May 29 16:25:02 "Cale zycie uplynelo mi na walce. Kiedys walczylem dla idealow, May 29 16:25:02 przelewalem krew za rzeczy, w ktore wierzylem. Potem zrozumialem, May 29 16:25:02 ze na swiecie nie ma az tyle zla, ile sklonny bylem przypuszczac. May 29 16:25:02 Jest przede wszystkim cynizm i egoizm. Wypelniaja ludzkie dusze May 29 16:25:02 niczym trucizna i sklaniaja je do popelniania najbardziej parszywych May 29 16:25:02 czynow. Zorientowalem sie, ze nigdy nie uczynie swej ojczyczny May 29 16:25:02 lepszym miejscem. Poddalem sie dryfowi i postanowilem martwic sie May 29 16:25:02 tylko o siebie. Ale nadal wierzylem, ze sprawiedliwosc jest absolutem, May 29 16:25:02 czasem nieosiagalnym, ale czasem rodzacym sie mimo wszystko samoistnie. (...)" May 29 16:25:02 May 29 16:25:02 May 29 16:25:02 Po ich nieprzytomnych twarzach scieka deszcz. May 29 16:25:02 Barczyste sylwetki niosa cztery obezwladnione ciala kretymi, ciemnymi o tej porze zaulkami Megalos. May 29 16:25:02 Na czele malego pochodu znajduje sie niewysoka, pokraczna sylwetka. May 29 16:25:02 Jej ciezkie buty glosno uderzaja o popekany bruk. May 29 16:25:02 Postac wyjmuje pek kluczy, otwiera ciezkie, okute drzwi. May 29 16:25:02 Dlugi, waski tunel, na scianach kilka swieczek. May 29 16:25:02 Prowadzi do jakiejs piwnicy, konczy sie sporym, ale wypelnionym sprzetem May 29 16:25:02 pomieszczeniem. May 29 16:25:02 - Mamy zostac, panie Tevka? Pomoc moze? - jeden z osilkow odzywa sie grubym, May 29 16:25:02 nieprzyjemnym glosem. May 29 16:25:02 - Nie - odpowiada krotko niewysoka postac. Wyjmuje sakiewke, odlicza "tragarzom" May 29 16:25:02 pieniadze. May 29 16:25:02 - Przywiazcie ich tylko... O, tutaj... Tego tutaj. A tego tutaj. May 29 16:25:02 Zarzir i Dethan zostaja przykuci do sciany lancuchem. May 29 16:25:02 Thomas trafia na drewniany stol i skrepowany skorzanymi pasami. May 29 16:25:02 Rece Swierszcza zostaja zwiazane z tylu grubym powrozem. May 29 16:25:02 Na szyje zostaje zalozona gnomowi petla, ktorej drugi koniec jest przymocowany do stalowego kolka wbitego w sciane. May 29 16:25:02 Osilki wychodza z piwnicy, Tevka zamyka za nimi drzwi i zapala lampy. May 29 16:25:02 Pomieszczenie rozjasnia ostre, zlowrogie swiatlo. May 29 16:25:02 May 29 16:25:02 May 29 16:25:02 BŁOGOSŁAWIENI SPRAWIEDLIWI May 29 16:25:02 ROZDZIAŁ CZWARTY May 29 16:26:22 Mija troche czasu. May 29 16:26:27 Moze kilka minut, moze kilka godzin. May 29 16:26:33 Mniej wiecej jednoczesnie odzyskujecie przytomnosc. May 29 16:26:42 Wszyscy jestescie skrepowani, ale zaden z Was nie jest zakneblowany. May 29 16:27:06 W kacie, w miednicy, myje dlonie pokraczna sylwetka. May 29 16:27:23 Odwraca sie do Was po chwili, wycierajac rece recznikiem. May 29 16:27:42 W bladej twarzy blyszcza oblakanczo oczy. May 29 16:27:56 Tevka jest... gnomem, na dodatek dziwnie skurczonym, jak gdyby garbatym. May 29 16:28:09 W miejscach nieoslonietych ubraniem widzicie skomplikowane tatuaze. May 29 16:28:25 Ma na nogach ciezkie, podkute buty. May 29 16:28:37 Rozgladacie sie po pomieszczeniu. May 29 16:28:49 Pod jedna ze scian stoi duzy regal zastawiony rozmaitymi chemikaliami. May 29 16:29:05 Pod druga ze scian - trzy niewielkie beczki. May 29 16:29:27 Na scianach wisza rozne nieprzyjemne narzedzia. Zarowno proste szczypce, jak i bardziej skomplikowane, zlowrogo wygladajace aparaty. May 29 16:29:44 Znajduje sie tu tez piec. Rozpalono w nim. May 29 16:30:07 Thomas rozciagniety jest na stole i nagi od pasa w dol. May 29 16:30:22 Tevka przechodzi wzdluz pomieszczenia, bierze dziwnie rozwidlony pogrzebacz i wsadza jego koniec do pieca. May 29 16:30:31 - Slynne Szpony - odzywa sie zgrzytliwym glosem. May 29 16:31:09 - Lubie, gdy do mojej pracowni trafiaja slynni awanturnicy. May 29 16:31:19 Patrze w plomien buchajacy w piecu. May 29 16:31:33 - Mam okazje wtedy sprawdzic, czy naprawde sa tacy twierdzi. May 29 16:31:59 Tevka mowi wolno, spoglada na Was z uwaga. Nie macie watpliwosci, ze trafiliscie w rece kompletnego psychopaty. May 29 16:32:53 - Dzis wieczorem przekonamy sie, jakimi jestescie ludzmi... May 29 16:33:02 - ...gdy bol jest tak wielki, ze umysl nie jest w stanie go pomiescic. May 29 16:33:27 - Ale najpierw... jedna formalnosc. Kto z Was jest Dethanem? May 29 16:34:18 Kiwam glowa w strone Tevki. May 29 16:34:47 - Taak? - Tevka podchodzi. - Kto z nich? May 29 16:35:37 - Mow - cedzi. May 29 16:36:03 Ukladam wargi w jakies slowa. May 29 16:36:18 - Szydzisz sobie ze mnie? May 29 16:36:22 - Zobaczymy za godzine. May 29 16:36:29 Tevka podchodzi do jednej z beczek, otwiera ja. May 29 16:36:49 Pomieszczenie wypelnia po chwili zapach jak gdyby morskiej wody. May 29 16:37:21 Tevka zbliza sie do Swierszcza, ktory jest jeszcze otumaniony wskutek dzialania gazu. May 29 16:37:35 Kilkoma ostrymi ruchami zrywa mu bandaz z glowy, gnom syczy z bolu, to go otrzezwia. May 29 16:38:08 Tevka sprawia wrazenie dosc silnego. Lapie Swierszcza za kark, podprowadza go do beczki i zanurza jego ranna glowe w slonej wodzie. May 29 16:38:32 Znowu patrze w plomien, tak dlugo, az zaczynaja mi lzawic oczy. May 29 16:38:35 Slyszycie bulgotliwy skowyt bolu. May 29 16:38:50 Tevka wyciaga glowe Waszego towarzysza, daje mu odetchnac, a potem zanurza go jeszcze raz i jeszcze raz. May 29 16:39:49 Wreszcie wyciaga go po raz ostatni i pozwala osunac mu sie na podloge. Swierszcz zemdlal. May 29 16:39:50 - Przestan. May 29 16:40:03 - Ten tam. - wskazuje glowa na Dethana - nie moze mowic May 29 16:40:05 - Aaa... - zaciera rece Tevka. May 29 16:40:10 - Zapomnialem o tobie, przyjacielu. May 29 16:40:39 Idzie do pieca, wyciaga ow dziwny, rozdwojony pogrzebacz. May 29 16:40:51 Przyglada mu sie, jest juz rozgrzany do czerwonosci. May 29 16:41:17 Odwraca sie i zbliza do Thomasa. May 29 16:41:33 - Czy to aby konieczne - mowie przelykajac sline May 29 16:57:00 - Niestety, konieczne - usmiecha sie smutno Tevka. May 29 16:57:21 - A wlasciwie to czego od nas chcesz ? May 29 16:57:38 - Niczego od was nie chce. May 29 16:58:47 Zrzucajac z rak kajdany, podnosze sie z impetem i splecionymi piesciami uderzam Tevke w plecy. Mocno. May 29 16:58:49 Zarzir jakims sposobem uwolnil sie z wiezow!! May 29 16:59:01 Tevka przewraca sie na ziemie, robi zwinnnego koziolka i rzuca pogrzbeaczem w Zarzira. May 29 16:59:03 Prosto w oko. May 29 16:59:10 Unik! May 29 16:59:11 Zarzir ryczy, cofa sie. May 29 16:59:20 Pogrzebacz upada na ziemie. May 29 16:59:26 Zarzir jest chwilowo oslepiony. May 29 16:59:39 Tevka rzuca sie do polki, siega po dziwna strzalke i rzuca nia w Zarzira. Trafia go w ramie. May 29 16:59:40 [ moge sie wyrwac z tego przyzadu ? May 29 16:59:44 [ a skad May 29 17:00:07 Skupiam sie na ogniu jeszcze intensywniej. May 29 17:00:18 Zarzir zatacza sie, wpada na polke z chemikaliami, przewraca ja na siebie... May 29 17:00:19 Probuje siegnac po pogrzebacz i zaszarzowac na gnoma. May 29 17:00:41 Niestety, strzalka byla najwyrazniej czyms posmarowana. May 29 17:00:51 Zarzir pada na posadzke, a polka na niego zwala sie ze strasznym loskotem. May 29 17:01:00 Cala piwnica az zadrzala w posadach. May 29 17:01:17 Wszystkie szklane butelki i buteleczki pekly, ich zawartosc rozlala sie, w duzej mierze wylala na Zarzira. May 29 17:01:37 W pomieszczeniu rozniosl sie silny odor amoniaku i jeszcze jakichs substancji. May 29 17:02:26 Zarzir nie rusza sie, widzicie tylko jego nogi wyciagniete zza stolu. May 29 17:02:32 Po posadzce wolno toczy sie jego szklane oko. May 29 17:02:39 [a czy ja mam hak ? May 29 17:02:39 Tevka miazdzy je swoim podkutym butem. May 29 17:02:51 Szklane oko peka z glosnym chrupnieciem, pozostaly po nim tylko szklane okruszki. May 29 17:03:02 [ masz hak, ale masz skrepowane rece May 29 17:03:57 Tevka podchodzi do lancuchow, ktorymi zwiazany byl Zarzir, oglada je zdumiony. May 29 17:04:33 Po chwili wzrusza ramionami, usmiecha sie. May 29 17:04:43 Znow rozgrzewa pogrzebacz w piecu. Zarzir nadal sie nie rusza. May 29 17:04:53 Probuje nie zwracac na to uwagi, mysle caly czas o ogniu. Przypominam sobie Lloyda, martwego straznika sprzed Palacu Krysztalowego, Sabristusa. I wszystko inne, co moze wywolac wscieklosc. May 29 17:05:18 - Sluchaj, moze dojdziemy do jakiegos porozumienia ? May 29 17:05:29 Tevka stoi tylem, ale Wy -- pozostali -- zauwazacie, ze noga Zarzira chyba drgnela. May 29 17:05:42 Tevka nie zwraca uwagi na slowa Thomasa. May 29 17:05:54 Pogrzebacz jest juz rozgrzany do czerwonosci. Znow. May 29 17:06:00 Zbliza sie do Thomasa. May 29 17:06:40 Widzicie, jak Zarzir powoli, bezglosnie wstaje z podlogi. May 29 17:06:44 Tevka tego nie widzi. May 29 17:06:53 Wsadza pogrzebacz Thomasowi pod zebra. May 29 17:07:04 Wrzask bolu May 29 17:08:04 Jeszcze raz. May 29 17:08:10 Tevka smieje sie cicho. May 29 17:08:24 Thomas znow wreszczy. May 29 17:08:27 Znowu wrzsk May 29 17:08:29 Zarzir zbliza sie do niego. May 29 17:08:40 Ma osmalona twarz. May 29 17:08:46 Oczodol zieje czernia. May 29 17:09:02 Zakonnik zlapal go za glowe i z niewiarygodna sila uderzyl gnomia twarza o mur. Jeszcze raz. I jeszcze. Zarzir wpadl w niszczycielska furie. May 29 17:09:12 Tevka jeknal raz. May 29 17:09:25 Krew i kawalki mozgu obryzgaly cale pomieszczenie. May 29 17:09:39 Zarzir praktycznie rozsmarowal twarz i glowe Tevki o sciane. May 29 17:09:40 - DZIEKUJE! DZIEKI CI, PANIE!!! May 29 17:10:58 W piwnicy zapada cisza. May 29 17:11:04 Rzucam scierwo w ogien. May 29 17:11:06 Thomas cicho jeczy z bolu. May 29 17:11:15 Dysze z wscieklosci. May 29 17:11:19 ZArzir wrzuca okrwawiony kadlubek, jaki zostal po Tevce, do pieca. May 29 17:11:29 Dysze i padam na kolana. May 29 17:11:31 W pomieszczeniu cuchnie teraz niemozebnie. May 29 17:11:39 Spuszczam glowe. I modle sie. May 29 17:11:42 Odor chemikaliow zmieszany z wonia palonego miesa. May 29 17:11:47 Zarzir wyglada nieszczegolnie. May 29 17:12:03 Oczodol jest wypalony, cala twarz osmalona i spieczona. May 29 17:12:20 Ubranie porozrywane w kilku miejscach, poparzyly go chyba te chemikalia. May 29 17:12:43 - Nie to zebym ci poganial, ale wiesz... - mowie z bolem w glosie May 29 17:13:06 Robie znak krzyza i wstaje. May 29 17:13:23 Powoli, jakby z niechecia odrywam wzrok od plomieni. Dopiero wtedy, gdy Zarzir wrzuca Tevke do pieca. May 29 17:13:46 Uwalniam Thomasa z wiezow. Potem kazdego ze Szponow, po kolei. May 29 17:13:53 Wszyscy jestescie wolni. May 29 17:14:03 [ moge chodzic i wogle ? May 29 17:14:11 Rozcieram nadgarstki. May 29 17:14:21 [ Tak, rana Thomasa nie jest gleboka, tylko bolesna. May 29 17:14:37 szukam spodni May 29 17:14:40 Rozgladam sie zdziwiony. May 29 17:15:20 Znajdujecie swoje ekwipunek w kufrze, w kacie. May 29 17:15:50 Zabieram wszystko, co moje, upewniajac sie, czy wszystko jest. May 29 17:16:00 Tak, niczego nie brakuje. Tyczy sie to kazdego z Was. May 29 17:16:26 - Dzieki. - klepe Zarzira w ramie - gdzyby nie Ty mogloby sie to skonczyc nieprzyjemnie May 29 17:16:41 [ Jakies powazne obrazenia na ciele? May 29 17:16:56 [ Dobre pytanie May 29 17:17:03 Usmiecham sie krzywo i kiwam Zarzirowi glowa w podziekowaniu. May 29 17:17:07 [ Zarzir, nie May 29 17:17:11 [ Swierszcz, tez nie May 29 17:17:23 [ Jestescie po prostu bardzo obolali i poranieni, ale nie jest to nic powaznego May 29 17:17:28 - Nie mnie dziekuj, Thomasie. - mowie, patrzac przez chwie na zolnierza. May 29 17:17:52 kiwam potakujaco patrzac na Zarzira May 29 17:17:55 [ *chwile May 29 17:19:40 - Co teraz ? May 29 17:19:58 [ Macie spotkac sie z Magdarem i Anorem na Placu Wschodnim. Potem planowaliscie spotkac sie z Tevka. May 29 17:20:20 [ Tevka? May 29 17:20:39 [ Tfu, z Mezukiem, przepraszam May 29 17:20:47 [ Po prostu jestem tak zafascynowany postacia Tevki... May 29 17:20:53 [ Arsanem. May 29 17:20:54 [Racja, najpierw Mezuk, potem Arsan. May 29 17:21:52 [Panowie, z zyciem, czterech Was tu jest, a odzywacie sie z czestotliwoscia godna jednej polowy :) May 29 17:21:59 - Na polac wschodni ? - mowie wyjmujac miecz May 29 17:22:11 - Tak. May 29 17:22:22 Wychodzicie powoli z piwnicy, zabrawszy swoj ekwipunek. May 29 17:22:31 Przyodziewam habit i mocuje na plecach pochwy z mieczami. May 29 17:22:58 Nikt jej nie pilnowal. May 29 17:23:03 Jestescie nadal w Dzielnicy Wschodniej. May 29 17:23:11 Deszcz nie przestal padac. May 29 17:23:31 Ruszacie na Plac Wschodni, gdzie czekaja na Was juz Magdar i Anor. May 29 17:24:04 Sa troche zdziwieni Waszym nieszczegolnym... wygladem. May 29 17:24:16 - Co jest? May 29 17:24:26 - Anorze czy moglbys zerknac ? - odslaniam zebra May 29 17:24:34 [ Rana plytka, niegrozna. May 29 17:24:52 Spogladam z niechecia na Zarzira May 29 17:24:56 - Patrze na oparzenie Thomasa, wycigam jakas masc i delikatie w nie wcieram... ale piecze i tak jak diabli.... May 29 17:25:07 -`Zaraz przejdzie. May 29 17:25:12 sycze z bolu May 29 17:25:33 Odplacam sie rownie niechetnym spojrzeniem na Magdara. May 29 17:26:05 "Dobrze, ze sie rozumiemy :|" May 29 17:26:11 [ Zdecydujcie szybko, jaki jest Wasz plan w zwiazku z Ogrodowa May 29 17:26:20 Patrze ze zloscia na obu. May 29 17:26:41 - No dobra, a wracajac do Mezuka May 29 17:26:45 Ja oceniam obrazenia i zajmuje sie nimi, nie zwracajac na nic uwagi. May 29 17:26:47 - Udal sie spacerek? May 29 17:26:57 - Jakis plan ? - patrze na Magdara May 29 17:27:03 - Do hali mamy tylko dwa wejscia // bo MG utrudnial ;) May 29 17:27:05 [Anor opatruje towarzyszy. Magdar ma skrzynke z opatrunkami, przyda sie teraz. May 29 17:27:27 - Mozemy sprobowac ataku od tylu, ale nie wiadomo co nas czeka May 29 17:27:35 - Tak, ale co robimy ? May 29 17:27:36 w srodku May 29 17:27:52 - Atakujemy, czy zachowujemy sie spokojnie ? May 29 17:28:08 - Mozliwosci sa dwie i wlasnie je wymieniles. May 29 17:28:19 - Czekam na wasze opinie. May 29 17:28:31 [ My tak stoimy na deszczu? May 29 17:28:34 [ Tak. May 29 17:28:35 Odwracam sie z obojetnoscia i rozgladam po Placu. May 29 17:28:42 - Atakujemy - rzucam. May 29 17:28:45 [ Pod jakims budynkiem. Jest wpol do dwunastej. May 29 17:28:46 Mam swoja skrzyneczke, ale skorzystam chetnie z tej Magdara. May 29 17:28:46 Probuje zakryc glowe przed deszczem.. May 29 17:29:25 - Pozostali? May 29 17:29:33 - Zgadzam sie. May 29 17:29:48 - 2 do zera. May 29 17:29:56 - Nastepni? May 29 17:30:08 - Atakujmy May 29 17:30:24 - Dobra May 29 17:30:33 Ja wzruszam ramionami. May 29 17:30:48 "Skoro i tak wszyscy sa za atakiem, moje zdanie i watpliwosci nic tu nie zmienia". May 29 17:30:56 - Przewazaja glosy za atakiem. Postanowione May 29 17:31:46 - Druga rzecz. Dethanie, masz pierscien do Krainy? May 29 17:32:34 Potrzasam przeczaco glowa. May 29 17:33:12 - Wiec nie odpoczniemy... Zatem ruszajmy. May 29 17:33:29 Ruszacie na Ogrodowa. May 29 17:34:07 Opuszczona hala znajduje sie nieopodal muru miejskiego. May 29 17:34:12 Docieracie tam kilka minut po polnocy. May 29 17:34:22 Wokol niej kreci sie okolo dziesieciu uzbrojonych ludzi. May 29 17:34:38 Hala ma wysokosc szesciu-siedmiu metrow, ale nie znajduje sie bynajmniej w odludnej okolicy. May 29 17:34:46 Po drugiej stronie ulicy sa kamienice mieszkalne, kilka domow z malymi ogrodami. May 29 17:35:14 Do srodka hali prowadza dwa wejscia -- jedno glowne, frontowe, drugie tylne, male, prawdopodobnie prowadzace do pomieszczen na zapleczu hali. May 29 17:36:02 - Rozdzielamy sie czy wchodzimy jednym wejsciem? May 29 17:36:18 - Ktorym ? May 29 17:36:46 - Tylem. May 29 17:36:47 - Jestescie pewni, ze wogole chcecie tam wchodzic ? May 29 17:37:12 patrze sie zdziwiony na gnoma May 29 17:37:22 - Troche pozno na watpliwosci May 29 17:37:27 - Tak tylko spytalem.. May 29 17:37:27 - Wczesniej czy pozniej i tak spotkamy Mezuka. Po co zwlekac? May 29 17:37:28 - Pewni... - mowie przez zeby. May 29 17:37:42 Sprawdzam zapas kamieni.. May 29 17:38:25 Poprawiam cieciwe luku. May 29 17:38:28 [Wszyscy wchoodzicie od tylu? Niech Magdar odpowie... May 29 17:38:30 - Anor i Swierszcz ustrzela straznikow. Reszta zajmie sie patrolem. Moze byc? May 29 17:38:42 - potem wchodzimy May 29 17:38:43 [ Mozecie tez wyczekac na moment, w ktorym patrol bedzie z przodu. May 29 17:38:45 [ patrolem ? May 29 17:38:47 - Tak, mi pasuje. May 29 17:38:54 [Obejscie budynku zajmuje mu kilka minut. May 29 17:39:07 - Ile osob jest w tym patrolu ? May 29 17:39:14 [Trzy May 29 17:39:22 wyjmuje luk May 29 17:39:31 Szykuje proce. May 29 17:39:31 Dobywam mieczy. May 29 17:39:31 - No to do dziela May 29 17:39:34 Najpierw straznikow, potem patrol... May 29 17:39:38 [ i miec wroga za lecami - dzieki MG May 29 17:40:05 ustawiam sie tak zeby szarzujacy na patrol towarzysze nie stali mi na lini strzalu May 29 17:40:28 [ Magdar, przykrosc mi robisz May 29 17:40:29 Staje obok Thomasa, przygotowany do rzucenia zaklecia. May 29 17:40:35 [:P May 29 17:40:36 Tez szukam dogodnego miejsca. May 29 17:40:57 [Zasadzamy sie i czekamy na dogodny moment May 29 17:40:59 Czekacie na odpowiedni moment. May 29 17:41:09 Po chwili Anor strzela, a Swierszcz wypuszcza kamien. May 29 17:41:14 Obaj straznicy osuwaja sie na ziemie. May 29 17:41:29 Gdy patrol wylania sie zza rogu, Zarzir, Thomas i Magdar z zaskoczenia wycinaja go mieczami. May 29 17:41:42 Wszystko udalo sie przeprowadzic blyskawicznie i bezglosnie. May 29 17:41:54 [Chyba pierwszy raz w historii Szponow :) May 29 17:42:03 [jako-tako ukrywamy ciala May 29 17:42:08 Stoicie przed drzwiami prowadzacymi do hali. May 29 17:42:09 [i do drzwi May 29 17:42:10 Tymi tylnymi. May 29 17:42:48 Wchodzicie do srodka. Znajdujecie sie w niewielkim korytarzyku. Po obu stronach sa jakies pomieszczenia. Idac na wprost wejdziecie chyba do hali. May 29 17:42:48 Delikatnie otwieram drzwi. May 29 17:43:00 Niektore z pomieszczen sa zamkniete, wygladaja na nieuzywane. May 29 17:43:08 W innych nic nie ma poza kilkoma polamanymi krzeslami. May 29 17:43:31 [jakies widoki na hale? May 29 17:43:38 Dla pewnosci zagladam do kazdego... May 29 17:43:41 [Nie. Drzwi, za ktorymi jest hala. May 29 17:43:46 [To wszystko. May 29 17:44:22 [Na tym zapleczu nikogo nie ma. May 29 17:44:49 - Coz nam pozostalo - wchodzimy na hale May 29 17:45:01 Klade mu reke na ramieniu. May 29 17:45:08 Wchodzicie do hali. May 29 17:45:34 [poczeka D chcial cos powiedziec :) May 29 17:45:42 [czekam May 29 17:45:46 [ Napisac. May 29 17:45:51 Wchodzicie do hali. May 29 17:45:56 {Bierzemy Mezuka zywcem?} May 29 17:46:04 [ Tylko to jedno pytanie. May 29 17:46:10 W pierwszej chwili nie mozecie ogarnac jej wzrokiem, gdyz jestescie obok jakichs skrzyn. May 29 17:46:12 - Lepiej nie. May 29 17:46:19 Po chwili wylaniacie sie zza nich i... martwiejecie. May 29 17:46:44 Wzdluz wszystkich scian znajduje sie galeria, mniej wiecej na wysokosci czterech metrow. May 29 17:46:48 Obsadzona szczelnie kusznikami. May 29 17:46:54 Jest ich na pewno 20, moze nawet trzydziestu. May 29 17:47:07 Wszyscy celuja w Wasza grupe. May 29 17:47:25 Mezuk stoi w kolorowych szatach posrodku hali, odwraca sie lekko zaskoczony, ale po chwili jego twarz rozjasnia usmiech. May 29 17:47:26 - Trzeba bylo gora... May 29 17:47:28 - To tyle jesli chodzi o atak - mowie pod nosem May 29 17:47:31 Nie spodziewal sie chyba, ze wejdziecie od tylu. May 29 17:47:43 - A jednak przyszliscie... May 29 17:47:56 - Skoro zapraszales... May 29 17:48:19 - Jestescie wszyscy? - Mezuk silnie akcentuje ostatnie slowo May 29 17:49:02 - Ktozby zrezygnowal z takiej gosciny? May 29 17:49:10 - Jestes slepy? - mowie, akcentujac ostatnie slowo. May 29 17:49:31 W drzwiach, przez ktore weszliscie, pojawia sie jeszcze dwoch bandytow. Oni tez maja kusze. May 29 17:50:09 Jestescie odcieci. May 29 17:50:34 - Po co tu jestesmy ? - mowie do Mezuka May 29 17:50:39 - Coz... nie widze osoby, ktorej na wizycie powinno zalezec najbardziej. Mowie o szanownym panu mezu i ojcu. May 29 17:50:54 Przygryzam warge. May 29 17:51:05 - Odpusc sobie. May 29 17:51:16 - Czyzby nie chcial zobaczyc swojej wspanialej rodziny? May 29 17:51:28 - Dlugo jeszcze, tchorzu? May 29 17:52:03 Licze kusznikow. May 29 17:52:55 Szykuje sie do rzucenia ognistej kuli w najwieksza grupe strzelcow. May 29 17:53:09 [Kusznikow jest trzydziestu. May 29 17:53:15 "Jesli zginiemy, to nie sami". May 29 17:53:21 - Do rzeczy, Mezuku. May 29 17:53:24 [Dethan, jedna kula powalisz najwyzej pieciu, a wtedy pozostali otworza ogien. May 29 17:53:32 [ Nie chce rzucac jej teraz. May 29 17:53:40 [ Tylko jesli nie bedzie wyjscia. May 29 17:54:10 - Szanowna... - Mezuk kaszle, jak gdyby to slowo bylo dla niego ciezkie do wymowienia - druzyno poszukiwaczy przygod. May 29 17:54:17 - Jestem zmuszony zaproponowac wam pewien uklad. May 29 17:54:52 - Tak? May 29 17:55:03 Patrze na Mezuka. May 29 17:55:51 - Widzicie ta urocza skrzynie na srodku hali? May 29 17:56:17 Skrzynia faktycznie stoi. May 29 17:56:25 [ Przy Mezuku? May 29 17:56:28 Kiwamglowa. May 29 17:56:34 [ Pare metrow obok. May 29 17:56:57 [ Duza ? May 29 17:57:15 Czekam na rozwoj wypadkow May 29 17:57:18 - I co w niej jest? May 29 17:57:21 - Wnetrze skrzyni chcialoby zobaczyc wasza bron i wasze pancerze, co do jednej sztuki. May 29 17:57:56 [ proba rozbrojenia... May 29 17:58:06 [Thomas, tylko tych 30 kusz nie przewidzieliscie :) May 29 17:58:11 Patrze pytajaco na Magdara. May 29 17:58:12 - A potem? May 29 17:58:13 [ czekamy na decyzje Magdara ... May 29 17:58:37 [ przewidzelismy w poscie na forum May 29 17:58:38 - A potem porozmawiamy na spokojnie o tym i owym. May 29 17:58:51 [ i uzgodnilismy ze dowodca podejmuje decyzje May 29 17:58:58 -Rozmawiajmy zatem. May 29 17:59:09 - Bron niczemu nie wadzi May 29 18:00:02 [sa jakies krzesla? May 29 18:00:05 [Nie May 29 18:00:21 [niegoscinny czlek May 29 18:00:45 [ cham i prostak May 29 18:00:46 - Mow, chetnie poslucham. May 29 18:00:51 - Poszukiwacze przygod sa smieszni. I ciagle ich ubywa. - mowi Mezuk znudzonym tonem May 29 18:01:12 - Takie zycie... May 29 18:01:24 - Czy ta kapliczka, stojaca nieopodal Cynowa byla holdem ku czci kogos z waszej druzyny? May 29 18:01:27 - Zreszta niewazne. May 29 18:01:36 - Bylo z niej calkiem ladne ognisko. May 29 18:02:07 [nie daje poznac po sobie ze #$@^%#@^%&^@%&^&@^ May 29 18:02:38 - Ognisko ogniskiem, a my po proznicy gadamy May 29 18:03:05 - Czas nam sie konczy May 29 18:03:27 - Tak, do rzeczy, gospodarzu... May 29 18:03:35 - Bedziesz musial ustawic sie w kolejce po nasze glowy - jesli tego szukasz. May 29 18:03:52 --- ssswierszcz is now known as Swierszcz_ May 29 18:03:58 -ON nadchodzi - szeptem do pozostalych May 29 18:04:11 - Alez szanowny Magdarze... mysle, ze mamy duzo czasu. Zwlaszcza ty. Widzisz, tak cie polubilem, ze chcialbym spedzic jeszcze troche czasu z toba. Widzisz druga skrzynie, obok tej w ktorej macie zlozyc bron? Ona jest dla ciebie. May 29 18:04:13 Prawie niedostrzegalnie kiwam glowa. May 29 18:04:34 - Skad wiesz?... - rzucam szeptem do Magdara. May 29 18:04:54 - Jak sie zjawi to sie rozpraszamy i jak da Bog przezyjemy - kontynuuje May 29 18:05:06 - Teoche dluzej May 29 18:05:19 zaciskam dlon na luku May 29 18:05:25 Rzucam okiem na kusznikow przy wyjsciu. May 29 18:05:31 [Ciagle tam sa. May 29 18:05:38 - Czyzbyscie nie uslyszeli mojej uprzejmej prosby? May 29 18:05:53 Do Mezuka: - Widzisz, drogi Mezuku, nie lubie ciasnych pomieszczen. May 29 18:06:16 - Wypusc reszte a pojde z toba po dobroci. Recze slowem. May 29 18:06:17 wybieram jakiegos strzelca ktory bedzie stanowil latwy cel May 29 18:06:20 - Czekamy na ten uklad, o jaki podobno prosisz. May 29 18:06:35 Ja wole Mezuka wybrac. May 29 18:06:38 - Chcialem zalatwic to w pokojowy sposob... ale w takim ukladzie - Mezuk wychodzi na chwile May 29 18:06:47 Mezuk zniknal za kilkoma skrzyniami. May 29 18:06:50 [ Jak daleko od nas jest Mezuk? May 29 18:07:02 Po chwili pojawia sie z powrotem. Prowadzi za kark skrepowanego i zakneblowanego syna Elrica. May 29 18:07:09 Dzieciak wije sie w jego stalowym uscisku. May 29 18:07:24 [ mezuka moze dosiegnac kazdy z mieczem (jak sie przebiegnie) ale kusznicy sa na glowie strzrlcow druzynowych May 29 18:07:35 [ 2 vs 30? Czarno to widze May 29 18:07:40 [ Mezuk jest jakies 10 m od Was May 29 18:07:57 - Panie Magdar? May 29 18:07:57 - Jak mowilem - recze slowem. May 29 18:07:57 Skrzynia stioi pomiedzy nami? May 29 18:08:03 - Wypusc pozostalych May 29 18:08:22 - Pokaz gest zaufania, a wypuszcze wszystkich. May 29 18:08:42 [Nie, nie pomiedzy, troche z boku. May 29 18:08:44 - Skoro zalezy ci na mnie, to na pewno znasz reputacje mojej rodziny. May 29 18:08:58 - Na moim slowie mozna polegac. May 29 18:09:01 Ale blizej stamtad do mezuka, niz stad hgdzie stoimy? May 29 18:09:31 - Daje ci 5 sekund na wejscie do skrzyni. Inaczej, na pewno nie wroca wszyscy - Mezuk zaakcentowal to slowo - zakladnicy... May 29 18:09:33 [Odleglosc jest mniej wiecej taka sama. May 29 18:09:40 - 4... May 29 18:09:44 - 3... May 29 18:09:44 Szepcze pod nosem, zaczynam sie modlic. Rozmowa sie dluzy i nic z niej nie wynika. May 29 18:09:51 - 2... May 29 18:09:55 Ide do Mezuka powoli May 29 18:10:05 [Do Mezuka czy do tej skrzyni w ksztalcie trumienki? May 29 18:10:15 Ide powoli w strone skrzyni. Wysoka jest? May 29 18:10:23 - 1...... - Mezuk wolno wymiawia to slowo, pokazujac glowa na skrzynie May 29 18:10:23 [To ten sam kierunek chyba? May 29 18:10:34 Skrzynia jest troche z boku. Mezuk zaslania sie chlopcem. May 29 18:10:54 Skrzynia jest mala, temu, kto wejdzie do srodka, bedzie raczej niewygodnie. Widzicie na skrzyni klodki i kilka otworow do oddychania. May 29 18:11:04 podchodze do skrzyni i siadm na niej May 29 18:11:15 [ miales wejsc do srodka May 29 18:11:41 zakladam rece na krzyz i pytajaco patrze na Mezuka May 29 18:11:58 ja staje za ta skrzynia na bron. May 29 18:12:13 - Zloz bron, wejdz do skrzyni, NATYCHMIAST, albo dziecko zginie. May 29 18:12:26 - A ty przejdz stamtad - mowie do Anora May 29 18:12:38 - Gdzie? May 29 18:12:41 powoli wyciagam miecz i wbijam miecz w ziemie May 29 18:12:57 [ To kamienna posadzka, wsadzasz go raczej pomiedzy kamienie May 29 18:12:59 - Idz do reszty - mowie z naciskiem May 29 18:13:13 - A ty sie pospiesz - mowie do Magdara May 29 18:13:16 - No panie Mezuk woz albo przewoz May 29 18:13:18 "A jak ktoremu z kusznikow omsknie sie palec?" May 29 18:13:36 Ide, ale niezupelnie do druzyny. Staje jakies 3 metry z boku. May 29 18:13:46 Frontowe drzwi powoli sie otwieraja. May 29 18:13:56 Czesc kusznikow -- ale tylko czesc -- odwraca sie w ich strone. May 29 18:14:04 W progu hali staje Bel'al. W dloni trzyma miecz. May 29 18:14:08 patrze na Mezuka May 29 18:14:08 - A ty kto? - mowie do przybysza May 29 18:14:13 Bel'al rzuca mieczem w Mezuka. May 29 18:14:19 Przeszywa i chlopca, i Mezuka. May 29 18:14:21 Obaj padaja na ziemie. May 29 18:14:22 - No to jestesm w komplecie - mowie pod nosem May 29 18:14:27 - Kurwa May 29 18:14:33 Rzucam ognista kula w kusznikow za nami. May 29 18:14:35 Kusznicy otwieraja ogien. May 29 18:14:42 !wynik May 29 18:14:43 Rezultat... Kiepsko May 29 18:14:44 Strzelam do kusznikow,, May 29 18:14:45 Rzucam sie do mezuka May 29 18:14:47 Bel'al wykonuje gwaltowny ruch rekami. May 29 18:14:51 Otaczaja go plomienie. May 29 18:14:53 !wynik May 29 18:14:53 Rezultat... Kiepsko May 29 18:14:56 Strzelam do kuszinka przy wejsciu. May 29 18:15:01 !wynk May 29 18:15:06 strzelam do kusznikow May 29 18:15:09 !wynik May 29 18:15:09 Rezultat... Kiepsko May 29 18:15:11 Z plomienistej bariery wytryskuja kule ogniste. Kilkunastu kusznikow spada z galerii, sa spaleni zywcem. May 29 18:15:29 Wbiegam za skrzynie. May 29 18:15:32 Skacze do skrzyn. May 29 18:15:43 [ Bot :P ? May 29 18:15:50 Rozpraszacie sie. May 29 18:15:57 Tak. May 29 18:16:08 Wybuchl chaos. May 29 18:16:23 [Chlopak nie zyje? May 29 18:16:23 Kusznicy strzelaja do Bel'ala, ale jego plomienista bariera pochlania wszystkie belty. May 29 18:16:24 Podbiegam pod jedna ze scian. May 29 18:16:29 Bel'al wydaje sie rosnac... Zmienia sie... May 29 18:16:40 Chlopiec rozplywa sie jakby byl mgielka... May 29 18:16:48 To chyba byla tylko iluzja Mezuka. May 29 18:16:56 Mezuk jest martwy, miecz Bel'ala sterczy mu z trzewi. May 29 18:17:06 Bel'al nadal rosnie i zasypuje cala hale ognistymi kulami. May 29 18:17:21 Jedna z nich eksploduje z hukiem dookola Magdara znajdujacego sie na srodku hali. May 29 18:17:28 Staram sie przebiec tam, skad Mezuk wzial chlopaka. May 29 18:17:28 Szukam wejscia na gore. May 29 18:17:28 Biegne za Dethanem. May 29 18:17:28 Strzelam do kusznikow, ktorzy celuja nie w Bel'ala May 29 18:17:28 ogien ciagly do kusznikow May 29 18:17:32 Rozpalone, kamieniste odlamki posadzki obryzguja go, trafiaja w twarz. May 29 18:17:34 Szukam wejscia na gore. May 29 18:17:39 Kusznicy uciekaja. May 29 18:17:50 biore swoj miecz i miecz Bela May 29 18:17:53 Bel'al zmienil sie w wielkiego, szeciometrowego, humanoidalnego stwora zrodzonego z plomieni. May 29 18:17:55 - UCIEKAMY May 29 18:17:56 Wciaz rosnie. May 29 18:18:07 Uciekamy tylnym wyjsciem. May 29 18:18:08 Jednym uderzeniem "dloni" zerwal dach z hali. May 29 18:18:09 Uciekam tylnym wyjsciem. May 29 18:18:19 uciekam May 29 18:18:21 Za Magdarem... May 29 18:18:22 Nad pograzona w snie dzielnica pobrzmiewa porazajacy ryk. May 29 18:18:28 Oddalam sie. Biegiem. May 29 18:18:36 Wszyscy uciekacie tylnym wejsciem. Jestescie poza hala? Dokad teraz? May 29 18:18:40 Hala eksploduje w ogniu. May 29 18:18:47 Przed siebie.... May 29 18:18:49 - Do kosciola ! May 29 18:18:57 Ognisty Bel'al biegnie za Wami. May 29 18:19:02 Za Thomasem. May 29 18:19:03 Ma osiem metrow wysokosci. May 29 18:19:27 biegne do kosciola May 29 18:19:37 Trzymam sie grupy May 29 18:19:40 tam gdzie umowilismy sie z egzorcysta May 29 18:19:41 Do kosciola... May 29 18:19:43 Bel'al zatrzymuje sie i zaczyna demolowac kamienice ognistymi kulami. May 29 18:19:48 W dzielnicy zaroilo sie od pobudzonych mieszkancow. May 29 18:19:51 Wybuchla panika. May 29 18:20:03 Pojawil sie spory oddzial strazy miejskiej, ale Bel'al wdeptal ich w ziemie. May 29 18:20:23 Slychac dzwony. May 29 18:20:49 [ jak daleko jeszcze do kosciola ? May 29 18:20:50 Uciekacie w kierunku kosciola, ale w polowie drogi przystajcie. Bel'al Was nie goni. Z wysokosci -- wbiegliscie na niewielkie wzgorze -- obserwujecie rozwoj sytuacji. May 29 18:20:59 Bel'al kreci sie dookola hali. May 29 18:21:00 - Moze pobiegniemy do gildi magow? - niech oni sie martwia May 29 18:21:05 Podpala budynki. May 29 18:21:15 - Moze sie rozdzielimy May 29 18:21:16 [ Zgubil cos ? May 29 18:21:17 Pojawili sie Legionisci, caly pluton. May 29 18:21:25 - Jedni do kosicola inni do gildi ? May 29 18:21:26 - A w czym pomoga nam teraz magowie? May 29 18:21:27 - Nie sciga nas? May 29 18:21:31 [nie May 29 18:21:33 - Myslicie, ze magowie nie zauwazyli? May 29 18:21:53 Legionisci tam w dole rozproszyli sie i ostrzeliwuja Bel'ala, ale on nie zwraca uwagi na plomienie i "wyluskuje" ich kolejno. May 29 18:21:55 - Moze pozbeda sie naszego problemu May 29 18:22:05 -To teraz tez problem miasta May 29 18:22:06 - Ja sie nie znam na demonach ale my znamy przynajmniej jego immie May 29 18:22:08 Pojawili sie jacys brodaci ludzie w dlugich szatach. May 29 18:22:11 Ja w tym czasie cos pisze. May 29 18:22:15 Z ich rak wytryskuja strugi jak gdyby wody. May 29 18:22:24 - Nic tu po magach, Magdarze. May 29 18:22:27 Tworza wokol Bel'ala cos w rodzaju... rusztowania? May 29 18:22:38 Bel'ala ryczy i wije sie w swojej klatce. May 29 18:22:50 Ognista macka podrzucila jednego z magow na wysokosc 20 metrow w gore. May 29 18:22:53 {A jesli Bel'al jest tylko przykrywka dla innego przyzwania?} May 29 18:23:10 Bel'al ryczy, ale pojawili sie nowi magowie. May 29 18:23:19 - Ja jestem za tym zeby pojsc do kosciola May 29 18:23:26 Osaczaja Bel'ala, ktory maleje. May 29 18:23:34 - Tak, chodzmy. Nic tu po nas. May 29 18:23:39 Zmniejsza sie, ale nadal walczy i pali ognistymi kulami otoczenie. May 29 18:23:43 Ide do kosciola. May 29 18:23:43 - Chodzmy... May 29 18:23:48 Wreszcie zmniejsza sie do rozmiarow niewielkiej kuli. May 29 18:23:49 idziemy May 29 18:23:50 I eksploduje. May 29 18:23:58 [ A nie biegniemy? May 29 18:24:02 Fale uderzeniowa dala poczuc sie az w miejscu, w ktorym Wy staliscie. May 29 18:24:08 Wreszcie jest po wszystkim. May 29 18:24:18 W miejscu, gdzie stala hala, znajduje sie maly krater. May 29 18:24:26 Wokol plona budynki, na ziemi lezy pelno zweglonych cial. May 29 18:24:30 "Tak jak z tamta kamienica". May 29 18:24:50 Pojawiaja sie wozy strazackie. Przybyl nowy pulk Legionistow. May 29 18:25:01 Nie wiem, czy pozostali biegna, ale ja tak. May 29 18:25:02 Wokol Was nikt juz nie spi, wszyscy wygladaja przez okna, obserwuja rozwoj wydarzen. May 29 18:25:14 Biegne do kosciola. May 29 18:25:22 Za druzyna. May 29 18:25:22 Biegniecie do kosciola sw. Brygidy. May 29 18:25:33 Jestescie troche rozproszeni, ale wszyscy biegniecie mniej wiecej w tym samym kierunku. May 29 18:28:47 [ Jak nam idzie? May 29 18:29:01 :) May 29 18:29:14 Dobiegacie do Kosciola. May 29 18:29:21 W srodku pali sie slabe swiatlo swiec. May 29 18:29:36 Wokol panuje cisza i spokoj, tutaj nie slychac rwetesu panujacego na Ogrodowej. May 29 18:29:59 Po chwili jestescie w komplecie... chociaz niezupelnie. May 29 18:30:06 Brakuje Dethana. Brakuje Thomasa. Nie dobiegli...? May 29 18:30:18 Jest tylko Anor, Swierszcz, Magdar i Zarzir. May 29 18:30:24 - ... May 29 18:30:29 - Gdzie reszta ? May 29 18:30:30 Patrze za siebie. May 29 18:30:40 Nie ma ich nigdzie. May 29 18:30:51 - Znajda sie - mam nadzieje. May 29 18:30:56 - Wracamy czy czekamy az dolacza ? May 29 18:30:58 - Gdzie egzorcysta? May 29 18:31:01 Wchodzicie do kosciola? May 29 18:31:08 Arsan jest chyba w srodku. May 29 18:31:26 Wchodze. May 29 18:31:36 W glownej nawie kosciola pala sie swiece. May 29 18:31:58 Ksiadz stoi przy oltarzu ze wzniesionymi rekoma i szepcze po cichu jakies slowa. Ma polprzymkniete oczy. May 29 18:32:23 Powietrze drga w kosciele w dziwny sposob. Migocze...? May 29 18:32:39 Nie przeszkadzam, zaczynam sie modlic. May 29 18:32:55 Opieram sie o lawe - nie wiem gdzie sie podziac. May 29 18:32:57 Po chwili Arsan zaczyna mowic glosniej. Nie rozumiecie slow. May 29 18:33:11 Powietrze migocze coraz szybciej, podloga zaczyna sie trzasc. May 29 18:33:18 Trwa to tylko chwile. May 29 18:33:30 Klekam przed krzyzem, pochylam glowe, wstaje, ide do kaplana. May 29 18:33:35 Potem swiece rozblyskuja zywszym plomieniem, a Arsan osuwa sie na kolana. May 29 18:33:59 Klekam przy wejsciu. May 29 18:34:21 Po chwili przywoluje Was kiwnieciami dloni. May 29 18:34:30 Podchodze... May 29 18:34:40 Wstaje, zblizam sie. May 29 18:34:57 - Gotowe - mowi ciezko Arsan, po twarzy splywa mu pot. May 29 18:35:08 - ? May 29 18:35:49 - Zaraz tu bedzie. May 29 18:36:06 - Kto ? May 29 18:36:07 - Kto ? May 29 18:36:19 - Demon...? May 29 18:36:22 - Bel'al - spoglada na Was zdziwiony. - Kogo wybraliscie sposrod siebie? May 29 18:36:38 - ??? May 29 18:36:54 - Nie powiedzialem wam? May 29 18:37:02 - W kosciele? May 29 18:37:17 - Byles pijany... - ciskam przez zacisniete zeby May 29 18:37:25 - Bel'al nadchodzi - szepcze Arsan. May 29 18:37:52 - Pozbawiony swych mocy. Jest teraz tylko poteznym wojownikiem. May 29 18:38:07 - Dwoch z was... dwoch z was musi stoczyc z nim pojedynek. Tu, w kosciele. May 29 18:38:23 - To rozumiem May 29 18:38:27 Dobywam mieczy. May 29 18:38:27 - My, pozostali, musimy wyjsc, nie mozemy zaklocic rownowagi zywiolu. May 29 18:38:46 - Jesli rownowaga zostanie zaklocona... Bel'al zniszczy wszystko. May 29 18:38:53 - Anathera wam nie powiedziala? - pyta zdziwiony. May 29 18:38:58 - Rozumiem. Kto walczy. May 29 18:39:04 - Ja May 29 18:39:11 - I ja. May 29 18:39:31 - My, pozostali... Musimy natychmiast stad wyjsc. May 29 18:39:39 Odkladam torbe i zrzucam swoj plaszcz. May 29 18:39:46 Arsan wstaje z trudem i wychodzi z kosciola bocznymi drzwiami, nie czekajac na Anora ani na Swierszcza. May 29 18:39:52 Wychodze. May 29 18:39:55 Tez. May 29 18:39:56 Caluje krzyz i odmawiam krotka modlitwe. May 29 18:39:56 Rzucam miecz Bel'ala na srodek sali May 29 18:40:12 I przygotowuje sie do walki May 29 18:40:14 TYMCZASEM May 29 18:40:18 Dethan wybiega zza rogu. May 29 18:40:29 Widzi przed soba, w odleglosci stu metrow, Sabristusa. May 29 18:40:40 Stoi na pustej o tej porze ulicy. Deszcz wreszcie ustal. May 29 18:40:56 - Czegos szukasz? - Sab pyta Dethana jego wlasnym glosem. Szyderczo. May 29 18:41:14 Podchodze. May 29 18:41:26 Sab odbiega. May 29 18:41:36 Biegne za nim. May 29 18:41:53 Jezeli znajdzie sie w zasiegu zaklecia... May 29 18:42:18 Sabristus kieruje sie na poludniowy-wschod. May 29 18:42:35 Biegnie waskimi, ciemnymi alejkami. May 29 18:42:39 Dethan nieomylnie kieruje sie za nim. May 29 18:42:50 Wyczuwa go... A moze to dzieki medalionowi, ktory ma w kieszeni? May 29 18:43:21 TYLY KOSCIOLA May 29 18:43:31 Swierszcz i Anor usuneli sie w cien zaulka. May 29 18:43:39 Obserwuja kosciol. Na razie nic sie w nim chyba nie dzieje. May 29 18:43:59 Luk mam jednak w pogotowiu... May 29 18:45:10 Rozmawiacie o czyms? May 29 18:45:27 Milcze :) May 29 18:45:35 "Jakos nie mam tematow.." May 29 18:45:36 Nasluchuje tylko. May 29 18:45:45 Niedaleko slyszycie glosy. May 29 18:45:54 Zza rogu wylania sie jakas grupka, chyba lekko podpita. May 29 18:46:14 Szukaja zaczepki ? May 29 18:46:15 Trzy osoby, wszystkie dosc barczyste. May 29 18:46:19 Nie, smieja sie. May 29 18:46:24 Zauwazaja Was, podchodza do Was. May 29 18:46:35 - Hej, wy tam! Co porabiacie w ten piekny wieczor? May 29 18:46:51 Sprawdzam czy sztylet jest na miejscu. May 29 18:47:05 Patrze na Anora. May 29 18:47:22 - Napijecie sie z wami, przyjaciele? May 29 18:47:30 *z nami May 29 18:47:36 - Sprawdzamy czy patrol strazy pojawi sie tak dokladnie jak zwykle. - usmiecham sie. May 29 18:47:38 Staram sie w oczy nie rzucac. May 29 18:47:40 - Caly dzien lalo, chociaz wieczorem mozna wyjsc sie przewietrzyc. May 29 18:47:55 - A napic to sie chetnie napije. May 29 18:48:14 - Hej - jeden z nich odzywa sie lekko zmienionym glosem do Anora. - Czy my sie skads nie znamy? May 29 18:48:42 - Moze i sie znamy, od dawna jestem w miescie. May 29 18:48:50 Podchodzi blizej, spoglada Ci w twarz. May 29 18:48:54 Tak, Anor tez go poznaje. May 29 18:49:02 Mezczyzna zniza niebezpiecznie glos. May 29 18:49:23 - Ty skurwysynu... To ty mi ze swoimi kumplami sfajczyles chate. May 29 18:49:33 To alfons Rene. Jego dwaj towarzysze wyciagaja zza pazuchy kije. May 29 18:49:35 Poznaje go? May 29 18:49:36 KOSCIOL May 29 18:49:56 Drzwi powoli sie otwieraja. May 29 18:49:58 Napinam luk. May 29 18:50:10 Staje w nich Bel'al, w dloni ma nowy miecz. May 29 18:50:22 Przlykam sline. May 29 18:50:24 Identyczny jak ten lezacy na podlodze. May 29 18:50:30 Krzyzuje miecze na piersiach. May 29 18:50:30 [Anor, Twoja kolej bedzie pozniej May 29 18:50:35 Dobywm mieca May 29 18:50:42 - Zostalem wezwany - odzywa sie dudniacym glosem. - Oto jestem. May 29 18:50:43 *miecza May 29 18:51:03 Rusza naprzod zdecydowanym krokiem unoszac miecz. May 29 18:51:07 !wynik May 29 18:51:09 Rezultat... Przecietnie May 29 18:51:19 Naciera na Was obu jednoczesnie, ale wspolnie parujecie jego ciosy. May 29 18:51:23 *cios May 29 18:51:26 Szarzuje, milczac. May 29 18:51:27 !wynik May 29 18:51:29 Od pierwszej chwili wyczuwacie, ze jest bardzo silny. May 29 18:51:29 Rezultat... Kiepsko May 29 18:51:44 Bel'al odbija cios Magdara. May 29 18:51:46 [Zarzir? May 29 18:51:49 [zrob !wynik May 29 18:51:57 Pchniecie prawym, ciecie lewym. May 29 18:52:00 !wynik May 29 18:52:01 Rezultat... Przecietnie May 29 18:52:18 - Uderzmy razem May 29 18:52:19 Bel'al robi szybki obrot, staje z boku Zarzira i tnie. May 29 18:52:20 !wynik May 29 18:52:21 Rezultat... Przecietnie May 29 18:52:25 Zarzir paruje. May 29 18:52:34 Bel'al odsuwa sie o kilka krokow, unosi miecz. May 29 18:52:39 !wynik * May 29 18:52:39 Rezultat... Kiepsko May 29 18:53:04 Magdar prawie, prawie trafil Bel'ala, ktory jednak w ostatniej chwili sparowal cios. May 29 18:53:19 [Zarzir? May 29 18:53:29 Lewe ostrze przecina powietrze z boku, prawe zaraz potem, troche wyzej. May 29 18:53:31 !wynik * May 29 18:53:33 Rezultat... Fatalnie May 29 18:53:43 Bel'al tylko usmiecha sie szyderczo i naciera na Zarzira. May 29 18:53:46 !wynik * May 29 18:53:47 Zachodze demona z boku May 29 18:53:47 Rezultat... Niezle May 29 18:53:54 Krzyk bolu Zarzira. May 29 18:53:56 !wynik * May 29 18:53:57 Rezultat... Przecietnie May 29 18:54:07 Na ziemie upada jego prawy miecz i cztery palce prawej dloni. May 29 18:54:26 Magdarowi udalo sie jednak wbic swoja bron w bok Bel'ala. Ten odskoczyl na bok, ale spod jego zeber trysnela krew. May 29 18:54:28 TYMCZASEM May 29 18:54:29 - Grrraaa!!! May 29 18:54:33 Dethan dobiega na targowisko. May 29 18:55:07 f May 29 18:55:14 Sabristus juz na niego czeka. May 29 18:55:29 - Cieszymy sie, ze przyszedles - odzywa sie cicho glosem Dethana. May 29 18:55:35 [ Kto jest na targowisku? May 29 18:55:43 "My?". May 29 18:55:49 Dethan odwraca sie powoli, z ciemnosci wysuwa sie sylwetka odziana w ciemna szate. May 29 18:56:07 - Witaj, Dethanie - odzywa sie zlowieszczo i staje w kregu swiatla rzucanego przez latarnie. May 29 18:56:10 To Theron. May 29 18:56:18 Otwieram usta. May 29 18:56:30 I zaciskam piesci. May 29 18:56:31 - Poznales juz mojego syna? - pokazuje glowa Sabristusa, usmiecha sie szyderczo. May 29 18:56:43 - Tu koncza sie Twoje poszukiwania. May 29 18:56:53 Unosi rece, uderzenie powietrza powala Dethana na bruk. May 29 18:57:10 - Ale to w gruncie rzeczy nie twoja wina. May 29 18:57:11 Probuje odtoczyc sie na bok. May 29 18:57:22 - To Nethor powinien byc na twoim miejscu,. May 29 18:57:35 - Czy kiedykolwiek powiedzial ci, ze wzial na ucznia ciebie zamiast mojego syna? May 29 18:57:43 Nie slucham go. May 29 18:57:44 Kolejne uderzenie powietrza. Dethanowi peknelo chyba zebro. May 29 18:58:06 Nie chce go sluchac. Zamiast tego znowu mysle o tamtych plomieniach. May 29 18:58:07 - On byl zdolniejszy - krzyczy. - On! May 29 18:58:10 O szalenstwie Tevki. May 29 18:58:22 O strazniku, ktory splonal na bruku, bo bylem za slaby, zeby go uratowac. May 29 18:58:22 - Ale Nethor uznal, ze woli twoj spokoj od jego porywczosci. May 29 18:58:33 - Twoje opanowanie od jego ambicji! May 29 18:58:36 O Elricu. May 29 18:58:43 - Nie moglem mu nic zrobic, byl potezniejszy. May 29 18:58:47 Kolejne uderzenie powietrza. May 29 18:58:55 Gdyby Dethan mogl, krzyknalby z bolu. May 29 18:59:18 O bolu, ktory teraz czuje. May 29 18:59:42 - Sabristus zaczal szkolic sie u Riyana. May 29 18:59:53 - Ale Riyan byl ulepiony z tej samej gliny, co Nethor. May 29 19:00:18 - Pozbawil mojego syna nie tylko glosu, ale odebral mu zdolnosc rzucania czarow. Nazwal go szalencem!!! - wrzeszczy Theron. May 29 19:00:41 O nienawisci do Therona i Sabristusa, ktora razem z bolem prawie odbiera mi rozum. May 29 19:00:42 - A potem umarl, nie zwrociwszy niczego Sabowi. May 29 19:00:51 - Niczego - cedzi powoli,. May 29 19:01:00 TYLY KOSCIOLA May 29 19:01:09 Rene uderza Anora glowa lamiac mu nos. May 29 19:01:19 Obiegam go May 29 19:01:19 Anor cofa sie o kilka krokow, powstrzymuje krwawienie. May 29 19:01:26 Mialem napiety luk? May 29 19:01:29 Dwaj atleci ruszaja z kijami w strone Swierszcza. May 29 19:01:29 i wbijam mu sztylet w plecy May 29 19:01:31 Anor: Nie. May 29 19:01:44 Wydobywam miecz. May 29 19:01:46 Rene krztusi sie, pada na kolana, ale gnom w tym momencie dostaje kijem w plecy i w glowe. May 29 19:02:00 Pada na Rene, dociskajac swoim cialem sztylet tkwiacy w plecach alfonsa. May 29 19:02:03 [ Mieli kije ? May 29 19:02:13 [ Przytomny jestem ? May 29 19:02:16 [Chwilowo nie May 29 19:02:22 Anor staje z mieczem naprzeciwko dwoch zbirow. May 29 19:02:40 Rzucam sie na blizszego. May 29 19:02:44 !wynik May 29 19:02:45 Rezultat... Kiepsko May 29 19:02:54 Kij blokuje ostrze, drugi osilek atakuje. May 29 19:02:56 !wynik May 29 19:02:57 Rezultat... Znakomicie May 29 19:03:13 Cios kija lamie Anorowi kosci dloni, miecz upada na bruk, Anor odskakuje. May 29 19:03:23 Przyciskajac uszkodzona reke do ciala. May 29 19:03:27 I ucieka.... May 29 19:03:48 Jeden ze zbirow rzuca sie w poscig za Anorem, drugi kleka przy Rene. May 29 19:03:50 Alfons nie zyje. May 29 19:04:03 Osilek powoli odwraca Swierszcza na plecy. May 29 19:04:07 [ A ja spie... May 29 19:04:07 [Swierszcz, odzyskales przytomnosc. May 29 19:04:30 Kopie go w jaja :) May 29 19:04:45 Osilek kuli sie i zatacza w tyl. Swierszcz podrywa sie na rowne nogi. May 29 19:04:48 KOSCIOL May 29 19:05:03 Zarzir kleczy, bol, jakim plona kikuty palcow chwilowo go unieruchomil. May 29 19:05:09 Bel'al naciera na Magdarda. May 29 19:05:13 Atak-Unik-Parowanie May 29 19:05:14 Uderza z gory. May 29 19:05:15 !wynik May 29 19:05:17 Rezultat... Przecietnie May 29 19:05:18 !wynik May 29 19:05:19 Rezultat... Przecietnie May 29 19:05:38 Ich miecze blokuja sie nawzajem, Bel'al ponawia atak. May 29 19:05:39 !wynik May 29 19:05:41 Rezultat... Przecietnie May 29 19:05:47 Ach May 29 19:05:50 !wynik May 29 19:05:51 Rezultat... Przecietnie May 29 19:05:55 Remis. May 29 19:05:56 !wynik May 29 19:05:59 Rezultat... Fatalnie May 29 19:06:03 !wynik * May 29 19:06:05 Rezultat... Przecietnie May 29 19:06:14 Bel'al potknal sie, co wykorzystal Magdar. May 29 19:06:25 Jednym cieciem obcial demonowi ramie... ale nie to, trzymajce miecz. May 29 19:06:27 Z rany sika krew. May 29 19:06:37 Demon ryczy, zatacza sie i wali na wielki drewniany krzyz obok oltarza. May 29 19:06:40 Wywraca go. May 29 19:06:44 Krzyz spada na nich obu. May 29 19:06:51 Podstawa przygniata Bel'ala. May 29 19:06:57 A poprzeczne ramie Magdara lamiac mu obie nogi. May 29 19:07:00 Ponawiam atak May 29 19:07:12 albo nie May 29 19:07:13 Probuje wstac i zaszarzowac na demona. May 29 19:07:21 Magdar lezy pod krzyzem, nieprzytomny. May 29 19:07:29 Bel'al jeczy, probuje zahamowac krwawienie. May 29 19:07:42 Rowniez jest unieruchomiony ciezarem, ktory spoczywa mu w poprzek piersi. May 29 19:07:56 Zarzir wstaje i rusza w kierunku demona. May 29 19:08:27 Ide. May 29 19:08:46 Magdar powoli otwiera oczy. Odzyskuje przytomnosc, ale nie moze sie ruszyc. Nie czuje nic od pasa w dol. May 29 19:09:08 Zarzir zbliza sie do unieruchomionego demona. May 29 19:09:25 Unosi miecz. May 29 19:10:13 Zakonnik wyprezyl sie nagle. May 29 19:10:17 Leze i oddycham ciezko acz miarow May 29 19:10:21 o May 29 19:10:24 Miecz poszybowal kilka metrow dalej. May 29 19:10:37 Wokol Bel'ala powieksza sie kaluza krwi. May 29 19:10:45 Ten krzyz musi chyba wazyc pol tony. May 29 19:10:49 Probuje dojsc, co mam uszkodzone May 29 19:10:50 Cialem zakonnika wstrzasaja potezne drgania. May 29 19:11:06 Z ust Zarzira toczy sie piana. May 29 19:11:15 Rzeci. May 29 19:11:20 *Rzezi. May 29 19:11:33 Momentalnie pada na kamienna posadzke. May 29 19:11:40 ...nieopodal Bel'ala. May 29 19:11:42 Twardo uderza o podloge. May 29 19:11:54 -Cholera... May 29 19:12:28 Moge jakos wypelznac spod krzyza May 29 19:12:38 [Chwilowo niestety nie. May 29 19:12:43 Piana wciaz toczy sie z ust, mezczyzna wstrzasaja konwulsje. May 29 19:12:48 TARGOWISKO May 29 19:12:57 Theron kroczy powoli w kierunku powalonego Dethana. May 29 19:13:12 - Po smierci Riyana dlugo studiowalem Kraine Cieni, jego najwieksze dzielo. May 29 19:13:30 - Moj syn mogl odzyskac glos i moce, ale tylko pod warunkiem, ze ktos inny je utraci. May 29 19:13:43 - Ktos, kto pojawi sie w Krainie Cieni. Nie pytaj dlaczego. Niezbadane sa sciezki magii. May 29 19:13:47 - Czy teraz rozumiesz, Dethanie? May 29 19:14:12 - Moj syn ma juz twoj glos. Teraz potrzebna mu jeszcze twoja moc. May 29 19:14:26 Theron unosi dlonie, wytryskuje z nich pioruny. May 29 19:14:36 Obejmuja cialo Dethana, unosza je na metr w gore. May 29 19:14:51 Wokol Dethana wykwitla ciemnogranatowa poswiata. May 29 19:15:14 Theron unosi druga dlon wyzej, inny "piorun" trafia Saba, ktory pada na kolana i zaczyna krzyczec. May 29 19:15:18 Ale nie jest to krzyk bolu. May 29 19:15:58 Energia magiczna wyplywa z ciala Dethana i przenosi sie do ciala Saba. May 29 19:16:15 TYLY KOSCIOLA May 29 19:16:22 Swierszcz zrywa sie na rowne nogi. May 29 19:16:42 kopie faceta jeszcze raz (tym razem w twarz) May 29 19:16:56 Skulony opryszek pada na ziemie. May 29 19:17:11 Wyjmuje sztylet z ciala tego alfonsa. May 29 19:17:41 Rozgladam sie za moim kompanem .. May 29 19:17:43 - Nie... May 29 19:17:45 Jeczy lotr. May 29 19:17:47 - Oszczedz... May 29 19:18:09 "Nie zemdla jeszcze?" May 29 19:18:31 [Nie May 29 19:18:48 Wiec kopie go tak by nadrobil braki. May 29 19:18:51 - Uuuu. May 29 19:18:56 Ale nie chce zabijac. May 29 19:19:01 Co dalej? May 29 19:19:23 [ Dobre pytanie? May 29 19:19:35 [ Wiesz mniej wiecej w ktorym kierunku uciekl Anor. May 29 19:19:49 Biegne w tym kierunku. May 29 19:20:00 Anor dobiega do wysokiego muru zaslepiajacego uliczke. May 29 19:20:14 Opryszek zorientowal sie, ze jego przeciwnik nie ma dalej dokad uciekac. May 29 19:20:17 - He he. May 29 19:20:20 - Piromanie... May 29 19:20:24 Zbliza sie z kijem. May 29 19:20:31 !wynik May 29 19:20:31 Rezultat... Fatalnie May 29 19:20:41 Usiluje podciac Anorowi nogi, ale ten uskakuje. May 29 19:20:43 [Anor? May 29 19:21:09 Probuje go ominac... May 29 19:21:13 !wynik May 29 19:21:15 Rezultat... Niezle May 29 19:21:21 Biegne... May 29 19:21:24 Dostajesz w twarz, przewracasz sie na ziemie. May 29 19:21:28 !wynik May 29 19:21:30 Rezultat... Krytyczny sukces May 29 19:21:45 Kij gruchocze Anorowi bark. May 29 19:21:51 Swierszcz dobiega zdyszany. May 29 19:21:55 Jestem przytomny? May 29 19:22:00 [Nie. May 29 19:22:02 Sztylet - w plecy. May 29 19:22:21 [Rzut czy cios? May 29 19:22:37 [ Jesli umiem to rzut. May 29 19:22:42 [dawaj !wynik May 29 19:22:49 !wynik May 29 19:22:52 Rezultat... Niezle May 29 19:23:03 Osilek przewraca sie na ziemie. Z jego szyi wystaje sztylet. May 29 19:23:07 KOSCIOL May 29 19:23:15 Cialem Zarzira wciaz wstrzasaja potezne drgawki. May 29 19:23:23 Magdar jest przytomny, ale nie moze sie poruszyc. May 29 19:23:58 Bel'al powoli wygrzebuje sie spod krzyza. May 29 19:24:04 Z obcietego ramienia przestala leciec krew. May 29 19:24:07 Unosi swoj miecz. May 29 19:24:15 Spoglada pogardliwie na powalonych przeciwnikow. May 29 19:24:22 "To sobie polezymy Panie Boze: ty, ja, demon i Zarzir" May 29 19:24:31 - Wygralem - mowi zlowieszczo i rusza w kierunku Zarzira. May 29 19:24:36 Unosi miecz. May 29 19:24:38 TARGOWISKO May 29 19:25:06 "Pioruny" oswietlaja cale targowisko. May 29 19:25:21 Energia magiczna Dethana jest "pompowana" w cialo Sabristusa. May 29 19:25:36 Z kazda chwila Dethan blednie, jego twarz wysycha... a Sabristus nabiera tylko rumiencow. May 29 19:25:41 Wije sie w agonii. Juz nie musze myslec o bolu. Bol jest wszystkim... May 29 19:25:56 Na targowisko wbiega zdyszany Thomas. May 29 19:26:08 [ widza mnie ? May 29 19:26:09 Biegl za Dethanem, ale kilka razy zmylil droge i dlatego pojawi sie z opoznieniem. May 29 19:26:17 Przywiodl go tutaj blask piorunow. May 29 19:26:25 Thomas jednym rzutem oka ogarnia cala sytuacje. May 29 19:26:35 Pozostali go nie widza, najblizej niego stoi Theron. May 29 19:27:16 podchodze do niego (w miare mozliwosci niepostrzwzenie) z mieczem w dloni May 29 19:27:23 i wykonuje ciecie w szyje May 29 19:27:34 Miecz Thomasa wbija sie w szyje Therona. May 29 19:27:46 Nieludzki ryk wstrzasa powietrzem. May 29 19:27:51 Pioruny ogarniaja Thomasa. May 29 19:27:58 Jego cialo plonie zywcem. May 29 19:28:03 Zamienia sie w popiol, rozwiewa. May 29 19:28:14 Po chwili wszystko ucicha, gasnie. May 29 19:28:30 Bezglowe cialo Therona pada na bruk. Po Thomasie zostala tylko kupka popiolu. May 29 19:28:35 KOSCIOL May 29 19:28:53 Lowca traca lekko noga Zarzira. May 29 19:29:13 Niewidzace oko zakonnika wpatruje sie w sufit, z ust nie przestaje mu leciec piana. May 29 19:30:08 - Wow, ale typek - mrucze polszeptem, patrzac na Lowce May 29 19:30:08 Do kosciola wchodzi czwarta osoba. May 29 19:30:19 Powietrze zaczyna migotac, rownowaga zostala zaklocona. May 29 19:30:26 Ale Welus prawdopodobnie nic o tym nie wie. May 29 19:30:53 - Czas zegnac sie ze swiatem May 29 19:31:08 Ogniki pojawiaja sie wokol Lowcy. Odwraca sie zdziwiony. May 29 19:31:17 - Nie miales tu wstepu - odzywa sie dudniacym glosem. May 29 19:31:37 - Powaznie? Balem sie, ze bedziecie za bardzo teskinc May 29 19:31:40 Rusza w strone nowo przybylego. May 29 19:31:44 [ tesknic* May 29 19:32:28 Welus unosi swoje dwie krotkie szable. May 29 19:33:00 - Nie lubisz mnie? Ale z ciebie gbur... - mowie, atakujac Lowce May 29 19:33:08 !wynik May 29 19:33:09 Rezultat... Przecietnie May 29 19:33:38 - Arrrrggggg... May 29 19:33:43 Bel'al naciera. May 29 19:33:45 !wynik May 29 19:33:48 Rezultat... Niezle May 29 19:34:00 Wytraca Welusowi z reki jedna szable. May 29 19:34:58 Patrze na niego glupio i atakuje go znow, robiac przy tym dziwne ruchy. May 29 19:35:02 !wynik May 29 19:35:03 Rezultat... Znakomicie May 29 19:35:18 Bel'al uskakuje na srodek sali. May 29 19:35:26 Rzuca miecz na podloge. May 29 19:35:32 Unosi dlonie, May 29 19:35:33 - Ha! Tu cie mam! - krzycze rozradowany May 29 19:35:36 Powietrze migocze jak szalone. May 29 19:35:44 Z dloni Bel'ala wytryskuja dwa strumienie ognia. May 29 19:35:53 Z chirurgiczna precyzja odcinaja Welusowi obie rece. May 29 19:36:00 Potem nogi. May 29 19:36:05 - Aaaaaaaaa! - krzyk pelny bolu May 29 19:36:13 Smiech Bel'ala wstrzasa kosciolem. May 29 19:36:20 - To juz koniec May 29 19:36:28 Lowca unosi miecz, szybkim krokiem przysuwa sie do Welusa i siecze go na drobne kawalki. May 29 19:36:32 Przywoluje moce zywiolu ziemi i probuje zwalic na nas strop May 29 19:36:42 Plomienie gasna, Lowca odwraca sie. Strop zaczyna sie trzasc. May 29 19:36:45 TARGOWISKO May 29 19:36:51 Dethan upadl ciezko na podloge. May 29 19:36:56 *na ziemie May 29 19:37:03 Nie ma... Nie potrafi juz czarowac. May 29 19:37:09 Sabristus nie zwraca na niego uwagi. May 29 19:37:18 [ Nadal nie mam glosu? May 29 19:37:20 Kleczy przy ciele ojca, tylem do Dethana. May 29 19:37:29 - Tato, tato -- placze glosem Dethana. May 29 19:37:46 Probuje podniesc sie na kolana. Szukam noza. May 29 19:37:48 Dethan podnosi sie powoli, z wielkim trudem. May 29 19:37:55 Nie ma przy sobie zadnej broni. May 29 19:38:09 Chwytam za hak Thomasa. May 29 19:38:27 Tylko tyle zostalo po Waszym towarzyszu. Jego hak. May 29 19:38:51 "A teraz znajdzie uzytek, ktorego nikt nie mogl przewidziec". May 29 19:40:14 Sabristus wciaz lka przy ciele ojca. May 29 19:41:00 Theron mnie oszukal. Od poczatku sie mna bawil. Jak marionetka. Caly czas pociagal za sznurki. A w koncu ostatnim pociagnieciem chcial zlamac kukielce kark. May 29 19:41:06 Sabristus jest jego synem. Zabilby mnie z radoscia, gdyby tylko mial okazje. Tak samo chetnie zabilby innych ludzi, jezeli staneliby mu na drodze. May 29 19:41:13 Ogien... Najpotezniejszy z zywiolow. Tym, ktorzy sa odwazni, daje niewyobrazalna potege. Jednak ja nigdy nawet nie staralem sie jej wykorzystac. Balem sie. Nie szukalem zaklec, nie probowalem odnalezc ksiag. Uciekalem przed moca, ktora moze nie tylko zabijac, lecz takze ratowac zycie. May 29 19:41:19 Nie mam juz mocy. Ale wiem, ze nie wolno mi sie wahac. Kiedys mialem watpliwosci. Kiedys nie kroczylem do przodu, lecz do tylu. Oto jak sie to skonczylo. Smiercia przyjaciela, ktory zginal, aby mnie chronic. May 29 19:41:25 Nie mam juz mocy. Ale wiem, ze nie wolno mi sie wahac. Kiedys mialem watpliwosci. Kiedys nie kroczylem do przodu, lecz do tylu. Oto jak sie to skonczylo. Smiercia przyjaciela, ktory zginal, aby mnie chronic. May 29 19:41:37 Trup Tevki topi sie w zarze. Plomienie strzelaja wysoko w gore. May 29 19:41:46 Nie, Sabristusie. Nie bedzie litosci. Nie dla ciebie. May 29 19:42:01 Wbijam mu hak w plecy. Kilka razy. May 29 19:42:14 Sabristus kurczy sie gwaltownie pod wplywem ciosow. May 29 19:42:20 A potem nieruchomieje na ciele ojca. May 29 19:42:30 Pioruny ponownie sie pojawiaja. May 29 19:42:38 Porazaja Dethana, powalaja go ponownie na ziemie. May 29 19:42:39 KOSCIOL May 29 19:42:48 Lowca odwraca sie powoli od pocwiartowanego Welusa. May 29 19:42:53 Powietrze w kosciele przestalo migotac. May 29 19:43:01 Rusza w strone Zarzira... ale Zarzir zniknal. May 29 19:43:08 Nie ma go tam, gdzie lezal. May 29 19:43:14 Bel'al rozglada sie zaskoczony. May 29 19:43:18 - Ziemi, nie pozwol by on stapal dluzej po tobie May 29 19:43:30 Magdar nic nie widzi, oltarz zaslanial mu Zarzira. May 29 19:43:41 Z dachu kosciola zaczynaja odrywac sie kawaly cegiel. May 29 19:43:46 Ziemia drzy. May 29 19:44:22 Wielki kamien wbija sie w posadzke kilka metrow od Bel'ala. May 29 19:45:01 Posadzka peka wzdluz calej dlugosci nawy glownej. May 29 19:45:09 - Bylo blisko przyjaciele. Jeszcze troche sie wysilcie... May 29 19:45:50 Bel'al rozglada sie wokolo, szukajac wzrokiem Zarzira. May 29 19:46:04 - Niedlugo bedziemy razem - na wieki May 29 19:46:18 Posadzka peka w poprzek. May 29 19:46:23 Bel'al musi uskoczyc na bok. May 29 19:47:14 Zza kolumny wylania sie Zarzir. May 29 19:47:21 Z szalonym usmiechem na twarzy. May 29 19:47:41 Kosciol sie zawala. May 29 19:47:50 Zarzir na twarzy wciaz ma resztki piany. May 29 19:47:55 Jedyna sprawna reka ciskam mieczem w postac demona. May 29 19:48:09 !wynik * May 29 19:48:11 Rezultat... Kiepsko May 29 19:48:14 "Amen" May 29 19:48:24 Bel'al uchyla sie. May 29 19:48:29 Ale spoznil sie o cwierc sekundy. May 29 19:48:42 Miecz Zarzira przeszywa go na wylot, demon przewraca sie do tylu. May 29 19:48:50 I w tym momencie przygniata go kolejna czesc stropu. May 29 19:49:13 Demon nieruchomieje, jego cialo staje na krotka chwile w ogniu. May 29 19:49:31 A potem zamienia sie w popiol, ktory rozwiewa sie mimo braku wiatru... May 29 19:49:32 I znika. May 29 19:49:50 Boczna sciana peka. May 29 19:50:02 Krocze szybko w kierunku Magdara. May 29 19:50:08 W posadzce potworzyly sie wielkie uskoki prowadzace chyba do grobow znajdujacych sie pod ziemia. May 29 19:50:17 Pomagam mu sie wydostac. May 29 19:50:32 - Pan jest wielki, prawda? - sapie. May 29 19:50:38 Zarzir odwala krzyz, przerzuca sobie Magdara przez ramie. May 29 19:50:38 - Lepiej mnie tu zostaw May 29 19:50:46 [ a jednak nie przerzuca May 29 19:50:50 [ panowie musza sie zdecydowac... May 29 19:51:12 Przerzucam krzyz. May 29 19:51:26 [krzyza to juz chyba nie ma May 29 19:51:34 I zabieram Magdara. May 29 19:51:37 Zlamal sie blisko podstawy. May 29 19:51:43 Zarzir wynosi Magdara na zewnatrz. May 29 19:51:49 Oddalaja sie. May 29 19:51:55 - Twoj wybor... May 29 19:51:55 Po kilku minutach slysza glosny huk. May 29 19:52:01 Kosciol sie zawalil. May 29 19:52:18 Gdzies z bocznego zaulku dolacza do nich Swierszcz. May 29 19:52:23 Dzwiga nieprzytomnego Anora. May 29 19:52:31 - Jak poszlo ? May 29 19:53:02 - Wygralismy. May 29 19:53:08 Towarzysze znikaja w mroku ulicy. May 29 19:53:21 Na targowisku. May 29 19:53:35 Dethan podnosi sie po raz kolejny z ziemi. Ktory to juz dzisiaj raz? May 29 19:53:42 Probouje odezwac sie, ale zaschlo mu w gardle. May 29 19:53:49 Przeykla sline, probuje jeszcze raz. May 29 19:54:01 - Thomas... - mowi cicho, bardzo, bardzo cicho. May 29 19:54:13 W Megalos znow zaczal padac deszcz. May 29 19:54:30 ... May 29 19:54:34 ... May 29 19:54:37 "(...) Minely lata. Nowy tryb zycia dawal mi satysfakcje nie mniejsza May 29 19:54:37 niz poprzedni, ale co jakis czas dokonywalem gorzkich odkryc. Zawod May 29 19:54:37 najemnika zmusil mnie do kroczenia wieloma mrocznymi uliczkami, w ktore May 29 19:54:37 nigdy wczesniej sie nie zapuszczalem. Uodpornilem sie na wiekszosc rzeczy, May 29 19:54:37 jednak ktoregos dnia cos we mnie peklo. Stalo sie to wtedy, gdy poznalem May 29 19:54:37 w koncu prawdziwa nature sprawiedliwosci. Jest wzgledna. Nawet w niej May 29 19:54:37 nie wolno szukac oparcia. Nie wolno czekac, nie wolno w nia wierzyc. May 29 19:54:37 Nikt wam jej nie da. Trzeba ja brac samemu." May 29 19:54:37 --Thomas Abarden May 29 19:54:37 May 29 19:54:37 "Czlowiek dobry wolalby dac sie pokonac, anizeli samemu zwyciezyc May 29 19:54:37 niesprawiedliwosc niesprawiedliwoscia." May 29 19:54:37 -- Sallust May 29 19:55:21 .. May 29 19:55:21 .. May 29 19:55:22 .. May 29 19:55:22 .. May 29 19:55:24 STARRING May 29 19:55:24 Anor.....................Siwy May 29 19:55:24 Dethan...................Scobin May 29 19:55:24 Edward Elric.............Dabroz May 29 19:55:24 Magdar Mortimer..........Misiolak May 29 19:55:24 Swierszcz................Atok May 29 19:55:24 Thomas Abarden...........Lord Thomas May 29 19:55:24 Zarzir Acum..............LawDog May 29 19:55:24 May 29 19:55:24 with May 29 19:55:24 Dabroz May 29 19:55:24 as Mezuk & Welus May 29 19:55:35 .. May 29 19:55:36 .. May 29 19:55:36 .. May 29 19:55:37 .. May 29 19:55:38 MUSIC May 29 19:55:38 Carmina Burana May 29 19:55:38 Ennio Morricone May 29 19:55:38 Gregorians / R.E.M. May 29 19:55:38 Nobuo Uematsu May 29 19:55:38 Wojciech Kilar May 29 19:55:45 .. May 29 19:55:45 .. May 29 19:55:46 .. May 29 19:55:46 .. May 29 19:55:47 SPECIAL EFFECTS May 29 19:55:47 Kostek May 29 19:55:55 .. May 29 19:55:56 .. May 29 19:55:56 .. May 29 19:55:58 WRITTEN, PRODUCED AND DIRECTED BY May 29 19:55:58 Borys Jagielski May 29 19:56:01 .. May 29 19:56:03 .. May 29 19:56:04 .. May 29 19:56:12 ..:: KONIEC ::.. May 29 19:57:07 .. May 29 19:57:08 .. May 29 19:57:09 .. May 29 19:57:14 To the loving memory of May 29 19:57:16 Thomas Abarden May 29 19:57:28 1954-1989