May 01 16:43:23 Minela trzecia godzina. May 01 16:43:33 Zebraliscie sie wszyscy pod budynkami na krancu Placu Wschodniego. May 01 16:43:44 Obok o mur apatycznie opiera sie zdruzgotany, zrozpaczony Elric. May 01 16:44:08 Wy cicho przez kwadrans uzgadnialiscie dalszy plan dzialania, czujnie rozgladajac sie i wyczekujac kolejnego ataku ze strony Syndykatu. May 01 16:44:15 Deszcz nie przestaje padac. May 01 16:44:27 Bebni o bruk placu, o okoliczne dachy, powieksza kaluze. May 01 16:44:35 Ryny podzwaniaja cicho i metalicznie. May 01 16:44:58 - Magdar i Elric, idzie kupic zapasy. May 01 16:45:07 - Elricu, oni na pewno jeszcze zyja. Mezuk nie moze ich zabic, sa mu potrzebni. Zrobimy wszystko, zeby ich uratowac -- probuje pocieszyc Elrica, ale sam pewnie wygladam niewiele lepiej. May 01 16:45:09 -Reszta ze mna do Arcadiusa May 01 16:45:11 Pozar kamienicy Elrica zostaje powoli ugaszony, ale pozostal po niej jedynie zweglony sztylet. May 01 16:45:25 *szkielet May 01 16:45:35 *rusztowanie May 01 16:45:41 [Wiecie, o co mi chodzi, nie jestem architektem :) May 01 16:46:03 [Gdzie sie spotkacie potem? May 01 16:46:19 [ tutaj May 01 16:46:27 Stoje nadal bez ruchu, nie reagujac na wypowiadane do mnie slowa. May 01 16:46:38 [ za ile i co wlasciwie maja kupic Magdar i Elric? May 01 16:46:49 [no wlasnie May 01 16:47:01 - Kupcie jedzenie, i opatrunki May 01 16:47:14 [ czy Anor jest z nami ? May 01 16:47:26 [ w zasadzie nie May 01 16:47:30 [ bo on wie jakie medykamenty nalezaloby kupic May 01 16:47:31 [MG, na ile dni jedzenie? Ile czasu moze zajac rekonwalescencja w Krainie Cieni?]. May 01 16:47:46 [ uzgadnialismy na poczatku, ze jak kogos nie ma na sesji, to jego postac "znika" w czasie gry May 01 16:47:51 [...i nikt jej nie szuka May 01 16:47:58 [A Mezuk?]. May 01 16:48:08 [Co Mezuk? May 01 16:48:16 [Nie bedzie szukal Anora? May 01 16:48:16 [Mezuk sobie poszedl, wyznaczywszy Elricowi spotkanie w wiadomym miejscu May 01 16:48:29 [Scobin, to taka licentia poetica May 01 16:48:31 - Dobra, kupcie jakies medykamenty i racje na kilka dni May 01 16:48:43 [Nie ma Anora, nie ma Swierszcza, nikt sie tym nie przejmuje - ani Wy, ani NPc May 01 16:49:02 - W porzadku May 01 16:49:22 - Spotykamy sie tu za godzine May 01 16:49:36 Slyszycie glosne miaukniecie. May 01 16:49:38 - Reszta ze mna do Arcadiusa May 01 16:49:40 - Moze niech ktos zastapi Elrica. Wlasciwie... Ja moge pojsc z Magdarem po te zapasy. May 01 16:49:42 O nogi Zarzira zaczal ocierac sie czarny kot. May 01 16:49:58 Mruczy i prezy grzbiet. May 01 16:50:01 - A my mamy ciagnac Elrica do Arcadiusa ? May 01 16:50:09 Szturcham go nogš. May 01 16:50:16 - Wynocha - mruczę. May 01 16:50:25 Kot miauczy glosno wyrazajac swoje niezadowolenie i pryska May 01 16:50:26 - Tak, wlasnie tak -- odpowiadam ze zloscia. May 01 16:50:27 - Zatem? Kto idzie ze mna? May 01 16:50:30 - Zarzir, wez jednego Rohite May 01 16:50:47 [ drugi to byl przytomny, czy nie ? May 01 16:51:18 [obaj sa przytomni i przemoknieci May 01 16:51:19 - Elric idzie z Magdarem May 01 16:51:24 [ale nadal spogladaja na Was dosc pogodnie May 01 16:51:29 [ no mlodszy byl ogluszony May 01 16:51:32 [chociaz zrezygnowali juz z zadawania pytan May 01 16:51:38 - Dlaczego ja? May 01 16:51:45 [wiem, mlodszy odzyskal przytomnosc i najwyrazniej nie ma do Ciebie pretensji May 01 16:51:53 [ no jak sa przytomni to juz nie ty, Zarzir May 01 16:52:06 -Dobra idzimy May 01 16:52:19 Wzruszam ramionami i podporzadkowuje sie decyzji Thomasa. Ale nie bez lekkiego grymasu na twarzy. May 01 16:52:24 -Elricowi z Magdarem przynajmniej nie bedzie grozil atak syndykatu May 01 16:52:29 [ Cale szczescie. Ich szczescie. May 01 16:52:37 -Tylko nam ... May 01 16:53:06 [ Prowadzimy Rohitow w srodku grupy i prowadzimy ich do Arcadiusa May 01 16:53:15 "Zebysmy sie tylko nie przeliczyli". May 01 16:53:22 - Elric, chodzmy! May 01 16:53:28 [ Zarzir obstawia tyly, ja zprzodu May 01 16:53:38 Ide z Magdarem, ruszajac z miejsca powoli... May 01 16:54:05 Magdar z Elrikiem opuszczaja plac od strony zachodniej. May 01 16:54:42 Wy idziecie w zwartej grupie w kierunku domu Arcadiusa polozonego na poludnie stad. May 01 16:54:59 Mokniecie na deszczu, widocznosc jest ograniczona May 01 16:55:09 Jednak z ulic poznikali ludzie, wiec latwiej dostrzec potencjalne zagrozenie May 01 16:55:25 [ jestesmy czujni, jak zawsze May 01 16:55:40 "I latwiej dostrzec nas". May 01 16:55:40 W polowie drogi zauwazacie, ze w pewnej odleglosci ida za Wami dwa koty. May 01 16:55:49 Jeden szary, drugi bialy z ciemnymi plamkami. May 01 16:56:09 [ przyspieszmy May 01 16:56:11 - Dokad my teraz? - grzecznie pyta Shimota Rohito (starszy) May 01 16:56:33 - Do spokojnego miejsca May 01 16:56:48 - Czy nie lepiej przed deszczu sie ukryc? May 01 16:56:55 [ koty ida caly czas za nami ? May 01 16:57:09 - Wlasnie sie idziemy ukryc... nie tylko przed deszczem May 01 16:57:13 [Tak, w pewnej odleglosci, jak to koty May 01 16:57:20 [Czasem znikna na chwile, po czym znowu sie pojawia May 01 16:57:55 Po dziesieciu minutach docieracie do willi Arcadiusa, ktory mieszka niedaleko Placu Wschodniego. W tej dzielnicy mieszka zreszta sporo bogatych ludzi. May 01 16:58:33 Parterowa willa Arcadiusa z ogrodem otoczona jest metalowym parkanem. May 01 16:58:40 W tak zwanym miedzyczasie zastanawiam sie nad tymi kotami. May 01 16:58:48 Przy bramie wejsciowej, w malej budce, siedzi straznik i bawi sie kartami. May 01 16:58:59 "Zastanawiam" = przypatruje uwaznie, probuje wyczuc, czy nie w nich czegos dziwnego. May 01 16:59:03 Dostrzeliscie trzeciego, wiekszego kota. May 01 16:59:04 *czy nie ma May 01 16:59:07 Calego czarnego. May 01 16:59:08 podchodze do niego May 01 16:59:22 To chyba ten, ktory wczesniej ocieral sie o nogi Zarzira. May 01 16:59:52 [ Arcadius ma jakis tyul? Typu lord, baron czy coc ? May 01 17:00:23 [ Lord to standardowe okreslenie May 01 17:00:29 (cicho do reszty): - Koty nie maja w sobie absolutnie nic magicznego, w kazdym razie niczego nie wyczuwam. May 01 17:00:34 Straznik sklada karty i spoglada na Thomasa. May 01 17:00:46 Zauwaza pozostalych i kladzie reke na rekojesci miecza, ale nie podnosi sie ze stolka. May 01 17:01:01 - Zawiadom Lorda Arcadiusa, ze przybyly Szpony May 01 17:01:10 - Jestescie umowieni? May 01 17:01:24 (cicho do Dethana): - Dobrze... May 01 17:01:32 Jeden z kotow - bialy - miauczy i ociera sie o nogi Dethana. May 01 17:01:32 - Juz tak May 01 17:01:47 Staram sie go ignorowac. May 01 17:01:51 Straznik otwiera mala skrzynke zawieszona na scianie i pociaga za sznurek. May 01 17:02:04 Odczekuje kilkanascie sekund i zaczyna mowic donosnym glosem do tuby. May 01 17:02:16 - Czy pan Arcadius spodziewa sie przybycia niejakich Szponow? May 01 17:02:34 Przyklada ucho, odpowiedzi nie slyszycie. May 01 17:02:55 - Nic tu po was - spoglada groznie. - Zmiatajcie. May 01 17:03:20 Zblizam sie do niego na odleglosc wyciagnietej reki May 01 17:03:21 Nagle rozlega sie dzwiek dzwonka. May 01 17:03:34 Straznik unosi dlon i raz jeszcze przyklada ucho do "sluchawki". May 01 17:03:45 Spoglada na Was, kiwa glowa i mowi: May 01 17:03:48 - Lord Arcadius bedzie bardzo zdenerwowany jesli sie dowie ze nas odprawiles May 01 17:03:49 - Wchodzcie. Brama jest otwarta. May 01 17:04:11 TYMCZASEM May 01 17:04:20 Elric i Magdar docieraja do ulicy z licznymi sklepami. May 01 17:04:31 Tutaj kazdy szanujacy sie poszukiwacz przygod moze dostac wszystko, czego mu potrzeba. May 01 17:04:37 Do jakich sklepow idziecie i co nabywacie? May 01 17:04:52 - Jak myslisz, co sie nam przyda? May 01 17:05:29 - Pojecia nie mam... nie bardzo jestem w stanie wymyslec cokolwiek... May 01 17:06:22 - Postaraj sie. Jakie medykamenty mamy kupic? May 01 17:07:01 - Przyda sie cos na rany ogolne, moze cos co pomoze nam w transporcie chorych, albo polamanych... May 01 17:07:41 - Dobra, poszukajmy May 01 17:08:04 Pobliski sklep prowadzi znachor i trudni sie sprzedaza takich rzeczy. May 01 17:08:08 Wchodzicie do srodka. May 01 17:08:42 Pelno tutaj opatrunkow i medykamentow rozmaitej masci. May 01 17:08:47 - W czym moge pomoc? May 01 17:09:32 - Potrzebne nam beda podstawowe srodki opatrunkowe May 01 17:09:40 - Sluze uprzejmie. May 01 17:10:15 Stawiam przed Wami drewniana skrzynke. May 01 17:10:18 Z rekojescia. May 01 17:10:25 30 srebrnikow. May 01 17:10:39 - 30 srebrnikow - mowi. May 01 17:10:39 - I cos do opatrzenia tej rany - wskazuje May 01 17:10:49 - U, prosze na zaplecze. May 01 17:10:54 [idziesz? May 01 17:11:02 [ oczywiscie May 01 17:11:51 Po dluzszej chwili Magdar i znachor pojawiaja sie znowu w glownym pomieszczeniu. May 01 17:12:00 Ten pierwszy ma starannie opatrzone ramie i owiniete bandazem. May 01 17:12:08 - To bedzie jeszcze 10 srebrnikow. May 01 17:12:22 [ ja mam nadal reke na temblaku? May 01 17:12:26 Wyjmuje z kiesy i place May 01 17:12:36 [Odlicz sobie na karcie postaci. May 01 17:12:43 Zabieracie skrzynke i wychodzicie. May 01 17:12:51 Macie cos jeszcze do kupienia? May 01 17:13:12 - To teraz znajdzmy jadlo dajnie May 01 17:13:24 Za Wami ktos dyskretnie kaszle. May 01 17:13:27 Odwracacie sie gwaltownie. May 01 17:13:36 Przed Wami stoi starsza, elegancko ubrana kobieta. May 01 17:13:40 Nie znacie jej. May 01 17:13:45 - Tak? May 01 17:14:08 - Magdar Mortimer i Edward Elric ze Szponow? - pyta bez ogrodek patrzac na Was badawczym i inteligentnym wzrokiem. May 01 17:14:38 Patrze zdziwiony na Magdara May 01 17:14:48 - A kto pyta? May 01 17:14:56 - Przyjaciel - usmiecha sie zagadkowo. May 01 17:15:01 POSIADLOSC ARCADIUSA May 01 17:15:04 GODZINA 15:13 May 01 17:15:13 Przechodzicie przez brame, wchodzicie na teren posesji. May 01 17:15:18 Straznik rzuca kamieniami w koty. May 01 17:15:21 - Sio, darmozjady! May 01 17:15:45 Patrzy na Was podejrzliwie, nozdrza poruszaja mu sie, jak by oczekiwal jakiegos nieprzyjemnego zapachu po Was. May 01 17:15:59 wchodzimy szybko do srodka May 01 17:16:04 W sieni oczekuje Was lokaj. May 01 17:16:06 Ide milczac, jak najdalej od tych calych Rohitow. May 01 17:16:13 Klania sie gleboko. May 01 17:16:19 Pan Arcadius Was oczekuje. May 01 17:16:32 Szanowni panowie Rohitowie ze sluzba zaczekaja w bibliotece. May 01 17:16:34 patrze jeszcze prez okno na ulice May 01 17:16:45 [pusta ? May 01 17:16:49 Podchodzi inny lokaj, mowi cos cicho do Rohitow w ich jezyku i prowadzi ich do drugiego pomieszczenia. May 01 17:17:00 [Ogrod pusty, przemoczony deszczem. Ulica po drugiej stronie parkanu - tez. May 01 17:17:05 - Prosze tedy - zwraca sie do Was. May 01 17:17:29 Wchodzicie do duzego gabinetu. May 01 17:17:30 idziemy May 01 17:17:37 Arcadius jest wyraznie zdenerwowany, May 01 17:17:49 Wyprasza lokaja, zamyka drzwi, kaze Wam usiasc. May 01 17:17:53 "Trudno sie dziwic". May 01 17:18:01 Sam chodzi nerwowo pod zaciagnietym ciezkimi zaslonami oknem. May 01 17:18:13 Po drugiej stronie leniwie bebni deszcz, w oddali grzmi. May 01 17:18:16 ja wole postac opierajac sie o sciane May 01 17:18:18 Arcadius zaczyna bez ogrodek: May 01 17:18:29 - Przykro mi, ze stalo sie to przeze mnie, ale wdepneliscie w gowno. May 01 17:18:42 - A skoro to wy do mnie przyszliscie - slucham. May 01 17:19:07 - Co z misja wydostania Rohitow? May 01 17:19:29 - Nie ma misji. May 01 17:19:32 - Rohitowie sa juz martwi. May 01 17:19:46 - Wyjasnij May 01 17:21:03 - Ministerstwo Handlu postawilo na nich krzyzyk. May 01 17:21:25 - O niczym nie wiedzialem, sprawa zwiazana byla z najwyzej postawionymi urzednikami. May 01 17:21:38 - Nawet Marcus Rufus, w pewnym sensie, padl ofiara tego planu. May 01 17:21:57 Arcadius przemierza pokoj szybkimi krokami, siada na biurku. May 01 17:22:03 - Posluchajcie. May 01 17:22:04 - Jakiego planu ? May 01 17:22:21 - Rohitow chce zlikwidowac Syndykat ze znanych wam powodow. May 01 17:23:02 - Nie przypuszczalismy, ze zamorduja tez Marcusa Rufusa. Udalo im sie to znakomicie. Przebranie lokaja, zatruty sztylet, Minister Handlu w jednej chwili z wami rozmawial, a kilkadziesiat minut pozniej gryzl ziemie. May 01 17:23:13 - Ale kilka osob z rzadu tylko na to czekalo. May 01 17:23:25 - To nie Syndykat zostanie obarczony odpowiedzialnoscia. May 01 17:23:32 - Lecz rezydenci wywiadu al-Wazif. May 01 17:23:39 - Od dawna May 01 17:23:50 - szukano powodu politycznego, by rozpoczac nowa krucjate przeciwko al-Wazif. May 01 17:24:03 - Teraz juz szukac go nie trzeba. May 01 17:24:06 - Rozumiecie? May 01 17:24:11 [al-Wazif? May 01 17:24:19 [panstwo oscienne May 01 17:24:22 [panstwo muzulmanskie na poludnie Megalos May 01 17:24:23 [zgaduje May 01 17:24:37 [od wiekow Megalos organizowalo przeciwko niemu krucjaty May 01 17:24:45 [walczylem z nimi jak jeeszcze bylem zolnierzem ? May 01 17:24:46 - A co z nami? May 01 17:24:51 - To co? Mozemy isc? May 01 17:24:55 - Od godziny trzeciej jestesmy w stanie wojny z al-Wazif. May 01 17:25:04 - Prawdopodobnie jeszcze dzisiaj zostanie ogloszone to publicznie. May 01 17:25:41 - Handlowanie z Sahudem jest nieaktualne, dzialania wojenne beda rozgrywac sie na terenie, gdzie mialby biec ewentualny szlak handlowy. May 01 17:26:04 - Rzad zaklada, ze Syndykat lada chwila zabije Rohitow. May 01 17:26:21 - Tym sposobem al-Wazif zostanie oskarzone o szpiegostwo i sabotaze gospodarcze na wielka skale. May 01 17:26:26 - A czy oni musza zginac? May 01 17:26:38 - Kontrwywiad juz dobral sie do rezydentow, nie chcielibyscie byc w ich skorze, wierzcie mi. May 01 17:26:45 "Moze Leginy szukaja grupy najemnikow? Dawno nie bylem w porzadnej bitwie..." May 01 17:26:48 - Zgina bolesna smiercia. May 01 17:26:53 - Oni? Rohitowie? May 01 17:26:58 Ciezko wzdycha. May 01 17:27:01 - Nie. Nie musza. May 01 17:27:10 - Pokreccie sie z nimi w jakims publicznym miejscu. May 01 17:27:16 - A potem ich zostawcie samym sobie. May 01 17:27:23 - Co stanie sie z nimi potem, to juz nie Wasza sprawa. May 01 17:27:43 - Ale o zadaniu mozecie zapomniec, na nasza pomoc juz nie liczcie. May 01 17:28:06 - I co my z tego mamy? May 01 17:28:08 - Syndykat oczywiscie nie wie - przynajmniej na razie - ze te zabojstwa zostana w ten sposob wykorzystane, ale nie sadze, by robilo mu to wielka roznice. May 01 17:28:16 - A co z nami? Czy Syndykat zostawi nas ot, tak sobie, kiedy tylko Rohitowe znajda sie w innym miejscu May 01 17:28:17 - Jakies zadoscuczynienie? May 01 17:28:22 - A czy mozemy liczyc na pomoc w innej sprawie ? May 01 17:28:23 - Oni po prostu chca zabezpieczyc dochody z przemytu. May 01 17:28:29 - Nie. Nie mozecie - ucina Arcadius. May 01 17:28:42 - Idzcie juz. Nie chcialbym, zeby ci gangsterzy sie tutaj pojawili. May 01 17:28:53 - Zabierzcie Rohitow i zostawcie ich w jakiejs zakazanej dzielnicy. May 01 17:29:06 - A potem zapomnijcie o dzisiejszym dniu. Przykro mi, ale czasem wlasnie tak sie uklada. May 01 17:29:09 - Moze chociaz zwrot kosztow... - mrucze. May 01 17:29:30 Arcadius czeka spogladajac znaczaco na drzwi. May 01 17:29:34 - A jesli Syndykat postanowi nas zabic tylko po to, zeby miec czyste rece? May 01 17:29:50 - Chodzmy - mowie zrezygnowanym glosem May 01 17:29:56 Arcadius kreci tylko lekko glowa, patrzac Dethanowi prosto w oczy. May 01 17:30:07 Odwzajemniam spojrzenie. May 01 17:30:09 - Milo robic z toba interesy Arcadiusie May 01 17:30:11 - Co wtedy? May 01 17:30:28 - Co wtedy? - odzywa sie wreszcie. May 01 17:30:35 - Najlepiej wyjedzcie z miasta na jakis czas. May 01 17:30:47 - Oczywiscie, gdy zostanie zniesiony zakaz jego opuszczania - dodaje szybko. May 01 17:30:54 - Ale powinno nastapic to niebawem. May 01 17:31:17 - Jeszcze raz przepraszam, ale ja o niczym nie wiedzialem. Kazano mi wezwac was po prostu do Marcusa, szczegoly poznalem pozniej. May 01 17:31:34 - Zegnam. May 01 17:31:37 - Nie obchodzi mnie to. May 01 17:31:39 - Tak z ciekawosci, czy imperator wie o tym ? May 01 17:31:42 Patrze jeszcze na niego przez chwile, w widoczny sposob hamujac slowa, ktore cisna mi sie na usta. May 01 17:32:10 - A czy ma to jakies znaczenie? Do widzenia. May 01 17:32:17 - Umywasz rece, Arcadiusie? May 01 17:32:25 - Bylem tylko posrednikiem - warczy urzednik. May 01 17:32:38 - Czy kiedykolwiek wczesniej was zawiodlem? May 01 17:32:46 - Ale to my jestesmy teraz w pieprzonym niebezpieczenstwie. May 01 17:32:48 [ podpowiedz: nie zawiodl May 01 17:33:08 - Czy to ma teraz jakies znaczenie? May 01 17:33:14 - Nie jestescie w niebezpieczenstwie, Syndykat nie ma zadnego interesu w waszej smierci - wzdycha Arcadius. May 01 17:33:23 - Wiesz cos moze o nie jakim Mezuku ? May 01 17:33:33 - Zabierzcie Rohitow z mojego domu, zostawcie ich gdzies w miescie i zapomnijcie o calej sprawie. May 01 17:33:39 Rzuca Zarzirowi maly woreczek. May 01 17:33:41 - Za fatyge. May 01 17:33:48 - Albo o dalszych losach Renegiusza i Szymona? May 01 17:33:50 Lapie. May 01 17:33:51 - Nie, nic nie wiem. Do widzenia. May 01 17:33:58 wychodze May 01 17:34:00 Wychodze. May 01 17:34:05 - Czas przewidziany na nasza rozmowe juz sie skonczyl. May 01 17:34:11 Wychodze. May 01 17:34:20 [ Zarzir: 250 May 01 17:34:33 TYMCZASEM May 01 17:34:49 -Moze bysmy nie zostawiali Rohitow teraz tylko ich ukryli zeby pozniej miec sie czym targowac z Mezukiem ? - mowie szeptem May 01 17:34:52 - Posluchajcie - kobieta pochyla sie w strone Magdara i Elrica i zniza glos do konspiracyjnego szeptu. May 01 17:35:03 - Jestescie w wielkim niebezpieczenstwie. May 01 17:35:19 - Co ty powiesz ?! May 01 17:35:27 - Spotkajmy sie w Osmiornicy o szostej. Przyprowadzcie przyjaciol. Chce wam pomoc. May 01 17:35:42 [Osmiornica to gospoda o przyzwoitej renomie, polozona niedaleko stad May 01 17:35:47 - Jakos trudno mi uwierzyc May 01 17:36:05 - Bede sama, nie macie sie czego obawiac - rzuca na odchodnym i znika w zaulku. May 01 17:36:16 Slyszycie glosne miaukniecie. May 01 17:36:19 Obracacie sie. May 01 17:36:38 Na bruku za Wami siedzi duzy, laciaty kot. Mruczy oczy nie przejmujac sie deszczem i spoglada na Was. May 01 17:36:56 - Chodzmy po prowiant May 01 17:37:25 Udajecie sie do jadlodalni. May 01 17:37:36 - W czym moge panom pomoc? - pyta kobieta za szynkiem. May 01 17:38:25 - Racje dla 5 osob na.. ile dni Elric? May 01 17:38:34 - A ile to bedzie wazyc? May 01 17:39:02 - Jednodniowa racja dla jednej osoby - kilogram. May 01 17:39:06 - Bez wody, oczywiscie. May 01 17:42:06 - Wiec...? May 01 17:42:33 - To ile dni? May 01 17:43:45 - 4? May 01 17:43:58 - Wezmy na tydzien May 01 17:44:30 - Ktora kategoria? A, B czy C? May 01 17:44:42 - Mozna przyblizyc? May 01 17:45:07 - Porcja A kosztuje 6 srebrnikow, B 4 srebrniki, C 2 srebrniki. May 01 17:45:24 - Na przyklad mieso w kategorii A to wolowina, a w kategorii C - mielonka. May 01 17:46:24 - B May 01 17:46:40 - 140 srebrnikow. May 01 17:46:59 Podaje Wam 35 kilo paczek zapakowanych w duze, plocienne torby. May 01 17:47:04 [kto placi? May 01 17:47:21 [ja May 01 17:47:49 [dokad teraz? cos jeszcze czy z powrotem na Plac Wschodni? May 01 17:48:06 [na plac May 01 17:48:36 Wracacie na Plac. May 01 17:48:39 POSIADLOSC ARCADIUSA May 01 17:48:42 GODZINA 15:35 May 01 17:48:47 -Moze bysmy nie zostawiali Rohitow teraz tylko ich ukryli zeby pozniej miec sie czym targowac z Mezukiem ? - mowie szeptem May 01 17:49:02 Stoicie w sieni, lokaj poszedl po Rohitow. May 01 17:50:15 - To jak ? May 01 17:50:24 [ szeptem oczewiscie May 01 17:50:24 (rowniez szeptem): - Pojdzmy z nimi do Cornwella. May 01 17:50:34 kiwam glowa May 01 17:50:58 Wychodzicie, przemierzacie ogrod. May 01 17:51:10 Po chwili jestescie po drugiej stronie parkanu. May 01 17:51:21 Zauwazacie, ze do tamtego straznika dolaczylo dwoch innych. May 01 17:51:30 Patrza na Was czujnie i bez przerwy sie rozgladaja May 01 17:51:34 ruszamy May 01 17:51:43 ale nie do Cornwellla odrazu May 01 17:52:50 - Przepraszam - odzywa sie Shimota. May 01 17:52:54 - Mam pewna propozycje. May 01 17:53:24 - Tak May 01 17:53:27 - ? May 01 17:53:33 Usmiecha sie szelmowsko, zniza glos. May 01 17:53:36 [ idziemy przez plac wschodni May 01 17:53:48 - Slyszec, ze tu, w Megalos, piekne kurtyzany sa. May 01 17:54:00 - Dosc chyba chodzenia po deszczu, hm? Troche rozrywka. May 01 17:54:11 [Idziecie w strone Placu Wschodniego. May 01 17:54:28 - Jeszcze pol godziny May 01 17:54:29 Z pewnym przerazeniem zauwazacie, ze za Wami idzie juz przeszlo pol tuzina kotow. Glosno miaucza. May 01 17:54:36 Spluwam. May 01 17:54:45 - Ja miec pieniadze - mowi uspokajajacym glosem i usmiecha sie szeroko. May 01 17:54:52 [ odwracam sie i strzelam z luku do jednego z nich May 01 17:55:03 [Kostek... May 01 17:55:06 - Zamknij sie, heretyku! May 01 17:55:07 !wynik May 01 17:55:09 Sludzy pokornie wloka sie na koncu Waszego malego korowodu. May 01 17:55:10 Rezultat... Fatalnie May 01 17:55:18 Thomas spudlowal, koty sie rozpierzchly. May 01 17:55:29 Shimota spoglada zdzwiony na Zarzira, potem na Thomasa. May 01 17:55:35 idziemy dalej May 01 17:55:49 - Albo moze do gospoda? Taka z wystepem. May 01 17:55:58 - Miec juz dosc zwiedzania. May 01 17:56:06 - Zobaczymy za pol godziny May 01 17:56:07 - Pada deszcz - oznajmia Wam pogodnie. May 01 17:56:17 - Poczekajcie jeszcze chwilke May 01 17:56:28 Deszcz nie przestaje padac. May 01 17:56:39 Na polnocy sie blyska, zbieraja sie tam naprawde paskudne chmury, olowiano-czarne. May 01 17:56:43 Zanosi sie na ulewe i burze. May 01 17:56:52 - Moze sie okazac ze bedziecie mieli wiecej "rozrywki" niz chcecie May 01 17:57:02 Zauwazacie, ze chyba wzmocniono patrole, ale straznicy nie zwracaja na Was zbytniej uwagi. May 01 17:57:16 Za kwadrans czwarta spotykacie sie wszyscy na Placu Wschodnim. May 01 17:57:24 - Po co mamy ich ze soba ciagac, Thomasie? May 01 17:57:31 - Macie wszystko ? May 01 17:57:31 Magdar i Elric czekaja juz z zapasami i opatrunkami. May 01 17:57:39 Dostrzegacie swiezy bandaz na ramieniu tego pierwszego. May 01 17:57:40 - Zeby sie miec czym tagrowac z Mezukiem May 01 17:57:56 - Co ma do tego Mezuk? May 01 17:58:01 - A oni co tu robia - mieliscie ich zostawic u Arcadiusa May 01 17:58:12 - Nie pozwolil nam na to. May 01 17:58:32 - Co? May 01 17:58:34 [ wyjasniamy sprawe May 01 17:58:36 Zakladam, ze Dethan pokrotce wyjasnia wyniki rozmowy z Arcadiusem. May 01 17:58:38 [o wlasnie May 01 17:58:43 [ ale tak zeby Rohitowie nie slyszeli May 01 17:58:49 [Pozostali jednak nadal nic nie wiedza o tajemniczej kobiecie May 01 17:58:59 Slyszycie glosne, kocie crescendo. May 01 17:58:59 - Mezuk wspolpracuje z syndykatem May 01 17:59:02 Rozgladacie sie zirytowani. May 01 17:59:07 Kotow jest kilkanascie. May 01 17:59:15 Kreca sie wokol Was, miaucza, bija ze soba, ocieraja o Wasze nogi. May 01 17:59:26 Niektore po prostu na Was patrza z blogoscia w oczach. May 01 17:59:29 - Swietnie. Ale ja nie mam zamiaru ich ochraniac. May 01 17:59:36 - Ale w sumie to decyzja Elrica ... May 01 17:59:36 Rohitowie sprawiaja wrazenie bardzo zdziwionych. May 01 17:59:44 - To co z nimi zrobimy? May 01 17:59:51 - Idziemy do Cornwella May 01 17:59:53 - Z kotami? May 01 18:00:01 - Rohitami May 01 18:00:10 - Dobra, inaczej May 01 18:00:18 - Kazdy niech powie tak albo nie May 01 18:00:19 [ Magdar, nic nie mowicie o spotkaniu z tajemnicza kobieta? May 01 18:00:27 - Tak znaczy ze zostawiamy ich May 01 18:00:37 - Przy okazji mielismy dziwne spotkanie z pewna kobieta... May 01 18:00:42 - Zarzir ? May 01 18:01:02 - Zaprosila nas na spotkanie w Osmiornicy May 01 18:01:06 - Zarzir, twoj glos ? May 01 18:01:27 - NIE. May 01 18:01:31 - Magdar, twoj glos ? May 01 18:01:43 [ tak - zostawiamy, nie - zabieramy May 01 18:01:52 - TAK! May 01 18:01:54 - NIE. May 01 18:01:57 - Jesli chcecie ich zostawic, to przynajmniej im powiedzcie w jakie gowno wdepneli May 01 18:02:08 - Tak albo nie Magdar May 01 18:02:20 - Nie May 01 18:02:28 - Elric ? May 01 18:03:09 [Elrica chwilowo nie ma May 01 18:03:13 - Elric, twoj glos ? May 01 18:03:25 - Sluchajcie! -- przerywam im, po czym sciszam glos. -- Na poludniu wyczulem ugiecie aury magicznej. May 01 18:03:38 (cicho): - Nie wiem, co to jest. Na razie sie nie zbliza. May 01 18:03:48 - ? May 01 18:03:56 - Dwie przecznice stad. Przemieszcza sie, ale nie po linii prostej. May 01 18:04:21 - To moze byc Lowca. May 01 18:04:27 - Elric, twoj glos ? May 01 18:04:40 - Chodzmy na spotkanie. May 01 18:04:44 - Z zachowaniem zasad bezpieczenstwa. May 01 18:04:51 [ nie o tym teraz ! May 01 18:05:07 [Teraz glosujemy, czy zostawic Rohitow. May 01 18:05:15 [TAK -- zostawic, NIE -- trzymac przy sobie i chronic. May 01 18:05:19 [ przepraszam May 01 18:05:26 - Sluchajcie, musimy stad znikac. May 01 18:05:27 [ Elric, TAK! May 01 18:05:27 - Potwierdzam obawy Dethana May 01 18:05:33 [ np. jako wymiana za twoja rodzine May 01 18:05:34 - Trzymajmy ich przy sobie. May 01 18:05:34 - Natychmiast. May 01 18:05:45 - Boze... May 01 18:05:47 - Dobra May 01 18:05:48 - I idziemy? - pyta Shimota. May 01 18:05:51 - Biegiem May 01 18:05:57 [Dokad? May 01 18:06:06 - Do zamtuza - usmiecha sie. May 01 18:06:07 [ Biore iednego pod reke May 01 18:06:14 - Wezcie drugiego May 01 18:06:20 Oddalam sie. May 01 18:06:25 [ biegniemy do Cornwella May 01 18:06:38 Ruszacie biegiem w strone dzielnicy mieszkalnej, gdzie mieszka Cornwell. May 01 18:06:51 [ Magdar, po drodze mozesz wyjasnic kwestie spotkania z kobieta. May 01 18:07:30 [ Ja musze zniknac na chwile, mozecie opracowac Plan Osmiornica May 01 18:07:30 Zdyszany, rzucam w biegu: May 01 18:07:31 [ co sie bede powtarzal :P May 01 18:07:34 [Potem bedzie przerwa May 01 18:07:42 [Pojawie sie o 18:35 May 01 18:07:44 - Juz nie czuje tego zrodla. May 01 18:08:14 - Lepiej nie zwalniajmy, odpoczniemy w Krainie May 01 18:08:18 - Znik... Nelo... -- glosno lapie oddech (nie mam najlepszej kondycji). May 01 18:08:35 Kiwam glowa w biegu. May 01 18:08:43 [To ja ide zaaplikowac sobie jakis przeciwbolowiec na glowe... May 01 18:08:45 [ rozgladm nie czy nikt przypadkiem za nami nie idzie May 01 18:08:45 - Przy okazji - zwroccie kase za zakupy :) May 01 18:36:04 KAMIENICE NA UL. KOSCIELNEJ May 01 18:36:09 GODZINA 16:06 May 01 18:36:12 [ rozgladm nie czy nikt przypadkiem za nami nie idzie May 01 18:36:28 Stoicie pod kamienica, w ktorej - na drugim pietrze - mieszka samotnie Flik Cornwell, emerytowany wojskowy. May 01 18:36:37 wchodzimy May 01 18:36:38 Thomas poznaje okolice, ale dawno tu nie byl, bardzo dawno. Kilka lat. May 01 18:36:57 Do klatki schodowej za Wami probuje wejsc przeszlo dwadziescia kotow, drugie tyle bije sie ze soba na podworzu. May 01 18:37:07 Deszcz ciagle pada, ale wydaje sie nie odstraszac to zwierzakow. May 01 18:37:15 zamykamy drzwi May 01 18:37:20 Jednak okazjonalni przechodnie dosc dziwnie na Was patrza. May 01 18:37:21 zeby nie weszly May 01 18:37:41 Parujecie deszczem, jestescie w cieplej sieni klatki schodowej kamienic. Zrobilo sie tu dosc tloczno (jest Was dziewiecioro). May 01 18:38:14 Idziecie cala grupa na gore? May 01 18:38:22 [ podobno reszt nie ma / May 01 18:38:29 [ ? May 01 18:38:35 [ he? May 01 18:38:47 [ reszty druzyny May 01 18:38:50 [ ke? A heretycy to co, Thomas? May 01 18:39:02 [ 5 BG + 4 BN May 01 18:39:10 [ 4 ! May 01 18:39:17 [ skad 4 May 01 18:39:18 [ tfu, 6 BN May 01 18:39:22 [ racja May 01 18:39:26 [ wiec jest Was 11 May 01 18:39:41 [co !? May 01 18:39:52 [ no, jeszcze o kims zapomnialem? :( May 01 18:39:54 [ kto tu wlasciwie jest ? May 01 18:40:04 [ wszyscy :) May 01 18:40:09 [ O Boze... Sluzba... May 01 18:40:10 [ 5 osob ktore gra May 01 18:40:17 [ Rohitowie + 4 tragarzy May 01 18:40:18 [ jak sluzba ? May 01 18:40:26 [ jakich tragarzy ?! May 01 18:40:30 [ dzizas May 01 18:40:35 [ Patrzcie, obudzil sie. May 01 18:40:42 [ tych to moglismy zostawic... May 01 18:40:58 [ Nie chcieliscie, to teraz macie. May 01 18:41:23 idziemy do Cornwella May 01 18:41:32 [Wszyscy? May 01 18:41:42 tak May 01 18:42:58 Stoicie na drugim pietrze, przed drzwiami z tabliczka, na ktorej pisze F. CORNWELL May 01 18:43:32 pukam May 01 18:43:40 Po krotkiej chwili drzwi sie otwieraja. May 01 18:43:53 W progu staje stary, lysiejacy mezczyzna o barczystej sylwetce. May 01 18:44:00 - Witaj wuju! - mowie mijajac go i ciagnac za soba Rohitow. May 01 18:44:11 - Chwileczke. May 01 18:44:14 Zagradza przejscie. May 01 18:44:23 - Thomas? Ty tutaj? Kim sa ci wszyscy ludzie? May 01 18:44:35 - Gdzie sie podziewales, chlopcze, przez te wszystkie lata? May 01 18:44:48 - Dlaczego odszedles z Legionow? - pyta z niesmakiem, spoglada na hak Thomasa. May 01 18:44:49 - Zachwile wyjasnie, ale narazie jest bardzo wazne abysmy ich schowali May 01 18:45:05 - Obawiam sie, ze najpierw wyjasnisz - spoglada na ciebie srogo. May 01 18:45:14 wzdycham May 01 18:45:17 - Moj dom nie jest oaza dla dziwolagow - spoglada na okrwawiony oczodol Zarzira. May 01 18:45:35 bedziemy tu tylko kilka sekund May 01 18:45:37 Drzwi naprzeciwko uchylaja sie, widzicie, jak jakas babcia wystawia siwa lepetyne i przyglada sie ciekawsko. May 01 18:45:39 doslownie May 01 18:45:44 Cornwell chrzaka z niesmakiem. May 01 18:45:50 - Albo lepiej wejdzmy, nie robmy zbiegowiska. May 01 18:45:59 - Wuju, wszystko ci wyjasnie May 01 18:46:07 Przygladam sie babci, patrze jej w oczy. Tak ostro, jak tylko umiem. May 01 18:46:10 Wpuszcza Was do srodka, wejscie calej jedenastki do mieszkania zajmuje sporo czasu. May 01 18:46:22 Babcia sie nie przejmuje. May 01 18:46:35 Macie wrazenie, ze gdy tylko Cornwell zamknie drzwi, podejdzie do nich i zacznie podsluchiwac. May 01 18:46:49 Cornwell zamyka wreszcie drzwi, prowadzi Was do salonu. May 01 18:46:55 Natychmiast robi sie tu bardzo ciasno. May 01 18:46:59 - Dawno sie nie widzielismy, ale zaraz Ci wszytko opowiem. - mowie ogluszajac Rohitow. May 01 18:47:07 Wybucha harmider. May 01 18:47:15 Sludzy rzucaja sie na Thomasa. May 01 18:47:35 Wybucha klebowisko May 01 18:47:44 - OSZALALES, SMARKACZU! - ryczy wuj. May 01 18:48:00 Ale jest za pozno, wielki kredens przewraca sie, szklane gabloty tluka sie. May 01 18:48:20 Thomas usiluje zrzucic z siebie sluzbe, wali celnie piesciami, ale pomieszczenie jest zdecydowanie za ciasne na takie hece. May 01 18:48:29 - PASZOL WON. May 01 18:48:32 Wzdycham. May 01 18:49:05 Kilku z Was przewraca sie, zrobil sie istny cyrk. Meble sie lamia, mlodszy Rohito lezy juz na ziemi. May 01 18:49:41 Flik rzuca sie do szafy. May 01 18:49:58 Sluzba wali Thomasa po glowie jakimis krotkimi palkami. May 01 18:50:15 Thomas osuwa sie na kolana, sluzba jest caly czas w niego wczepiona. May 01 18:50:17 [ Jakimi kokimi palkami ?!? May 01 18:50:22 [Wyciagnietymi spod szat. May 01 18:50:30 [Takimi jakby trzonkami. May 01 18:50:39 Ktos czyms w kogos rzuca i po chwili Dethan wypada za okno,. May 01 18:50:47 Szyba tlucze sie z brzekiem. May 01 18:50:49 Stoja przy scianie, nie wdajac sie w to zalosne przedstawienie. May 01 18:50:53 *stoje May 01 18:50:59 Na szczescie po drugiej stronie byl balkon. May 01 18:51:12 Flik wyciaga wielki bat z metalowymi kulkami. May 01 18:51:25 Pomieszczenie jest male, wiec nie moze sie porzadnie zamachnac, ale i tak radzi sobie niezle. May 01 18:51:35 Na balkonie slyszycie jakiejs jeki. May 01 18:51:40 Bat swisze po raz pierwszy. May 01 18:52:01 Odsuwam sie May 01 18:52:08 Slyszycie jeki bolu, Zarzir dostal bardzo bolesnie w reke, kilku osobom porozcinal twarze (Magdarowi i dwom tragarzom). May 01 18:52:18 Ponowny swist. May 01 18:52:23 Kolejne jeki bolu. May 01 18:52:26 - PRZESTANCIE!!! May 01 18:52:33 Harmider uspokaja sie, salon wyglada jak pobojowisko. May 01 18:52:43 Cornwell odklada bat i rzuca sie z piesciami na Thomasa. May 01 18:52:50 Szybko stwierdzacie, ze trenowal boks. May 01 18:53:08 Thomas jest zaskoczony, bo za nogi zlapali go dwaj tragarze, Shimota wykrzykiwal cos po sahudzku. May 01 18:53:17 COrnwell zaczyna walic piesciami w Thomasa jak w worek treningowy. May 01 18:53:24 - PRZESTANCIE, CHOLERA!!! Zaplacimy za to! Albo ja sam zaplace! May 01 18:53:27 Wasz dowodca po chwili osuwa sie na ziemie. May 01 18:53:31 Masuje reke. Wbrew pozorom nie mam zalu do Cornwella. Mam wielki zal do Thomasa. May 01 18:53:46 - JAK SMIESZ? - ryczy Cornwell lapiac go za kolnierz. May 01 18:53:56 Musicie przyznac, ze nie wygladal na takiego krzepkiego. May 01 18:54:03 Magdara ociera krew z rozbitego gleboko policzka. May 01 18:54:16 - WYNOS SIE I NIE WRACAJ, DOPOKI NIE ODZYSKASZ ROZUMU. May 01 18:54:27 Lapie go wpol i wystawia za drzwi wejsciowe. May 01 18:54:33 - Wtedy go zabija, panie Cornwellu. May 01 18:54:36 Wraca do Was z mieczem, ktory wzial z przedopokoju. May 01 18:54:38 [ Czy ja wogle jestem przytomny ? May 01 18:54:40 - Licze do dziesieciu. May 01 18:54:42 Wychodze chwile pozniej. May 01 18:54:44 [Wpol. May 01 18:55:01 - I zabierzcie ze soba te kukly - pokazuje na ogluszonych tragarzy i Najimatsu. May 01 18:55:13 - Raz. May 01 18:55:15 Wy-cho-dze. May 01 18:55:16 Kiedy wychodza, trzesacymi sie dlonmi wyciagam mieszek z pieniedzmi. May 01 18:55:18 - Dwa. May 01 18:55:25 Ide May 01 18:55:25 [ ile tych pieniedzy w mieszku? May 01 18:55:28 - Trzy. May 01 18:55:29 - Cztery. May 01 18:55:39 [Na oko, ile moglo to byc warte? May 01 18:55:42 - Piec. May 01 18:55:44 - Szesc, May 01 18:55:44 [Pewnie wiecej niz mam? May 01 18:55:46 Przed kamienice ide. I nie obchodza mnie kukly ze Wschodu. May 01 18:56:01 [ Z 200... May 01 18:56:17 Oddaje Cornwellowi 300 srebrnikow. May 01 18:56:27 - Przepraszam za to wszystko. May 01 18:56:29 Cornwell bierze mieszek i pokazuje drzwi Dethanowi nie przestajac liczyc. May 01 18:56:46 [Dethan ma rozbita glowe. May 01 18:57:05 [Wychodzicie wszyscy? Dethan? Elric? May 01 18:57:26 Rohito wynosi szybko syna, tragarze wynosza tragarzy. May 01 18:57:26 [ Tak May 01 18:57:36 Pocieram glowe, odwracam sie i pozegnawszy sie, ze smutkiem wychodze. May 01 18:57:40 Cornwell zamyka za Wami z HUKIEM drzwi. May 01 18:57:47 [To znaczy najpierw sie zegnam, a potem odwracam. May 01 18:58:01 O dziwo, wscibska sasiadka zniknela. May 01 18:58:16 Jestescie z powrotem na klatce schodowej, Rohitowie i ich sluzba zebrala sie w jednym kacie, cuca nieprzytomnych. May 01 18:58:27 Thomas ma rozbity nos i podbite oczy. May 01 18:58:33 Magdar ma paskudnie rozcieta skore na twarzy. May 01 18:58:42 Zarzir ma brzydka szrame na przedramieniu. May 01 18:58:55 Ja mam rozbita glowe. May 01 18:58:57 Dethan glowe pokaleczona odlamkami szkla. May 01 18:59:13 - CO TO DO CHOLERY MIALO BYC! May 01 18:59:35 [ jestem przytomny, moge mowic ? May 01 18:59:49 [Tak May 01 18:59:54 Ale seplenisz. May 01 19:01:23 - Masz jeszcze jakis genialny plan, panie kapitanie? May 01 19:01:48 - Zdecydowanie nie tak to mialo wygladac - mowie do siebie May 01 19:02:08 [ztesydowanie nie tak do mialo wyglodac May 01 19:02:18 - A jak? May 01 19:02:34 - Zarzirze... Zostawmy to, teraz trzeba pomyslec, do dalej... May 01 19:02:39 *co dalej May 01 19:02:57 - Ktora godzina? - pytam posepnym glosem May 01 19:03:06 [jakos po czwartej May 01 19:03:08 - Moze zabierzemy ich do Lemene, ale rozmowe zostawiam komu s innemu ... May 01 19:03:32 - I dobrze... May 01 19:03:38 - I ty niby byles w wojsku? May 01 19:03:39 - JESZCZE JAKIES GENIALNE AKCJE MASZ W PLANIE?! May 01 19:03:45 - Jakos z Twoich dzialan plynie malo pozytku, poki co. May 01 19:03:45 - W Legionach? May 01 19:04:02 Gdzies na gorze otwieraja sie drzwi, widzicie glowy zaciekawionych sasiadow przechylajace sie przez porecze na gornych pietrach. May 01 19:04:27 - DO DIASKA! JUZ WIEMY CZEMU NIE JESTES W LEGIONACH May 01 19:04:40 - Zdezerterowales sam, czy to dowodca wyrzucil cie za pomysly?! May 01 19:04:50 wzdycham i wychodze z budynku May 01 19:05:06 - Boze, najpierw ci cholerni muzulmanie, teraz on... May 01 19:05:12 - WSPANIALE! IDZ I NIE WRACAJ May 01 19:05:25 - ... May 01 19:05:36 Spluwam. May 01 19:05:40 - Domagamy sie wyjasnien! - mowi hardo Shimota ze swojego kata. May 01 19:06:07 Patrze na nich _bardzo_ groznie. May 01 19:06:09 Patrze na nich zlym wzrokiem. May 01 19:06:31 - Prawda jest taka, ze macie POWAZNE klopoty May 01 19:06:34 - Zamknij morde, psie! May 01 19:06:46 - Sam sie zamknij May 01 19:07:01 [ Do Rohity, jakby co... May 01 19:07:02 - Mieliscie nam pokazac miasto - odzywa sie nieco cichszym glosem Shimota. May 01 19:07:10 [wiem May 01 19:07:17 Wzdycham i wychodze za Thomasem. May 01 19:07:28 - Rzad chce wszych glow May 01 19:07:38 [Widac go jeszcze? May 01 19:07:45 - I Syndykat chce waszych glow May 01 19:08:12 - Ale... dlaczego? May 01 19:08:32 - Wielka polityka... oto dlaczego May 01 19:08:44 - Uciekajcie poki jeszcze mozecie May 01 19:08:53 Patrze na nich z pogarda. May 01 19:09:18 - Dokad? May 01 19:09:45 - Z powrotem. Do domu. Tam skad przyjechaliscie May 01 19:10:20 - A i tak po was przyjda... - mrucze. May 01 19:10:23 - Teraz? May 01 19:10:38 Slyszycie z dolu krzyk Dethana. May 01 19:10:39 - Jak najszybciej May 01 19:10:42 - SYNDYKAT JEST TUTAJ! May 01 19:11:12 - Uciekajcie, sprobujemy ich powstrzymac May 01 19:11:20 - Dolem? May 01 19:11:23 [Sa stad inne wyjscia? May 01 19:11:29 Shimota spoglada z powatpiewaniem. May 01 19:11:37 Bo krzyk Dethana dobiegl Was wlasnie z dolu. May 01 19:11:46 Ktos wali w drzwi wejsciowe, jakby probowal je wywazyc. May 01 19:12:01 Wyjmuje miecze. W obronie wlasnej. May 01 19:12:05 - ZEJDZCIE NA DOL, TRZEBA ZABLOKOWAC DRZWI! May 01 19:12:08 - Obojetnie jak May 01 19:12:09 - Dlaczego na nienawidziec? - Shimota pyta Zarzira z wyrzutem. May 01 19:12:38 - Kto znowu? - wyjmuje bron May 01 19:13:02 Z dolu slyszycie wstrzasy i pokrzykiwania Thomasa i Dethana. May 01 19:13:20 Elric jest ciagle na gorze, przed drzwiami mieszkania Cornwella. May 01 19:13:34 Patrzac mu gleboko w oczy odwracam sie i zbiegam na dol. May 01 19:13:39 - SZYBCIEJ! May 01 19:14:02 Zbiegacie na dol. May 01 19:14:15 Dethan i Thomas blokuja drzwi w sieni, ktos stara sie je wywazyc od drugiej strony. May 01 19:14:22 Rohitowie i ich sluzba zostala na gorze. May 01 19:14:57 - Oddajcie nam Rohitow! - slyszycie donosny glos z drugiej strony. May 01 19:15:14 [Przepraszam, tylko Zarzir zbiegl na dol. May 01 19:15:24 [Magdar i Elric sa ciagle na pietrze z Rohitami May 01 19:15:24 - Moze przemyslimy postanowienie krycia Rohitow / May 01 19:15:26 [thx Scobin May 01 19:15:32 Puscil drugi nawias. May 01 19:15:36 *zawias May 01 19:15:44 - Jak chcecie... May 01 19:15:46 - MINISTERSTWO WAS OKPILO! May 01 19:15:49 - Chcecie zginac za tych na gorze? - krzycze do kompanow. May 01 19:15:52 - ROHICI NIE MAJA ZNACZENIA! May 01 19:16:02 - Zabic wszystkich! - slyszycie gromki rozkaz. May 01 19:16:08 - Ja nie chce ginac za nikogo May 01 19:16:20 - I po negocjacjach :/ May 01 19:16:30 - CHODZILO O AL-WAZIF! May 01 19:16:35 [Wy ciagle stoicie przy tych drzwiach? May 01 19:16:36 Wbiegam na gore. May 01 19:16:39 - DAJCIE NAM CHWILE NA WYJASNIENIA! May 01 19:16:41 [One dlugo nie wytrzymaja. May 01 19:16:47 [Magdar, Elric zbiegliscie na dol? May 01 19:17:01 - Co tam sie dzieje? - krzycza sasiedzi na gornych pietrach. May 01 19:17:01 [ jestem u gory May 01 19:17:04 - Banda lobuzow. May 01 19:17:13 Rohitowie wciaz czaja sie zdezorientowani w kacie polpietra. May 01 19:17:21 Ocucili Najimatsu i dwoch tragarzy. May 01 19:17:23 [jest jakies okno? May 01 19:17:27 Nie. May 01 19:17:33 [ Borys - mozliwe drogi ucieczki? May 01 19:17:33 Klatka schodowa znajduje sie w srodku budynku. May 01 19:17:50 Albo do ktoregos z mieszkan i przez okno, albo mozecie sprawdzic, co jest na gorze, moze jakies wyjscie na dach May 01 19:17:51 - JEZELI NAS ZABIJECIE, NIE DOWIECIE SIE, O CO NAPRAWDE CHODZILO! May 01 19:18:00 Trzeci zawias puszcza. May 01 19:18:04 - Ich to nie interesuje, Dethanie. May 01 19:18:08 Ktos wklada kusze przez szczeline. May 01 19:18:10 !wynik May 01 19:18:11 Rezultat... Niezle May 01 19:18:12 - Chodzmy na dach May 01 19:18:12 Wbiegam na gore. May 01 19:18:14 Bzyk. May 01 19:18:20 Belt wbija sie Thomasowi w ramie, z bliskiej odleglosci. May 01 19:18:22 - Na gore, szybko ! May 01 19:18:25 Odrzuca go do tylu. May 01 19:18:33 Rzucam uderzenie powietrza prosto w te kusze. May 01 19:18:45 Uzyj Kostka. May 01 19:18:53 Prosilem, przy kazdym ataku magiczno-fizycznym May 01 19:18:59 !Wynik May 01 19:19:01 Rezultat... Przecietnie May 01 19:19:14 I nie czekajac na wynik, wbiegam z Thomasem na gore. May 01 19:19:17 Kusza schowala sie, nie sposob powiedziec, czy wskutek zaklecia, czy nie. May 01 19:19:22 Caly czas biegne po schodach. Na dach. May 01 19:19:27 To znaczy pomagam Thomasowi wbiec. May 01 19:19:29 Wbiegacie wszyscy na gore, jestescie z powrotem na pietrze Cornwella. May 01 19:19:32 kto jaet na pietrze ? May 01 19:19:35 Wszyscy biegniecie na dach. May 01 19:19:37 ? May 01 19:19:53 Sasiedzi wygladaja ciekawi z mieszkan. May 01 19:20:02 Ale widzac Wasza zakrwawiona grupe szybko sie chowaja. May 01 19:20:12 [ Kto gdzie jest ? May 01 19:20:13 Pewnie wszyscy. Rohici biegna za nami? May 01 19:20:21 Tak, rozproszeni. May 01 19:20:30 Wszyscy biegniecie na gore. May 01 19:20:35 Dobrze May 01 19:20:41 Drzwi na dole puscily. May 01 19:20:47 Slyszycie tupot nog, grozne pokrzyki. May 01 19:20:51 *okrzyki May 01 19:20:57 *pokrzykiwania May 01 19:21:03 Jestecie na najwyzszym pietrze. May 01 19:21:14 Na dach prowadzi drabina, ale droge na zewnatrz blokuje klapa zamknieta na klodke. May 01 19:21:16 !wynik May 01 19:21:18 Rezultat... Przecietnie May 01 19:21:23 Strzelaja do Was z dolnych pieter. May 01 19:21:34 Kupa ludu wbiegla do tej kamienicy. May 01 19:21:35 Rozwalam klodke mieczem. May 01 19:21:39 - Pod sciany! May 01 19:21:46 !wynik May 01 19:21:46 Rezultat... Fatalnie May 01 19:21:58 Jestescie na piatym pietrze, oni sa juz na trzecim. May 01 19:21:59 Rzucam ognista kula w ten tlum na dole. May 01 19:22:05 No to w tych na trzecim pietrze. May 01 19:22:06 !wynik May 01 19:22:08 Nie dasz rady, schody ograniczaja widocznosc. May 01 19:22:08 Rezultat... Niezle May 01 19:22:15 [Aha, sorry. May 01 19:22:19 [Nic nie szkodzi. May 01 19:22:26 [LawDog, probuj ponownie !losuj May 01 19:22:32 !wynik May 01 19:22:34 Rezultat... Przecietnie May 01 19:22:37 Kolejne seria beltow. May 01 19:22:44 Pudla. May 01 19:22:52 !losuj May 01 19:22:52 Wylosowano 74 May 01 19:22:54 Ukruszaja tynk ze scian i sufitu. May 01 19:22:57 Te schody sa z drewna? May 01 19:23:01 Zarzir rozwalil klodke, otworzyl wlaz. May 01 19:23:06 Wychodze. May 01 19:23:11 Szybko. May 01 19:23:20 Wszyscy wychodzicie? May 01 19:23:29 Tak, ale jezeli schody sa z drewna... May 01 19:23:31 Nigdy w zyciu tak szybko nie wspinaliscie sie jeszcze po drabinie. May 01 19:23:38 Nie, schody sa kamienno-murowane. May 01 19:23:44 To na gore. May 01 19:23:58 A drabina z czego? May 01 19:23:58 Nie wszyscy zdazyliscie. May 01 19:24:18 Trzech tragarzy zostalo na dole, dorwal ich Syndykat. May 01 19:24:20 Drabina = metal May 01 19:24:26 Czy ktos, nie wiem, np. siada na tym wlazie? May 01 19:24:30 Jestecie na dachu kamienicy. May 01 19:24:51 [jak wyglada dach i okolica May 01 19:24:54 - CO SIE DZIEJE? - wrzeszczy Shimota. May 01 19:24:57 wyjmuje miecz May 01 19:25:03 Dach jest plaski, mozecie pryskac na sasiednie dachy. May 01 19:25:05 jak sie ktos z wlazu wychili May 01 19:25:09 - Ida po was May 01 19:25:11 Nie trzeba bedzie nawet skakac. May 01 19:25:12 to uderzam May 01 19:25:23 Shimota usmiecha sie, po raz pierwszy groznie. May 01 19:25:27 - Po was takze - mowi cicho. May 01 19:25:28 - Biegniemy po dachach May 01 19:25:39 - Odsuncie sie, rzuce zaklecie na dol. May 01 19:25:51 odsuwam sie May 01 19:26:01 Wlaz sie otwiera, pojawia sie zakapturzona glowa. May 01 19:26:01 Podnosze miecz nad glowa Shimoty: - Milcz. May 01 19:26:02 Dethan? May 01 19:26:09 Rzucam na dol ognista kule. May 01 19:26:16 !wynik May 01 19:26:19 Rezultat... Niezle May 01 19:26:27 Slyszycie jeki i wrzaski poparzonych. May 01 19:26:30 I potem sam odskakuje. May 01 19:26:34 Ktos odpowiada strzalem z kuszy, ale niecelnie. May 01 19:26:36 - Czekamy na cos ? May 01 19:26:47 [A tamten zakapturzony u gory? Jest tu nadal? May 01 19:26:57 - To ty milcz, heretyku - odpowiada z duma Shimota (do Zarzira) May 01 19:27:05 Nie, spadl na dol, reszte ogarnely plomienie. May 01 19:27:13 Uciekacie? May 01 19:27:20 - Ruszcie sie - krzycze z sasiedniego dachu :P May 01 19:27:29 A wlaz z czego? May 01 19:27:30 skacze na sasiedni dach May 01 19:27:45 Przystawiam Shimocie miecz do krtani. May 01 19:27:46 Z metalu. May 01 19:27:47 [Tez pewnie nie da sie podpalic? May 01 19:27:49 Nie musicie skakac. May 01 19:27:53 [Tak myslalem. May 01 19:27:58 - Ilu niewinnych zabiles w ten sposob? - pyta z pogarda Shimota. May 01 19:28:00 Macie problem. May 01 19:28:05 Wszyscy jestescie na sasiednim dachu. May 01 19:28:10 Ale Zarzir i Shimota zostali obok wlazu. May 01 19:28:16 - Wielu. - Szepcze. May 01 19:28:21 - RUSZCIE SIE! May 01 19:28:22 [ To ich problem, nie nasz :) May 01 19:28:36 - Zarzir zostaw go! May 01 19:28:52 Shimota usmiecha sie pogardliwie i unosi wyzej glowe. May 01 19:28:55 - Gdybym tylko mial miecz... May 01 19:29:03 - Ty poznac maniery, zboju. May 01 19:29:04 Przymierzam sie do rzucenia czaru w ten wlaz, jesli ktos sie wyloni. May 01 19:29:12 Zarzir i Shimota zaslaniaja Ci wizje. May 01 19:29:28 - ODSUNCIE SIE CHOCIAZ OD WLAZU! May 01 19:29:35 - Chcesz sie zmierzyc z _moim_ Bogiem? May 01 19:29:50 [biore mlodego Rohita i ide stad May 01 19:29:51 - Chcesz posmakowac ostrze katany? May 01 19:30:02 Najimatsu probuje sie wyrwac Magdarowi oburzony. May 01 19:30:11 (w glosie Dethana slychac wscieklosc -- to sie nieczesto zdarza -- ale i rozpacz). May 01 19:30:40 - Nie widze jej w twoich rekach, poganski psie. May 01 19:30:42 - Ruszcie sie - swoje sprawy zalatwicie pozniej! May 01 19:30:53 - Miec ja moj tragarz. Wystarczyc przeniesc. May 01 19:31:06 "I to ja jestem zlym dowodca" May 01 19:31:13 Odwracam sie do pozostalych. May 01 19:31:20 - Sluchajcie, jesli sie rozdzielimy, to spotkajmy sie znowu na Placu Wschodnim. May 01 19:31:35 - Zabije cie pozniej - robie zamach nad jego glowa i biegne do pozostalych. May 01 19:31:47 [Pl.Wschodni jest blisko? May 01 19:31:51 Shimota podstawia Ci noge, jest bardzo zreczny. May 01 19:31:52 !wynik May 01 19:31:55 Rezultat... Kiepsko May 01 19:31:55 - Nareszcie May 01 19:32:01 Zarzir robi unik. May 01 19:32:12 - Cholera... May 01 19:32:13 Z wlazu wychyla sie kusza. May 01 19:32:15 !wynik May 01 19:32:16 Rezultat... Niezle May 01 19:32:22 Trafia Shimote w plecy. May 01 19:32:26 Upada na dach kamienicy. May 01 19:32:35 - Reeeeeeeeeeeeeeeeeee - krzyczy Najimatsu. May 01 19:32:43 Wyrywa z rak ostatniego tragarza jakis pakunek. May 01 19:32:51 I rusza biegiem na spotkanie Zarzira. May 01 19:32:53 Odwija go. May 01 19:33:02 To dlugi miecz o waskim ostrzu i pieknie zdobiona rekojescia. May 01 19:33:07 Deszcz nie przestaje padac. May 01 19:33:10 Rzucam uderzenie powietrza w Najimatsu. May 01 19:33:13 Gdzies niedaleko uderza blyskawica. May 01 19:33:14 !wynik May 01 19:33:16 Rezultat... Przecietnie May 01 19:33:18 Spudlowales. May 01 19:33:28 Najimatsu naciera na Zarzira. Sprawia wrazenie niesamowicie gibkiego. May 01 19:33:30 !wynik May 01 19:33:31 gotowy do walki. May 01 19:33:32 Rezultat... Przecietnie May 01 19:33:37 Zarzir paruje miecz. May 01 19:33:37 Oba miecze. May 01 19:33:39 - Dethan chodzmy stad! DAj spokoj! May 01 19:33:40 !wynik May 01 19:33:40 Rezultat... Niezle May 01 19:33:43 Z wlazu wychodza zabojcy Syndykatu. May 01 19:33:45 Sprobuje to zrobic jeszcze raz. Daj znac, kiedy bedzie szansa. May 01 19:33:59 Teraz sa zbyt blisko siebie, zaryzykujesz przewrocenie ich obu. May 01 19:34:00 ODCHODZE May 01 19:34:05 ide satd May 01 19:34:07 Przypominam, ze wszyscy pozostali sa na sasiednim dachu. May 01 19:34:23 W takim razie celuje w zabojcow. May 01 19:34:27 - I to moje pomysly sa bez sensu May 01 19:35:06 Najimatsu robi unik w ostatniej chwili, ostrze Zarzira zrywa kawal miesa z jego lewego ramienia. May 01 19:35:09 Oddaje cios. May 01 19:35:11 !wynik May 01 19:35:13 Rezultat... Przecietnie May 01 19:35:18 Znowu pudlo. May 01 19:35:19 [Kiedy bedzie mozna, rzuce ognista kula w zabojcow Syndykatu. May 01 19:35:24 Teraz mozna. May 01 19:35:26 [Teraz juz rzucam na zapas. May 01 19:35:26 - JESTESCIE GLUPCAMI! WSZYSCY - krzycze na odchodnym May 01 19:35:28 !wynik May 01 19:35:28 Rezultat... Niezle May 01 19:35:31 Oni sa bardzo zdezorientowani. May 01 19:35:39 !wynik May 01 19:35:41 Rezultat... Znakomicie May 01 19:35:41 I wtedy wlasnie kula trafia prosto w nich, podpalajac czterech zywcem. May 01 19:35:42 [ Wlasniwie kto gdzie jest, kto poszedl a kto zostal May 01 19:35:53 Od strony Syndykatu ktos ordynarnie bluzni. May 01 19:36:07 Tamta czworka rozbiega sie niby zywe pochodnie, wirujac wpada pomiedzy Zarzira i Najimatsu. May 01 19:36:14 Miecz Zarzira ucial Najimatsu lewa dlon. May 01 19:36:22 Ale chlopak wydaje sie zupelnie odporny na bol. May 01 19:36:27 Naciera z wsciekloscia w oczach. May 01 19:36:29 !wynik May 01 19:36:30 Rezultat... Niezle May 01 19:36:41 Ostrze zatapia sie w udzie Zarzira na kilka cali. May 01 19:36:49 Lysy wojownik musi przykleknac na drugim kolanie. May 01 19:36:55 [Jest jeszcze do kogo strzelac? May 01 19:37:36 Chwilowo nie. May 01 19:37:49 Najimatsu odskakuje. May 01 19:37:49 !wynik * May 01 19:37:50 Rezultat... Znakomicie May 01 19:38:01 Zarzir rzuca w niego mieczem. May 01 19:38:05 Odcinajac mu glowe. May 01 19:38:18 Miecz przebija szyje Najimatsu, oddziela jego glowe od ciala. May 01 19:38:26 Bezglowe cialo pada na ziemie. May 01 19:38:39 [Elric? May 01 19:38:54 Zarzir podnosi sie z trudem, z uszkodzonej tetnicy udowej tryska krew pod cisnieniem May 01 19:38:54 Biegne w strone reszty. May 01 19:39:02 Biegne do Zarzira. May 01 19:39:08 [Ktorej reszty? May 01 19:39:12 Probuje to zatamowac. May 01 19:39:19 Ide po miecz. May 01 19:39:22 [Magdar, Thomas, Wy gdzie jestescie? May 01 19:39:25 Staram sie. May 01 19:39:31 [ reszty druzyny May 01 19:39:32 [ja jestem juz daleko May 01 19:39:33 Ide sobie reke zabandarzowac u medyka May 01 19:39:35 [Na drugim dachu czy zeszliscie juz spokojnie na ulice po schodach pozarowych May 01 19:39:42 [Magdar i Thomas znikneli May 01 19:40:06 Dethan i Elric pomagaja Zarzirowi wstac i oddalic sie May 01 19:40:13 [A Magdar, skubany, ma przy sobie wszystkie opatrunki May 01 19:40:26 [Nie udalo sie zatamowac? May 01 19:40:33 [ trzeba bylo isc ze mna :P May 01 19:40:43 [Elric nie odbiegl wtedy do reszty druzyny? May 01 19:40:55 [No, ja rozumiem to tak, ze reszta druzyny to Dethan i Zarzir May 01 19:40:56 [ ta, teraz to ja sobie nowej druzyny poszukac ide :) May 01 19:41:02 [ Bo Misiolak i Thomas sobie gdzies poszli May 01 19:41:08 Nad miastem rozpetuje sie burza. May 01 19:41:12 Syndykat gdzies zniknal. May 01 19:41:18 Zabojcy Syndykatu, to znaczy. May 01 19:41:41 Jestescie na sasiednim dachu, schodzicie schodami pozarowymi na dol. May 01 19:41:43 [ teraz ide z Dethanem i Zarzirem May 01 19:41:51 [ wow :) May 01 19:41:54 [ wiem... May 01 19:41:54 [Zarzirowi wciaz tryska krew? May 01 19:42:04 Tak, jakos zatamowaliscie, skrawkami ubran i tak dalej May 01 19:42:10 Ale Zarzir blednie w oczach May 01 19:42:25 - Dziekuje. - szepcze do nich. May 01 19:42:47 - Zarzirze, to bedzie bolalo. May 01 19:42:53 - Stojcie na moment... - mowie, blady. May 01 19:43:05 Staje. May 01 19:43:11 - Macie alkohol? May 01 19:43:41 Deszcz leje jak z cebra. May 01 19:43:46 Jestescie przemoczeni do suchej nitki. May 01 19:43:54 - Trzeba czyms nasaczyc szmate. Szybko. May 01 19:44:09 - Piwo, spirytus, cokolwiek? May 01 19:44:11 - Olej? May 01 19:44:12 [Elric? May 01 19:44:20 - Nie mam... May 01 19:44:22 [Chyba nic z Was nie ma... May 01 19:44:26 - Mam chyba w ekwipunku troche wodki na czarna godzine. May 01 19:44:31 - Dawaj. May 01 19:44:36 - Podpale szmate. May 01 19:44:39 Wyciagam butelke i daje Dethanowi. May 01 19:44:39 - I sprobuje przypalic rane. May 01 19:44:51 [Elric nic nie ma May 01 19:45:03 [ W kazdym razie w jego karcie postaci tego nie ma May 01 19:45:10 [ Karta postaci klamie. May 01 19:45:20 [ Elric wie lepiej. May 01 19:45:22 [ Jak pracownik uniwersytetu moze nie miec przy sobie wodki? May 01 19:46:33 Szybko przeszukuje Zarzira. May 01 19:46:39 - Zarzirze, masz jakis alkohol? May 01 19:46:41 - Olej? May 01 19:46:53 [Przeszukuje -- plecak, worek itd. May 01 19:47:58 Biore te pochodnie. May 01 19:48:05 Starajac sie ja zaslonic przed deszczem. May 01 19:48:10 Rzucam na nia wzniecenie ognia. May 01 19:48:19 Udalo Ci sie. May 01 19:48:23 Elric, trzymaj nad tym jakas plachte, plaszcz... May 01 19:48:26 Pochodnia zaplonela. May 01 19:48:29 Nie rzucac...? ;-) May 01 19:48:30 Zarzir ma derke. May 01 19:48:47 Kiepsko z nim, stracil juz chyba polowe krwi. May 01 19:48:57 [Magdar, Thomas, a Wy dokad poszliscie? Razem, osobno? May 01 19:48:58 - To naprawde bedzie bolalo. May 01 19:49:07 [Chwileczke May 01 19:49:10 - Rob, co w twojej mocy. May 01 19:49:12 [ Ide sobie reke zabandarzowac u medyka May 01 19:49:13 Trzymam nad nim derke. May 01 19:49:16 [Nie jestem Siwym, ale wydaje mi sie May 01 19:49:24 [ze uszkodzonej tetnicy kauteryzowac sie raczej nie da May 01 19:49:28 [ale mozesz sprobowac :) May 01 19:49:31 [zrob !losuj May 01 19:49:34 - Odsuwam szmaty i przypalam Zarzirowi rane. May 01 19:49:36 [* podwyzszy o 25 May 01 19:49:39 !losuj * May 01 19:49:40 Wylosowano 26 May 01 19:49:46 [ da sie ale potem chyba trzeba amputowac noge May 01 19:49:48 Zarzir wije sie z bolu. May 01 19:49:58 Ale krew przestala jakby plynac. May 01 19:50:10 Dociskacie rane jeszcze jakimis szmatami. May 01 19:50:21 [Thomas, odpisz sobie 10 srebrnikow za opatrzenie rany u znachora May 01 19:50:25 [Magdar, gdzie jestes? May 01 19:50:39 Slyszycie glosny wrzask. May 01 19:50:40 [czekam na placu May 01 19:50:41 [ nie tylko reke ale nos i calo reszte May 01 19:50:49 Ktos zbiega po schodach. May 01 19:50:57 [a pozniej ide na plac May 01 19:50:58 To ostatni ocalaly tragarz. W rekach trzyma katane swojego pana. May 01 19:51:05 [Magdar, na ktorym Placu? May 01 19:51:11 [Thomas, 20 srebrnikow w sumie May 01 19:51:18 [ja ide na plac wschodni May 01 19:51:23 Patrze na tego tragarza zmeczonym wzrokiem. May 01 19:51:25 [wsch May 01 19:51:26 BUM. Piorun wali gdzies nieopodal. May 01 19:51:28 [ po medyku oczewiscie May 01 19:51:35 Dobywam mieczy, w miare mozliwosci. May 01 19:51:36 Tragarz zbiega, jest juz na trzecim pietrze. May 01 19:51:40 Zarzir, nie dasz rady. May 01 19:51:49 Jestes polprzytomny od utraty krwi i od bolu kauteryzacji. May 01 19:51:56 - Nie chce cie zabic! -- krzycze do niego. May 01 19:52:00 - Cofnij sie! May 01 19:52:03 Tragarz chyba chce Wam zrobic krzywde. May 01 19:52:08 Drugie pietro. May 01 19:52:14 Poslizgnal sie na mokrych stopniach. May 01 19:52:15 - Elricu, pilnuj Zarzira. May 01 19:52:17 Mocno sciskam krzyz. Szepcze. May 01 19:52:27 Stosuje sie do prosby Dethana. May 01 19:52:31 Ale odzyskal rownowage, przyhamowal i zaczal schodzic szybkim krokiem dalej, ale nie biegiem. May 01 19:52:34 Przygotowuje sie do rzucenia kolejnej ognistej kuli. May 01 19:52:38 Mowi cos po sahudzku. May 01 19:52:40 Moze to modlitwa? May 01 19:52:43 Pierwsze pietro. May 01 19:52:45 Podchodze troche w strone tragarza. May 01 19:52:52 Rozpalam ogien na koniuszkach palcow... May 01 19:52:52 Gestykuluje w strone Dethana, pokazuje na Zarzira. May 01 19:53:00 Przystaje. May 01 19:53:01 - Czego chcesz?! May 01 19:53:07 Wypowiada jedno zdanie uroczystym glosem i idzie dalej. May 01 19:53:10 BUM. May 01 19:53:12 Grom. May 01 19:53:20 Nigdy nie widzieliscie takiego deszczu. May 01 19:53:25 Ulica zamienila sie niemalze w potok. May 01 19:53:34 - Wybacz -- szepczę zmartwiałymi wargami i rzucam w niego ognistš kulš. May 01 19:53:38 !wynik May 01 19:53:40 Rezultat... Znakomicie May 01 19:53:54 Tragarz zamienil sie w garstke popiolu. May 01 19:55:01 [Dojdziemy stad na Plac Wschodni? May 01 19:55:12 Tak, ale... May 01 19:55:22 [Ale Zarzir moze tego nie przezyc? May 01 19:55:23 Z mroku ulicy, z tylu rzuca sie na Ciebie jakas pokurczona postac. May 01 19:55:34 Mocujecie sie przez chwile w deszczu, ale jest od Ciebie silniejsza. May 01 19:55:50 - Aaa...! May 01 19:55:52 Wydaje Ci sie, ze rozpoznajesz twarz. May 01 19:55:57 [ Jestem swiadomy i widze co sie dzieje? May 01 19:56:05 Zarzir, nie jestes w stanie pomoc. May 01 19:56:09 - Mloce na oslep piesciami. May 01 19:56:15 Rece postaci siegaja do gardla Dethana. May 01 19:56:23 Probuje go chyba czyms udusic. May 01 19:56:38 Dethan nieruchomieje w strugach wody przelewajacych sie ulica. May 01 19:56:42 Postac wstaje. May 01 19:56:57 Usmiecha sie szeroko w strone Zarzira i Elrica. May 01 19:56:59 Odzywa sie. May 01 19:57:04 Glosem... Dethana. May 01 19:57:12 - Jestem Sabristus. May 01 19:57:19 - Podziekujcie mu, gdy odzyska przytomnosc. May 01 19:57:40 Schyla sie i sciaga z palca Dethana pierscien Krainy Cienia. May 01 19:57:50 Odwraca sie i odchodzi. May 01 19:57:55 Znika w strugach deszczu. May 01 19:58:14 Dethan wolno podnosi sie z ulicy. May 01 19:58:35 Widzicie, ze z jego szyi zwiesza sie wisiorek w ksztalcie rombu. May 01 19:58:40 - Dethan? May 01 19:59:12 Otwieram usta, ale nie wydobywa sie z nich zaden dzwiek. May 01 19:59:18 CIAG DALSZY NASTAPI