 10 18:50:43 !wynik Apr 10 18:50:43 - Zabierzcie Rohitow! -- krzycze do tylu. Apr 10 18:50:44 Rezultat... Fatalnie Apr 10 18:50:50 Ponownie. Apr 10 18:50:51 !wynik Apr 10 18:50:52 Rezultat... Kiepsko Apr 10 18:50:53 - Szarzuje na niego! Apr 10 18:50:54 - Ogniu, zaklinam cie! Ustap! Apr 10 18:50:58 Caly czas idzie do przodu. Apr 10 18:51:03 !wynik Apr 10 18:51:04 Rzucam Uderzenie powietrza w kusze. Apr 10 18:51:05 Rezultat... Kiepsko Apr 10 18:51:09 !wynik Apr 10 18:51:10 !wynik Apr 10 18:51:10 Rezultat... Krytyczny sukces Apr 10 18:51:12 Rezultat... Przecietnie Apr 10 18:51:14 Prowadze pochod udajac sie inna droga na plac Apr 10 18:51:17 [ chwila Apr 10 18:51:24 Zarzir wbija miecz prosto w trzewia Lowcy. Apr 10 18:51:28 Przebija go na wylot. Apr 10 18:51:41 Wszystko zamiera na krotka chwile. Apr 10 18:51:51 Lowca spoglada na miecz ociekajacy zielonkawa krwia. Apr 10 18:52:03 Usmiecha sie, spoglada Zarzirowi prosto w twarz, unosi kusze i strzela. Apr 10 18:52:10 Przez zaulek przetacza sie ryk wojownika. Apr 10 18:52:18 Unik! Apr 10 18:52:26 Zarzir pada na kolana, przyciskajac do zalanej krwia twarzy obie dlonie. Apr 10 18:52:41 Lowca powoli wyciaga miecz Zarzira ze swego brzucha. Apr 10 18:52:57 Widzicie, ze przebil go na wylot. Po brzuchu wielkoluda splywa zielona krew. Apr 10 18:53:04 Znow chce rzucic to samo zaklecie na jego kusze. Apr 10 18:53:09 Biegne na Wielkoluda Apr 10 18:53:22 Zarzir rzuca mieczem w Magdara. Apr 10 18:53:30 Lowca rzuca mieczem Zarzira w Magdara. Apr 10 18:53:31 !wynik Apr 10 18:53:32 Rezultat... Przecietnie Apr 10 18:53:42 [ ? Apr 10 18:53:46 Miecz trafia Magdara w ramie, odrywa z niej kawal miesa. Apr 10 18:53:48 wlasnie Apr 10 18:53:51 Magdar syczy z bolu, przystaje. Apr 10 18:53:59 [ A pozostali tam stoja czy uciekli? Apr 10 18:54:10 [ ja prowadze pochod inna droga Apr 10 18:54:20 [Ja juz mowilem, co robie...] Apr 10 18:54:28 Ja na razie nie wychodze z lektyki. Apr 10 18:54:28 Dethan, !wynik Apr 10 18:54:32 !wynik Apr 10 18:54:34 Rezultat... Krytyczna porazka Apr 10 18:54:37 [ Co sie ze mna dzieje? Apr 10 18:54:40 Dethan odlatuje na trzy metry od tylu. Apr 10 18:54:46 Uderza plecami w mur, traci dech. Apr 10 18:54:52 - Doskonale - zagryzam zeby irzucam sie na Lowce Apr 10 18:54:53 Pozostali uciekaja. Apr 10 18:55:00 !wynik Apr 10 18:55:03 Rezultat... Przecietnie Apr 10 18:55:14 Lowca uchyla sie blyskawicznie i strzela z kuszy, tym razem z bliskiej odleglosci. Apr 10 18:55:16 !wynik Apr 10 18:55:18 Rezultat... Niezle Apr 10 18:55:26 [ Jeden z moich mieczy wciaz jest przy mnie?! Apr 10 18:55:26 Probuje sie pozbierac. (Mimo mroczkow, ktore musza mi tanczyc przed oczami). Apr 10 18:55:34 Belt trafia z ogromna sile w opancerzona piers Magdara, nie czyni mu krzywdy, ale przewraca go. Apr 10 18:55:38 Zarzir: Nic nie widzisz. Apr 10 18:55:45 Lezysz na czworakach w blocie. Apr 10 18:56:01 [ W takim razie - co mnie boli? Co mi jest? Apr 10 18:56:12 Straciles oko. Apr 10 18:56:16 To na dobry poczatek. Apr 10 18:56:43 [ Genialnie. Ktore? Apr 10 18:56:46 Prawe. Apr 10 18:56:57 Biore garsc blota i ciskam w twarz lowcy Apr 10 18:56:58 Lowca schyla sie i podnosi jakis krwawy ochlap z blota. Apr 10 18:57:17 Bloto splywa po jego twarzy, Lowca tylko sie usmiecha. Apr 10 18:57:27 Unosi kusze, przystawia ja do karku Zarzira kleczacego tuz obok. Apr 10 18:57:33 - Wstan... Apr 10 18:58:13 Szepczac pod nosem modlitwe, wstaje powoli. Apr 10 18:58:24 Magdar nie wierzy wlasnym oczom, ale rana Lowcy wydaje sie powoli zasklepiac. Apr 10 18:58:41 - Mozesz odejsc -- wciska Ci cos mokrego w dlon. Apr 10 18:58:53 [Magdar, wstajesz? Apr 10 18:59:07 Wstaje Apr 10 18:59:15 Rowniez probuje wstac. Apr 10 18:59:24 Pozostali sa z powrotem na glownej ulicy, tam, gdzie byl zator. Apr 10 18:59:26 Spogladam na niego. Apr 10 18:59:38 Z jakiegos bocznego zaulka (innego) wybiega Swierszcz i dolacza do pozostalych. Apr 10 18:59:48 Lowca odpowiada wzrokiem czerwonych oczu bez zrenic... Apr 10 19:00:02 Goruje nad Zarzirem o dobre 10 cm. Apr 10 19:00:03 - Czego... czego od nas chcesz? Apr 10 19:00:16 Lowca nachyla sie i szepcze cos do ucha Zarzirowi. Apr 10 19:00:34 Odpowiadam szeptem. Apr 10 19:00:34 Dethan powoli wstaje z ziemi. Chyba wypadl mu dysk. Apr 10 19:01:02 Lowca lapie wpol Zarzira, unosi go jak piorko i ciska nim prosto przed siebie. Apr 10 19:01:04 !wynik Apr 10 19:01:07 Rezultat... Kiepsko Apr 10 19:01:23 [ a my co? Uciekamy ? Apr 10 19:01:25 Zarzir przelatuje parabola kilka metrow i upada na bloto, za Magdarem, ale przed Dethanem. Apr 10 19:01:31 [ w zasadzie to mielismy isc inna droga poprzez zaulki a nie glowna ulica Apr 10 19:01:35 Lowca odwraca sie i opuszcza zaulek. Apr 10 19:01:55 -Rrrrrrrroooaaaarrrr!!! Apr 10 19:02:03 - Co do diabla? Apr 10 19:02:05 Tymczasem pozostali widza, jak z jednej z pobliskich uliczek wylania sie szescioosobowa ludzi ubranych na czarno. Poznajecie ich. Na razie Was nie zauwazyli w tym tlumie, ale zauwaza Was lada chwila. Apr 10 19:02:20 - Do zaulka ! Apr 10 19:02:38 Miecze... Skladam je na plecach. Apr 10 19:02:42 Wracacie do zaulka i po chwili znow zbijacie sie w ciasna grupke. Apr 10 19:02:53 Zarzir ciagle trzyma w dloni... swoja galke oczna. Apr 10 19:02:59 [z kim jest swierszcz ? Apr 10 19:03:04 Z czerwonej jamy oczodolu splywa krew. Apr 10 19:03:07 [Wlasnie ? Apr 10 19:03:08 Teraz juz z Wami wszystkimi. Apr 10 19:03:23 Dobiegl do grupy Thomasa i razem z nia wrocil do zaulka, do Dethana, Magdara i Zarzira. Apr 10 19:03:33 Stoje oslupialy Apr 10 19:03:34 [ Zarys trzyma w dloni swoje szklane oko... Apr 10 19:04:16 [ Cos powaznego z tym oczodolem? Moge z powrotem wlozyc moje oko? Apr 10 19:05:17 Rozgladam sie za tym gosciem - Poszedl sobie ? Apr 10 19:05:19 Probuje dokustykac do pozostalych, krzywiac sie z bolu. Apr 10 19:05:33 - Czy droga na plac jest czysta ? - pytam Swierszcza Apr 10 19:05:51 -Jeszcze przed chwila byla.. Apr 10 19:06:26 - Czy kazdy moze chodzic ? Apr 10 19:06:27 [ Na razie nie mozesz, bo masz okaleczone okolice oczodolu. Apr 10 19:06:31 [ Trzeba oczyscic. Apr 10 19:06:40 [ Dobra. Apr 10 19:06:52 [ Chowam oko do kieszeni plaszcza. Apr 10 19:07:37 Jestescie w zaulku, co robicie? Apr 10 19:07:50 - Czy my isc w koncu na narada? - pyta Shimota. Apr 10 19:07:51 [ Idzemy na plac, ci co nie moga chodzic laduja sie do lektyki Apr 10 19:07:56 - Kim byc ten woj? Apr 10 19:08:05 Poprawiam sobie poduszki. Apr 10 19:08:09 - Pozniej porozmawiamy Apr 10 19:08:21 - Ogromnym klopotem Apr 10 19:08:22 [ Wszyscy moga chodzic poza Anorem. Apr 10 19:08:35 [ No to idziemy Apr 10 19:08:47 [ Dethana tylko troche plecki bola... :) Apr 10 19:08:57 Toruje grupie przejscie. Apr 10 19:09:19 Przechodzicie zaulek i wychodzicie na glowna ulice. Apr 10 19:09:36 "Czemu ON sie wycofal???" Apr 10 19:09:44 Skrecacie na wschod, ale w tym momencie z dwoch bocznych uliczek naprzeciwko Was wysypuja sie tuzin ubranych na czarno ludzi. Apr 10 19:09:54 - Tam sa. Apr 10 19:09:56 - Ognia. Apr 10 19:10:04 Przyklekaja i otwieraja do Was ogien z kusz. Apr 10 19:10:06 Rzucam w nich wybuchowa ognista kula. Apr 10 19:10:13 O ile zdaze. Apr 10 19:10:13 [ Sa jakies boczne uliczki Apr 10 19:10:15 wynik... Apr 10 19:10:18 Jezeli widze, ze nie, to po prostu padam na ziemie. Apr 10 19:10:20 !wynik Apr 10 19:10:20 Rezultat... Niezle Apr 10 19:10:35 Kula eksploduje wsrod lewego skrzydla napastnikow, ida w rozsypke, ale ci z prawej kontynuuja ostrzal. Apr 10 19:10:37 !wynik Apr 10 19:10:38 Rezultat... Kiepsko Apr 10 19:10:41 Pudluja. Apr 10 19:10:41 Czy ja moge strzelic z lektyki? Apr 10 19:10:49 Srzelam Apr 10 19:10:49 Nie, nie mozesz, masz peknieta cieciwe. Apr 10 19:10:53 [ Jakies boczne uliczki ? Apr 10 19:10:57 !wynik Apr 10 19:10:58 Rezultat... Przecietnie Apr 10 19:11:02 Pudlo. Apr 10 19:11:10 Biegne na nich Apr 10 19:11:10 Probuje znowu strzelic, w te druga grupe. Apr 10 19:11:10 strzelam... Apr 10 19:11:10 Szarzuje na nich, dobywajac w tym momencie mieczy. Apr 10 19:11:12 Droge na zachod macie odcieta, bo tam jest ten potezny korek. Apr 10 19:11:12 !wynik Apr 10 19:11:15 Rezultat... Kiepsko Apr 10 19:11:19 Juz dawno mowilem, ze zakladam zapasowa. :) Apr 10 19:11:26 Mozecie uciekac prosto, inna uliczka, w strone Dolow i dojsc na Wschodni Plac od polnocy. Apr 10 19:11:30 [ Sa jakies zaslony? Apr 10 19:11:34 !wynik Apr 10 19:11:35 Rezultat... Fatalnie Apr 10 19:11:38 !wynik Apr 10 19:11:39 !wynik Apr 10 19:11:40 Rezultat... Krytyczny sukces Apr 10 19:11:43 Rezultat... Przecietnie Apr 10 19:11:49 [ Doly to ta najgorsza dzielnica ? Apr 10 19:11:53 Zarzir tnie na plasterki jednego strzelca. Apr 10 19:11:58 Magdar podejmuje walke z dwoma innymi. Apr 10 19:12:13 Z bocznych uliczek wybiegaja nastepni. Apr 10 19:12:18 - Nie tych! Brac Rohitow! Apr 10 19:12:26 Na Magdara i Zarzira spadaja sieci. Apr 10 19:12:28 !wynik Apr 10 19:12:28 Rezultat... Fatalnie Apr 10 19:12:30 !wynik Apr 10 19:12:32 Rezultat... Krytyczny sukces Apr 10 19:12:39 [ uciekamy przez doly Apr 10 19:12:46 Magdar uchyla sie przed "swoja", ale druga z sieci zaplatuje Zarzira, ktory upada ciezko na ziemie. Apr 10 19:12:58 Trzech innych doskakuje z mieczami do Magdara, walcza defensywnie. Apr 10 19:13:06 Staram sie przeciac siec, pomagajac sobie mieczami. Apr 10 19:13:09 !wynik Apr 10 19:13:10 Rezultat... Niezle Apr 10 19:13:12 Pozostali rzucaja sie w kierunku Dolow. Apr 10 19:13:17 Bij zabij Apr 10 19:13:17 Zarzir: Jestes zaplatany na amen. Apr 10 19:13:19 !wynik Apr 10 19:13:20 Rezultat... Krytyczny sukces Apr 10 19:13:26 [ czekaj ! Apr 10 19:13:30 Magdar jednym cieciem miecza odcina glowy dwom. Apr 10 19:13:38 [ Jak czesc jest uwieziona to nie Apr 10 19:13:42 Magdar: Uciekasz za pozostalymi, pomagasz Zarzirowi czy walczysz dalej? Apr 10 19:13:47 Zalozylem ta cieciwe? Apr 10 19:13:49 Tak. Apr 10 19:13:52 Krolu. :) Apr 10 19:13:57 Strzelam na odchodne Apr 10 19:14:00 Pomagam Z Apr 10 19:14:00 !wynik Apr 10 19:14:03 Rezultat... Przecietnie Apr 10 19:14:12 strzelam Apr 10 19:14:16 [ Moge probowac dalej? Czy zaplacze sie jeszcze bardziej? Apr 10 19:14:22 To strzelam z lektyki. Apr 10 19:14:23 Magdar i Zarzir rozplatuje siec. Apr 10 19:14:28 !wynik Apr 10 19:14:28 Rezultat... Niezle Apr 10 19:14:42 - Uciekamy ! - krzycze widzac ze wszyscy sa wolni Apr 10 19:14:51 Pozostali napastnicy uciekaja w boczne uliczki. Apr 10 19:15:08 Na ziemi zostaly zweglone trupy tych, ktorych dosiegla ognista kula Dethana i tych, ktorych pozabijali Zarzir z Magdarem. Apr 10 19:15:13 - Ochraniac Rohitow! Apr 10 19:15:30 Biegne z dloniami na rekojesciach mieczy. Apr 10 19:15:35 [ Ja juz nie wiem: sa jeszzcze jacys bandyci czy nie ? Apr 10 19:15:48 W chaosie wszyscy znikacie w najblizszym z zaulkow i pedzicie w kierunku Dolow, okrezna droga na Wschodni Plac. Apr 10 19:16:06 Po dziesieciu minutach zziajani chowacie sie z jakas halda wegla. Apr 10 19:16:12 A ja ? Nie trafilem? Strzelilem niezle... Apr 10 19:16:26 Dzwony wciaz bija jak oszalale, a niedaleko stad w powietrze wzbija sie slup czarnego dymu. Chyba w dzielnicy mieszkalnej wybuchl pozar. Apr 10 19:18:21 - Co teraz?! Apr 10 19:18:35 - Na plac Apr 10 19:18:44 - Na plac. Apr 10 19:19:08 Rozgladacie sie, ale brakuje dwoch tragarzy, jednej lektyki i Shimoty. Apr 10 19:19:16 *Najimatsu Apr 10 19:19:20 - Wrrr... Apr 10 19:19:22 -Faaajnie.. Apr 10 19:19:24 Shimita i pozostala dwojka niosaca Anora stoi w poblizu. Apr 10 19:19:28 *Shimota Apr 10 19:19:35 Jak to brakuje, byli w samym centrum. Apr 10 19:19:38 Najimatsu zniknal, Shimota jest. Apr 10 19:19:42 - Najimatsu!!! Apr 10 19:19:44 Dobre pytanie. Apr 10 19:19:46 Przepadli. Apr 10 19:19:49 - Panie Shimota, gdzie sie podzial panski syn?! Apr 10 19:19:55 Shimota usmiecha sie grzecznie. Apr 10 19:19:57 [ gdzie znikneli, byli w srodku szyku ? Apr 10 19:20:15 - NAJIMATSU! GDZIE?! Apr 10 19:20:28 [ za ta halda poluzowaliscie troche szyk, kazdy byl cholernie zmeczony tym bieganiem Apr 10 19:20:32 Shimota wyjasnia: Apr 10 19:20:38 - Panowie mile, ale my na narade. Apr 10 19:20:50 - My musiec na spotkanie u Ministra. Apr 10 19:21:01 - Wy nie znac droga, Najimatsu poszedl pytac. Apr 10 19:21:07 - My wlasnie zabieramy was na narade ! Apr 10 19:21:13 - Ktory jest wazniejszy ? Apr 10 19:21:17 - Skoro nie zalezy mu na synu, to w droge Apr 10 19:21:22 Wyskakuje z zaulka i szzukam go Apr 10 19:21:23 - My isc wciaz w druga strone. Apr 10 19:21:33 Thomas wybiega zza haldy. Apr 10 19:21:47 Nigdzie nie widac lektyki na blotnistej ulicy. Apr 10 19:21:50 - Pan nie widzi, ze tu trwa walka i to Was chca zabic...? Apr 10 19:22:13 - Czy ty niczego nie rozumiesz?! Wasze życie. Zagrożone! Apr 10 19:22:16 - Nas? -- mruga oczami Shimota i pokazuje na zebra Anora. -- Was, nie nas. Apr 10 19:22:29 - On ma chyba troche raji - rozgladam sie. Apr 10 19:22:32 Podchodze do przechodniow i pytam o lektyke Apr 10 19:22:32 - Co?!! Apr 10 19:22:40 A potem jeszcze na zalana krwia twarz Zarzira. Apr 10 19:23:02 - Zjezdzaj, kocmoluchu -- ktos grzecznie proponuje Thomasowi, jakis obdartus. Apr 10 19:23:03 - My staramy sie Was stad wyciagnac... Takie mamy zadanie... Apr 10 19:23:07 - My... was... chronimy... -- mowie, akcentujac kazde slowo. I przy okazji syczac z bolu po zakonczeniu zdania. Apr 10 19:23:15 - Ale przed czym? Apr 10 19:23:22 - Przed mordercami. Apr 10 19:23:24 Jesli jest cos, w co moge uderzyc i rozladowac zlosc (nie biorac pod uwage Swierszcza) - uderzam z warknieciem. Apr 10 19:23:28 Dalej szukam ... Apr 10 19:23:34 - Ktorzy chca was zabic. Apr 10 19:23:42 Jaki obdartus? Apr 10 19:23:43 - A nas to tak tylko przy okazji. Apr 10 19:23:45 - Ale dlaczego? Apr 10 19:23:45 -"Blyskotliwy - nie ma co" Apr 10 19:23:55 Ten, ktorego zaczepil Thomas. Apr 10 19:24:07 - Wy nie rozumiec -- tlumaczy cierpliwie Shimota. -- W ciemnosci tylko swiatlo pokazac droge. Apr 10 19:24:15 - Ja do Megalos, bo jedwab i narada. Apr 10 19:24:22 - Ja nie miec czasu wam pomoc. Apr 10 19:24:31 - Moze tak ruszymy sie stad zanim zciagnie tu cala armia ? Apr 10 19:24:34 - Nie czas na wyjasnienia - idziemy na narade Apr 10 19:25:05 Na razie wokol panuje cisza i spokoj. Apr 10 19:25:06 - Tamci mordercy chca was zabic, zeby uniemozliwic zawarcie umowy handlowej. Apr 10 19:25:09 - Gnom madrze gada Apr 10 19:25:16 - Kim on jest... uwazajcie na niego... Apr 10 19:25:19 - Jesli was zabija, beda mogli nadal nielegalnie handlowac jedwabiem. Apr 10 19:25:23 - To proste. Apr 10 19:25:24 [ nikt w tym miescie nie widzial lektyki ? Apr 10 19:25:35 Shimota odwraca sie do Was i ucisza Was podniesionym palcem. Apr 10 19:25:35 - Dlatego chca was zabic. Apr 10 19:25:38 [ Jest tu gdzies wiadro z woda? Koryto z woda? Apr 10 19:25:40 Pokazuje na gnoma. Apr 10 19:25:47 - T'rar'te. Apr 10 19:25:58 - Chciec zabic jego. Demon lasu. Apr 10 19:26:19 - Nie no.. nastepny. Apr 10 19:26:25 - My nie bac sie, bo yine byc jasne, ale czarny czlowiek nienawidziec t'rar'te. Apr 10 19:26:40 Rece mi opadaja, a usta zaciskaja sie w niemym przerazeniu Apr 10 19:26:41 - W Sahud t'rar'te wymordowany. Apr 10 19:26:49 Tymczasem Thomas... Apr 10 19:27:04 PRzechodzac obok bramy slyszysz jakies podniesione glosy i charakterystyczny sahudanski akcent. Apr 10 19:27:06 Co sie dzieje? Zakonczmy to przedstawienie.... Apr 10 19:27:08 [ Woda jakas jest? Apr 10 19:27:09 - Tak, rozumiem, chodzmy Apr 10 19:27:16 "Ten czlowiek sam w Megalos nie przezylby pieciu minut". Apr 10 19:27:16 podchodze Apr 10 19:27:20 - Pogadamy pozniej, stary rasisto! Apr 10 19:27:21 Zagladasz na podworku. Apr 10 19:27:37 Widzisz, jak jakis typek trzyma Najimatsu za kolnierz i potrzasa nim. Apr 10 19:27:48 Obaj sluzacy leza na ziemi nieruchomo, lektyka jest przelamana na pol. Apr 10 19:27:52 wyjmuje miecz i podchodze Apr 10 19:27:54 Obok dwoch innych zbirow. Apr 10 19:28:02 - Znajdz se inne podworku -- mowi do Thomasa jeden z nich. Apr 10 19:28:16 - Puscie go Apr 10 19:28:23 - Gdzie jest Thomas ? Apr 10 19:28:25 !wynik Apr 10 19:28:27 Rezultat... Niezle Apr 10 19:28:32 Jeden z nich uderza Thomasa "z banki". Apr 10 19:28:40 Szybko i celnie. Apr 10 19:28:46 [Co z wozami? I gdzie my w ogole jestesmy? na Placu Wschodnim, obok niego?] Apr 10 19:28:57 [ Jakies 600 metrow od Placu Wschodniego. Apr 10 19:29:00 [ no jak on podchodzi to go mieczem atakuje Apr 10 19:29:05 - Rozumiesz, co sie do ciebie mowi, czlowieku? Apr 10 19:29:10 Thomas, !wynik. Apr 10 19:29:14 !wynik Apr 10 19:29:16 Rezultat... Krytyczny sukces Apr 10 19:29:26 Glowa turla sie z grzechotem po bruku. Apr 10 19:29:29 - Puscie go, ale juz ! Apr 10 19:29:41 Dwaj pozostali puszczaja Najimatsu i uciekaja. Apr 10 19:29:55 podchodze do niego Apr 10 19:30:09 Najimatsu jest troche poszarpany, ale caly i zdrowy. Apr 10 19:30:15 biore go pod reke i ide do reszty Apr 10 19:30:15 Jego sluzacy z jekiem podnosza sie z ziemi. Apr 10 19:30:28 Najimatsu gada cos do Thomasa pokazujac reka za siebie. Apr 10 19:30:54 ogluszam go rekojescia miecza Apr 10 19:31:04 i przezucam sobie przez barki Apr 10 19:31:05 Wleczesz go za soba bez wiekszych trudnosci. Apr 10 19:31:11 Niesiesz go bez wiekszych trudnosci. :) Apr 10 19:31:30 ide do reszty Apr 10 19:31:42 Tymczasem u pozostalych... Apr 10 19:32:10 Shimota kladzie uroczyscie dlon na glowie Swierszcza. Apr 10 19:32:24 -Nie! Apr 10 19:32:26 - T'rar'te. Ty bostwo lasu, Apr 10 19:32:43 - Ty wrocic ze mna Sahud do, rod Shimoty cie czcic... Apr 10 19:32:44 Przygladam sie z zaciekawieniem. I szyderczym usmiechem na twarzy. Apr 10 19:32:52 - Boze - wzdycham Apr 10 19:33:05 - Boze.. Apr 10 19:33:09 [ Borys, znalazlem jakis pojemnik z woda przypadkiem? Apr 10 19:33:09 - Kaz mu isc z nami... Na plac i dalej... Apr 10 19:33:33 - Bog wam tutaj nie pomoze - rzucam w strone grupy. Apr 10 19:33:48 - Ruszajmy - wskazuje facetowi kierunke. Apr 10 19:34:00 [ Zarzir: Znalazles pekniete wiadro, do ktorego nalecialo troche deszczowki. Apr 10 19:34:31 Obmywam twarz deszczowka. Apr 10 19:34:32 - Gdzie lektyka? -- marszczy brwi Shimota pytajac Thomasa. Apr 10 19:34:55 Niecierpliwie sie i rozgladam nerwowo Apr 10 19:35:06 - Nie ma ! Apr 10 19:35:13 - Idziemy, ale juz ! Apr 10 19:35:15 Shimota wzrusza ramionami. Apr 10 19:35:22 [ jakby sie stawial to go terz ogluszam Apr 10 19:35:24 - Nie ma to nie ma. Nie warto plakac nad rozlana tchaki. Apr 10 19:35:42 - Porwaly ja czarne diably, zeby uniemozliwic t'rar'te ucieczke -- mowie do Shimoto, starajac sie brzmiec powaznie. Apr 10 19:36:02 - Co za nonsens... Apr 10 19:36:14 - Wszycy sa ? Apr 10 19:37:01 * Anor is now away - Reason : Five o'clock. Apr 10 19:37:11 Prycham, podsumowujac zaistniala sytuacje. Apr 10 19:38:48 - Co sie dzieje ? Apr 10 19:39:01 - Co to za sprawa z tym t'rar'te ? Apr 10 19:39:21 [Mowcie na mnie t'rar'te :D Apr 10 19:39:35 Wyjasniam Thomasowi krotko, w czym rzecz. Apr 10 19:39:42 - Szkoda gadac, ruszajmy. Apr 10 19:40:14 [ Przerwa miala byc Apr 10 19:41:57 Ruszacie na Wschodni Plac. Apr 10 19:41:58 * Anor is no longer away : Gone for 4 minutes 56 seconds Apr 10 19:42:26 Ostatnie pol kilometra przebywacie bez wiekszych problemow. W kazdym razie, nikt Was nie atakuje. Apr 10 19:42:29 Dzwony jednak nie przestaja bic. Apr 10 19:42:42 Deszcz nasila sie, spedza ludzi z ulic. Apr 10 19:42:53 [ jestesmy na placu Apr 10 19:42:57 [ ? Apr 10 19:42:59 Gdzies calkiem niedaleko w powietrze wzbija sie wielki snop czarnego dymu. Apr 10 19:43:11 To chyba plonie jakis budynek w dzielnicy mieszkalnej. Apr 10 19:43:30 Docieracie na Wschodni Plac. Opustoszal, ludzie pochowali sie przed deszczem. Apr 10 19:43:33 "Hotel.." Apr 10 19:43:40 [ sa wozy ? Apr 10 19:43:42 [ Nie, Hotel jest w druga strone. Apr 10 19:43:44 Wozow nie ma. Apr 10 19:43:54 - Pieknie ... Apr 10 19:43:57 -Byly tu.. one tu byly... Apr 10 19:43:58 Widzicie natomiast dwoch straznikow miejskich pograzonych w rozmowie pod daszkiem magazynu. Apr 10 19:44:04 - Wiedzialem Apr 10 19:44:05 W miejscu, ktore wskazuje Swierszcz. Apr 10 19:44:20 - Po co sie tu pchalismy? :/ Apr 10 19:44:28 Ide do straznikow Apr 10 19:44:33 - Ukryjcie tych dyplomatow na chwile, niech straznicy ich nie widza. Apr 10 19:45:04 Sila delikatnej perswazji naklaniam obu orientalnych do schowania sie w uliczce, z ktorej przyszlismy. Apr 10 19:45:06 Straznicy spogladaja obojetnym wzrokiem na Thomasa. Apr 10 19:45:40 - Wutam, czy nie widzieliscie moze paru wozow, byly tu przed chwila ? Apr 10 19:45:45 - Tak. Apr 10 19:45:51 - Nawet trzy. Apr 10 19:46:04 - A mozna wiedziec gdzie sie udaly ? Apr 10 19:46:11 - Z powrotem do zajazdu. Apr 10 19:46:30 - My je tam odeslalismy. Apr 10 19:46:41 [ Czy ten straznik.. nie jest.. podejzany ? Apr 10 19:46:44 - Jesli byly wasze, to macie pecha. Bedziecie musieli poczekac. Apr 10 19:46:44 - Czemu ? Apr 10 19:46:48 [ Nie, straznik jak straznik. Apr 10 19:46:56 - Gluchy pan jest? Nie slyszy pan bicia dzwonow od dobrej godziny? Apr 10 19:47:03 - Calkowity zakaz opuszczania Megalos. Apr 10 19:47:40 - Moze ktos pobiegnie po glejt do burmajstra ? Apr 10 19:47:58 wyjmuje glejt o Marcusa Apr 10 19:48:10 Straznik rzuca okiem na pieczec. Apr 10 19:48:20 - Glejt stracil waznosc nieco ponad godzine temu. Apr 10 19:48:28 [ tak ? Apr 10 19:48:31 - Kto go zabil ? Apr 10 19:48:34 - Minister Handlu Marcus Rufus zostal zamordowany we wlasnym gabinecie. Trwaja poszukiwania sprawcy. Apr 10 19:48:39 - Farsa. Apr 10 19:54:44 Stoicie na ociekajacym deszczem placu. Apr 10 19:54:50 Straznicy sobie poszli, dzwony powoli cichna. Apr 10 19:55:07 Czarny dym zasnuwa niebo. Apr 10 19:55:15 - Co dalej ? - patrze na reszte - Wykonujemy nadal zlecenie ? Apr 10 19:55:29 - Wydaje mi sie... - zaczynam ponurym tonem Apr 10 19:55:36 - Moze on nam zaplaci? - wskazuje na cudzoziemca. Apr 10 19:55:40 - Mysle, ze tak. Apr 10 19:55:47 - Odstawmy ich na narade jak najszybciej Apr 10 19:55:55 - Jak im nie pomozemy, to zgina. Apr 10 19:56:05 - Wydaje mi sie - powtarzam - ze pozar wybuchl niedaleko mojego miejsca zamieszkania. Apr 10 19:56:07 - Ale my przezyjemy Apr 10 19:56:10 - Z kim oni powinni sie naradzac ? Apr 10 19:56:20 - CO? Apr 10 19:56:37 - Na razie mamy ich odstawic w bezpieczne miejsce, reszta to nie nasza sprawa. Apr 10 19:56:41 - Musze isc sprawdzic, czy mam racje. Czy ktos pojdzie ze mna? Apr 10 19:57:07 - Moge z toba isc. Apr 10 19:57:30 - Najpierw Rohito, pozniej robcie co chcecie Apr 10 19:57:34 - Czy ktos zna mieksce gdze mozemy sie ukryc przez jakis czas ? Apr 10 19:57:37 - Ja pojde, ale co z nimi...? - pokazuje na Rohitow. Apr 10 19:57:54 - swierszcz nie jest ranny to moze isc Apr 10 19:58:01 - Swierszcz, Anor, w takim razie chodzcie Apr 10 19:58:04 - reszta niech sie lepiej gdzies schowa Apr 10 19:58:11 Ide w strone domu Apr 10 19:58:13 [Anor nie da rady isc. Apr 10 19:58:16 - Moze znajdziecie gdzies konie i ruszycie ? Apr 10 19:58:20 Elric poszedl tylko ze Swierszczem. Apr 10 19:58:21 Racja. Apr 10 19:58:30 Ruszyli ulica w kierunku dzielnicy mieszkalnej. Apr 10 19:58:33 - Nie mozna z miasta wyjechac Apr 10 19:58:34 Na miejscu znalezli sie szybko. Apr 10 19:58:44 - Potrzebujemy bezpiecznej kwatery Apr 10 19:58:47 Najgorsze obawy Elrica sie potwierdzily. Apr 10 19:58:52 Poczyl bolesny skurcz w zoladku. Apr 10 19:59:01 Cala kamienica... JEGO kamienica... plonela. Od piwnic po dach. Apr 10 19:59:11 -Ty.. ty tu mieszkasz? Apr 10 19:59:14 Probowano ja gasic, ale bezskutecznie. Apr 10 19:59:30 - Tak, tutaj... - mowie tonem bardzo, bardzo przybitym Apr 10 19:59:34 - Zawsze pozostaje Kraina Cienia... Apr 10 19:59:39 Jaki jest teraz stan kamienicy? Apr 10 19:59:46 Ciemnoczerwona grzywa ognia maluje sie zlowrogo na tle nieba, w chmury bucha dym o konsystencji smoly. Apr 10 19:59:55 Widac juz drewniany szkielet, po kamienicy zostanie tyle co nic. Apr 10 20:00:01 - Faktycznie ! Karina cienia ! zapomnialem... Apr 10 20:00:34 Nie ma juz wlasciwie czego ratowac, wokol biegaja spanikowani mieszkancy okolicznych kamienic starajac sie zapobiec przeniesieniu ognia na ich budynki. Apr 10 20:00:40 Czy jest chociaz minimalna szansa wejsc do srodka i przezyc? Apr 10 20:00:44 Nie. Apr 10 20:00:50 Przygladam sie Elricowi. -Chcesz tam isc ? Apr 10 20:00:51 Wszystko sie juz zaczyna walic. Apr 10 20:01:02 Gdzies nieopodal ktos gwizdze przeciagle. Apr 10 20:01:08 Prosze Thomasa na chwile na bok. Apr 10 20:01:20 Ide zapytac kogos z przechodniow czy widzial moja rodzine... Apr 10 20:01:21 Odwracacie glowy i w pobliskim zaulku widzicie znajome kolorowe szaty. Apr 10 20:01:24 - Tak ? - pytam Apr 10 20:01:37 Mezuk. Apr 10 20:01:39 Chodze za Elricem Apr 10 20:01:50 [gdzie? Apr 10 20:01:51 Opiera sie o sciane i spoglada szyderczo na Wasza dwojke. Apr 10 20:02:25 - Z Kraina Cieni nie jest tak latwo. Apr 10 20:02:40 [ Sam ? Apr 10 20:02:44 Przechodzien kreci glowa: Panie, jak ktos tam byl, to juz po nim. Apr 10 20:02:51 Tak, ale stoi w samym wylocie zaulka. Apr 10 20:03:01 - Lepsze to niz lowca iczarni Apr 10 20:03:10 - Mozna trafic w dowolne miejsce tego wymiaru. Apr 10 20:03:14 - Takze prosto nad przepasc. Apr 10 20:03:22 - Wiem, ale znasz jakies inne miejsce gdzie mozemy sie nie martwic sie o goniacych nas ludzi ? Apr 10 20:03:23 Silnie spogladam na niego. Apr 10 20:03:37 Kiwa przyzywajaco palcem i znika w glebi zaulku. Apr 10 20:03:42 [ Moze nie przeplatajmu obu lokazji... Apr 10 20:03:43 - Chyba nie. Mozemy zaryzykowac. Apr 10 20:03:59 - Mag chyba zabezpieczyl sie przed taka ewentualnoscia? Apr 10 20:04:17 - Nie wiem. Magiczne przedmioty dzialaja czasem bardzo dziwnie. Apr 10 20:04:24 [Idziemy za Mezukiem?] Apr 10 20:04:25 - Tak czy inaczej musimy zaczekac na Elrica i Swierszcza Apr 10 20:04:27 Ide za nim. Apr 10 20:04:36 A ja za Elricem :D Apr 10 20:04:38 [ My nie widzimy Mezuka Apr 10 20:04:45 Razem wchodzicie na puste podworko pomiedzy kamienicami. Apr 10 20:04:49 [To za Elrikiem?] Apr 10 20:04:53 [Czy jego tez nie widzimy?] Apr 10 20:05:01 Mezuk spoglada na Was pogardliwie z jego glebi. Apr 10 20:05:13 [ Wy jestescie gdzies indziej, tam jest tylko Elric ze Swierszczem Apr 10 20:05:14 -Stoj. Apr 10 20:05:17 Za Mezukiem stoi kilku jego ludzi. Apr 10 20:05:29 - Apr 10 20:05:45 -Moze.. odwrot ? Apr 10 20:05:48 - Role sie odwrocily? - pyta Was zlowrogim polglosem. Apr 10 20:06:18 - Jestesmy bezbronni, jak widac. Apr 10 20:06:18 [ Ilu ich jest ? Apr 10 20:06:26 [ Mezuk i jeszcze pieciu. Apr 10 20:06:28 - Ale powiedz... Czy masz z tym cos wspolnego? Apr 10 20:06:33 Mezuk nie odpowiada. Apr 10 20:06:37 [ Faaaaaaajnie Apr 10 20:06:38 Patrzy na Ciebie zimno. Apr 10 20:06:43 - Dzisiaj o polnocy, Apr 10 20:06:47 [ Przygotowuje sie jednak do szybkiej ucieczki w razie niebezpieczenstwa... Apr 10 20:06:48 - Opuszczone hale przy Ogrodowej. Apr 10 20:06:54 - Przyprowadz WSZYSTKICH. Apr 10 20:07:01 Mowi z naciskiem. Apr 10 20:07:04 - WSZYSTKICH. Apr 10 20:07:17 - Cala siodemke. Tego maga, ktorego nie mialem jeszcze okazji poznac tez. Apr 10 20:07:23 - Albo... Coz. Apr 10 20:07:25 - Domysl sie. Apr 10 20:07:27 Patrze na niego przez chwile tepym wzrokiem... Apr 10 20:07:34 Rzuca Ci maly, owiniety papierem przedmiot. Apr 10 20:07:41 Podnosze przedmiot. Apr 10 20:07:50 Odchodza. Apr 10 20:07:58 - Nie spoznij sie -- rzuca przez ramie Mezuk. Apr 10 20:07:58 - Co to ? Apr 10 20:08:03 - Jeszcze nie wiesz, co to rozpacz. Apr 10 20:08:12 Znikaja w uliczce. Apr 10 20:08:25 To maly, bezksztaltny przedmiot owiniety w papier. Ubrudzony krwia. Apr 10 20:08:55 - Elric.. chodzmy stad... Apr 10 20:08:57 Przygladam sie temu przedmiotowi pod odwinieciu z papieru. Apr 10 20:09:08 To dzieciece, dopiero co odciete ucho. Apr 10 20:09:44 Patrze i nie jestem w stanie wydusic glosu.