pazd 23 17:34:15 Zostaliscie w pokoju, mozecie porozmawiac. pazd 23 17:34:17 - O co chodzi ? pazd 23 17:34:51 - Zrobilo sie troche luzniej - mowie lekko pazd 23 17:34:59 Nalewam sobie wina pazd 23 17:35:23 - Moze chcesz troche ? - pytam swierszcza pazd 23 17:36:02 - Nie dziekuje pazd 23 17:36:11 Troche zaklopotany siadam w fotelu. pazd 23 17:36:43 - Nieukrywam, ze interesuje mnie twoj wisiorek pazd 23 17:37:28 - To tylko blytskotka. pazd 23 17:37:31 - Przypomiona mi cos z ... przeszlosci - przed wypowiedzeniem ostatniego slowa zamyslam sie na chwile pazd 23 17:38:13 Patrze zaciekawiony. pazd 23 17:38:39 - Cos czego nie moge konkretnie umiejscowic - mowie jakby do siebie pazd 23 17:39:25 - Czy wiesz moce o nim cos wiecej niz powiedziales przed chwila pazd 23 17:39:31 - Cokolwiek pazd 23 17:39:43 - Niczego nie ukrylem pazd 23 17:39:55 - To byla moja historia pazd 23 17:40:10 - Nie sugeruje, ze cos ukrywasz - mowie przepraszajaco pazd 23 17:40:25 - Moze poprostu cos ci umknelo lub nie wydalo sie wazne pazd 23 17:40:46 - Jesli cos mi, jak powiedziales, umnkelo to i tak sobie tego nie przypomne pazd 23 17:40:54 - To ylo tak dawno pazd 23 17:41:34 - Szkoda, wielka szkoda - mowie cicho, do siebie pazd 23 17:41:47 - Gdzie oni poszli ? pazd 23 17:42:12 - A czy moglbys pokazac go na chwilke ? pazd 23 17:42:40 - Bylbym zobowiazany - usmiecham sie pazd 23 17:42:44 - Wolabym nie zdejmowac go z szyi. pazd 23 17:42:50 - Alez nie musisz pazd 23 17:42:54 Wyjmuje go spod koszuli i pokazuje pazd 23 17:43:00 - Chcialbym poprostu go zobaczyc pazd 23 17:43:27 Marszcze czolo w zamysleniu, wpatrujac sie w naszyjnik pazd 23 17:44:09 - Czy moge go dotknac - mowic to wyciagam reke pazd 23 17:44:22 - Skoro musisz pazd 23 17:44:42 Waze amulet w dloni pazd 23 17:45:55 - I.. ? pazd 23 17:46:25 - Hmm pazd 23 17:46:35 Wypuszczam wisiorek z reki pazd 23 17:46:54 - DZiekuje - mowie wyrywajac sie z zamyslenia pazd 23 17:47:31 Chowam go za koszule, spowrotem. pazd 23 17:47:36 - Mowielm, to nic specjalnego pazd 23 17:47:50 Biore do reki kieliszek wina popijajac powoli, w zamysleniu pazd 23 17:48:26 - Co bede tak na sucho siedzial pazd 23 17:48:34 Siegam po kufel/kieliszek pazd 23 17:49:36 Ostawiam kieliszek wyrywajac sie z zamyslenia pazd 23 17:49:44 - Najwyrazniej nie bylo mi dane ... pazd 23 17:49:56 - Nie siedzmy tak bezczynnie pazd 23 17:50:13 - Codzmy zobaczyc wykopaliska pazd 23 17:50:26 Idziecie... pazd 23 17:50:26 - Wporzadku pazd 23 17:50:40 Ja zostaje. pazd 23 17:50:55 Ja wychodze. pazd 23 17:50:57 W miedzyczasie zainteresowal mnie jeden wolumin z ubogiego ksiegozbioru. pazd 23 18:03:10 Poniewaz nie mam co do roboty, a pokoj jest poza mna pusty, to, poniewaz ksiega okazala sie spiewnikiem, spiewam sobie cicho psalmy. pazd 23 18:07:00 Ktos wchodzi do pomieszczenia. pazd 23 18:07:12 Nie zauwazam tego. pazd 23 18:07:13 - Och, przestraszylam sie - mowi przepraszajaco Johanna, zona Renna. pazd 23 18:07:21 - Przepraszam, panie. pazd 23 18:07:23 Wychodzi. pazd 23 18:07:30 Myslala pewnie, ze wszyscy poszliscie. pazd 23 18:08:56 Patrze przez chwile na drzwi, a potem wracam do psalmow. Sa cudowne w swoim absurdalnym bezsensie. pazd 23 18:49:19 Xandos wrocil do pomieszczenia, w ktorym przez caly czas czekal Derrick. pazd 23 18:49:27 Po chwili pojawia sie tu tez Alec. pazd 23 18:49:34 Do pomieszczenia zaglada na chwile Renn: pazd 23 18:49:44 - Panowie bedziecie na mszy wielebnego, prawda? pazd 23 18:50:15 - Jesli Bog pozwoli ... pazd 23 18:50:31 Odwracam sie, konczac rozmowe z Rennem pazd 23 18:50:51 - Chodzmy do dzwonnicy - mowie do Derricka pazd 23 18:51:05 Renn wychodzi. pazd 23 18:51:11 Kiwam glowa, odkladam ksiege i ide za Xandosem. pazd 23 18:51:14 Wybija piata. pazd 23 18:51:17 - W grobie raczej nie znajduje sie nic ciekawego pazd 23 18:51:43 [ idziemy pazd 23 18:53:02 Do pomieszczenia wchodzi Alec. pazd 23 18:53:15 Alec: Widzisz, ze Xandos i Derrick wlasnie skonczyli rozmawiac i szykuja sie do wyjscia. pazd 23 18:53:16 [ wychodzimy pazd 23 18:53:35 - Gdzie sie udajecie? pazd 23 18:54:23 - Do wioski pazd 23 18:54:29 - A potem moze na msze pazd 23 18:54:38 - Wierzacy? pazd 23 18:54:49 - Jak mozna pzegapic msze Zarzira - mowie z usmiechem pazd 23 18:54:58 - W sumie racja. pazd 23 18:55:05 rowniez usmiecham sie pazd 23 18:55:29 - Nie wygladacie na... jak to ujac... wspoltowarzyszy Szponow. pazd 23 18:56:40 - Sa nasza eskorta pazd 23 18:57:01 - Rozumiem... Czy mozna mi wiedziec, gdzie sie udajecie? pazd 23 18:57:30 [ skleroza? pazd 23 18:57:39 - Do Nowej Jerozolimy pazd 23 18:58:11 [ Hmm a bylo to mowione przy mnie? pazd 23 18:58:23 - Nowa Jerozolima... Piekna rzecz... pazd 23 18:58:33 - Istotnie pazd 23 18:59:41 - Czego szukacie w Nowej Jerozolimie? Na badaczy nie wygladacie. Na chetnych do przylaczenia sie do krucjaty tez nie pazd 23 19:00:08 Usmiecham sie tylko i wychodze pazd 23 19:01:04 Ruszam za Xandosem pazd 23 19:01:19 [ czekamy na MG pazd 23 19:01:39 [Tia zajal sie tamtymi a o nas zapomnial pazd 23 19:02:01 [ za chwile bedzie na odwrot (miejmy nadzieje) pazd 23 19:02:06 Nie zapomnial. pazd 23 19:02:10 Dokad idziecie? Do kosciola? pazd 23 19:02:38 Ja ide do dzwonnicy pazd 23 19:02:50 Czyli do ruin kosciola... Pozostali? pazd 23 19:03:21 Ide z Xandosem. pazd 23 19:03:47 Ide podziwiac msze zarzira. moze potem udam sie do lokatora dzwonnicy pazd 23 19:04:36 Opuszczacie dom Hreterow. Lokatorzy rowniez szykuja sie do uczestnictwa we mszy (sa juz po spowiedzi), ale zostalo jeszcze pol godziny do szostej. pazd 23 19:04:45 Ruszacie w strone kosciola. pazd 23 19:04:50 Po drodze mijacie mlyn i budynek. pazd 23 19:04:55 [ jak sie uda to chcialbym zdarzyc na msze pazd 23 19:05:04 Mlyn jak mlyn, ale na ten budynek nie zwrociliscie wczesniej uwagi. pazd 23 19:05:27 Okno zabite deskami, drzwi zamkniete na cztery spusty. Wyglada na to, ze nikt go od dawna nie uzywal. pazd 23 19:05:50 [ Jest ktos w okolicy ? pazd 23 19:06:45 Nie, wokol pusto. pazd 23 19:06:50 Pewnie wszyscy juz sie zebrali pod kosciolem. pazd 23 19:07:01 Czy raczej pod namiotem rozbitym wsrod jego ruin. pazd 23 19:07:05 {tez mozecie 08.mp3 pazd 23 19:07:18 Widzicie stad maly tlumek, kosciol jest nieopodal. pazd 23 19:07:25 podchodze do budynku pazd 23 19:08:04 - Derricku moglbys "otworzyc" drzwi ? pazd 23 19:09:02 - Heh. pazd 23 19:09:07 [ ja tu widze przeoczenie: Virtanen na kanale pazd 23 19:09:15 [ a jego nie ma pazd 23 19:09:28 No nie. pazd 23 19:09:30 Jest. pazd 23 19:09:36 Podchodze do drzwi, spogladam na nie, po chwilowym zmierzeniu ich wzrokiem traktuje je z buta. pazd 23 19:09:38 Jest razem z Wami, przeciez razem poszliscie w kierunku kosciola. pazd 23 19:09:40 [ poszedl na msze podobno pazd 23 19:09:50 [ Szedl razem z wami pazd 23 19:09:51 Msza jest obok dzwonnicy, wsrod ruin kosciola. pazd 23 19:09:52 [ acha pazd 23 19:10:04 Drzwi sa solidne i porzadnie zamkniete. Na dwie zasuwy. pazd 23 19:10:16 Poza tym zabito je tez gwozdziami przy futrynie. pazd 23 19:10:40 [ i zaspawano pazd 23 19:11:02 [ nie pazd 23 19:11:10 - Moze okno ? pazd 23 19:11:17 Zabite deskami. Mozecie je odrywac. pazd 23 19:11:27 Wyjmuje zza plecow miecz. pazd 23 19:11:40 - Ostroznie, nie chcemy robic widowiska pazd 23 19:11:52 Wbijam kilka sztychow w deski w oknach. pazd 23 19:11:56 - Co was tak fascynuje w tym budynku? pazd 23 19:12:32 - Ktos zadal sobie wiele trudu zeby nikt do niego nie wchodzil pazd 23 19:12:45 - Jak dla mnie az sam sie prosi o zbadanie - mowie z usmiechem pazd 23 19:13:11 - Co moze byc niezwyklego w ruderze? Moze nie chcieli, by dzieciaki sie w nim bawily? pazd 23 19:13:26 Derrick: Wyrywasz deski? pazd 23 19:14:02 - To dobrze ze nie jestesmy dziecmi pazd 23 19:14:16 Tak. pazd 23 19:14:25 Derrick zabiera sie za wyrywanie desek. Zajmie to chwile. pazd 23 19:14:26 - Msza sie zaraz zaczyna, jesli chcesz zdarzyc to powinienes isc pazd 23 19:14:26 - Niewatpliwie. Ale lepiej, zeby nikt tego nie widzial pazd 23 19:15:11 - Panowie? pazd 23 19:15:14 Odwracacie sie. pazd 23 19:15:24 Na sciezce stoi Renn z zona i dziecmi. Przyglada Wam sie zdziwiony. pazd 23 19:15:31 - Co robicie? Zaraz msza. pazd 23 19:15:35 Wszyscy sa bardzo ladnie ubrani. pazd 23 19:15:39 - Zaraz idziemy pazd 23 19:15:39 - Ach tak pazd 23 19:15:50 - Prosze pszodem, za chwile dolaczymy pazd 23 19:16:02 - Tam nic nie ma -- Renn pokazuje na budynek. pazd 23 19:16:05 - Naszemu towarzyszowi wpadl do srodka pewien wazny bibelot. pazd 23 19:16:22 - To stary, pusty magazyn - wyjasnia Renn. pazd 23 19:16:23 - Slucham ? pazd 23 19:16:42 Pokazuje gestem na Aleca. pazd 23 19:16:43 - Kiedys miala tu swoja placowke pewna kompania handlowa. Magazyn nalezal do niej. pazd 23 19:16:48 - Wiec nic nie stoi na przeszkodzie zebysmy zajrzeli ? pazd 23 19:16:55 - Zbankrutowali jakies 10 lat temu i sie stad wyniesli. pazd 23 19:17:00 - Ten bibelot jest mi bliski pazd 23 19:17:10 - Nie, oczywiscie, ze nie - wzrusza ramionami Renn, ale patrzy na Was troche podejrzliwie. pazd 23 19:17:19 - My pojdziemy na msze. pazd 23 19:17:31 Renn, jego zona i trojka dzieci oddala sie w kierunku namiotu pod dzwonnica. pazd 23 19:17:35 - Z bogiem i do zobaczenia pazd 23 19:17:55 [ jak idze z deskami ? pazd 23 19:18:06 - Xandosie, pamietaj, ze prawda i szczerosc jest czasem zbyt cenna, by dzielic sie nimi z byle kim. pazd 23 19:18:24 Za pomoca miecza i innych podrecznych narzedzi nadal walcze z deskami. pazd 23 19:18:34 Wyrwales wszystkie. pazd 23 19:18:47 Jesli chcecie, mozecie przelezc przez to okno do srodka, ale uwaga na drzazgi. pazd 23 19:18:50 Kiwam twierdzaco glowa na slowa Derricka pazd 23 19:18:51 W srodku jest ciemno. pazd 23 19:19:03 Snieg sypia sie do srodka przez "otwarte" okno. pazd 23 19:19:20 zagladam do srodka pazd 23 19:19:21 [ Alec sobie poszedl? pazd 23 19:19:40 Nie, jest tu nadal. pazd 23 19:19:48 [ I stracil 'bibelot'? pazd 23 19:19:56 Xandos widzi... jakies graty. Nic nadzwyczajnego. pazd 23 19:20:06 jakie graty ? pazd 23 19:20:41 Wchodze do srodka. pazd 23 19:20:56 Derrick przelazi do srodka. W dlon wbila mu sie dluga, waska drzazga. pazd 23 19:20:59 Rozglada sie. pazd 23 19:21:14 Kilka otwartych, pustych skrzyn. pazd 23 19:21:18 Mnostwo pajeczyn. pazd 23 19:21:24 I klapa w podlodze. pazd 23 19:21:28 - Cos ciekawego ? pazd 23 19:21:46 - Przygladam sie zza Xandosa. pazd 23 19:21:51 [ ojej bez - pazd 23 19:22:00 Podchodze do klapy, patrze. pazd 23 19:22:24 Klapa. Podnosisz? pazd 23 19:23:55 Tak. pazd 23 19:24:29 Drabinka. Prowadzi do piwnicy. Jest tam bardzo ciemno. pazd 23 19:24:45 - Derrick ? pazd 23 19:25:01 - Tu jest jakas drabina! pazd 23 19:25:23 - Drabinka? Mial pan racie panie Xandos - mowie z usmiechem. pazd 23 19:25:32 - Wchodze przez okno uwazajac na drzazgi pazd 23 19:25:38 - Trzeba tu jakiegos swiatla... - mowie dosc glosno pazd 23 19:26:05 - Moze bys zalatwil swiatlo - mowie do Virtanena pazd 23 19:26:41 Alec zostal na zewnatrz. pazd 23 19:27:05 Szepcze do Xandosa. pazd 23 19:27:05 - Niby skad ja ci wezme swiatlo? pazd 23 19:27:09 Xandos i Derrick sa w srodku. pazd 23 19:27:36 - Eech dobrze, poczekajcie. I tak nie wszedlbym tu bez swiatla... pazd 23 19:28:04 odwracam sie i ruszam w strone domu Hreterow pazd 23 19:28:43 rozgladam sie po budynku pazd 23 19:28:50 jest tu jakas pochodnia pazd 23 19:28:53 Nie. pazd 23 19:28:54 ? pazd 23 19:29:02 Ale po chwili Alec wraca z kagankiem przyniesionym z domu Hreterow. pazd 23 19:29:37 - To musi wystarczyc. pazd 23 19:30:03 Gestem dloni wzywam go do srodka. pazd 23 19:30:23 Jestescie wszyscy w srodku. pazd 23 19:30:38 Kaganek rozswietla ciemnosci, ale poza skrzyniami i pajeczynami nic tu nie ma. Schodzicie do piwnicy? pazd 23 19:30:51 [ Tak pazd 23 19:31:01 Piwnica. pazd 23 19:31:03 - Zobaczmy co takigo bylo do ukrycia - mowie i zblizam sie do drabinki pazd 23 19:31:03 Pusta. pazd 23 19:31:06 Wilgotna. pazd 23 19:31:09 Pod sciana, w kacie, cos lezy. pazd 23 19:31:18 Moim cialem zaczynaja wstrzasac lekkie dreszcze pazd 23 19:31:23 - Przyswiec... pazd 23 19:31:46 Przyswiecam. Reka mi lekko drzy. pazd 23 19:32:16 Szkielet. pazd 23 19:32:22 Wyglada na dosc stary. pazd 23 19:32:29 podchodze pazd 23 19:32:31 Pozolkle kosci, lezy zwiniety w klebek pod sciana w kacie. pazd 23 19:32:39 przyklekam przy nim pazd 23 19:32:59 Szkielet jak szkielet. pazd 23 19:33:01 jest w nim cos charakterystycznego ? pazd 23 19:33:04 Nie. pazd 23 19:33:09 Staram sie byc jak najblizej Xandosa i Derrica pazd 23 19:33:34 Rozgladam sie po calej piwnicy. pazd 23 19:33:39 Patrze na wszystkie sciany i katy. pazd 23 19:33:46 Pusta. pazd 23 19:33:54 Mieczem tracam szkielet. pazd 23 19:34:20 Cos wpada z loskotem do piwnicy. pazd 23 19:34:41 Podskakuje przerazony pazd 23 19:34:50 Odwracam sie w strone drabiny. pazd 23 19:34:55 Miecz trzymam w gotowosci. pazd 23 19:34:58 Kamien. Cos jest do niego przyczepione. pazd 23 19:35:06 podchodze pazd 23 19:35:06 podchodze pazd 23 19:35:11 biore do reki pazd 23 19:35:17 - Przyswiec... - mowie niepewnie pazd 23 19:35:19 Karteczka. pazd 23 19:35:27 czytam pazd 23 19:35:28 Kawalek pergaminu, ciasno zwiniety. pazd 23 19:35:36 - Rozwin pazd 23 19:36:01 [ Rozwijam, ale tak zebym najpierw ja zobaczyl co na nim jest pazd 23 19:36:23 [ Stoje za toba... pazd 23 19:36:36 Xandos czyta tresc wiadomosci... pazd 23 19:36:41 podaje kartke dalej pazd 23 19:36:46 - Pewnie kaza nam sie wynosic. pazd 23 19:36:57 biore kartke do reki pazd 23 19:37:00 OPUSCIE SARARAVE PRZED NOCA. GROZI WAM NIEBEZPIECZENSTWO. pazd 23 19:37:26 - Niezbyt delikatna aluzja - sile sie na sarkazm, ale glos mi lekko drzy. pazd 23 19:37:42 - Teraz jest pewne ze maja cos do ukrycia pazd 23 19:37:48 - No coz pazd 23 19:37:49 - Renn nas ostrzega, czy grozi? pazd 23 19:37:56 - To bylo pewne juz wczesniej... pazd 23 19:38:07 - Tu nic wiecej nie znajdziemy pazd 23 19:38:11 - Chodzmy pazd 23 19:38:16 - Nie wiemy czy to Renn pazd 23 19:38:17 Wychodzicie z piwnicy i z magazynu. pazd 23 19:38:24 Msza za chwile sie rozpocznie. pazd 23 19:38:24 - Nikt inny nie widzial nas, jak wchodzimy. pazd 23 19:38:48 - Blad przyjacielu, mu nie widzielismy nikogo kto by nas obserwowal pazd 23 19:39:12 Spogladam na Xandosa i przytakuje mu smutno... pazd 23 19:39:33 - Chodzmy na msze, nie mozemy sciagac na siebie *zbyt duzo* - akcentuje te slowa - podejrzen. pazd 23 19:39:33 - Chodzmy na msze pazd 23 19:39:46 Idzecie na msze.