May 28 16:20:03 MG_BJ Na polnocnym skraju Jeziora Acheront lato trwa krotko. May 28 16:20:08 MG_BJ Kamieniec, grod rodu Mortimerow, tetni wiec zielenia zaledwie przez dwa miesiace. May 28 16:20:13 MG_BJ Skarlale drzewa zakwitaja dopiero na poczatku czerwca. May 28 16:20:23 MG_BJ W sierpniu przychodza pierwsze chlody, pojawiaja sie pierwsze zolte liscie. May 28 16:20:27 MG_BJ Wrzesien to juz jesienne wichry, deszcze i slota. May 28 16:20:32 MG_BJ Wedrowiec, po wielu tygodniach konnej podrozy, przybyl do Kamienca u schylku czerwca, May 28 16:20:36 MG_BJ a wiec najpiekniejszej w tamtych stronach porze roku. May 28 16:20:41 MG_BJ Radosc zycia bijaca z przyrody wokol kontrastowala z May 28 16:20:45 MG_BJ pochmurnym, surowym wyrazem jego twarzy. May 28 16:20:49 MG_BJ Jezdziec byl odziany w proste, przykurzone ubranie. May 28 16:20:53 MG_BJ U pasa wisial miecz. May 28 16:20:58 MG_BJ Na piersi kolysal sie duzy, srebrny krzyz. May 28 16:21:03 MG_BJ * * * May 28 16:21:14 MG_BJ Ostatni odcinek goscinca jest prosty. May 28 16:21:21 MG_BJ Wiedzie prosto ku bramie wiekiego warownego grodu. May 28 16:21:28 MG_BJ Brama jest otwarta. May 28 16:21:40 MG_BJ Widzisz tylko wartownika siedzacego leniwie na zydlu pod palisada. May 28 16:21:47 Zarzir Spokojnie zmierzam ku bramie. May 28 16:22:00 MG_BJ Kon drepcze w kierunku bramy. May 28 16:22:06 MG_BJ Wartownik podnosi na ciebie leniwe spojrzenie. May 28 16:22:13 MG_BJ Pika stoi oparta o palisade, kilka metrow dalej. May 28 16:22:17 Zarzir Klaniam sie. May 28 16:22:19 MG_BJ Unosi reke w pozdrowieniu. May 28 16:22:36 MG_BJ - Witamy w Kamiencu. Czego tu szukacie... ojcze? - dostrzega krzyz. May 28 16:23:08 Zarzir - Przybylem w... odwiedziny. - mowie. May 28 16:23:15 MG_BJ Kiwa glowa. May 28 16:23:28 MG_BJ - Kamieniec to goscinny grod. May 28 16:23:38 Zarzir Klaniajac sie po raz wtory, przekraczam brame. May 28 16:23:51 MG_BJ Kon zatrzymuje sie na placu za brama, po drugiej stronie palisady. May 28 16:24:06 MG_BJ Na wzgorzu, w glebi grodu, znajduje sie posiadlosc kasztelana. May 28 16:24:18 MG_BJ Polozone nieopodal kuznie tetnia zarem i lomotem zelaza. May 28 16:24:32 MG_BJ Wokol mieszkancy grodu krzataja sie wokol swych codziennych zajec. May 28 16:24:44 MG_BJ Kilka rzuca na ciebie ciekawe spojrzenia. May 28 16:25:00 Zarzir Schodze z konia i rozgladam sie wokolo. May 28 16:25:13 MG_BJ Domy sa niskie, przewaznie parterowe, porzadnie utrzymane. May 28 16:25:23 MG_BJ Widac, ze Kamieniec to dostatni grod, choc lezy z dala od traktow handlowych. May 28 16:25:30 Zarzir Trzymajac go za uzde, zblizam sie do mezczyzny, przemykajacego nieopodal. May 28 16:25:45 MG_BJ Spoglada pytajaco, usmiecha sie niepewnie, widzi krzyz. May 28 16:25:55 Zarzir - Pan z Toba. May 28 16:26:08 MG_BJ - I z toba, ojcze - sklonil sie lekko. May 28 16:26:33 Zarzir - Szukam schronienia i cieplej strawy. Wiesz, gdzie moglbym sie zatrzymac, dobry czlowieku? May 28 16:26:50 MG_BJ - Tak, mamy przecie zajazd w Kamiencu. O, tam - macha reka. May 28 16:26:59 MG_BJ - A czego tu szukacie, ojcze? May 28 16:27:24 MG_BJ - Nasza parafia ma przeciez swojego proboszcza. Jakies poslannictwo ze stolicy? May 28 16:27:40 Zarzir - Tak. Bog zaplac. - ruszam do zajazdu. May 28 16:27:58 MG_BJ Zostawiasz konia w stajni, wchodzisz do gospody. May 28 16:28:01 MG_BJ O tej porze nie ma tu gosci. May 28 16:28:21 MG_BJ Stoly sa puste, czyste, rowno poustawiane, przykryte bialymi obrusami. May 28 16:28:26 Zarzir Wchodzac, kieruje sie do baru. May 28 16:29:07 MG_BJ Za szynkwasem mezczyzna przeglada jakies drobiazgi w szufladzie. May 28 16:29:17 MG_BJ Slyszac twoje kroki odwraca sie, usmiecha z zawodowa uprzejmoscia. May 28 16:29:30 Zarzir - Witaj. May 28 16:29:49 MG_BJ - Witamy w Kamiencu, panie. Pokoj? Cieply posilek? Na dlugo sie u nas zatrzymacie? May 28 16:30:00 Zarzir - Szukam Magdara Mortimera. - rzucam. May 28 16:30:07 MG_BJ Karczmarz unosi brwi. May 28 16:30:17 MG_BJ - Panicza Magdara? Syna kasztelana? May 28 16:30:50 Zarzir - Tak... May 28 16:30:53 MG_BJ - Toscie sie rozmineli - usmiecha sie kwasno. - Magdar wyruszyl w styczniu na poludnie. Do stolicy chyba. Przygod szukac i slawy. May 28 16:31:06 MG_BJ - Ale Magno Mortimer, kasztelan, z pewnoscia natychmiast was przyjmie. May 28 16:31:11 MG_BJ - Powiadomic, panie? May 28 16:31:32 Zarzir Marszcze czolo w zamysleniu. Kilka sekund ciszy... May 28 16:31:46 MG_BJ Spoglada na ciebie wyczekujaco. May 28 16:32:04 Zarzir - Nie. - mowiac to, rzucam na szynkwas srebrnika i pospiesznie wychodze z budynku. May 28 16:32:17 MG_BJ - Ale, panie...? - wola zdziwiony karczmarz. May 28 16:32:25 MG_BJ * * * May 28 16:32:31 MG_BJ Zarzir Acum wyruszyl niezwlocznie z powrotem. May 28 16:32:35 MG_BJ Byl to czerwiec roku 1986, prawie cztery lata przed wydarzeniami w Adragas-Gaud. May 28 16:32:39 MG_BJ Kilka miesiecy potem dotarl do stolicy, May 28 16:32:43 MG_BJ a na poczatku nastepnego roku spotkal swoich przyszlych towarzyszy. May 28 16:32:46 MG_BJ Takze Magdara Mortimera. May 28 16:32:49 MG_BJ Ale nigdy nie powiedzial mu, ze to wlasnie jego szukal. May 28 16:32:52 MG_BJ Czekal. May 28 16:32:55 MG_BJ Nie mogl sie zdecydowac. May 28 16:32:57 MG_BJ Czekal. May 28 16:33:04 MG_BJ * * * May 28 16:33:50 MG_BJ Vincent wije sie z bolu na zimnej, kamiennej posadzce. May 28 16:33:58 MG_BJ Z kikuta tryska krew, obryzguje pokryte mchem mury. May 28 16:34:08 MG_BJ Zandor unosi miecz, rusza na Derricka. May 28 16:34:10 MG_BJ Jakby od niechcenia. May 28 16:34:11 Derrick_A Atakuje. May 28 16:34:18 Derrick_A Odskakujac w bok. May 28 16:34:22 MG_BJ Pod lewa pacha trzyma ksiege. May 28 16:34:38 MG_BJ Pochodnia upadla na ziemie, oswietla komnate migotliwym blaskiem. May 28 16:34:48 MG_BJ - Musicie sie z tym pogodzic - usmiecha sie Zandor. May 28 16:34:50 Vincent_ Probuje zatamowac krew prawa dlonia May 28 16:34:54 MG_BJ - Ja ja pierwszy znalazlem. May 28 16:35:02 MG_BJ Zandor atakuje Derricka, scieraja sie w tancu stali. May 28 16:35:03 Vincent_ - Nigdy - mowie cicho May 28 16:35:06 Derrick_A Usmiecham sie pytajaco. May 28 16:35:12 MG_BJ Vincent: Krew bucha ci spod palcow prawej dloni. May 28 16:35:20 MG_BJ Tym sposobem nie zatamujesz rany. May 28 16:35:30 MG_BJ A jesli sie nie pospieszysz, to zaraz sie wykrwawisz. May 28 16:35:43 MG_BJ Pare metrow dalej na podlodze lezy pochodnia upuszczona wczesniej przez ciebie. May 28 16:35:43 Derrick_A Staram sie przycisnac Zandora do ktoregos z rogow. May 28 16:36:01 MG_BJ Zandor wydaje sie machac klinga niemalze od niechcenia. May 28 16:36:04 Derrick_A Ale caly czas trzymajac sie w odleglosci skoku. May 28 16:36:08 Vincent_ Podchodze do pochodni May 28 16:36:14 MG_BJ A ty, Derricku, choc zwijasz sie jak w ukropie, z trudem unikasz jego ciosow. May 28 16:36:22 Derrick_A Uderzam z calej sily w jego miecz. May 28 16:36:23 MG_BJ Vincent zataczajac sie zbliza sie do pochodni. May 28 16:36:31 Derrick_A I odskakuje. May 28 16:36:35 Vincent_ Biore ja w reke i zaciskam zeby May 28 16:36:36 MG_BJ Krzesicie iskry, opadaja na ziemie. May 28 16:36:37 Derrick_A A potem atakuje znowu, znowu, znowu. May 28 16:36:41 MG_BJ Vincent podnosi pochodnie. May 28 16:36:49 Vincent_ po czym zblizam pochodnie do rany May 28 16:36:50 MG_BJ Krew bucha, cala sciana jest juz niemalze zbryzgana jego krwia. May 28 16:37:19 Derrick_A Nie staram sie nawet grac czysto, jednoczesnie proboje sztychac i kopac. May 28 16:37:21 MG_BJ - Daj mi odejsc, a pozwole ci zyc - mowi Zandor, zaslaniajac sie szybko mieczem, na ukos, pionowo. May 28 16:37:39 MG_BJ Dwie klingi tworza jak gdyby rozmigotana bariere pomiedzy Derrickiem a Zandorem. May 28 16:37:48 MG_BJ Vincent: Trzymasz pochodnie w odleglosci kilku cali od rany. May 28 16:37:57 MG_BJ Slabniesz, przed oczyma tancza ci czarne powidoki. May 28 16:38:21 Derrick_A Odskakuje, nabieram impetu odbijajac sie od sciany, zmieniam kierunek, tne. May 28 16:38:33 Derrick_A Markuje mnostwo ciosow. May 28 16:38:35 MG_BJ Zandor uchyla sie blyskawicznie, uderza cie mocno, plazem miecza w dlon. May 28 16:38:39 Vincent_ przyciskam pochodnie do rany May 28 16:38:51 Derrick_A Odskakuje z bolem. May 28 16:38:55 MG_BJ Vincent wdraza pochodnie w kikut. May 28 16:39:00 Vincent_ - AAAARRRRRRRRRRRRRGGGGGGGGGGGGGG !!!!!!!!!!!!!!!!!11 May 28 16:39:08 MG_BJ Osuwa sie na ziemie, stracil przytomnosc z bolu. May 28 16:39:09 Derrick_A Patrze na niego trzymajac miecz w pozycji do obrony. May 28 16:39:28 MG_BJ Pochodnia na chwile przygasa, na sekunde cala komnate zakrywaja ciemnosci. May 28 16:39:37 Derrick_A Mysle, co jest nie tak. Jak on moze sie tak ruszac... Magia? May 28 16:39:48 MG_BJ Gdy glownia pochodni rozzarza sie ponownie. Zandor nie stoi naprzeciwko ciebie. May 28 16:40:01 Derrick_A Unik. May 28 16:40:04 MG_BJ Stoi obok. May 28 16:40:07 MG_BJ Robisz unik, ale zbyt pozno. May 28 16:40:13 Derrick_A Zaslaniam sie. May 28 16:40:26 MG_BJ Tracisz rownowage, lecisz na sciane, walisz potylica w mur. May 28 16:40:53 Derrick_A Staram sie podniesc, odturlac. May 28 16:40:58 MG_BJ Zandor odsuwa sie o kilka krokow, obrzuca spojrzeniem komnate, rusza ku wglebieniu w naroznej czesci sciany. May 28 16:41:03 MG_BJ Wycofuje sie. May 28 16:41:13 MG_BJ Vincent powoli odzyskuje przytomnosc. May 28 16:41:26 Derrick_A Rzucam w niego sztyletem, jezeli mam. May 28 16:41:38 Vincent_ jak tylko widze Zandora rzucam w niego Widmowe Ostrze May 28 16:41:48 MG_BJ Zandor niknie w cieniu komnaty. May 28 16:41:54 MG_BJ Sztylet odbija sie od sciany. May 28 16:41:59 MG_BJ Vincent nie zdazyl rzucic zaklecia. May 28 16:42:02 Derrick_A "Cholera." May 28 16:42:20 Derrick_A - Jestes caly? May 28 16:42:28 Derrick_A Patrze, myslac "Chyba nie.". May 28 16:42:30 Vincent_ - Tak - mowie slabo May 28 16:42:34 Vincent_ - Musimy ruszac May 28 16:42:44 Vincent_ Ruszam za Zandorem May 28 16:42:45 Derrick_A - Gdzie on mogl isc? May 28 16:42:49 MG_BJ Vincent: Straciles duzo krwi, ale adrenalina przez kilka najblizszych minut pozwoli ci o tym nie myslec. May 28 16:42:57 Derrick_A Ide z Vincentem. May 28 16:43:04 MG_BJ W narozniku komnaty dostrzegacie waskie przejscie, a za nim krete schodki pnace sie w gore. May 28 16:43:10 Vincent_ Reka opieram sie o sciane May 28 16:43:14 Derrick_A Biegiem na gore. May 28 16:43:24 Derrick_A Staram sie doslyszec ruch z gory. May 28 16:43:32 MG_BJ Slyszycie, ze ktos ucieka na gore. May 28 16:43:45 MG_BJ Ale ma spora przewage. May 28 16:43:46 Derrick_A Jezeli uda sie, to proboje zaczepic jego nogi mieczem albo reka. May 28 16:43:52 MG_BJ Za daleko. Mozecie tylko biec. May 28 16:43:53 Derrick_A (Jezeli bede dosc blisko) May 28 16:43:56 Vincent_ Choc ledwo moge ustac, staram sie jak najszybciej wejsc po schodach May 28 16:43:58 Derrick_A Biegne. May 28 16:44:11 MG_BJ Derrick wbiega po schodach, Vincent wlecze sie z trudem za nim, wciaz oszolomiony bolem. May 28 16:44:20 MG_BJ * * * May 28 16:44:57 MG_BJ Dethan rusza przez plonaca komnate na podnoszacego sie z ziemi aeromante. May 28 16:45:02 MG_BJ W dloni dzierzy hak. May 28 16:45:11 MG_BJ Aeromanta kaszle, podnosi sie, unosi twarz. May 28 16:45:17 Dethan Biegne w jego strone. May 28 16:45:20 MG_BJ Znasz te twarz. To twarz twojego mistrza. May 28 16:45:26 MG_BJ To twarz Nethora. May 28 16:45:38 Dethan Otwieram szeroko oczy. May 28 16:45:52 Dethan Rzut oka na Anora. May 28 16:45:59 MG_BJ Anor lezy nieruchomo na ziemi. May 28 16:46:03 MG_BJ Nieopodal plonacych regalow. May 28 16:46:11 Dethan - Nethor! May 28 16:46:12 MG_BJ Aeromanta wykorzystuje chwile twojej niepewnosci. May 28 16:46:17 Dethan Na moment przystaje. May 28 16:46:20 Dethan Odskakuje w bok. May 28 16:46:23 MG_BJ Ciska w ciebie zakleciem, fala skompresowanego powietrza odrzuca cie na bok, mocno, gwaltownie. May 28 16:46:41 Dethan Przetaczam sie za jakas zaslone. May 28 16:46:41 MG_BJ Przelatujesz przez pomieszczenie, wpadasz na jakis regal, ktory nie zdazyl sie jeszcze zajac ogniem. May 28 16:46:49 MG_BJ Mebel zarywa sie z trzaskiem pod twoim ciezarem. May 28 16:46:56 Dethan W glowie pulsuje mi bol i setki mysli. May 28 16:46:59 MG_BJ Aeromanta rusza w twoja strone wsrod plomieni. May 28 16:47:10 MG_BJ Nie rozumiesz, jak moglo ci sie wydawac, ze ma twarz twojego mistrza. May 28 16:47:13 Dethan Wciaz kurczowo sciskam hak. May 28 16:47:16 MG_BJ To ktos zupelnie inny. May 28 16:47:28 MG_BJ Aeromanta pokasluje, sadza gryzie w oczy, wiruje w pomieszczeniu. May 28 16:47:38 MG_BJ Przetoczyles sie na bok, za plonace regaly. May 28 16:47:43 Dethan Probuje zebrac sily do zaklecia. May 28 16:47:51 Dethan Mimo ze wszystko wiruje mi przed oczami. May 28 16:48:00 MG_BJ Probujesz skupic w sobie moc, ale czujesz tylko silne nudnosci, przez chwile zbiera ci sie na wymioty. May 28 16:48:05 MG_BJ Jestes jeszcze za slaby. May 28 16:48:21 Dethan Znowu rzut oka na Anora. Nie ma duzo czasu... May 28 16:48:24 MG_BJ Nie widzisz w tej chwili aeromanty ani Anora. May 28 16:48:37 MG_BJ Jestes w dalekim narozniku archiwum. May 28 16:48:41 Dethan Wodze dookola wzrokiem, staram sie powstrzymac przed kaszlem. May 28 16:48:42 MG_BJ Za plonacymi regalami. May 28 16:48:57 MG_BJ Aeromanta chyba podaza wzdluz nich i lada moment wyloni sie po twojej lewej stronie. May 28 16:49:05 Dethan Zaslaniam usta rekawem. May 28 16:49:08 Dethan I znowu sciskam hak. May 28 16:49:13 MG_BJ Sadza wciska sie w oczy, w nos, wywoluje lzy. May 28 16:49:19 Dethan Jesli to ma byc jedyna szansa... Czekam, az go zobacze. May 28 16:49:37 MG_BJ Aeromanta wylania sie wreszcie zza regalu. May 28 16:49:44 Dethan Nie czekam. May 28 16:49:49 MG_BJ Unosi rece do zaklecia. May 28 16:49:54 Dethan Rzucam sie na niego z hakiem. May 28 16:50:07 MG_BJ Zaslania sie, ale wpadasz na niego z impetem. May 28 16:50:14 Dethan Uderzam na oslep. May 28 16:50:17 MG_BJ Wpadacie na plonacy regal. May 28 16:50:25 Dethan Kalejdoskop obrazow: Thomas, Sabristus, Theron... May 28 16:50:32 MG_BJ Zwala sie pod waszym ciezarem, slyszysz okrzyk bolu, czujesz, jak plomienie cie przypalaja. May 28 16:50:45 MG_BJ Regal przewraca sie wolno, majestatycznie. May 28 16:50:55 Dethan Na Anora? May 28 16:51:01 MG_BJ Nie. May 28 16:51:07 MG_BJ Anor jest pod przeciwlegla sciana, nic mu nie grozi. May 28 16:51:27 MG_BJ Ale regal uderza w nastepny regal i wszystkie meble przewracaja sie po chwili z loskotem, niby kostki domina. May 28 16:51:44 MG_BJ Wzbijajac w powietrze niemilosierna ilosc dymu, plomieni i sadzy. May 28 16:51:48 Dethan Siluje sie z aeromanta, probujac znowu uderzyc hakiem. May 28 16:51:54 MG_BJ Przez chwile nie mozesz zlapac tchu. May 28 16:52:08 MG_BJ Czujesz, ze aeromanta przestal sie szamotac pod toba. May 28 16:52:15 MG_BJ Lezy bez ruchu. May 28 16:52:26 Dethan Co z nim? May 28 16:52:40 Dethan Przygladam mu sie przez chwile. May 28 16:52:41 MG_BJ Wbiles mu hak Thomasa w szyje. Gleboko. May 28 16:52:52 Dethan Przez kurz, krew i lzy. May 28 16:53:04 MG_BJ Plomienie ogarniaja juz prawie cale pomieszczenie. May 28 16:53:18 Dethan Cofam sie. I znowu wracam wzrokiem do Anora. May 28 16:53:28 MG_BJ Anor lezy pod przeciwlegla sciana, nieruchomo. May 28 16:53:29 Dethan Probuje go stad wyciagnac. May 28 16:53:39 Dethan Podbiegam. May 28 16:53:40 MG_BJ Podbiegasz do niego wsrod plomieni, dymu, bolu. May 28 16:53:45 Dethan Krztuszac sie dymem. May 28 16:54:00 MG_BJ Czujesz nieznosny bol po prawej stronie klatki piersiowej. May 28 16:54:04 Dethan Nie zwracajac uwagi na smiercionosna pamiatke. May 28 16:54:09 MG_BJ Chyba mocno sie poparzyles, gdy wpadles na regal. May 28 16:54:22 Dethan "To nic... To nie ma teraz znaczenia". May 28 16:54:24 MG_BJ Anor nie rusza sie, ma zamkniete oczy. May 28 16:54:48 Dethan - Anor! -- zamiast krzyku slychac na pol zdlawiony odglos. May 28 16:54:50 MG_BJ Cala reszta archiwum stoi juz w ogniu. May 28 16:55:07 MG_BJ Ogien trawi narzedzia tortur. May 28 16:55:08 Dethan Szamocze nim, chcac go ocucic. May 28 16:55:17 MG_BJ Nie odzyskuje przytomnosci, ale wyczuwasz puls. May 28 16:55:28 MG_BJ Droga do wyjscia z archiwum stoi jeszcze otworem. May 28 16:55:48 MG_BJ Jezyki plomieni zblizaja sie szybko ku wam, trawiac po drodze niezliczone papiery rozrzucone na podlodze. May 28 16:55:52 Dethan Zatem probuje go podniesc i wyciagnac z pomieszczenia. May 28 16:55:59 Dethan "Panie, dodaj mi sil". May 28 16:56:13 MG_BJ Dethan wyciaga z trudem Anora z ogarnietej pozoga komnaty. May 28 16:56:21 MG_BJ * * * May 28 16:56:52 MG_BJ Blotnisty dziedziniec. May 28 16:56:59 MG_BJ W rogu dziedzinca plonie studnia. May 28 16:57:09 MG_BJ Ogien bucha z jej czelusci, sypiac iskrami w nocne niebo. May 28 16:57:17 MG_BJ Dziesiatka templariuszy otacza was luznym kolem. May 28 16:57:43 Magdar Nacieram na przywodce May 28 16:57:43 MG_BJ - Panie Mortimer! - krzyczy Bernard Lubov, starajac sie byc glosniejszym od szumiacego na pietrze ognia. May 28 16:57:53 MG_BJ Lubov uskakuje za swych podkomendnych. May 28 16:57:54 Magdar -Alec, uciekaj! May 28 16:58:03 MG_BJ - Brac go zywcem! - krzyczy Lubov. May 28 16:58:04 Magdar - Takis mocny?! May 28 16:58:15 VirtanenA - Niby dokad - mowie do siebie i rozgladam sie May 28 16:58:21 MG_BJ Templariusze odrzucaja miecze, siegaja po krotkie palki z metalowymi cwiekami. May 28 16:58:31 MG_BJ Dwoch rusza jednoczesnie na Magdara. May 28 16:58:38 MG_BJ Nikt nie zwraca wiekszej uwagi na Virtanena. May 28 16:58:51 Magdar -Sprobujcie... May 28 16:58:55 VirtanenA Patrze przy ktorych drzwiach jest mniej templariuszy. May 28 16:59:07 MG_BJ Dziura w murze na pietrze ponownie zieje ogniem, obsypujac was sadza. Pojedyncze kartki fruwaja w powietrzu. May 28 16:59:19 MG_BJ Templariusze otaczaja was ze wszystkich stron. May 28 16:59:25 MG_BJ Dwoch rusza na Magdara, nacieraja z obu stron. May 28 16:59:30 MG_BJ Z lewej i z prawej. May 28 16:59:35 Magdar Probuje atakowac May 28 17:00:04 MG_BJ Magdar sciera sie z jednym, palka nie sposob zaslonic sie przed rozwscieczona klinga. May 28 17:00:10 MG_BJ Templariusz osuwa sie martwy na bloto. May 28 17:00:19 MG_BJ - Zywcem! - drze sie Lubov. May 28 17:00:22 Magdar Nie zatrzymuje sie May 28 17:00:34 Magdar Wykorzystuje dana mi okazje May 28 17:00:59 Magdar Rzucam sie ku nastepnemu May 28 17:01:02 VirtanenA Ruszam biegiem w strone najblizszych drzwi May 28 17:01:09 MG_BJ Magdar scina drugiego mieczem jak mlode drzewko. May 28 17:01:21 MG_BJ Tymczasem dwoch templariuszy pochwycilo uciekajacego Virtanena, obalilo go na ziemie, na bloto. May 28 17:01:30 MG_BJ Na Magdara rzucaja sie kolejni templariusze. May 28 17:01:57 Magdar Staram sie od nich opedzic May 28 17:01:59 MG_BJ Buzdygany kilkakrotnie siegnely juz jego zbroi, ale impet byl slaby, by wyrzadzic Magdarowi krzywde. May 28 17:02:14 MG_BJ Magdar powoli opada z sil. May 28 17:02:25 MG_BJ Tymczasem tamci dwaj petaja Virtanena. May 28 17:02:53 Magdar Nie ustepuje May 28 17:03:07 MG_BJ Magdar: Czujesz potezny cios buzdyganem w kolano. Ktorys siegnal cie z dolu. May 28 17:03:15 MG_BJ Noga odmawia posluszenstwa, zwalasz sie na bloto. May 28 17:03:43 Magdar Dysze ciezko May 28 17:03:45 MG_BJ Czterech ocalalych templariuszy rzuca sie na ciebie z triumfalnym wrzaskiem. May 28 17:04:01 MG_BJ Ktos wykopuje ci miecz z reki, ktos peta ci nogi. May 28 17:04:05 Magdar Probuje wstac, choc wiem, ze to daremny trud May 28 17:04:17 MG_BJ Nie jestes w stanie sie podniesc, lezysz na ziemi, caly w blocie i krwi. May 28 17:04:39 MG_BJ Widzisz, jak na niebie zakwitaja dziwne, wielobarwne kule. Powiekszaja sie. Przyblizaja. May 28 17:04:49 MG_BJ Potem ktos zarzuca ci kaptur na glowe. May 28 17:04:51 Magdar - Prosze jacy z was rycerze - mowie, probujac zlapac oddech May 28 17:05:00 MG_BJ * * * May 28 17:05:24 MG_BJ Xandos biegnie w kierunku Zarzira. May 28 17:05:35 MG_BJ Probuje obejsc go polkolem, zepchnac w kierunku rozszalalej dzwonnicy. May 28 17:05:41 Zarzir Nacieram na nekromante. May 28 17:05:48 Zarzir Krew pulsuje w skroniach tak mocno, ze niemal slysze, jak naplywa. Krew. Nienawisc! May 28 17:05:55 MG_BJ Scieracie sie na dachu. May 28 17:06:20 Zarzir Chrzescijanska, swieta furia. Pogarda dla innowiercy, bluzniercy. Pragnienie zabijania. May 28 17:06:27 Zarzir Potezny zamach. May 28 17:06:28 MG_BJ Wydaje ci sie, ze na dole, na dziedzincu, trwa jakas zajadla walka, ale nie masz czasu poswiecic jej uwagi. May 28 17:06:40 MG_BJ Xandos paruje, odskakuje, naciera z boku, uderza mieczem na sztorc. May 28 17:07:02 Zarzir Zbijam cios. May 28 17:07:12 Zarzir "Gdy Bozy Duch wypelnia mnie..." May 28 17:07:25 MG_BJ Widzisz, jak na piersi kolysze sie zloty polksiezyc Xandosa. I twoj srebrny krzyz. May 28 17:07:39 Zarzir Nacieram na przeciwnika jak dzikie, rozszalale zwierze. Dawno juz nie czulem czegos takiego. May 28 17:07:48 MG_BJ Xandos wydaje sie zaskoczony. May 28 17:08:00 Zarzir Rekojesc miecza trzymam w stalowym uscisku. Klinga mojego miecza pragnie znowu zatopic sie w heretyckiej krwi. May 28 17:08:02 MG_BJ Przechodzi do defensywy, zbija bez wiekszych problemow twoje ciosy, ale nie dajesz mu szansy na kontratak. May 28 17:08:15 Zarzir "Gloria Tibi Domine." May 28 17:08:23 MG_BJ - Zarzirze! - przekrzykuje huk dzwonu. May 28 17:08:30 Zarzir Za kazdym raze miecz opada z coraz wieksza sila. May 28 17:08:30 MG_BJ - Jeszcze jest czas! To nie musi sie tak skonczyc! May 28 17:08:55 MG_BJ Xandos cofa sie, cofa w kierunku dzwonnicy. May 28 17:08:59 Zarzir Ciecie. May 28 17:09:02 Zarzir Zamach. May 28 17:09:06 Zarzir Cios. May 28 17:09:15 Zarzir Pchniecie. May 28 17:09:19 MG_BJ Xandos w tym samym momencie zebral wszystkie swe sily i rowniez uderzyl z gory, biorac potezny zamach. May 28 17:09:29 MG_BJ Wasze miecze z furia zderzyly sie w powietrzu nad waszymi glowami. May 28 17:09:43 MG_BJ Jednoczesnie wybiliscie je sobie z rak. May 28 17:09:52 Zarzir Doskakuje do maga. May 28 17:09:57 Zarzir Lapie go za szyje. May 28 17:09:57 MG_BJ Sejmitar Xandosa poszybowal gdzies poza obreb twierdzy. May 28 17:10:06 Zarzir Dociskam palce do krtani. May 28 17:10:10 Zarzir - Pamietasz?! May 28 17:10:12 MG_BJ Twoj upadl na dachowki, osunal sie po nich i polecial na dziedziniec. May 28 17:10:21 MG_BJ Xandos, przyparty do dzwonnicy dusi sie. May 28 17:10:26 Zarzir - To sa twoje zasady, psie!!! May 28 17:10:40 MG_BJ Widzisz z bliska jego twarz pokryta brzydkimi bliznami po oparzeniach. May 28 17:10:46 MG_BJ Ale jednoczesnie te twarz rozcina usmiech. May 28 17:10:50 Zarzir Uderzam glowa Mukhtara o dzwon. May 28 17:10:55 MG_BJ Nie zdazyles. May 28 17:10:59 MG_BJ Mukhtar wykonal krotki ruch reka. May 28 17:11:08 MG_BJ Czujesz, jak oderwala cie od niego jakas potezna sila, odrzucila do tylu. May 28 17:11:31 MG_BJ Jakby jakis olbrzym zlapal cie za kark i szarpnal gwaltownie do tylu. May 28 17:11:35 Zarzir Szarzuje. May 28 17:11:37 Zarzir Teraz. May 28 17:11:40 MG_BJ Upadasz na dachowki, kilka metrow dalej. May 28 17:11:53 Zarzir Nie na dlugo. May 28 17:11:59 MG_BJ Ale zanim zdazyles dobiec, Xandos zdjal z szyi swoj polksiezyc. May 28 17:12:13 MG_BJ Robi zamach i uderza cie nim prosto w twarz. May 28 17:12:22 MG_BJ Krew zalewa ci oczy. May 28 17:12:27 MG_BJ Slyszysz tylko smiech Xandosa. May 28 17:12:31 MG_BJ Gdzies z boku. May 28 17:12:47 Zarzir Przecieram oczy reka. May 28 17:12:51 Zarzir Szybko. May 28 17:13:00 MG_BJ Odzyskujesz zdolnosc widzenia. May 28 17:13:03 Zarzir Odskakuje i szukam zaimprowizowanej broni. May 28 17:13:23 MG_BJ Na dachu nie ma niczego, co mogloby za takowa posluzyc. May 28 17:13:35 Zarzir Robie rozped. I nacieram. May 28 17:13:45 MG_BJ Xandos zbliza sie z boku, robi kolejny zamach polksiezycem. May 28 17:13:51 Zarzir Unik. May 28 17:13:51 MG_BJ Ale w tym momencie wpadasz na niego z impetem. May 28 17:14:08 Zarzir Kopie go prosto w kolana. May 28 17:14:18 MG_BJ Xandos przewraca sie, ale cie nie puszcza. May 28 17:14:26 MG_BJ Turlacie sie obaj w dol, w kierunku zewnetrznego kranca dachu. May 28 17:14:45 MG_BJ * * * May 28 17:15:14 MG_BJ Derrick jest mniej wiecej w polowie schodow. May 28 17:15:20 MG_BJ Vincent przynajmniej kilka metrow nizej. May 28 17:15:38 Derrick_A Biegne, biegne. May 28 17:15:42 MG_BJ Nie slyszycie juz nad soba Zandora, chyba zdazyl sie wydostac na powierzchnie. May 28 17:15:42 Derrick_A Slychac nadal? May 28 17:16:20 MG_BJ Dobiegacie w koncu na sama gore. May 28 17:16:29 Derrick_A Co widac? May 28 17:16:30 MG_BJ Widzicie jakis wlaz, obecnie roztrzaskany, szeroko rozwarty. May 28 17:16:36 MG_BJ Nad wlazem - nocne niebo. May 28 17:16:43 Derrick_A Wychodzimy nim? Czy jest obok? May 28 17:16:50 Derrick_A Gdzie jest twierdza? May 28 17:16:52 MG_BJ Zandora tu nie ma. Prawdopodobnie wyszedl przez wlaz. May 28 17:17:04 Vincent_ rozgladam sie May 28 17:17:04 MG_BJ Dopoki nie wyjdziecie na powierzchnie, trudno wam bedzie zorientowac sie w waszym polozeniu. May 28 17:17:10 MG_BJ Vincent dobiega do Derricka. May 28 17:17:14 Derrick_A Idziemy wlazem. May 28 17:17:21 MG_BJ Jestescie obok wyjscia na powierzchnie, wychodzicie na zewnatrz. May 28 17:17:34 MG_BJ Trafiacie na zagruzowany dziedziniec. Wokol was wznosza sie posepne mury twierdzy. May 28 17:17:37 Derrick_A Staram sie uslyszec ewentualny ruch. May 28 17:17:49 MG_BJ Orientujecie sie, ze jestescie na ktoryms z bocznych, wylaczonych z uzytku dziedzincow Adragas-Gaud. May 28 17:17:58 Derrick_A Gdzie sa wyjscia? May 28 17:18:06 MG_BJ Nie ma stad wyjscia. Zadnego nie widzicie. May 28 17:18:11 MG_BJ Ale Zandor stoi w rogu dziedzinca May 28 17:18:13 Derrick_A Widac Zandora? May 28 17:18:13 MG_BJ Czyta Ksiege. May 28 17:18:17 Derrick_A Widzi nas? May 28 17:18:18 MG_BJ Wokol niego wiruja swietliste kule. May 28 17:18:28 MG_BJ Kolejne swietliste kule splywaja szybko z nieba. May 28 17:18:33 Vincent_ rzucam w niego Widmowe Ostrze May 28 17:18:34 Derrick_A - Co on robi? - szepce do Vincenta May 28 17:18:40 MG_BJ Sa chyba nie tylko nad tym dziedzincem, ale nad cala warownia. May 28 17:18:50 MG_BJ Vincent: Czujesz, jak Ostrze odbija sie od jednej z tych kul. May 28 17:18:56 MG_BJ Tworza chyba jakas bariere, przynajmniej dla magii. May 28 17:19:03 Derrick_A Biore jeszcze jeden sztylet. May 28 17:19:04 MG_BJ Zandor widzi was, usmiecha sie. May 28 17:19:09 Derrick_A Celuje przez chwile i rzucam. May 28 17:19:13 Derrick_A "Za pozno." May 28 17:19:25 MG_BJ Sztylet przemyka pomiedzy wirujacymi kulami, trafia Zandora w dlon. May 28 17:19:41 MG_BJ Slyszycie krzyk bolu, gwaltownym podrzutem rannej dloni wyrzuca ksiege do gory, wysoko. May 28 17:19:45 Derrick_A Teraz! May 28 17:19:48 Derrick_A Biegne do niego z mieczem. May 28 17:19:49 Vincent_ Biegne May 28 17:19:52 MG_BJ W tym momencie wszystkie kule pekaja, wyplywa z nich ciekle swiatlo. May 28 17:19:56 Vincent_ stram sie zlapac Ksiege May 28 17:19:59 MG_BJ Ksiega zatacza luk nad dziedzincem. May 28 17:20:02 Derrick_A Atakuje najzajadlej jak moge. May 28 17:20:14 Derrick_A Bron, rece, nogi, wszystko skupia sie na celu. May 28 17:20:34 Derrick_A Moje cialo, miecz i wrog. Rzucam sie do ataku na Zandora jak wsciekly kot. May 28 17:20:38 MG_BJ Zandor z rykiem wscieklosci uskakuje i tnie cie w poprzek. May 28 17:20:44 Derrick_A Zaslaniam sie. May 28 17:20:46 MG_BJ Od barka, przez zebra, do pasa. May 28 17:21:13 MG_BJ Derrick, rozplatany na dwie czesci, upada na dziedziniec. May 28 17:21:24 MG_BJ Vincent lapie ksiege. May 28 17:21:31 MG_BJ Z trudem, jedna reka. May 28 17:21:32 MG_BJ Ale lapie. May 28 17:21:50 MG_BJ Po dziedzincu, pod scianami, przemykaja jakies ciemne ksztalty. May 28 17:22:02 MG_BJ - Glupcze! - ryczy Zandor. May 28 17:22:09 MG_BJ - Przerwales zaklecie, skaziles ta plaszczyzne. May 28 17:22:34 Vincent_ - Gin ! - Widmowe Ostrze May 28 17:22:53 MG_BJ Nie udaje ci sie. May 28 17:22:55 MG_BJ Jeszcze nie. May 28 17:23:07 MG_BJ Jestes zbyt slaby, rzuciles je juz dwa razy w ciagu ostatniego kwadransa. May 28 17:23:18 MG_BJ Posrodku dziedzinca rozkwita portal. May 28 17:23:28 MG_BJ Tetni purpura i czernia. May 28 17:24:21 MG_BJ Zandor tego nie widzi, ale Derrick, choc z odrabanymi nogami i jedna reka, czolga sie z tylu. May 28 17:24:24 MG_BJ To niemozliwe. May 28 17:24:36 MG_BJ Zadano mu smiertelna rane wedlug kazdej ludzkiej miary. May 28 17:24:38 MG_BJ Ludzkiej. May 28 17:24:49 MG_BJ Zandor zbliza sie w kierunku portalu, usmiecha triumfujaco. May 28 17:24:59 MG_BJ Vincent: Co robisz? May 28 17:25:11 Vincent_ - Jakie zaklecie ? May 28 17:25:42 MG_BJ Jestes wyczerpany, w tej chwili nie stac cie na zadne. May 28 17:25:56 Vincent_ [ to jest pytanie do niego May 28 17:25:56 MG_BJ Czujesz sie dokladnie tak samo, jak w tej samej chwili Dethan, kryjacy sie za plonacymi regalami przed aeromanta. May 28 17:26:08 MG_BJ Zandor staje przed portalem. May 28 17:26:17 MG_BJ - Wygralismy! - krzyczy do Vincenta. May 28 17:26:35 MG_BJ - Wygralismy! May 28 17:26:39 Vincent_ - Wygraliscie? To ja mam Ksiege ! May 28 17:26:51 MG_BJ - Ale to ja przejde przez portal - odkrzykuje. May 28 17:26:55 MG_BJ Przechodzi przez portal. May 28 17:26:58 MG_BJ Derrick doczolgal sie do miecza. May 28 17:27:13 MG_BJ Portal powoli maleje, ale Zandor juz przez niego przechodzi. May 28 17:27:24 Vincent_ Biegne w jego kierunku May 28 17:27:37 MG_BJ Vincent rusza biegiem przez dziedziniec, ale jest zbyt daleko. May 28 17:27:52 Derrick_A Podnosze sie na jednej rece, biore miecz. May 28 17:27:57 Derrick_A Celuje przez chwile, waze miecz w dloni. May 28 17:28:01 MG_BJ Derrick opiera sie o jakis gruz. May 28 17:28:06 MG_BJ W dloni trzyma miecz. May 28 17:28:11 Derrick_A Potem patrze, Zandor, miecz, rzucam. May 28 17:28:16 Derrick_A W serce, przez plecy. May 28 17:28:24 MG_BJ Miecz wiruje w powietrzu. May 28 17:28:32 MG_BJ Zandor przechodzi przez portal. May 28 17:28:38 MG_BJ * * * May 28 17:29:07 MG_BJ Wyciagasz nieprzytomnego Anora na korytarz. May 28 17:29:15 MG_BJ Zostawiacie za soba plonace archiwum. May 28 17:29:23 Dethan Kaszle, dlawie sie dymem. May 28 17:29:26 MG_BJ Poludniowa czesc korytarza jest zawalona gruzem. May 28 17:29:32 MG_BJ Tedy nie da sie przejsc. May 28 17:29:38 Dethan A polnocna? May 28 17:29:42 Dethan Jacys ludzie dookola? May 28 17:29:46 MG_BJ Polnocna rowniez, ale w mniejszym stopniu. May 28 17:29:50 MG_BJ Nikogo nie widzisz w poblizu. May 28 17:30:01 MG_BJ Slyszysz huk dzwonu bijacego gdzies nad twoja glowa. May 28 17:30:32 Dethan Szukam wzrokiem jakiegos zejscia na dol. May 28 17:30:54 MG_BJ Tutaj go nie widzisz. May 28 17:31:03 MG_BJ Jedyna droga prowadzi na polnoc, tam, skad przyszliscie. May 28 17:31:10 Dethan Plany twierdzy splonely gdzies w pozarze...? May 28 17:31:22 MG_BJ Nie wiesz. Ale nie masz ich przy sobie. May 28 17:31:22 Dethan Probuje jeszcze raz ocucic Anora. May 28 17:31:38 MG_BJ Anor otwiera oczy, spoglada na ciebie polprzytomnie. May 28 17:31:48 MG_BJ Probuje cos powiedziec, ale z jego ust wydobywa sie tylko zduszony jek. May 28 17:31:56 Dethan Pot i lzy zlobia struzki w kurzu pokrywajacym moja twarz. Znowu. May 28 17:32:19 Dethan - Chodz... -- mowie z wysilkiem. Staram sie nie patrzec na jego dlon. May 28 17:32:26 Dethan Damy rade isc? May 28 17:32:40 MG_BJ Palce zdrowej dloni Anora -- druga zostala zmiazdzona w imadle -- poruszaja sie po posadzce. May 28 17:32:46 MG_BJ Jakos nieregularnie, dziwnie. May 28 17:33:00 Dethan Patrze na nie przez krotka chwile. May 28 17:33:16 MG_BJ Anor spoglada na ciebie, przez krotki moment bardzo intensywnie. May 28 17:33:20 Dethan Glebokie westchnienie... May 28 17:33:29 MG_BJ Przesuwa palcami w bok. May 28 17:33:45 MG_BJ Wklada je w kaluze czyjejs krwi. May 28 17:33:52 MG_BJ Cos kresli. Litery. May 28 17:34:04 Dethan Spogladam zdumiony. May 28 17:34:14 MG_BJ W... May 28 17:34:17 MG_BJ S... May 28 17:34:19 MG_BJ Z... May 28 17:34:20 MG_BJ Y... May 28 17:34:21 MG_BJ S... May 28 17:34:25 MG_BJ Reka nieruchomieje. May 28 17:34:30 MG_BJ Glowa Anora opada w bok. May 28 17:34:36 MG_BJ Ale jego piers ciagle unosi sie rytmicznie. May 28 17:34:38 MG_BJ Choc wolno. May 28 17:35:07 Dethan Unosze na chwile wzrok. May 28 17:35:24 MG_BJ Widzisz strone tytulowa manuskryptu Edwarda. May 28 17:35:29 Dethan "Panie, wysluchaj mnie ten jeden ostatni raz...". May 28 17:35:32 MG_BJ Lezy dwa metry obok, ma poczerniale brzegi. May 28 17:35:38 MG_BJ "Mysterium cosmographicum". May 28 17:35:43 MG_BJ "Edward Elric". May 28 17:35:54 Dethan Swiat plonie. May 28 17:36:28 Dethan Probuje zebrac resztki sil. May 28 17:36:32 MG_BJ Co robisz? May 28 17:36:49 Dethan Nie zostawie tutaj Anora... Staram sie go podniesc i powoli isc na polnoc. May 28 17:37:12 MG_BJ Zarzucasz z trudem Anora na ramiona i ruszacie razem na polnoc, szukac wyjscia. May 28 17:37:12 Dethan Moze to beznadziejne. Ale nie moge zrobic nic innego. May 28 17:37:25 MG_BJ Zar powoli pozera karte tytulowa manuskryptu. May 28 17:37:31 MG_BJ Zwija sie w rulon. May 28 17:37:37 MG_BJ "Myster..." May 28 17:37:40 Dethan Nie zwracam na to uwagi. May 28 17:37:44 Dethan To tylko karta papieru. May 28 17:38:10 MG_BJ Mijacie po prawej stronie jakies czesciowo zdewastowane pomieszczenia. May 28 17:38:29 MG_BJ Widzisz templariusza zmiadzonego na scianie. Siegnal go wczesniej przypadkowo czar aeromanty. May 28 17:38:57 Dethan Nie zwracam na to uwagi. Jest tylko korytarz i kolejne kroki, coraz trudniejsze, jeden za drugim... May 28 17:39:02 MG_BJ W podlodze czernieje szeroka szczelina, gruz utworzyl cos w rodzaju stopni. May 28 17:39:16 Dethan Mozna w ten sposob zejsc na dol? May 28 17:39:22 MG_BJ Chyba dasz rade tedy zejsc. May 28 17:39:39 Dethan Moze znajde tam kogos, kto nam pomoze. Magdara, Aleca... May 28 17:40:00 Dethan Zatem ostroznie schodze na dol. May 28 17:40:04 MG_BJ Schodzisz, zachowujac nawet bez wiekszych trudnosci rownowage. May 28 17:40:14 MG_BJ Jestes w korytarzu na parterze. May 28 17:40:15 Dethan Bardzo uwazam na Anora. May 28 17:40:18 MG_BJ Nadal nie widzisz nikogo. May 28 17:40:34 MG_BJ Ale pamietasz z planow, ze ten korytarz wiodl do holu, gdzie znajdowalo sie jedyne wyjscie z twierdzy. May 28 17:40:53 MG_BJ Slyszysz w oddali jakies pokrzykiwania, niosa sie echem po fortecy. May 28 17:41:01 MG_BJ Krzyk strachu. Chyba. May 28 17:41:05 MG_BJ Cichnie w oddali. May 28 17:41:18 MG_BJ Anor nadal oddycha powoli przewieszony przez twoje ramiona. May 28 17:41:30 Dethan Udaje sie w strone holu. May 28 17:41:35 Dethan Powoli, powloczac nogami. May 28 17:41:42 Dethan "Nie wszystko. Jeszcze nie...". May 28 17:42:08 MG_BJ * * * May 28 17:42:54 MG_BJ Obaj macie zarzucone na glowe kaptury, templariusze was knebluja. May 28 17:42:58 MG_BJ Ale nagle dzieje sie cos dziwnego. May 28 17:43:03 MG_BJ Slyszycie jakies wrzaski. May 28 17:43:10 MG_BJ - JEZUUUUUS!!! May 28 17:43:12 MG_BJ Ktos sie drze. May 28 17:43:17 MG_BJ Jakis warkot, jakis ryk. May 28 17:43:36 MG_BJ Obezwladniajace was rece znikaja, nie zdolali zadnemu z was porzadnie skrepowac rak. May 28 17:43:52 MG_BJ Cos cieplego polecialo na twarz Virtanena, przesaczylo sie przez kaptur. May 28 17:43:55 MG_BJ Ma slodki smak krwi. May 28 17:43:59 Magdar Probuje sie oswobodzic May 28 17:44:05 VirtanenA Szybko staram sie oswobodzic May 28 17:44:12 MG_BJ Zrywacie kaptury i wiezy z nog. May 28 17:44:20 MG_BJ Nieruchomiejecie zaskoczeni na blocie. May 28 17:44:29 MG_BJ Templariusze poszli w rozsypke. May 28 17:44:36 MG_BJ Walcza z jakimis dziwnymi... stworami. May 28 17:44:51 MG_BJ Dwunogimi, o wielkich, miesistych szczekach i malych oczkach. May 28 17:45:03 MG_BJ Wokol potworow mienia sie purpurowe i czarne aury. May 28 17:45:09 MG_BJ - JEEEEZUS!!! May 28 17:45:17 Magdar -Poszukajmy naszych i zwiewajmy ile sil May 28 17:45:19 MG_BJ Drze sie templariusz, gdy jeden ze stworow odgryza mu glowe. May 28 17:45:23 VirtanenA - Sardi... May 28 17:45:28 MG_BJ Krzyk Magdara zwrocil uwage jednego z potworow. May 28 17:45:32 MG_BJ Odwraca sie w kierunku Mortimera. May 28 17:45:38 Magdar Kieruje sie w strone budynku. May 28 17:45:45 MG_BJ Potwor cie odcial, zagradza ci droge. May 28 17:45:51 MG_BJ Cos wbija sie z chlupotem w bloto obok Aleca. May 28 17:45:52 VirtanenA Szukam wzrokiem miecza May 28 17:45:59 VirtanenA Odwracam sie May 28 17:46:01 MG_BJ To poltorak Zarzira. Skad sie tu wzial? May 28 17:46:08 MG_BJ Potwor rusza w kierunku Magdara. May 28 17:46:09 Magdar -Odesle cie, skads przyszedl, diable! May 28 17:46:11 VirtanenA Wyrywam go szybkim ruchem May 28 17:46:22 VirtanenA - Magdar! - krzycze i rzucam mu go May 28 17:46:30 MG_BJ Klapie szczeka, z kacikow paszczy cieknie mu slina. May 28 17:46:31 Magdar -Dzieki May 28 17:46:36 MG_BJ Magdar lapie miecz Zarzira. May 28 17:47:11 MG_BJ Potwor przypiera go do plonacej studni. May 28 17:47:22 VirtanenA Staram sie wycofac do twierdzy May 28 17:47:29 Magdar Probuje sie bronic. May 28 17:47:34 MG_BJ Dwaj templariusze uciekaja wschodnim wyjsciem, trzy potwory ruszaja za nimi w pogon. May 28 17:47:43 MG_BJ Potwor rzuca sie na Magdara, Magdar tnie go w poprzek, przez paszcze. May 28 17:47:57 MG_BJ Monstrum odskakuje z kwikiem i ucieka w slad za swoimi kamratami. May 28 17:48:03 MG_BJ Zostaliscie sami na dziedzincu. May 28 17:48:05 Magdar -Szczescie nam sprzyja May 28 17:48:10 VirtanenA - Nie May 28 17:48:13 MG_BJ Uwalani blotem od stop az po szyje. May 28 17:48:21 VirtanenA - Co tu robia te potwory... May 28 17:48:22 MG_BJ Slyszycie wysoko nad soba dudnienie dzwonu. May 28 17:48:23 Magdar Wracam do budynku. May 28 17:48:29 VirtanenA Ide za Magdarem May 28 17:48:39 MG_BJ Na dziedzincu lezy pelno martwych templariuszy. May 28 17:48:51 Magdar -Lepiej sie martw, co z naszymi. May 28 17:48:55 MG_BJ Ktorym wejsciem wchodzicie do budynku? Polnocnym, poludniowym, wschodnim, zachodnim? May 28 17:48:57 VirtanenA - Wlasnie sie martwie May 28 17:49:04 MG_BJ Templariusze i potwory zniknely we wschodnim. May 28 17:49:10 Magdar Najblizsze May 28 17:49:14 MG_BJ Najkrotsza droga do holu prowadzi przez zachodnie. May 28 17:49:16 VirtanenA Zachodnim May 28 17:49:17 MG_BJ Najblizsze to poludniowe. May 28 17:49:41 MG_BJ Wsrod trupow nie widzicie nigdzie Bernarda Lubova. May 28 17:49:48 Magdar To moze tak - najblizesze miejsca skad wypadlismy May 28 17:50:00 MG_BJ Wchodzicie przez poludniowe wejscie z powrotem do budynku. May 28 17:50:15 MG_BJ Trafiacie do korytarza, slyszycie jakies okrzyki, powarkiwania, ale nie widzicie ich zrodel. May 28 17:50:21 MG_BJ Hol znajduje sie przed wami. May 28 17:50:22 Magdar - Dethan! May 28 17:50:37 Magdar -Zarzir! May 28 17:50:40 MG_BJ Nikt nie odpowiada. May 28 17:50:45 VirtanenA Rozgladam sie po pomieszczeniu. May 28 17:50:48 VirtanenA - Masz plany? May 28 17:50:54 MG_BJ Nie, Magdar nie ma planow. May 28 17:51:02 MG_BJ Virtanenowi udalo sie zebrac na dziedzincu kilkanascie kartek rekopisu. May 28 17:51:09 MG_BJ Nadal stoicie w dlugim, waskim korytarzu. May 28 17:51:18 MG_BJ Przed soba macie hol, z boku sa jakies pomieszczenia. May 28 17:51:22 VirtanenA - Chodzmy do wyjscia May 28 17:51:34 Magdar Kieruje sie intuicja, szukam drogi do miejsca,gdzie sie rozdzielilismy May 28 17:51:48 MG_BJ Ruszacie zatem do holu, by stamtad wejsc po schodach na pierwsze pietro. May 28 17:51:54 MG_BJ To chyba jedyna droga. May 28 17:52:02 MG_BJ Innej w kazdym razie Magdar nie pamieta. May 28 17:52:13 Magdar Ide tam May 28 17:52:24 VirtanenA rowniez May 28 17:52:36 MG_BJ * * * May 28 17:53:06 MG_BJ Sturlaliscie sie na sam kraniec dachu. May 28 17:53:09 Zarzir Probuje jedna reka zlapac sie dachowek. May 28 17:53:16 MG_BJ Spadasz w przepasc. May 28 17:53:25 MG_BJ Twoja reka zlapala sie... ale nie dachowek. May 28 17:53:32 MG_BJ Zlapales sie swojego krzyza wiszacego z szyi Xandosa. May 28 17:53:35 MG_BJ Widzisz nad soba jego twarz. May 28 17:53:48 MG_BJ Xandos lezy na dachu, ponad krawedz wystaje jego glowa i korpus. May 28 17:53:51 Zarzir Trzymam mocno. May 28 17:54:01 Zarzir Ile metrow dzieli mnie od ziemi? May 28 17:54:09 MG_BJ Nie wiesz. May 28 17:54:14 MG_BJ Ziemie skrywaja ciemnosci. May 28 17:54:19 MG_BJ - I co teraz, chrzescijaninie? May 28 17:54:32 MG_BJ Xandos mowi z trudem, lancuch twojego krzyza wrzyna mu sie w skore na karku. May 28 17:54:46 Zarzir Trzymajac krzyz, probuje zlapac druga reka krawedzi dachu. May 28 17:55:00 MG_BJ Druga reka? Straciles palce u drugiej dloni. May 28 17:55:09 MG_BJ A samym kciukiem niewiele zdzialasz. May 28 17:55:17 MG_BJ - I co teraz, chrzescijaninie? May 28 17:55:39 MG_BJ Xandos mamrocze jakies zaklecie i czujesz przeszywajacy bol, ktorego zrodlem jest twoj srebrny krzyz. May 28 17:55:54 Zarzir - Nie jestes godzien mych slow, psubracie... May 28 17:56:10 MG_BJ Bol narasta. Staje sie nie do wytrzymania. Puszczasz krzyz? May 28 17:56:11 Zarzir Sciagam Mukhtara. May 28 17:56:25 MG_BJ Mukhtar osuwa sie wolno na dol, po sliskich dachowkach. May 28 17:56:32 Zarzir Mocniej... May 28 17:56:33 MG_BJ Jego twarz sciaga sie w grymasie przerazenia. May 28 17:56:42 MG_BJ A potem nagle obaj spadacie w dol, na leb, na szyje. May 28 17:56:52 MG_BJ W ciemnosc. May 28 17:57:04 MG_BJ * * * May 28 17:57:27 MG_BJ Zandor odwraca sie zaskoczony. May 28 17:57:40 MG_BJ Miecz Derricka trafil go na wysokosci splotu slonecznego, przebil na wylot. May 28 17:57:47 MG_BJ Otwiera usta. May 28 17:57:57 Derrick_A Usmiecham sie. May 28 17:57:58 MG_BJ Rosnie na nich wolno babel krwi. May 28 17:58:08 MG_BJ Zandor przewraca sie do tylu, upada w poprzek portalu. May 28 17:58:30 MG_BJ Portal zamyka sie powoli, strzelajac purpurowymi iskrami. May 28 17:58:48 MG_BJ Vincent dobiega na srodek dziedzinca. May 28 17:58:52 Vincent_ Podchodze do portalu May 28 17:58:56 MG_BJ Portal zamyka sie. May 28 17:59:04 MG_BJ Na ziemi lezy bezglowe cialo Zandora. May 28 17:59:18 Vincent_ Probuje siegnac umyslem w glab, do Glosu May 28 17:59:20 MG_BJ Glowa i gorna czesc klatki piersiowej sa... po tamtej stronie. Gdziekolwiek jest. May 28 17:59:24 MG_BJ Glos nie odpowiada. May 28 17:59:47 MG_BJ Ale widzisz, jak pod murem dziedzinca ustawiaja sie w szeregu dziwne, dwunogie monstra z wielkim paszczami. May 28 17:59:54 MG_BJ Przekrzywiaja glowy, przygladaja sie scenie. May 28 17:59:56 Vincent_ Czekaja ? May 28 18:00:05 MG_BJ Chyba tak. Nie wiesz na co. Nie atakuja w kazdym razie. May 28 18:00:13 MG_BJ Derrick zyje jeszcze. May 28 18:00:14 Vincent_ Co z Derrickiem ? May 28 18:00:17 Derrick_A - To jest ta ksiega? May 28 18:00:20 Vincent_ Podchodze May 28 18:00:24 Vincent_ - Tak May 28 18:00:27 MG_BJ Lezy na ziemi, opiera sie o gruz. May 28 18:00:34 Vincent_ - Mamy ja May 28 18:00:35 MG_BJ Miecz Zandora odrabal mu obie nogi i jedna reke. May 28 18:00:41 Derrick_A - I co? Jest w niej cos ciekawego, uzytecznego? May 28 18:00:54 Vincent_ - To sie jeszcze okaze - mowie z usmiechem May 28 18:00:57 Derrick_A - Jak widzisz, troche mnie drasnal. May 28 18:00:58 Vincent_ - A co z toba ? May 28 18:01:10 MG_BJ Derrick lezy w wolno powiekszajacej sie kaluzy wlasnej krwi. May 28 18:01:14 Vincent_ - Bedziesz musial wrocic do siebie ? May 28 18:01:14 MG_BJ Powinien juz dawno nie zyc. May 28 18:01:31 Derrick_A - A mozesz cos z tym zrobic? - patrze na krew May 28 18:02:09 Vincent_ - Zobacze May 28 18:02:13 Vincent_ Otiweram ksiege May 28 18:02:24 MG_BJ Dostrzegasz glowna inkantacje. May 28 18:02:34 MG_BJ To chyba przy jej pomocy Zandor otworzyl portal. May 28 18:03:20 MG_BJ Co robisz? May 28 18:03:32 MG_BJ Derrick nie stracil jeszcze przytomnosci, ale zostalo mu chyba niewiele czasu. May 28 18:03:47 Derrick_A - Sa tam ciekawe teksty na temat portali? May 28 18:03:51 Derrick_A - Chetnie skorzystalbym z jednego. May 28 18:03:58 Vincent_ - Sa May 28 18:04:03 Derrick_A - Nie mialbym nic przeciwko, gdyby nastapilo to wkrotce. May 28 18:04:07 Vincent_ - Ale nie wiem gdzie cie doprowadza May 28 18:04:29 Derrick_A Podaje mu nazwe, w obcym jezyku. May 28 18:04:34 Vincent_ - Ale w tym wypadku ... May 28 18:04:38 Derrick_A Ktory brzmi zupelnie nieludzko. May 28 18:04:39 Vincent_ Wstaje May 28 18:04:53 Vincent_ Zaczynam inkantacje May 28 18:05:08 MG_BJ Potwory przygladaja sie z zainteresowaniem. May 28 18:05:14 MG_BJ Na srodku dziedzinca skupia sie swiatlo. May 28 18:05:19 MG_BJ Male, swietliste, wirujace kule. May 28 18:05:36 MG_BJ Tworza luk, luk przemienia sie powoli w portal, taki sam, jak stworzyl przed chwila Zandor. May 28 18:05:36 Derrick_A Patrze z nieklamanym zainteresowaniem. May 28 18:05:44 MG_BJ Portal tetni purpura i czernia. May 28 18:05:56 MG_BJ Przybiera maksymalne rozmiary. May 28 18:05:57 Derrick_A - Nie wyglada zle. May 28 18:06:25 MG_BJ Derrick sam przez niego nie przejdzie. May 28 18:06:28 MG_BJ Musisz go przeniesc. May 28 18:06:34 MG_BJ Albo wrzucic... May 28 18:06:34 Vincent_ Schylam sie i podnosze to co zostalo z Derricka May 28 18:06:42 Vincent_ - Czas na nas May 28 18:06:44 MG_BJ Krew cieknie na ziemie, Derrick jest teraz bardzo, bardzo lekki. May 28 18:06:54 MG_BJ Potwory przygladaja wam sie z nieklamanym zainteresowaniem. May 28 18:06:59 Derrick_A - Nie zahacz o brzegi, szkoda by bylo kurtki. May 28 18:07:07 MG_BJ Stoicie przed portalem. May 28 18:07:10 Vincent_ - To juz koniec naszej podrozy May 28 18:07:22 MG_BJ Wiruje zapraszajaco purpurowym i czarnym swiatlem. May 28 18:07:25 Derrick_A - No coz, zawsze na koncu podrozy konczy sie swiatlo. May 28 18:07:37 MG_BJ Vincent: Przechodzisz? May 28 18:07:42 Vincent_ Tak May 28 18:07:43 Derrick_A - Mam nadzieje ze bedzie mozna kiedys wlaczyc je spowrotem. May 28 18:07:51 MG_BJ Vincent przekracza portal. May 28 18:08:04 MG_BJ Obaj znikaja po drugiej stronie. May 28 18:08:16 MG_BJ * * * May 28 18:09:21 MG_BJ Anor, Dethan, Elric, Magdar, Thomas, Welus i Zarzir spotkali sie w pierwszych dniach marca 1987 roku May 28 18:09:25 MG_BJ w eleganckiej gospodzie "Swiatlo i cien". May 28 18:09:30 MG_BJ Choc posilki byly tam drogie, zdecydowali, ze sprawa jest na tyle wazka, May 28 18:09:33 MG_BJ iz warto wysuplac kilka dodatkowych srebrnikow i omowic wszystko przy porzadnej wieczerzy. May 28 18:09:39 MG_BJ Niestety, w ostatniej chwili okazalo sie, ze Anora zatrzymaly pewne sprawy; May 28 18:09:42 MG_BJ powiedzial jednak zawczasu, ze zgadza sie w pelni ze wszystkimi ogolnymi zalozeniami. May 28 18:09:45 MG_BJ Pozostali uzgodnili wiec szczegoly. May 28 18:09:48 MG_BJ Nie zajelo im to wiele czasu, bo sprawa, choc wazka, byla w zasadzie nieskomplikowana. May 28 18:09:53 MG_BJ Potem, przy piwie, okazalo sie, ze o czyms mimo wszystko zapomniano. May 28 18:09:55 MG_BJ Swiezo zawiazana druzyna nie miala zadnej nazwy. May 28 18:09:58 MG_BJ Przy stole zapadlo klopotliwe milczenie. May 28 18:10:02 MG_BJ Po chwili pojawila sie pierwsza propozycja. May 28 18:11:44 Magdar -Co? Zaden sie nie odezwie? May 28 18:12:02 Magdar -Moze chcecie zostac Gwardia Mortimera. May 28 18:12:08 Dethan - Cienie? -- Usmiech. May 28 18:12:11 Elric - No coz, chlopcze... - usmiecham sie. May 28 18:12:15 Zarzir - Albo... May 28 18:12:31 Welus - Hmm, cos mneij dretwego... May 28 18:12:44 Dethan - Gwiazdy? -- Jeszcze szerszy usmiech. May 28 18:12:46 ThomasAbarden - hmm ..., a co powiecie na Szpony ? May 28 18:13:02 Zarzir - Pasuje. - mrucze. May 28 18:13:06 Welus - Szpony... Brzmi ciekawie. May 28 18:13:15 Elric Patrze z niedowierzaniem, ale kiwam glowa. May 28 18:13:30 Dethan Wzruszam ramionami. Potem tez pochylam glowe na znak zgody. May 28 18:13:32 Magdar -Tez pomysl, ale skoro sie wam podoba May 28 18:13:41 Welus - A masz lepszy? May 28 18:13:48 Welus - Oprocz Gwardii - dodaje z usmiechem May 28 18:14:15 Magdar -Coz Gwardia podoba mi sie szczegolnie-odwzajemniam usmiech. May 28 18:14:29 Zarzir - Wypijmy za "Szpony". - podnosze kufel. May 28 18:14:35 Welus - Za "Szpony". May 28 18:14:56 Magdar -Bedzie, co ma byc. May 28 18:29:45 MG_BJ * * * May 28 18:29:45 MG_BJ Spotykacie sie w pustym holu. May 28 18:29:55 MG_BJ Dethan wchodzi od polnocy, z Anorem przewieszonym przez ramiona. May 28 18:30:06 MG_BJ Magdar i Alec od wschodu. May 28 18:30:53 Magdar -Pozostali? Zarzir? May 28 18:31:15 VirtanenA - Rekopis? May 28 18:31:25 Dethan Przystaje ciezko. May 28 18:31:31 Dethan Chwieje sie. May 28 18:31:39 MG_BJ Dethan: Czujesz, ze Anor dziwnie obwisl na twoich ramionach. May 28 18:31:41 Magdar Pomagam Dethanowi May 28 18:31:47 Dethan Co z nim? May 28 18:31:50 MG_BJ Magdar pomaga go podtrzymac. May 28 18:31:55 MG_BJ Anor umarl. May 28 18:32:05 MG_BJ "W...S...Z...Y...S..." May 28 18:32:20 Dethan Klekam i chowam twarz w dloniach. May 28 18:32:35 Magdar -Nie teraz. May 28 18:32:38 VirtanenA Spuszczam glowe May 28 18:32:59 Magdar -Alec, pomoz Dethanowi. Wychodzimy. May 28 18:33:08 MG_BJ Wrota powoli sie otwieraja. May 28 18:33:22 Dethan Daje sie prowadzic, bezwiednie. May 28 18:33:50 MG_BJ W wejsciu pojawiaja sie ludzkie sylwetki. May 28 18:33:53 MG_BJ W ciezkich zbrojach. May 28 18:34:02 VirtanenA - A rekopis?... - mowie slabo i urywam May 28 18:34:14 Magdar -Napiszesz nowy. May 28 18:34:32 VirtanenA - Nie rozumiesz... May 28 18:34:33 MG_BJ Zbliza sie do was postawna sylwetka w zbroi. May 28 18:34:35 Dethan Przygladam sie bez emocji. May 28 18:34:47 Magdar Przygladam sie May 28 18:34:59 MG_BJ To wysoki mezczyzna, o jasnych, kedzierzawych wlosach i brodzie o tym samym kolorze. May 28 18:35:28 Pulkownik - Co tu sie dzieje?! May 28 18:35:54 Magdar - Witaj. Niestety kawaleria przybyla za pozno. May 28 18:35:54 Pulkownik "!" May 28 18:36:05 Pulkownik - Magdar! May 28 18:36:07 Dethan Nie odzywam sie. May 28 18:36:16 Magdar -Ojcze... May 28 18:36:21 Pulkownik - Magdar! Synu... witaj! May 28 18:36:28 Pulkownik wyciagam ramiona w jego kierunku. May 28 18:36:29 Dethan Mrugam. May 28 18:36:31 VirtanenA Patrze lekko otepialy May 28 18:36:56 Magdar -Wynosmy sie stad. May 28 18:37:07 Magno_Mortimer - Otrzymalem Twoja wiadomosc. May 28 18:37:16 Magno_Mortimer Spogladam pytajaco po towarzyszacych mu osobach. May 28 18:37:20 VirtanenA - Nie mozemy... May 28 18:37:26 Magdar -Widze. I dziekuje, ze przybyles tak szybko. May 28 18:37:27 MG_BJ Rycerze towarzyszacy Magno rozbiegaja sie po twierdzy. May 28 18:37:35 Magno_Mortimer - Co tu sie dzieje? May 28 18:37:46 MG_BJ Dwoch zostalo przy wrotach. May 28 18:37:53 Magdar -Juz po wszystkim. May 28 18:38:00 Magno_Mortimer - Jak to? May 28 18:38:07 VirtanenA - Nie, jeszcze sporo przed nami... May 28 18:38:15 Magdar -Co sie stalo, nie odstanie sie May 28 18:38:20 Dethan Wciaz nic nie mowie... May 28 18:38:24 MG_BJ Nikt nie widzi, ze drzwi jadalni wolno sie uchylaja. May 28 18:38:34 Magdar -Nie przywrocimy zycia poleglym May 28 18:38:39 MG_BJ Ze staje w nich jakas postac. May 28 18:38:45 Magno_Mortimer - Synu... nie rozumiem... May 28 18:38:48 MG_BJ Usmolona, okrwawiona. Lecz cudza, nie swoja krwia. May 28 18:39:00 Magno_Mortimer Siegam dlonia ku rekojesci miecza May 28 18:39:03 Magdar -Pozniej bedzie czas na opowiesci. May 28 18:39:28 Feyerabend - Pulkowniku Mortimer! May 28 18:39:33 Feyerabend Mowie cicho. May 28 18:39:36 Feyerabend Z trudem. May 28 18:39:40 Magno_Mortimer "Coz to..." May 28 18:39:46 VirtanenA Odwracam sie szybko May 28 18:39:49 MG_BJ To doktor Feyerabend. May 28 18:39:50 MG_BJ Sam. May 28 18:39:50 Feyerabend - Nie poznajesz mnie, pulkowniku? May 28 18:39:53 Magno_Mortimer - Doktorze! May 28 18:40:00 Feyerabend Podchodze do zgromadzonych. May 28 18:40:11 Feyerabend - Pulkowniku. May 28 18:40:12 Magdar Milcze. Na razie. May 28 18:40:13 MG_BJ Feyerabend idzie ciezko. May 28 18:40:16 MG_BJ Powoli. May 28 18:40:21 Magno_Mortimer - Witaj... Doktorze Feyerabend. May 28 18:40:22 VirtanenA Odsuwam sie lekko May 28 18:40:25 Feyerabend - Widze, ze zrobiles to, co chcialem zrobic juz od dawna. May 28 18:40:25 MG_BJ Wyglada staro. Bardzo staro. May 28 18:40:32 MG_BJ Rycerze przy wrotach sa wyprezeni na bacznosc. May 28 18:40:38 Feyerabend - Tylko dlaczego oni nie maja kajdan na rekach? May 28 18:40:51 Magno_Mortimer - Nie rozumiem. Co sie tutaj stalo? May 28 18:40:54 Dethan Teraz nawet ja patrze w skupieniu to na Feyerabenda, to na pulkownika. May 28 18:41:03 Feyerabend - Pulkowniku. May 28 18:41:10 Magdar - Tu musisz dokonac wyboru. May 28 18:41:16 Feyerabend - Masz przed soba najgrozniejsza zgraje heretykow. May 28 18:41:30 VirtanenA - Z toba na czele... doktorze. May 28 18:41:38 Magdar -Miedzy moim slowem a jego. May 28 18:41:38 Feyerabend - Chcacych klamliwymi tresciami zadac cios wieze w jedynego Boga. May 28 18:41:45 Magno_Mortimer Mroze oczy. Zaciskam dlon na rekojesci. May 28 18:41:55 Feyerabend - Ci heretycy. May 28 18:42:03 VirtanenA -Chcacym odkryc prawde. May 28 18:42:05 Magno_Mortimer Spogladam na Magdara pytajaco. May 28 18:42:05 Magno_Mortimer - Szacowny doktorze Feyerabend... to powazne zarzuty... May 28 18:42:10 Feyerabend - Zamordowali z zimna krwia wielu oddanych Bogu templariuszy. May 28 18:42:18 Feyerabend - Mam dowody, pulkowniku. May 28 18:42:25 Feyerabend - Te ciala, te wszystkie ciala. May 28 18:42:28 Magno_Mortimer "Kropla potu na twarzy" May 28 18:42:28 Feyerabend - To ich ofiary. May 28 18:42:31 Feyerabend - To wszystko. May 28 18:42:32 Magdar - Jestesmy tylko ludzmi i odpowiadamy przed Bogiem. May 28 18:42:34 Feyerabend - To ich wina. May 28 18:42:35 Dethan - Nasz przyjaciel zginal przez twoja wiare, doktorze. I nie on jeden. May 28 18:42:47 VirtanenA - Przez twoja glupote May 28 18:42:49 Magdar - Ale Bog nie mieszkal w tej twierdzy. May 28 18:42:50 Dethan - Czy tak chcesz sluzyc Bogu? May 28 18:42:53 Magno_Mortimer "O nie... czyzby..." May 28 18:42:55 VirtanenA - Przez twoj fanatyzm... May 28 18:42:57 Feyerabend - Czasami trzeba poswiecic jednostki dla dobra ogolu - patrze na czarodzieja. May 28 18:43:00 Magdar -Oto najwieksza herezja May 28 18:43:04 Magno_Mortimer - Magdarze! Zadam wyjasnien! May 28 18:43:13 VirtanenA - Moze ja wyjasnie... May 28 18:43:13 Feyerabend - Heretycy! May 28 18:43:21 Feyerabend - Nie wiecie co czynicie! May 28 18:43:33 Magno_Mortimer - Szacowny doktorze Feyerabend... to powazne zarzuty... May 28 18:43:36 Feyerabend - Ukorzcie sie przed Bogiem. May 28 18:43:40 Magno_Mortimer - Dowody... May 28 18:43:43 Magno_Mortimer - Ciala... May 28 18:43:43 Feyerabend - A moze wybaczy wam wasze winy. May 28 18:43:48 Magno_Mortimer Rozgladam sie May 28 18:43:59 Magdar -Oto one. Feyerabend poswieci kazdego czlowieka dla swojej ideii. May 28 18:44:04 Feyerabend - Poddajcie sie Inkwizycji. May 28 18:44:08 Magno_Mortimer - Magdarze? Czy to prawda?! May 28 18:44:11 Magno_Mortimer Zaciskam zeby. May 28 18:44:12 Feyerabend - Lzesz, wojowniku. May 28 18:44:14 VirtanenA - Pulkowniku Mortimer, czy chce pan znac prawde? May 28 18:44:21 Feyerabend - Wasza prawde?! May 28 18:44:24 Magdar - Czy cie kiedys oklamalem. May 28 18:44:30 Magno_Mortimer Skinam glowa na swoja asyste. May 28 18:44:32 VirtanenA - A czymze jest moja prawda gorsza od twojej?! May 28 18:44:42 Magno_Mortimer - Cisza! May 28 18:44:43 Feyerabend - Nie probujcie wplywac na tak zacnego, oddanego Bogu wojownika, jakim jest pulkowniku Mortimer. May 28 18:44:50 Feyerabend - On rozpozna wasze klamstwa. May 28 18:44:52 MG_BJ Rycerze Mortimera sa zwarci i gotowi przy wrotach. May 28 18:44:53 Dethan - Twoja prawda niesie smierc, doktorze... -- mowie z wysilkiem. May 28 18:44:55 Magdar -Wiesz, ze nie uczynie niczego, aby okryc hanba nasz rod May 28 18:44:57 Feyerabend - A dowody... przeciez sam je widzi. May 28 18:45:17 Feyerabend - Wybacz, czarodzieju, ale stanales po zlej stronie. May 28 18:45:20 Magno_Mortimer - Doktorze... Nie kwestjonuje Panskich rozkazow, jednak w chwili obecnej nie podlegam Panu. May 28 18:45:21 Feyerabend - Pulkowniku. May 28 18:45:25 Feyerabend - Zaaresztuj ich. May 28 18:45:31 Feyerabend - Pulkowniku?! May 28 18:45:37 VirtanenA - Pulkowniku, wysluchaj nas. May 28 18:45:42 Magdar -Ojcze, jezeli mi ufasz wyjdz stad. May 28 18:45:49 Feyerabend - Czy nie wystarcza panu trupy templariuszy?! May 28 18:45:53 Magdar Patrze na doktora. May 28 18:45:56 Magno_Mortimer - Cisza! May 28 18:45:58 Feyerabend - Czy nie dosc tego zniszczenia, pozogi, rozpaczy?! May 28 18:46:00 Magno_Mortimer Daje znak swoim ludziom. May 28 18:46:07 MG_BJ Rycerze zblizaja sie wolno. May 28 18:46:25 Feyerabend - Tych wszystkich cierpien, sprowadzonych przez grupke najemnikow, myslacych ze sa kims, kto moze zmienic swiat?! May 28 18:46:25 MG_BJ Sa w gotowosci. May 28 18:46:38 VirtanenA - Moze pojdziemy na gore May 28 18:46:41 Feyerabend - Pulkowniku! May 28 18:46:46 Magno_Mortimer - Doktorze... May 28 18:46:51 VirtanenA - Tam znajduja sie resztki tego, o co toczyla sie tutaj batalia... May 28 18:46:55 Feyerabend - Prosze ponownie - niech pan zaaresztuje tych ludzi. May 28 18:47:04 Magdar -Prosze wyjdzcie... May 28 18:47:15 Magno_Mortimer - Wpierw musze uslyszec wyjasnienia! May 28 18:47:19 Magno_Mortimer - Magdarze! Mow! May 28 18:47:20 Magdar -To nasze porachunki. May 28 18:47:21 Feyerabend - Pamieta pan Echender? May 28 18:47:29 Feyerabend - Pulkowniku. May 28 18:47:38 Magno_Mortimer - Echender... tak... May 28 18:47:39 Feyerabend - To pan byl najbardziej oddanym zolnierzem. May 28 18:47:46 Magno_Mortimer - Wiele lat minelo Doktorze. May 28 18:47:51 Feyerabend - Nie bojacym sie oddac ducha za walke o wiare. May 28 18:47:54 Feyerabend - Wiele lat? May 28 18:47:57 Feyerabend - Tak, to mozliwe. May 28 18:48:06 Feyerabend - Ale czy przez te lata panska wiara gdzies zniknela? May 28 18:48:14 Magdar -To wlasnie wiara jest problemem. May 28 18:48:18 Magno_Mortimer - Doktorze, Magdar jest moim synem... May 28 18:48:18 Feyerabend - Czy nie jest pan sie gotow poswieciec? May 28 18:48:25 Magdar -Pytanie w co chcemy wierzyc May 28 18:48:27 Feyerabend Milcze. May 28 18:48:31 Magno_Mortimer - Tu nie chodzi o moje poswiecenie Doktorze. May 28 18:48:37 Feyerabend Patrzac na wszystkich po kolei. May 28 18:48:40 Magno_Mortimer Twarz marszczy mi sie jak stary papirus. May 28 18:48:44 Feyerabend Najdluzej zawieszam wzrok na Magdarze. May 28 18:48:53 Feyerabend A potem przenosze go na pulkownika. May 28 18:48:56 Magdar Patrze na niego smutno May 28 18:48:58 Feyerabend - Pulkowniku. May 28 18:49:08 Feyerabend - Prosze ich aresztowac. May 28 18:49:11 Magdar -Ojcze, wyjdz. May 28 18:49:12 Feyerabend - Potem ich osadzimy. May 28 18:49:12 Dethan - Pulkowniku... Nie ma Boga w tych murach. May 28 18:49:15 Dethan - Nigdy Go tutaj nie bylo. May 28 18:49:27 Feyerabend - Wezniemy pod uwage pochodzenie tego wojownika. May 28 18:49:48 Feyerabend - I zlagodzimy wymiar kary. May 28 18:49:48 Magno_Mortimer - Doktorze. Obaj zdajemy sobie sprawe ze pochodzenie to w tym wypadku za malo. May 28 18:49:55 VirtanenA - Pulkowniku, czym dla pana jest herezja? May 28 18:49:56 Feyerabend - Pulkowniku. May 28 18:50:04 Feyerabend - Jestem gotow zaswiadczyc. May 28 18:50:10 Feyerabend - Ze padl ofiara spisku. May 28 18:50:14 Magdar -Ja tez, doktorze. May 28 18:50:19 Feyerabend - I jego wklad w to dzielo zniszczenia byl najmniejszy. May 28 18:50:22 Magno_Mortimer "A wiec to tak..." May 28 18:50:28 Magdar -Ze spisek uknules ty May 28 18:50:38 Dethan - Handlujesz prawda, doktorze? May 28 18:50:41 VirtanenA - Magdarze, manuskrypt... May 28 18:50:49 Feyerabend - Glupcy! May 28 18:50:56 Dethan - Ktory to juz raz?! May 28 18:51:01 Magdar -Pewnie dawno splonal, ale idz poszukaj May 28 18:51:04 Feyerabend - Czy wy wiecie, co by sie stalo, gdyby ten manuskrypt ujrzal swiatlo dzienne?! May 28 18:51:11 VirtanenA - Moge isc polkowniku? May 28 18:51:13 Magno_Mortimer - Jaki manuskrypt? May 28 18:51:16 Magno_Mortimer - Stac! May 28 18:51:22 Feyerabend - Klamliwy manuskrypt. May 28 18:51:26 Magdar -Obawiam sie, ze nic by sie nie stalo. May 28 18:51:28 Feyerabend - Podwazajacy wiare w jedynego Boga. May 28 18:51:29 VirtanenA - Niech pan posle ze mna ludzi. May 28 18:51:35 Magdar _ludzie pozostali by ludzmi May 28 18:51:41 Magno_Mortimer - Stac powiedzialem! - Daje znak zolnierzom. May 28 18:51:48 MG_BJ Zolnierze sa w gotowosci. May 28 18:51:50 Magdar -Z ich malymi osobistymi grzechami i podlosciami May 28 18:51:54 Feyerabend - Niech wszyscy zostana na swoim miejscu, prosze nikogo nie wypuszczac, pulkowniku. May 28 18:52:10 Feyerabend - Oni sa winni herezji. May 28 18:52:15 Feyerabend - Ale jesli sie poddadza. May 28 18:52:21 VirtanenA - Jestes jak zmija ktora wpija swoje zeby w ludzkie serca... May 28 18:52:23 Feyerabend - Zmniejszymy wymiar kary. May 28 18:52:30 Magno_Mortimer - W porzadku Doktorze. Oby jednak Twe slowa znalazly potwierdzenie! May 28 18:52:32 Magdar -A coz takiego nazywasz herezja? May 28 18:52:36 Feyerabend - Znajda. May 28 18:52:37 Magno_Mortimer - Magdarze... May 28 18:52:44 Magno_Mortimer Spogladam na syna. May 28 18:53:04 Magdar -Tak?! May 28 18:53:14 Magno_Mortimer - Zostaniesz pod eskorta moich ludzi. May 28 18:53:19 Magno_Mortimer - Twoi towarzysze takze. May 28 18:53:29 Magdar - Co zamierzasz?! May 28 18:53:31 Feyerabend - Pulkowniku... dziekuje. May 28 18:53:36 VirtanenA [ Nadal mam kartki w reku? May 28 18:53:40 Feyerabend Klaniam sie lekko pulkownikowi. May 28 18:53:45 MG_BJ [ Tak, tych kilka stron. Ale coz sa one teraz warte? May 28 18:53:52 Feyerabend Potem patrze smutno na Szpony. May 28 18:53:54 Magdar -Nie pozwol mu wygrac May 28 18:53:56 Feyerabend Na kazdego z osobna. May 28 18:54:06 Feyerabend "Szkoda, ze poswiecili zycie straconej sprawie" May 28 18:54:20 Magno_Mortimer Skinam glowa na zolnierzy. May 28 18:54:21 Feyerabend - Tu nie chodzi o wygrywanie, Magdarze. May 28 18:54:23 Feyerabend - To nie gra. May 28 18:54:27 Magdar -On bedzie szkodzil ludzia zaslaniajac sie imieniem Pana May 28 18:54:41 Magno_Mortimer - Zamilknij synu! May 28 18:54:41 Feyerabend - Ja ludzi ochraniam, nie szkodze im. May 28 18:54:52 VirtanenA - Szkodzisz, tak jak twoj poprzednik... May 28 18:54:58 Magdar - Oczywiscie, ze nie gra. W grze nie gina ludzie, tylko piony May 28 18:55:02 Feyerabend "Boze, to wszystko dla Ciebie..." May 28 18:55:22 Magno_Mortimer - Dosc tego! May 28 18:55:33 Magdar - Nie moge zatajac slow prawdy. Dobrze p tym wiesz May 28 18:55:36 Feyerabend - Czasami trzeba sie poswiecic, Magdarze. May 28 18:55:42 Magno_Mortimer Klade dlon na ramieniu syna. Druga spoczywa na broni. May 28 18:55:56 Magno_Mortimer - Mam nadzieje ze rozumiesz. May 28 18:56:13 Magno_Mortimer - Obowiazek i powinnosc. Ponad wszystko. May 28 18:56:14 Magdar - Tak, ale swoje zycie - nie zycie innych May 28 18:56:29 Magdar - Elric poswiecil swoje, a ty? May 28 18:56:34 Feyerabend - Czasami wlasne zycie nie wystarczy. May 28 18:56:39 MG_BJ Do holu, przez wielkie drzwi wejsciowe, wchodzi ktos jeszcze. May 28 18:56:40 VirtanenA - Anor tez je poswiecil... May 28 18:56:44 MG_BJ Nie widzicie go na razie. May 28 18:56:56 Feyerabend - A ci templariusze?! May 28 18:56:58 Magno_Mortimer - Straz! May 28 18:57:11 Feyerabend - Czy oni sie nie licza?! Czy nikogo nie obchodzi ich los?! May 28 18:57:16 Magno_Mortimer Robie kilka krokow w kierunku postaci. May 28 18:57:22 VirtanenA - Ciebie najmniej mowie smutno May 28 18:57:22 Magno_Mortimer Siegam po miecz. May 28 18:57:24 Feyerabend - Czy to, ze zgineli, o niczym nie swiadczy?! May 28 18:57:35 Magdar - Ciebie nie obchodzili, gdy posylales ich na smierc May 28 18:57:51 MG_BJ * * * May 28 18:58:15 MG_BJ "Czy chcialbys juz wypoczac na zielonych pastwiskach?" May 28 18:59:36 Zarzir - Jesli taka jest wola Pana... May 28 18:59:47 MG_BJ "Ale wiesz, ze masz jeszcze cos do zrobienia?" May 28 19:00:07 Zarzir - Wiem. May 28 19:00:19 MG_BJ "Wiec idz... I przekaz im Prawde. To moja, nie ich..." May 28 19:00:32 MG_BJ Zarzir powoli odzyskuje przytomnosc nieopodal glownego wejscia do twierdzy. May 28 19:00:38 MG_BJ Jest w oplakanym stanie. May 28 19:00:53 MG_BJ Obok widzi Xandosa, przebitego na wylot sterczaca pionowo belka rusztowania. May 28 19:01:09 MG_BJ Z szyi Xandosa zwisa jego srebrny krzyz. May 28 19:01:17 Zarzir Z szyi nekromanty zrywam swoj krzyz. May 28 19:01:44 Zarzir Stapam ciezko. May 28 19:01:50 MG_BJ Podazasz w kierunku wrot? May 28 19:02:14 Zarzir Wszystko. Wszystko boli. Trzymajac krzyz w reku zmierzam do wrot. May 28 19:02:26 MG_BJ Zarzir zataczajac sie podaza ku glownemu wejsciu. May 28 19:02:37 MG_BJ Sciska swoj krzyz w spotnialej dloni. May 28 19:02:44 MG_BJ Z okaleczonej twarzy cieknie krew. May 28 19:03:00 MG_BJ Ale Zarzir czuje tez bardzo silny bol promieniujacy od brzucha na cale cialo. May 28 19:03:06 MG_BJ Cos sie w nim urwalo. Cos w nim chlupocze. May 28 19:04:13 MG_BJ Zarzir wchodzi do holu. May 28 19:04:13 MG_BJ * * * May 28 19:05:09 Magno_Mortimer Staje naprzeciw. May 28 19:05:11 MG_BJ Do holu wkroczyl Zarzir. May 28 19:05:23 Feyerabend - Pulkowniku... to jeden z nich. May 28 19:05:26 Magno_Mortimer - Stac! May 28 19:05:29 Magdar -Ostatni z nas. May 28 19:05:36 Zarzir Rozgladam sie po holu, zataczajac sie na boki. May 28 19:05:38 MG_BJ Jest przygarbiony, przyciska odruchowo reke do brzucha. May 28 19:05:40 Magdar -To prawda. May 28 19:05:49 Magdar Ide do niego May 28 19:05:50 MG_BJ Pomiedzy brzuchem a reka ma swoj srebrny krzyz. May 28 19:06:01 MG_BJ Twarz zalewa mu krew. May 28 19:06:11 Zarzir Mruze oczy, zamglonym wzrokiem szukam po wnetrzu Magdara. May 28 19:06:20 VirtanenA - Dobry boze... May 28 19:06:25 Magdar -Zarzir... May 28 19:06:32 Magno_Mortimer "!!!" May 28 19:06:43 MG_BJ Przez twarz Magno przebiega dziwny skurcz. May 28 19:06:45 Magdar Ide pomoc Zarzir May 28 19:06:46 Magno_Mortimer "...blyskawica mysli. Obrazy... Strach" May 28 19:06:46 Zarzir - Ma... - kaszle krwia. May 28 19:06:47 Magdar owi May 28 19:06:58 MG_BJ Stoicie wszyscy mniej wiecej posrodku holu. May 28 19:07:01 Feyerabend Patrze to na pulkownika, to na Zarzira. May 28 19:07:08 MG_BJ Rycerze Mortimera otaczaja was, w gotowosci bojowej, ale speszeni. May 28 19:07:11 Feyerabend Staram sie zrozumiec, co sie dzieje. May 28 19:07:16 Magno_Mortimer "Nie... nie moze byc... o zgrozo!" May 28 19:07:28 Zarzir - Magdarze... - staram sie mowic glosno. Kolejna struzka krwi splynela mi po szyi. May 28 19:07:32 MG_BJ Nie rozumiecie strachu, ktory wykwitl na twarzy Magno. May 28 19:07:38 Magno_Mortimer "Czyzby to..." May 28 19:07:41 Magdar -Spokojnie. Zachowaj sily May 28 19:08:01 Zarzir Lecz to nie tylko krew splywa po policzkach Zarzira. May 28 19:08:02 Magdar -Ojcze, jak brzmi twoja decyzja May 28 19:08:12 Magno_Mortimer Nie reaguje. May 28 19:08:22 Magdar -Ja czy on? - wsazuje doktora May 28 19:08:22 Feyerabend - Pulkowniku... May 28 19:08:27 Magno_Mortimer Jak otepialy spogladam na przybysza. May 28 19:08:36 Zarzir Razem z krwia splywaja lzy. May 28 19:08:40 Feyerabend - Prosze ich wszystkich aresztowac. May 28 19:09:05 Zarzir - "Ojcze"... May 28 19:09:13 Magno_Mortimer - to TY! Nie... to nie moze byc... May 28 19:09:23 Magdar -Moje slowo czy jego? May 28 19:09:28 Magdar -?!? May 28 19:09:29 Magno_Mortimer "Czyzby ten... ten pomieszaniec mowil prawde...?!" May 28 19:09:31 Zarzir - Na... na moje "ojcze"... May 28 19:09:41 Zarzir - ...nie reagowales nigdy... May 28 19:09:57 Feyerabend - Pulkowniku! May 28 19:09:59 Magdar -??? May 28 19:10:02 Zarzir - ...kiedy spadlem z dachu i zlamalem noge... May 28 19:10:07 Feyerabend - Oni dalej sa wolni! May 28 19:10:09 VirtanenA - Eee.. co sie dzieje... May 28 19:10:13 Magno_Mortimer "Tyle lat... czterdziesci dlugich lat..." May 28 19:10:17 MG_BJ Virtanen i Dethan sa kompletnie oszolomieni. May 28 19:10:17 Zarzir - ...kiedy wypadlem z lozka... May 28 19:10:22 Feyerabend - Pulkowniku! May 28 19:10:24 Zarzir - ...gdy meczyly mnie koszmary... May 28 19:10:30 Feyerabend Widzac, ze nie reaguje. May 28 19:10:39 Magno_Mortimer - Zarzir... May 28 19:10:40 Zarzir - Nie bylo "ojca". May 28 19:10:42 Feyerabend Zwracam sie do ktoregos z oficerow. May 28 19:10:48 Feyerabend - Nie stojcie tak! May 28 19:10:50 Feyerabend - Aresztujcie ich! May 28 19:10:58 MG_BJ Oficer wzrusza ramionami. May 28 19:11:05 MG_BJ - Panie, to pulkownik Mortimer jest naszym dowodca. May 28 19:11:17 Magno_Mortimer Spogladam w kierunku Doktora z gniewem w oczach - "Stac!" May 28 19:11:18 Zarzir - Pulko... wniku... May 28 19:11:19 Feyerabend - A czy widzisz, ze on nie podejmuje zadnych dzialan? May 28 19:11:23 Magdar -Decyduj! May 28 19:11:27 Magno_Mortimer - Milcz! May 28 19:11:33 Magno_Mortimer Podchodze do Zarzira. May 28 19:11:39 Zarzir - ...czy... May 28 19:11:39 Feyerabend - Czy widzisz, ze tych heretykow nalezy aresztowac?! May 28 19:11:41 Magno_Mortimer Niepewnie... May 28 19:11:46 Zarzir Pluje krwia. May 28 19:11:51 Magno_Mortimer ... malymi krokami, powoli. May 28 19:11:56 Zarzir - ...jestem juz godzien?... May 28 19:12:09 Zarzir Widzac, ze mezczyzna sie zbliza, robie kilka krokow w tyl. May 28 19:12:21 Magdar -Zarzirze? May 28 19:12:26 Feyerabend - Aresztujcie ich, na Boga!!! May 28 19:12:31 Zarzir Spuszczam glowe. May 28 19:12:37 Zarzir Zbieram sily. May 28 19:12:38 MG_BJ Krzyk doktora Feyerabenda niesie sie po sali, ale nikt na niego nie reaguje. May 28 19:12:44 Zarzir I nuce melodie... May 28 19:12:46 Magno_Mortimer Ostrze miecza dotyka ziemi... Zaciskam mocniej uchwyt. May 28 19:12:51 Feyerabend "Boze, dopomoz..." May 28 19:13:07 Magdar -Skad to znasz...? May 28 19:13:21 Magno_Mortimer "Tyle lat... tyle lat..." May 28 19:13:25 Zarzir Nucac, unosze glowe. May 28 19:13:32 Magdar -Co to znaczy? May 28 19:13:35 Magno_Mortimer "Czyzby..." May 28 19:13:36 MG_BJ Zarzir nuci charkotliwie, dziwnie. May 28 19:13:43 Feyerabend - Pulkowniku! May 28 19:13:46 MG_BJ Ale melodia jest charakterystyczna, latwo rozpoznawalna. May 28 19:13:58 Magdar -Tak - zaczynam nucic z Zarzirem May 28 19:14:03 Zarzir Znow szukam Magdara wzrokiem. May 28 19:14:11 Magno_Mortimer "czyzby bezlitosne wicie fatum spletly powroz..." May 28 19:14:11 Feyerabend - Pulkowniku! May 28 19:14:18 Feyerabend - Prosze ich wszystkich aresztowac! May 28 19:14:24 Feyerabend - Tego czlowieka takze! May 28 19:14:35 Magno_Mortimer "O zgrozo..." May 28 19:14:36 Feyerabend - Jest najgrozniejszy. May 28 19:14:37 Zarzir Slyszac jego glos, trace rownowage. Upadam na kolana. May 28 19:14:38 VirtanenA - Mozemy prosic o wyjasnienia? - pytam niesmialo. May 28 19:14:43 MG_BJ Zarzir sie krztusi. May 28 19:14:56 Magdar Podtrzymuje Zarzira May 28 19:15:03 Magno_Mortimer - Zamilknij Doktorze Feyerabend! Zamilknij po stokroc! May 28 19:15:05 MG_BJ Magdar przykleka, podtrzymujac Zarzira. May 28 19:15:11 Zarzir - Pulkowniku... - ksztusze sie. May 28 19:15:11 Magno_Mortimer Na mojej twarzy pojawia sie gniew. May 28 19:15:13 Magdar -Spokojnie. Wytrzymasz May 28 19:15:22 Feyerabend Patrze ze zdumieniem na pulkownika. May 28 19:15:33 Magno_Mortimer Spogladam w kierunku Zarzira. May 28 19:15:36 Zarzir - Pulko... wniku... May 28 19:15:40 Magdar -Pamietaj, ze jestes moj... May 28 19:15:56 Magno_Mortimer "Przeklety..." May 28 19:15:56 Magdar -Musimy sie jeszcze policzyc. May 28 19:16:00 Feyerabend - Pulkowniku... May 28 19:16:30 Zarzir - DLACZEGO?! May 28 19:16:47 Magno_Mortimer - Zarzirze... ja... May 28 19:16:52 Zarzir Krzyk sam wyrwal sie z gardla Zarzira. May 28 19:17:01 Magno_Mortimer - Zarzirze... May 28 19:17:09 Magdar -Co?- patrze uwaznie na ojca May 28 19:17:33 Magno_Mortimer "Czterdziesci lat..." May 28 19:17:45 Magno_Mortimer "Czy to naprawde..." May 28 19:17:46 Feyerabend Ogladam cala scene z bezbrzeznym zdumieniem. May 28 19:17:49 Magno_Mortimer "... fatum?!" May 28 19:18:06 Magdar Czekam w napieciu. May 28 19:18:16 Zarzir - Odpo... odpowiadaaaj... May 28 19:18:41 Magno_Mortimer - Zamilknij! May 28 19:18:47 Magno_Mortimer - To wszystko Twoja wina! May 28 19:19:02 Magdar -Ojcze, co to ma zanczyc?! May 28 19:19:06 Feyerabend Wypuszczam z ulga powietrze. May 28 19:19:20 Zarzir Krople krwawych lez rozbijaja sie o kamienna posadzke. May 28 19:19:30 MG_BJ Spotniala dlon sciska krzyz. May 28 19:19:33 Magno_Mortimer Spogladam na Magdara. May 28 19:19:52 Magdar Odwzajemniam spojrzenie May 28 19:19:58 Magno_Mortimer - Synu... May 28 19:20:50 Magno_Mortimer - Mam nadzieje ze zrozumiesz... May 28 19:20:58 Zarzir Na dzwiek tego slowa, skierowanego do Magdara, spuszczam glowe jeszcze bardziej. May 28 19:21:08 Magno_Mortimer - Tyle lat minelo... czterdziesci lat... May 28 19:21:43 Magno_Mortimer Jakby bardziej do siebie - Wiara... piekne slowo, nieprawdaz... May 28 19:22:01 Zarzir - Nnn... nie spoczne... May 28 19:22:07 Magno_Mortimer Kiwam glowa w zamysleniu spogladajac w ziemie. May 28 19:22:20 Zarzir - ...poki... nie odzyskam odpo...wiedzi... May 28 19:22:20 Feyerabend - Pulkowniku... aresztuj ich. May 28 19:22:35 MG_BJ Doktor Feyerabend jak gdyby opadl z sil. May 28 19:22:40 Magno_Mortimer - Zamilcz! May 28 19:22:41 Magdar Czuje dreszcze na calym ciele May 28 19:22:44 Magno_Mortimer - Zamilcz powiadam! May 28 19:22:53 Feyerabend Opieram sie o sciane. May 28 19:22:59 Feyerabend Ocieram pot z czola. May 28 19:22:59 Magno_Mortimer Wskazuje mieczem to na Doktora to na Zarzira. May 28 19:23:04 Magno_Mortimer Widac gniew na mojej twarzy. May 28 19:23:12 Magno_Mortimer Gniew i wzrok... wpatrzony jakby w pustke. May 28 19:23:44 Magno_Mortimer Pot... strugami plynie po mojej twarzy. May 28 19:23:47 Feyerabend - Pulkowniku... dlaczego to wszystko jest takie trudne? May 28 19:23:51 Zarzir - ...wiara... May 28 19:23:58 Magno_Mortimer "o czterdziesci lat za duzo..." May 28 19:24:03 Feyerabend - Dlaczego? May 28 19:24:36 Magno_Mortimer - Trudne... co TY doktorze mozesz wiedziec?! May 28 19:24:42 Feyerabend - Dlaczego nie potrafi pan po prostu ich aresztowac? Przeciez - oddycham glosno - to tylko heretycy. May 28 19:24:53 Feyerabend - O wiele za duzo, pulkowniku, o wiele za duzo. May 28 19:24:55 Magdar - Ojcze, decyduj. Nasze losy sa w twoich rekach. May 28 19:25:07 Magno_Mortimer - Tylko 'heretycy'?! May 28 19:25:07 Zarzir - ...wiec... May 28 19:25:17 Magno_Mortimer - Tylko 'HERETYCY'?! May 28 19:25:24 Zarzir - ...nie odpowiesz... May 28 19:25:37 Zarzir - ...a czy... May 28 19:25:44 Feyerabend - Tak, pulkowniku, tylko heretycy. Odwrocili sie od Boga. May 28 19:26:06 Zarzir - ...zdra...dzisz i drugiego... syna?... May 28 19:26:09 Magno_Mortimer Robie dwa kroki w jego kierunku jakby szykujac sie do ciosu. May 28 19:26:15 Feyerabend - Dlatego prosze ponownie - niech pan ich aresztuje i miejmy juz to wszystko za soba. May 28 19:26:18 Magdar -..... May 28 19:26:21 Magno_Mortimer - Zabrac ich stad! May 28 19:26:28 Magno_Mortimer Wskazuje na zolnierzy. May 28 19:26:33 Feyerabend Oddycham z ulga. May 28 19:26:33 Magno_Mortimer - Precz! May 28 19:26:37 Magdar -COO!? May 28 19:26:40 Magno_Mortimer - Doktora takze! May 28 19:26:48 Feyerabend Patrze na pulkownika. May 28 19:26:52 MG_BJ - Panie...? - spogladaja niepewnie na pulkownika. May 28 19:26:54 Feyerabend Ale usmiecham sie lekko. May 28 19:27:02 Magno_Mortimer - Precz powiadam! May 28 19:27:11 Feyerabend - Tak, wezcie mnie. Zostawmy pulkownika w spokoju... May 28 19:27:16 Zarzir - ..."precz"... May 28 19:27:27 MG_BJ - Kogo mamy zabrac? - baknal jeden z rycerzy. May 28 19:27:28 Zarzir - ...tak mi odpowiadales... zawsze... May 28 19:27:28 Magno_Mortimer Podchodze do Zarzira nerwowym krokiem. May 28 19:27:47 Magno_Mortimer Klekam. May 28 19:27:51 Magno_Mortimer Lapie go za fraki. May 28 19:28:02 Magno_Mortimer - To wszystko Twoja wina przeklety! May 28 19:28:04 Magdar Patrze to na jednego to na drugiego May 28 19:28:05 Magno_Mortimer - Twoja!! May 28 19:28:11 Magdar -NIE!!! May 28 19:28:19 Magdar -SPOKOJ! May 28 19:28:23 MG_BJ Zolnierze usuneli na bok doktora, Virtanena i Dethana, ale nie usuneli z sali. May 28 19:28:36 MG_BJ Wszyscy z niedowierzaniem przygladaja sie tej scenie z odleglosci kilkunastu metrow. May 28 19:28:37 Magno_Mortimer - Straz, wyprowadzcie ich wszystkich! May 28 19:28:44 Magno_Mortimer - Chce zostac sam. May 28 19:28:46 Magno_Mortimer - Sam... May 28 19:28:46 Magdar -Nie wiem, co o tym sadzic, ale nie czas nato May 28 19:28:53 Magno_Mortimer - Sam z moim synem... May 28 19:29:03 Magno_Mortimer - PRECZ!!! May 28 19:29:05 Magdar -Uratuj nas albo zgub May 28 19:29:11 MG_BJ Wychodzicie z sali. May 28 19:29:16 Magdar -Ale zrob cos wreszzcie May 28 19:29:19 MG_BJ Straznicy usuwaja was wszystkich w cien jednej z kolumn. May 28 19:29:29 MG_BJ Mozecie stad obserwowac cala scene, ale sami nie jestescie zarazem widziani. May 28 19:29:36 MG_BJ Dwoch rycerzy, doktor Feyerabend, Dethan i Virtanen. May 28 19:29:51 Magno_Mortimer W pustke - Magdarze... synu... May 28 19:29:53 MG_BJ Magdar, Zarzir i Magno Mortimer zostali na srodku sali. May 28 19:30:02 Magno_Mortimer - Mam nadzieje ze mi kiedys wybaczysz... May 28 19:30:06 MG_BJ Potrzasniety przez Mortimera Zarzir zaniosl sie rzezacym kaszlem. May 28 19:30:10 Zarzir Oddycham coraz ciezej. May 28 19:30:13 Magno_Mortimer "... o czterdziesci lat za duzo..." May 28 19:30:22 Magno_Mortimer "Czas to zakonczyc." May 28 19:30:32 Magno_Mortimer Siegam po sztylet. May 28 19:30:36 Magdar -Nie moge uwierzyc w to co uslyszalem od Zarzira May 28 19:30:47 Magdar -STOJ! May 28 19:30:53 Magno_Mortimer "Muhktarze..." May 28 19:30:57 MG_BJ Magno wyciaga powolnym ruchem sztylet zza pazuchy. May 28 19:31:06 Magno_Mortimer "Przeklety Mukhtarze..." May 28 19:31:07 MG_BJ Zarzir kleczy naprzeciwko niego, spoglada na niego. May 28 19:31:13 Magdar Staje miedzy ojcem a Zarzirem May 28 19:31:19 Dethan Patrze calkowicie oszolomiony. May 28 19:31:31 Magdar Chwytam ojca za ramie May 28 19:31:37 Magdar _Mow! May 28 19:31:40 Magno_Mortimer "Obys scezl w piekle przeklety Muhktarze..." May 28 19:31:57 Magno_Mortimer Szybkie pchniecie sztyletem. May 28 19:32:06 Magno_Mortimer ".... oraz ja sam... w dniuw ktorym sie spotkalismy!" May 28 19:32:35 MG_BJ Magno osuwa sie wolno na ziemie. May 28 19:32:40 Magno_Mortimer - Zarzirzeee.... May 28 19:32:48 VirtanenA Przecieram oczy ze zdumienia May 28 19:32:49 MG_BJ Upada na ziemie, wbil sobie sztylet w piers. May 28 19:32:55 Magno_Mortimer - ... synu... May 28 19:32:55 Magdar -Czemu...? May 28 19:33:04 Feyerabend - Aresztujcie ich!!! - krzycze do rycerzy. May 28 19:33:20 MG_BJ Rycerze odstepuja niepewnie kilka krokow. May 28 19:33:25 Feyerabend Wyszarpuje sztylet i przykladam go do szyi czarodzieja. May 28 19:33:30 Zarzir Spuszczam glowe. May 28 19:33:40 MG_BJ Feyerabend rusza ze sztyletem na Dethana. May 28 19:33:47 MG_BJ Rycerze nie reaguja, zdezorientowani pospiesznie wychodza z sali. May 28 19:33:49 Dethan Cofam sie odruchowo. May 28 19:33:55 Magdar -Prawem krwi przejmuje dowodzenie! May 28 19:33:55 MG_BJ Dethan? Virtanen? May 28 19:33:59 Feyerabend - Aresztujcie ich! Na Boga! May 28 19:34:07 VirtanenA Cofamy sie May 28 19:34:08 Magdar -Pojmac doktora May 28 19:34:08 MG_BJ Tamci wybiegaja, nie zwracaja uwagi na slowa Magdara. May 28 19:34:09 Feyerabend - Jakim prawem krwi?! May 28 19:34:18 Feyerabend - Jestes heretykiem kalajacym nazwisko Mortimer! May 28 19:34:21 MG_BJ Zostaliscie sami w holu. Wasza trojka, Feyerabend i Magno. May 28 19:34:36 Magdar Klekam przy ojcu May 28 19:34:41 Magdar -Dlaczego? May 28 19:34:48 Dethan Cofam sie caly czas... May 28 19:35:08 Feyerabend [Wszyscy rycerze wyszli? May 28 19:35:23 MG_BJ [Tak. Kroczysz w kierunku Dethana z uniesionym sztyletem. May 28 19:35:23 Magdar Zyje jeszcze? May 28 19:35:30 MG_BJ Tak, ale umiera... May 28 19:35:31 VirtanenA Podchodze do doktora z boku May 28 19:35:35 Feyerabend Cofam sie. May 28 19:35:41 MG_BJ Wbil sobie sztylet pomiedzy plyty napiersnika, w okolice serca. May 28 19:35:44 Magdar -MOW! May 28 19:35:44 Feyerabend Szybkim krokiem opuszczam hol. May 28 19:35:47 Dethan Nagle krotka mysl. Anor. May 28 19:35:53 Feyerabend Ruszam za rycerzami. May 28 19:35:53 Magdar -Powiedz to wreszcie. May 28 19:36:00 MG_BJ Feyerabend stara sie wybiec za rycerzami. May 28 19:36:00 Dethan Potem druga. Bog. May 28 19:36:17 MG_BJ Magno skonal. May 28 19:36:19 Magdar Wstaje. May 28 19:36:24 VirtanenA Biegne na pietro May 28 19:36:26 Magdar I ruszam za doktorem May 28 19:36:28 Dethan Rece opadaja mi wzdluz bokow. Moze moglbym teraz zabic Feyerabenda. Moze moglbym sprobowac. Ale tego nie zrobie. May 28 19:36:38 MG_BJ Virtanen zlapal doktora w przejsciu. May 28 19:36:39 Dethan Juz nigdy. May 28 19:36:45 Zarzir Powoli osuwam sie na posadzke. May 28 19:36:50 Feyerabend - Pusccie mnie, a moze ocalicie glowy. May 28 19:36:54 MG_BJ Szamocza sie, ale Virtanen jest mimo wszystko silniejszy od Feyerabenda. May 28 19:37:12 Feyerabend W koncu przestaje. May 28 19:37:12 VirtanenA Staram sie wybic sztylet May 28 19:37:20 Dethan Nie zwracam uwagi na szamotanine. Podbiegam do Zarzira, probuje go podtrzymac. May 28 19:37:23 Feyerabend Rzucam sztylet na podloge. May 28 19:37:23 Magdar Podchodze do nich i chwytam doktora May 28 19:37:29 MG_BJ Virtanen wybija doktorowi sztylet z reki, ktory upada z brzdekiem na posadzce. May 28 19:37:38 MG_BJ Zarzir lezy, oddycha chrapliwie, z ust cieknie mu krew. May 28 19:37:40 Feyerabend - Zabijesz mnie, Magdarze? May 28 19:37:41 MG_BJ Ale zyje, jeszcze zyje. May 28 19:37:45 MG_BJ Obok lezy martwy Magno Mortimer. May 28 19:37:50 Magdar -Tak May 28 19:38:00 Dethan - Jak... -- potrzasam glowa, nie mogac mowic. May 28 19:38:00 Feyerabend - Coz... May 28 19:38:04 VirtanenA - O nie. May 28 19:38:10 Feyerabend - Po kims takim jak ty, mozna sie bylo tego spodziewac. May 28 19:38:19 Feyerabend - Ale wiesz, najgorsze jest to. May 28 19:38:22 Magdar -Wiem May 28 19:38:23 VirtanenA Podnosze sztylet May 28 19:38:28 Feyerabend - Ze czlowiek tak oddany Bogu jak twoj ojciec. May 28 19:38:35 MG_BJ Dethan: Mozesz odciagnac Zarzira w bok, pod kolumne. May 28 19:38:37 Feyerabend - Wydal na swiat kogos tak odrazajacego jak Ty. May 28 19:38:38 MG_BJ Zeby nie lezal, a usiadl. May 28 19:38:43 Dethan Tak zrobie. May 28 19:38:51 MG_BJ Dethan z trudem odciaga na bok Zarzira. May 28 19:38:55 VirtanenA Podzynam gardo doktorowi May 28 19:38:57 MG_BJ Zarzir: Nie straciles przytomnosci. May 28 19:39:03 Dethan Odpedzam od siebie mysl, ze Anor mogl miec racje. May 28 19:39:06 MG_BJ Virtanen wbija doktorowi sztylet po rekojesc w bok szyi. May 28 19:39:10 Feyerabend Charcze. May 28 19:39:16 Dethan [ Widze to? May 28 19:39:16 MG_BJ Doktor osuwa sie na ziemie z charkotem. May 28 19:39:17 Zarzir Mglistym wzrokiem rozlgadam sie dokola. May 28 19:39:22 MG_BJ [ Tak, Dethan, widzisz May 28 19:39:24 MG_BJ I umiera. May 28 19:39:27 VirtanenA - Jestesmy kwita, doktorze... May 28 19:39:33 MG_BJ * * * May 28 19:39:56 MG_BJ LUTY 1957 May 28 19:40:00 MG_BJ Na palenisku wesolo trzaska ogien. May 28 19:40:04 MG_BJ Na niedzwiedziej skorze rozciagnietej na debowej podlodze bawi sie dwoch chlopcow. May 28 19:40:07 MG_BJ Sa bracmi. May 28 19:40:11 MG_BJ Jeden ma szesc lat. Drugi trzy. May 28 19:40:14 MG_BJ Buduja zamek z drewnianych klockow. May 28 19:40:17 MG_BJ Nagle drzwi do pokoju sie otwieraja, May 28 19:40:23 MG_BJ podmuch zimnego powietrza z sieni szarpie ogniem na palenisku. May 28 19:40:27 MG_BJ W progu staje postawny mezczyzna o pochmurnej, surowej twarzy. May 28 19:40:30 MG_BJ - Zarzirze! - mowi szorstko do starszego z chlopcow. - Juz czas. May 28 19:40:34 MG_BJ Szesciolatek wstaje, wesolosc ulatnia sie z jego twarzy. May 28 19:40:38 MG_BJ - Pospiesz sie - glos mezczyzny jest zimny jak snieg otulajacy Kamieniec ze wszystkich stron. May 28 19:40:43 MG_BJ - Pozegnaj sie z bratem i chodz. May 28 19:40:46 MG_BJ Szesciolatek spoglada na braciszka, ktory, zbyt maly, by zrozumiec, co sie dzieje, May 28 19:40:48 MG_BJ beztrosko dobudowuje kolejna wieze do zamku. May 28 19:40:51 MG_BJ * * * May 28 19:41:17 MG_BJ Dethan odciagnal Zarzira pod kolumne, oparl go o nia plecami. May 28 19:41:25 MG_BJ Zarzir oddycha ciezko, nie stracil jeszcze przytomnosci. May 28 19:41:33 Magdar Podchodze do nich. May 28 19:41:35 Dethan Widzac, jak Alec morduje doktora, zaciskam bezsilnie piesci. May 28 19:41:38 MG_BJ Doktor Feyerabend lezy martwy w polnocnym przejsciu. May 28 19:41:41 MG_BJ Tamci rycerze uciekli. May 28 19:42:01 MG_BJ Zostaliscie sami w holu. May 28 19:42:04 Magdar -A ty czemu nic nie powiedziales? Przez caly czas... May 28 19:42:04 Zarzir - Magdarze... - szepcze. May 28 19:42:05 MG_BJ Tylko wasza czworka. May 28 19:42:08 MG_BJ Swiat wokol ucichl. May 28 19:42:08 Dethan - Nie dosc ci bylo zabijania? -- mowie z zacisnietymi zebami. May 28 19:42:30 Magdar Calkowicie ignoruje Dethana May 28 19:42:36 Dethan [Mowilem to do Aleca. May 28 19:42:39 VirtanenA - Dethanie.. To nie ty byles torturowany. I nie prosze bys to zrozumial... May 28 19:42:42 Magdar Patrze tylko na Zarzira May 28 19:42:52 VirtanenA - Byly tez... inne powody. May 28 19:42:55 MG_BJ Dethan rozmawiaja przyciszonymi glosami obok. May 28 19:43:00 MG_BJ Magdar nachyla sie nad Zarzirem. May 28 19:43:14 Dethan - Nie ja. Ale Anor byl. May 28 19:43:20 Zarzir - Jestes... dobrym czlowiekiem... May 28 19:43:36 Zarzir - ...dzielnym wojownikiem... May 28 19:43:45 VirtanenA - Tak... May 28 19:43:47 Dethan - I myslisz, ze ktorykolwiek z tych powodow moze wystarczyc? May 28 19:43:54 VirtanenA - Tak May 28 19:44:03 Magdar -Nigdy nie moglem cie zrozumiec... May 28 19:44:08 VirtanenA - Chocby ten ze nie zapomne swojego czynu do konca zycia... May 28 19:44:22 Magdar - Nie moge sobie nawet wyobrazic przez co przeszedles... May 28 19:44:32 Dethan - Ja tez... -- glos nagle mi sie zalamuje. May 28 19:44:35 VirtanenA - A teraz wybacz. Komus cos obiecalem. - Ruszam na pietro. May 28 19:44:39 Zarzir - ...Pan... Ojciec wywyzszy sie wsrod innych... May 28 19:45:04 Dethan Odruchowo zaciskam palce... Ale hak Thomasa stopil sie w zarze. May 28 19:45:20 Dethan Ostatnia pamiatka. May 28 19:45:24 Zarzir - ...i... i jestem dumny, ze jestes moim bratem... May 28 19:45:39 Dethan Przenosze wzrok na Zarzira i Magdara. May 28 19:45:51 Zarzir Ostatkiem sil unosze nieco krzyz. May 28 19:46:03 Dethan Zegnam sie, patrzac na nich. May 28 19:46:17 Magdar - Ja... ja z ciebie tez... May 28 19:46:22 Zarzir Zamroczony probuje wcisnac go w rece Magdara. May 28 19:46:42 Zarzir Chce sie jeszcze usmiechnac. May 28 19:46:46 Dethan Cicho odmawiam slowa najpiekniejszego psalmu, ktory pamietam. May 28 19:46:47 Magdar -Mimo wszystko... mimo to co nas poroznilo... May 28 19:46:54 Dethan - Chociazbym chodzil ciemna dolina... May 28 19:47:02 MG_BJ Po twarzy Magdara ciekna lzy, ale on sam nie jest chyba tego swiadom. May 28 19:47:08 Magdar Przyjmuje dlon Zarzira May 28 19:47:22 Dethan - Zla sie nie ulekne... Bo Ty... jestes ze mna. May 28 19:47:31 Zarzir - ...spotkal mnie zaszczyt... May 28 19:47:34 Magdar Przyjmuj ciezar, ktory niesie May 28 19:47:47 Dethan Patrze wokolo, na zbocza doliny. May 28 19:47:50 Zarzir - ...bo byles przy mnie i cie odnalazlem. May 28 19:47:58 Magdar - I mnie... May 28 19:48:05 Zarzir - ...i... i... chce... May 28 19:48:21 Magdar - Tak? May 28 19:48:32 Zarzir Lzy bardziej splywaja po policzkach. May 28 19:48:43 MG_BJ Do holu powraca Virtanen, staje nieopodal. May 28 19:49:08 Zarzir - ...prosze... odprowadz mnie... do Krolestwa... May 28 19:49:12 Dethan - Znalazles to, czego szukales? -- pytam cicho, bez gniewu. May 28 19:49:17 Dethan [Pytam Aleca. May 28 19:49:18 Zarzir - ...coup de grace... May 28 19:49:29 VirtanenA - Nie... Czeka mnie praca od podstaw... May 28 19:49:40 Magdar - Nie, bedziesz zyl... May 28 19:50:01 Dethan Bezwiednie kiwam glowa. May 28 19:50:01 VirtanenA Zblizam sie. May 28 19:50:04 Magdar - Ja... nie moge tak po prostu... teraz... May 28 19:50:09 Dethan Jakie to moze miec teraz znaczenie. May 28 19:50:12 Zarzir Z wysilkiem siegam pod plaszcz. May 28 19:50:44 Zarzir Chwile potem wysuwam swoja mizerykordie. May 28 19:50:56 MG_BJ Mizerykordia ma bardzo waskie ostrze. May 28 19:51:04 MG_BJ U jego podstawy wygrawerowano maly krzyzyk. May 28 19:51:08 Magdar Chwytam go za nadgarstek May 28 19:51:10 Zarzir - ...Pan mnie wzywa... May 28 19:51:19 Dethan "Mysterium Cosmographicum". Zaden wszechswiat nie da mi odtad powodow do zabicia czlowieka. Zaden wszechswiat nie jest tego wart. May 28 19:51:22 Magdar - Jeszcze nie. May 28 19:51:31 Dethan Zaden. May 28 19:51:47 Zarzir - ...ja... ja juz chyba... - kaszle krwia. May 28 19:51:54 Dethan Moze i inni kiedys to zrozumieja. May 28 19:52:06 Dethan Moze. May 28 19:52:14 Zarzir - ...mam miejsce w zastepie aniolow?... May 28 19:52:24 Magdar -Oczywiscie May 28 19:52:44 Magdar -Ale po co sie spieszyc. Mamy czas. May 28 19:52:46 Zarzir - ...chcialbym, zeby Ojciec mnie... docenil... May 28 19:52:54 Magdar -Mnostwo czasu. May 28 19:53:04 Magdar -Docenil cie. May 28 19:53:21 Zarzir - ...slysze... wzywa... May 28 19:53:36 Zarzir - ...prosze... May 28 19:53:37 Magdar -Jeszcze nie... May 28 19:53:44 Zarzir -...bracie... May 28 19:54:16 Magdar -Bracie... May 28 19:54:17 MG_BJ Mizerykordia wypada z dloni Zarzira. May 28 19:54:33 MG_BJ Zarzir umarl. Z otwartymi oczami wpatrzonymi w Magdara. May 28 19:54:34 Magdar -Pan udzielil ci laski... May 28 19:54:40 Dethan Milcze. May 28 19:54:44 MG_BJ Po policzku starszego z braci splywa jeszcze wolno lza. May 28 19:54:49 Magdar Patrze w martwe oczy brata. May 28 19:54:55 VirtanenA - Obys odnalazl spokoj... - mowie cicho. May 28 19:55:25 Magdar Po chwili unosze dlon i zamykam jego powieki. May 28 19:55:47 MG_BJ Czas stad isc. May 28 19:55:54 Dethan Tak... May 28 19:56:06 MG_BJ Ktoredy wychodzicie? Glownym wejsciem? Czy przez lochy, tam, gdzie zostaly wasze konie? May 28 19:56:27 Dethan - Co zrobimy... z nimi? -- Wskazuje na ciala Zarzira i Anora. May 28 19:56:42 Magdar - Zabierzemy. May 28 19:57:09 Magdar Wychodze na dziedziniec. May 28 19:57:42 MG_BJ Na ten wewnetrzny, blotnisty? May 28 19:57:48 Dethan Wychodze za Magdarem. May 28 19:57:57 Dethan - Jesli nie zdolamy ich zabrac ze soba... Moge... -- urywam. May 28 19:58:03 Magdar Tam gdzie poszli zolnierze ojca May 28 19:58:21 MG_BJ Wychodzisz na polnocny korytarz, ale nie ma tam nikogo. May 28 19:58:24 MG_BJ Wszyscy chyba pouciekali. May 28 19:58:33 MG_BJ Ale niedlugo zaroi sie tu od wojska z Nowej Jerozolimy. May 28 19:58:36 MG_BJ Powinniscie sie pospieszyc. May 28 19:58:41 Magdar - Nie. Mamy mnostwo czasu. May 28 19:58:51 Magdar Unosze cialo brata May 28 19:59:01 MG_BJ Magdar podzwignal martwego Zarzira. May 28 19:59:04 Magdar - Wezcie Anora. May 28 19:59:19 Magdar Ide do glownego wyjscia. May 28 19:59:41 Dethan Idziemy za nim. May 28 19:59:44 VirtanenA Pomagam Dethanowi niesc Anora May 28 19:59:48 MG_BJ Dethan niesie Anora, Virtanen mu pomaga. May 28 19:59:56 MG_BJ Wychodzicie przez glowne wejscie. May 28 20:00:11 MG_BJ Gdzies z boku widzicie martwego Xandosa, przebitego na wylot belka. Ale to przeciez nieistotne. May 28 20:00:19 MG_BJ Na wschodzie wstaje swit. May 28 20:01:04 Magdar Gdzies w glowie kolacze mi sie echo dawno wypowiedzianych slow. May 28 20:01:19 Magdar "Zwyciezylismy." May 28 20:01:26 MG_BJ Widzicie, ze w strone twierdzy jedzie spory oddzial. May 28 20:01:33 MG_BJ Jest jeszcze daleko, ale niedlugo tu bedzie. May 28 20:01:41 Magdar "...ale za jaka cene..." May 28 20:02:23 Dethan - Cos sie skonczylo... -- mowie, patrzac na pierwsze promienie switu. May 28 20:02:38 VirtanenA - ... I cos sie zaczyna... May 28 20:03:43 MG_BJ * * * May 28 20:03:43 MG_BJ Przeszli przez lochy, ta sama droga, ktora przybyli do twierdzy. May 28 20:04:02 MG_BJ Ich konie czekaly na zewnatrz. Piec rumakow. Ale tylko trzech ludzi. May 28 20:04:40 MG_BJ Pogrzebali poleglych towarzyszy kilkanascie kilometrow na polnoc od Nowej Jerozolimy, w ustronnym i spokojnym miejscu. May 28 20:06:25 MG_BJ Magdar zatrzymal krzyz Zarzira. May 28 20:06:40 MG_BJ Podrozowali przez jakis czas razem, na polnocny-wschod. May 28 20:06:43 MG_BJ Potem rozstali sie. May 28 20:07:12 MG_BJ Szpony przestaly istniec. May 28 20:07:31 MG_BJ A Vincent i Derrick... przepadli bez sladu. May 28 20:07:34 MG_BJ * * * May 28 20:08:33 MG_BJ Budzicie sie wsrod bieli. May 28 20:08:45 MG_BJ Jestescie cali i zdrowi, w waszych zwyczajowych ubraniach. May 28 20:08:59 MG_BJ Ksiega gdzies zniknela, podobnie jak reszta waszego ekwipunku. May 28 20:09:12 MG_BJ Tylko wasza dwojka i biel, wszedzie wokol biel. May 28 20:09:18 MG_BJ I cieniutka, ciemna linia na dalekim horyzoncie. May 28 20:09:34 MG_BJ Co robicie? May 28 20:09:44 Derrick_A Patrze na siebie, na Vincenta. May 28 20:09:55 Derrick_A Podskakuje lekko. May 28 20:10:00 Derrick_A Patrze na nasze cienie. May 28 20:10:05 MG_BJ Nie ma cieni. May 28 20:10:14 Vincent_ - Hmm, musze powiedziec ze wyobrazalem sobie Krolestwo Niebieskie troche inaczej May 28 20:10:18 MG_BJ Wydaje sie, ze pod wami nic nie ma... ale "grunt" jest stabilny. May 28 20:10:25 MG_BJ Widzicie nieopodal duze czarne litery. May 28 20:10:31 MG_BJ Wiruja, ukladaja sie w niezrozumialy napis. May 28 20:10:38 MG_BJ BLIHTER. May 28 20:11:00 Derrick_A - Blihter? May 28 20:11:07 MG_BJ Nic wam to nie mowi. May 28 20:11:13 MG_BJ Ale widzicie owa ciemna linie na dalekim horyzoncie. May 28 20:11:40 Derrick_A - Cokolwiek to ma znaczyc, dluga jeszcze droga przed nami. May 28 20:11:45 Vincent_ - Chodzmy, moze tam cos jest May 28 20:11:49 MG_BJ Ruszacie. May 28 20:11:54 MG_BJ Droga zajmuje wam kilkadziesat minut. May 28 20:12:03 MG_BJ Czujecie sie dziwnie lekko, nie czujecie w ogole zmeczenia. May 28 20:12:11 MG_BJ Ciemna linia okazuje sie wysokim, metalowym ogrodzeniem. May 28 20:12:18 MG_BJ Z wielka brama posrodku. May 28 20:12:22 MG_BJ Brama jest zamknieta. May 28 20:12:28 Derrick_A A co jest za nia? May 28 20:12:39 MG_BJ Widzicie, ze w wasza strone, po drugiej stronie ogrodzenia, ktos sie zbliza. May 28 20:12:55 Derrick_A - Wydaje mi sie, ze koniec jest w tym przypadku jedynie poczatkiem. May 28 20:13:00 MG_BJ Niewysoki czlowiek z krotka brodka. May 28 20:13:14 Vincent_ Odsuwam sie troche zeby wrota mialy sie gdzie otworzyc May 28 20:13:15 MG_BJ Wyglada dosc zabawnie, ubrany jest w jakis bialy stroj, bialy kapelusz. May 28 20:13:31 MG_BJ Opiera sie o brame po drugiej stronie, spoglada na was szelmowsko, przyglada wam sie dlugo. May 28 20:13:40 Derrick_A Usmiecham sie. May 28 20:13:46 Derrick_A Troche szelmowsko. May 28 20:13:48 MG_BJ - Przebyliscie daleka droge - mowi w koncu. May 28 20:13:50 Vincent_ Unosze pytajaco brew May 28 20:14:11 Vincent_ Kiwam potwierdzajaco glowa May 28 20:14:16 MG_BJ - Wiec jak, Vincencie? Zadaj swoje pytanie. Przeciez po to wlasnie tu przyszedles - usmiecha sie. May 28 20:15:04 Derrick_A Patrze wyczekujaco. May 28 20:16:00 MG_BJ - Hm? - unosi brew. May 28 20:16:19 Vincent_ - Czy Bog istnieje ? May 28 20:16:26 MG_BJ Uslyszeli smiech, ktory nie byl smiechem. May 28 20:16:29 MG_BJ Potem odpowiedz. May 28 20:16:36 MG_BJ A potem brama rozwarla sie szeroko i mogli wejsc do srodka. May 28 20:16:46 MG_BJ * * * May 28 20:17:02 MG_BJ Alec Virtanen zdolal wyniesc z Adragas-Gaud May 28 20:17:12 MG_BJ tylko kilkanascie z przeszlo stu stron rekopisu "Mysterium cosmographicum" Edwarda Elrica. May 28 20:17:16 MG_BJ Przez prawie dwa nastepne lata ukrywal sie u przyjacioł w Quartedec, w obawie, May 28 20:17:19 MG_BJ ze Inkwizycja bedzie go scigac. May 28 20:17:22 MG_BJ Mial racje. May 28 20:17:24 MG_BJ Ale Swietemu Oficjum nie udalo sie odnalezc Aleca, May 28 20:17:28 MG_BJ a potem cala sprawa powoli poszla w zapomnienie. May 28 20:17:31 MG_BJ Nikt nie wzial jej sobie bowiem do serca tak mocno, jak nieodzalowany doktor Feyerabend. May 28 20:17:37 MG_BJ Gdy skonczyla sie wojna, Virtanen ruszyl z resztka manuskryptu do al-Waz. May 28 20:17:40 MG_BJ Mial tam znajomych, ktorzy pomogli mu skontaktowac sie z arabskimi uczonymi. May 28 20:17:45 MG_BJ Alec przekazal im ocalala czesc rekopisu Elrica, May 28 20:17:53 MG_BJ lecz "Tajemnicy kosmograficznej" nie udalo sie niestety zrekonstruowac. May 28 20:17:56 MG_BJ Zasadnicza czesc aparatu matematycznego splonela w archiwum Adragas-Gaud. May 28 20:18:00 MG_BJ Zgorzknialy Virtanen powrocil do Zachodniego Krolestwa. May 28 20:18:03 MG_BJ Zawiodl swojego przyjaciela, Edwarda Elrica. May 28 20:18:06 MG_BJ Zawiodl Anora, ktory poswiecil poniekad zycie dla rekopisu. May 28 20:18:10 MG_BJ Virtanen zrezygnowal z pracy naukowej, przez nastepne miesiace bezcelowo wedrowal po krainie. May 28 20:18:14 MG_BJ Az w koncu podjal decyzje i udal sie ku wielkim kniejom zajmujacym centralna czesc kontynentu. May 28 20:18:23 MG_BJ Alec Virtanen postanowil powrocic do domu swych elfich przodkow, ktorego kiedys sie wyrzekl. Dawno, dawno temu. May 28 20:18:40 MG_BJ * * * May 28 20:18:40 MG_BJ Stoisz na skraju boru. May 28 20:18:46 MG_BJ Jest pozne popoludnie. May 28 20:19:02 MG_BJ Wydaje ci sie, ze las cie wzywa, ale wiesz, ze gdy tam powrocisz, nie bedzie juz odwrotu. May 28 20:19:27 MG_BJ Twoja decyzja? Twoja ostatnia decyzja? May 28 20:19:45 VirtanenA Tak. Juz czas. Juz czas odpoczac... May 28 20:20:04 VirtanenA I sprobowac zapomniec... May 28 20:20:36 VirtanenA Gorzka porazke... May 28 20:21:15 VirtanenA Zobaczyc znow matke... Moja twarz rozjasnia usmiech. May 28 20:21:29 MG_BJ Alec przestapil granice puszczy. May 28 20:21:35 MG_BJ Alec Virtanen przezyl jeszcze wiele, wiele lat. May 28 20:21:44 MG_BJ Ale dla swiata umarl wlasnie wtedy, gdy przekroczyl granice boru. May 28 20:21:48 MG_BJ Krotko po ekwinokcjum 1993 r. May 28 20:21:51 MG_BJ * * * May 28 20:21:58 MG_BJ Magdar powrocil do rodzinnego Kamienca. May 28 20:22:05 MG_BJ Zgodnie z prawem krwi, zostal kasztelanem. May 28 20:22:08 MG_BJ Wiele nastepnych lat spedzil pracujac w kuzni. May 28 20:22:13 MG_BJ Z zacieciem i determinacja. May 28 20:22:21 MG_BJ W ciagu kilku lat wykul siedem wspanialych ostrzy. May 28 20:22:25 MG_BJ Prosty niczym krzyz, ciezki poltorak. May 28 20:22:28 MG_BJ Klasyczny, zolnierski brzeszczot o wymyslnej rekojesci. May 28 20:22:31 MG_BJ Kruche, waskie ostrze o czerwonym polysku. May 28 20:22:35 MG_BJ Krotka szable z wielowarstwowej stali. May 28 20:22:38 MG_BJ Doskonale wywazony noz do rzucania ozdobiony wizerunkiem cykady. May 28 20:22:41 MG_BJ Sztylet, na klindze ktorego wirowaly kola w kolach. May 28 20:22:43 MG_BJ I drugi sztylet, opleciony grawerunkiem wezy i roslin. May 28 20:22:48 MG_BJ Szpony Jednej Bestii. May 28 20:22:51 MG_BJ I katharsis dla Magdara Mortimera. May 28 20:22:57 MG_BJ Potem ponownie wyruszyl na szlak pozostawiajac w Kamiencu swego namiestnika. May 28 20:22:59 MG_BJ Podrozowal przez wiele, wiele lat. May 28 20:23:06 MG_BJ Opowiadajac historie o dwoch braciach i ich ojcu. May 28 20:23:11 MG_BJ W koncu powrocil do rodzinnego domu. May 28 20:23:16 MG_BJ Rzadzil polnocnymi rubiezami Acherontu twarda, lecz sprawiedliwa reka. May 28 20:23:20 MG_BJ Ozenil sie, doczekal gromadki dzieci. May 28 20:23:23 MG_BJ Magdar Mortimer dozyl w sile i zdrowiu sedziwego wieku. May 28 20:23:26 MG_BJ Zmarl dwa tygodnie po swych siedemdziesiatych czwartych urodzinach. May 28 20:23:28 MG_BJ Lecz to nie starosc go zmogla. May 28 20:23:32 MG_BJ * * * May 28 20:23:47 MG_BJ Drzwi komnaty otwieraja sie, zaaferowany Wilhelm, w skorzanej zbroi, May 28 20:23:54 MG_BJ przerywa ci poobiedni wypoczynek. May 28 20:24:00 MG_BJ - Kasztelanie! Jednak przybyli! Graham i jego oddzial sa pod palisada, May 28 20:24:04 MG_BJ zadaja rekompensaty, groza oblezeniem. May 28 20:24:24 Magdar -Coz to ma znaczyc! May 28 20:24:50 MG_BJ - Ano! Ale chca jeszcze negocjacji. May 28 20:24:59 MG_BJ - Tylko cos im krzywo z oczu patrzy - mruczy groznie Wilhelm. May 28 20:25:27 Magdar - Przygotuj ludzi. Skoro nalegaja, nie wypada odmowic. May 28 20:25:31 MG_BJ * * * May 28 20:25:39 MG_BJ Magdar Mortimer, zdradziecko trafiony beltem, skonal na sniegu, May 28 20:25:42 MG_BJ w scinanej mrozem kaluzy wlasnej krwi. May 28 20:25:45 MG_BJ W ostatnich sekundach zycia na jego twarzy wykwitl usmiech. May 28 20:25:50 MG_BJ Wreszcie bowiem zdolal przypomniec sobie chwile spedzone w dziecinstwie z bratem. May 28 20:25:54 MG_BJ A usilowal, na prozno, przez pol zycia. May 28 20:25:56 MG_BJ * * * May 28 20:26:32 MG_BJ Po wydarzeniach w Adragas-Gaud Dethan powrocil do Megalos. May 28 20:26:36 MG_BJ Probowal odnalezc swojego dawnego mistrza, lecz Nethor zmarl minionej jesieni. May 28 20:26:40 MG_BJ Dethan poswiecil sie bez reszty studiowaniu magii elementalistycznej. May 28 20:26:43 MG_BJ Po poznaniu wielu zaklec z dziedziny magii wody, pochlonela go nauka czarow leczniczych. May 28 20:26:50 MG_BJ Dethan nigdy nie odzyskal pelni swej mocy, ale te czesc, ktora odzyskal, May 28 20:26:57 MG_BJ byla wystarczajaca, by moc pomagac ludziom. May 28 20:27:01 MG_BJ Przez wiele dlugich lat mag wedrowal po swiecie niosac slowa otuchy May 28 20:27:04 MG_BJ i uzdrawiajace zaklecia ludziom w potrzebie. May 28 20:27:16 MG_BJ Wiedzial, ze Anor i Zarzir byliby z niego dumni. May 28 20:27:19 MG_BJ Po pewnym czasie po Megalos zaczely krazyc opowiesci May 28 20:27:22 MG_BJ o tajemniczym czarodzieju-lekarzu oszpeconym brzydka blizna na twarzy, May 28 20:27:24 MG_BJ ktory pojawial sie znikad w chwilach wielkiej potrzeby May 28 20:27:29 MG_BJ i nie zadal zadnej zaplaty za udzielona pomoc. May 28 20:27:32 MG_BJ Dethan odnalazl spokoj ducha. Odnalazl swe powolanie. May 28 20:27:34 MG_BJ Mijaly dziesieciolecia. May 28 20:27:37 MG_BJ Dethan na starosc osiadl w malej wiosce. May 28 20:27:39 MG_BJ W Saragrave na poludniowym skraju Lasu Imperatora. May 28 20:27:45 MG_BJ Wiedzial, ze przynajmniej jeden z jego zmarlych w Adragas-Gaud towarzyszy May 28 20:27:48 MG_BJ chcial tam kiedys wrocic. May 28 20:27:50 MG_BJ Przez te wszystkie lata wiele roznych rzeczy mozna bylo dostrzec w oczach Dethana. May 28 20:27:54 MG_BJ Bol. May 28 20:27:57 MG_BJ Strach. May 28 20:27:59 MG_BJ Zwatpienie. May 28 20:28:02 MG_BJ Rozpacz. May 28 20:28:04 MG_BJ Ale gdy dotarl wreszcie do Saragrave konczac swa dluga, dluga podroz May 28 20:28:08 MG_BJ w jego oczach dostrzec mozna bylo tylko spokoj. May 28 20:28:10 MG_BJ Spokoj i wiare tak silne i niezachwiane, May 28 20:28:13 MG_BJ ze malo komu udaje sie je w swym zyciu odnalezc. May 28 20:28:15 MG_BJ * * * May 28 20:28:21 MG_BJ Wrzesniowy wieczor zapadal szybko. May 28 20:28:24 MG_BJ Nadal bylo cieplo, lecz podmuchy chlodu zapowiadaly nadciagajaca dziarskim krokiem jesien. May 28 20:28:28 MG_BJ Osiemdziesieciopiecioletni Dethan siedzial, jak zwykle o tej porze dnia, May 28 20:28:30 MG_BJ na laweczce przed swym domem. May 28 20:28:32 MG_BJ Towarzyszyl mu mlody Gerhart, ktory za dwa dni mial wyruszyc do stolicy, May 28 20:28:36 MG_BJ by rozpoczac nauke w akademii magii. May 28 20:28:39 MG_BJ - Mistrzu -- odezwal sie niepewnie chlopak -- zastanawialem sie nad tym, co mi mowiles, May 28 20:28:50 MG_BJ ale nie potrafie zrozumiec... Jak to -- wiara, nie moc? Hener czyni przeciez wyrazne May 28 20:28:54 MG_BJ rozroznienie pomiedzy wiara a moca. W tym rozdziale, gdzie porownuje powolanie kaplanski May 28 20:28:56 MG_BJ do czarodziejskiego. Jak to jest? -- podnosi bezradne spojrzenie na Dethana. May 28 20:29:09 Dethan Lagodny usmiech rozjasnia twarz starca. May 28 20:29:22 Dethan - Musisz sie jeszcze wiele nauczyc, moj drogi. May 28 20:29:35 Dethan - Przede wszystkim nie wierz w to, co pisza w ksiazkach. May 28 20:29:42 Dethan - Zwlaszcza o wierze. May 28 20:30:16 Dethan - A jesli pisze to naukowiec... -- smieje sie. May 28 20:30:29 Dethan - ...to bez zalu wydrzyj te strony. May 28 20:30:39 MG_BJ Gerhart usmiecha sie niepewnie. May 28 20:30:50 Dethan - Wiary nie da sie tak opisac. May 28 20:30:53 Dethan - Ale pamietaj: May 28 20:30:59 Dethan - To nie moc wyznacza, kim jestes. May 28 20:31:07 Dethan - Lecz wiara. May 28 20:31:26 MG_BJ * * * May 28 20:31:26 MG_BJ Dethan umarl tego samego wieczoru. May 28 20:31:29 MG_BJ W polowie wrzesnia 2053 r. May 28 20:31:31 MG_BJ Pogodzony ze swiatem. May 28 20:31:34 MG_BJ I z samym soba. May 28 20:31:39 MG_BJ Serce odmowilo wreszcie posluszenstwa. May 28 20:31:44 MG_BJ I tym oto sposobem, May 28 20:31:47 MG_BJ przeszlo pol wieku po ich pierwszym spotkaniu, May 28 20:31:51 MG_BJ u schylku wyjatkowo pieknego lata, May 28 20:31:55 MG_BJ Szpony spotkaly sie raz jeszcze. May 28 20:32:27 MG_BJ May 28 20:32:27 MG_BJ May 28 20:32:27 MG_BJ May 28 20:32:27 MG_BJ Wystapili May 28 20:32:27 MG_BJ May 28 20:32:32 MG_BJ Tomasz Dabrowski...............Edward Elric / Derrick Araya May 28 20:32:38 MG_BJ Michal Klosowski...............Magdar Mortimer May 28 20:32:43 MG_BJ Maciej Krasuski................Alec Virtanen May 28 20:32:48 MG_BJ Stanislaw Krawczyk.............Dethan May 28 20:32:52 MG_BJ Tomasz Sroczynski..............Thomas Abarden / Vincent Abhorros May 28 20:32:55 MG_BJ Robert Slisz...................Anor May 28 20:32:59 MG_BJ Andrzej Tokarski...............Swierszcz May 28 20:33:03 MG_BJ Mateusz Wisniewski.............Zarzir Acum Mortimer May 28 20:33:06 MG_BJ May 28 20:33:09 MG_BJ oraz May 28 20:33:10 MG_BJ May 28 20:33:14 MG_BJ Adam Kunikowski................Welus May 28 20:33:17 MG_BJ May 28 20:33:20 MG_BJ ze specjalnym udzialem May 28 20:33:20 MG_BJ May 28 20:33:24 MG_BJ Marka Bednarczuka May 28 20:33:24 MG_BJ w roli May 28 20:33:24 MG_BJ Vitta don Lucci May 28 20:33:29 MG_BJ May 28 20:33:33 MG_BJ Arkadiusza Slowika May 28 20:33:33 MG_BJ w roli May 28 20:33:33 MG_BJ doktora Abrahama Feyerabenda May 28 20:33:39 MG_BJ May 28 20:33:44 MG_BJ Corwina Visuala May 28 20:33:44 MG_BJ w roli May 28 20:33:44 MG_BJ Magno Mortimera May 28 20:33:48 MG_BJ May 28 20:33:56 MG_BJ May 28 20:33:58 MG_BJ Muzyka May 28 20:33:59 MG_BJ May 28 20:34:03 MG_BJ Akira Yamaoka May 28 20:34:03 MG_BJ Antonio Vivaldi May 28 20:34:03 MG_BJ Basil Poledouris May 28 20:34:03 MG_BJ Blackmore's Night May 28 20:34:03 MG_BJ Blind Guardian May 28 20:34:08 MG_BJ Carmina Burana May 28 20:34:08 MG_BJ Carmine Coppola May 28 20:34:08 MG_BJ Carter Burwell May 28 20:34:08 MG_BJ Coma May 28 20:34:08 MG_BJ Corvus Corax May 28 20:34:11 MG_BJ Deadlock May 28 20:34:11 MG_BJ Edvard Grieg May 28 20:34:11 MG_BJ Enigma May 28 20:34:11 MG_BJ Ennio Morricone May 28 20:34:11 MG_BJ Era May 28 20:34:15 MG_BJ Eric Serra May 28 20:34:15 MG_BJ Graeme Revell May 28 20:34:15 MG_BJ Gregorian May 28 20:34:15 MG_BJ Hans Zimmer May 28 20:34:15 MG_BJ Harry Gregson-Williams May 28 20:34:15 MG_BJ Helloween May 28 20:34:15 MG_BJ James Newton Howard May 28 20:34:15 MG_BJ Johann Sebastian Bach May 28 20:34:21 MG_BJ John Debney May 28 20:34:21 MG_BJ Juno Reactor May 28 20:34:21 MG_BJ Kronos Quartet May 28 20:34:21 MG_BJ Kult May 28 20:34:21 MG_BJ Mark Morgan May 28 20:34:21 MG_BJ Masami Ueda May 28 20:34:21 MG_BJ Michal Lorenc May 28 20:34:21 MG_BJ Nancy Wilson May 28 20:34:25 MG_BJ Nobuo Uematsu May 28 20:34:25 MG_BJ Raz Dwa Trzy May 28 20:34:25 MG_BJ Robert Rodriguez May 28 20:34:25 MG_BJ Royksopp May 28 20:34:25 MG_BJ Secret Garden May 28 20:34:25 MG_BJ Shiro Sagisu May 28 20:34:25 MG_BJ Sting May 28 20:34:25 MG_BJ Tadeusz Wozniak May 28 20:34:30 MG_BJ The Cranberries May 28 20:34:30 MG_BJ Vangelis May 28 20:34:30 MG_BJ Wojciech Kilar May 28 20:34:30 MG_BJ www.freeplaymusic.com May 28 20:34:30 MG_BJ Zbigniew Preisner May 28 20:34:30 MG_BJ ...i inni May 28 20:34:33 MG_BJ May 28 20:34:34 MG_BJ May 28 20:34:50 MG_BJ Konsultanci May 28 20:34:50 MG_BJ May 28 20:34:55 MG_BJ Krzysztof Myszoglad (prawo koscielne) May 28 20:34:55 MG_BJ Robert Slisz (medycyna) May 28 20:34:57 MG_BJ May 28 20:34:58 MG_BJ May 28 20:35:01 MG_BJ Panel muzyczny May 28 20:35:01 MG_BJ May 28 20:35:05 MG_BJ Mariusz Fabijanski May 28 20:35:05 MG_BJ Andrzej Tokarski May 28 20:35:06 MG_BJ May 28 20:35:06 MG_BJ May 28 20:35:10 MG_BJ Podziekowania May 28 20:35:12 MG_BJ May 28 20:35:15 MG_BJ Tomasz Dabrowski (WWW) May 28 20:35:18 MG_BJ Maciej Krasuski (grafika i hosting) May 28 20:35:21 MG_BJ May 28 20:35:21 MG_BJ May 28 20:35:22 MG_BJ May 28 20:35:24 MG_BJ Rozegrane na serwerach May 28 20:35:26 MG_BJ May 28 20:35:29 MG_BJ EFNet May 28 20:35:29 MG_BJ Freenode May 28 20:35:29 MG_BJ IRCNet May 28 20:35:30 MG_BJ May 28 20:35:30 MG_BJ May 28 20:35:35 MG_BJ Efekty specjalne May 28 20:35:36 MG_BJ May 28 20:35:39 MG_BJ Imagination Infinite Inc. May 28 20:35:40 MG_BJ May 28 20:35:41 MG_BJ May 28 20:35:41 MG_BJ May 28 20:35:46 MG_BJ Scenariusz i rezyseria May 28 20:35:47 MG_BJ May 28 20:35:50 MG_BJ Borys Jagielski May 28 20:35:52 MG_BJ May 28 20:35:52 MG_BJ May 28 20:35:53 MG_BJ May 28 20:36:12 MG_BJ ....::COUP DE GRACE::.... May 28 20:36:12 MG_BJ 10.10.2004 --- 28.05.2006 May 28 20:36:22 MG_BJ May 28 20:36:22 MG_BJ May 28 20:36:23 MG_BJ May 28 20:36:52 MG_BJ Koniec