mar 26 18:09:10 - Przez chwile znowu poczulem moc. mar 26 18:09:26 - Czy umialbys... mar 26 18:09:43 Przerywam na dluzsza chwile, szukajac slow. mar 26 18:09:49 - Umialbym co ? -unosze pytajaco brew mar 26 18:10:26 - Moze tamten elf sie mylil. Moze wcale nie chodzilo o Azalgasa -- mowie jakby do siebie. mar 26 18:10:58 - Czy w medalionie Swierszcza wciaz jest ta magia? mar 26 18:11:24 - Tak mar 26 18:12:26 - Wiesz, ze stracilem swoja moc. -- Plomienie oswietlaja moja twarz. Widac na niej cos na ksztalt... glodu? A moze to tylko gra swiatel? mar 26 18:12:57 - A gdyby wlasnie to byl sposob, by ja odzyskac? mar 26 18:13:04 - Czy umialbys mi w tym pomoc? mar 26 18:13:52 - Moze - przerywam na chwile - ale najpierw musialbys wyrwac medalion Magdarowi mar 26 18:15:45 Rzucam spojrzenie na Mortimera. mar 26 18:15:49 Dziwne spojrzenie. mar 26 18:17:08 - Nic nie rozumieja, glupcy - mowie cicho. mar 26 18:18:05 - Czego nie rozumieja? mar 26 18:18:40 Potem przychodzi mi do glowy niezwykla mysl. mar 26 18:18:49 - Traktuja mnie jak jakies zlo wcielone, ale czy ja zrobilem cos zlego ? Chociaz raz ? mar 26 18:18:51 - Vincencie, czy wierzysz w Boga? mar 26 18:19:23 - Myslalem ze po rozmowie z elfami i opowiesci o Morgadzie troche zmadrzeja ale nic z tego mar 26 18:19:34 Odwracam sie do Dethana mar 26 18:19:48 Przez dluzsza chwile wpatruje sie mu w oczy mar 26 18:19:56 Wytrzymuje spojrzenie. mar 26 18:20:02 Odblask plomieni w zrenicach. mar 26 18:20:18 - Calym sercem - mowie cicho, w glosie Vincenta nie ma klamstwa mar 26 18:21:01 Teraz spuszczam wzrok. mar 26 18:21:38 - Chcialbym miec twoja wiare. mar 26 18:22:16 - Zamiast wlasnych watpliwosci. mar 26 18:22:26 - Na tym polega moja misja, zeby przynies ta wiare wszystkim watpiacym mar 26 18:23:42 - W takim razie -- podnosze glowe -- musisz mi pomoc. mar 26 18:24:00 Znowu spogladam na Magdara. mar 26 18:24:16 - Cala wyprawa do Nowej Jerozolimy jest wlasnie po to - mowie cicho, jakby do siebie mar 26 18:24:40 - Uwierz w Pana, a on Ci wynagrodzi mar 26 18:25:02 - W Chrystusa? mar 26 18:25:56 - Tak - ale tu przez chwile ton glosu Vincenta sie zmienia jakby sam mial watpliwosci mar 26 18:30:15 - Wiec niech tak bedzie. mar 26 18:34:08 - Magdarze. mar 26 18:34:21 - Musisz mi pomoc. mar 26 18:34:29 - W koncu wszystko zrozumialem. mar 26 18:34:44 Przerywam na chwile. mar 26 18:34:52 - Co? Niebardzo rozumiem mar 26 18:35:14 - Musisz mi oddac medalion Swierszcza. mar 26 18:35:51 - Jesli o to chodzi, to moge ci go dac na przechowanie mar 26 18:35:55 Nawet nie zdajac sobie z tego sprawy, zaciskam znowu dlon na haku. mar 26 18:36:07 - Pozniej musi wrocic do niego mar 26 18:36:17 - Tak... Oczywiscie. mar 26 18:36:38 Wyciagam reke. mar 26 18:37:01 - Dobrze, zatem...- chwile przeszukuje sakiewke mar 26 18:37:05 Ogien odbity w zrenicach. mar 26 18:37:06 - Prosze mar 26 18:37:14 - Dziekuje. mar 26 18:37:27 - Mam nadzieje, ze wiesz co robisz mar 26 18:37:37 - Nawet nie wiesz, jakie to dla mnie wazne -- mowie, zaciskajac palce na medalionie. mar 26 18:37:40 - Wiem doskonale. mar 26 18:37:52 Odwracam sie do pozostalych. mar 26 18:38:08 - Moze nie zdajesz sobie sprawy z konsekwencji... mar 26 18:38:26 Tego juz nie slysze. mar 26 18:38:31 Albo nie chce slyszec. mar 26 18:38:34 "Obys nie stracil jeszcze wiecej" mar 26 18:55:14 - Mam medalion. mar 26 18:55:27 - Ile czasu bedzie trzeba? mar 26 18:55:30 - Dobrze mar 26 18:55:51 - Ciezko powiedziec, nigdy nie robilem czegos podobnego mar 26 18:56:48 - Daj go - wyciagam reke mar 26 18:57:24 Waham sie przez chwile.