May 15 17:30:16 Wspomnienia wracaja do niego w malignie. Ile to juz lat? Cztery, piec? May 15 17:30:16 To byl upalny dzien. Na podworzu klasztornym przejezdzajace powozy wzbijaly tumany kurzu. May 15 17:30:16 - Trzeciej szansy ci nie dam - ryknal Zarzir opryskujac chlopca kropelkami sliny. May 15 17:30:16 Mlodzieniec na oko dwunastoletni otworzyl usta, probujac cos powiedziec w swojej obronie, ale w tym momencie ciezka reka nauczyciela spadla na jego glowe. May 15 17:30:16 Zachwial sie, ale nie przewrocil. May 15 17:30:16 Powalil go dopiero drugi cios, ktory jednoczesnie zlamal mu nos i przetracil zuchwe. May 15 17:30:16 Chlopiec upadl bezglosnie na ziemie, blada zolc piachu zaczela zamieniac sie w czerwien. May 15 17:30:16 Rozjuszony do zywego Zarzir zlapal go wpol, uniosl jak szmaciana kukielke i zaczal potrzasac krzyczac mu prosto w twarz. May 15 17:30:16 - Jestes zolnierzem Chrystusa!!! May 15 17:30:16 - Takie zachowanie jest niedopuszczalne!!! May 15 17:30:16 - Czy wiesz, ile bolu sprawiasz Mu teraz swoim lenistwem??? Czy w ogole rozumiesz, po co sie tu znalazles??? May 15 17:30:16 Tracacy przytomnosc chlopiec nie mogl znalezc odpowiedzi na te pytania. May 15 17:30:16 Po jego policzkach splywaly lzy, mieszaly sie z krwia. May 15 17:30:16 Pozostali uczniowie Zarzira, mniej wiecej w tym samym wieku, stloczyli sie przerazeni w kacie podworza. May 15 17:30:16 - CZY ROZUMIESZ? - ryknal na caly glos Zarzir unoszac dzieciaka jeszcze wyzej w powietrze. May 15 17:30:16 Z pobliskiego budynku wybiegl proboszcz i rzucil sie w kierunku Acuma. May 15 17:30:16 - Na Boga, Zarzir!!! May 15 17:30:16 May 15 17:30:16 Nogi Zarzira uderzaja o splywajaca wode ulice. May 15 17:30:16 Jego zasnute goraczkowym snem oczy otwieraja sie powoli. May 15 17:30:16 Woda cieknie mu z nieba prosto w oczy. May 15 17:30:16 Czy to lzy... Czy to lzy? May 15 17:30:16 Tego chlopca? May 15 17:30:57 Pokonali juz polowe drogi dzielaca ich od Placu Wschodniego, gdzie czekaja na nich pozostali. May 15 17:30:57 Dethan nadal podtrzymuje Zarzira za ramiona, ale Elric niespodziewanie zatrzymal sie, puscil nogi rannego i poszedl chwiejnym krokiem naprzod. May 15 17:30:57 "Elric?", wargi Dethana formuja slowo, wydaje mu sie, ze mowi, ale w rzeczywistosci z jego ust nie wydobywa sie zaden dzwiek. May 15 17:30:57 "Co robisz?" May 15 17:30:57 Elric idzie dalej naprzod, zbliza sie do przecznicy. May 15 17:30:57 Na ulicach nie widac zywego ducha. Wszyscy schronili sie przed deszczem. May 15 17:30:57 Dethan kladzie delikatnie Zarzira na ulicy i rusza niepewnie za Elrikiem. May 15 17:30:57 "Elric? Elric?" May 15 17:30:57 Elric idzie dalej. Widzi ich. Widzi swoja zone, dzieci. May 15 17:30:57 Czekaja na niego, tam pod tym budynkiem. May 15 17:30:57 Nie moga tak moknac na tym deszczu. May 15 17:30:57 Musi ich okryc plaszczem, przytulic. May 15 17:30:57 Wszystko bedzie dobrze. May 15 17:30:57 "Elric?" May 15 17:30:57 Dethan podaza za nim w odleglosci kilku metrow nie widzac tego, co widzi jego przyjaciel. May 15 17:30:57 Brodza po kostki w wodzie. Deszcz leje jak z cebra. May 15 17:30:57 "Elric?" May 15 17:30:57 Wszystko bedzie dobrze. May 15 17:30:57 Z bocznej ulicy wyjezdza rozpedzony powoz zaprzezony w cztery konie. May 15 17:30:57 Elric odwraca sie, zdziwiony. May 15 17:30:57 "ELRIC!!!" May 15 17:30:57 Moze uskoczyc. Ma czas. May 15 17:30:57 "ELRIIIIIIC!!!" May 15 17:30:57 Dethan rusza biegiem naprzod, ale potyka sie o nierownie polozona kostke brukowa. May 15 17:30:57 Pada na ziemie, wzbija wokol siebie fontanne wody. May 15 17:30:57 Zarzir unosi glowe, tepym wzrokiem obserwuje cala scene z ulicy. May 15 17:30:57 Powoz pedzi prosto na Elrica, w tym deszczu woznica pewnie go jeszcze nie zauwazyl. May 15 17:30:57 Wciaz moze uskoczyc. May 15 17:30:57 Czekaja na mnie. May 15 17:30:57 Wszystko bedzie dobrze. May 15 17:30:57 Elric usmiecha sie i postepuje krok w kierunku nadjezdzajacego powozu. May 15 17:30:57 Prosto pod rozpedzone konie. May 15 17:30:57 Jego cialo zostaje odrzucone z ogromna sila do tylu. May 15 17:30:57 Jak szmaciana kukielka. May 15 17:30:57 Zarzir ponownie traci przytomnosc. May 15 17:30:57 Lzy, deszcz, lzy w deszczu... May 15 17:30:57 Wszystko bedzie dobrze... May 15 17:30:57 May 15 17:30:57 BLOGOSLAWIENI SPRAWIEDLIWI May 15 17:30:57 ROZDZIAL 3 May 15 17:30:57 May 15 17:32:46 --- BorysMG has changed the topic to: BLOGOSLAWIENI SPRAWIEDLIWI, ROZDZIAL TRZECI May 15 17:34:33 Woznica gwaltownie wstrzymuje powoz. May 15 17:34:51 Konie zatrzymuja sie dopiero kilkadziesiat metrow dalej. May 15 17:35:27 Zeskakuje z kozla, podbiega do ciala Elrica wykreconego pod dziwnym katem. May 15 17:35:41 Nacyhyla sie nad nim, zauwaza Dethana, podbiega do niego i zaczyna szarpac go za ramiona. May 15 17:35:53 Patrze na niego tepo. May 15 17:36:05 - Sam wskoczyl pod konie! - krzyczy woznica. May 15 17:36:09 - Sam wskoczyl! Widziales! May 15 17:36:18 Odbiega, wskakuje na powoz, odjezdza w deszcz. May 15 17:36:36 [Co z Elrikiem? Oddycha jeszcze? May 15 17:37:10 Elric nie zyje. May 15 17:37:41 Powoz go zmiazdzyl. May 15 17:38:11 Dethanie, co teraz? May 15 17:38:37 [Czy moge sam doprowadzic (doniesc) Zarzira na Plac Wschodni? May 15 17:38:50 [Tak, ale tylko nadludzkim wysilkiem May 15 17:38:55 [Cialo Elrica zostawisz? May 15 17:39:06 [A co innego moge zrobic? May 15 17:39:09 [Poprosic o pomoc? May 15 17:39:14 [Nie ma kogo. May 15 17:39:17 [Nie bardzo. May 15 17:39:54 Ulica zamarla, scieka deszczem. May 15 17:40:00 Pioruny wala gdzies niedaleko. May 15 17:40:09 Zostawiam cialo Elrica. Staram sie tylko zapamietac miejsce. May 15 17:40:11 Zarzir lezy nieprzytomny na ulicy kilkadziesiat metrow dalej. May 15 17:40:45 Probuje go obudzic. Uderzam go (lekko) kilka razy dlonia w twarz. May 15 17:40:53 Zarzir odzyskuje przytomnosc. May 15 17:41:07 Ma bledny wyraz oczu. May 15 17:41:21 -... May 15 17:42:07 -... May 15 17:42:15 Pokazuje reka na cialo Elrica. May 15 17:42:20 Potem w strone Placu Wschodniego. May 15 17:43:07 Probuje dowlec sie z Zarzirem na plac (z nadzieja, ze bedzie wspolpracowal). May 15 17:43:17 Lzy rowniez mnie ciekna z oczu. A moze to tylko deszcz? May 15 17:43:26 Patrze na Elrika, chwile potem, z zalem, na stule wystajaca z plecaka obok mnie. May 15 17:43:54 Dethan podtrzymuje Zarzira, razem udaje im sie dotrzec do Placu Wschodniego. May 15 17:44:00 Czekaja tam na nich Thomas i Swierszcz. May 15 17:44:37 Spogladam na nich tepo przez lzy. (Przez krople?). May 15 17:45:04 Czlapie powoli, trzymajac swa torbe w mocnym uscisku. May 15 17:45:05 [ jestesmy juz razem ? May 15 17:45:22 Tak. May 15 17:45:29 Thomas oczywiscie nie ma pojecia, co sie stalo. May 15 17:46:01 -Co sie stalo ? May 15 17:46:06 [ ja to nie mam pojecia nawet o koncowce walki na dachu May 15 17:47:03 - Elric... nie... May 15 17:47:10 Patrze pytajaco na reszte May 15 17:47:21 Patrze w ziemie. May 15 17:47:26 Patrze zdziwiony, wyczowam co sie mniejwiecej stalo. May 15 17:47:32 Zegar ratuszowy bije piata. May 15 17:47:52 - Jak ? May 15 17:47:54 -Cholera, co ? Co jest z Elricem? May 15 17:48:39 Sycze z bolu: - Lekarza... May 15 17:49:08 [ ja nie wiem o calej sprawie z noga Zarzira ? May 15 17:49:12 [ nie May 15 17:49:21 [ poszedles May 15 17:49:33 - Konie... woz... on.... May 15 17:49:44 --- Zarzir is now known as Zarzir May 15 17:50:06 Dethan nic nie mowi, wyglada tak, jak by byl w stanie katatonii... May 15 17:50:18 - Chodzmy do medyka May 15 17:50:20 -Zbierajmy sie, nie mozemy tu tak stac. May 15 17:50:31 Biore Zarzira za ramie May 15 17:50:43 - Szybko... gildia... May 15 17:50:49 Wstrzasa mna tylko cichy, bezglosny szloch. May 15 17:50:50 - Glidia ? May 15 17:51:17 [ Czy ja widze pobojowisko jakim jest noga Zarzira ? May 15 17:51:26 - Magia... May 15 17:51:30 -Deth, jak to sie stalo? May 15 17:51:40 Nie reaguje. May 15 17:51:44 - Dobrze - mowie po chwili zastanowienia May 15 17:51:48 [ Tak, Thomas, widzisz May 15 17:51:50 - Do gildi magow May 15 17:51:56 Zwracam sie do Thomas May 15 17:52:01 Prowadze Zarzira do gildi May 15 17:52:04 -Jak myslisz co sie stalo ? May 15 17:52:15 - Swierszcz, ciagnij Dethana May 15 17:52:23 -Z nimi.. obojgiem. ? May 15 17:52:25 Ruszacie na poludnie, w strone gildii magow. Obok niej znajduje sie zreszta gospoda, w ktorej mieszka Dethan. May 15 17:52:27 - Dowiemy sie pozniej May 15 17:52:50 - Nie podoba mi sie to May 15 17:52:56 - Jak daleko do tej gildii ? May 15 17:52:59 - Mnie tez ale nie mamy wyboru May 15 17:53:09 [ Borysie ? May 15 17:53:13 [Thomasa oczywiscie zastanowil brak Elrica... May 15 17:53:21 [ tak May 15 17:53:34 [ ale na wyjasnienia bedzie czas pozniej May 15 17:53:55 Po pol godzinie marszu w deszczu docieracie do gildii magow. May 15 17:54:03 [ Mam oba miecze na plecach, tak jak mowilem? May 15 17:54:14 Trafiliscie do ambulatorium, gdzie zostaliscie przyjeci przez dyzurnego maga-uzdrowiciela. May 15 17:54:37 Obejrzal noge Zarzira, popatrzyl na Was - w szczegolnosci na Dethana, ktorego chyba znal z widzenia - i pokrecil glowa. May 15 17:54:44 - Potyrzebojemy pomocy May 15 17:55:03 - Gleboka rana i nieudolnie opatrzona. Na Boga, ktos mu wsadzil pochodnie do srodka? May 15 17:55:21 Patrze zdziwiony na Thomasa ? May 15 17:55:21 - Stracil duzo krwi, ale czar regeneracyjny szostego poziomu powinien i z tym sobie poradzic. May 15 17:55:23 - Mozesz mu pomoc ? May 15 17:55:24 Nie reaguje. May 15 17:55:31 - Tak, oczywiscie, ale to bedzie kosztowalo trzy tysiace. May 15 17:55:34 - Musieli... May 15 17:55:37 - Zgoda May 15 17:55:47 - Zarzir May 15 17:55:49 - Panowie rozumieja, platne z gory - usmiecha sie przepraszajaco. May 15 17:56:05 - zachowaj sily May 15 17:56:13 - pozniej mi opowiesz May 15 17:56:15 - Oczywiscie, jesli nie macie gotowki, mozemy pomoc wam w przetransportowaniu rannego do szpitala sw. Jana. May 15 17:56:19 - Tak oczewiscie May 15 17:56:23 Staram sie siegnac do torby. May 15 17:56:33 [ ile mamy pieniedzy przy sobie ? May 15 17:56:43 [ zerknijcie do swoich kart postaci May 15 17:56:50 Kiedy slysze "platne z gory", zaciskam piesci. May 15 17:56:57 - Mam... Tysiac... i pol... May 15 17:57:37 [ ja mam chaos na karcie postaci ale powinienem miec jeszcze z 1200 May 15 17:57:47 - Prosze - daje moje 1200 May 15 17:57:54 Biore od Zarzira May 15 17:58:02 [Brakuje 300 May 15 17:58:04 - Prosze - daje druga czesc May 15 17:58:12 - Swierszcz ? May 15 17:58:25 - Yyyy... May 15 17:58:45 - Masz jakas gotowke przy sobie ? May 15 18:00:01 - NIe mam nic. Jestem goly. May 15 18:00:04 [ stop, mam 1500 May 15 18:00:20 - Prosze - daje reszte swoich pieniedzy May 15 18:00:42 - Stop - wygrzebuje z kieszeni jakies monety - to wszystko. May 15 18:00:42 Mag sklonil sie lekko. May 15 18:00:54 - Teraz wyjdzcie i wroccie za pol godziny. May 15 18:01:03 - Dobrze May 15 18:01:08 Wychodzimy May 15 18:01:13 [Tuz obok jest gospoda Dethana, mozecie zaczekac u niego w pokoju May 15 18:01:19 Idziemy do gospody Dethana May 15 18:01:45 Podporzadkowywuje sie decyzjom grupy, jestem zbyt otepialy, by podejmowac jakiekolwiek samodzielne dzialanie. May 15 18:01:56 [tzn. niescisle sie wyrazilem May 15 18:01:59 [Zarzir zostal May 15 18:02:04 [to po niego macie wrocic za pol godziny May 15 18:02:08 - Moze nie powinnismy isc tam ? May 15 18:02:19 - Czemu ? May 15 18:02:31 - Ten osilek.. zbiry.. May 15 18:02:33 Prowadze Dethana do jego pokoju May 15 18:02:43 [Dziwi Was coraz bardziej, ze zwykle rozmowny Dethan nie przemowil jeszcze ani slowem May 15 18:02:44 - Masz inny pomysl ? May 15 18:02:57 - Nie. May 15 18:02:57 Wchodzicie ostroznie na pietro i do pokoju Dethana. May 15 18:03:01 [ no wlasnie nadchodzi czas na wyjasnienia ... May 15 18:03:01 Ale jest pusty, nikogo tu nie ma. May 15 18:03:10 Otworzyliscie drzwi jego kluczem. May 15 18:03:47 Podsuwam Dethanowi krzeslo May 15 18:03:54 Siadam na tym krzesle. May 15 18:04:01 - A teraz opowiedz powoli co sie stalo May 15 18:04:27 Siadam na ziemi i czekam na odpowiedz. May 15 18:04:57 - Dethanie ? May 15 18:04:57 Patrze w podloge. May 15 18:05:25 - Thomasie, to chyba beznadziejne. May 15 18:05:32 Lapie go za ramiona i potrzasam lekko May 15 18:05:42 - Dethanie 1 May 15 18:05:52 [ "- Dethanie !" mialo byc May 15 18:05:56 SZukam po pokoju zcegos do picia. May 15 18:05:59 Zauwazacie, ze Dethan ma na szyi naszyjnik, ktorego chyba wczesniej tam nie bylo. May 15 18:06:12 Wolnym ruchem podnosze lewa reke do gory i gladze swoj naszyjnik. May 15 18:06:13 Prosto wykonany, maly metalowy romb na zelaznym, cienkim lancuszku. May 15 18:06:31 Lapie go za glowe i zmuszam zeby mmi spojzal prosto w oczy May 15 18:06:34 [ Jakis grawer ? May 15 18:06:38 Nie stawiam oporu. May 15 18:06:40 [ Nie, zadnego May 15 18:06:40 - Dethanie ! May 15 18:07:12 - Skad on to ma ? May 15 18:07:22 - Ten naszyjnik ? May 15 18:07:30 - tak. May 15 18:07:35 - NIe pamietam go. May 15 18:07:36 - A jakie to ma znaczenie ? May 15 18:07:50 - Kto wie.. on chyba nie lubi blyskotek.. May 15 18:08:08 - Jak ci przeszkadza to ... - zrywam naszyjnik Dethanowi z szyi May 15 18:08:13 Nic sie nie dzieje. May 15 18:08:22 Znowu zaciskam rece w piesci. May 15 18:08:23 [ tzn. zerwalem ? May 15 18:08:23 Thomas trzyma w dloni naszyjnik, lancuszek pekl. May 15 18:08:35 Wystawiam reke, - Pokarz.. May 15 18:08:49 Daje Swierszczowi May 15 18:08:56 Nie zauwazacie nic niezwyklego. May 15 18:08:59 Prosty naszyjnik. May 15 18:09:04 [Nic? May 15 18:09:11 I romb, i lancuszek sa z zelaza. May 15 18:09:12 Ide na dol po kubek wody May 15 18:09:15 Nie, nic sie nie stalo. May 15 18:09:25 Dzban z woda jest w pokoju. May 15 18:09:26 Zkladam go do kieszenie Dethana May 15 18:09:43 Biore dzban i wylewam na glowe Dethana May 15 18:10:27 - Eee.. szkoda wody May 15 18:10:29 [ jakas reakcja ? May 15 18:10:38 Po chwili odsuwam sie gwaltownie, przewracajac krzeslo. May 15 18:10:55 Otwieram usta, wargi ukladaja sie w slowa. Ale to wszystko. May 15 18:11:19 - Co Ci jest ? Wykrztus to z siebie wreszczie ! May 15 18:11:38 Badam pokoj. [ jest tu cos ciekawego ? May 15 18:12:05 Siegam po swoja torbe, ktora pewnie lezy gdzies na podlodze. May 15 18:12:31 [ Tak May 15 18:12:38 Nie, zwyczajny pokoj w gospodzie. May 15 18:12:49 Dethan na polce ma poustawiane jakies ksiazki, glownie o teorii magii. May 15 18:12:54 Grzebie w niej, szukajac czegos. May 15 18:12:58 Zascielone lozko, stolik, krzeslo, szafa. May 15 18:13:01 Okno wychodzi na polnoc. May 15 18:13:08 - CZego szukasz ? May 15 18:13:09 Deszcz mocno bebni o szybe. May 15 18:13:20 Przytulny pokoj, nie widzicie pieca, ale jest tu cieplo. May 15 18:13:48 Widocznie ma centralne ogrzewanie, gdzies za sciana musi biec rura z goracym powietrzem. May 15 18:14:03 Wyciagam pergamin, pioro, atrament. May 15 18:14:07 [ i ? May 15 18:14:33 Klade je na stoliku. May 15 18:14:36 I skreslam pare slow. May 15 18:14:40 "Nie moge mowic". May 15 18:14:51 "Elric nie zyje". May 15 18:15:07 Przy drugim zdaniu rece zaczynaja mi drzec. May 15 18:15:18 - Co ?! May 15 18:15:19 - Yyyyy.. - patrze zdziwiony May 15 18:15:22 - Jak ? May 15 18:15:26 - Gdzie ? May 15 18:16:21 [ Dalej pada ? May 15 18:16:24 "Rzucil sie na nas ostatni sluzacy. Musialem go zabic". May 15 18:16:45 [ Tak, pada bez przerwy. Paskudna pogoda. May 15 18:16:52 - Dethanie, gdzie to sie stalo ? May 15 18:17:08 "Potem z ciemnosci skoczyl na mnie Sab. Zalozyl mi to" -- pokazuje na naszyjnik. May 15 18:17:20 [ ty to piszesz czzy myslisz ? May 15 18:17:22 "Na ulicy". May 15 18:17:26 [Pisze. May 15 18:19:03 {Elrica uderzyl powoz. Sam wszedl pod konie}. May 15 18:19:28 {Zarzira zranil mlody Rohita. Przypalilismy mu rane pochodnia}. May 15 18:19:29 - Gdzie ? May 15 18:19:45 - Gdzie to bylo Dethanie ? May 15 18:20:27 {Rohita zranil Zarzira na dachu}. May 15 18:20:56 - Gdzie Elrica uderzyl powoz ? May 15 18:20:59 {Tamten... niemowa... skoczyl na mnie tuz obok domu Cornwella}. May 15 18:21:19 - Detahnie ! - potrzasam nim May 15 18:21:32 -Co teraz? May 15 18:21:47 {W polowie drogi miedzy domem Cornwella a placem}. May 15 18:21:48 - Gdzie powoz potracil Elrica ? May 15 18:22:15 - Swierszcz wyciagnij z niego reszte informacji i pojdz po Zarzira - mowie wybiegajac z pokoju May 15 18:22:29 {Zaprowadze was}. May 15 18:22:31 Biegne droga do Cornwella May 15 18:22:37 Thomas juz pobiegl. May 15 18:22:41 -Poszedl... May 15 18:22:43 Otwieram usta, aby krzyknac na Thomasa, gdy wybiega, ale bez skutku. May 15 18:23:07 Wstaje i biegne za nim. May 15 18:23:12 [Ile jeszzce do odbioru Zarzira ? May 15 18:23:14 Juz. May 15 18:23:24 -Czekaj! May 15 18:23:44 Biegne za nimi :P May 15 18:23:47 Biegne. May 15 18:24:04 Pobiegliscie wszyscy do domu Cornwella. May 15 18:24:17 Thomas byl pierwszy i biegl najszybciej, ale jakos wszyscy sie tam spotkaliscie po ok. 20 minutach. May 15 18:24:37 [ co widze ? May 15 18:24:41 -Co wy wyprawiacie ? May 15 18:24:45 Cialo Elrica nadal lezy w tym samym miejscu. May 15 18:24:54 Podchodze May 15 18:25:13 Ktos mu sciagnal buty, plaszcz i spodnie. May 15 18:25:16 Sprawdzam czy rzeczewicie jest martwy May 15 18:25:25 Patrze z daleka, boje sie podejsc. May 15 18:25:30 Jest martwy. May 15 18:25:39 -To moze.. ja pojde po Zarzira ? May 15 18:25:45 Milcze May 15 18:25:47 Ma przetracony kark i kregoslup, polamane nogi, najprawdopodobniej doznal licznych urazow zewnetrznych. May 15 18:25:55 Ktos mu zabral plecak i sakwe. May 15 18:26:00 *wewnetrznych May 15 18:26:03 Przeklinam cicho pod nosem i zmykam mu oczy May 15 18:26:30 [ mam przy sobie jakis koc ? May 15 18:26:42 [ tak, koc i derke May 15 18:26:57 zawijam jego cialo w koc May 15 18:27:11 Dochodzi wpol do siodmej. May 15 18:27:17 - Spotkamy sie u Datha, dobta ? May 15 18:27:22 [Juz? May 15 18:27:30 - Idz - mowie przez zacuisniete zeby May 15 18:27:34 Przypomina Wam sie, ze pol godziny temu mieliscie spotkac sie z kims w "Osmiornicy" i ze Zarzir na Was czeka od kilkudziesieciu minut. May 15 18:27:44 Lece do Zarzira May 15 18:28:16 Patrze na Thomasa. May 15 18:28:23 [ czy jest w tym miescie jakas kostnica, czy cos gdzie mozan zanies zmarlego ? May 15 18:28:41 [Jest szpital, ew. sa koscioly. May 15 18:29:07 [ a gdzie sie zaimuja zmarlymi ? May 15 18:29:13 [Dotarlem ? May 15 18:29:21 [W szpitalu jest kostnica. May 15 18:29:27 [Ale szpital jest jakies cztery kilometry stad. May 15 18:29:42 Ide do szpitala May 15 18:29:52 [Swierszcz, biegniesz. May 15 18:29:55 Niosac na barku zawiniete w koc cialo Elrica May 15 18:30:02 Thomas idzie do szpitala. May 15 18:30:04 Dethan? May 15 18:30:06 Chwytam Thomasa za ramie, zatrzymuje. May 15 18:30:20 [ Wziales kartke ? May 15 18:30:22 Patrze sie pytajaco na Dethana May 15 18:30:33 [Nie. Zreszta w tym deszczu i tak by zamokla... May 15 18:30:48 Nerwowo zaciskam palce i znowu je rozprostowuje. May 15 18:30:49 [No tak.. zapomnialem o ulewie May 15 18:31:00 [ Wlacz sobie 'Ulewa.wav' i daj REPEAT May 15 18:31:14 [ Nie mam ulewy :P May 15 18:31:24 [ a, faktycznie May 15 18:32:00 Patrze jeszcze przez chwile na Dethana po czym ruszam ponownie do szpitala May 15 18:32:04 [Jest tu w okolicy zegar? May 15 18:32:19 Orientujesz sie, ze jest mniej wiecej wpol do siodmej. May 15 18:32:27 [Ale czy jest tu zegar? May 15 18:32:31 Nie. May 15 18:32:42 [O ktorej mialo byc to spotkanie ? May 15 18:32:50 [ za pol godziny May 15 18:32:56 [W "Osmiornicy" o szostej, to z Mezukiem o polnocy May 15 18:33:02 [nie, pol godziny temu May 15 18:33:05 Ide z Thomasem. May 15 18:33:17 Jesli trzeba, pomoge mu niesc Elrica. May 15 18:33:37 Thomas i Dethan zaniesli cialo Elrica do kostnicy szpitalnej. May 15 18:33:38 No to idziemy ... May 15 18:33:48 Dotarli tam po 40 minutach. May 15 18:33:55 [A ja ciaagle ide.. May 15 18:33:57 - Czy zmaryl byl panow krewnym? - pyta lekarz. May 15 18:34:13 [ Kogo ? May 15 18:34:15 Swierszcz w miedzyczasie dotarl do gildii i zastal Zarzira na rozmowie z magiem. May 15 18:34:23 - Waszym. May 15 18:34:32 - Nie May 15 18:34:48 - Byl przyjacielem May 15 18:34:51 - Okolicznosci smierci? May 15 18:35:11 - Dziekuje za pomoc. - Odwracam sie od maga. May 15 18:35:20 - Potracenie przez powoz - mowie patrzac sie na Dethana May 15 18:35:32 - Chodzmy, czekaja na nas u Dethana. May 15 18:35:34 - Nazwisko, adres zamieszkania, miejsce zgonu... May 15 18:35:41 [Po prostu zadeklarujcie, ze podajecie. May 15 18:35:48 podaje May 15 18:35:53 - Prosze o podpis. May 15 18:36:02 Podpisuje sie May 15 18:36:14 - Naleza sie dwa srebrniki. May 15 18:36:19 Zerkam w przelocie na gnoma i wychodze. May 15 18:36:26 Daje May 15 18:36:28 - Przyszliscie panowie po zwyczajowym czasie przyjec. May 15 18:36:33 Ide za Zarzirem. May 15 18:36:38 - Dziekuje, do widzenia. Gdzie wyslac zawiadomienie o pogrzebie? May 15 18:36:39 - Co zrobicie z cialem ? May 15 18:37:02 - Przekazemy je rodzinie. May 15 18:37:29 Milczaco przysluchuje sie rozmowie. May 15 18:37:52 - Z tym moze byc problem ... May 15 18:38:12 - Przyslijcie zawiadomienie o pogrzebie do mojej gospody - podaje adres May 15 18:39:14 - W porzadku, do widzenia panom. May 15 18:39:33 [Wracacie do gospody Dethana? May 15 18:39:43 Tak May 15 18:40:24 Docieracie tam o osmej. May 15 18:40:32 Wszyscy spotykacie sie tam wreszcie o godzinie osmej. May 15 18:41:07 - Z noga wszystko w porzadku - pytam Zarzira May 15 18:41:47 - Tak. May 15 18:41:54 Opieram sie o laske. May 15 18:42:05 Kiwam glowa milczac May 15 18:42:12 "chociaz tyle" May 15 18:42:34 [Dethanie, gdy bedziesz chcial cos przekazac towarzyszom pisemnie, korzystaj z {} May 15 18:42:39 [ W "" dalej przemyslenia May 15 18:43:00 ide do karczmaza po dzban wina May 15 18:43:20 [Rozgladam sie za misa wody w pokoju. May 15 18:43:58 Ponownie biore do rak pergamin i pioro. May 15 18:44:06 {Osmiornica}. May 15 18:44:15 [ mam to wino ? May 15 18:44:21 [ jak mam to wracam do pokoju May 15 18:44:21 [Jest woda? May 15 18:44:28 [Tak, macie wino i wode. May 15 18:44:38 [Thomas, musiales zaplacic 8 srebrnikow May 15 18:44:46 Siadam na lozku i popijam prosto z dzbanu May 15 18:44:49 [ ok May 15 18:44:49 Obmywam twarz. May 15 18:44:50 [Jest wszystko w pokoju? May 15 18:44:55 Tak. May 15 18:44:57 [ zostalo mi jeszcze kolo 30 May 15 18:45:18 Z torby wydobywam mlecznobiala, szklana kulke. Zanurzam w wodzie. May 15 18:45:24 - Co teraz ? - pytam miedzy jednym lykiem a drugim May 15 18:45:56 Wycieram twarz, rece i... oko. May 15 18:46:17 To ostatnie umieszczam w pustym oczodole. May 15 18:46:47 Ze zloscia macham im przed twarzami pergaminem ze slowem "Osmiornica". May 15 18:47:21 - Za pozno May 15 18:49:05 {Wlasnie!}. May 15 18:50:05 Macham reka i siadam przy stole, z glowa podparta na ramieniu. May 15 18:50:17 Wstaje May 15 18:50:49 - Co robimy ? - pytam przenoszac wzrok z jednego towarzysza na drugiego May 15 18:51:03 {Spotkanie z Mezukiem. Jestesmy to winni Elricowi}. May 15 18:51:16 - Tak May 15 18:51:28 - Jestescie pewni ? May 15 18:51:39 [ Macie cztery godziny do spotkania z Mezukiem, wiec jesli nie bedziecie sie do niego w zaden sposob "przygotowywac", to do "Osmiornicy" mozecie zajrzec, nie zaszkodzi. May 15 18:51:51 - Ale czy nadal chcemy tanczyc jak nam zagraja ? - w oku Thomasa pojawia sie niebezpieczny blysk May 15 18:52:14 - Nigdy tego nie chcialem. - odzywam sie w koncu. May 15 18:52:27 - I z cala pewnoscia na to nie pozwole. May 15 18:53:05 -MOzemy isc na miejsce spotaknia z Mezukiem troche wczesniej May 15 18:53:18 - Moze jeszcze go tam nie bedzie.. May 15 18:53:42 - Osmiornica. Chodzmy tam. May 15 18:53:46 - Faktycznie, jestesmy cos winni Elricowi - mowie gladzac reka rekojesc miecza May 15 18:54:33 Wycieram ostrza mieczy z krwi. May 15 18:54:46 [ Czy w tym pokoju wisi krzyz? May 15 18:55:24 [ Nie. May 15 18:55:26 [ Ale masz swoj. May 15 18:55:55 [ Wiem. May 15 18:57:01 - To co robimy ? May 15 18:57:19 - Jestem za tym zeby sprawy z Mezukiem zalatwic po naszemu May 15 18:59:43 "Czyli wszystko spieprzyc?". May 15 18:59:55 [Jezeli Dethan tak mysli, to znaczy, ze jest naprawde zdesperowany. Ale to nie jest aluzja do Thomasa. May 15 19:00:06 [Tylko do calej druzyny. May 15 19:00:26 - Oni. To oni pojawia sie tam pierwsi. May 15 19:00:48 Spogladam towarzyszom w oczy. Kolejno. May 15 19:01:09 Zdziwiony. May 15 19:01:29 - Pojawimy sie tam pozniej. May 15 19:01:34 [Dziesiec po osmej. May 15 19:01:39 - Oni beda na miejscu. May 15 19:02:07 - Chodzmy. - Mowie wkladajac miecze do pochwy. - Czas ucieka... - Wychodze. May 15 19:02:17 Ide. May 15 19:02:17 [Do "Osmiornicy"? May 15 19:02:22 [ Tak. May 15 19:02:23 Za grupa. May 15 19:02:35 "Osmiornica" znajduje sie niedaleko. May 15 19:02:50 Docieracie tam po pieciu minutach,. May 15 19:02:54 Wchodzicie do sali glownej. May 15 19:02:57 Siedzi tu kilka osob. May 15 19:03:19 Ale nie rozpoznajecie wsrod nich kobiety, o ktorej mowil Wam Magdar. May 15 19:03:32 Dziwicie sie, ze mimo deszczu jest tu tak malo gosci, ale przypominacie sobie, May 15 19:03:53 ze po pierwsze to dzien powszedni, a po drugie to raczej pokoje "Osmiornicy" maja dobra opinie, May 15 19:03:57 a nie serwowane tu jadlo. May 15 19:04:01 Rozgladacie sie niezdecydowani. May 15 19:04:05 Zbliza sie do Was karczmarz. May 15 19:04:10 Przyglada Wam sie badawczo. May 15 19:04:15 - Szpony? - pyta cicho. May 15 19:04:19 Przygladam mu sie uwaznie. May 15 19:04:19 - Tak. May 15 19:04:37 - Spozniliscie sie i to mocno, pani Amathera nie bedzie zadowolona. May 15 19:04:39 - Prosze. May 15 19:04:49 Prowadzi Was do stolika w kacie sali. May 15 19:04:54 Z dala od pozostalych gosci. May 15 19:04:58 - Nie obchodzi mnie to - rzucam ruszajac do stolika. May 15 19:05:09 Nieopodal znajduja sie drzwi prowadzace chyba do piwniczki z winem. May 15 19:05:17 -Yyyyy... May 15 19:05:18 Od czasu do czasu ktos z pracownikow zniknie za nimi. May 15 19:05:35 I po chwili ponownie sie wyloni, ale poza tym to najdyskretniejsze miejsce w gospodzie. May 15 19:05:40 PRzy stoliku nikogo nie ma. May 15 19:05:46 - Usiadzcie - mowi karczmarz. May 15 19:05:53 - Zaraz przyprowadze pania Amathere. May 15 19:05:59 Opieram sie plecami o sciane May 15 19:06:11 Siadam. May 15 19:06:14 Stoje. May 15 19:06:47 Czekacie w milczeniu. May 15 19:06:56 Po chwili pojawia sie starsza, schludnie ubrana kobieta. May 15 19:07:02 Stoje. May 15 19:07:11 Przyglada Wam sie z niepokojem, siada przy stoliku, daje znac reka, by Ci, ktorzy stoja, tez usiedli. May 15 19:07:22 Siadam. Niech bedzie. May 15 19:07:27 - Wolalabym rozmawiac z Wami po cichu... May 15 19:07:49 - W porzadku. - Mowie, siadajac. May 15 19:08:05 - Spozniliscie sie... Czy znow pojawil sie... on? - spoglada na Was pytajaco. May 15 19:08:24 - On ? May 15 19:08:25 - Lowca? May 15 19:08:37 - Bel'al. Demon, ktory was przesladuje. May 15 19:09:00 - Wielki mezczyzna uzbrojony w miecz, pozornie niezniszczalny. May 15 19:09:05 - Nie. May 15 19:09:15 - Ale nie tylko jego mamy na glowie. May 15 19:09:16 - Nie, opoznienia wynikaja z ... czegos innego. May 15 19:09:24 - Niewazne... - macha reka. - Posluchajcie. Znalezliscie sie w ogromnym niebezpieczenstwie. May 15 19:09:37 Usmiecham sie krzywo. May 15 19:09:41 - Bel'ala traktujcie z wyrokiem smierci... Dlugiej i bolesnej smierci poprzedzonej strachem. May 15 19:10:04 - Nie wiem, kto posiadal dostep do sprowadzajacych go zaklec runicznych, ale musieliscie tego kogos bardzo, ale to bardzo zdenerwowac. May 15 19:10:17 * traktujcie jako wyrok smierci May 15 19:11:01 - Czy wiecie, o kogo moze chodzic? May 15 19:11:37 Patrze po towarzyszach. May 15 19:12:51 - Kiwam przeczaco glowa May 15 19:13:11 [ znaczy bez tego "-" May 15 19:13:15 - Tropie Bel'ala od dawna, ale nie jestem w stanie mu zaszkodzic, dopoki znow nie wyruszy na lowy. May 15 19:13:19 - Dlatego chce Wam pomoc. May 15 19:13:47 - Bel'al jest jednym z demonow Wyzszego Kregu, sprowadza go do naszego swiata skomplikowany rytual o charakterze nekromantycznym. May 15 19:14:05 - Nie zabija swoich ofiar od razu, zaczyna od tropienia i przesladowania ich. Krzywdzi je. May 15 19:14:21 - Potem kolejno je uprowadza i... - urywa, spoglada na Was znaczaco. May 15 19:14:33 - Mowimy o naprawde okrutnych meczarniach. May 15 19:15:02 - Zwykle przybiera postac postawnego wojownika z mieczem i samopowtarzalna kusza, ale czasami przybiera tez inne postacie. May 15 19:15:14 - Czy zwrociliscie uwage na koty? May 15 19:16:06 - Tak. May 15 19:16:49 - To dosc skomplikowana magia, wiec nie znamy dokladnie powodow takiego stanu rzeczy... May 15 19:17:14 - ...ale koty i kilka innych gatunkow zwierzat wyczuwa ludzi, ktorych tropi Bel'al. May 15 19:18:14 - Naprawde Wam nie zazdroszcze, smierc z jego reki jest okrutna i krwawa. May 15 19:18:29 - Przestan. May 15 19:18:29 - Moze Wam pomoc ojciec Arsan. May 15 19:18:31 Pzrelykam glosno sline. May 15 19:18:34 - Nie boje sie jego. May 15 19:18:39 - To egzorcysta, trudni sie egzorcyzmowaniem demonow. May 15 19:18:42 - Arsan ? May 15 19:18:46 - Nie interesuje mnie to, czy ktos mi zazdrosci. May 15 19:18:50 - Czy nie. May 15 19:18:51 - Tak. Ksiadz - podaje Wam jego adres. May 15 19:19:10 Otwieram szeroko oczy. May 15 19:19:20 - Dlaczego nam pomagasz ? May 15 19:19:26 I natychmiast siegam do wnetrza torby. May 15 19:19:36 - Ojciec Arsan ma nam pomagac? May 15 19:19:38 - Chce zniszczyc Bel'ala. May 15 19:19:42 Klade pergamin na stole. May 15 19:19:48 - Tak, on tylko jest w stanie odprawic egzorcyzm. May 15 19:19:56 Biore do rak pioro i kalamarz, prawie go przy tym przewracajac. May 15 19:20:17 {Lowca}. May 15 19:20:20 - Jest jednym z najlepszych egzorcystow w Megalos, ale ma obecnie problemy z alkoholem. May 15 19:20:25 - Musimy udac sie do niego jeszcze tej nocy. May 15 19:20:26 - Wlasnie. May 15 19:20:34 {LOWCA!!!} May 15 19:20:36 Amathera spoglada zdziwiona na kartke. May 15 19:20:36 - To wrak! May 15 19:20:48 wyjmuje miecz May 15 19:20:49 {Zbliza sie do nas}. May 15 19:20:59 Z glownej sali dobiegaja jakies krzyki. May 15 19:21:02 {Jest moze pareset metrow stad}. May 15 19:21:02 Spogladam na Dethana. Miecze wedruja do dloni. May 15 19:21:04 Halasy. May 15 19:21:14 Zza parawanu wylania sie Bel'al. May 15 19:21:22 - Albo nie ... May 15 19:21:31 Droga ucieczki jest odcieta. May 15 19:21:36 - Uciekajcie! - krzyczy Amathera. May 15 19:21:41 - Uciekamy?? May 15 19:21:45 Bel'al podnosi kusze i zaczyna w nia strzelac. May 15 19:21:48 Raz za razem. May 15 19:21:51 Kilkanascie razy. May 15 19:21:54 Odskakuje. May 15 19:21:55 Biegne. May 15 19:22:07 [Ktoredy? May 15 19:22:07 Koziolkuje po podlodze. May 15 19:22:09 Wywracam sto przy ktor=ym siedzimy May 15 19:22:13 [ jest jakas droga wyjscia ? May 15 19:22:18 Amathera rzuca o sciane, osuwa sie na podloge naszpikowana beltami. Na scianie zostal kraway slad. May 15 19:22:18 Rzucam Uderzenie powietrza w kusze Lowcy. May 15 19:22:27 !wynik May 15 19:22:28 Rezultat... Niezle May 15 19:22:31 [Okna? May 15 19:22:32 Czar odbija sie, uderza w Dethana, wywraca go o stol. May 15 19:22:47 Lowca rusza naprzod i lapie za wlosy Swierszcza. May 15 19:22:51 Wyciagam proce i kamienie May 15 19:22:58 { rychlo w czas :/ May 15 19:23:01 Unosi go do gory nie zwracajac uwagi na pozostalych. May 15 19:23:07 probuje sie wyrwac May 15 19:23:07 Atakuje mieczem jego reke May 15 19:23:10 Pozostali odbiegli do drzwi. May 15 19:23:15 probuje kopac May 15 19:23:15 ta ktora trzyma swierszcza May 15 19:23:21 !wynik May 15 19:23:21 Plecy. Oba miecze laduja w jego plecach. May 15 19:23:23 Rezultat... Niezle May 15 19:23:29 Nie patrzac na Thomasa Lowca lapie dlonia za brzeszcze i wyrywa bron z rak przeciwnika. May 15 19:23:30 Lewa reka. Prawa... May 15 19:23:43 !wynik May 15 19:23:44 Rezultat... Znakomicie May 15 19:23:44 Rzucam to samo zaklecie w Swierszcza. May 15 19:23:52 !wynik May 15 19:23:52 Rezultat... Znakomicie May 15 19:24:00 Zarzir przebija Lowce niemalze na wylot swoimi mieczami, ale on tylko postapuje o krok do przodu. May 15 19:24:05 Jego korpus scieka zielona, gesta ciecza. May 15 19:24:08 [Chce go odepchnac, wyrwac z dloni Lowcy. May 15 19:24:10 W karczmie wybuchl chaos. May 15 19:24:14 Wszyscy uciekli. May 15 19:24:15 wyjmuje luk May 15 19:24:16 Wycigam sztylet i odcinam sobie wlosy . May 15 19:24:30 Lowca jednym skokiem znika za drzwiami prowadzacymi do piwniczki z winem i zamyka je z hukiem za soba. May 15 19:24:34 - Nie boje sie ciebie. - Sycze przez zeby May 15 19:24:44 [ zostawil moj miecz ? May 15 19:24:50 Razem ze Swierszczem. May 15 19:24:54 Tak, miecz odrzucil na bok. May 15 19:25:02 Dethanowe zaklecie nie na wiele sie zdalo. May 15 19:25:05 to go biore i chowam luk May 15 19:25:16 Zza drzwi dobiegaja Was wrzaski Swierszcza. May 15 19:25:21 Amatehera nie zyje? May 15 19:25:21 Otwieram piwnice. May 15 19:25:36 [ Da;eko mieszka ten ksiadz ? May 15 19:26:02 [ Jak nie to wybiegam z karczmy i biegne do niego May 15 19:26:14 [ Piwnica? May 15 19:26:30 Drzwi do piwnicy sa zaryglowane od wewnatrz. May 15 19:26:37 Swierszcz drze sie wnieboglosy. May 15 19:26:42 [Thomas: Tak, kilka kilometrow stad. May 15 19:26:51 Biegne May 15 19:26:54 Amathera lezy na ziemi, wokol jest pelno jej krwi, nie rusza sie. May 15 19:27:21 "Odryglowuje" je. May 15 19:27:25 Mieczami. May 15 19:27:31 Jedno uderzenie. May 15 19:27:33 !wynik May 15 19:27:35 Rezultat... Fatalnie May 15 19:27:40 Przykladam ucho do jej ust. May 15 19:27:40 i drugie... May 15 19:27:45 !wynik May 15 19:27:46 Rezultat... Znakomicie May 15 19:28:08 Drzwi sa mocne, ale udalo Ci sie je czesciowo podwazyc. May 15 19:28:10 Amathera nie zyje. May 15 19:28:16 [ jednak zostaje May 15 19:28:21 W brzuch i piers Bel'al wpakowal jej kilkanascie beltow. May 15 19:28:24 Dalej. May 15 19:28:29 Straszne wrzaski. May 15 19:28:31 Lewa reka. May 15 19:28:34 !wynik May 15 19:28:34 Rezultat... Niezle May 15 19:28:35 biore jakas lawe May 15 19:28:38 Prawa... May 15 19:28:40 !wynik May 15 19:28:43 Rezultat... Krytyczny sukces May 15 19:28:46 - Zarzir ! Tym ! May 15 19:29:39 Drzwi zostaja wywazone. May 15 19:29:53 Wpadacie do srodka. May 15 19:29:55 Lowcy nie ma. May 15 19:30:15 Na srodku pomieszczenia lezy nieruchomo Swierszcz. May 15 19:30:24 Zyje? May 15 19:30:25 Podbiegam. May 15 19:30:30 Wokol leza popekane butelki, poprzewracane polki. May 15 19:30:33 I co jest w piwniczce? May 15 19:30:35 Sprawdzam puls. May 15 19:30:36 Jego krew zalala podloge i zmieszala sie z winem, May 15 19:30:37 [Wino. May 15 19:30:39 Zyje. May 15 19:30:43 Ale jest w oplakanym stanie. May 15 19:30:48 Bel'al... oskalpowal go. May 15 19:31:19 Lowca zniknal, karczma praktycznie opustoszala. May 15 19:31:21 Wszyscy uciekli. May 15 19:32:02 Klekam i wale piesciami w ziemie. May 15 19:32:09 [ nadaje sie na normalnego medyka czy lepiej od razu do gildi magow ? May 15 19:32:24 Nadaje sie na medyka, ale skalpu to mu juz nikt nie przyszyje. May 15 19:32:31 Chocby dlatego, ze nie ma go nigdzie w poblizu. May 15 19:33:05 Tzn. skalpu. May 15 19:35:14 - Podchodze do Dethana. May 15 19:35:35 Deszcz wlewa sie do "Osmiornicy" przez szeroko otwarte drzwi. May 15 19:35:39 Chowam miecze i klade mu reke na ramieniu. May 15 19:36:27 - Nie lekaj sie. May 15 19:36:53 Biore Swierszcza na rece May 15 19:37:00 Ide do medyka May 15 19:37:05 Niedaleko jest znachor. May 15 19:37:17 Ide May 15 19:37:40 - Strach... Nie mozesz, rozumiesz? Nie mozesz sie bac. May 15 19:38:26 - Wstan. May 15 19:39:24 Wstaje i patrze na niego gniewnie. May 15 19:39:48 A potem nagle zastygam w oslupieniu. May 15 19:40:00 - ? May 15 19:40:11 Reka sama wedruje do kieszeni i wyciaga naszyjnik Sabristusa. May 15 19:41:14 - Co robisz? May 15 19:41:40 Chowam naszyjnik i ide po pergamin. May 15 19:41:49 {Sabristus. ChodŸmy}. May 15 19:42:01 - Nie rozumiem. May 15 19:42:07 Ide za Dethanem. May 15 19:42:37 Biore wszystko i wychodze. May 15 19:42:49 Na ulice. May 15 19:43:04 Wychodzicie obaj na ulice. May 15 19:43:07 Deszcze leje jak z cebra. May 15 19:43:24 Rozgladam sie... May 15 19:44:05 Robie to samo, niewidzac, w czym rzecz... May 15 19:44:09 Zaczynacie powoli miec dosc. May 15 19:44:17 Tego parszywego dnia i calej tej parszywej sytuacji. May 15 19:45:40 Kiwam na Zarzira reka i ide w prawo ulica. May 15 19:45:49 [Czy czekacie na Thomasa? May 15 19:45:56 [On powinien zaraz tu isc. May 15 19:45:57 [Ja nie. May 15 19:45:59 Podazam za magiem. May 15 19:46:09 *Zaraz tu byc. May 15 19:46:32 Ide szybko, niemal biegiem. May 15 19:46:34 (W miedzyczasie Thomas i Swierszcz wracaja od znachora do "Osmiornicy", a w kazdym razie w jej okolice. Swierszcz moze isc o wlasnych silach. May 15 19:47:01 (Ma obandazowany czerep i jest w szoku raczej psychicznym niz fizycznym, bo dostal srodki przeciwbolowe. Ale przez przynajmniej kilka dni bedzie spal na siedzaco. May 15 19:47:06 - Jak sie czujesz ? - pytam swierszcza May 15 19:47:36 Dethan i Zarzir dochodza pod pietrowy dom. May 15 19:47:39 Niczym sie nie wyroznia. May 15 19:47:42 Nikogo nie widac w poblizu. May 15 19:48:05 - NIE! May 15 19:48:13 - NIe czuje sie dobrze! May 15 19:48:23 - Dethan? May 15 19:48:37 - Leb mi peka od tych prochow, ciagle leje i do tego do konca zycia bede lysy! May 15 19:48:48 [Jak mozna wejsc do tego domu? May 15 19:48:58 Najlepiej przez sien... May 15 19:49:02 Drzwi sa otwarte. May 15 19:49:12 Wchodze. May 15 19:49:17 - Ale dzieki za pomoc.. May 15 19:49:24 Zarzir? May 15 19:49:25 I ide na pietro do pewnego mieszkania po lewej stronie. May 15 19:49:30 Rozgladam sie za reszta May 15 19:49:42 Ide za Dethanem. May 15 19:50:42 Stoicie przed drzwiami. Nie ma na nich tabliczki z nazwiskiem. May 15 19:51:22 "Nie szkodzi". May 15 19:51:53 Pukam. May 15 19:52:00 Cisza. May 15 19:52:16 [ A gdzie ja jestem ? May 15 19:52:27 Naciskam na klamke. May 15 19:52:27 Ulamek sekundy. Dlonie leza na rekojesciach mieczy. May 15 19:52:39 Drzwi nie sa zamkniete. May 15 19:52:42 UChylaja sie powoli. May 15 19:53:16 Soje tam gdzie stalem i rozgladam sie niepewnie. May 15 19:53:48 Otwieram bardziej. May 15 19:53:50 (Swierszcz i Thomas czekaja nieopodal karczmy na pozostalych. W "Osmiornicy" pojawila sie straz miejska. Mimo deszczu robi sie tam zbiegowisko. May 15 19:54:10 -Odejdxmy stad.. nie ma co sie w oczy rzucac May 15 19:54:42 - Racja May 15 19:54:54 Zagladacie do srodka. May 15 19:55:01 Mieszkanie jest puste. May 15 19:55:07 Nikogo nie widzicie. May 15 19:55:07 - Ale nie zadaleko.. zeby nas durzyna znalazla. May 15 19:55:37 Wchodzicie do srodka? May 15 19:56:02 Tak. May 15 19:56:07 Szybkim krokiem. May 15 19:56:07 Jestescie w mieszkaniu. May 15 19:56:11 Panuje tu pustka. May 15 19:56:18 Ktos sie stad chyba niedawno wyprowadzil. May 15 19:56:19 Jest w nim cos? Albo ktos? May 15 19:56:34 Bardzo niedawno? May 15 19:56:37 Meble sa, ale brakuje... rzeczy, na podlodze widac troche smieci. May 15 19:56:51 Trudno ocenic, ale zapewne tak, skoro nikt sie tu jeszcze nie wprowadzil ani nie posprzatal. May 15 19:56:56 Kurzu na meblach nie ma. May 15 19:57:00 - Wytlumacz. - mowie do Dethana. May 15 19:57:13 {Poczulem, ze jest tu Sab}. May 15 19:57:21 - Jak? May 15 19:57:34 Wzruszam ramionami. May 15 19:57:37 Zerkacie przez okno. May 15 19:57:50 Obok "Osmiornicy" jest sporo ludzi, widzicie straznikow miejskich. May 15 19:58:43 - I? May 15 19:59:23 [Thomasa i Swierszcza nie widac? May 15 19:59:27 [Ani Saba? May 15 19:59:38 Nie. May 15 19:59:46 Ani Saba, ani Waszych towarzyszy. May 15 20:00:28 Mieszkanie jest puste, nikogo tu nie ma. May 15 20:01:14 {Be'Lal!}. May 15 20:01:28 Zbiegam pedem na dol i wypadam z sieni na ulice. May 15 20:01:45 [Zarzir? May 15 20:01:59 Za Dethanem. May 15 20:02:25 [*Bel'al. May 15 20:02:44 Thomas i Swierszcz: Przyczailiscie sie w zaulku i widzicie, ze Wasi towarzysze wybiegli z pobliskiego domu i pedza ulicy mniej wiecej w Wasza strone. May 15 20:03:00 Siedze i czekam. May 15 20:03:10 Wolacie ich? Zwracacie ich uwage? May 15 20:03:20 Podchodze pare krokow w ich strone May 15 20:03:26 Czekam az beda dosyc blisko. May 15 20:03:58 Wszyscy razem spotkaliscie sie znow w zaulku. May 15 20:04:13 [ Jak sie czuje ? May 15 20:04:13 Zarzir i Dethan widza, ze Swierszcz ma obandazowana glowe i wyglada... nie najgorzej. May 15 20:05:38 - Chodzmy. Do egzorcysty. May 15 20:05:50 Kiwam glowa May 15 20:05:51 [Ktora godzina? May 15 20:05:59 Minelo wpol do dziewiatej. May 15 20:06:58 Rowniez kiwam na znak potwierdzenia. May 15 20:07:00 Idziemy do ksiedza. May 15 20:07:21 - Nie pomoze nam. May 15 20:07:42 - Czemu ? May 15 20:07:42 Patrze pytajaco na Zarzira. May 15 20:08:19 Ide, patrzac przed siebie: - Sam jest opetany. May 15 20:08:22 Prbuje dotknoac swojej czaski. - Auu. May 15 20:08:38 - Ze co ? May 15 20:09:00 - Jak mowie. Demon. May 15 20:09:00 [Gdybym mogl, to bym westchnal. May 15 20:09:05 - Skad ta infomracja ? May 15 20:09:10 Idziecie wolno w strone dzielnicy sw. Franciszka, ale patrzycie lekko oslupiali na Zarzira. May 15 20:09:17 - Nalog. May 15 20:09:21 (Arsan mieszka wlasnie tam May 15 20:09:45 - Jest niewolnikiem alkoholu. Tak sie ten demon nazywa. May 15 20:10:14 Przyspieszam. May 15 20:10:24 Po pol godzinie docieracie o celu. May 15 20:10:29 Jestescie naprawde zmeczeni. May 15 20:10:35 Ten dzien ciagnie sie w nieskonczonosc. May 15 20:10:49 Nie przypuszczaliscie, ze tyle "przygod" moze spotkac Was jednego dnia na ulicach stolicy. May 15 20:11:25 I gdy przypomnicie sobie, ile jeszcze przed Wami... May 15 20:11:32 W koncu docieracie pod wskazany przez Amathere adres. May 15 20:11:50 To zrujnowana kamienica, w takich budynkach mieszkaja ludzie, ktorych stac na dach nad glowa, ale na nic wiecej. May 15 20:12:05 Arsan mieszka w oficynie, prowadzi do niej ciemny, nieoswietlony korytarz. May 15 20:12:10 Czuc tu fekaliami. May 15 20:12:11 Szybkim krokiem kieruje sie w strone mieszkania Arsana. May 15 20:12:20 Stoicie przed brudnymi, udrapanymi drzwiami. May 15 20:12:34 *odrapanymi May 15 20:13:44 Wchodze. May 15 20:13:53 Wchodzicie wszyscy. May 15 20:13:59 W Wasze nozdrza bije smrod starego moczu. May 15 20:14:07 W ubogim, brudnym mieszkaniu panuje straszny bajzel. May 15 20:14:19 Po podlogach poniewieraja sie butelki, ksiazki, garnki, jakies lachy. May 15 20:14:24 Na jednej ze scian wisi duzy krzyz. May 15 20:14:34 W barlogu w kacie widzicie ludzka postac odziana w jakies szmaty. May 15 20:14:40 To ona chyba jest zrodlem zapachu. May 15 20:14:42 - A mowia, ze ksieza maja za duzo pieniedzy... May 15 20:14:53 Czlowiek porusza sie, jeczy. May 15 20:14:57 - Kto? May 15 20:15:08 Tak, definitywnie cuchnie tanim winem i starym moczem. May 15 20:15:22 Klekam przed krzyzem. May 15 20:15:36 Jakas w miare czysta szmata zakrywam go. May 15 20:15:43 - Wstawaj May 15 20:15:48 - Ooooooooooo... May 15 20:15:56 Na Thomasa spoglada przekrwione oko. May 15 20:16:09 Reka Arsana - bo to chyba on - czyni znak krzyza w powietrzu. May 15 20:16:12 - Thomas, daj. - mowie. May 15 20:16:14 Zarzir: Tu nie ma czystych szmat. May 15 20:16:20 - Odejdzcie, czorty. May 15 20:16:24 Zarzucam jakas. May 15 20:16:27 - Ja juz... Ooooo... May 15 20:16:29 - Moj leb.... May 15 20:16:44 Ojciec Arsan to na oko 60-letni mezczyzna. Brudny, zarosniety. Obraz nedzy i rozpaczy. May 15 20:16:50 - Odejdz, Thomas. Zaraz go "wytrzezwieje". May 15 20:17:05 Jesli ktos taki mialby sobie poradzic z Bel'alem, to znaczy, ze wielu rzeczy na tym swiecie nie widzieliscie... May 15 20:17:25 - Tylko go nie uszkodz moze byc nasza jedyna nadzieja May 15 20:17:29 Odsowam sie May 15 20:17:51 Zakrywszy krzyz, podchodze do lezacego mezczyzny. May 15 20:18:03 Podnosze go za lachy. May 15 20:18:20 - Ooooo... May 15 20:18:24 Arsan wymiotuje na Zarzira. May 15 20:18:28 Obrzydliwosc. May 15 20:18:37 Cios z otwartej dloni. May 15 20:18:58 - W imie Ojca, i Ducha, i Syna Swietego... May 15 20:19:02 Zegna sie belkotliwie Arsan. May 15 20:19:10 Krzywie sie. May 15 20:19:11 Lypie na Zarzira. May 15 20:19:15 - Czorcie... Czorcie... May 15 20:19:27 Glosno beka. May 15 20:19:33 Rozchodzi sie od niego fala smrodu. May 15 20:19:37 - Zamknij morde! May 15 20:19:45 Udzieram skrawek pergaminu i pisze na nim: May 15 20:19:51 Arsan patrzy tylko delirycznym wzrokiem na Zarzira. May 15 20:20:15 {Amathera. Bel'al. Mowi ci to cos?}. May 15 20:20:29 Potem podsuwam pergamin przed oczy Arsanowi. May 15 20:20:29 - Bel'al? May 15 20:20:29 - Bluznierca!!! Czort opetal ciebie, nie widzisz? Wiesz, kim sie stales?! May 15 20:20:34 - BEL'AL? May 15 20:20:41 Arsan jakby oprzytomnial. May 15 20:20:47 - Postaw mnie - mowi drzacym glosem. May 15 20:20:50 Jeszcze jeden policzek. May 15 20:21:00 - Au - syczy. May 15 20:21:07 - Nie ma czasu, pusty lbie. May 15 20:21:11 Chwytam Zarzira za reke. May 15 20:21:12 - Zaluj. - Puszczam. May 15 20:21:18 - Chwileczke. May 15 20:21:34 - Czy Bel'al wrocil? Tak albo nie? - pyta Was opierajac sie o sciane. May 15 20:21:57 Puszczam. May 15 20:22:12 - Tak. May 15 20:22:18 - Momencik. May 15 20:22:32 IDzie na chwile do malej kuchni, wyjmuje z szafki jakas butelke i upija z niej kilka lykow. May 15 20:22:40 Odstawia ja na stol, niezakrecona. May 15 20:22:45 Czujecie silny zapach octu. May 15 20:22:48 Arsan otrzasa sie. May 15 20:22:52 - No, teraz mi lepiej. May 15 20:23:00 - Mowcie, tylko szybko. May 15 20:23:11 Wracam do kuchni. Slucham, co mowia pozostali. May 15 20:23:18 [ Szukam butelek z alkoholem. May 15 20:23:21 - Bel'al. Jestes w stanie go wyganc ? May 15 20:23:27 [Nie ma zadnych, tylko ten ocet. May 15 20:23:33 - Szuka Was czy Amathery? May 15 20:23:40 - Nas. May 15 20:23:44 Wracam. May 15 20:23:49 Przygryzam wargi, gdy wymienia imie kobiety. May 15 20:23:49 - Ja juz znalazl. May 15 20:23:58 Arsan milczy przez chwile. May 15 20:24:10 - Rytual nie moze sie odbyc bez waszego udzialu. May 15 20:24:28 Zastanawiajce jest, jak imie demona moze niemal calkowicie uzdrowic kogos z kaca. May 15 20:24:35 "Mam nadzieje, ze nie bedziemy musieli nic mowic ani spiewac". May 15 20:24:39 - Potrzebuje kilka rzeczy. May 15 20:24:44 - Musze sie przygotowac. May 15 20:24:56 - Musicie przeczekac, ukryjcie sie gdzies. May 15 20:25:00 - Najlepiej w duzym skupisku ludzkim. May 15 20:25:05 - To go moze tymczasowo zniechecic. May 15 20:25:10 - Ktora teraz godzina? May 15 20:25:13 - A nie przyjdzie po Ciebie ? May 15 20:25:16 Rozglada sie, ale na scianie nigdzie nie ma zegara. May 15 20:25:16 "W karczmie nie pomoglo" May 15 20:25:28 [Dochodzi dziesiata May 15 20:25:38 - Ktory dzien, miesiac, rok?! May 15 20:25:53 - Ktora godzina? pytam. May 15 20:26:31 - Dochodzi dziesiata May 15 20:26:37 - Dla ciebie byc moze nie jest za pozno... May 15 20:27:04 - Spotkamy sie pomiedzy druga a trzecia w kosciele sw. Brygidy. Wiecie, gdzie to jest? May 15 20:27:06 [Wiecie May 15 20:27:18 - Wiecie May 15 20:27:33 - Dobrze. Wiec teraz idzcie stad, bo nie chcialbym, zeby on tu przyszedl. May 15 20:27:38 [Druga a trzecia w nocy? May 15 20:27:43 Wychodze. May 15 20:27:48 - Tej nocy. May 15 20:27:50 {W nocy?}. May 15 20:27:51 - Musze sie wykapac. May 15 20:27:57 - Jezusienko, jaki tu smrod. May 15 20:28:01 - Co tu tak smierdzi...? May 15 20:28:05 Znika w kuchni. May 15 20:28:05 Wychodze. May 15 20:28:07 wychodze May 15 20:28:14 I ja. May 15 20:28:24 Wychodzicie, stoicie w mrocznym korytarzu. Dokad teraz? May 15 20:28:32 [Jak najdalej stad. May 15 20:28:37 Na ulice. May 15 20:28:42 - Dokad idziemy ? May 15 20:28:43 Wychodzicie na zapuszczone podworze. May 15 20:28:52 Obmywam rzygowiny. May 15 20:28:54 Z Waszych nozdrzy ciagle nie wywietrzal smrod sieni. May 15 20:29:02 Ale cos jest nie tak. May 15 20:29:11 Dlaczego na podworzu ten zapach jest duszniejszy niz w srodku? May 15 20:29:18 Rozgladacie sie, czujecie sie troche jak pijani./ May 15 20:29:30 Widzicie jakby mgle, ale zadnej mgly przeciez nie bylo, gdy wchodziliscie, byl tylko deszcz. May 15 20:29:41 Thomas powoli, z gracja, osuwa sie na ziemie. May 15 20:29:51 Zaczynacie sie dusic, krztusic. May 15 20:29:56 Zakrywam usta plaszczem. May 15 20:30:01 Wstrzymuje odech :D May 15 20:30:04 Zabieram Thomasa i biegne. May 15 20:30:12 Zarzir przewraca sie obok Thomasa. May 15 20:30:20 Po chwili przytomnosc traca Dethan i Swierszcz. May 15 20:30:21 staram sie wybiec z mgly May 15 20:30:25 Rzucam... May 15 20:30:34 Podworko skapane jest w oparach gazy. May 15 20:30:47 Swierszcz zdazyl jeszcze dostrzec jakas niewielka sylwetke wchodzaca przez brame na podworzu. May 15 20:30:50 Bardzo, bardzo mizerna. May 15 20:30:55 I uslyszec iscie diabelski chichot. May 15 20:31:02 A potem zapadly calkowite ciemnosci. May 15 20:31:07 CIAG DALSZY NASTAPI May 15 20:31:53 ... May 15 20:31:53 ... May 15 20:31:58 BLOGOSLAWIENI SPRAWIEDLIWI May 15 20:32:02 ROZDZIAL CZWARTY, OSTATNI May 15 20:32:09 29. maja, g. 16:00 May 15 20:32:44 ... May 15 20:32:45 ... May 15 20:33:20 To the loving memory of May 15 20:33:22 Edward Elric May 15 20:33:25 1955-1989